netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Jak poradzić sobie z rozstaniem

3 odpowiedzi1 510 wyświetleńzałożony przez nieznana000, 03.01.2016

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak poradzić sobie z rozstaniem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1 Ostatnio edytowany przez nieznana000 (2016-01-03 22:23:08)

Temat: Jak poradzić sobie z rozstaniem

Chłopak zostawił mnie 9 miesięcy temu. Byliśmy razem 2 lata. On ma 24 lata ja 22. Nie mogę sobie od tego czasu ze sobą poradzić codziennie płaczę, tak od 9 miesięcy nie miałam ani jednego dnia bez płaczu, mam przez to wszystko straszne problemy ze zdrowiem (naprawdę moje zdrowie nie wytrzymuje tego napięcia), oraz z nerwów bardzo schudłam. Ten smutek jaki towarzyszy mi od 9 miesięcy jest najgorszą rzeczą jaka spotkała mnie w życiu, nigdy nie miałam tak strasznych 9 miesięcy. Z jednej strony nie dziwię się chłopakowi, że mnie zostawił, bo prawdopodobnie jestem chora. Z życia potrafiłam zrobić mu niezły syf... raz byłam dobra, miła, uśmiechnięta, a po kilku godzinach potrafiłam go obrażać. To samo w rodzinie, wszyscy najbliżsi myślą, że mam borderline i powinnam zacząć się leczyć. Rodzina już nie ma do mnie siły, bo przez kilka tygodni jestem dobra i miła, aż nagle jednego dnia mi coś odbije i zaczynam wyzywać  wszystkich, a szczególnie mamę. Najgorsze jest to, że nie robię tego celowo, ja po prostu nad tym nie panuję. Ale co do chłopaka, to ja naprawdę nie mogę przestać o nim myśleć. Bardzo często do niego piszę i proszę o spotkanie, bardzo często błagałam go by do mnie wrócił. Nie raz widział, że ledwo trzymam się na nogach, ale mimo, to zawsze stanowczo powtarzał, że to koniec. Ja nie mogę tego przeżyć dlatego, że gdy nie miałam swoich głupich zachowań, to byliśmy naprawdę dobrą parą. Nie raz planowaliśmy wspólną przyszłość, ja naprawdę w to wszystko wierzyłam, że może się udać. Kiedyś spotykałam się z 2 chłopakami i spokojnie zakończyłam znajomość, a z tym facetem nie potrafię... ja tak bardzo go kocham sad. Od nowego roku planuję wybrać się na leczenie, bo niszczę innym życie, ale to nie jest najgorsze, najgorsze jest to, że niszczę życie sobie. Nawet nie potraficie sobie wyobrazić co dzieje się nie raz w mojej głowie... Wiem, że były zaczął spotykać się z inną dziewczyną, aż mnie ściska w sercu jak o tym myślę, bo zamiast chociaż spróbować mi pomóc, to po prostu mnie olał, mimo, że widzi jak bardzo mi zależy i jak bardzo cierpię. Dodam, że mam bardzo niską samoocenę mimo, że obiektywnie mimo młodego wieku sporo w życiu osiągnęłam, to mam się za totalne gówno, naprawdę w moich oczach jestem nikim. Jeszcze gdy odrzuca mnie były, to bardziej potęguje moje myślenie "jesteś totalnym zerem, dlatego Cię zostawił". 9 miesięcy i naprawdę nie polepszyło się w moim samopoczuciu nic. Jest tak beznadziejnie jak na początku, a ja byłego kocham ciągle tak samo mocno. Co ja powinnam zrobić?

2

Odp: Jak poradzić sobie z rozstaniem

Krótko: powinnaś udać się do psychiatry, bo ewidentnie masz problemy z psychiką i potrzebujesz pomocy. I nie mówię tego, żeby ci dokopać. Mówię jako osoba, której psychiatra pomógł wyjść z ciężkiej depresji. Bez leczenia rozpieprzyłabym sobie życie - dziś, po terapii, jestem zdrową osobą, której układa się i na uczelni i w życiu prywatnym (fantastyczny związek, odbudowywanie relacji z rodziną). Także zupełnie poważnie ci radzę: idź na terapię, nie zwlekaj.

3

Odp: Jak poradzić sobie z rozstaniem
Panna Szafranna napisał/a:

Krótko: powinnaś udać się do psychiatry, bo ewidentnie masz problemy z psychiką i potrzebujesz pomocy. I nie mówię tego, żeby ci dokopać. Mówię jako osoba, której psychiatra pomógł wyjść z ciężkiej depresji. Bez leczenia rozpieprzyłabym sobie życie - dziś, po terapii, jestem zdrową osobą, której układa się i na uczelni i w życiu prywatnym (fantastyczny związek, odbudowywanie relacji z rodziną). Także zupełnie poważnie ci radzę: idź na terapię, nie zwlekaj.

Tylko tak jak mówię strasznie tęsknię za byłym. Ja nie potrafię bez niego żyć.

4

Odp: Jak poradzić sobie z rozstaniem

Kotku, miłości nie da się wybłagać, wyprosić, wypłakać. To, co robisz swojemu byłemu facetowi, to zwyczajny szantaż emocjonalny. "Wróć do mnie, bo bez ciebie żyć nie mogę". Sama pisałaś, że potrafiłaś facetowi zrobić z życia syf i nie dziwisz się, że cię zostawił. On ma pełne prawo do decydowania z kim chce być - i skoro z tobą być nie chce, jasno ci to komunikuje i od 9 miesięcy zdania nie zmienił, to temat jest zamknięty. Nie będziecie już razem.

Żyć się nie da bez powietrza, wody i substancji odżywczych. Bez człowieka, choćby i kochanego, żyć się da. I psychiatra pomoże ci to zrozumieć, pomoże pozbierać się po rozstaniu, podnieść poczucie własnej wartości i zapanować nad emocjami, które rozwalają ci życie rodzinne i związki.

Współczuję ci, naprawdę szczerze. I z dobrego serca radzę - idź się leczyć. Bo w takim stanie, w jakim jesteś obecnie, nie masz szans na normalne życie i budowanie z ludźmi zdrowych relacji.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak poradzić sobie z rozstaniem

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026