Odeszlam po 12 latach przez alkohol - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Odeszlam po 12 latach przez alkohol

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: Odeszlam po 12 latach przez alkohol

Bedzie dlugo, przepraszam za błędy. Prosze o pomoc bo nie radze sobie. Wyprowadziłam sie od meza po niecałych 4 latach małżeństwa. Razem jesteśmy 12 lat. Mamy dwojke dzieci 4 lata i pol roczne. Od roku w naszym domu bylo bardzo zle. Ciagle kłótnie, alkohol problem z pieniędzmi brak seksu, byl kilka razy na rok. Każdy ma swoje zdanie i nie możemy dogadac sie. Maz od roku pije prawie codziennie. Weekendy wyjęte z zycia. Ciagle pracuje do późna a jak wraca musi sie odstresowac. Dobrych chwil bylo malo. W domu nie pomaga tylko pali w piecu, z dziecmi bawi sie chwilę.. cala 2 ciaze płakałam bylam w ciągłym stresie juz raz wyprowadzilam sie na tydzień i wrocilam bo maz mi powiedział ze albo wracam albo koniec. Wrocilam. Nie było lepiej tylko gorzej w sierpniu tydzien przed porodem tak sie upil ze zostawił garnek na gazie i zasnął, obudziłam sie a w domu sam dym garnek zaczynał sie palić. Maz finansowo tez mnie nie wspomaga. Moja wypłata idzie cala na utrzymanie dzieci i domu. Dla mnie nie zostaje nic albo grosze. Jezeli mi braknie i prosze o pomoc zwykle mowi ze nie ma a jak ma rzuci mi 100 zl i mowi ze wiecej nie dostane. Jak urodził sie drugi syn okazało się ze ma drobne zmiany w glowie. Przez pierwsze 3 tyg plakalam ze strachu o niego a mąż ani razu nie przutulil nie pocieszyl. Teraz non stop jezdze po specjalistach. Maz ciągle potem wypomina mi ze musial ze mna jechać ze jak urodziłam 3 dni ze mna siedział w domu.. Nie moge tego pojac bo moim zdaniem dzieci powinny być najważniejsze.. swieta, nowy rok byly ciągle pijane ostatnie dwa tyg byla masakra nie wytrzymałam odeszlam. Zagrozilam mu ze musi zrobic wszywke bo tak sie nie da. Dzisiaj pojechal. Wczoraj gdy rozmawialiśmy powiedzial ze mam wrócić bo zrobi ta wszywke i ze go zmusilam. A ja ze nie chce wracac do tego co bylo chce zeby mi udowodnił ze bedzie lepiej. Stwierdzil ze nie mamy po 15 lat i moge sobie pol roku u rodziców siedzieć albo nie wracac. Na siłę nie bedzie mnie zmuszal. A ja mimo tych wszystkich zlych chwil dalej mam wątpliwości. Bylam nieszczęśliwa w tym małżeństwie a z drugiej strony nie wyobrazam sobie jak mam zyc bez niego.. prosze o jakies rady bo nerwowo juz nie wytrzymuje..

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Odeszlam po 12 latach przez alkohol

Przed wszystkim to zadbaj o sprawy własnego zdrowia i prawne.Nie wahaj się zwracać o pomoc jesteś jeszcze bardzo uwiązana do niego i tamtego życia.Zrobiłaś śmiały odważny krok nie dziw się że masz wątpliwości to tak jest na pewno bardzo często
Obietnice wszywek to często ściema a jego pozorna obojętność też on by chciał pewnie żebyś wróciła ale na jego warunkach bo takie poświęcenie z esperalem w roli argumentu to bywa narzędzie kontroli nad tobą on się poświęca pod przymusem ale nie za darmo.
esperal to nie lek na problemy alkoholowe to tylko straszak czasem zadziała bo daje czas  na dobrowolną decyzje o abstynencji a z kolei abstynencja jest niezbędna żeby zacząć trzeźwieć ale też dobrowolna przymus prowadzi do zapić i nawrotów.
Przyczyną alkoholizmu jak i innych uzależnień jest coś innego emocje i ich chore tłumienie najpierw innymi emocjami a potem substancjami to duży temat .
W skrócie jak nie pójdzie się leczyć to nic się nie zmieni.
Ty Autorko absolutnie dla samej siebie zajmij się sobą nie nim z nim i dla niego zrobiłaś co mogłaś reszta nie zależy kompletnie od Ciebie nie masz już za wiele do wpływania i oddziaływania na męża koniec, reszta poza zasięgiem a Twoja bezsilność jest bolesna i zerwane więzi też powodują cierpienie.
Trzymaj się i zacznij żyć dla siebie swoim zdrowiem, nie żyj od picia do picia od kłótni do kłótni to nie związek to wojna  masz dzieci i wszystko przed Tobą nie cofaj się ale nie zostawaj z tym sama .

Choć to szaleństwo,
lecz jest w nim metoda

3

Odp: Odeszlam po 12 latach przez alkohol

Droga B.
Jeśli odeszłaś to znaczy że jesteś odważną kobietą. Rozwód to nie koniec świata, w twoim przypadku to raczej wychodzenie na prostą. Moim  skromnym zdaniem, sukinsyn jest toksyczny dla tego towazyszy ci poczucie straty. Nic nie tracisz. I owszem dasz radę, wiele tysięcy pożądanych kobiet, podobnych tobie, wywaliło z życia pijaków i dobrze na tym wyszło. A może nawet bardzo dobrze.
Pozdrawiam.

4

Odp: Odeszlam po 12 latach przez alkohol

Dziękuję za odpowiedzi. Z mężem rozmawiałem wiele razy niestety w większości przypadków te rozmowy kończyły się kłótnia i moim płaczem. Jego nic nie rusza. Od czerwca naciskalam na terapie ale nie chce sie zgodzić. Dodam tylko ze maz pracuje ma własną działalność i zarabia dobrze tylko ze on zbiera pieniądze na swoje plany. Ciagle twierdzi ze go nie rozumiem, ze nie widzę ze on sie stara. Ja widze po sobie bo nie mówię ze jestem bez winy bo ciagle bycie pijanym spowodowało, ze stalam sie bardzo nerwowa. Widzę ze my juz nie potrafimy na spokojnie rozmawiać ze sobą. Ja czuje sie samotna, niekochana. Jego ciągły brak czasu i alkohol doprowadził do tego że oddalilismy sie. A ja mimo tych zlych chwil czuje poczucie winy. Jest mi zle wiem ze mam dzieci musze byc dla nich silna no ale pol życia byliśmy razem.. w poniedziałek chce zapisać się do psychologa moze on mi pomoze...

5

Odp: Odeszlam po 12 latach przez alkohol

Nawet nie wiesz, jaki to wyczyn i sukces  odejść od męża alko i czego dokonałaś - gratuluję.
Tak jak pisze Pasławek, żadne wszywki pod przymusem nic nie dadzą. Jego zachowanie, picie nie zmieni się bo jest alkoholikiem - może we wczesnym etapie ale na tyle zaawansowanym, że najważniejsze jest picie i komfort picia  a nie rodzina.
Twoje zycie tak będzie wyglądało przez kolejne 20 lub więcej lat ' jeśli wrócisz, nic się nie zmieni.
Więc ciesz się, że miałaś na tyle siły - mimo trudnej sytuacji tj. dwójki maleńkich dzieci, i dalaś radę odejść i skończyć tą mękę.
Trzymam za Ciebie kciuki, żebyś przetrwala i nie dała się zmanipulować, bo ten facet Cię wykończy a z Twojego życia zrobi piekło - jeśli do niego wrócisz

6

Odp: Odeszlam po 12 latach przez alkohol

Maz pisal mi ze zrobil ta wszywke. Wiem ze to tylko na uspienie problemu na rok. Stwierdzil ze chciałam to zrobił teraz powinam wrocic. Wiem ze tego chciałam bo przez wodke stał sie jaki stal, ale to tez nie jest tłumaczenie. Gdy tylko przypomnę sobie wszystkie te sytuacje zle to odechciewa mi sie wszystkiego. Starszak od wczoraj tylko mówi ze chce tatę ze teskni za nim a mi serce pęka bo niby mu tłumaczę i on to rozumie ale to jeszcze dziecko i tęskni, w koncu to tata. A ja ciągle walczę z myslami jak tu zyc bez niego. Jestem z nim odkąd miałam 15 lat i najzwyczajniej w świecie ciezko mi wyrzucić go ze swojego życia. Jak to będzie bez niego. Z nim zle ale bez niego tez. Czuje się jakbym byla od niego uzależniona...

7

Odp: Odeszlam po 12 latach przez alkohol
Bunia27 napisał/a:

Maz pisal mi ze zrobil ta wszywke. Wiem ze to tylko na uspienie problemu na rok. Stwierdzil ze chciałam to zrobił teraz powinam wrocic. Wiem ze tego chciałam bo przez wodke stał sie jaki stal, ale to tez nie jest tłumaczenie. Gdy tylko przypomnę sobie wszystkie te sytuacje zle to odechciewa mi sie wszystkiego. Starszak od wczoraj tylko mówi ze chce tatę ze teskni za nim a mi serce pęka bo niby mu tłumaczę i on to rozumie ale to jeszcze dziecko i tęskni, w koncu to tata. A ja ciągle walczę z myslami jak tu zyc bez niego. Jestem z nim odkąd miałam 15 lat i najzwyczajniej w świecie ciezko mi wyrzucić go ze swojego życia. Jak to będzie bez niego. Z nim zle ale bez niego tez. Czuje się jakbym byla od niego uzależniona...

Buniu, w związku z alkoholikiem problemy nie kończą się w momencie, w którym ten przestaje spożywać alkohol pod przymusem. Powiedziałabym, że wtedy zaczyna się inny kaliber kłopotów.
Po tylu latach związku z pijącym czynnie alkoholikiem jesteś osobą współuzależnioną i potrzebujesz pomocy.
Rozejrzyj się, gdzie w najbliższej okolicy jest grupa Al-Anon i pójdź na spotkanie. Szukaj literatury i pomocy terapeutycznej dla siebie. To w pierwszej kolejności siebie musisz wzmocnić i wyleczyć.
Mąż jak najbardziej może spotykać się z dziećmi u Ciebie, w środowisku dla Ciebie i dzieci bezpiecznym.
Nie wiem, czy zdajesz sobie do końca sprawę z tego, jak na rozwój i całe dalsze życie człowieka rzutuje i wpływa wychowywanie się i dorastanie w domu z alkoholikiem. To jest koszmar, zaburzenia i traumy, z których Twoje dzieci będą się leczyły i cierpiały z tego powodu latami. A nawet do końca swojego życia.
Zastanów się dwa razy, zanim zdecydujesz z powrotem wrzucić je w to bagno.
"Wszywka" absolutnie nie załatwia problemu uzależnienia. Do tego niezbędna jest psychoterapie i nierzadko terapia farmakologiczna wspomagająca, na które Twój mąż musiałby zdecydować się sam z siebie, dobrowolnie - aby mogły przynieść odpowiednie skutki.

Co do radzenia sobie samej ... nie widzisz, że teraz też jesteś sama, tylko z trójką dzieci? To Ty ciągniesz na plecach jeszcze swojego męża, którego musisz utrzymywać i opiekować się nim - zupełnie jakby był Twoim trzecim dzieckiem. Skoro radzisz sobie bez żadnego wsparcia z trójką, to poradzisz sobie z palcem w nosie tylko z dwójką dzieciaczków.
Co więcej, tak naprawdę będzie Ci lżej. Również finansowo, bo w tej chwili mąż pasożytuje na Tobie, a Ty utrzymujesz go tak naprawdę kosztem potrzeb dzieci i swoich.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

8

Odp: Odeszlam po 12 latach przez alkohol

Co to za mężczyzna i człowiek , ktory nie utrzymuje własnych dzieci? nie wspiera żony? wszystko przepija? nie wracaj, nie bądź naiwna. Nic się nie zmieni, będzie tylko gorzej, facet ani Cię nie kocha ani nie troszczy się o Waszą rodzinę. Nie wiem jak mogliście zdecydować się na dziecko , to jest dla mnie szok po prostu. Jedyne co możesz zrobić to zabezpieczyć dzieci finansowo, ustalić alimenty i pójść sama ze soba na terapię. Wyrwać dzieci z tego koszmaru.

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Odeszlam po 12 latach przez alkohol

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018