Cześć mam problem z podjęciem decyzji o roztaniu. Jestem z moim chłopakiem prawie 2 lata, a od jakiś 6 miesięcy mamy kryzys. Kłocimy się o wszystko a potem on mówi że się zmieni a ja daje mu następną szansę. Boję się zerwania gdyż chodzimy razem do jednej klasy. Nie chciałabym się z nim kłócić, a on mówi że nie może żyć bezemnie i że jest w stanie zabić. Nie spędzamy że sobą już tyle czasu co kiedyś. I tak naprawdę przez 2 lata nie byliśmy na randce zorganizowanej przez niego. Oczywiście ja wymyślałam kino czy lodowisko ale robił to z wielką niechęcią. Nie potrafię się zdecydować bo boję się że go zranie i sama sobie nie dam rady po zerwaniu.
Podobne tematy
Sandro, każdy z nas miewał takie obawy i to czasami nie raz w życiu. Jednak nie zawsze związek wychodzi, nie zawsze dwoje ludzi pasuje do siebie, nie zawsze musi być to "miłość do grobowej deski". Jeśli więcej jest rzeczy które was dzielą, to na dłuższą metę nie ma co się męczyć i na siłę ciągnąć tego wszystkiego. Jednak powinniście najpierw usiąść i porozmawiać na spokojnie. Szczerze, bez niedomówień i nadziei że "a może on/ona się domyśli".
wiem że to nie jest łatwe ale czy ty go kochasz? Czy jesteś z nim szczęsliwa? Mósisz z nim szczerze porozmawiać bo jak będzie cię naprawde kochał to sie zmieni dla cb bo bedzie mu zależało.Każdy chłopak mówi że sie zabije przez dziewczyne wiem cos o tym miałam podobnie ale to tylko jest wkrecanie. Jak cie naprawde kocha to sie zmieni i mysl o swoim szczęściu
Problem polega na tym że takie poważne rozmowy już miały miejsce i było lepiej przez tydzień może dwa a potem wszystko wracało do normy. A jeśli chodzi o pytanie czy go kocham to nie wiem. Z dnia na dzień wydaje mi się że to przywiązanie jednak boję się że jeśli to zakończę to jednak stwierdze że go kocham.