Cześć. Postanowiłam napisać tutaj, gdyż sama nie wiem już co mam o tym wszystkim myśleć.
Chłopak pod wpływem alkoholu pisał z koleżanką, która wysłała mu nagie zdjęcia. Prosił o więcej i komplementował je, informując o swojej erekcji. Tłumaczy się, że to przez alkohol i gdyby nie on nie byłoby tego wszystkiego. Co o tym sądzicie? Bardzo zależy mi na opinii zarówno kobiet, jak i mężczyzn.
1 2022-10-28 17:12:59 Ostatnio edytowany przez JesiennyLisc (2022-10-28 17:13:29)
Podobne tematy
Alkohol tu nie jest usprawiedliwieniem. Jeszcze nie raz będzie pod jego wpływem, jeśli nadużywa, to pozostaje ewakuować się z tego związku.
Jest takie powiedzenie, że czyny pijanego to myśli trzeźwego. Nie wiem czy można traktować poważnie to powiedzenie, ale chociaż jeśli nie umie pić, to niech nie pije...
Ile macie lat, ile jesteście razem, czy zawiódł Cię wcześniej, czy miałaś powody do zazdrości, czy dopatrywałaś się jakiś skłonności i lepkich rączek do innych kobiet? Dasz sobie za niego rękę uciąć, że to tylko TEN JEDEN RAZ po alkoholu? Ma problem z alkoholem, nadużywa go?
Również je znam i wydaje mi się, że po prostu po alkoholu... Nie wiem, nabrał odwagi?
Obydwoje jesteśmy w okolicach trzydziestki, jesteśmy razem kilka miesięcy. Na początku związku napisał (mocno pod wpływem alkoholu) swojej byłej, że kocha jednocześnie i mnie, i ją. Następnego dnia z samego rana napisał jej, żeby zapomniała o tym i od tej pory nie utrzymuje z nią najmniejszego kontaktu. Oprócz tego nie przypominam sobie powodów do zazdrości, nie zauważyłam też skłonności do innych kobiet, ale nigdy nie sprawdzałam mu telefonu itp., więc nie mam pojęcia, czy zdarzały mu się takie rzeczy częściej. Nigdy nie uważałam go za alkoholika, zdarzało mu się piwko 1-2x w tygodniu. Od czasu do czasu spotykał się z kolegami, wtedy coś mocniejszego i w większych ilościach. Od wydarzenia, które opisałam w pierwszym poście minął tydzień i przez ten czas nie tknął alkoholu.
Nie ufam mu już, rozstałam się z nim. Cały czas pisze, że kocha i nie odpuści, prosi o wybaczenie. Przyjeżdża codziennie i chce rozmawiać, przywiózł już bukiet róż, czekoladki... Klęczał przede mną, płakał... A mnie to wszystko przerasta.
Dlaczego mężczyźni robią takie rzeczy? Dlaczego tak chciał tych nagich zdjęć koleżanki?
Taki typ, szkoda Twojego straconego czasu przy nim, bo nie można mieć do niego zaufania.
Pewnie była podobna przyczyna rozstania z ex.
Nie ufam mu już, rozstałam się z nim. Cały czas pisze, że kocha i nie odpuści, prosi o wybaczenie. Przyjeżdża codziennie i chce rozmawiać, przywiózł już bukiet róż, czekoladki... Klęczał przede mną, płakał... A mnie to wszystko przerasta.
Dlaczego mężczyźni robią takie rzeczy? Dlaczego tak chciał tych nagich zdjęć koleżanki?
Po co pytasz, chcesz go sobie zracjonalizować?
Nie, znam jego byłą, pogadałyśmy sobie swego czasu na ten temat dość szczerze. On jest człowiekiem, który uwielbia wiadomości na dzień dobry i dobranoc, wyznawanie miłości, trzymanie za ręce, przytulanie itp., ogólnie czułość w każdym wydaniu. Ona ma inne wyobrażenie związku, dlatego go zostawiła.
Nie, znam jego byłą, pogadałyśmy sobie swego czasu na ten temat dość szczerze. On jest człowiekiem, który uwielbia wiadomości na dzień dobry i dobranoc, wyznawanie miłości, trzymanie za ręce, przytulanie itp., ogólnie czułość w każdym wydaniu. Ona ma inne wyobrażenie związku, dlatego go zostawiła.
Akurat, nie wierz w takie bajki.
JesiennyLisc napisał/a:Nie ufam mu już, rozstałam się z nim. Cały czas pisze, że kocha i nie odpuści, prosi o wybaczenie. Przyjeżdża codziennie i chce rozmawiać, przywiózł już bukiet róż, czekoladki... Klęczał przede mną, płakał... A mnie to wszystko przerasta.
Dlaczego mężczyźni robią takie rzeczy? Dlaczego tak chciał tych nagich zdjęć koleżanki?
Po co pytasz, chcesz go sobie zracjonalizować?
Chciałabym poznać odpowiedź na to pytanie. Jedyną odpowiedzią z jego strony było to, że to przez alkohol, jednak ciężko mi uwierzyć, że alkohol zmienił go o 180 stopni i nagle nie był sobą, robił coś wbrew sobie. Przez to wszystko spadło mi poczucie wartości, atrakcyjności. Mam wrażenie, że koleżanka podobała mu się bardziej ode mnie. Może był po prostu ze mną z braku laku mimo tego, że zawsze podkreślał, że jestem dla niego naj pod każdym względem? Mam milion myśli i próbuję sobie ułożyć to wszystko jakoś w głowie i jednocześnie zdaję sobie sprawę, że on nie powie mi prawdy choćby z uwagi na fakt, że nie będzie chciał pogarszać swojej sytuacji w moich oczach. Właśnie dlatego postanowiłam zapytać tutaj.
Cóż faceta połechtało że laska z nim gada i na dodatek wysyła nagie focie.
Potencjalnie niebezpieczny facet.
Nie słowa się liczą, tylko czyny... Nie pozwól robić sobie wody z mózgu.
On jest uzależniony od takich praktyk, to go podnieca i Ty nie masz z tym nic wspólnego.
JesiennyLisc napisał/a:Nie, znam jego byłą, pogadałyśmy sobie swego czasu na ten temat dość szczerze. On jest człowiekiem, który uwielbia wiadomości na dzień dobry i dobranoc, wyznawanie miłości, trzymanie za ręce, przytulanie itp., ogólnie czułość w każdym wydaniu. Ona ma inne wyobrażenie związku, dlatego go zostawiła.
Akurat, nie wierz w takie bajki.
Nie mam powodów nie wierzyć tej kobiecie. Jest bardzo bezpośrednia osobą, szczerą do bólu. Nie miałaby też powodów, aby cokolwiek kręcić w tej sprawie.
Cóż faceta połechtało że laska z nim gada i na dodatek wysyła nagie focie.
Potencjalnie niebezpieczny facet.
Eee tam, rozumiem słabo jakby jej wysyłał zdjęcia swojego wacka ale podkręcić jakąś laskę żeby to ona swoje gołe zdjęcia wysłała, to przecież zabawne jest.
wieka napisał/a:JesiennyLisc napisał/a:Nie, znam jego byłą, pogadałyśmy sobie swego czasu na ten temat dość szczerze. On jest człowiekiem, który uwielbia wiadomości na dzień dobry i dobranoc, wyznawanie miłości, trzymanie za ręce, przytulanie itp., ogólnie czułość w każdym wydaniu. Ona ma inne wyobrażenie związku, dlatego go zostawiła.
Akurat, nie wierz w takie bajki.
Nie mam powodów nie wierzyć tej kobiecie. Jest bardzo bezpośrednia osobą, szczerą do bólu. Nie miałaby też powodów, aby cokolwiek kręcić w tej sprawie.
Tego nie wiesz, wymieniła jego cechy, które kobiety lubią, a u niej był powód do rozstania, ja tego nie kupuję.
Erotoman, babiarz, nie wiem jak go nazwać, w każdym razie tak ma nie od dzisiaj...
maku2 napisał/a:Cóż faceta połechtało że laska z nim gada i na dodatek wysyła nagie focie.
Potencjalnie niebezpieczny facet.Eee tam, rozumiem słabo jakby jej wysyłał zdjęcia swojego wacka ale podkręcić jakąś laskę żeby to ona swoje gołe zdjęcia wysłała, to przecież zabawne jest.
Dla autorki?
Nie słowa się liczą, tylko czyny... Nie pozwól robić sobie wody z mózgu.
On jest uzależniony od takich praktyk, to go podnieca i Ty nie masz z tym nic wspólnego.
Jeśli chodzi o czyny, to znowu podjechał niedaleko mnie i błaga, abym wyszła z nim porozmawiać.
Skąd przekonanie, że jest uzależniony od takich praktyk? Myślisz, że robił to już wcześniej?
JesiennyLisc napisał/a:wieka napisał/a:Akurat, nie wierz w takie bajki.
Nie mam powodów nie wierzyć tej kobiecie. Jest bardzo bezpośrednia osobą, szczerą do bólu. Nie miałaby też powodów, aby cokolwiek kręcić w tej sprawie.
Tego nie wiesz, wymieniła jego cechy, które kobiety lubią, a u niej był powód do rozstania, ja tego nie kupuję.
Erotoman, babiarz, nie wiem jak go nazwać, w każdym razie tak ma nie od dzisiaj...
Nie chciałam aż tak wchodzić w jej sprawy prywatne, jednak mogę powiedzieć tyle, że dwóch z jej poprzednich partnerów nie żyje i ona boi się już angażować.
wieka napisał/a:JesiennyLisc napisał/a:Nie, znam jego byłą, pogadałyśmy sobie swego czasu na ten temat dość szczerze. On jest człowiekiem, który uwielbia wiadomości na dzień dobry i dobranoc, wyznawanie miłości, trzymanie za ręce, przytulanie itp., ogólnie czułość w każdym wydaniu. Ona ma inne wyobrażenie związku, dlatego go zostawiła.
Akurat, nie wierz w takie bajki.
Nie mam powodów nie wierzyć tej kobiecie. Jest bardzo bezpośrednia osobą, szczerą do bólu. Nie miałaby też powodów, aby cokolwiek kręcić w tej sprawie.
To najpierw mu wysłała swoje gołe zdjęcia za Twoimi plecami, a teraz taka nagle wylewna ,bezpośrednia i szczera jest wobec Ciebie ?
Albo idiotka albo coś między nimi było tak zwane więcej, do tego stopnia, że koleżanka jakieś zaczęła mieć oczekiwania,albo teraz próbuje swoją głupotę zatuszować w taki niby szczery wobec Ciebie sposób - kręci
JesiennyLisc napisał/a:wieka napisał/a:Akurat, nie wierz w takie bajki.
Nie mam powodów nie wierzyć tej kobiecie. Jest bardzo bezpośrednia osobą, szczerą do bólu. Nie miałaby też powodów, aby cokolwiek kręcić w tej sprawie.
To najpierw mu wysłała swoje gołe zdjęcia za Twoimi plecami, a teraz taka nagle wylewna ,bezpośrednia i szczera jest wobec Ciebie ?
Albo idiotka albo coś między nimi było tak zwane więcej, do tego stopnia, że koleżanka jakieś zaczęła mieć oczekiwania,albo teraz próbuje swoją głupotę zatuszować w taki niby szczery wobec Ciebie sposób - kręci
To są zupełnie dwie różne osoby.
Znasz go kilka miesięcy, a już wychodzą takie kwiatki.
Kompletnie nie rozumiem dlaczego zaczęłaś relacje z typem który na start pisał swojej byłej ze kocha ja i ciebie...wtf
Nie ma znaczenia czy pod wpływem alko czy nie, to co zrobił jest nie tylko zdrada ciebie, ale pokazuje jak rozchwiany jest to typ.
Chcesz mieć takie zabawy dalej?
Po co ci to?
paslawek napisał/a:JesiennyLisc napisał/a:Nie mam powodów nie wierzyć tej kobiecie. Jest bardzo bezpośrednia osobą, szczerą do bólu. Nie miałaby też powodów, aby cokolwiek kręcić w tej sprawie.
To najpierw mu wysłała swoje gołe zdjęcia za Twoimi plecami, a teraz taka nagle wylewna ,bezpośrednia i szczera jest wobec Ciebie ?
Albo idiotka albo coś między nimi było tak zwane więcej, do tego stopnia, że koleżanka jakieś zaczęła mieć oczekiwania,albo teraz próbuje swoją głupotę zatuszować w taki niby szczery wobec Ciebie sposób - kręciTo są zupełnie dwie różne osoby.
mea culpa - przeoczenie
wieka napisał/a:Nie słowa się liczą, tylko czyny... Nie pozwól robić sobie wody z mózgu.
On jest uzależniony od takich praktyk, to go podnieca i Ty nie masz z tym nic wspólnego.
Jeśli chodzi o czyny, to znowu podjechał niedaleko mnie i błaga, abym wyszła z nim porozmawiać.
Skąd przekonanie, że jest uzależniony od takich praktyk? Myślisz, że robił to już wcześniej?
Oczywiście.
To nie o takie czyny chodzi, tylko to co robi po alko...
Jego teraźniejsze zachowanie wobec Ciebie jest charakterystyczne dla toksyka, więc dobrze, że jeszcze myślisz logicznie, bo jak on od siebie Ciebie uzależni, czyli bedziesz wybaczała, to w końcu nie będziesz miała siły z nim zerwać.
Snake napisał/a:maku2 napisał/a:Cóż faceta połechtało że laska z nim gada i na dodatek wysyła nagie focie.
Potencjalnie niebezpieczny facet.Eee tam, rozumiem słabo jakby jej wysyłał zdjęcia swojego wacka ale podkręcić jakąś laskę żeby to ona swoje gołe zdjęcia wysłała, to przecież zabawne jest.
Dla autorki?
Trochę poczucia humoru!
Znasz go kilka miesięcy, a już wychodzą takie kwiatki.
Kompletnie nie rozumiem dlaczego zaczęłaś relacje z typem który na start pisał swojej byłej ze kocha ja i ciebie...wtf
Nie ma znaczenia czy pod wpływem alko czy nie, to co zrobił jest nie tylko zdrada ciebie, ale pokazuje jak rozchwiany jest to typ.
Chcesz mieć takie zabawy dalej?
Po co ci to?
Mieszkamy bardzo blisko siebie, więc znamy się od zawsze, choć wcześniej nie trzymaliśmy się razem pod żadnym względem. Próbował starać się o mnie od 6 lat, ale zawsze trafiał tak, że byłam akurat w jakimś związku. Wtedy, gdy jej to napisał byliśmy razem bardzo krótko, bardzo starał się o moje wybaczenie. Jestem zdania, że każdy zasługuje na drugą szansę, jednak każda kolejna to dodatkowa kula do broni, aby mógł nas jeszcze bardziej dobić.
Nie chcę więcej takich "zabaw", chciałabym ułożyć sobie wszystko w głowie. Jestem osobą, która lubi mieć wszystko od A do Z "czarno na białym", dopiero wtedy mogę wrócić do codzienności i nie zadręczać się pytaniami bez odpowiedzi.
maku2 napisał/a:Cóż faceta połechtało że laska z nim gada i na dodatek wysyła nagie focie.
Potencjalnie niebezpieczny facet.Eee tam, rozumiem słabo jakby jej wysyłał zdjęcia swojego wacka ale podkręcić jakąś laskę żeby to ona swoje gołe zdjęcia wysłała, to przecież zabawne jest.
I taki miał z tego ubaw, że aż dostał mocnej erekcji o czym poinformował koleżankę?
Snake napisał/a:maku2 napisał/a:Cóż faceta połechtało że laska z nim gada i na dodatek wysyła nagie focie.
Potencjalnie niebezpieczny facet.Eee tam, rozumiem słabo jakby jej wysyłał zdjęcia swojego wacka ale podkręcić jakąś laskę żeby to ona swoje gołe zdjęcia wysłała, to przecież zabawne jest.
I taki miał z tego ubaw, że aż dostał mocnej erekcji o czym poinformował koleżankę?
Jak fajna, to czemu miał nie dostać? Znaczy zdrów chłop!
Nie ufam mu już, rozstałam się z nim. Cały czas pisze, że kocha i nie odpuści, prosi o wybaczenie. Przyjeżdża codziennie i chce rozmawiać, przywiózł już bukiet róż, czekoladki... Klęczał przede mną, płakał... A mnie to wszystko przerasta.
Dlaczego mężczyźni robią takie rzeczy? Dlaczego tak chciał tych nagich zdjęć koleżanki?
To narcyz, nie znosi porzucenia.
Będzie manipulował, byś wróciła.
Jak się dasz urobić, to porzuci Ciebie w ciągu następnych 3 miesięcy na rzecz kolejnej ofiary.
A co do pytania: lubimy nagie zdjęcia koleżanek ![]()
Jesteśmy wzrokowcami i to nas podnieca. Tu nie chodzi o uczucia, tylko zwykłe zwierzęce pożądanie.
JesiennyLisc napisał/a:wieka napisał/a:Nie słowa się liczą, tylko czyny... Nie pozwól robić sobie wody z mózgu.
On jest uzależniony od takich praktyk, to go podnieca i Ty nie masz z tym nic wspólnego.
Jeśli chodzi o czyny, to znowu podjechał niedaleko mnie i błaga, abym wyszła z nim porozmawiać.
Skąd przekonanie, że jest uzależniony od takich praktyk? Myślisz, że robił to już wcześniej?
Oczywiście.
To nie o takie czyny chodzi, tylko to co robi po alko...
Jego teraźniejsze zachowanie wobec Ciebie jest charakterystyczne dla toksyka, więc dobrze, że jeszcze myślisz logicznie, bo jak on od siebie Ciebie uzależni, czyli bedziesz wybaczała, to w końcu nie będziesz miała siły z nim zerwać.
Zbaczając z tematu mojej sytuacji, jaki sposób walki o kobietę po zdradzie jest w porządku i nie jest toksyczny? Zastanowiłam się nad tym chwilę i w zasadzie każdy podchodzi pod narzucanie się.
JesiennyLisc napisał/a:Nie ufam mu już, rozstałam się z nim.
Myślę, że zrobiłaś najlepszą rzecz dla SIEBIE. Zawiódł Cię dwa razy- i to bardzo mocno. A to raptem kilka miesięcy. Nie warto tego kontynuować dla własnego zdrowia psychicznego, bo zaraz się okaże, że znowu się upije i coś odwali a ty będziesz ciągle żyła w obawie przed kolejnym zawodem. To nie z Tobą jest coś nie tak, nie tobie powinno spadać poczucie własnej wartości (o czym napisałaś w innym poście) bo to nie z Tobą jest problem a z nim.
Dlaczego mężczyźni robią takie rzeczy? Dlaczego tak chciał tych nagich zdjęć koleżanki?
Odpowiedzi może być milion tak naprawdę, ale żadna z tych odpowiedzi nie jest teraz istotna. Ważne, że ty tego nie akceptujesz. I dobrze, że nie akceptujesz. Szanuj się. On nie ma dwudziestu lat by zwalić to na garb głupoty i młodego wieku i niewyżycia czy braku świadomości konsekwencji własnych poczynań.
Mimo wszystko wpłynęło to na mnie negatywnie. Bardzo lubię aktywność łóżkową, mieliśmy jej mnóstwo i nigdy nie narzekał, wręcz przeciwnie, więc nie sądziłam, że mógłby się zainteresować kimś innym.
JesiennyLisc napisał/a:Nie ufam mu już, rozstałam się z nim. Cały czas pisze, że kocha i nie odpuści, prosi o wybaczenie. Przyjeżdża codziennie i chce rozmawiać, przywiózł już bukiet róż, czekoladki... Klęczał przede mną, płakał... A mnie to wszystko przerasta.
Dlaczego mężczyźni robią takie rzeczy? Dlaczego tak chciał tych nagich zdjęć koleżanki?
To narcyz, nie znosi porzucenia.
Będzie manipulował, byś wróciła.
Jak się dasz urobić, to porzuci Ciebie w ciągu następnych 3 miesięcy na rzecz kolejnej ofiary.A co do pytania: lubimy nagie zdjęcia koleżanek
Jesteśmy wzrokowcami i to nas podnieca. Tu nie chodzi o uczucia, tylko zwykłe zwierzęce pożądanie.
Skąd pewność, że porzuciłby mnie? Pytam czysto teoretycznie, nie myślę o powrocie do niego, ciekawi mnie twój tok myślenia.
A jak się ma do dalszej części twojej wypowiedzi takie pojęcie jak wierność twoim zdaniem?
31 2022-10-28 21:04:33 Ostatnio edytowany przez SukDuken (2022-10-28 21:05:43)
Dobrze zrobiłaś. Nie ma co się zastanawiać, czy zrobił to pod wpływem alkoholu czy po prostu "taki już jest"
Lepiej mieć spokój, niż się później stresować, zastanawiać, kontrolować.
A on jeśli jest ogarnięty, wyciągnie z tego jakąś lekcje na przyszłość.
Zapewne rzeczywiście dobrze, jednak... Nie wspominałam o tym wcześniej, ale on bezpośrednio po tym jak się dowiedziałam próbował się powiesić. Policja szukała go nad ranem również u mnie. Spędził kilka dni na obserwacji w szpitalu psychiatrycznym. Odkąd wyszedł przyjeżdża błagać codziennie. Teraz też stoi autem w pobliżu mojego domu i pisze mi błagalne smsy... Przed chwilą dzwoniła do mnie jego spanikowana mama, która bardzo się o niego martwi. Przyjechała po niego razem z mężem, ale nie chciał z nimi jechać i nadal tam stoi i pisze... Mam przez to wyrzuty sumienia, że może jednak źle robię...
wieka napisał/a:JesiennyLisc napisał/a:Jeśli chodzi o czyny, to znowu podjechał niedaleko mnie i błaga, abym wyszła z nim porozmawiać.
Skąd przekonanie, że jest uzależniony od takich praktyk? Myślisz, że robił to już wcześniej?
Oczywiście.
To nie o takie czyny chodzi, tylko to co robi po alko...
Jego teraźniejsze zachowanie wobec Ciebie jest charakterystyczne dla toksyka, więc dobrze, że jeszcze myślisz logicznie, bo jak on od siebie Ciebie uzależni, czyli bedziesz wybaczała, to w końcu nie będziesz miała siły z nim zerwać.
Zbaczając z tematu mojej sytuacji, jaki sposób walki o kobietę po zdradzie jest w porządku i nie jest toksyczny? Zastanowiłam się nad tym chwilę i w zasadzie każdy podchodzi pod narzucanie się.
Na pewno nie osaczanie, a on to robi.
Zapewne rzeczywiście dobrze, jednak... Nie wspominałam o tym wcześniej, ale on bezpośrednio po tym jak się dowiedziałam próbował się powiesić. Policja szukała go nad ranem również u mnie. Spędził kilka dni na obserwacji w szpitalu psychiatrycznym. Odkąd wyszedł przyjeżdża błagać codziennie. Teraz też stoi autem w pobliżu mojego domu i pisze mi błagalne smsy... Przed chwilą dzwoniła do mnie jego spanikowana mama, która bardzo się o niego martwi. Przyjechała po niego razem z mężem, ale nie chciał z nimi jechać i nadal tam stoi i pisze... Mam przez to wyrzuty sumienia, że może jednak źle robię...
To sama widzisz, że ma większe problemy ze sobą, niż myślałam, toksyk to mało powiedziane.
Pozostaje Ci wezwać policję, on musi wiedzieć, że nie może mieć z Tobą żadnej realacji, dlatego musisz się całkiem odciąć.
Zastanawiające jest, że tak dawkujesz info, a powinnaś zacząć od jego reakcji na rozstanie...
To jest chore co on wyprawia i niebezpieczne.
Nie wspominałam o tym wcześniej, bo nie chcę, aby ktoś mnie rozpoznał.
Skąd pewność, że porzuciłby mnie? Pytam czysto teoretycznie, nie myślę o powrocie do niego, ciekawi mnie twój tok myślenia.
A jak się ma do dalszej części twojej wypowiedzi takie pojęcie jak wierność twoim zdaniem?
Narcyz potrzebuje cały czas emocji. On się nią żywi.
Ty po prostu byś mu się po jakimś czasie znudziła.
Narcyz nie może być porzucony, to dla niego tragedia, to on porzuca.
Narcyz i wierność ...
Nie.
Tak osoba wszędzie szuka poklasku, uznania.
To dlatego ma tyle znajomych i koleżanek.
Szybko znajdzie zastępstwo, kolejną ofiarę.
To co on teraz robi to manipulowanie. Straszenie, że sobie coś zrobi, kwiaty, sms'y itp.
To przewidywalne i zarazem żałosne jeśli wiesz jak to działa.
Poczytaj o tym zaburzeniu, a odkryjesz jeszcze inne rzeczy, których teraz nie dostrzegasz.
Czasem z ludzi wychodzi prawdziwe oblicze właśnie po rozstaniu.
Z twojego byłego wyszedł hm... ktoś, kto ewidentnie nie umie radzić sobie z emocjami i odrzuceniem
JesiennyLisc napisał/a:Skąd pewność, że porzuciłby mnie? Pytam czysto teoretycznie, nie myślę o powrocie do niego, ciekawi mnie twój tok myślenia.
A jak się ma do dalszej części twojej wypowiedzi takie pojęcie jak wierność twoim zdaniem?
Narcyz potrzebuje cały czas emocji. On się nią żywi.
Ty po prostu byś mu się po jakimś czasie znudziła.Narcyz nie może być porzucony, to dla niego tragedia, to on porzuca.
Narcyz i wierność ...
Nie.
Tak osoba wszędzie szuka poklasku, uznania.
To dlatego ma tyle znajomych i koleżanek.
Szybko znajdzie zastępstwo, kolejną ofiarę.To co on teraz robi to manipulowanie. Straszenie, że sobie coś zrobi, kwiaty, sms'y itp.
To przewidywalne i zarazem żałosne jeśli wiesz jak to działa.Poczytaj o tym zaburzeniu, a odkryjesz jeszcze inne rzeczy, których teraz nie dostrzegasz.
W takim razie on nie pasuje do opisu.
Uwielbia spokój. Sam jest bardzo spokojną osobą. Nie ma zbyt dużego grona znajomych. Raczej prawie żadnych koleżanek, jedynie jedni i ci sami koledzy od wielu lat. Odnosiłam wrażenie, że ma kompleksy, jednak nigdy nie oczekiwał, że będę go wielbić. Wręcz nie potrafił przyjmować komplementów, zawstydzały go.
To przynajmniej nie narcyz, ale i tak ma problemy z osobowością.
To ja z drugiej strony, co trzeba mieć we łbie, żeby wysyłać swoje gołe zdjęcia...?
To ja z drugiej strony, co trzeba mieć we łbie, żeby wysyłać swoje gołe zdjęcia...?
Chcicę
Jak się skończyła akcja pod domem?
Pojechał do domu w okolicach północy.
Dobrze zrobiłaś Autorko, że zakończyłaś tę relację - uratowałaś w ten sposób siebie, zadbałaś o swój dobrobyt emocjonalny i życiowy. Teraz tylko w tym wytrwaj i nie daj się zmanipulować prośbom, łzom, groźbom, obietnicom kolesia... to mocno zaburzony człowiek, miałabyś z nim tylko problemy. Poza tym chyba jest uzależniony od alkoholu. Tak czy siak - nigdy nie wracaj do niego.
Jest takie powiedzenie, że czyny pijanego to myśli trzeźwego.
Pierdolenie z Akademii Chłopskiego Rozumu.
Alkohol jest tylko katalizatorem ludzkich zachowań. Pierdolenie o tym, że każdy po wypiciu mówi prawdę, jest głupotą godną śmiesznej wiary w prawdziwość horoskopów i tego typu kretynizmów.
Alkohol, jako trucizna, zatruwa nasz organizm i upośledza zdolności psychosomatyczne, motoryczne oraz poznawcze. Przez to zachowujemy się inaczej, niż zwykle - mniej racjonalnie.
Ja po alkoholu mam świetny humor i lubię walić w chuja niczym niewierny Fantomas, przez co ludzie nabierają się na różne historie.
Czy to oznacza, że po wypiciu mówię prawdę? No tak nie bardzo.
Autorko, na czym konkretnie polega Twój dylemat?
A czy trzeba mieć jakiś konkretny, wyszukany dylemat? Chciałam poznać opinię innych, wygadać się itp.
Coś ty. Nadal przyjeżdża, pisze, błaga... Zmęczona tym jestem. Boję się, żeby znowu coś głupiego nie strzeliło mu do głowy, ale z drugiej strony też nie chcę być marionetką, która zrobi wszystko czego on chce z obawy, żeby nie zrobił sobie krzywdy.
Z głupim, cokolwiek to znaczy, to ciężko żyć i ciężko się rozejść.
Nie możesz popuścić na milimetr, bo długo nie da Ci żyć.
Najlepiej jakbyś zmieniła telefon, jak nie, to chociaż zablokuj go gdzie się da.
Zablokowałam go w serwisach społecznościowych. Telefonu nie blokuję, żeby w razie czego zadzwonić na policję, ale rozłączam jego połączenia i nie odpisuję na smsy.
51 2022-10-30 11:38:55 Ostatnio edytowany przez wieka (2022-10-30 11:40:03)
Jak to dłużej potrwa to zgłoś nękanie na policji, to będzie dla niego sygnał, że to jest bezcelowe co wyprawia.
Nie rozumiem dlaczego on tak uparł się na mnie? Jest przystojny, potrafi zaopiekować się kobietą, podoba się większości... Mógłby na pstryknięcie palcem przebierać. Wiem, że jedna z jego byłych przyjęłaby go z otwartymi ramionami.
53 2022-10-30 11:52:28 Ostatnio edytowany przez wieka (2022-10-30 11:55:25)
Tylko żadna z nim nie daje rady żyć, jak sama widzisz, jest mocno zaburzony.
A ta jego była co niby go dalej chce, widocznie zdążyła się od niego uzależnić.
To jego zachowanie to tylko przykrywka...
Z tego, co mi wiadomo, to wbrew pozorom aż tak źle to nie wyglądało.
Cześć. Postanowiłam napisać tutaj, gdyż sama nie wiem już co mam o tym wszystkim myśleć.
Chłopak pod wpływem alkoholu pisał z koleżanką, która wysłała mu nagie zdjęcia. Prosił o więcej i komplementował je, informując o swojej erekcji. Tłumaczy się, że to przez alkohol i gdyby nie on nie byłoby tego wszystkiego. Co o tym sądzicie? Bardzo zależy mi na opinii zarówno kobiet, jak i mężczyzn.
A Ty? Będąc pod wpływem alkoholu jak często piszesz z kolegami, którzy wysyłają Ci nagie zdjęcia? I w odpowiedzi na nie ile razy informujesz kolegów o poziomie swojego podniecenia i wilgotności?
Nie zdarza mi się wcale. Może ja jestem jakaś dziwna, ale im więcej alkoholu, tym bardziej chce mi się spać.
Nie zdarza mi się wcale. Może ja jestem jakaś dziwna, ale im więcej alkoholu, tym bardziej chce mi się spać.
No i sama sobie właśnie teraz odpowiedziałaś na swoje rozterki dotyczące tego, że "gdyby nie alkohol, to nie byłoby tego" - jak widać u ludzi dojrzałych emocjonalnie, nawet jeśli jest alkohol, to nie ma nudesów z koleżankami.
Chciałabym, żeby to było prostsze, niż jest... Wolałabym, żeby poszedł do innej jak w niektórych historiach z tego forum. Tymczasem mam jakąś chorą walkę o mnie z jego strony i regularne telefony od jego matki, która szczerze mówiąc podnosi mi już nimi ciśnienie, ale mimo wszystko odbieram, bo zawsze boję się, że znowu postanowił zrobić coś głupiego i go szukają.
Chciałabym, żeby to było prostsze, niż jest... Wolałabym, żeby poszedł do innej jak w niektórych historiach z tego forum. Tymczasem mam jakąś chorą walkę o mnie z jego strony i regularne telefony od jego matki, która szczerze mówiąc podnosi mi już nimi ciśnienie, ale mimo wszystko odbieram, bo zawsze boję się, że znowu postanowił zrobić coś głupiego i go szukają.
no już nie wiem ile więcej czerwonych flag musi ci zamigać przed oczami żebyś w końcu zrozumiała ze ten koleś NIE jest dla ciebie.
Jego matka do ciebie wydzwania? Ludzie świeci, powiedz ze nie chcesz znać i zablokuj ich wszystkich bo inaczej przez kolejne miesiące będziesz żyła w insynuowanym patologicznym strachu ze koleś będzie może mógł cos sobie zrobić bo po pijaku ma głupie pomysły.
Oprzytomnij, na pewno ma instynkt samozachowawczy i nie zrobi nic żeby w jakikolwiek sposób siebie zranić (fizycznie).
A jak matka ma problem z synem to niech z ojcem albo jakimś wujkiem na ten temat porozmawia a nie wydzwania do byłej dziewczyny.
Nie doczytałam ile macie lat, ale chyba niewiele skodo tolerujecie takie zachowania.
To, że po tygodniu czasu jeszcze nie odchorowałam tego, co się wydarzyło nie znaczy, że nie widzę czerwonych flag i faktu, że ten człowiek nie jest dla mnie. Ludzie święci, mam święte prawo do przeżywania emocji, lęków itp. i nie będę ich zamiatać pod dywan, bo ktoś z forum ewidentnie mi to narzuca i usiłuje mi coś wmówić.
Ludzie święci, mam święte prawo do przeżywania emocji, lęków itp. i nie będę ich zamiatać pod dywan, bo ktoś z forum ewidentnie mi to narzuca i usiłuje mi coś wmówić.
nikt ci niczego nie narzuca, ale forum jest publiczne, i każdy ma prawo do wyrażeni swojej opinii na dany temat
Myślę, że należy jednak wyrażać ją w bardziej adekwatny sposób. Empatia jest w życiu przydatna.
Myślę, że należy jednak wyrażać ją w bardziej adekwatny sposób. Empatia jest w życiu przydatna.
każdy ma prawo do wyrażeni swojej opinii na dany temat
To, że po tygodniu czasu jeszcze nie odchorowałam tego, co się wydarzyło nie znaczy, że nie widzę czerwonych flag i faktu, że ten człowiek nie jest dla mnie. Ludzie święci, mam święte prawo do przeżywania emocji, lęków itp. i nie będę ich zamiatać pod dywan, bo ktoś z forum ewidentnie mi to narzuca i usiłuje mi coś wmówić.
Niepotrzebnie się tak sierdzisz. To co Ci szkodzi i zaburza proces powrotu do równowagi - to stały kontakt z nim samym, i z jego rodziną. Im szybciej to utniesz, tym lepiej dla Ciebie.
Nie sierdzę, po prostu mam prawo do przeżywania sytuacji po swojemu i w swoim tempie.