Cześć kobietki
Słuchajcie ostatnio i dość często spotykam się z opiniami że będąc w związku nie powinno się pisać z innymi bo jest to zdrada xD też tak uważacie?
Nie mówię tu o jakimś pisaniu o seksie etc. Chodzi o normalne pisanie z przyjacielem czy przyjaciółka albo jakimś znajomym?
Cześć kobietki
Słuchajcie ostatnio i dość często spotykam się z opiniami że będąc w związku nie powinno się pisać z innymi bo jest to zdrada xD też tak uważacie?
Nie mówię tu o jakimś pisaniu o seksie etc. Chodzi o normalne pisanie z przyjacielem czy przyjaciółka albo jakimś znajomym?
a wyobrażasz sobie życie, w którym nie masz żadnych innych znajomych poza partnerem/partnerką?
Gwarantuję, że taki związek nie przetrwa dłużej niż kilka miesięcy.
A co w szkole/pracy?
też się nie można do nikogo odezwać?
Przyjaciółka odpada, bo jest za blisko -- to zdrada.
Przyjaciel... cóż... jednak lepiej mieć przyjaciółkę.
Wniosek? Blisko możesz być tylko z żoną. W przeciwnym wypadku to zdrada.
Zatem? Jeśli chcesz być blisko z kimś jeszcze to musisz zdradzać.
Przyjaciółka odpada, bo jest za blisko -- to zdrada.
Przyjaciel... cóż... jednak lepiej mieć przyjaciółkę.Wniosek? Blisko możesz być tylko z żoną. W przeciwnym wypadku to zdrada.
Zatem? Jeśli chcesz być blisko z kimś jeszcze to musisz zdradzać.
Gary, litości.
Cześć kobietki
Słuchajcie ostatnio i dość często spotykam się z opiniami że będąc w związku nie powinno się pisać z innymi bo jest to zdrada xD też tak uważacie?
Nie mówię tu o jakimś pisaniu o seksie etc. Chodzi o normalne pisanie z przyjacielem czy przyjaciółka albo jakimś znajomym?
To zależy do czego takie pisanie zmierza. Ale pisanie o seksie raczej nie zmierza do wspólnego czytania gazet ![]()
itzkuba napisał/a:Cześć kobietki
Słuchajcie ostatnio i dość często spotykam się z opiniami że będąc w związku nie powinno się pisać z innymi bo jest to zdrada xD też tak uważacie?
Nie mówię tu o jakimś pisaniu o seksie etc. Chodzi o normalne pisanie z przyjacielem czy przyjaciółka albo jakimś znajomym?To zależy do czego takie pisanie zmierza. Ale pisanie o seksie raczej nie zmierza do wspólnego czytania gazet
Chyba że to są gazety o seksie ![]()
A poważnie, to pisanie sobie - albo nawet rozmowa, tak, pójdę dalej, wyjście na piwo!!!! - z kimś innym niż partner według mnie koło zdrady nawet nie leżało... No, chyba że partner ma paranoję.
SonyXperia napisał/a:itzkuba napisał/a:Cześć kobietki
Słuchajcie ostatnio i dość często spotykam się z opiniami że będąc w związku nie powinno się pisać z innymi bo jest to zdrada xD też tak uważacie?
Nie mówię tu o jakimś pisaniu o seksie etc. Chodzi o normalne pisanie z przyjacielem czy przyjaciółka albo jakimś znajomym?To zależy do czego takie pisanie zmierza. Ale pisanie o seksie raczej nie zmierza do wspólnego czytania gazet
Chyba że to są gazety o seksie
[...]
Mało to praktyczne
![]()
Ty, Autor, a co będzie jak Twoja luba będzie miała wyjazd firmowy? 30 samców i 2 dziewczyny. W tym jedna Twoja
Puścisz/nie puścisz, oto jest pytanie? ![]()
Ty, Autor, a co będzie jak Twoja luba będzie miała wyjazd firmowy? 30 samców i 2 dziewczyny. W tym jedna Twoja
Puścisz/nie puścisz, oto jest pytanie?
Mój były mąż, jak pojechałam na wyjazd firmowy (trochę inne proporcje dziewczyn do samców były, no, ale jednak, firmowy) obraził się na jakieś 3 miesiące, że mu od razu nie odpisałam na smsa. Nie pomogło wyjaśnienie, że ja tam przez jakieś 2 godziny rozdawałam nagrody dla handlowców i trochę głupio by wyglądało, gdybym sobie na tej "scenie" siedziała z nosem w telefonie, bo mąż... no cóż. To został byłym ![]()
Jak jechałam na następny wyjazd, bo tam wyjazdy były co 3 miesiące, to mu nawet nie powiedziałam, że kretyn nowy dyrektor zażyczył sobie w programie striptiz
Nikomu się ten striptiz nie podobał, zero artyzmu, no, ale jak szaleć, to szaleć
A potem się rozwiodłam, więc koniec historii ![]()
wyjście na piwo!!!! - z kimś innym niż partner według mnie koło zdrady nawet nie leżało... No, chyba że partner ma paranoję.
No chyba, że partner myśli, że jego ukochana jest na piwie z Kaśką, czy nawet ich wspólnym znajomym Ryśkiem, a tak naprawdę to poszła na piwo z Robertem, którego partner nawet nie zna.
Wteeedy można się zastanowić ![]()
11 2018-07-20 19:54:07 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-07-20 19:55:16)
santapietruszka napisał/a:wyjście na piwo!!!! - z kimś innym niż partner według mnie koło zdrady nawet nie leżało... No, chyba że partner ma paranoję.
No chyba, że partner myśli, że jego ukochana jest na piwie z Kaśką, czy nawet ich wspólnym znajomym Ryśkiem, a tak naprawdę to poszła na piwo z Robertem, którego partner nawet nie zna.
Wteeedy można się zastanowić
A to owszem. Ale mówiłam o normalnych sytuacjach, bo i pytanie było o zwykłe pisanie ![]()
Wyjście na piwo z Robertem, którego partner nawet nie zna, podczas gdy jest przekonany, że partnerka jest na piwie z Kaśką, pod paranoję nie podpada ![]()
nowy dyrektor zażyczył sobie w programie striptiz
Męski czy damski?
Męski mógł się nie podobać... ale damski? ![]()
13 2018-07-20 19:58:35 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-07-20 20:05:28)
santapietruszka napisał/a:nowy dyrektor zażyczył sobie w programie striptiz
Męski czy damski?
Męski mógł się nie podobać... ale damski?
Damski. Dyrektor-szowinista o męskim nawet nie pomyślał...
Ale i tak był ciulaty, bo po prostu zamówiona panna potańczyła trochę na zwykłej sali w zwykłym hotelu, gdzie było spotkanie, nawet z nagłośnieniem był zonk, bo ona przywiozła swojego tzw. jamnika
Bo najtaniej ![]()
Ja się tak za bardzo na damskich striptizach nie znam, ale panowie, jak się w pierwszym momencie rwali do pierwszego rzędu do oglądania, tak po paru taktach wracali do stolików do swoich drinków... więc... ![]()
Harvey napisał/a:santapietruszka napisał/a:nowy dyrektor zażyczył sobie w programie striptiz
Męski czy damski?
Męski mógł się nie podobać... ale damski?
Damski. Dyrektor-szowinista o męskim nawet nie pomyślał...
Ale i tak był ciulaty, bo po prostu zamówiona panna potańczyła trochę na zwykłej sali w zwykłym hotelu, gdzie było spotkanie, nawet z nagłośnieniem był zonk, bo ona przywiozła swojego tzw. jamnika
Bo najtaniej
Ja się tak za bardzo na damskich striptizach nie znam, ale panowie, jak się w pierwszym momencie rwaili do pierwszego rzędu do oglądania, tak po paru taktach wracali do stolików do swoich drinków... więc...
Może faktycznie była kiepska.
Jak byłem w egipcie na wakacjach parę lat temu to tam był taniec brzucha... bez golizny (golizna była, jak to przy tańcu brzucha
) czy świntuszenia, wszyscy (dosłownie wszyscy) i faceci i kobiety ślinkę wycierali w rękaw
Nawet barman, który widzi występ co tydzień rozlał mi drinka ![]()