netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

600km, nie problem, to co?

22 odpowiedzi2 995 wyświetleńzałożony przez firkragg, 04.01.2016

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1

Temat: 600km, nie problem, to co?

Witam, nigdy nie mialem okazji wczesniej nabrac doswiadczenia w znajomosciach internetowych dlatego prosilbym o rade, w ponizej opisanym historii-problemie.

Poznalismy sie miesiac temu in-game [ta wiem ze krotko], potrafilismy spedzac ze soba czas na komunikatorze glosowym godzinami [czasem z 8] gadajac i gadajac [ofc kamerka tez byla] , wszystko ok super.
Odległosc miedzy nami wynosi  okolo 600km, ja mam 25 lat, ona 19.
Niedawno padla propozycja spotkania z mojej strony, wyrazila zgode. [Dla mnie odleglosc/pieniadze/czas ktory moge w cos poswiecic nie stanowia problemu]
Problem jednak spotkania zaczyna troche mnie irytowac, mianowicie w rozmowie podala ze chcialby to zrobic za 4 miesiace, moze 5. Ja pracuje 6mscy w roku za granica jako tlumacz, wiec z prostych obliczen wynika, ze gdy spotkamy sie 1szy raz, ja chwile pozniej bede musial wyjechac.
Staralem sie ja uswiadomic, ze ten czas ktory mam wolny, jest dla mnie w 100% wolny i niemialbym problemu wyjechac dzisiaj, wynajac hotel, pospacerowac 2-3 dni w weekend i wrocic do siebie.
Mowilem jej ze nie interesuje mnie samo gadanie/kamerka, ze chcialbym zobaczyc jak sie usmiecha irl, ze chcialbym moc ja dotknac za dlon itd.
Dziewczyna jest dziewica [nie ulega watpliwosci, nie raz gdy zartuje na temat tych spraw, daje mi do zrozumienia ze ona z tego nie chce zartowac, sama sprawa dotkniecia jej dloni, wywolala u niej cisze na kilkanascie dobrych sekund]
Ostatnimi dniami nasza znajomosc zaczyna nabierac nowa forme, cos ala wkurz mnie-przepros.
Mam wrazenie ze ona prowokuje sytuacje, obraza sie o cos, o co 2-3tyg temu nie obrazala, milczy itd, probuje na mnie poprostu wywolac jakies falszywe poczucie winy za co mialbym przeprosic. Nigdy jej nie przeprosilem, ale szczerze mwoiac zaczyna mnie wkur** zdanie typu "domysl sie" "moze tak moze nie" "nie wiem, wisi mi to" itd...
Myslalem ze powodem moze byc PMS, albo czysty period, jednak to juz jest za nia wiec to odpada, myslalem o swietach i o tym ze moze rodzina dala sie we znaki - tez nie.
Moj problem polega poprostu na tym ze mam dziwne wrazenie ze ona chce sobie mnie jakos podporzadkowac, albo ustawic zebym chodzil tak jak ona chce, co sie oczywscie nie stanie, do tej poory zrobila tak 2 razy, rozstalismy sie w milczeniu, bez zadnych usmiechow itd.
Chcicalbym sie spytac czy w wypadku kolejnego takiego zachowania, gdy poprostu wezme podwine rekaw, wydre jape na te mala siske i ja podporzadkuje, moze to rzyniesc efekt jaki bym chcial, czy moze wgl sie nie odzywac, zagrac w jej gierke 'urazonego o nic" i czekac az sama wpadnie na swoja glupote ktora zrobila wczesniej.

aha, chcialbym dodac ze dziewcyzna ma zle wspomnienia z internetowych znajomosci + niska samooocene, co stanowi problem, czesto mowilem jej moj pkt widzenia, ze nie jest ugly, czy jakas nieudana mordosklejka, ale nigdy nie uslyszalem tekst typu "dziekuje, to mile" tylko cos w stylu "moje dosw mowi co innego" " slyszalam to a potem sie przestajecie odzywac" itd...

Powiem szczerze ze ja majac 25 lat, jakos nie mam ochoty sie bawic w 3 letni iternetowy podryw, albo polroczne rozmowy, nie ze wzgledu na to ze jestem jakims facetem z duzym EGO, tylko poprostu nie jestem tego typem, ktory spedza wieczorami na kamerce czas z jedna, a z druga chodzi gdzies z boku.

Dzieki za czas i komentarze [jesli wgl ktos cos napisze]

2

Odp: 600km, nie problem, to co?

Jesteś facet musisz pokazać jaja i ustalić termin na szybko, im dłużej będziesz netował tym mniej motylków i zauroczenia zostanie, wyjdziesz w jej świadomości na placka, musisz być twardy i stanowczy, one to lubią. Zaufaj mi pisanie 8mc to bagno, a spotkanie weryfikuje wszystko.

3

Odp: 600km, nie problem, to co?

jestem ciekaw co powie zenska czesc, na ten pomysl wpadlem, czekalem na komentarz od "kobievej" strony

4

Odp: 600km, nie problem, to co?

słuchaj kobiecego zdania ^^ one wiedzą jak zdobyć kobietę big_smile powodzenia.

5

Odp: 600km, nie problem, to co?

zmaknij morde, dziekuje smile

6

Odp: 600km, nie problem, to co?

Podczas kolejnego takiego ataku, powiedz Jej wprost, że nie życzysz sobie takich jazd.

A może faktycznie kiedyś Ją ktoś zranił i w taki sposób Cię sprawdza?

7 Ostatnio edytowany przez firkragg (2016-01-04 15:27:06)

Odp: 600km, nie problem, to co?

tak, opowiadala mi ze miala kogos, ktos ja zobacyzl na video i koniec
miala tez kogos na odleglosc przez 10mscy, pare spotkan- koniec
takze cos tutaj na pewno daje sie we znaki.
co do spotkania, tak jak mowilem, nie mam ochoty czekac kwa 6 mieiscy jak daln,,,, na pewno

8 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2016-01-04 15:31:09)

Odp: 600km, nie problem, to co?
firkragg napisał/a:

tak, opowiadala mi ze miala kogos, ktos ja zobacyzl na video i koniec
miala tez kogos na odleglosc przez 10mscy, pare spotkan- koniec
takze cos tutaj na pewno daje sie we znaki.
co do spotkania, tak jak mowilem, nie mam ochoty czekac kwa 6 mieiscy jak daln,,,, na pewno

A serio nie przeszkadzałby Ci związek na odległość?

9

Odp: 600km, nie problem, to co?

moze napisz swoja wizje tego zwiazku, a ja napisze swoja, zobaczymy jak bardzo sie myle

10

Odp: 600km, nie problem, to co?

Ale ja nie mam wizji takiego związku, bo nie o mnie chodzi.
Jak chcesz to napisz Ty, jaką masz wizję, bo to o Ciebie chodzi.

Przy czym lepiej, żebyś nie wkręcał sobie nie wiadomo czego przed spotkaniem.

11

Odp: 600km, nie problem, to co?

Przecież to nieudacznik laska go nie będzie chciała, marzą mu się podróże do księżniczki bo za lewy żeby na miejscu poderwać, no i kozak w necie pizda w świecie smile

12

Odp: 600km, nie problem, to co?
marcinkot napisał/a:

Przecież to nieudacznik laska go nie będzie chciała, marzą mu się podróże do księżniczki bo za lewy żeby na miejscu poderwać, no i kozak w necie pizda w świecie smile

A Ty co?

13

Odp: 600km, nie problem, to co?
marcinkot napisał/a:

Przecież to nieudacznik laska go nie będzie chciała, marzą mu się podróże do księżniczki bo za lewy żeby na miejscu poderwać, no i kozak w necie pizda w świecie smile


gdybys przecyztal opis jak pracuje zrozumialbys cos
ps: nigdzie nie napisalem ze bylem na podrywie, ze znalazlem ja gdzies itd, to byl przypadek, nic nie planowalem, ze wzgledu na moj tryb zycia

14

Odp: 600km, nie problem, to co?
Krejzolka82 napisał/a:

Ale ja nie mam wizji takiego związku, bo nie o mnie chodzi.
Jak chcesz to napisz Ty, jaką masz wizję, bo to o Ciebie chodzi.

Przy czym lepiej, żebyś nie wkręcał sobie nie wiadomo czego przed spotkaniem.


Spotkanie jak spotkanie, moze bym jej tylko pokazal rzecyz ktorych nie widziala, mowila ze chcialby pojsc do kina/lub teatru, osobiscie wolalbym teatr z jakas komedia, kino nie jest ciekawe,

przyjechalbym pposzlibysmy do teatru, gdyby chaial zebym sobie gdzies kupil hotel na weekend, kupilbym,, gdyby jej sie nie spodobalo wrocilbym do siebie.
To wizja spotkania, a samego zwiazku- to juz dluzsza sprawa do opisania.

15

Odp: 600km, nie problem, to co?

Jak dla mnie to zaproponuj spotkanie jak najszybciej, jak będzie się wykręcała to po prostu daj sobie z Nią spokój.

16

Odp: 600km, nie problem, to co?
Krejzolka82 napisał/a:

Jak dla mnie to zaproponuj spotkanie jak najszybciej, jak będzie się wykręcała to po prostu daj sobie z Nią spokój.

nie bardzo rozumiem po co pytalas wczesniej tongue mbalas sie ze napisze ze chce ja zgwalcic? big_smile

17

Odp: 600km, nie problem, to co?
firkragg napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Jak dla mnie to zaproponuj spotkanie jak najszybciej, jak będzie się wykręcała to po prostu daj sobie z Nią spokój.

nie bardzo rozumiem po co pytalas wczesniej tongue mbalas sie ze napisze ze chce ja zgwalcic? big_smile

Ja pytałam jak wyobrażasz sobie związek na odległość?
Ale nie odpisałeś, więc kontynuowałam bez tej wiedzy.

18

Odp: 600km, nie problem, to co?

hmm nie wiem, wizja samego zwiazku nie jest proste, odleglosc robi swoje, brak spotkan itd
mysle ze jak bede wiedizal ze to cos na serio zaczne myslec serio na ten temat

poczekam na rozowj sytuacji i zaczne myslec na powaznie, jak bede wiedzial ze sprawa jest powazna

19

Odp: 600km, nie problem, to co?

No właśnie i dlatego zastanów się czy warto to kontynuować.

20 Ostatnio edytowany przez firkragg (2016-01-04 17:40:48)

Odp: 600km, nie problem, to co?

poczekam co powie, wykreci sie=> bb
sprawa rozstrzygnie syzbko cos czuje

21

Odp: 600km, nie problem, to co?

sprawa zalatwiona, na pytanie "kiedy" uslyszalem nie dzisiaj, nie za 2 miesiace.

powiedizalem ze jest dziecinna, otrzymalem /block
dzieki za pomoc

22

Odp: 600km, nie problem, to co?

Przynajmniej nie tracisz więcej czasu na znajomość,która nie ma sensu.

23

Odp: 600km, nie problem, to co?

Heh i takie znajomości, tak się najczęściej kończą... ;/

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026