Witam .. Z gory przeprosze za moje bledy ktore moga sie pojawic brak przecinkow badz kropek. Pisze na telefonie ktory lubi zmieniac slowa. Sprawa wyglada nastepujaca,od poltora roku jestem z chlopakiem ktory mial problem z alkoholem bywaly momenty w ktorych nie trzezwiaj przez tydzien byly placze rozstania powroty i zaraz dzialo się to samo az postanowil. Isc na terapie do zamknietego osrodka,podjal ta decyzje sam wiec uwierzylam ze sie zmieni i znowu wrocilam przebywal tam przez 3 miesiace i wszystko zaczela sie ukladac wiec postanowilismy zamieszkac razem niestety szczescie nie trwalo dlugo po 3 tyg koszmar wrocil. Zaczelo sie znowu picie a to dlatego bo sie poklocilismy a to dlatego bo kolega mial imieniny itp stawialam warunki ze odejde jesli nie przestanie , przestawal na jeden dzien potem zle sie czul i "musial" wypic setke tak na rozruch az zwolnili go z pracy zaczely sie nocne awntury wyciaganie do mnie rak i potem przepraszanie nie wytrzymalam i sie wyprowadzilam zerwalam umowe najmu wiec sila rzeczy on tez musial sie wyprowadzic z powrotem do rodzicow nie wiedzac czemu po 2 tyg wszystko wybaczylam i znowu wrocilam i znowu to samo alkohol koledzy imprezy tylko nie praca i normalne zycie az stwierdzil ze chce sie zaszyc ze naprawde nie chce juz pic ze chce zeby wszystko bylo dobrze zeby sie ulozylo, uwierzylam i dalam na zaszycie 300 zl bo mi zalezalo bo chcialam zeby bylo ok i bylo, znalazl prace przyjezdzal kupowal kwiaty dziekowal mowil ze chce byc normalny dla mnie bo mnie kocha i juz tego nie zniszczy szczescie trwalo 3 miesiace do pierwszej piwaznej klotni po niej moj ukochany sięgnął po HEROINE i wtedy wlasnie dowiedzialam sie ze kiedys byl od niej uzalezniony i to teraz trwa od 2 miesiecy tak co klotnia to heroina wyciaga odemnie pieniadze pod pretekstem kupna czegos badz oddania za cos co chwila robie testy ktore wychodza pozytywnie za czym ciagna sie klamstwa i kolejne przysieganie ze to ostatni raz. Chcialam odejsc i teraz juz wiem ze na zawsze ale on straszy ze jezeli odejde to sie zabije albo zabije mnie przyjezdza do mnie do pracy siedzi pod nia calymi dniami az z niej nie wyjde wypisuje mnustwo sms wydzwania a ja nie wiem juz jak to zakonczyc zeby nikt nie ucierpial...
Podobne tematy
2 2015-12-01 20:24:14 Ostatnio edytowany przez emde (2015-12-01 20:25:00)
moj ukochany sięgnął po HEROINE
Żartujesz?
Tu już nie ma żartów.
"dałam mu na zaszycie", "wyciąga ode mnie pieniądze"WIĘC PRZESTAŃ DAWAĆ!!!!!!!! Postaw mu ultimatum-leczenie,albo koniec waszego związku.Dając mu pieniądze pomagasz się pogrążać jeszcze bardziej.
dałam mu na zaszycie", "wyciąga ode mnie pieniądze"WIĘC PRZESTAŃ DAWAĆ!!!!!!!! Postaw mu ultimatum-leczenie,albo koniec waszego związku.Dając mu pieniądze pomagasz się pogrążać jeszcze bardzie.
Jak nie dam to sa awantury ze mu nie ufam ze on ma dosyc,krzyki wyzwiska. Dzis rano powiedzial ze musi oddac 50 zl bo go pobija bo "kiedys" bral heroine bez pieniedzy i musi za to oddac.