Ktoś jeszcze spędził samotnie wigilię? Mój narzeczony poszedł do mamy
Ja siedzę sama.wróci najedzony, nie będzie sensu coś szykować.ktoś jeszcze zapomniał co to Wigilia z rodziną przy stole?ja już tak 3lata
Podobne tematy
hej, mam coś podobnie jak Ty. spędzam je tylko z mamą bez faceta, który nie potrafi sprzeciwić się swojej rodzinie która ma jego zdanie gdzieś a tym bardziej nie mówiąc już o mnie nie biorąc mnie pod uwagę i jego zdania że chce być też choć chwilę ze mną. nawet nie zadzwonił.
wielu jest samotnych w wigilie .
i sa ci co o nas nie pamietaja
Autorko dlaczego nie poszłaś z Nim ?
nieraz tak jest , ze tej drugiej osoby nie traktuje sie jak najwazniejszej .
zawsze jest tylko z boku .
To niby jest najważniejsza mówi ta osoba, że kocha to powinna być ta osoba najważniejsza i że albo razem albo w ogóle i tyle
tak jezeli jest osoba z ktora chce sie dzielic swoje zycie to ta powinna byc ta najwazniejsza .
ale mezczyzni niestety uwazaja , ze ich mamuski sa wazniejsze nade wszystko
8 2015-12-24 19:19:13 Ostatnio edytowany przez agusia587 (2015-12-24 19:19:52)
Mnie mój ex nigdy tak nie potraktował. On był gotów zerwać kontakty z rodziną. Był na święta z moja rodziną, byłam dla niego najważniejsza. Nie wyobrażam sobie by spędzać święta osobno. Raz bym była u jego rodziny na święta, raz u mnie. Nie wiem jak można tak egoistycznie się zachowywać.
niektozy maja egoizm i samolubstwo . nie mysla o tej drugiej osobie .
AGUSIA tak powinno byc jak piszesz
Z pierwszym ex byliśmy w wigilię u niego i u mnie (mieszkaliśmy blisko). Z drugim (tym opisanym wyżej) raz u mnie, raz tam. On był z Łodzi, a ja ze Śląska więc siłą rzeczy wyszło zamiennie
. Moim zdaniem tak właśnie powinno być.
tak masz racje tak powinno byc .
ludzie terazmysla tylko o sobie i nieliczy cie ta druga osoba dlatego tak jest , ze dziewczyny mimo tej polowki ktora maja zostaja same bo facet wybiera swa rodzinke a dziewczyna jest z boku .
W głowie mi się to nie mieści. Przecież święta to czas radości i miłości. Jak go spędzać bez najważniejszej osoby w życiu
. To chore.
tak masz racje ....
ja spedzam sama ze swoimi dziecmi .
Aktualnie święta spędzam z rodziną, jednak i tak czuje się samotna.
Jakby nie było kocham byłego, a nie ma go obok i nigdy nie będzie
.
Ból ...
kazdy za kims teskni a w szczegolnosci w takim dniu
Niestety.
Samo życie.
takie jest zycie , a niekiedy tak sie uklada
18 2015-12-25 09:05:01 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-12-25 09:06:27)
skoro wiesz ze takie akcje robi ci co roku to dlaczego nie pojechałas z dzieckiem do swojej mamy?
albo z narzeczonym pojsc do jego mamy?
nic się samo nie układa
albo samej zrobić wigilię dla siebie i dziecka
autorka postu niema dziecka . jest młoda osoba
ale mysle , ze ci o mnie chodzi ja jestem sama od 15 lat w zadnym zwiazku wychowuje sama dzieci i z nimi spedzam swieta .
A dzieci po kolacjii wracaja do swego pokoju jak to mlodzi
A może to dobry czas na przemyślenia... Czasem warto pobyć tylko ze sobą.
tak nieraz warto przemyslec i przeanalizowac i skłoni nas do podjecia waznych decyzji
Co to za "narzeczony", który zostawia swoją ukochaną samą w domu w taki dzień i idzie sobie do mamy?
Od tego bym zaczęła...
Tak z ciekawości czy dzisiaj też jesteś sama ?
no ciekawosc niezaspokojona bo autorka nie zajzala
nie Elzbieta nie o ciebie
to watek amy wiec do niej sie zwracam
bo wspomiałas o dziecku , a autorka nie wspominała , ze ma dziecko .
ja tam nadpomknełam .
ale ok .
autorka pewnie juz nie uczuje sie samotna bo niema jej to była pewnie tylko chwila załamania
Skoro narzeczony zostawia Cie sama w swieta to ja bym przemyslala sens związku z nim.
Ale Amy nie ma ochoty na żadne przemyślenia, ani tym bardziej zmiany. Nie pierwszy to jej wątek na tym forum. Mam tylko nadzieję, że jej córka miała choćby namiastkę wigilii...
Czasami samotność jest lepsza.
A ten wątek tylko potwierdza moje inne wpisy z innych tematów. Jeżeli nasz partner, nie jest dla nas w centrum, to całe bajki i związkach, miłościach, można sobie co najwyżej w buty wsadzić.
Hej.nie zagladalam tu ponieważ nie mogłam.wczoraj byliśmy razem.dzisiaj poszedł odwiedzić mamę a ja jestem sama.tak,mam corke,w tym roku święta spędza u dziadków. Nie pojechałam do mamy z wielu powodów. Po pierwsze juz jutro idę do pracy w wigilię pracowałam do 15,do domu mam 120km.a wczoraj podałam. Pogodzenie pracy w markecie przed świętami z gotowaniem sprzątaniem itp.byłam wykończona a święta przy stole nie u siebie to tez nie odpoczynek.No i on został by sam w swieta.ja taka nie jestem by go zostawić.może to głupie.no i wściekły by był.nasluchala bym się pewnie ze jadę się tam bawić lub tp.u nas jest tak ze ja rozumiem jego on mnie juz mniej.to nie skarga,po prostu jestem uległa,dostosowuje się. Swoim kosztem.A czemu nie poszłam z nim...nie rozmawiam z jego rodzina a oni ze mną. Przykro a najgorsze jest to ze od lat nie byłam na prawdziwej wigili. Sama dla siebie miała bym ja robić?gotowalam trzy dni ale jako takiej wieczerzy jak zwykle nie mieliśmy
Ja nie miałam.nie jestem za bardzo wierząca lecz po prostu mi przykro.uważam że powinien iść tylko na opłatek. I wrócić. Ale jak piszecie,ja jestem tylko na dokładkę, obok
Cześć, dla kogoś ten temat jest aktualny w 2017? To będzie moja pierwsza wigilia sam na sam ze sobą i dziwnie się czuję. Eks chłopak, który wciąż ze mną mieszka jako współlokator, nalega, że zostanie na Wigilię, bo boi się jechać do domu (musiałby wyjaśnić rodzinie czemu się rozstaliśmy, do tej pory to ukrywał). Nie chcę do niego wracać (z wielu względów), więc spędzanie razem Świąt byłoby bez sensu. Moja matka nie obchodzi Świąt, mieszka 60 km za miastem w chatce w ciemnym lesie. Siostra jest w mieście, właśnie rodzi, ale parę lat temu powiedziała z uśmiechem, że ma gdzieś nasze relacje. Nie mamy kontaktu. Dostałam zaproszenie od dalszej rodziny, ale będzie u nich już sporo osób (w mały mieszkaniu). Spędzę u nich drugi dzień świąt, gdy nie będą mieć tylu gości naraz. Czy przed kimś z was też jest perspektywa spędzania Świąt sam na sam ze sobą?
Wolałabym spędzić tą wigilię i święta sama. Ale nie mogę. Mąż, rodzina... Nie mogę być a kimś kogo kocham. Bez przyklejonego uśmiechu, zwinieta w końcu z winem - o tym marzę.
ja będę spędzać drugą wigilię sama ![]()
pierwsza była super - idealna pode mnie - robiłam tylko to, co sama chciałam, a nie to, co było konieczne czy co by wypadało.
nie musiałam nikogo odwiedzac, siedziec w obcym mieszkaniu, czy jechać kilkaset kilometrów, zeby posłuchać krzyków rodziny
tym razem też będę spędzać wigilię sama z czego bardzo się cieszę
najbardziej zaś rozpacza mój przyjaciel, którego musiałam z tego powodu (że spędzam sama wigilię (sic!)) nawet pocieszać - komiczna sytuacja w sumie
bo ja zadowolona, a on zrozpaczony ![]()
ja wigilie i kazde swieta juz od 17 lat spedzam sama z dziecmi .
nie jezdzimy nigdzie siedzimy w domu .
ja ie mam tu az takich znajomych aby isc na kawe w ktorys ze swiat .
i przyzwyczailam sie do tego bo takmusi byc
Moja mama zawsze powtarzała, ze w wigilie nikt nie powinien być sam. Jednak ona jest chora na samotność, więc z jej ust to brzmi dość desperacko.
Zaprasza czasem innych samotnych, nawet mało znanych. Daje jej to poczucie, że nie jest sama i ze tamta osoba też czuje się lepiej.
Ja uważam, ze gdybym miała na siłę siedzieć przy stole z kimś niechcianym lub obcym (co dla mnie byłoby krępujące i dziwne) to wolę być sama. Samotność ma dwa oblicza. Jedno to samotność w tłumie i tą samotnością odznacza się moja mama i nie samotność na bezludnej wyspie. Ja się cechuję tą drugą. Mogę sobie sama pośpiewać kolędy, sama sobie kupić prezent (i tak to robię od lat), sama obejrzeć Kevina
.
Moja mama zawsze powtarzała, ze w wigilie nikt nie powinien być sam. Jednak ona jest chora na samotność, więc z jej ust to brzmi dość desperacko.
Zaprasza czasem innych samotnych, nawet mało znanych. Daje jej to poczucie, że nie jest sama i ze tamta osoba też czuje się lepiej.
Ja uważam, ze gdybym miała na siłę siedzieć przy stole z kimś niechcianym lub obcym (co dla mnie byłoby krępujące i dziwne) to wolę być sama. Samotność ma dwa oblicza. Jedno to samotność w tłumie i tą samotnością odznacza się moja mama i nie samotność na bezludnej wyspie. Ja się cechuję tą drugą. Mogę sobie sama pośpiewać kolędy, sama sobie kupić prezent (i tak to robię od lat), sama obejrzeć Kevina.
ooo, ja to sobie kupiłam nawet kilka prezentów ![]()
ale zawsze mozna wejsc na forum i popisac i nie czuc sie samotnym
Tak na poważnie: czytałam dziś, że we Wrocławiu jest organizowana wigilia dla samotnych.
więc pewnie w innych miastach też.
jeśli ktoś naprawdę czuje się samotny, to może pójść i spędzić wieczór z innymi.
widzisz tak w duzych miastach tak .
ale duzo samotnych jest z małych miejscowosci wiec niestety nie pojada do miasta
ja nap mieszkam na małej wsi i tu spedza sie swieta z rodzina a jak ktos jej nie ma to sam w domu
to zorganizuj coś sama
zauważyłam, ze zdecydowana większość ludzi czeka, az ktoś inny im cos zorganizuje, zamiast zakasac rekawy i zrobic cos samemu.
ale fakt - marudzenie jest prostsze.
masz dzis zły chumor
co tak ostro podchodzisz do dyskusji .
nasze społeczenstwo juz nie umie rozmawiac
nie umie słuchac .
bo zaraz jest zle odebrane
W tamtym roku bylam sama w wigilie - jadlam pizze i ogladalam zalegle filmy, a w tym roku zaprosilam dziecko z domu dziecka na swieta. Nie bedzie lepiej, ani gorzej, po prostu bedzie inaczej. Samotnosc w wigilie to tylko zwykly fakt pomiedzy innymi faktami, a nie jakas tragedia.
A ja bym chciała spędzić samotnie święta. Mam toksyczną matkę, która się non stop obraża niestety mieszkam z nią pod jednym dachem wraz z bratem ( pantofel mamy). Na szczęście się wyprowadzam w 2018r. Jednym słowem nie odzywamy się do siebie już jakieś pół roku, mój dylemat to taki czy usiąść z nimi i mieć święty spokój czy to olać i wziąć co będzie do jedzenia i zjeść osobno. Ah szkoda gadać. Chciałabym bez stresu spędzić wigilię ale to póki co marzenie.
A u mnie rozstanie, życie zagranicą i jakoś tak wyszło, że przyjdzie mi spędzić Wigilię i całe święta samemu. Nie chcę siedzieć w domu i użalać się z tego powodu jadę w góry i spędzę te dni na szlakach zdala od tego wszystkiego. Polecam w tym czasie zrobić coś dla siebie, coś co lubicie robić na co nie mieliście nigdy czasu albo odwagi ![]()
45 2017-12-22 08:05:00 Ostatnio edytowany przez elzbieta47 (2017-12-22 08:16:33)
tak warto robic cos dla siebie
a to dla Wszystkich samotnie spedzajacych swieta