Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 75 ]

Temat: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?

Od pewnego czasu widuję się z mężczyzną, który wpadł mi w oko. Początkowo były romantyczne randki, później on zaczął dążyć do dotyku, robił to stopniowo, co bardzo mi odpowiadało, a następnie seks, który był bardzo udany. Od tamtej pory utrzymujemy kontakt, ale coś jest nie tak.  Gdy zaproponowałam powtórkę wspólnej nocy, on udawał, że nie wie, co mam na myśli.  Wczoraj napisałam mu, że tęsknię za nim, a on mi odpowiedział: dlaczego? Pierwszy raz spotkałam się z taką sytuacją. Moi byli faceci normalnie reagowali, nie pytali mnie: dlaczego za nimi tęsknię. Nie wiem, czy on chciał mnie sprowadzić do parteru i pokazać mi, gdzie jest moje miejsce. Nie jestem jego dziewczyną, więc nie powinnam pisać takich łzawych wiadomości.   Swoim zachowaniem całkowicie zamknął mnie w sobie. Najpierw udawał, że nie wie, co mam na myśli, rzucając mu seksualną aluzję. Szybko przeszedł do innego tematu.  A teraz jeszcze to. Może w ogóle powinnam z nim urwać kontakt? On się odzywa regularnie, ale to są takie wiadomości w stylu: jak ci mija dzień? Nie wiem, co o tym myśleć. Gdyby chciał seksu, to powinien zareagować na moją aluzję. Jeśli czegoś więcej, to na wczorajszą wiadomość.  Jeśli ma mnie dość, nie powinien sam do mnie pisać. Nic tu nie układa się w logiczną całość.

Aby dopełnić obrazu, muszę przyznać się do tego, że sama nie należę do osób specjalnie wylewnych. Nigdy sama nie zainicjowałam czułości, nie przytuliłam go, nie objęłam, nie pocałowałam, nie złapałam za rękę. To wstyd, ale nawet po seksie wolałam się odwrócić na bok. To on zabiegał o przytulanie i pocałunki po seksie. Był dla mnie czuły i troskliwy, pytał, czy mi wygodnie, ciepło, z której strony łóżka lepiej mi się zasypia.

Poza tym ja nigdy nie dałam mu nawet do zrozumienia, że szukam miłości i związku. On mi od początku dał do zrozumienia, że pragnie stałego związku. Mówił, że dzięki mnie zapomniał o swojej byłej. Powiedział, że żałuje, że zamiast jej nie poznał mnie nieco szybciej, bo uniknąłby złego ulokowania uczuć. Zapytał mnie nawet kiedyś nieśmiało o mój stosunek do związków, to wypaliłam z grubej rury, że teraz jestem sama, bo mam wymagającą pracę i chcę zrobić krok do awansu. Z jego strony były też drobne gesty: masz takie zimne ręce, ale wierzę, że serce masz naprawdę gorące. Często zabierał mnie gdzieś za miasto i mówił: zobacz, jak tu pięknie i romantycznie. Często mnie komplementuje, podczas gdy ja powiedziałam mu tylko jedną miłą rzecz w kontekście sytuacyjnym. On mówi mi, że nie znosi zakupów, ja na to: ale przecież zawsze jesteś dobrze ubrany.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?

Widzę tu dwa potencjalne wyjaśnienia: sprowadza Cię do parteru (bo nigdy- wbrew temu, co mówił- nie traktował tej znajomości zobowiązująco albo po wspólnej nocy stracił zainteresowanie, ewentualnie wróciła mu była przypadłość).
Chciałby coś więcej, ale Ty nie okazujesz czułości, a po seksie odwracasz się na drugi bok. Więc się wycofał, aby po raz drugi nie lokować niewłaściwe swoich uczuć.
A jak jest, wie tylko on. Wypadałoby szczerze pogadać, bo być może fajny gość przejdzie Ci koło nosa. Co takiego się stanie? Najwyżej sprawdzi się pierwszy scenariusze i będziesz wiedziała na czym stoisz.
Prywatnie Ci napiszę, że wielu potencjalnych kandydatów z "odstraszyłam" swoją pozorną obojętnością i chłodem. Nawet obiło mi się o uszy, że parę osób nazwało mnie "królową śniegu". No, ciekawe dlaczego tongue
Przestań gdybać i pogadaj z gościem. Od kosza nikt nie umarł (choć godzi w ego), a może coś z tego się wykluje?

3

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?
marfa_a napisał/a:

Wczoraj napisałam mu, że tęsknię za nim,

Co można odpisać na taką wiadomość?

marfa_a napisał/a:

a on mi odpowiedział: dlaczego?

Całkiem logicznie.

W końcu alternatywy są.... no właśnie, jakie?
- aha - niezbyt błyskotliwe przyjęcie do wiadomości
- ja też - niezbyt męskie i wymagające "wywnętrzniania" się po 5 randkach wink

No, jeszcze jest opcja, że w sumie to nie chce się angażować.

4

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?

A może przypomniał sobie o byłej?

5

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?
evalougo napisał/a:

Widzę tu dwa potencjalne wyjaśnienia: sprowadza Cię do parteru (bo nigdy- wbrew temu, co mówił- nie traktował tej znajomości zobowiązująco albo po wspólnej nocy stracił zainteresowanie, ewentualnie wróciła mu była przypadłość).
Chciałby coś więcej, ale Ty nie okazujesz czułości, a po seksie odwracasz się na drugi bok. Więc się wycofał, aby po raz drugi nie lokować niewłaściwe swoich uczuć.
A jak jest, wie tylko on. Wypadałoby szczerze pogadać, bo być może fajny gość przejdzie Ci koło nosa. Co takiego się stanie? Najwyżej sprawdzi się pierwszy scenariusze i będziesz wiedziała na czym stoisz.
Prywatnie Ci napiszę, że wielu potencjalnych kandydatów z "odstraszyłam" swoją pozorną obojętnością i chłodem. Nawet obiło mi się o uszy, że parę osób nazwało mnie "królową śniegu". No, ciekawe dlaczego tongue
Przestań gdybać i pogadaj z gościem. Od kosza nikt nie umarł (choć godzi w ego), a może coś z tego się wykluje?

Najbardziej boję się nawet nie tego, że powie, ze jest niezainteresowany, ale zrobi to w równie żałosny sposób co mój kolega ze studiów. On zabierał mnie na wszystkie imprezy, na których mnie całował, obejmował i mówił miłe rzeczy. Cały rok miał nas za parę. Pewnego dnia chciałam wyjaśnić sytuację, to wyskoczył mi z tekstem: ja miałbym być z tobą? Chyba śnisz, jak w ogóle mogłaś sobie uroić, że jesteś w moim typie.

Po prostu się boję buraczanego zachowania. Tamten też był miły i kulturalny, przynajmniej takiego udawał. A gdy przyszło co do czego odezwał się do mnie w chamski sposób.  Mam nadzieję, że obecny ma więcej klasy, chociaż tego nie idzie przewidzieć.

Ale bardzo byłoby mi szkoda tej znajomości, jeśli rzeczywiście jest szansa na coś więcej. Bo on do tej pory zachowywał się naprawdę w porządku.  Wystarczyło, ze tylko wspomniałam, ze coś lubię, to on potem starał się, żeby było mi przyjemnie. A to zabierał mnie na karaoke, a to kupował moje ulubione przekąski.  Jak powiedziałam, ze mam problem z jednym facetem, to pogadał z nim, żeby się ode mnie odczepił. Niemniej nigdy nic nie wiadomo. Pozory mylą, zwłaszcza w relacjach damsko-męskich można się nieźle przejechać.

6 Ostatnio edytowany przez marfa_a (2018-01-14 15:02:12)

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?
Znerx napisał/a:
marfa_a napisał/a:

Wczoraj napisałam mu, że tęsknię za nim,

Co można odpisać na taką wiadomość?

marfa_a napisał/a:

a on mi odpowiedział: dlaczego?

Całkiem logicznie.

W końcu alternatywy są.... no właśnie, jakie?
- aha - niezbyt błyskotliwe przyjęcie do wiadomości
- ja też - niezbyt męskie i wymagające "wywnętrzniania" się po 5 randkach wink

No, jeszcze jest opcja, że w sumie to nie chce się angażować.

Mógł np. odpisać: to miło i tyle.


Nya napisał/a:

A może przypomniał sobie o byłej?

Tego, niestety, nigdy nie da się wykluczyć.

7

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?

Na buraczane reakcje nie masz wpływu i jeśli tak by zareagował- tym lepiej dla Ciebie, że z nim pogadałaś, bo tym bardziej byś wiedziała, że dla takiego pana szkoda czasu. Chciałabyś się z kimś takim pobujać rok?
Poza tym jest jeszcze wariant optymistyczny i jeśli nie zaryzykujesz- nie przekonasz się.

8 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2018-01-14 16:45:24)

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?

Może po udanym seksie , on zostawił pieniądze na stoliku a one wpadły pod łózko albo pod stolik.
Sprawdź koniecznie, życie jest pełne niespodzianek.

9

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?
evalougo napisał/a:

Na buraczane reakcje nie masz wpływu i jeśli tak by zareagował- tym lepiej dla Ciebie, że z nim pogadałaś, bo tym bardziej byś wiedziała, że dla takiego pana szkoda czasu. Chciałabyś się z kimś takim pobujać rok?
Poza tym jest jeszcze wariant optymistyczny i jeśli nie zaryzykujesz- nie przekonasz się.

Wiem, że w gruncie rzeczy masz rację, bo wtedy nie traci się czasu. Tylko potem trudno się pozbierać, jak ktoś wyskoczy z czymś chamskim. Najlepiej w  ogóle byłoby nie zwracać na to uwagi, bo taki sposób wyrażania myśli i emocji jest poniżej krytyki.

Trzeba się skupić na wariancie optymistycznym, bo to dla niego warto wyjść ze skorupy.

10

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?

Wg mnie moze być zniechęcony Twoją oziębłością. Spodziewał się moze większej czułości.
Druga opcja, o której nikt nie wspomniał. Pytanie "Dlaczego" kojarzy mi się z domaganiem się komplementów. Być może ma niskie poczucie wartości i czekał, aż powiesz dlaczego faktycznie tęsknisz. Zwłaszcza, ze po seksie brak czułości wskazywał, że raczej nie będziesz tęsknić.
Jednak moim zdaniem bardzo prawdo podobna jest wersja druga. Mało jest takich wrażliwych i troskliwych mężczyzn. Może jest z tych, którzy dają to, co sami chcą otrzymywać.
Dodam coś jeszcze: to, że jest dobrze ubrany to chyba marny komplement dla faceta. Mój by w ogóle na to nie zwrócił uwagi. Uznajmy więc, ze nic miłego od Cibie nie usłyszał.

11 Ostatnio edytowany przez marfa_a (2018-01-14 17:17:19)

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?
tajemnicza75 napisał/a:

Wg mnie moze być zniechęcony Twoją oziębłością. Spodziewał się moze większej czułości.
Druga opcja, o której nikt nie wspomniał. Pytanie "Dlaczego" kojarzy mi się z domaganiem się komplementów. Być może ma niskie poczucie wartości i czekał, aż powiesz dlaczego faktycznie tęsknisz. Zwłaszcza, ze po seksie brak czułości wskazywał, że raczej nie będziesz tęsknić.
Jednak moim zdaniem bardzo prawdo podobna jest wersja druga. Mało jest takich wrażliwych i troskliwych mężczyzn. Może jest z tych, którzy dają to, co sami chcą otrzymywać.
Dodam coś jeszcze: to, że jest dobrze ubrany to chyba marny komplement dla faceta. Mój by w ogóle na to nie zwrócił uwagi. Uznajmy więc, ze nic miłego od Cibie nie usłyszał.

Masz rację, on po moim zachowaniu mógł uznać, że kierowało mną wyłącznie pożądanie i nic więcej. O tej opcji z komplementami nawet nie pomyślałam.  Może chciał usłyszeć coś miłego. Niestety, odpisałam mu coś w stylu: bo dawno się nie widzieliśmy i stęskniłam się za twoim towarzystwem, chciałabym z tobą wyjść na miasto coś zjeść. No chyba nie ujęłam tego najlepiej i po raz kolejny wyszłam na emocjonalną troglodytkę.

Co do komplementu, to on się wtedy ucieszył.

12

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?

Ja myslę, że jesteś orbiterką. On Cie nie kocha. On ciągle kocha tą drugą, sam mówił o lokowaniu uczuć do tamtej.

13

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?

Uprawiasz z nim seks, a nie jesteś w stanie sama przytulić? Nie wiem czy ktoś tak czuły byłby w stanie znieść taką oziębłość...

14

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?

Przemknęło mi przez myśl to, o czym wspomniała tajemnicza75 (odnośnie pytania ,,dlaczego").
Łatwiej pozbierać się na początku, niż np po roku (mniej boli) więc:
Marfa_a, działaj big_smile

15

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?

A ja to widzę tak.
Napisałaś "tęsknię za Tobą". On to zrozumiał dosłownie. Może myśli, że chcesz związku i się przestraszył. Przecież łączy Was tylko seks.

Powinnaś mu napisać "Mam na Ciebie ochotę". Gwarantuję, że by wiedział o co chodzi.

16

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?
GabrielaKlym napisał/a:

Uprawiasz z nim seks, a nie jesteś w stanie sama przytulić? Nie wiem czy ktoś tak czuły byłby w stanie znieść taką oziębłość...

Wiem, że to brzmi tragicznie, ale jednak seks nie niesie ze sobą takiego ładunku emocjonalnego jak przytulanie. Seks może być tylko seksem, dlatego nie chciałam wyjść na wariatkę, której od razu kojarzy się z miłością i związkiem. W związku  z tym wylazła moja reakcja obronna w postaci oziębłości...

17

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?
Cyngli napisał/a:

A ja to widzę tak.
Napisałaś "tęsknię za Tobą". On to zrozumiał dosłownie. Może myśli, że chcesz związku i się przestraszył. Przecież łączy Was tylko seks.

Powinnaś mu napisać "Mam na Ciebie ochotę". Gwarantuję, że by wiedział o co chodzi.

Właśnie całym dowcip polega na tym, że wcześniej pisałam mu: "mam na ciebie ochotę" itp. SMS-y. On albo nic nie odpisywał przez kilka dni, po czym dzwonił i pytał się, jak minął mi dzień w pracy albo odpisywał od razu schodząc na inny temat. Jak mu napisałam, że tęsknię, odpisał w ciągu kilku minut, nie zbaczał z tematu, a potem normalnie ze mną rozmawiał. Wczoraj i dzisiaj też się odezwał.

18

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?
marfa_a napisał/a:
Cyngli napisał/a:

A ja to widzę tak.
Napisałaś "tęsknię za Tobą". On to zrozumiał dosłownie. Może myśli, że chcesz związku i się przestraszył. Przecież łączy Was tylko seks.

Powinnaś mu napisać "Mam na Ciebie ochotę". Gwarantuję, że by wiedział o co chodzi.

Właśnie całym dowcip polega na tym, że wcześniej pisałam mu: "mam na ciebie ochotę" itp. SMS-y. On albo nic nie odpisywał przez kilka dni, po czym dzwonił i pytał się, jak minął mi dzień w pracy albo odpisywał od razu schodząc na inny temat. Jak mu napisałam, że tęsknię, odpisał w ciągu kilku minut, nie zbaczał z tematu, a potem normalnie ze mną rozmawiał. Wczoraj i dzisiaj też się odezwał.

W takim razie seks z Tobą mu się znudził.

19

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?
Cyngli napisał/a:
marfa_a napisał/a:
Cyngli napisał/a:

A ja to widzę tak.
Napisałaś "tęsknię za Tobą". On to zrozumiał dosłownie. Może myśli, że chcesz związku i się przestraszył. Przecież łączy Was tylko seks.

Powinnaś mu napisać "Mam na Ciebie ochotę". Gwarantuję, że by wiedział o co chodzi.

Właśnie całym dowcip polega na tym, że wcześniej pisałam mu: "mam na ciebie ochotę" itp. SMS-y. On albo nic nie odpisywał przez kilka dni, po czym dzwonił i pytał się, jak minął mi dzień w pracy albo odpisywał od razu schodząc na inny temat. Jak mu napisałam, że tęsknię, odpisał w ciągu kilku minut, nie zbaczał z tematu, a potem normalnie ze mną rozmawiał. Wczoraj i dzisiaj też się odezwał.

W takim razie seks z Tobą mu się znudził.

Istotnie tak może być, biorę to pod uwagę.

20

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?

marfa_a, może zmarnowałaś szansę, bo na jego pytanie "dlaczego?" mogłaś szczerze odpisać, dając do zrozumienia, że nie chodzi Ci tylko o seks ("mam na ciebie ochotę"), ale w ogóle o niego, bo jest fajnym człowiekiem, bo zależy Ci na nim... itd?
Może on własnie na to czekał?
Ewentualnie, seks z Tobą był kiepski, a do tego Twoja asekuracyjna postawa, zniechęciły go  i postanowił powrócić do tylko koleżeńskiej relacji?

21 Ostatnio edytowany przez marfa_a (2018-01-14 19:39:09)

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?
josz napisał/a:

marfa_a, może zmarnowałaś szansę, bo na jego pytanie "dlaczego?" mogłaś szczerze odpisać, dając do zrozumienia, że nie chodzi Ci tylko o seks ("mam na ciebie ochotę"), ale w ogóle o niego, bo jest fajnym człowiekiem, bo zależy Ci na nim... itd?
Może on własnie na to czekał?
Ewentualnie, seks z Tobą był kiepski, a do tego Twoja asekuracyjna postawa, zniechęciły go  i postanowił powrócić do tylko koleżeńskiej relacji?

Naprawdę, gdy teraz o tym myślę na chłodno, odpowiedziałabym inaczej, ale wtedy się wystraszyłam i wybrałam opcję pośrednią.  Zastanawiam się, czy kiedyś po prostu nie napisać ponownie: tęsknię za tobą, bo jesteś dla mnie ważny itp. Ewentualnie spotkać się z nim i szczerze pogadać.

22

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?

Marfa_a jeszcze raz to napiszę: zrób coś. 50% szans, pół na pół.
Nic nie tracisz, a zyskasz pewność.

23

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?
evalougo napisał/a:

Marfa_a jeszcze raz to napiszę: zrób coś. 50% szans, pół na pół.
Nic nie tracisz, a zyskasz pewność.

Na pewno coś zrobię, tylko zastanawiam się, jak się do tego zabrać.  Chciałabym mu dać jasno do zrozumienia, że jest dla mnie ważny i mi na nim zależy. Wolałabym tego nie pisać, tylko się spotkać.  Zastanawiam się, jak mogłabym zainicjować taką rozmowę i od czego zacząć.  Co mi podpowiecie? Zrobić to prosto z mostu: chciałam ci powiedzieć o czymś ważnym, może tego nie widać po moim zachowaniu, ale naprawdę mi na tobie zależy.  Czy zacząć od jakichś czułości i mu powiedzieć, że bardzo za nim tęskniłam, bo jest dla mnie ważny?

24 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2018-01-14 21:40:33)

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?
marfa_a napisał/a:

Wczoraj napisałam mu, że tęsknię za nim, a on mi odpowiedział: dlaczego? Pierwszy raz spotkałam się z taką sytuacją.

marfa_a napisał/a:

Zapytał mnie nawet kiedyś nieśmiało o mój stosunek do związków, to wypaliłam z grubej rury, że teraz jestem sama, bo mam wymagającą pracę i chcę zrobić krok do awansu.

marfa_a napisał/a:

Poza tym ja nigdy nie dałam mu nawet do zrozumienia, że szukam miłości i związku.

marfa_a napisał/a:

Często mnie komplementuje, podczas gdy ja powiedziałam mu tylko jedną miłą rzecz w kontekście sytuacyjnym.

marfa_a napisał/a:

Nigdy sama nie zainicjowałam czułości, nie przytuliłam go, nie objęłam, nie pocałowałam, nie złapałam za rękę

Pewnie stąd to pytanie.

25

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?

Osobiście jestem za mówieniem prosto z mostu, ale wszystko zależy od sytuacji, etapu znajomości itd.
Choć pomysł z czułościami powinien wywołać jakaś reakcję.

26

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?
evalougo napisał/a:

Osobiście jestem za mówieniem prosto z mostu, ale wszystko zależy od sytuacji, etapu znajomości itd.
Choć pomysł z czułościami powinien wywołać jakaś reakcję.

Chyba najlepiej prosto z mostu, przynajmniej uniknę niedomówień. Nie będę miała wątpliwości, czy on na pewno zrozumiał, o co mi chodzi.

27

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?

Fakt, trudno nie zrozumieć (udawać niezrozumienia) po wyłożeniu kart na stół.
Powodzenia smile

28

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?

Trochę namieszałaś.. napisałaś tęsknię za Tobą.. ale wcześniej - Coś w rodzaju mam na Ciebie ochotę?
Kolejność tych wiadomości ma znaczenie. tę pierwszą odbiera się jako ważniejszą. Czyli: tęsknie za Tobą bo mam na Ciebie ochotę- dość jasna wymowa..
Teraz to została Ci tylko kawa na ławę i wyrażaj się jasno. Sytuacja z byłym też jest do przytoczenia, bo wiele wyjaśnia.
Jeśli jednak to moje rozumowanie jest pomyłką, to nie umrzesz od odpowiedzi, a nie będziesz tracić czasu.

29 Ostatnio edytowany przez marfa_a (2018-01-14 22:57:27)

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?
Ela210 napisał/a:

Trochę namieszałaś.. napisałaś tęsknię za Tobą.. ale wcześniej - Coś w rodzaju mam na Ciebie ochotę?
Kolejność tych wiadomości ma znaczenie. tę pierwszą odbiera się jako ważniejszą. Czyli: tęsknie za Tobą bo mam na Ciebie ochotę- dość jasna wymowa..
Teraz to została Ci tylko kawa na ławę i wyrażaj się jasno. Sytuacja z byłym też jest do przytoczenia, bo wiele wyjaśnia.
Jeśli jednak to moje rozumowanie jest pomyłką, to nie umrzesz od odpowiedzi, a nie będziesz tracić czasu.

Dziękuję za celne spostrzeżenie. Masz rację, wygląda to kiepsko. Gdyby mi tak facet napisał, sama uznałabym go za napalonego na seks i tylko na seks. Mogłam go niechcący zranić w ten sposób.

Po prostu muszę z nim o tym porozmawiać, a wcześniej ustalić, jak w tym tygodniu pracuje, bo on pracuje w systemie zmianowym.  Oby nie miał drugich zmian, bo będę musiała czekać na dzień wolny.

30

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?
marfa_a napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Trochę namieszałaś.. napisałaś tęsknię za Tobą.. ale wcześniej - Coś w rodzaju mam na Ciebie ochotę?
Kolejność tych wiadomości ma znaczenie. tę pierwszą odbiera się jako ważniejszą. Czyli: tęsknie za Tobą bo mam na Ciebie ochotę- dość jasna wymowa..
Teraz to została Ci tylko kawa na ławę i wyrażaj się jasno. Sytuacja z byłym też jest do przytoczenia, bo wiele wyjaśnia.
Jeśli jednak to moje rozumowanie jest pomyłką, to nie umrzesz od odpowiedzi, a nie będziesz tracić czasu.

Dziękuję za celne spostrzeżenie. Masz rację, wygląda to kiepsko. Gdyby mi tak facet napisał, sama uznałabym go za napalonego na seks i tylko na seks. Mogłam go niechcący zranić w ten sposób.

Po prostu muszę z nim o tym porozmawiać, a wcześniej ustalić, jak w tym tygodniu pracuje, bo on pracuje w systemie zmianowym.  Oby nie miał drugich zmian, bo będę musiała czekać na dzień wolny.

a napisać nie mozesz?

31

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?
Ela210 napisał/a:
marfa_a napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Trochę namieszałaś.. napisałaś tęsknię za Tobą.. ale wcześniej - Coś w rodzaju mam na Ciebie ochotę?
Kolejność tych wiadomości ma znaczenie. tę pierwszą odbiera się jako ważniejszą. Czyli: tęsknie za Tobą bo mam na Ciebie ochotę- dość jasna wymowa..
Teraz to została Ci tylko kawa na ławę i wyrażaj się jasno. Sytuacja z byłym też jest do przytoczenia, bo wiele wyjaśnia.
Jeśli jednak to moje rozumowanie jest pomyłką, to nie umrzesz od odpowiedzi, a nie będziesz tracić czasu.

Dziękuję za celne spostrzeżenie. Masz rację, wygląda to kiepsko. Gdyby mi tak facet napisał, sama uznałabym go za napalonego na seks i tylko na seks. Mogłam go niechcący zranić w ten sposób.

Po prostu muszę z nim o tym porozmawiać, a wcześniej ustalić, jak w tym tygodniu pracuje, bo on pracuje w systemie zmianowym.  Oby nie miał drugich zmian, bo będę musiała czekać na dzień wolny.

a napisać nie mozesz?

Tak ważnych rzeczy lepiej nie pisać na Facebooku czy w SMS-ie, bo nie widzimy reakcji drugiej strony i łatwo o nieporozumienie.

32

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?

Zachowywałem się kiedyś dokładnie tak samo w stosunku do pewnej pani, kiedy nie chciałem kontynuować bliskiej znajomości, a jednocześnie nie odczuwałem potrzeby całkowitego zerwania kontaktu.
Tak samo, czyli ignorowałem propozycje spotkań, udawałem, że nie wiem o co chodzi, kiedy mówiła o uczuciach.
Uważałem, że możemy być znajomymi/kumplami ale nic więcej.

33

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?
cwany_gapa napisał/a:

Zachowywałem się kiedyś dokładnie tak samo w stosunku do pewnej pani, kiedy nie chciałem kontynuować bliskiej znajomości, a jednocześnie nie odczuwałem potrzeby całkowitego zerwania kontaktu.
Tak samo, czyli ignorowałem propozycje spotkań, udawałem, że nie wiem o co chodzi, kiedy mówiła o uczuciach.
Uważałem, że możemy być znajomymi/kumplami ale nic więcej.

Ale zwierzałeś się jej z problemów rodzinnych, rozwodu rodziców, złego zachowania matki? Czy od początku trzymałeś ją na dystans? On nie ignoruje propozycji spotkań, tylko nie chce umawiać się na seks. Po prostu widujemy się normalnie.

34

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?

Zwierzać się ja w ogóle nie bardzo lubię, więc raczej się nie zwierzałem, aczkolwiek rozluźniłem kontakty, rzadziej je inicjowałem
Więc może jednak nie zachowywałem się tak samo, jak Twój znajomy.

35

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?

On cały czas zachowuje się tak samo, jeśli chodzi o kontakt, spotkania. Tylko mnie bardziej chodzi o to, co się na nich dzieje. Trudno nakłonić go do seksu. Niemniej nie czuję, żeby się całkiem zamknął przede mną, opowiada mi o problemach w rodzinie, widuję jego przyjaciół. Tylko nie wiem, czy to na zasadzie kumpelstwa, czy mam u niego szanse na coś więcej. Ja biorę pod uwagę, że może być tak, jak piszesz, że on wcale nie oczekuje niczego specjalnego.

36

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?

Na razie daruję sobie rozmowę z nim, być może w ogóle sobie daruję tę całą znajomość. Zauważyłam coś, co wzbudza we mnie niepokój. Chodzi o jego nową koleżankę z pracy. Zwróciłam uwagę na jej profil, gdyż wrzuca dość odważne zdjęcia, że tak to określę.  Dlatego też zaczęłam sobie do niej zaglądać. Wczoraj zauważyłam, że polubił jej najnowsze zdjęcie. Wprawdzie ono akurat jest z tych normalniejszych - nie leży na nim w samej bieliźnie, tylko jest ubrana, ale zapaliło to w mojej głowie czerwoną lampkę. To nie musi nic znaczyć, ale niewykluczone, że to zaliczacz, a ona stanowi jego przyszłą zdobycz.

37

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?

Chwila, chwila, najgorsze co możesz teraz zrobić, to poddać się domysłom i patrzeć na lajki jakichś koleżanek. Rozmowa rozwijałaby Twoje wątpliwości i jakoś nakierunkowała Twoje dalsze postępowania z tym panem.
Snucie domysłów i przypuszczeń jest- w większości przypadków- bezcelowe. W końcu nie siedzimy innym w głowie.

38

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?
evalougo napisał/a:

Chwila, chwila, najgorsze co możesz teraz zrobić, to poddać się domysłom i patrzeć na lajki jakichś koleżanek. Rozmowa rozwijałaby Twoje wątpliwości i jakoś nakierunkowała Twoje dalsze postępowania z tym panem.
Snucie domysłów i przypuszczeń jest- w większości przypadków- bezcelowe. W końcu nie siedzimy innym w głowie.

Ale czuję, że nie ma sensu się poniżać i okazywać zainteresowania komuś, kto być może przygruchał sobie kolejną pannę. Muszę sprawdzić, jak ta znajomość się rozwinie. Nie narażę się na bycie pośmiewiskiem. Mam koleżankę, którą mogę podpytać o to, jak układają się jego relacje z nową koleżanką z pracy. Jak on do niej zarywa, to wykasuję jego numer i wywalę go ze znajomych na Facebooku, aby w chwilach słabości nie kusiło mnie pisanie do niego.

39

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?

Pośmiewiskiem? Dla kogo? Przecież kulturalnie z nim pogadasz, a jak nic z tego nie bd, to dziękuję, dowodzenia i idziesz dalej.

40

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?

Zamiast zajmować się swoją relacją z facetem, zajmujesz się jego koleżanką.. To jest kompletnie bez sensu..Może ich zeswatasz? Nie szkoda Ci czasu?

41

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?

Jesteś kompletnie niezrównoważona. .. najpierw okazujesz mu brak zainteresowania, jak przystało na królową lodu a potem zrywasz kontakt no zalajkowal zdjęcie i wyzywasz go od zaliczaczy...
Sorki, ale może on chciał z tobą być a twoje zimno sprawiło ze stracił zainteresowanie i znalazł inny obiekt, tylko głupi by się pchal dalej w tę relację.

42

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?

Dla mnie przez autorke przemawia nie tyle niezrownowazenie co zerowe poczucie wlasnej wartosci. Najpierw nie umiala okazac zainteresowania (bo co jesliby sie okazalo ze jest nieodwzajemnione) i przyjela  poze dosc luzacko podchodzacej do tej znajomosci a teraz gdy ( "nie wiedziec czemu") facet tez sobie odpuscil staranie sie i okazywanie ze jemu zalezy znalazla kolejny powod by znowu nie musiec nic dac od siebie i dalej strugac ksiezna udzielną - kolezanke. Bo to zbrodnia dac lajka pod zdjeciem kobiety. Zaliczacz i ru...cz najpewniej. Teraz to juz wogole musialby stanac na rzesach i zaklaskac uszami by Autorke przekonac ze mu jakos zalezy na tej relacji. Tyle ze facet jest pewnie dorosly i dojrzaly i nie ma ochoty robic fikolkow przed kims kogo nie stac nawet na proste gesty i slowa a nawet jesli to zapytany "dlaczego" nie umie powiedziec poprostu "bo mi zaczelo zalezec na tobie".

43

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?
evalougo napisał/a:

Pośmiewiskiem? Dla kogo? Przecież kulturalnie z nim pogadasz, a jak nic z tego nie bd, to dziękuję, dowodzenia i idziesz dalej.

Łatwo powiedzieć, że to będzie tylko "do widzenia". On będzie miał ubaw, że trafiła się idiotka, która się w nim zakochała, bo umiał ją ładnie owinąć sobie wokół palca, a przecież on może przebierać w kobietach i po co mu ktoś taki jak ja. Będzie się mógł ze mnie naśmiewać do woli w gronie kolegów. Do dzisiaj pamiętam to upokorzenie z początków studiów. Dobrze, że miałam wówczas obok siebie przyjaciół, którzy mnie wspierali, a po I roku przestałam widywać tego kolesia, który mnie upokorzył.  Ale wstydziłam się za każdym razem, gdy na niego wpadałam na zajęciach, bo znał moją słabą stronę.

44

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?
feniks35 napisał/a:

Dla mnie przez autorke przemawia nie tyle niezrownowazenie co zerowe poczucie wlasnej wartosci. Najpierw nie umiala okazac zainteresowania (bo co jesliby sie okazalo ze jest nieodwzajemnione) i przyjela  poze dosc luzacko podchodzacej do tej znajomosci a teraz gdy ( "nie wiedziec czemu") facet tez sobie odpuscil staranie sie i okazywanie ze jemu zalezy znalazla kolejny powod by znowu nie musiec nic dac od siebie i dalej strugac ksiezna udzielną - kolezanke. Bo to zbrodnia dac lajka pod zdjeciem kobiety. Zaliczacz i ru...cz najpewniej. Teraz to juz wogole musialby stanac na rzesach i zaklaskac uszami by Autorke przekonac ze mu jakos zalezy na tej relacji. Tyle ze facet jest pewnie dorosly i dojrzaly i nie ma ochoty robic fikolkow przed kims kogo nie stac nawet na proste gesty i slowa a nawet jesli to zapytany "dlaczego" nie umie powiedziec poprostu "bo mi zaczelo zalezec na tobie".

W ogóle nie chcę przeżywać jeszcze raz tego samego co równo 10 lat temu. Wtedy też się zakochałam i jak szczerze o tym pogadałam, to zostałam upokorzona. Okazało się, że byłam jedną z trzech kobiet, z którymi tak pogrywał, jedną z nich była moja koleżanka z liceum. Nie chciałabym tego przeżywać drugi raz, bo to okropnie bolało. Lepiej wyjść na niezainteresowaną i nie dać mu tej satysfakcji, że on jest panem sytuacji i może się cieszyć z kolejnego podboju.  On i tak ma powód do triumfu. Nie chcę, żeby kolejny facet naśmiewał się ze mnie i moich uczuć.

45

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?
marfa_a napisał/a:
evalougo napisał/a:

Pośmiewiskiem? Dla kogo? Przecież kulturalnie z nim pogadasz, a jak nic z tego nie bd, to dziękuję, dowodzenia i idziesz dalej.

Łatwo powiedzieć, że to będzie tylko "do widzenia". On będzie miał ubaw, że trafiła się idiotka, która się w nim zakochała, bo umiał ją ładnie owinąć sobie wokół palca, a przecież on może przebierać w kobietach i po co mu ktoś taki jak ja. Będzie się mógł ze mnie naśmiewać do woli w gronie kolegów. Do dzisiaj pamiętam to upokorzenie z początków studiów. Dobrze, że miałam wówczas obok siebie przyjaciół, którzy mnie wspierali, a po I roku przestałam widywać tego kolesia, który mnie upokorzył.  Ale wstydziłam się za każdym razem, gdy na niego wpadałam na zajęciach, bo znał moją słabą stronę.

To zyj dalej w swiecie wyimaginowanych scenariuszy co by bylo gdyby i udawaj ze na nikim Ci nie zalezy tak by nikt przypadkiem Cie nie zranil albo zamknij epizod z kolega ze studiow jako przeszlosc (sama lub z pomoca terapeuty) i zacznij zyc normalnie, nastawiajac sie na to ze porazki rowniez te w milosci sa nieodlaczna czescia zycia i w zaden sposob nie definuja twojej wartosci jako czlowieka.

46

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?
marfa_a napisał/a:
feniks35 napisał/a:

Dla mnie przez autorke przemawia nie tyle niezrownowazenie co zerowe poczucie wlasnej wartosci. Najpierw nie umiala okazac zainteresowania (bo co jesliby sie okazalo ze jest nieodwzajemnione) i przyjela  poze dosc luzacko podchodzacej do tej znajomosci a teraz gdy ( "nie wiedziec czemu") facet tez sobie odpuscil staranie sie i okazywanie ze jemu zalezy znalazla kolejny powod by znowu nie musiec nic dac od siebie i dalej strugac ksiezna udzielną - kolezanke. Bo to zbrodnia dac lajka pod zdjeciem kobiety. Zaliczacz i ru...cz najpewniej. Teraz to juz wogole musialby stanac na rzesach i zaklaskac uszami by Autorke przekonac ze mu jakos zalezy na tej relacji. Tyle ze facet jest pewnie dorosly i dojrzaly i nie ma ochoty robic fikolkow przed kims kogo nie stac nawet na proste gesty i slowa a nawet jesli to zapytany "dlaczego" nie umie powiedziec poprostu "bo mi zaczelo zalezec na tobie".

W ogóle nie chcę przeżywać jeszcze raz tego samego co równo 10 lat temu. Wtedy też się zakochałam i jak szczerze o tym pogadałam, to zostałam upokorzona. Okazało się, że byłam jedną z trzech kobiet, z którymi tak pogrywał, jedną z nich była moja koleżanka z liceum. Nie chciałabym tego przeżywać drugi raz, bo to okropnie bolało. Lepiej wyjść na niezainteresowaną i nie dać mu tej satysfakcji, że on jest panem sytuacji i może się cieszyć z kolejnego podboju.  On i tak ma powód do triumfu. Nie chcę, żeby kolejny facet naśmiewał się ze mnie i moich uczuć.

No to skoro podjelas juz decyzje to zycze powodzenia w byciu singielka bo zaden sensowny facet  nie bedzie sie chcial sie bawic w terapeute udowadniajacego Ci nagminnie ze mu zalezy, nie oszukuje cie, nie upokorzy, nie wysmiewa itp.  Ewentualnie mozesz liczyc na relacje z  jakims psychofagiem i manipulantem bo takie typki bardzo latwo wyczuwaja takie slabe jednostki i potrafia bardzo zgrabnie omotac je zapewnieniami o gorliwej milosci ( dajac tym samym to czego lakniesz-  bardzo czytelne "uwielbienie")  by potem zgrabnie je tresowac i wykanczac psychicznie.

47

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?

Nawet jeśli się pośmieje z kolegami- trudno i tak na to nie masz wpływu, nic nie poradzisz. Myślisz, że- przykładowo- ze mnie się nie śmiano? Pewnie nie raz i nie dwa, nie wiem. I jeszcze muszę codziennie mijać się z gościem, z którym po dwóch spotkaniach  zrobił się kwas. Czy obgadał mnie z kolegą? Na pewno. Czy inni się że mnie śmieją? Nie zauważyłam. Czy myślę o tym i to roztrząsam? Nie, bo mam ciekawsze rzeczy do roboty.
Inna sprawa, że nie musisz mu mówić, że się zakochałaś, tylko że w jakiś sposób się do niego przyzwyczaiłaś, przywiązałaś. Jeśli on tak nie ma- no kurczę, szkoda, ale widocznie tak ma być.
Rozmowa dała by Ci pewność, bo na domysłach daleko nie zajedziesz.
Cóż, Twój wybór i decyzją.

48

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?
feniks35 napisał/a:
marfa_a napisał/a:
evalougo napisał/a:

Pośmiewiskiem? Dla kogo? Przecież kulturalnie z nim pogadasz, a jak nic z tego nie bd, to dziękuję, dowodzenia i idziesz dalej.

Łatwo powiedzieć, że to będzie tylko "do widzenia". On będzie miał ubaw, że trafiła się idiotka, która się w nim zakochała, bo umiał ją ładnie owinąć sobie wokół palca, a przecież on może przebierać w kobietach i po co mu ktoś taki jak ja. Będzie się mógł ze mnie naśmiewać do woli w gronie kolegów. Do dzisiaj pamiętam to upokorzenie z początków studiów. Dobrze, że miałam wówczas obok siebie przyjaciół, którzy mnie wspierali, a po I roku przestałam widywać tego kolesia, który mnie upokorzył.  Ale wstydziłam się za każdym razem, gdy na niego wpadałam na zajęciach, bo znał moją słabą stronę.

To zyj dalej w swiecie wyimaginowanych scenariuszy co by bylo gdyby i udawaj ze na nikim Ci nie zalezy tak by nikt przypadkiem Cie nie zranil albo zamknij epizod z kolega ze studiow jako przeszlosc (sama lub z pomoca terapeuty) i zacznij zyc normalnie, nastawiajac sie na to ze porazki rowniez te w milosci sa nieodlaczna czescia zycia i w zaden sposob nie definuja twojej wartosci jako czlowieka.

Ja chyba po prostu potrzebuję bardziej zdecydowanego faceta, który pierwszy powie, że kocha, zaproponuje związek. Po akcji z kolegą byłam przez kilka lat w dobrym związku. Ale mój były od początku stawiał sprawę jasno, że chce ze mną być, że mnie kocha itp.  Tu mi tego brakuje. Takiego męskiego zdecydowania. Chyba po prostu potrzebuję tradycyjnego podziału ról, to mężczyzna jest od zdobywania kobiety, wyznawania uczuć. Ja się do tego nie nadaję. Na pewno, gdyby on wyszedłby z inicjatywą, zareagowałabym na to pozytywnie.

Po zakończeniu kilkuletniego związku byłam z jeszcze jednym facetem, który też się o mnie starał i był zdecydowany. Tam też nie było problemów. Ja po prostu nie umiem się otworzyć, gdy nie jestem pewna, na czym stoję. Ale gdy grunt staje się pewniejszy, wszystkie problemy znikają.

Myślę, że problem sam zniknie, gdy trafię na właściwego faceta. Temu brakuje zdecydowania, a że ja go nie mam, to robi się katastrofa.  Po prostu nie pasujemy do siebie. On potrzebuje kobiety zdecydowanej, a ja zdecydowanego faceta.

49 Ostatnio edytowany przez marfa_a (2018-01-17 23:25:56)

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?
evalougo napisał/a:

Nawet jeśli się pośmieje z kolegami- trudno i tak na to nie masz wpływu, nic nie poradzisz. Myślisz, że- przykładowo- ze mnie się nie śmiano? Pewnie nie raz i nie dwa, nie wiem. I jeszcze muszę codziennie mijać się z gościem, z którym po dwóch spotkaniach  zrobił się kwas. Czy obgadał mnie z kolegą? Na pewno. Czy inni się że mnie śmieją? Nie zauważyłam. Czy myślę o tym i to roztrząsam? Nie, bo mam ciekawsze rzeczy do roboty.
Inna sprawa, że nie musisz mu mówić, że się zakochałaś, tylko że w jakiś sposób się do niego przyzwyczaiłaś, przywiązałaś. Jeśli on tak nie ma- no kurczę, szkoda, ale widocznie tak ma być.
Rozmowa dała by Ci pewność, bo na domysłach daleko nie zajedziesz.
Cóż, Twój wybór i decyzją.

Ja na szczęście nie będę musiała go codziennie widywać, bo razem nie pracujemy. Ale mieszkamy blisko siebie, więc z pewnością kiedyś jeszcze na niego wpadnę. To nie będzie tak tragiczna sytuacja jak na studiach, gdy byłam na tamtego skazana, ale nadal może być mało komfortowo.

Rozważę Twoją opcję z przyzwyczajeniem, to brzmi dla mnie lepiej i nie jest tak przerażające. W przypadku braku pozytywnej reakcji, zawsze można obrócić kota ogonem i jakoś z tego wybrnąć. Przyjaciółka radziła mi, żebym to jego postawiła w trudnej sytuacji i zapytała: kim dla niego jestem. Co sądzisz o tym pomyśle?

50

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?

Na początku on się starał itd, więc stawiała bym na Twój ruch, minimalne otworzenie się.
Jeśli zapytasz: Kim dla Ciebie jestem? może odp. wyjątkową koleżanką- mało konkretnie, ale samozachowawczo, w końcu wyraziłaś dość jasne poglądy na temat związków, więc facet może uznać, że nie ma co się wychylać...
Wiesz, możemy tak gdybać, ale prawda jest taka, że im więcej czasu się wahasz i zastanawiasz- jemu łatwiej przestawić się na tryb koleżeński, pogodzić się z faktem, że z tej mąki chleba nie będzie- zakładając, że faktycznie chciałby czegoś więcej.
Jestem za delikatnym zasugerowaniem mu (np. przywiązanie) stanu rzeczy. Jeśli oleje, zbagatelizuje, zmieni temat, będzie kręcił- sprawa wyda się wtedy jasna.

51 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2018-01-18 13:49:25)

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?
evalougo napisał/a:

Na początku on się starał itd, więc stawiała bym na Twój ruch, minimalne otworzenie się.
Jeśli zapytasz: Kim dla Ciebie jestem? może odp. wyjątkową koleżanką- mało konkretnie, ale samozachowawczo, w końcu wyraziłaś dość jasne poglądy na temat związków, więc facet może uznać, że nie ma co się wychylać...
Wiesz, możemy tak gdybać, ale prawda jest taka, że im więcej czasu się wahasz i zastanawiasz- jemu łatwiej przestawić się na tryb koleżeński, pogodzić się z faktem, że z tej mąki chleba nie będzie- zakładając, że faktycznie chciałby czegoś więcej.
Jestem za delikatnym zasugerowaniem mu (np. przywiązanie) stanu rzeczy. Jeśli oleje, zbagatelizuje, zmieni temat, będzie kręcił- sprawa wyda się wtedy jasna.

Marfa_a powie,że się przyzwyczaiła, a facet dalej nie będzie sobie zdawał sprawy, że jest dla niej kimś ważnym, docenionym, a może chciałby. Ja bym powiedziała wprost, że mi zależy i najwyżej przekonała się że razem nam nie po drodze. A jeśli zachowa sie jak burak, to o kim to źle świadczy? Chyba nie o Tobie Marfa_a'o. Jest taka myśl Gombrowicza, że nikogo nie można upokorzyć bez jego zgody.
Byłoby mi przykro zapewne w razie odrzucenia, ale jeszcze nikt nie umarł od tego, że sobie popłakał dwa wieczory w poduszkę.
Dziwię się zawsze, choć tyle mam już lat, ze ludzie nie krępują się ze sobą sypiać ledwo się znając, widzą się w całej okazałości, a zwykła szczerość, autentyczność jest dla nich problemem.
I po raz kolejny widzę w pełnej krasie, jak bardzo oszukują się kobiety (nie wszystkie, ale chyba większość), że seks dla nich nie znaczy, że to tylko seks. Właśnie dlatego wolę nie zaczynać znajomości od d...y strony - dosłownie i w przenośni.

52

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?
Piegowata'76 napisał/a:

Dziwię się zawsze, choć tyle mam już lat, ze ludzie nie krępują się ze sobą sypiać ledwo się znając, widzą się w całej okazałości, a zwykła szczerość, autentyczność jest dla nich problemem.

Święte słowa! Polajkowałbym milion razy, gdyby to było możliwe.

53

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?
cwany_gapa napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

Dziwię się zawsze, choć tyle mam już lat, ze ludzie nie krępują się ze sobą sypiać ledwo się znając, widzą się w całej okazałości, a zwykła szczerość, autentyczność jest dla nich problemem.

Święte słowa! Polajkowałbym milion razy, gdyby to było mozliwe.

W punkt Piegowata.  Do pewnych spraw widocznie jest sie " na tyle" nowoczesnym ale juz do okazywania uczuc uruchamia sie mechanizm z epoki telenowel brazylijskich ze facet to jakis podgatunek ktory nawet jak dostanie tekst "nie jestem zainteresowana zwiazkiem i z grubsza mi zwisa nasza znajomosc" to ma nie wiedziec czemu skakac pajaca by jednak przekonac do siebie ukochana i wygrac jej uczucie.

54

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?
cwany_gapa napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

Dziwię się zawsze, choć tyle mam już lat, ze ludzie nie krępują się ze sobą sypiać ledwo się znając, widzą się w całej okazałości, a zwykła szczerość, autentyczność jest dla nich problemem.

Święte słowa! Polajkowałbym milion razy, gdyby to było możliwe.

Doookładnie. Ale dla mnie, to od samego początku facet traktował Cię jak koło zapasowe. Ja dwa razy na coś takiego się złapałam i jestem na to strasznie wyczulona. oczywiście, jest niewielka szansa, że twoje niezdecydowanie / niska samoocena miały na to wpływ - ale nie sądzę. Od samego początku byłaś dodatkiem do dobrego seksu - i jeśli to obojgu pasuje, to nie ma sprawy. Gorzej, jeśli jest inaczej. A panowie ( oczywiście nie wszyscy, ale spora część ) ma problem z artykułowaniem trudnych spraw i posługuje się takimi dziwnymi mykami w stylu kuriozalnych odpowiedzi na wyznanie "tęsknię za tobą" = "Dlaczego". Rany boskie, jakby mi tak facet dziś odpowiedział... - ech no ale to oczywiście jest tylko taka diagnoza - teoria. Ty wiesz najwięcej, łącznie z tym, czego nie da się napisać, bo przecież chodzi też o gesty i kontekst którego nie znamy.

55

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?

Marysia Han, - jesteś przeczulona i projektujesz na Marfę swój problem.
Pytanie tęsknisz, dlaczego? To fajnie zadane pytanie by powiedzieć coś bliżej i nic złego w nim nie było- mozna było odpowiedzieć na wiele sposobów by dać oznaki zainteresowania. To, że ktoś wybrał kogoś innego potem, nie znaczy, że byłaś kołem zapasowym, kimś nieważnym. Ale jak rozumiem, ktoś tu chciałby mieć certyfikat na bycie najważniejszą dla kogoś w życiu osobą z góry.. nie ma takich certyfikatów, nawet w małżeństwie..

56 Ostatnio edytowany przez Pirx (2018-01-18 15:40:13)

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?
marfa_a napisał/a:
evalougo napisał/a:

Nawet jeśli się pośmieje z kolegami- trudno i tak na to nie masz wpływu, nic nie poradzisz. Myślisz, że- przykładowo- ze mnie się nie śmiano? Pewnie nie raz i nie dwa, nie wiem. I jeszcze muszę codziennie mijać się z gościem, z którym po dwóch spotkaniach  zrobił się kwas. Czy obgadał mnie z kolegą? Na pewno. Czy inni się że mnie śmieją? Nie zauważyłam. Czy myślę o tym i to roztrząsam? Nie, bo mam ciekawsze rzeczy do roboty.
Inna sprawa, że nie musisz mu mówić, że się zakochałaś, tylko że w jakiś sposób się do niego przyzwyczaiłaś, przywiązałaś. Jeśli on tak nie ma- no kurczę, szkoda, ale widocznie tak ma być.
Rozmowa dała by Ci pewność, bo na domysłach daleko nie zajedziesz.
Cóż, Twój wybór i decyzją.

Ja na szczęście nie będę musiała go codziennie widywać, bo razem nie pracujemy. Ale mieszkamy blisko siebie, więc z pewnością kiedyś jeszcze na niego wpadnę. To nie będzie tak tragiczna sytuacja jak na studiach, gdy byłam na tamtego skazana, ale nadal może być mało komfortowo.

Rozważę Twoją opcję z przyzwyczajeniem, to brzmi dla mnie lepiej i nie jest tak przerażające. W przypadku braku pozytywnej reakcji, zawsze można obrócić kota ogonem i jakoś z tego wybrnąć. Przyjaciółka radziła mi, żebym to jego postawiła w trudnej sytuacji i zapytała: kim dla niego jestem. Co sądzisz o tym pomyśle?

Kopnąłbym przyjaciółkę w tyłek. Jest na niższym nawet poziomie niż Ty. Ile masz lat? 29? 30?
Sorry ale sytuacja jest taka : Ty grasz niedostepną, a od niego 'wymagasz'??? O matko...
Feniks dobrze Ci napisała.

I co? Obrócisz kota ogonem a facet uzna Ciebie za niezrównoważoną.I pozamiatane.Potem dorobisz teorię, przyjaciółka w tym pomoże a Ty dalej zostaniesz mentalną nastolatką...
Gratuluję! Ty nie potrzebujesz bardziej zdecydowanego faceta tylko zamknąć przeszłość i przestać być dzieckiem.
I to nie on zamkną Ciebie w sobie tylko Ty sama siebie zamknęłaś.
I tak całe życie bedziesz 'zależna'? I co? Będziesz z kimś a potem będziesz węszyć?Badać?
Jak Ty chcesz 'rozwinąć' znajomość skoro unikasz? A potem co? Sceny zazdrości bo ktoś na niego spojrzy, on z jakąś kobietą porozmawia?
Odstaw tą przyjaciółkę bo takie zagrywki u mnie zakończyliśmy w liceum...

57

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?

Podobnie co Ty kiedyś myślałam: że zrobię z siebie kretynkę, że się zblaznie. Sama tak o sobie pomyślisz, dlatego projektujesz na innych swoje lęki. Kobieto! Jesteś dorosła i czemu masz nie brać tego, na co masz ochotę? Ostatnio zaproponowałam kawę znajomemu, który od dawna mi się podobał. Powiedział nie, bo ma żonę smile wyobrażasz sobie?! Jaka wtopa, ale nie żałuję, chociaż widuje go prawie codziennie.
Na pewno jesteś piękna i wartościową kobieta, więc uwierz w siebie. Powodzenia, trzymam kciuki!

58 Ostatnio edytowany przez GabrielaKlym (2018-01-18 23:14:54)

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?

Czytam i nie wierzę Dziewczyno... Jesteś dla faceta zimna i dajesz mu do zrozumienia, że chodzi ci tylko o seks, on to zauważył, więc odpuścił seks i próbuje psychicznie się do ciebie zbliżyć, a ty chcesz zerwać znajomość, bo on polajkował zdjęcie koleżanki i dlatego jest zaliczaczem? Przecież ma cię na wyciągnięcie ręki i unika seksu! Jak facet ma ci powiedzieć coś miłego jak po seksie się do niego odwracasz jakbyś była u prostytutki! Na niego miejscu bym się źle poczuła.

Kompletny brak logiki!!!

PRZESTAŃ WYMAGAĆ OD NIEGO I SAMA MU POWIEDZ "ZALEŻY MI NA TOBIE" I OKAŻ CZUŁOŚĆ!!!

Przestań być królową lodu i myśleć o jakimś ośmieszeniu. To on może czuć się ośmieszony, że uprawia z tobą seks, a ty się nawet nie przytulisz po. Zawalcz o swoje szczęście! Nie uda się? Trudno, nikt od tego nie umrze, ale uwierz mi warto spróbować!

To jest piękne, że ludzie się zakochują. Tu nie ma miejsca na ośmieszenie. Chcesz sobie zmarnować życie, bo jakiś głupi nastolatek cię kiedyś wyśmiał???

59

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?

Dziewczyny, on mnie pozytywnie zaskoczył dzisiejszej nocy. O 3 nad ranem napisał wiadomość, czy coś się stało, że rano tak zdawkowo odpisałam, a potem przez cały dzień nie było ze mną kontaktu. Czy szef dalej się na mnie wyżywa za to, że nie pozwoliłam się wykorzystywać jego przyjaciółce. To było naprawdę miłe i trochę się uspokoiłam. Zamierzam z nim jutro porozmawiać, ale żeby dodać sobie trochę odwagi i poczuć się bezpiecznie, postawiłam na pewien fortel. Zrobię u siebie domówkę i zaproszę też swoich przyjaciół, aby mógł ich lepiej poznać. Umówiłam się z chłopakami, że w pewnym momencie na chwilę zejdą po coś na parking, wtedy sobie z nim szczerze pogadam. Jak nic z tego nie wyjdzie, to będę miała obok bliskich ludzi, którzy udzielą mi wsparcia i przy których będę mogła się wyryczeć. Wiem, że to głupie, ale świadomość, że są gdzieś w pobliżu, zapewni mi poczucie bezpieczeństwa.

60

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?
GabrielaKlym napisał/a:

Czytam i nie wierzę Dziewczyno... Jesteś dla faceta zimna i dajesz mu do zrozumienia, że chodzi ci tylko o seks, on to zauważył, więc odpuścił seks i próbuje psychicznie się do ciebie zbliżyć, a ty chcesz zerwać znajomość, bo on polajkował zdjęcie koleżanki i dlatego jest zaliczaczem? Przecież ma cię na wyciągnięcie ręki i unika seksu! Jak facet ma ci powiedzieć coś miłego jak po seksie się do niego odwracasz jakbyś była u prostytutki! Na niego miejscu bym się źle poczuła.

Kompletny brak logiki!!!

PRZESTAŃ WYMAGAĆ OD NIEGO I SAMA MU POWIEDZ "ZALEŻY MI NA TOBIE" I OKAŻ CZUŁOŚĆ!!!

Przestań być królową lodu i myśleć o jakimś ośmieszeniu. To on może czuć się ośmieszony, że uprawia z tobą seks, a ty się nawet nie przytulisz po. Zawalcz o swoje szczęście! Nie uda się? Trudno, nikt od tego nie umrze, ale uwierz mi warto spróbować!

To jest piękne, że ludzie się zakochują. Tu nie ma miejsca na ośmieszenie. Chcesz sobie zmarnować życie, bo jakiś głupi nastolatek cię kiedyś wyśmiał???

To, co piszesz, ma sporo sensu. W końcu gdyby był zaliczaczem, dalej nie spędzałby ze mną czasu, chodząc na obiad czy na spacer.  Okropnie się boję, ale jutro z nim pogadam.  Będzie, co ma być. Załatwię to jednak tak, aby w razie porażki mieć się od razu komu wypłakać. Będę czuła się trochę pewniej;)

61

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?
nim2 napisał/a:

Podobnie co Ty kiedyś myślałam: że zrobię z siebie kretynkę, że się zblaznie. Sama tak o sobie pomyślisz, dlatego projektujesz na innych swoje lęki. Kobieto! Jesteś dorosła i czemu masz nie brać tego, na co masz ochotę? Ostatnio zaproponowałam kawę znajomemu, który od dawna mi się podobał. Powiedział nie, bo ma żonę smile wyobrażasz sobie?! Jaka wtopa, ale nie żałuję, chociaż widuje go prawie codziennie.
Na pewno jesteś piękna i wartościową kobieta, więc uwierz w siebie. Powodzenia, trzymam kciuki!

Akurat z proponowaniem spotkań, to nie mam problemów. Sama do niego zagadałam, gdy się poznaliśmy. U mnie problem rozpoczyna się na głębszym etapie znajomości, gdy trzeba powiedzieć o czymś najbardziej intymnym, czyli uczuciach, ale jutro zamierzam z nim szczerze pogadać. Zawsze będę mogła poczuć się zwyciężczynią, że w ogóle odważyłam się poruszyć ten temat, choć początkowo bardzo się bałam.

62

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?
Pirx napisał/a:
marfa_a napisał/a:
evalougo napisał/a:

Nawet jeśli się pośmieje z kolegami- trudno i tak na to nie masz wpływu, nic nie poradzisz. Myślisz, że- przykładowo- ze mnie się nie śmiano? Pewnie nie raz i nie dwa, nie wiem. I jeszcze muszę codziennie mijać się z gościem, z którym po dwóch spotkaniach  zrobił się kwas. Czy obgadał mnie z kolegą? Na pewno. Czy inni się że mnie śmieją? Nie zauważyłam. Czy myślę o tym i to roztrząsam? Nie, bo mam ciekawsze rzeczy do roboty.
Inna sprawa, że nie musisz mu mówić, że się zakochałaś, tylko że w jakiś sposób się do niego przyzwyczaiłaś, przywiązałaś. Jeśli on tak nie ma- no kurczę, szkoda, ale widocznie tak ma być.
Rozmowa dała by Ci pewność, bo na domysłach daleko nie zajedziesz.
Cóż, Twój wybór i decyzją.

Ja na szczęście nie będę musiała go codziennie widywać, bo razem nie pracujemy. Ale mieszkamy blisko siebie, więc z pewnością kiedyś jeszcze na niego wpadnę. To nie będzie tak tragiczna sytuacja jak na studiach, gdy byłam na tamtego skazana, ale nadal może być mało komfortowo.

Rozważę Twoją opcję z przyzwyczajeniem, to brzmi dla mnie lepiej i nie jest tak przerażające. W przypadku braku pozytywnej reakcji, zawsze można obrócić kota ogonem i jakoś z tego wybrnąć. Przyjaciółka radziła mi, żebym to jego postawiła w trudnej sytuacji i zapytała: kim dla niego jestem. Co sądzisz o tym pomyśle?


Kopnąłbym przyjaciółkę w tyłek. Jest na niższym nawet poziomie niż Ty. Ile masz lat? 29? 30?
Sorry ale sytuacja jest taka : Ty grasz niedostepną, a od niego 'wymagasz'??? O matko...
Feniks dobrze Ci napisała.

I co? Obrócisz kota ogonem a facet uzna Ciebie za niezrównoważoną.I pozamiatane.Potem dorobisz teorię, przyjaciółka w tym pomoże a Ty dalej zostaniesz mentalną nastolatką...
Gratuluję! Ty nie potrzebujesz bardziej zdecydowanego faceta tylko zamknąć przeszłość i przestać być dzieckiem.
I to nie on zamkną Ciebie w sobie tylko Ty sama siebie zamknęłaś.
I tak całe życie bedziesz 'zależna'? I co? Będziesz z kimś a potem będziesz węszyć?Badać?
Jak Ty chcesz 'rozwinąć' znajomość skoro unikasz? A potem co? Sceny zazdrości bo ktoś na niego spojrzy, on z jakąś kobietą porozmawia?
Odstaw tą przyjaciółkę bo takie zagrywki u mnie zakończyliśmy w liceum...

Nie jestem typem zazdrośnicy, w ogóle nie wiem, co wczoraj we mnie wstąpiło. Chyba to, że laska ma mnóstwo dziwnych fot, w tym w samej bieliźnie.  Znam jego bliskie koleżanki i nie mam do nich żadnego ale. On się zawsze pytał, czy może się z nimi spotkać, bo np. któraś się rozstała z facetem i chce się wyryczeć. Dla mnie to było normalne. Lubię te dziewczyny, bo one są naprawdę życzliwe, ciepłe i kulturalne.

Ja mam 29 lat, a przyjaciółka 30. To pytanie nawet wydawało mi się sensowne, ale dzięki za krytyczne uwagi. Rzeczywiście to mogłoby kiepsko wypaść.

63 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2018-01-19 08:14:23)

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?

Dochodze do wniosku Autorko ze Twoj problem jest duzo glebszy niz mi sie zdawalo. Ty nie tylko unikasz zranienia przez faceta. Ty unikasz jakiej kolwiek przykrej sytuacji zyciowej ( nawet za cenie unikania "zycia") a gdy juz sie nawet decydujesz podjac to ryzyko to z gory sie obkladasz buforem bezpieczenstwa w postaci znajomych. Ja rozumiem ze od tego sa by wspierac ale bez przesady. Naprawde nie uwazasz ze w wieku 30 lat wypadaloby dla higieny psychicznej chociaz sprobowac sie samodzielnie zmierzyc ze stresujaca sytuacja i sprobowac samodzielnie poradzic z jej ewentualnymi negatywnymi konsekwencjami? Bo Twoje zachowanie wydaje mi sie zachowaniem 3 latki ktora ciagnie  mame za spodnice zeby z nia poszla do piaskownicy zagadac z inna 3 latka. Jesli tamta nie bedzie chciala sie bawic to mozna od razu wyplakac sie w faldach mamusinej spodnicy. No sorry ale infantylne to na maxa i ja na miejscu faceta nie chcialabym sie umawiac z laska ktora musi stosowac "fortele" zabiegi robic sztuczny tlok zeby...z nim porozmawiac szczerze.  W pracy jak wzywa Cie szef to tez idziesz do gabinetu  z psiapsia za reke? Albo czeka pod drzwiami?
Zrob coz z  tym bo zycia tak nie przezyjesz albo bedziesz wiecznie uzlezniona psychicznie/ emocjonalnie od kogos.

64 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2018-01-19 11:46:50)

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?
marfa_a napisał/a:

Zamierzam z nim jutro porozmawiać, ale żeby dodać sobie trochę odwagi i poczuć się bezpiecznie, postawiłam na pewien fortel.

No, zlituj się... Spałaś z gościem, z majtek wyskoczyłaś, a wstydzisz się normalnie pogadać?
Żadnych forteli i piętrowych konstrukcji. Zaproś gościa na kawę, powiedz, że Cię to strasznie peszy, ale chcesz mu coś powiedzieć... i powiedz. Jak mu na Tobie zależy, to Twoje speszenie będzie bez znaczenia, a może nawet doda Ci uroku smile

65

Odp: Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?
Piegowata'76 napisał/a:
marfa_a napisał/a:

Zamierzam z nim jutro porozmawiać, ale żeby dodać sobie trochę odwagi i poczuć się bezpiecznie, postawiłam na pewien fortel.

No, zlituj się... Spałaś z gościem, z majtek wyskoczyłaś, a wstydzisz się normalnie pogadać?

Oj tam Piegowata. Wtedy w pokoju obok zapewne tez bylo przyczajone grono przyjaciol, gotowe wesprzec i otrzec lzy Autorki gdyby w lozku wyszla klapa albo pan skrytykowalby figure i walory kobiece.
A tak calkiem powaznie to tak konczy sie wlasnie udawanie i pozerstwo. Bo latwiej jest udac wyzwolona w seksie i traktujaca to tylko jako sport niz przyznac ze laczy sie ta sfere  z uczuciami. Wkoncu co w zyciu pozera najwazniejsze? Byc w swoim mniemaniu zwyciesca nawet jesli po kryjomu łyka sie łzy i jeszcze oczekiwac ze ktos sie przed nami otworzy podczas gdy my caly czas nosimy maske.

Posty [ 1 do 65 z 75 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak rozumieć jego dziwną odpowiedź na miłą wiadomość?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024