Witajcie Netkobiety,
wiem, że takich tematów jest mnóstwo i jak czytałam wypowiedzi innych kobiet i mężczyzn to często są one podobne. W tej chwili jestem około 3 tygodnie po rozstaniu... wydawało się mi, że to jest ten ON. Znajomość nasza trwała kilka lat - natomiast byliśmy ze sobą kilka m-cy. On jednak stwierdził, że mnie nie kocha. Rozstaliśmy się. Kontaktu nie mamy wcale pomaga mi to bardzo. Usunęłam większość rzeczy z mieszkania, które się mi z nim kojarzą, wszystkie smsy, zdjęcia - usunęłam z komputera, z telefonu do pen drive- nie zaglądam tam w ogóle. Strasznie tęsknię i brakuje mi go. Natomiast jak nie chce to co ja mogę zrobić.... jak widziałam, że zaczyna się odsuwać próbowałam różnych rzeczy - jednak nie ma sensu. Przecież jak by chciał to by był. Nie można nikogo zmusić do miłości..... Piszę tutaj po prostu żeby się wypisać, żeby się podzielić, żeby wyrzucić to z siebie. Jak siedzę sama w domu i zaczynają się mi przypominać jak najlepsze nasze chwile to jest mi smutno. Dlatego organizuję sobie czas, wychodzę ze znajomymi niedługo zresztą też idę. To pomaga. W sumie z jednej strony czuję właśnie tą pustkę, samotność z drugiej strony złość i jeszcze za tym wszystkim bardzo tęsknię.
Może jest tutaj ktoś to jest w podobnej sytuacji - wiem, że to wszystko minie - jednak myślę, że z kimś łatwiej będzie mi to przejść.
pozdrawiam ciepło,
Najna