spał z innymi. potrzebuję wsparcia - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » spał z innymi. potrzebuję wsparcia

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 30 ]

Temat: spał z innymi. potrzebuję wsparcia

Witam,

postaram się krótko opisać swoją historię, jeśli będzie trudna do czytania i nudna to przepraszam, nigdy nie zwierzałam się w ten sposób.

Poznaliśmy się półtora roku temu. On od początku okazywał mną zainteresowanie, ja podkochiwałam się wtedy w kimś innym więc nie planowałam z nim związku. Po czasie i wielu sytuacjach otwarcie mu powiedziałam, ze w grę wchodzi tylko układ, bez zobowiązań. Było wspaniale bo poza zwykłą chemią i fizycznością stał się moim najlepszym przyjacielem. Intelektualne porozumienie, bez słów, to samo poczucie humoru, było wspaniale. Wspomnę ze mówił o dzieciach o wspólnym mieszkaniu itd ja byłam raczej sceptycznie nastawiona. Nie dlatego że tego nie chciałam, bardziej to strach był że taki początek relacji nie wróży prawdziwej miłości. Książkowa prawdziwa miłość mężczyzny do kobiety nie zaczyna się od sexu...
Choć nie mieszkaliśmy wspólnie, spaliśmy zawsze razem, jak nie u mnie to u niego. Ktoregoś razu obudziłam się przerażona z myślą że to mężczyzna mojego życia.

Może nie będę się rozpisywać. Każdy wie co to znaczy prawdziwy high...Było sielankowo jak w przypadku wielu wspaniałych miłości. Bezgraniczne zaufanie, nigdy nawet nie pomyslalam zeby go sprawdzic. Nie wyglądal na taki typ faceta który by dorabiał rogi. Ogólnie, mimo ze nigdy nie dostawałam kwiatów bez okazji, nigdy nie bajerował mnie tekstami czy prezentami, czułam się bardzo kochana i bardzo kochałam. W drobnych gestach w spojrzeniu czy w sposobie przytulania czułam jak bardzo mu zależy.

Parę miesięcy temu pojawił się problem z sexem. Przestaliśmy się kochać.  Wiele razy pytałam, próbowałam rozmawiać ale kończyło się na niczym. W sumie to od samego początku ja byłam prowodyrką takich zbliżeń.

Nigdy nie określiliśmy swoich relacji. Ale chyba gesty, zachowanie i czas sam to definiuje.. Poznałam jego rodzinę, znajomych, wszystko książkowo.

Zaczęłam trochę wariować, rozstawałam się z nim kilka razy. Zawsze ja i zawsze bez rozmowy, a co gorsza zawsze przez tel. Nie dlatego, że nie miałam odwagi tylko robiłam to pod wpływem impulsu, gdy coś nie tak usłyszałam przez tel.

2 czy 3 miesiące temu wyjechał służbowo. Wiedzieliśmy oboje że taka sytuacja będzie miała miejsce już chwilę wcześniej, jednak nie znany był dokładny termin i wiadomo było że to w ostatniej chwili się okaże. Tego dnia, kiedy pojechał, mało się do mnie odzywał. Dostałam tylko jakieś " cześc kochanie" w ciągu dnia a poźniej dopiero wieczorem " juz jestem na miejscu" i jakieś tam  pitu pitu

Byłam w szoku.
Napisałam mu tylko smsa "nie pisz do mnie wiecej"

Nie odzywał się przez dobry miesiąc, ja oczywiście też nie. Po tym czasie dostałam sms "widzę że nadal nie chcesz bym pisał"
Odezwałam się po jakiś 2 tyg.
Zaczęło być znów miło, ostatnie 2,3 tygodnie przed powrotem pisaliśmy już czule, mówiliśmy o  tęsknocie, wydawało mi się że jest znów dobrze, że wracamy do siebie i że tym razem rozłąka może nam pomogła.

Wrócił przed świętami.
Było świetnie. Jak się spotkaliśmy kolana mi się ugięły, dopiero poczułam jak bardzo tęskniłam, cieszyłam się że znów będziemy razem, że wróciła moja bratnia duszyczka.
Na drugi dzień spędziliśmy dzień w domku popijając winko, cały czas gadając, opowiadając, przytulając się. To wszystko było takie fajne.. niby nic a czułam że jestem tuż pod niebem.
Rozmawialiśmy o planach o głupich codziennych czynnościach które wspólnie będą nas dotykać, planowaliśmy wakacje, wspólne mieszkanie i inne pierdoły..
W pewnym momencie przytulił mnie strasznie mocno, powiedział że nigdy nie spotkał takiej kobiety, że jestem dobrym człowiekiem, że jestem wyjątkowa, że nigdy wcześniej jego coś takiego nie spotkało i podkochuje się bardzo we mnie, ale że nie on nie zasługuje na mnie, że nie jest dobrym partnerem i że powinnam być z kimś lepszym od niego. Spojrzał mi w oczy, przytulił jeszcze raz,  widziałam łzy w jego oczach - uciekł do łazienki.

Następnego dnia próbowałam pociągnąć temat. Czułam, że gryzło go sumienie, że tym tekstem chciał mi o czymś powiedzieć.
Po długich próbach przyznał się że przeleciał tam na wyjeździe kogoś.  Podobno wtedy gdy nie odzywałam się.
Byłam totalnie zaskoczona, moja reakcja była odwrotna do typowej i prawidłowej.Zamiast go wyrzucić -  prosiłam by mnie przytulał, by spał u mnie w nocy .... chore.

Próbowałam dowiedzieć się więcej, zrozumieć cokolwiek..niestety rozmowa z nim była niemożliwa. Nic nie mówił, unikał. Mówił że nie jest gotowy na rozmowę,  czasem gdy drążyłam słyszałam tylko ciche przepraszam złamanym głosem. Czułam że to nie wszystko, że nie powiedział mi wszystkiego.

Ogólnie po tej całej akcji był bierny, nie było żadnej interakcji z nim. Nic nie mówił, nie przepraszał, nie kupił kwiatów, nie prosił o wybaczenie, nie powiedział nawet" pocałuj mnie w dupe"
Rozstaliśmy się w zgodzie, przytuleni, oboje ze łzami w oczach..

Wczoraj napisał sms, że to nie był jeden raz tylko kilka. I że wszystkie były w czasie gdy nie pisałam. I że teraz już cała prawda i że przeprasza raz jeszcze i nie wie jak sobie z tym poradzi.

Serce mi pękło. Nienawidzę go i kocham jednocześnie. Wiem, że nie będziemy juz razem bo nic nie byłoby takie samo jak wcześniej. Nie wiem jednak  jak sobie z tym poradzić, błagam wesprzyjcie mnie w myśli że to kawał CH**, że każdy facet się tak tłumaczy i że nie mam za czym płakać.  Ze był po prostu doskonałym aktorem.

Dziękuje. Pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: spał z innymi. potrzebuję wsparcia

On pisze do mnie.. Boję się że jeśli ktoś mnie nie powstrzyma, to zacznę odpisywać ;( jest mi cholernie ciężko.

Najbardziej boli w tym wszystkim to, że uderzył w moją seksualność. Mnie przez ostatnie kilka miesięcy nie dotknął nawet, mówiąc że nie ma ochoty, podczas gdy w ciągu raptem miesiąca zaliczył kilka kobiet. Czuję się jakby moje ciało było niewystarczająco atrakcyjne, jakby sex ze mną był niemiły, zniechęcający, a może nudny lub obrzydliwy.
Chciałabym żeby wiedział jak się czuję ale chyba nie powinnam się już poniżać..

3 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2016-01-03 11:34:46)

Odp: spał z innymi. potrzebuję wsparcia

Sorry, ale zrywanie przez telefon z tak durnych powodów, z jakich Ty to robiłaś, to zachowanie godne małoletnich gówniar w gimnazjum.

Pewnie miał dość takich zachowań, kolejna awantura i to jeszcze na wyjeździe. Nie wytrzymał i poszedł w tango.
Oczywiście, że nie miał prawa, ale niejako sama to swoich zachowaniem sprowokowałaś. Doprowadziłaś do sytuacji, w której koleś miał Cię tak dość, że poleciał na jakąś niunię z baru.

Ogarnij się i swoje zachowania. Jeśli chcesz mu wybaczyć i spróbować jeszcze raz, to mu wybacz i więcej do tematu nie wracaj.
Jeśli czujesz, że nie dasz rady, to zakończ to całkowicie.
Wybór należy do Ciebie.

P.S Jakby mój partner ciągle robił awantury o pierdoły, rozstawał się ze mną przez telefon i to wszystko wielokrotnie, to sorry, ale też bym nie miała ochoty na seks z nim - w ogóle nie chciałoby mi się spędzać z nim czasu.

4

Odp: spał z innymi. potrzebuję wsparcia

Dziękuję Cynicznahipo za komentarz. Myślałam już że nikt nie odpisze bo temat godny pożałowania. Masz dużo racji w tym co napisałaś i choć liczyłam na wsparcie kopniak też dał mi trochę do myślenia.

Nie było jednak tak do końca że grałam księżniczkę i zrywałam bo źle spojrzał.
Z tym wyjazdem mógł chociaż napisać smsa ze jedzie dzisiaj ze nie zdąży się pożegnać, cokolwiek. Poczułam się jak mało ważny element w jego życiu i to zabolało sad

Z sexem też, chciałam wiele razy rozmawiać.. Nie był on nigdy najlepszy na świecie ale według mnie nie był najgorszy.  Chciałam nad nim pracować by było lepiej, by sie dopasować. Mówił że problemu nie ma, że nie ma ochoty po prostu, że sobie wkręcam, że ogólnie sex jest przereklamowany.

Czuje się jak kobieta - sexualna inwalidka. Nie wiem jak mogłabym teraz się z kimś kochać. Powstał we mnie mega kompleks - choć nie wiem nawet w jakiej sferze. Czy to małe cycki a może mała pupa a moze moje zachowanie w trakcie.. Nie wiem ale czuje się jak ochydna baba.

5

Odp: spał z innymi. potrzebuję wsparcia
pomocy87 napisał/a:

Nie wiem ale czuje się jak ochydna baba.

Zupełnie niepotrzebnie.

Może po prostu nie pasujecie do siebie? Skoro Ty czułaś się źle, a on też szukał rozrywek gdzie indziej?
Wyciągnij z tego wnioski na przyszłość. To tylko facet - to, że odejdzie, nie zrobi z Ciebie nagle brzydkiej, ohydnej, nieatrakcyjnej.

A jeśli mimo to tak się właśnie czujesz - to pora popracować nad sobą, swoim poczuciem własnej wartości.

6

Odp: spał z innymi. potrzebuję wsparcia

Wcześniej miałam o sobie lepsze zdanie, nie miałam problemu z sexem w zwiazkach. Czułam się atrakcyjnie. Teraz coś pękło we mnie.

Pewnie mówienie mu o tym jak się czuję niczego nie naprawi tylko pokaże moje słabości.. Pewnie podświadomie chce by wiedział bo liczę że wszystkiemu zaprzeczy. Tylko co to da jeśli jest nie prawdą?

7 Ostatnio edytowany przez EeeTam (2016-01-03 12:24:35)

Odp: spał z innymi. potrzebuję wsparcia
Cynicznahipo napisał/a:

Sorry, ale zrywanie przez telefon z tak durnych powodów, z jakich Ty to robiłaś, to zachowanie godne małoletnich gówniar w gimnazjum.

A jak to jest ujęte w Harlequinach, bo autorka nam pisze:
Książkowa prawdziwa miłość

więc widocznie stamtąd czerpie inspiracje, wiedzę i model związku... Tak się zachowuje księżniczka z Harlequina:
2 czy 3 miesiące temu wyjechał służbowo.
Tego dnia, kiedy pojechał, mało się do mnie odzywał. Dostałam tylko jakieś " cześc kochanie" w ciągu dnia a poźniej dopiero wieczorem " juz jestem na miejscu" i jakieś tam  pitu pitu
Byłam w szoku.
Napisałam mu tylko smsa "nie pisz do mnie wiecej"

Tylko facet nie czai konwencji, nie rzucił w diabły spraw służbowych i nie znalazł się w try miga pod domem ukochanej z koszem kwiatów na przeprosiny...

8 Ostatnio edytowany przez pomocy87 (2016-01-03 12:27:49)

Odp: spał z innymi. potrzebuję wsparcia

Nie z harlekinów. Może źle się wyraziłam. A może masz rację i właśnie tak myślę tylko nie jestem tego świadoma.

Nie liczyłam na kosz kwiatów, tylko na telefon " jade zaraz i nie zdaze sie pozegnac "

9 Ostatnio edytowany przez EeeTam (2016-01-03 12:45:16)

Odp: spał z innymi. potrzebuję wsparcia

Facet normalnie poinformował Cię, że dojechał. Ty robisz skecz, ba - zrywasz związek na 2 tygodnie. Po czym jeszcze dwa miesiące później uznajesz to za tak istotne (to czyli swoją "krzywdę"), że opisujesz na forum. Życie z takim kimś musi być katorgą.

Co do jego zdrady - zrobił to po tym, jak zerwałaś z nim. Nie musiał tego robić, ale podejmując dziecinny szantaż-zrywaniem, musisz się liczyć także z takim scenariuszem, że on jako już wolny człowiek prześpi się z inną. Nie wiem co Ci rzec, ja zarówno na jego, jak i na Twoim miejscu bym po prostu pozamiatał ten związek. Ty jesteś księżniczką-furiatką. Jego seks z inną zawsze już będzie stał między Wami. Jeszcze dochodzi problem z seksem między Wami.... Dla mnie, nie ma sensu sklejać.

10

Odp: spał z innymi. potrzebuję wsparcia

Choć mam ochotę na Ciebie nakrzyczeć i się obrazić, wiem że masz rację.

Może nie powinnam zasypywać takim syfem forum, ale chciałam poznać opinię od osób postronnych. Dla mnie to mały koniec świata choć wiem i rozumiem że nie musi to nikogo interesować.
Smutne, że zamiast wcześniej porozmawiać o problemie zapewniał że jest ok.

Dziekuje, podejście Twoje, jako mężczyzny pokazuje mi drugą stronę medalu.

11

Odp: spał z innymi. potrzebuję wsparcia
pomocy87 napisał/a:

Smutne, że zamiast wcześniej porozmawiać o problemie zapewniał że jest ok.

Ale naprawdę chciałabyś od niego usłyszeć: ''przez Twoje histerie i awantury nie mam ochoty na seks z Tobą''?

12

Odp: spał z innymi. potrzebuję wsparcia
pomocy87 napisał/a:

Może nie powinnam zasypywać takim syfem forum, ale chciałam poznać opinię od osób postronnych. Dla mnie to mały koniec świata choć wiem i rozumiem że nie musi to nikogo interesować.

Na 6 swoich postów piszesz już o tym drugi raz.
Masz problem, chcesz się wygadać, potrzebujesz porady ludzi z forum - to piszesz. Po co ciągle dodajesz tą swoją interpretację pt. "i tak nikogo to nie obchodzi... jestem taaaaaka nieszczęśliwa, ale nikt tego nie będzie chciał czytać ani zrozumieć..."
To zwyczajne użalanie się nad sobą... i manipulowanie ludźmi (wzbudzanie litości korzystając z postawy "o ja nieszczęśliwa"). Z Twojego wpisu wynika, że tak samo postępowałaś w związku.

Smutne, że zamiast wcześniej porozmawiać o problemie zapewniał że jest ok.

Znalazłaś dla siebie wytłumaczenie.
Jego wina. Jego bardzo wielka wina. Taki bezmyślny, niekumający, niedomyślający się z góry o co księżniczce chodzi gość.
Faktycznie... smutne sad

13

Odp: spał z innymi. potrzebuję wsparcia

Dolaczam do poprzedniczek i poprzednikow.
Jestes ogromnie niedojrzala i sama sobie sprawe spartolilas.

I wlasnie, skad te ksiazkowe wyobrazenia, jak ma wygladac "prawdziwa" milosc? To stek bzdur.

Facet nie zrobil nic zlego, ja na jego miejscu tez bym inaczej nie zrobila. To nie jesz zaden kawal CH* i ode mnie na pewno takiego potwierdzenia nie dostaniesz. Wyobraz sobie odwrotna sytuacje, ze on caly czas zachowuje sie w stosunku do Ciebie tak, jak Ty sie caly czas zachowywalas w stosunku do niego. Wtedy pewnie mozna byloby uzyc takie okreslenie...
To nie jest zadna zdrada, przeciez go olalas na calego.
Dobrze sie stalo, bo porzebujesz kopniaka i to niezlego. Jak widac, sama go sobie zreszta zafundowalas.

14

Odp: spał z innymi. potrzebuję wsparcia

Czuje się teraz trochę jak idiotka. Nie spojrzałam na to z tej drugiej strony. Myślałam tylko o tym co ja czuje.

Muszę się teraz z tym uporać.

Dziękuję za komentarze i pozdrawiam

15

Odp: spał z innymi. potrzebuję wsparcia

Poniewaz w kazdej sytuacji jest ukryta tez i jakas dobra strona medalu, to wyciagnij z tego doswiadczenie na przyszlosc. Wykorzystaj to dobrze, zamiast uzalac sie nad soba. To jest Twoj kapital na zycie. Czlowiek uczy sie na bledach, czasem trzeba upasc, zeby nauczyc sie dobrze chodzic.
Nie musisz siebie za to obwiniac, co robilas, bo inaczej nie umialas. To jasne, ze gdybys umiala inaczej, to i inaczej bys sie zachowywala. Teraz wystarczy zanalizowac i dobrze zapamietac, co robilas zle.
Uwazaj tylko, zebys nie powtarzala tych samych bledow, bo wtedy juz nie byloby tego argumentu, ze nie wiedzialas, jak zrobic inaczej. Wtedy bylabys rzeczywiscie winna.

16

Odp: spał z innymi. potrzebuję wsparcia

Niestety uważam, ze wszystko co się stało, było z Twojej winy.
Nawet tu na kogoś na forum masz ochotę nakrzyczeć i się obrazić (tak napisałaś). To Twoja natura - obrażać się, palić mosty, krzyczeć.
To straszne.
Niestety jeśli będziesz miała takie podejście, będziesz ciągle zdradzana lub zostawiana. Mówię serio. Żaden facet tego nie zniesie.

17

Odp: spał z innymi. potrzebuję wsparcia
madoja napisał/a:

Niestety uważam, ze wszystko co się stało, było z Twojej winy.
Nawet tu na kogoś na forum masz ochotę nakrzyczeć i się obrazić (tak napisałaś). To Twoja natura - obrażać się, palić mosty, krzyczeć.
To straszne.
Niestety jeśli będziesz miała takie podejście, będziesz ciągle zdradzana lub zostawiana. Mówię serio. Żaden facet tego nie zniesie.

Nie no, nie można być takim bezlitosnym...
Dziewczyna "przeciągała strunę" tym obrażaniem się bez powodu, ale jednak nie robiła tego świadomie czy specjalnie. Tak jej po prostu wyszło. Myślę, że sporo osób w jej wieku ma taką "roszczeniową postawę"... najpierw w stosunku do rodziców, potem do partnera... zdarza się.
Ważne, że zrozumiała, że jest ta druga strona medalu, że odbiór tego co między nimi było może być inny niż jej się wydawało. I to super.

Autorko, nie obwiniaj się, nie oskarżaj. Tak bywa i tyle. Twój partner też nie wykazał się zbytnim zaangażowaniem, skoro w ciągu miesiąca zdążył znaleźć sobie nową dziewczynę... i uprawiał z nią (regularnie? albo chociaż kilkakrotnie) seks. Seks jednak, jak by na to nie patrzeć nie jest takim czymś banalnym, prostym, naturalnym jak jedzenie czy spanie, że każda nowa znajomość musi być z nim związana i to w tak krótkim czasie. Seks powinien być raczej zwieńczeniem czegoś... jakiegoś głębszego uczucia i głębszej relacji... Troszkę więc i on przesadził - z takim tempem. To też pewnie o czymś świadczy.
Będzie dobrze smile Życie ciągle nas uczy smile i ma to zawsze sens.

18

Odp: spał z innymi. potrzebuję wsparcia

Wiesz co Ci powiem? Moj narzeczony powiedzial mi raz jedna rzecz, jak sie zastanawialam czemu kilka dni sie nie kochalismy, a mianowicie "myslisz ze jak po mnie jedziesz, czepiasz sie o byle gowno, to wystarczy, ze polozysz mi reke na rozporku i mi stanie? Po tych wszystkich slowach i przykrosciach jakich sie nasluchalem?" I wiesz co? Ma racje. Bo tak naprawde jak ja sie z nim pokloce z jego winy, to ostatnie o czym mysle, zeby mi wkladal reke w gacie... a reszte powiedzieli Ci poprzednicy

Aha, swoja droga. Zerwalas, wiec facet odreagowal, nie byl z Toba, przelecial kilka lasek. I co z tego? Masz pretensje ze nie latal za Toba tylko staral sie jakos isc dalej?

16.05.2016 2:12 Majeczka, nasz caly swiat <3<3<3

19

Odp: spał z innymi. potrzebuję wsparcia

U mnie taki ktoś byłby już skreślony. Zaliczył jakieś panienki, seks bez związku, brzydzą mnie tacy faceci. Najlepiej zakończ tą znajomość i tyle. Wiem że Ci ciężko ale za jakiś czas dojdziesz do siebie i zrozumiesz, że dobrze zrobiłaś. Ten facet nie jest Ciebie warty, jak on przedmiotowo traktuje kobiety. Kijem bym go nawet nie tknęła, a Ty za nim płaczesz, NIE WARTO smile

20

Odp: spał z innymi. potrzebuję wsparcia

Cześć.
Wiem, ze macie racje. Wszystko juz chyba zostalo powiedziane.
Mam trudny charakter - faktycznie wariatki w dosłownym znaczeniu.

Probowałam z nim sie jakoś kontaktować ale nie umiem mu tego zapomnieć, wiem że za każdym razem gdy nie odebral by telefonu wszystko by wracało, i byłoby już tylko gorzej.

Kocham go jeszcze bardzo mimo że nie jest święty, ale wiem że czas mi pomoże zapomnieć . To chyba jedyne wyjście z twarzą z tej sytuacji.

Wczoraj zarzucił mi że nie umiem go słuchać, że mówił wiele razy czego mu brakuje w łóżku, ale ze mną to jal grochem o ścianę.

Wkurzył mnie tym i znów przeskoczyłam z chęci próby ratowania tego w nienawiść że próbuje zwalić wine na mnie że nie umiał trzymać majtek na dupie.
Nie zrobił tego raz po pijaku tylko świadomie kilka razy. To boli.

Nie wiem nawet czy on jest dobry czy zły. Nie wiem czy on sobie robi ze mnie jaja czy faktycznie jest mu z tym zle.
Nie odpisywal caly dzien na mojego ostatniego smsa. Wieczorem znow dostałam tylko przepraszam mam nadzieję że mi kiedyś wybaczysz. Nie obyło się bez komemtarza z mojej strony. Był może niepotrzebny ale czułam  ten cały żal.

21

Odp: spał z innymi. potrzebuję wsparcia

Witaj, moim zdaniem zbyt surowo tutaj zostałas potraktowana. Nie bierz sobie tego zbyt bardzo do serca. Twojemu chłopakowi zwyczajnie przestało zależeć na Tobie, na waszym seksie. To, że nie miał ochoty na seks z Tobą nie oznaczało, że nie miał ochoty na seks z kimś innym. Służbowy wyjazd pokazał jego prawdziwą twarz... spełnił tam swoje fantazje.. seks z innymi kobietami. Nic nie usprawiedliwia zdrady... żadna kłótnia czy "zerwanie przez telefon" a komu z nas to się nie zdarzało?  Mnie się zdarzało i moim partnerom również, ale jakoś żadne z nas nie leciało od razu do innego wyra. Zrobił to bo chcial, bo miał na to ochotę. Jesteś wspolwinna kłótni, ale nigdy zdrady. A jego zachowanie tylko potwierdza, że byly to zdrady. Teraz "jest" skruszony i twierdzi że na Ciebie nie zasługuje. Doskonale zdaje sobie sprawę jakie świnstwo zrobił. Zostałas zdradzona i tyle. Gdyby tak nie było on nie  zachowywalby się tak jak teraz. Tak tylko zachowują się zdrajcy.

22

Odp: spał z innymi. potrzebuję wsparcia

Jeszcze raz bardzo dziekuje wsztstkim.
Mimo wszystko jest mi łatwiej zaakceptować to wszystko i sie z tym pogodzić, że to koniec.

Nie wiem czy istnieje taka możliwość, by usunąć cały temat lub chociaz moj pierwszy wpis.
Jeśli tak, byłabym bardzo zobowiązana.

Ciepło wsztstkich pozdrawiam. Forum czytam bardzo często. Jesteście super, a komentarze to skarbnica wiedzy.

23

Odp: spał z innymi. potrzebuję wsparcia

Zachowujesz się jak w toksycznym związku. Coś nie pasuje to rzucasz przez telefon i zaraz znowu jesteście razem. "Nie pisz do mnie więcej" może być równoznaczne z zerwaniem, więc to nie do końca była zdrada. Myślę, że tu głównym problem nie jest twoje zachowanie w łóżku, ale poza nim.

gdykochamy

24

Odp: spał z innymi. potrzebuję wsparcia

I moim zdaniem to nie była zdrada z jego strony. Sama z nim zerwałaś i to nieważne, ile czasu odczekał, zanim poszedł do łóżka z inną, bo nie ma żadnego określonego okresu "żałoby" (zresztą to by było śmieszne: "Nie mogę się dzisiaj z tobą przespać, ale poczekaj do jutra"). Jedni po poważnych związkach nie mają ochoty na seks przez długie miesiące, drudzy od razu rzucają się w wir niezobowiązujących spotkań - ludzie są różni.
Jeśli nadal chcesz z nim być, należałoby przemyśleć swoje zachowanie, być bardziej empatyczną i nie zgrywać księżnej lub szczeniaka wymagającego ciągłej uwagi. To co było w czasie wyjazdu służbowego wywalić do kosza z przykazaniem, że to wyjątkowa sytuacja, bo dałaś mu sprzeczny sygnał, ale jeśli Cię zdradzi, to koniec. A jeśli nie potrafisz tego przeżyć - no cóż, (nie)stety nie jest to koniec świata i zawsze będzie kolejny mężczyzna. Najważniejsze, byś wyciągnęła z tego wnioski.

Zabiję się z miłości do ciebie. Gdybym kochała siebie, zabiłabym ciebie.

25

Odp: spał z innymi. potrzebuję wsparcia

Zawsze jak myŚlę że już mnie nic nie zaskoczy to opojawia się coś co mnie zaskakuje.
Pomocy87 nie daj sobiew wmówić,  że jego zdrada  to twoja wina, bo to nie ty podjęłaś decyzję  o nowej panience i kolejej.  Owszem, jesteś wsółwinna temu jak wyglądał wasz związek. A nie da się ukryć, że nie był idealny, ale jaki by nie był , to oboje godziliście się na takie relacje i on woiedział, że  taki sms, to nie  koniec  związku, a jeżeli miał tego dość, i d,a niego to był koniec  to po co wracał?  A poza tym ja myślę że te zdrady to nie był pierwszy raz, bo jak na pierwszy raz to za dużo tego  było.

26

Odp: spał z innymi. potrzebuję wsparcia
GabrielaKlym napisał/a:

Zachowujesz się jak w toksycznym związku. Coś nie pasuje to rzucasz przez telefon i zaraz znowu jesteście razem. "Nie pisz do mnie więcej" może być równoznaczne z zerwaniem, więc to nie do końca była zdrada. Myślę, że tu głównym problem nie jest twoje zachowanie w łóżku, ale poza nim.

Nie wierzę w to co czytam, czyli jak pokłócę się z facetem przez telefon i on mi w złości powiem "nie dzwoń więcej do mnie" to daje mi prawo do tego, żeby włazić innym facetom do łóżka, a później jeszcze twierdzić, że to jego wina ?

Nie! I nie oznacza to też końca związku bądźmy dorośli, zarzucacie autorce, że jest infantylna, a sami wypisujecie takie głupoty. Ok może i reaguję zbyt intensywnie i emocjonalnie. Ale skoro mu to nie odpowiadało to mógł przecież jej o tym powiedzieć lub zakończyć znajomość, a nie snuć wspólne plany, a później bzykać coś co się akurat nawinęło.

Naucz się podłości i bądź w niej mistrzem...

27

Odp: spał z innymi. potrzebuję wsparcia

Wasze bycie nie było do końca określeniem związku. Zaczeliscie od łóżka A takie przygody źle się kończą. Jakby źle było w związku zawsze winne są dwie strony natomiast za zdradę odpowiada tylko jedna. On traktuje Cię jak przystań namiesza Ci w głowie tak żebyś mu wybaczyła i będzie Cię traktował jak ciepłą przystan do której będzie zawsze wracał. Pomyśl co z Tobą nie tak. Skąd takie Twoje zachowanie lub takie bycie w zwiazkach. Popracuj nad sobą. I zamknij ten rozdział. Facet jest niedojrzaly Ty trochę też. Masz jakieś pojęcie tylko czegoś brakuje w tym wszystkim.

28 Ostatnio edytowany przez Secondo1 (2016-01-14 10:05:09)

Odp: spał z innymi. potrzebuję wsparcia

pomocy87,
wiele już Ci napisano, czasami dosadnie.
Podobnie jak santana, uważam ze związek nie powinien zaczynać się od seksu,
zresztą takie było i Twoje podejście - nie wchodziłaś w związek ale w układ bez zobowiązań.

Co było potem ... ?
czy układ przekształcił się w związek ?
Sama nie byłaś tego pewna, broniłaś sie przed traktowaniem Waszego układu jako związku.
Raczej traktowałaś to jako zabawę w związek niż prawdziwy związek.

On - cóż,
szybko poszukał sobie pocieszycielkę/ki (?).
To co go łączyło z tymi panienkami to też był tylko układ bez zobowiązań ?

Fakt, że facet daje sobie przyzwolenie żeby "kochać" się nie kochając,
czyli seksić się bez emocjonalnego zaangażowania,
sugeruje, że potrafi traktować kobiety przedmiotowo, nie łączy tak ściśle seksu i uczucia by nie dać sobie przyzwolenia na "skok w bok".

Sorry, ale obydwoje zaczęliście swoją relacje od "d...py strony".
Tak też się potoczyła.

Co do roszczeniowych postaw podczas trwania tej relacji, nie będę pisała.
Poprzedniczki opisały to nad wyraz dokładnie. smile

Z tej mąki raczej chleba nie będzie.
Za dużo spraw do wyprostowania zarówno w Twojej jak i jego postawie.

29

Odp: spał z innymi. potrzebuję wsparcia

Hej,

kurcze za każdym razem muszę pisać 2x bo mnie wywala smile

W skrócie:
Mam się dobrze smile Nie jesteśmy razem i nie będziemy.
Zdrada to zdrada. KONIEC. kropka smile

Coś tam próbował nieudolnie jakiś kontakt ze mną mieć - a to wysłał wspólne zdjęcie a to załatwił za mnie odbiór dokumentów, srata tata.
Od sms " mam nadzieję że kiedyś mi wybaczysz" już nie drąży tematu.
Może nawet byłam trochę zła bo liczyłam na kwiaty, stanie pod oknem i tanie teksty typu"tylko Ty się dla mnie liczysz" - może dlatego żeby wybaczyć a może tylko dla satysfakcji - sama nie wiem.

Po pierwsze - macie rację - jestem współwinna tego, jak nasza relacja wyglądała ale winny zdrady jest tylko on.
Nie wiem czy jest palantem, który szukał tylko ciepłego gniazdka u mnie a walił boki juz wcześniej , czy tylko "tam" to się działo. W sumie nie ma to większego znaczenia.

Chcicłam tylko napisać 2 rzeczy. Może komuś się przyda

1 - popełniłam "fo pa" - PRZEGAPIŁAM bardzo ważny moment. Momenet w którym przestał trybić sex. Olałam to. BŁĄD !! Ufałam mu bezgranicznie. Nigdy go nie sprawdzałam, nie kontrolowałam ani o nic nie pytałam - ŻLE! bardzo głupawo  smile

2 - Zawsze mówiłam, że nawet najgorsza prawda jest lepsza od kłamstwa i że to jedyna droga by móc coś wybaczyć.
Gówno prawda tongue
Jeśli mnie zdradzał - to powinien był robić to tak, bym nigdy się o tym nie dowiedziała - NIGDY!!!! A tym, że sam mi o tym powiedział - ULŻYŁ tylko sobie- (powiedziałem - spoko - mam czyste sumienie) - EGOISTA i SAMOLUB smile i pierdoła.

chyba tyle smile

Buziaki

Odp: spał z innymi. potrzebuję wsparcia

Pomocy - dokładnie rozumiem co czujesz, mnie były też zdradził z jakąś dziwką, dowiedziałam się po roku. Schudłam 6 kilo , całe dnie płakałam. Dobrze , że się z nim rozstałaś. Czy chciałabyś być z kimś takim kto Cię zdradza? Mój się tłumaczył , że po wielkiej naszej kłótni. Jednak czy to go usprawiedliwia? Nie!

Posty [ 30 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » spał z innymi. potrzebuję wsparcia

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018