Łączmy się!Jesteś sam, czujesz się sam pomimo "towarzystwa"? Odwiedź swoją historię!
Powiem, ze tego to ja się tydzień temu bym nie spodziewała. Pierwszy raz od x lat miałam spędzać święta z dalsza częścią rodziny (ciocia, dziadek, chrzestna...) miało być nas w końcu więcej niż 4 domowników. Jedzenie jest, ładny strój jest, nawet drobne prezenty. A ja chora i ti jeszcze tak ze nie jestem w stanie rozmawiać, zorganizować sobie czas,jeść coś,bo jestem tak osłabiona,że żyć się odechciewa... Rodzice pojechali,bo przecież ich nie zatrzymam, i tak latają nade mną jak mam wysoka temperaturę...
Najgorsze święta ever. Nawet czytać mi się nie chce, oglądać filmów, seriali,no nic żeby jakoś się rozerwać. Nawet siły na to nie mam
Shit happens.