netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?

45 odpowiedzi4 151 wyświetleńzałożony przez Olinka, 02.01.2016

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 46 ]

1

Temat: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?

Zanim zdecydujemy się na ten ważny krok, na pewno stawiamy sobie pytanie: dlaczego właściwie chcę wyjść za mąż? I choć każda z nas chce być szczęśliwa i kochana przez całe życie, to jednak motywy, którymi kierujemy się przed podjęciem ostatecznej decyzji, nie zawsze są takie same. Niektóre z nas marzą o księciu na białym koniu i pięknej, białej sukni, inne o gromadce dzieci, jeszcze inne wychodzą za mąż pod wpływem presji otoczenia.

Obok dobrze przemyślanych, a przy tym odpowiedzialnych i dojrzałych, możemy znaleźć jeszcze kilka przyczyn, dla których decydujemy się na wyjście za mąż:
* potrzeba wyrwania się z domu - prawdopodobnie co piąta Polka przyznaje, że głównym motywem wyjścia za mąż jest ucieczka z rodzinnego domu, od nadopiekuńczych rodziców lub złośliwego rodzeństwa;
* potrzeba bycia dorosłą za wszelką cenę - niektóre z nas żyją w przeświadczeniu, że kiedy wyjdą za mąż, to nikt już nie będzie mógł im niczego zabronić, a one same będą mogły udowodnić na co je stać i jak świetnie sobie ze wszystkim poradzą; 
* miłość od pierwszego wejrzenia - nie zawsze wychodzimy za mąż z miłości, często bowiem mylimy ją z zauroczeniem albo fascynacją, po czym to ostatnie szybko mija, a przed nami pozostaje cała wspólna przyszłość;
* koleżanki są już mężatkami - ten powód zwykle towarzyszy tym z nas, które cierpią na kompleks starej panny, a przy tym mając dosyć litościwych spojrzeń i uwag troskliwych ciotek i sąsiadek, tak bardzo chcą wyjść za mąż, że w końcu nawet przestaje być ważne, za kogo. 

Drogie mężatki - byłe, obecne i przyszłe - tak z ręką na sercu, jakie powody Wami kierowały (lub kierują), że zdecydowałyście się stanąć na ślubnym kobiercu i powiedzieć "tak"?

2

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?

Chciałabym wyjść za mąż,aby życ tak jak się żyło dotychczas tylko tym razem z kims.
Sama żyłam dostatecznie długo,czas to zmienić.
Fajnie by było zacząć od przyjaźni.Mąż a jednocześnie przyjaciel to musi być coś.A raczej Ktoś.;)

3

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?

A chodzi o ślub kościelny, czy cywilny? c:
Jedna kobieta stwierdzi, iż ten kościelny jest jej marzeniem, a druga (np. ja) nigdy nie marzyła o białej sukni, nie fascynowała się obrzędami kościelnymi.
A właśnie ten kościelny jest - zwłaszcza na wsiach - często wykonywany pod wpływem presji (mówię o przypadkach, kiedy jest "wpadka", albo kiedy otoczenie tego wymaga). c:

4

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?

Dobre pytanie. Sama się nad tym zastanawiam i nie wiem czy chce. Dla mnie to troche przereklamowane tongue no i nie wiem po co miałabym to robić. To poważna decyzja i głupio potem jak trzeba rozwód brać i się bawić w formalności. A żeby być z kimś szczęśliwym nie trzeba miec ślubu

5

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?

Pierwszy ślub wzięłam z miłości. Kochałam tego faceta i wierzyłam, ze już na zawsze, ze będziemy szczęśliwi itp. Pomyliłam się.
Drugie malzenstwo bylo po to, aby moje dziecko miało tatę, czysta kalkulacja...

6

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?
Akaya napisał/a:

A chodzi o ślub kościelny, czy cywilny? c:

Świadomie nie pisałam nic o sakramentalnym "tak", aby niczego z góry nie zakładać i nie sugerować wink.

7

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?
samotnax4 napisał/a:

Pierwszy ślub wzięłam z miłości. Kochałam tego faceta i wierzyłam, ze już na zawsze, ze będziemy szczęśliwi itp. Pomyliłam się.
Drugie malzenstwo bylo po to, aby moje dziecko miało tatę, czysta kalkulacja...

Szczere wyznanie.
Szkoda tylko tego drugiego męża jeśli żyje w nieświadomości po co za niego wyszłaś.

8

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?
chloe2 napisał/a:

Dobre pytanie. Sama się nad tym zastanawiam i nie wiem czy chce. Dla mnie to troche przereklamowane tongue no i nie wiem po co miałabym to robić. To poważna decyzja i głupio potem jak trzeba rozwód brać i się bawić w formalności. A żeby być z kimś szczęśliwym nie trzeba miec ślubu

W stopce cytujesz fragmenty Nowego Testamentu, a promujesz to co w Nowym Testamencie nazywane jest nierządem.
Skąd ta dychotomia?

9

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?
Shlomo Levi napisał/a:
chloe2 napisał/a:

Dobre pytanie. Sama się nad tym zastanawiam i nie wiem czy chce. Dla mnie to troche przereklamowane tongue no i nie wiem po co miałabym to robić. To poważna decyzja i głupio potem jak trzeba rozwód brać i się bawić w formalności. A żeby być z kimś szczęśliwym nie trzeba miec ślubu

W stopce cytujesz fragmenty Nowego Testamentu, a promujesz to co w Nowym Testamencie nazywane jest nierządem.
Skąd ta dychotomia?

Zwyczajnie ślub w KEA nie jest sakramentem a uważam ze jesli dwoje ludzi się kocha i chce zyc razem, nie zdradzają się nie maja innych partnerów to nie potrzeba ślubu aby byc szczęśliwym. Byc może jest to sprzeczne z Pismem poniekąd ale nie będę udawać ze sumiennie je wypełniam i jestem bez grzechu. Bo co do ślubu jestem sceptycznie nastawiona.

10

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?
chloe2 napisał/a:
Shlomo Levi napisał/a:
chloe2 napisał/a:

Dobre pytanie. Sama się nad tym zastanawiam i nie wiem czy chce. Dla mnie to troche przereklamowane tongue no i nie wiem po co miałabym to robić. To poważna decyzja i głupio potem jak trzeba rozwód brać i się bawić w formalności. A żeby być z kimś szczęśliwym nie trzeba miec ślubu

W stopce cytujesz fragmenty Nowego Testamentu, a promujesz to co w Nowym Testamencie nazywane jest nierządem.
Skąd ta dychotomia?

Zwyczajnie ślub w KEA nie jest sakramentem a uważam ze jesli dwoje ludzi się kocha i chce zyc razem, nie zdradzają się nie maja innych partnerów to nie potrzeba ślubu aby byc szczęśliwym. Byc może jest to sprzeczne z Pismem poniekąd ale nie będę udawać ze sumiennie je wypełniam i jestem bez grzechu. Bo co do ślubu jestem sceptycznie nastawiona.

Nie odpowiedziałaś na pytanie, no ale mniejsza z tym.

p.s. jakby ślub był niepotrzebny ludziom, to by nie istniał we wszystkich znanych cywilizacjach i kulturach na przetrzeni geograficznej i historycznej jako dominująca forma wspołżycia kobiety i mężczyny.

11 Ostatnio edytowany przez Shlomo Levi (2016-01-02 22:19:23)

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?
chloe2 napisał/a:

jesli dwoje ludzi się kocha i chce zyc razem, nie zdradzają się nie maja innych partnerów to nie potrzeba ślubu aby byc szczęśliwym.

Poza tym zobacz dziewuszko, co ty wypisujesz, bo z twojego powyżej tekstu wynika że zaślubiać się powinne tylko te pary co się nie kochają, co się zdradzają i co mają innych partnerów na boku.

12 Ostatnio edytowany przez Marajka (2016-01-02 22:28:46)

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?

Za pierwszego: bo on chcial
Za drugiego: bo on chcial
Za trzeciego: bo on chcial
big_smile

Dla mnie, gdy bylam mloda dziewczyna, wyjscie za maz bylo odstraszajaca perspektywa, nigdy nie chcialam, uwielbiam wolnosc. I gdyby moi panowie na to nie naciskali, faktycznie chyba nigdy by do tego nie doszlo. A tak, to bylam z kims w zwiazku, z kim chcialam byc, a ten ktos potrzebowal widocznie do pelni swojego szczescia oficjalnego papierka, wiec czemu ja mialabym sie upierac na nie?
Z pierwszego ja zrezygnowalam, z drugiego on, a sielanka nurmer 3 nadal trwa. Po jego oswiadczynach snilo mi sie, ze bladze w labiryncie wieziennym miedzy grubymi murami. To bylo moje podswiadome wyobrazenie malzenstwa.
Po ostatnim rozwodzie, zanim poznalam obecnego meza, bylam zdania, ze swoje pensum w dziedzinie malzenstwa odwalilam i jest to zamkniety rozdzial.
Zgodzilam sie, bo po dwoch rozwodach wie sie, ze w razie czego mozna sie rozwiezc i nastepny raz wink

To jest apropos zwiazek, w ktorym mam wielka swobode, najwieksza ze wszystkich dotychczasowych zwiazkow, a jednoczesnie mam kogos, na kim moge rzeczywiscie polegac.
Widocznie mialam do nauczenia sie, jak zyc z kims na dluzsza mete i w formalnym zwiazku.... yikes

13 Ostatnio edytowany przez chloe2 (2016-01-02 22:29:32)

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?
Shlomo Levi napisał/a:
chloe2 napisał/a:

jesli dwoje ludzi się kocha i chce zyc razem, nie zdradzają się nie maja innych partnerów to nie potrzeba ślubu aby byc szczęśliwym.

Poza tym zobacz dziewuszko, co ty wypisujesz, bo z twojego powyżej tekstu wynika że zaślubiać się powinne tylko te pary co się nie kochają, co się zdradzają i co mają innych partnerów na boku.

Mam nadzieję, ze zwrot "dziewuszko" nie był napisany z zamiarem obrażenia mnie. I nie zrozumiałeś/aś. Napisałam, ze nie potrzeba ślubu aby być szczesliwym. Inaczej prościej mówiąc ślub nie jest wyznacznikiem szczęścia. Nie trzeba sobie tej miłości ślubem udowadniać. A ze śluby istnieją nie znaczy ze są niezbędne i konieczne. Pewnie w niektórych wypadkach są pomocne ale bez ślubu tez żyją normalni kochający się ludzie.

14

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?
Shlomo Levi napisał/a:
samotnax4 napisał/a:

Pierwszy ślub wzięłam z miłości. Kochałam tego faceta i wierzyłam, ze już na zawsze, ze będziemy szczęśliwi itp. Pomyliłam się.
Drugie malzenstwo bylo po to, aby moje dziecko miało tatę, czysta kalkulacja...

Szczere wyznanie.
Szkoda tylko tego drugiego męża jeśli żyje w nieświadomości po co za niego wyszłaś.

Tak również bywa. Nie pierwsza Samotna, ani ostatnia. Wiem coś o tym.
Czy szkoda owego męża? Frajerów nie sięją. Ja, choć miałem wątpliwości, co do uczuć żywionych do mnie, wszedłem w to. I nie pomyliłem się. Ale nie żałowałem, choć długo bolało po tym, gdy prawie dwa lata po ślubie dowiedziałem się, dlaczego za mnie wyszła.

15

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?

Bo chcialam byc czyms wiecej niz tylko para z mezczyzna ktorego kocham.
Dlaczego?
Bo chciałam....

16

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?
chloe2 napisał/a:
Shlomo Levi napisał/a:
chloe2 napisał/a:

jesli dwoje ludzi się kocha i chce zyc razem, nie zdradzają się nie maja innych partnerów to nie potrzeba ślubu aby byc szczęśliwym.

Poza tym zobacz dziewuszko, co ty wypisujesz, bo z twojego powyżej tekstu wynika że zaślubiać się powinne tylko te pary co się nie kochają, co się zdradzają i co mają innych partnerów na boku.

Mam nadzieję, ze zwrot "dziewuszko" nie był napisany z zamiarem obrażenia mnie. I nie zrozumiałeś/aś. Napisałam, ze nie potrzeba ślubu aby być szczesliwym. Inaczej prościej mówiąc ślub nie jest wyznacznikiem szczęścia. Nie trzeba sobie tej miłości ślubem udowadniać. A ze śluby istnieją nie znaczy ze są niezbędne i konieczne. Pewnie w niektórych wypadkach są pomocne ale bez ślubu tez żyją normalni kochający się ludzie.

Na chemii pojedziesz tylko tyle i le ta chemia będzie trwać.

17

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?
Excop napisał/a:
Shlomo Levi napisał/a:
samotnax4 napisał/a:

Pierwszy ślub wzięłam z miłości. Kochałam tego faceta i wierzyłam, ze już na zawsze, ze będziemy szczęśliwi itp. Pomyliłam się.
Drugie malzenstwo bylo po to, aby moje dziecko miało tatę, czysta kalkulacja...

Szczere wyznanie.
Szkoda tylko tego drugiego męża jeśli żyje w nieświadomości po co za niego wyszłaś.

Tak również bywa. Nie pierwsza Samotna, ani ostatnia. Wiem coś o tym.
Czy szkoda owego męża? Frajerów nie sięją. Ja, choć miałem wątpliwości, co do uczuć żywionych do mnie, wszedłem w to. I nie pomyliłem się. Ale nie żałowałem, choć długo bolało po tym, gdy prawie dwa lata po ślubie dowiedziałem się, dlaczego za mnie wyszła.

Nie potrzebnie nazywasz frajerem kogoś, kogo intencji nie znasz. Może był po prostu ufny i uczciwy.

18

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?

Nie chcemy.
Polowa kobiet w mojej rodzinie zyje w zwiazkach bez slubu...

19

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?

Mi nie spieszno do zamążpójścia, ale wśród moich koleżanek, które reprezentują zgoła odmienny pogląd dominuje raczej syndrom starej panny Wbrew pozorom jest wiele kobiet, które definiują swoją wartość przez pryzmat faceta, a kobieta bez statusu "żony" jest "jakby" niepełnowartościowa.
Połączyłabym to również z punktem 1 czyli z chęcią wyrwania się z domu (gdzie troskliwa mama z ojcem/babcią itp również wywierają presję).

20 Ostatnio edytowany przez Excop (2016-01-02 22:54:48)

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?
Shlomo Levi napisał/a:
Excop napisał/a:
Shlomo Levi napisał/a:

Szczere wyznanie.
Szkoda tylko tego drugiego męża jeśli żyje w nieświadomości po co za niego wyszłaś.

Tak również bywa. Nie pierwsza Samotna, ani ostatnia. Wiem coś o tym.
Czy szkoda owego męża? Frajerów nie sięją. Ja, choć miałem wątpliwości, co do uczuć żywionych do mnie, wszedłem w to. I nie pomyliłem się. Ale nie żałowałem, choć długo bolało po tym, gdy prawie dwa lata po ślubie dowiedziałem się, dlaczego za mnie wyszła.

Nie potrzebnie nazywasz frajerem kogoś, kogo intencji nie znasz. Może był po prostu ufny i uczciwy.

Użyłem słownikowego znaczenia słowa "frajer", Shlomo. Zapamiętanego z czasów, gdy dawno temu, uczyłem się języka polskiego. Oznaczało głównie kogoś wystrychniętego na dudka, bo był (na przykład) zbyt "ufny i uczciwy".
Obecnie krążące znaczenia tego słowa są mi obce. smile

21 Ostatnio edytowany przez Shlomo Levi (2016-01-02 23:04:42)

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?
Excop napisał/a:
Shlomo Levi napisał/a:
Excop napisał/a:

Tak również bywa. Nie pierwsza Samotna, ani ostatnia. Wiem coś o tym.
Czy szkoda owego męża? Frajerów nie sięją. Ja, choć miałem wątpliwości, co do uczuć żywionych do mnie, wszedłem w to. I nie pomyliłem się. Ale nie żałowałem, choć długo bolało po tym, gdy prawie dwa lata po ślubie dowiedziałem się, dlaczego za mnie wyszła.

Nie potrzebnie nazywasz frajerem kogoś, kogo intencji nie znasz. Może był po prostu ufny i uczciwy.

Użyłem słownikowego znaczenia słowa "frajer", Shlomo. Zapamiętanego z czasów, gdy dawno temu, uczyłem się języka polskiego. Oznaczało głównie kogoś wystrychniętego na dudka, bo był (na przykład) zbyt "ufny i uczciwy".
Obecnie krążące znaczenia tego słowa są mi obce. smile

Jak się wytłumaczysz tu kobietom na kobiecym forum, że używasz argumentu typu: "ofiara gwałtu sama sobie jest winna"?

22 Ostatnio edytowany przez Excop (2016-01-02 23:29:33)

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?
Shlomo Levi napisał/a:
Excop napisał/a:
Shlomo Levi napisał/a:

Nie potrzebnie nazywasz frajerem kogoś, kogo intencji nie znasz. Może był po prostu ufny i uczciwy.

Użyłem słownikowego znaczenia słowa "frajer", Shlomo. Zapamiętanego z czasów, gdy dawno temu, uczyłem się języka polskiego. Oznaczało głównie kogoś wystrychniętego na dudka, bo był (na przykład) zbyt "ufny i uczciwy".
Obecnie krążące znaczenia tego słowa są mi obce. smile

Jak się wytłumaczysz tu kobietom na kobiecym forum, że używasz argumentu typu: "ofiara gwałtu sama sobie jest winna"?

Teraz już w ogóle nie rozumiem, o co Ci chodzi z tym "używaniem argumentu", akurat tego, o którym piszesz. Zwłaszcza w kontekście wypowiedzi Samotnej.
A, tak na marginesie. Zgwałcenie jest z samego określenia, doprowadzeniem do aktu płciowego wbrew woli osoby zgwałconej. Inaczej, nie byłoby mowy o przestępstwie, prawda?

23

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?

Bardzo proszę, aby nie zamieniać kolejnego wątku w słowne przepychanki, a równocześnie przypominam, że celem, dla którego został założony, jest dyskusja na temat "Dlaczego chcemy wychodzić za mąż".
Z góry dziękuję za dostosowanie się do prośby i pozdrawiam, Olinka

P.S. Shlomo Levi, pisząc posty jeden pod drugim naruszasz regulamin. Jeśli chcesz coś dopisać, użyj opcji "edytuj".

24 Ostatnio edytowany przez Shlomo Levi (2016-01-02 23:33:03)

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?
Olinka napisał/a:

Bardzo proszę, aby nie zamieniać kolejnego wątku w słowne przepychanki, a równocześnie przypominam, że celem, dla którego został założony, jest dyskusja na temat "Dlaczego chcemy wychodzić za mąż".
Z góry dziękuję za dostosowanie się do prośby i pozdrawiam, Olinka

P.S. Shlomo Levi, pisząc posty jeden pod drugim naruszasz regulamin. Jeśli chcesz coś dopisać, użyj opcji "edytuj".

Sam w sobie ciekawy temat nie zchodzi na bocznice.

Widać powody żeniaczki czy zamążpójścia są tak oczywiste, że nie grzeje to tematu.

25

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?
Olinka napisał/a:

Bardzo proszę, aby nie zamieniać kolejnego wątku w słowne przepychanki, a równocześnie przypominam, że celem, dla którego został założony, jest dyskusja na temat "Dlaczego chcemy wychodzić za mąż".
Z góry dziękuję za dostosowanie się do prośby i pozdrawiam, Olinka

Obawiałem się Twojej interwencji, Olinko. Masz rację, ale nie mogłem się powstrzymać. Przepraszam. smile

26 Ostatnio edytowany przez samotnax4 (2016-01-03 00:40:40)

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?
Shlomo Levi napisał/a:
samotnax4 napisał/a:

Pierwszy ślub wzięłam z miłości. Kochałam tego faceta i wierzyłam, ze już na zawsze, ze będziemy szczęśliwi itp. Pomyliłam się.
Drugie malzenstwo bylo po to, aby moje dziecko miało tatę, czysta kalkulacja...

Szczere wyznanie.
Szkoda tylko tego drugiego męża jeśli żyje w nieświadomości po co za niego wyszłaś.

Czasem uczucie przychodzi duzo później, więc związek nie koniecznie jest zdany na brak miłości i porażkę. A czy taka dlugo dojrzewajaca milosc jest gorsza? Nie sądzę.

Jeżeli chodzi o temat wątku... moja kolezanka wyszla za maz, bo nie chciala byc stara panna, poza tym we dwoje latwiej finansowo. Jej maz ozenil sie z nią również właśnie z tych powodów, nie chciał być Starym kawalerem, a 40 już była na karku.  Sporo ludzi bierze ślub bo zaliczyli tzw wpadkę, co w moim odczuciu jest totalna głupota.

27

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?
Shlomo Levi napisał/a:

Sam w sobie ciekawy temat nie zchodzi na bocznice.

Widać powody żeniaczki czy zamążpójścia są tak oczywiste, że nie grzeje to tematu.

Nie zauważyłam takiego punktu regulaminu, który nakazywałby wypowiadanie się w temacie, który nas nie interesuje.
W tym miejscu raz jeszcze bardzo proszę o powstrzymanie się od off topu.

28

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?

Ja tylko ostrzegę, że małżeństwo to główna przyczyna rozwodów.

29

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?

Wydaje mi się że wiele kobiet chce ślubu by zatrzymać przy sobie faceta. Żeby miec pewność że nie odejdzie. No i tez wtedy łapią na dziecko. Ale to pojedyncze przypadki

30

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?

Może to głupio zabrzmi, ale u mnie były 3 główne powody.
Pierwszy, to oczywiście miłość. Drugi - chęć ustabilizowania naszej sytuacji, przejście na tzw. wyższy poziom zaangażowania.
A trzeci - spodziewaliśmy się dziecka i chcieliśmy, by weszło do rodziny w sposób ''poukładany''.

31

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?

a ja nie chcę męża. i tak wszystko sie kiedys konczy, po co pozniej targać sie po sądach?

32

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?
takaja87 napisał/a:

a ja nie chcę męża. i tak wszystko sie kiedys konczy, po co pozniej targać sie po sądach?

Gdybym myślała tak, jak Ty, to też bym nie wyszła za mąż, bo i po co? Nie stworzy szczęśliwego związku/małżeństwa ten, kto z góry zakłada, że to się nie uda.

33

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?

Dla mnie to ciekawy temat, bo ja jestem z tych, co nie chciały i nie chcą wychodzić za mąż.

34

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?
Shlomo Levi napisał/a:

p.s. jakby ślub był niepotrzebny ludziom, to by nie istniał we wszystkich znanych cywilizacjach i kulturach na przetrzeni geograficznej i historycznej jako dominująca forma wspołżycia kobiety i mężczyny.

Twoja teoria mnie bardzo zaintrygowała, bo wiesz pytanie jest do kobiet, czemu one decydują się na sformalizowanie; o ile wiem, cała ta cywilizacyjna, kulturowa, geograficzna, historyczna, obyczajowa... geneza w najmniejszym stopniu dotyczy decyzji kobiety.
Przez długi czas, w naszej kulturze - to rodzice decydowali o ślubie, bo mówiąc dosadnie: była to transakcja handlowa - tania siła robocza, świadcząca dodatkowo usługi seksualne, do które jeszcze trzeba dopłacić! (pod tym względem lepsze obyczaje były w Afryce - gdzie to facet płacił rodzicom dziewczyny za żonę!).

Nie ma to znaczenia, czy związek jest sformalizowany czy nie, ważne jest jak ludzie do siebie podchodzą, jak siebie traktują, jak ważna dla nich jest relacja z drugim człowiekiem.
W związkach nieformalnych gdy "normalne relacje" zostają zaburzone ludzie szybciej dochodzą do wniosku, że czas się rozejść, a w małżeństwie często problemy nakręcają całą spiralę zależności (finansowe, rodzinne, zawodowe), emocji (nienawiść, przywiązanie), no a na koniec gdy już odkryją, że nie mogą na siebie patrzeć, to jeszcze trzeba wszystko formalnie załatwić, formalnie podzielić dom na pół, samochód na pół, dziecko na pół sad

35

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?

Jest wiele racjonalnych powodów dla których może nie tyle biorę ten ślub, co cieszę się, że go biorę. Od wielu lat żyjemy jak małżeństwo, więc sam ślub tego w moim życiu nie zmieni, ale nie widzę powodu, by oficjalnie nie zalegalizować związku. Żadne z nas nie boi się o rozwód, rozstanie i kłótnie po ślubie, bo już się dotarliśmy i wiemy, czego się po sobie spodziewać. Dlatego sama decyzja o ślubie musi według mnie wynikać z miłości, ale również jestem za tym, by na takie rzeczy spojrzeć też racjonalnie i bez klapek na oczach. Jeśli bierzemy ślub, bo ciąża, bo co ludzie powiedzą, bo stara panna itp. to bardzo łatwo można wpakować się w małżeństwo z nieodpowiednim człowiekiem, a przez to narobić sobie poważnych kłopotów np. przy rozwodzie. Nie jestem wierząca, więc u mnie odpada też ten aspekt religijny.

Sformalizowanie naszej relacji wiele nam w życiu ułatwi, bo będę mogła zmienić nazwisko, a także "optymalizacja" podatkowa zyska nowe oblicze. big_smile Może nie będę tu pisać o tych aspektach finansowo-prawnych, no ale one istnieją i nie da się tego nie brać pod uwagę. Kolejnym plusem jest fajna impreza na której można spotkać się z rodziną i świętować. I chociaż jest mnóstwo takich "racjonalnych" powodów, które sprawiają, że cieszę się ze ślubu, to im bliżej jest tego dnia, coraz mniej o nich myślę, a coraz bardziej jestem podekscytowana tym czysto symbolicznym wymiarem. Lubię świętować różne rzeczy, a przecież znalezienie mężczyzny swojego życia jest chyba najważniejszym powodem do świętowania? Chcę uczcić coś, co istnieje już od wielu lat, żeby podzielić się moim szczęściem z innymi. big_smile

Także nie przekonuje mnie kierowanie się WYŁĄCZNIE emocjami, bo uważam to za nieodpowiedzialność. Jednak kierowanie się tylko rozumiem jest wyrachowane i nie dość, że można tym skrzywdzić kogoś, to można też skrzywdzić przede wszystkim siebie i przyszłe dzieci. A dzieci doskonale wyczuwają, że rodzice się nie kochają. Nie zgotowałabym swojemu dziecku takiego życia.

36

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?

Cslady, gratuluję i zazdroszczę Ci takiej miłości, że nie myślisz o rozwodzie smile ja sobie nie wyobrażam siebie w tak blogim stanie i nie sądzę, by był na świecie mężczyzna, przy którym tak by mogło być. Chyba nie umiem zakochać się na zabój wink

Co do mnie, nie wiem, czy chcę ślubu, na pewno nie teraz i na pewno nie przed ukończeniem studiów i ustabilizowaniem się.

37

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?
Ślimaczyca napisał/a:

Cslady, gratuluję i zazdroszczę Ci takiej miłości, że nie myślisz o rozwodzie smile ja sobie nie wyobrażam siebie w tak blogim stanie i nie sądzę, by był na świecie mężczyzna, przy którym tak by mogło być. Chyba nie umiem zakochać się na zabój wink

Tzn. to nie jest tak, że naiwnie zakładam, że ludzie są ze sobą do końca życia i że można mieć pewność. Jednak na tyle, na ile w ogóle można być pewnym drugiego człowieka, to jestem pewna. Poza tym nawet jeśli kiedyś się rozwiedziemy, to nie zmieni faktu ile pięknych lat ze sobą przeżyliśmy i nadal przeżywamy. I tak byłabym wdzięczna za ten okres i nie żałowałabym ślubu.

38

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?
Shlomo Levi napisał/a:
Excop napisał/a:
Shlomo Levi napisał/a:

Szczere wyznanie.
Szkoda tylko tego drugiego męża jeśli żyje w nieświadomości po co za niego wyszłaś.

Tak również bywa. Nie pierwsza Samotna, ani ostatnia. Wiem coś o tym.
Czy szkoda owego męża? Frajerów nie sięją. Ja, choć miałem wątpliwości, co do uczuć żywionych do mnie, wszedłem w to. I nie pomyliłem się. Ale nie żałowałem, choć długo bolało po tym, gdy prawie dwa lata po ślubie dowiedziałem się, dlaczego za mnie wyszła.

Nie potrzebnie nazywasz frajerem kogoś, kogo intencji nie znasz. Może był po prostu ufny i uczciwy.

A może z czasem zrodzi się miłość ?

39

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?
Olinka napisał/a:

Drogie mężatki - byłe, obecne i przyszłe - tak z ręką na sercu, jakie powody Wami kierowały (lub kierują), że zdecydowałyście się stanąć na ślubnym kobiercu i powiedzieć "tak"?

- Bez ślubu to jak na rozerwanej ulicy, cały czas niepewność otwarty związek, brak 100% stabilizacji
- Mnie to okropnie stresuje taka nieuregulowana sytuacja. Lubię mieć wszystko poukładane, uregulowaną sytuacje prywatną i formalną
- No ja jak już jestem pewna, że ,,to jest to'' na 100% czuje że to prawdziwa miłość, że to ktoś z kim chce spędzić resztę życia, to uważam, że ślub jest klamrą spinająca taką deklaracje, utwierdzającą w postanowieniu.
- Ile można przedstawiać się jako.....   ,,dziewczyna'' ,,narzeczona'' czego NIE NAWIEDZĘ: partnerka.
- Taka ciągła niepewność że odejdzie do innej. No bo żona nad kochanką ma przewagę i cała gamę instrumentów do walki o faceta.

Mnie ta sytuacja  50% cieszy, ze w ogóle mnie chciał, taki facet który mógłby mieć każdą inną kobietę, 50% męczy, bo nawet sobie nie chce wyobrażać że mógłby mnie zostawić.

Ale zasadnicza sprawa godzę się na te zasady, bo dzieci nie wchodzą w grę. Natomiast nie wyobrażam sobie mieć dzieci nie mając ślubu, taka sytuacja jest dla mnie nie do pomyślenia. Jak dzieci to tylko te małżeńskie.

40

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?
Ludmiłaa napisał/a:

- Bez ślubu to jak na rozerwanej ulicy, cały czas niepewność otwarty związek, brak 100% stabilizacji

??? ciekawe porównanie z tą ulicą, ale argument jakiś słaby.
Jeśli podpiszesz małżeński akt własności - to głównie zyskasz prawo do oficjalnego i krwawego wink rozwodu. Pewność do partnera/tej drugiej osoby w relacji nie wynika z papierka, tylko z samej relacji między ludźmi. Jeśli nie jesteś pewna swojego faceta, jeśli cały czas np. rywalizujesz z innymi, by ci go nie odbiły, czy przegrywasz z komputerem/kumplami itp to na jakiej podstawie przypuszczasz, że po ślubie staniesz się dla niego kimś ważniejszym, że uzyskasz 100% stabilizacji?

41

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?
Averyl napisał/a:

Jeśli nie jesteś pewna swojego faceta, jeśli cały czas np. rywalizujesz z innymi, by ci go nie odbiły, czy przegrywasz z komputerem/kumplami itp to na jakiej podstawie przypuszczasz, że po ślubie staniesz się dla niego kimś ważniejszym, że uzyskasz 100% stabilizacji?

Zgadza się. Ja twierdzę wręcz przeciwnie niż Ludmiła - jeśli mężczyzna nie jest z kobietą związany ślubem, a wciąż chce dzielić z nią życie, to jest to coś więcej niż papierek i strach przed rozwodem oraz związanymi z nim komplikacjami, na przykład w postaci podziału majątku. Jeśli ślub jest dopełnieniem, to jak najbardziej ma to sens i nawet wydaje mi się naturalną koleją rzeczy, jednak świadomość, że ktoś ze mną jest, bo podpisał cyrograf, mnie osobiście nie potrafiłaby przynieść najmniejszej satysfakcji.

Za mąż wychodziłam dawno temu. Mogę powiedzieć, że z wielkiej miłości, takiej co do której człowiek jest pewny, że to jest TEN mężczyzna. Była w tym ogromna chęć zbudowania czegoś trwałego, stworzenia wspólnego domu, w przyszłości (w tamtym czasie bliżej nieokreślonej) posiadania dzieci. Nie było w tym nawet cienia wyrachowania, my po prostu chcieliśmy ze sobą być, a skoro tak, to decyzja o ślubie była wyłącznie tego konsekwencją. Czy w tamtej chwili bałam się, że ta miłość kiedyś się skończy? Absolutnie nie.

42

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?

Mam zupełnie odwrotne zdanie niż Ludmiła. Przeciez ślub nie oznacza 100% pewności ze będzie się najwazniejsza osobą dla męża a jesli cos się popsuje trudniej sie rozstać bo zazwyczaj wspólne kredyty, rozwody itd. A skoro nie ma ślubu a związek funkcjonuje to dlaczego miałby być gorszy od małżeństwa?

43

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?

Generalnie to swoje zdanie wyraziłam - sami ludzie decydują, jak potoczy się ich związek, cała reszta to tło.
... chociaż czasem ta niepewność w związku może powodować, że człowiek częściej zadaje sobie pytanie dlaczego jestem z nim/nią, czy to jest tylko przyzwyczajenie, bardziej się stara o tą relację.
Pewne decyzję mogą być bardziej przemyślane w związku otwartym - np. wspólny kredyt. Wadą jest brak pewnych "naturalnych" praw - jak np. informacja medyczna, chociaż i to się zmienia, bo często w szpitalach podpisuje się oświadczenia, z kim szpital ma się kontaktować, komu może udzielać informacji o stanie chorego.

44

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?

Dlaczego chcę wyjść za mąż? Bo chcemy założyć rodzinę i ją powiększyć. Bo małżeństwo dla mnie osobiście  to stabilizacja psychiczna, wspólne tworzenie domu, dbanie o naszą rodzinę. Nie chcę być tylko PARTNERKĄ, dla mnie to za mało. Kocham nad życie z wzajemnością, więc ogromnym szczęściem będzie móc mieć mojego mężczyznę za męża i na odwrót. Poza tym u nas w rodzinach zupełnie w inny sposób traktuje się małżeństwa niż pary partnerskie - poważnie, co jest dla nas też ważne.

45

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?

Cóż panie, najwidoczniej nie spotkałyście takiego faceta za który lubi kobiety a kobiety za nim szaleją. Faceta który umie być błyskotliwy, szarmancki. Jednym słowem takiego za którym poszłybyście w ogień.

Kredyty, dzieci, jakieś wspólne majątki- nic takiego nie wchodzi w grę, na dzień dobry byłaby intercyza. Także nie chce go wykorzystać.

Dlaczego też chciałbym być jego żoną. Powiem szczerze ja się boję, że jakaś inna kobieta by o niego nie zadbała tak jak ja, wręcz by się zmarnował. A szkoda aby było żeby taki facet się zmarnował z nieodpowiednią kobietą. Ostatnio mam takie przemyślenia, ponieważ w święta dowiedziałam się o czymś co mnie zasmuciło. Pewien facet który mi się kiedyś podobał, do dziś dobrze mu życzę, po prostu zadał się z nieodpowiednią kobietą i ma z tego tytułu problemy. Gdyby był ze mną nie miałby tych problemów. No nieodżałowana strata że taki facet się marnuje, no ale co ja poradzę. Jestem poniekąd obojętna. Ale mojego za bardzo kocham żebym pozwoliła żeby się zmarnował.

46

Odp: Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?
Ludmiłaa napisał/a:

Dlaczego też chciałbym być jego żoną. Powiem szczerze ja się boję, że jakaś inna kobieta by o niego nie zadbała tak jak ja, wręcz by się zmarnował. A szkoda aby było żeby taki facet się zmarnował z nieodpowiednią kobietą.

... oj dziewczyno, pojechałaś po bandzie
Zdecyduj się, czy chcesz go zaobrączkować, bo jest taki fajny i wszystkie kobiety za nim szaleją, a ty chcesz być lepsza od nich
czy żal ci biednego misia, bo mógłby źle trafić... do łapek tej innej. On jest jakiś niepełnosprawny, że wymaga opieki?

Nie życzę ci źle, ale chcesz ciacho, na które sama nie wiesz, czy zasłużyłaś, ale boisz się, że ktoś inny je zje.
A co do faceta, jeśli kobiety za nim szaleją, a on za nimi, to jak minie burza feromonów, a wy nie zbudujecie dobrej relacji, tylko poprzestaniesz na papierku, to gość może sobie znaleźć taką, co będzie lepiej się nim opiekować.

Posty [ 46 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pytanie na dziś: dlaczego chcemy wychodzić za mąż?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026