Witam..
Tak jak podałam w temacie jak sobie z tym poradzić? Zostałam sama z 4-miesięcznym dzieckiem.. Bez żadnego wsparcia, miłości.. A nawet bez znajomych..
Zastanawiam sie co ze mną jest nie tak, że on odszedł i zostawił.. Czy jest szansa na miłość? Kto będzie chciał kobiete, która ma tylko dziecko? A może całe życie będę miała pecha..
Podobne tematy
Hej Autorko,
Przede wszystkim pamiętaj o jednym : cokolwiek by sie nie działo, juz nigdy nie będziesz sama. Zawsze będziesz miała kogos kto Cie kocha. Masz cudownego maluszka, pochwał sie czy to synek czy córcia? Kiedy sie urodził? 4 miesiące czyli we wrzesniu?
Nie znam Twojej sytuacjim nie wiem dlaczego chłopak odszedł. Masz rodzine ktora moze Ci pomoc? Pamietaj ze całe zycie przed Toba. Cyfra w nicku to Twoj wiek? Dasz sobie radę, zobaczysz. Napisz cos wiecej jesli chcesz ![]()
Hej Autorko,
Przede wszystkim pamiętaj o jednym : cokolwiek by sie nie działo, juz nigdy nie będziesz sama. Zawsze będziesz miała kogos kto Cie kocha. Masz cudownego maluszka, pochwał sie czy to synek czy córcia? Kiedy sie urodził? 4 miesiące czyli we wrzesniu?
Nie znam Twojej sytuacjim nie wiem dlaczego chłopak odszedł. Masz rodzine ktora moze Ci pomoc? Pamietaj ze całe zycie przed Toba. Cyfra w nicku to Twoj wiek? Dasz sobie radę, zobaczysz. Napisz cos wiecej jesli chcesz
Synek (najlepsze co mnie spotkało), urodził się w sierpniu.. Teraz będzie miał 5 miesięcy.. Był z nami na początku, nie potrafił wziąść odpowiedzialności za swoje czyny, uważał że każdy musi tylko nie on.. W końcu spakowal się i odszedł.. Teraz uważa, że się zmienił, że bedzie lepiej.. Ale to był toksyczny zwiazek bez szacunku i zaufania z jego strony.. Tak, mam mame i babcie.. Gdyby nie one to nie wiem co bym zrobiła.. Teraz rocznikowo mam 20.
Gratuluje synka
moze jest zodiakalnym Lwem, znaczy ze bedzie silnym facetem ![]()
A tak powaznie, słuchaj, masz 20 lat. Jestes młoda ale juz nie dziecko. Dasz sobie radę. Dobrze ze masz mamę i babcie. Kobiety są silne, uwierz
poradzicie sobie. Domyślam sie ze jest Ci ciezko. W koncu masz malutkie dziecko. Ale moze to lepiej ze chlopak odszedł, do facto masz jeden problem z głowy a mowisz sama ze nie potrafił byc odpowiedzialny. Pamiętaj dziewczyno. Masz prawie 20 lat i poradzisz sobie. Całe zycie przed Toba. Co w ogole teraz robisz, uczysz sie, studiujesz ?
Jak narazie siedzę w domu, ale mam zamiar iść do szkoły jak mały skończy rok.. Powiem Ci, że najgorsze jest to, że siedzisz całymi dniami w domu, nie masz gdzie i z kim wyjść.
Dobry plan z tą szkoła. Wiesz, musisz sie uczyć by zdobyć zawód i byc w przyszłości niezależna finansowo. To bardzo wazne dla kobiety. Także za naukę trzymam kciuki ![]()
Co do wyjsć z domu - rozumiem, ze chciałabyś z kimś pogadac spotkac sie, umowic z kolezanka. Nie wiem dlaczego teraz nie masz znajomych ale musisz to po prostu przeczekać. Teraz jest zima możesz mieć gorszy nastrój... Ale wkrótce przyjdzie wiosna, zobaczysz ze z większym entuzjazmem zaczniesz np z małym wychodzić na spacery. A nóż widelec poznasz tam inne mamy
a juz na pewno poznasz ludzi gdy zaczniesz sie uczyć. Mały juz podrośnie wiec latwij sie bedzie spotkac. Uszy do gory
a jak chcesz to pisz tutaj. Jesli mi cos pomocnego wpadnie do głowy to napisze ![]()
Ze znajomymi to było tak, że nigdy ich nie miałam. Zawsze byłam z daleka od wszystkich.. Jestem zbyt nieśmiała.. No ale może się uda. :-)
Pewnie ze sie uda ![]()
Nie wiem czy wiesz, ale kobieta ktora ma dziecko często sie zmienia. Nabiera odwagi. Zobaczysz, to przełoży sie na inne sfery Twojego zycia ![]()
Czytając twój post przypomina sie mi moja sytuacja sprzed dwóch lat. Tez zostalam sama z dzieckiem. Bez znajomych wsparcia pieniedzy mieszkania. Nie miałam nic. Zlitowal sie nademna brat który pomógł mi jedynie dlatego iż jego dziewczyna go o to poprosila ( taki brat). Mniejsza z tym wziął mnie na mieszkanie. Male dwa pokoiki on z dziewczna jaz dzieckiem. Weosolo nie bylo. Dodatkowo brat oświadczył iż nie bedzie mi pomagal w żaden inny sposób i mam iść do pracy. No tak chetnie ale co z dzieckiem. Za mala do przedszkola a na prywatny zlobek nie miałam pieniedzy. Zlitowala sie babcia malej i zaproponowala pomoc. Ale bylo ale. Mala mialabycbu niej caly tydzień a u mnie tylko na sobotę i pól noedzieli. Chcial nie chcial musiałam się zgodzić i tak przez trzy miesiące widziałam mala tylko w weekend. Pracowałam ale duzo nie zarabialam ale zylam jako tako. Pozniej jednak szczęście sie do mnie usmiechnelo poznałam chłopaka i zakochalismy sie. Wynajęliśmy mieszkanie i do dzis jestesmy razem.
Czytając twój post przypomina sie mi moja sytuacja sprzed dwóch lat. Tez zostalam sama z dzieckiem. Bez znajomych wsparcia pieniedzy mieszkania. Nie miałam nic. Zlitowal sie nademna brat który pomógł mi jedynie dlatego iż jego dziewczyna go o to poprosila ( taki brat). Mniejsza z tym wziął mnie na mieszkanie. Male dwa pokoiki on z dziewczna jaz dzieckiem. Weosolo nie bylo. Dodatkowo brat oświadczył iż nie bedzie mi pomagal w żaden inny sposób i mam iść do pracy. No tak chetnie ale co z dzieckiem. Za mala do przedszkola a na prywatny zlobek nie miałam pieniedzy. Zlitowala sie babcia malej i zaproponowala pomoc. Ale bylo ale. Mala mialabycbu niej caly tydzień a u mnie tylko na sobotę i pól noedzieli. Chcial nie chcial musiałam się zgodzić i tak przez trzy miesiące widziałam mala tylko w weekend. Pracowałam ale duzo nie zarabialam ale zylam jako tako. Pozniej jednak szczęście sie do mnie usmiechnelo poznałam chłopaka i zakochalismy sie. Wynajęliśmy mieszkanie i do dzis jestesmy razem.
Dobre tyle, że mam kochaną mame i mi pomaga.. A ile mała teraz ma(jak można wiedzieć)? Szczęście Ci dopisało. Mam nadzieję, że ja też poznam "tego jedynego". Tylko gdzie Go szukać?
Pewnie ze sie uda
Nie wiem czy wiesz, ale kobieta ktora ma dziecko często sie zmienia. Nabiera odwagi. Zobaczysz, to przełoży sie na inne sfery Twojego zycia
Dziękuję za słowa otuchy
miejmy nadzieję, że wszystko w końcu się ułoży:)
Będzie dobrze:-) napisz co u Ciebie:-)