Sztuka a cenzura raz jeszcze - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Sztuka a cenzura raz jeszcze

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 116 ]

1

Temat: Sztuka a cenzura raz jeszcze

Kiedyś w podobnym ujęciu mowa była o uczuciach religijnych, dziś będzie o erotyce.

21 listopada w Teatrze Polskim we Wrocławiu odbyła się premiera spektaklu "Śmierć i dziewczyna”. Spektakl powstał na podstawie trzech pierwszych utworów ze zbioru pod tym samym tytułem autorstwa Elfriede Jelinek, a choć na scenie mieli pojawić się aktorzy porno, to twórcy jeszcze w piątek oficjalnie nie poinformowali czy w przedstawieniu znajdą się sceny seksu.

Pomimo braku takiej pewności sztukę z góry (w zasadzie nie wiadomo na jakiej podstawie) nazwano pornograficzną, a przed teatrem zebrała się spora grupa protestujących, między innymi kilkadziesiąt osób z katolickiej organizacji "Krucjata Różańcowa”. Przedstawienie wyreżyserowane przez Ewelinę Marciniak określono jako skandal i domagano się zdjęcia go z afisza.

W Newsweeku czytamy też:
"Odwołania premiery spektaklu "Śmierć i dziewczyna” domagał się wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński. W piśmie do marszałka województwa dolnośląskiego Cezarego Przybylskiego dyrektor departamentu finansowego resortu Wojciech Kwiatkowski podkreślił, że minister kultury oczekuje od marszałka "natychmiastowego wstrzymania przygotowań premiery w zapowiadanej postaci, łamiącej powszechnie przyjęte zasady współżycia społecznego”. W piśmie zaznaczono, że ministerstwo nie zamierza ingerować w wolność wypowiedzi artystycznej ani dążyć do wprowadzania jakichkolwiek form cenzury. Jednak działalność placówki finansowanej ze środków publicznych, w tym rządowych, nie może przekraczać norm powszechnie w naszym społeczeństwie obowiązujących”.

I co Wy na to? Czy sztukę można i powinno się tak dalece oraz bezkrytycznie cenzurować, czy jednak rządzi się własnymi prawami? Czy w ogóle jakaś część społeczeństwa ma prawo decydować i ograniczać innym, co powinni/mogą oglądać, czy jednak jest to zbyt daleko posunięta ingerecja i narzucanie własnego widzenia świata?

Dodam, że spektakl "Śmierć i dziewczyna" już dziś określony został sukcesem komerycjnym - mówi się o nim dużo i głośno, a bilety zostały wyprzedane z dużym wyprzedzeniem, co najmniej do końca bieżącego roku.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Ślimaczyca (2015-11-23 15:41:16)

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze

Słyszałam o tym spektaklu, właściwie o proteście i jestem zaskoczona, szczególnie, że podpisał się pod tym minister kultury...kultury, ale nie każdej? Kultury, ale tylko takiej, jaka mu odpowiada?

Uważam, że jeżeli coś dzieje się w zamkniętym pomieszczeniu i nie łamie prawa (np. pornografia dziecięca), to nie powinno się tego zabraniać. Kto nie ma ochoty oglądać aktorów porno na deskach teatru, nie przyjdzie, kto chce, przyjdzie, w czym problem?
Ja nie cierpię komedii, czy to znaczy, że mam zebrać ludzi o podobnym guście kinowym i bojkotować komedie w miejskim kinie...? Przecież to paranoja.

Podobna sprawa była z Golgota picnic (nawet nie wiem, czy w końcu premiera się odbyła?). Komu nie odpowiada tematyka/choreografia/muzyka/aktorzy/ inny element dzieła, nie musi przychodzić.

3 Ostatnio edytowany przez szakisz (2015-11-23 16:16:45)

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze

Problem ze sztuką jest taki, że jej odbiór jest strasznie subiektywny. Dla jednego nazwijmy to "niesmaczne" będzie to że po scenie teatru biegają aktorzy porno, dla drugiego krzyż pomiędzy nogami Madonny na jej koncercie, a trzeci kompletnie to oleje, bo wie że jest to tylko forma ekspresji i jakaś forma zszokowania widza, wiadomo, w celach komercyjnych. Tu naprawdę ciężko jest ocenić gdzie jest granica. Mnie samego to nie razi, oglądałem porno jako gówniak, teraz czasem też mi się zdarza. Rozumiem jednak ludzi, których to może uderzać.

Inna sprawa że w Polsce co by nie zrobić i tak będzie źle. Jakby nie zbojkotowali nagłówek zapewne brzmiałby:  Ewelina Marciniak wystawia porno na deskach Teatru Polskiego we Wrocławiu. (i takie też też nagłówki czytuję) Koniec końców, i tak byłby szum.

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

4 Ostatnio edytowany przez Averyl (2015-11-23 16:57:18)

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze

Była premiera - część osób uznała, że ok, inni, że może za mocne, ale chyba więcej było pozytywnych opinii, skoro bilety są sprzedane na kolejne spektakle. Chyba nie powinno się oceniać sztuki po plakacie i zapowiedziach.

Znacznie poważniejszym problem jest stanowiska ministra - przede wszystkim nawet bardzo wysoko postawiony urzędnik, nie może ingerować kilka poziomów niżej i mówić dyrektorowi teatru, co może, a co nie może grać. Jeśli uznał, że jest to niezgodne z czymś tam (etyką? finansami?) to mógł uruchomić odpowiednie procedury.

Minister nie zablokował premiery, czyli prawdopodobnie nie ma takich uprawnień, ani mocy, ani autorytetu, by nie szerzyć pornografii za publiczne pieniądze big_smile jedynie zafundował darmową reklamę spektaklowi i skompromitował się jako urzędnik (albo nie zna swoich kompetencji, albo jest nieskuteczny)

...no i ta cenzura, powrót do metod z komuny?

"Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu" Maja Ostaszewska

5 Ostatnio edytowany przez Excop (2015-11-23 18:00:15)

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze

No, cóż.
Mamy pierwsze kwiatki nowej ekipy rządzącej.
Najpierw Duda ułaskawia kolesia - przestępcę, by uwiarygodnić jego "kompetencje" w nadzorze nad służbami specjalnymi.
Teraz, niedoszły premier, bezbarwny gość, po delegowaniu go na "inne, ważne stanowisko" ministra kultury (dla niepoznaki, by nie ośmieszyć go zupełnie, wciśnięto go w grupę jeszcze mniej ważnych od Szydło "wicepremierów") chce pokazać, że teka ministra kultury nie jest tylko dla murzynów, z którymi nie wiadomo co zrobić, gdy już swoje zrobili.

facet po przejściach

6

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze

Znacznie gorsze od ministra z mozgiem ameby jest to, ze protestowaly nie tylko stare pierdziele, ktore nie maja co robic z wolnym czasem na rencie, ale ludzie mlodzi. Pomijajac fakt, ze chcialo im sie isc protestowac przeciwko takim bzdetom, to samo to pokazuje jaka tepote mamy w narodzie.

7

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze
Ślimaczyca napisał/a:

Uważam, że jeżeli coś dzieje się w zamkniętym pomieszczeniu i nie łamie prawa (np. pornografia dziecięca), to nie powinno się tego zabraniać. Kto nie ma ochoty oglądać aktorów porno na deskach teatru, nie przyjdzie, kto chce, przyjdzie, w czym problem?
Ja nie cierpię komedii, czy to znaczy, że mam zebrać ludzi o podobnym guście kinowym i bojkotować komedie w miejskim kinie...? Przecież to paranoja.

Podobna sprawa była z Golgota picnic (nawet nie wiem, czy w końcu premiera się odbyła?). Komu nie odpowiada tematyka/choreografia/muzyka/aktorzy/ inny element dzieła, nie musi przychodzić.

Mam dokładnie takie samo podejście - jeśli coś mi nie odpowiada, nie przekonuje mnie, jest sprzeczne z własnym światopoglądem, to tego po prostu nie oglądam. Nie wyobrażam sobie jednak, abym innym miała narzucać i z góry określać czy dla NICH jest to do przyjęcia i czy mieści się w ramach ICH własnego postrzegania świata, a w tym przypadku również sztuki. 

Prawdę mówiąc kiedy tak obserwuję co się dzieje, to aż krew mi się burzy. Nie chcesz - nie idź, ale pozwól, że jako osoba dorosła, dojrzała i w pełni świadoma sama zdecyduję czy dany spektakl mam ochotę obejrzeć na deskach teatru, czy sobie tego oszczędzić i odpuścić. Jeśli sztuka będzie zła, to sama się położy, jeśli dobra - sama się obroni.

Inna rzecz, że zupełnie nie rozumiem jak można coś, czego się nigdy nie widziało, z góry ocenić i zaszufladkować.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

8

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze

ale reklama dla przedstawienia, i to za darmo
Teatr Polski we Wrocławiu zaistniał ...

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

9

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze

Najśmieszniejsze a w zasadzie najbardziej żenujące jest w tym wszystkim stanowisko wiceministra kultury vel Człeka, ops...człeka-z-tableta który z ową kulturą tyle ma wspólnego co ja z fizyką kwantową.

Sprawa jest prosta - szeroko pojęta wolna i niezależna kultura nigdy nie szła w parze z religią a tym bardziej z tak nienawistną, zacietrzewioną, zabobonną i tak bardzo zakutą i zamkniętą jak religia katolicka.

Niech katole zajmą się sobą i nie narzucają swojej jedynej świetlanej drogi ku zbawieniu wszystkim innym.

Z dedykacją.

https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/df/80/74/df8074e25d5a5be6c7fb8920643b5bd7.jpg

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

10

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze

Zanim ta dyskusja nie zapędzi się w złym kierunku, już teraz proszę o kulturalną, merytoryczną wymianę zdań, która nie będzie naruszać niczyich uczuć, także religijnych, ani zasad współżycia społecznego.
Z góry dziękuję i pozdrawiam, Olinka

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

11 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-11-23 19:49:35)

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze

Czytam co napisał Metyl i tak sobie myślę, a może właśnie o zadymę chodziło ...

Teatr Polski we Wrocławiu a szczególnie dyrekcja teatru skutecznie podgrzewała atmosferę ostrzegając przed premierą "Przedstawienie przeznaczone dla widzów NAPRAWDĘ dorosłych! Spektakl zawiera treści pornograficzne!"
Podobno FACEBOOK dwukrotnie zblokował konto teatru za opublikowanie plakatu do przedstawienia. Odblokowano je dopiero wtedy, gdy włożoną w majtki rękę zasłonięto czarnym paskiem. Erotyczna atmosfera wokół przedstawienia gęstniała, a potem bach, pan Gliński w Trójce.
a może jak to mówią, gdy nie wiadomo o co chodzi to chodzi o ... pieniądze. Bo bilety na spektakl rozchodzą się jak ciepłe bułeczki smile
/żródło Angora/

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

12

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze

Co nie zmienia faktu że władza / Kościół / jakakolwiek inna mająca marginalny kontakt z tym światem instytucja winna się zajmować tym co wolno a czego nie wolno. Kultura rządzi się swoimi prawami i wręcz jej nadrzędną zasadą jest szeroko pojęty bunt, stawanie okoniem i kwestionowanie. Norm, prawa, władzy, zasad etc - w granicach prawa oraz rozsądku co moim zdaniem w tym przypadku - nie było uzasadnione by wtryniały się w spektakl osoby postronne.

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

13

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze

Z tego co czytałem, prof. Gliński ma tyle do kicania, co pacynka nadziana na dłoń NNP Prezesa... Nie widziałem przedstawienia, jak i 99,99% Polaków, dlatego nie napiszę, czy to było arcydzieło, czy gówno...

14

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze

Sztuka, sztuką, ale nie za wszelką cenę.
Osobiście nie uznaję jako sztuki bezczeszczenia symboli religijnych. Jakiejkolwiek religii. I według mnie to akurat powinno być cenzurowane a nie podnoszone do rangi sztuki.

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

15

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze
in_ka napisał/a:

Czytam co napisał Metyl i tak sobie myślę, a może właśnie o zadymę chodziło ...

Teatr Polski we Wrocławiu a szczególnie dyrekcja teatru skutecznie podgrzewała atmosferę ostrzegając przed premierą "Przedstawienie przeznaczone dla widzów NAPRAWDĘ dorosłych! Spektakl zawiera treści pornograficzne!"
Podobno FACEBOOK dwukrotnie zblokował konto teatru za opublikowanie plakatu do przedstawienia. Odblokowano je dopiero wtedy, gdy włożoną w majtki rękę zasłonięto czarnym paskiem. Erotyczna atmosfera wokół przedstawienia gęstniała, a potem bach, pan Gliński w Trójce.
a może jak to mówią, gdy nie wiadomo o co chodzi to chodzi o ... pieniądze. Bo bilety na spektakl rozchodzą się jak ciepłe bułeczki smile
/żródło Angora/


Dokładnie.
Myślę,zadyma była efektem ubocznym,wkalkulowanym w darmową promocję spektaklu.A poza tym,nie zapominajmy,że dyrektor Teatru należy do Nowoczesnej.Przypadek?
Nie było takiego szumu medialnego przy Golgocie w tamtym roku,też promowanego jako rzekomo obrazoburcze przedstawienie.... według Krucjaty Różańcowej oczywiście,która mieszała jak się dało.

Stopki nie będzie big_smile

16

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze

majkaszpilka, czyli masz wrażenie, że ktoś manipuluje Twoimi emocjami?

17

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze
krisniejaki napisał/a:

majkaszpilka, czyli masz wrażenie, że ktoś manipuluje Twoimi emocjami?

Nie jest w stanie.

Stopki nie będzie big_smile

18

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze
majkaszpilka napisał/a:

dyrektor Teatru należy do Nowoczesnej.Przypadek?
Nie było takiego szumu medialnego przy Golgocie w tamtym roku,też promowanego jako rzekomo obrazoburcze przedstawienie.... według Krucjaty Różańcowej oczywiście,która mieszała jak się dało.

Petru jest na posterunku, zawsze
i jego prawo, bo jeżeli chce zaistnieć, to czas nadszedł wink
mi jest tylko żal tych, którzy dają się wykorzystać (wciągnąć) w rozgrywce innych ...

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

19

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze

A ja myślę, że skoro Ty, na bank inteligentna dziewczyna, która jednak nie była na tej sztuce, i ja, przeciętny chłopak, który na pewno nie widział i raczej nie zobaczy tego spektaklu, kłócimy się na forum o wzrost nietypowej żyrafy, znaczy to, że ktoś się teraz śmieje...

20 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-11-23 23:02:37)

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze

a kto się kłóci? chyba coś pomieszałeś ...

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

21

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze
krisniejaki napisał/a:

A ja myślę, że skoro Ty, na bank inteligentna dziewczyna, która jednak nie była na tej sztuce, i ja, przeciętny chłopak, który na pewno nie widział i raczej nie zobaczy tego spektaklu, kłócimy się na forum o wzrost nietypowej żyrafy, znaczy to, że ktoś się teraz śmieje...


Ja się nie kłócę,raczej staram się dyskutować w temacie.Podejrzewam,że takie były intencje,ukryte ale wliczone w medialny szum z przełożeniem na kasę.Co zresztą się udało całkowicie.
Nie omawiam wartości artystycznej tego spektaklu,z powodów oczywistych....nie widziałam.
Znam natomiast z autopsji wystawianą Golgotę Picnic,gdzie były podobne zapędy.Jedyna różnica jest taka,że była inna władza.

Stopki nie będzie big_smile

22 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-11-23 23:15:25)

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze

a z tym przedstawieniem tak jak to w  show biznesie
nie ważne co mówią - ważne, żeby mówili wink
ot cała filozofia ...

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

23

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze

Otóż to. In_ka

I tak mówili,mówili, mówili...aż p.Gliński tak się zniesmaczył rozmową,bodajże w TVP1...z jakąś panią redaktor,że dziwnym trafem została zawieszona.
No ale to zrozumiałe...wszak pensję ma z "publicznych pieniędzy".
Takie klocki tongue

Stopki nie będzie big_smile

24

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze
bbasia napisał/a:

Sztuka, sztuką, ale nie za wszelką cenę.
Osobiście nie uznaję jako sztuki bezczeszczenia symboli religijnych. Jakiejkolwiek religii. I według mnie to akurat powinno być cenzurowane a nie podnoszone do rangi sztuki.

Biblia też bywa rozpatrywana w kategorii literatury/sztuki, a szczególnie Stary Testament jest jedną z najbardziej brutalnych, obrzydliwych książek jakie czytałam. A te dekoracje w kościołach, świątyniach, te golasy - z piersiami, pośladkami, penisami niby przysłoniętymi, a jednak na widoku to pobożne? nie obrażają uczuć religijnych?
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/24/Rome_Sistine_Chapel_01.jpg

"Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu" Maja Ostaszewska

25

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze

Sztukę każdy odbiera inaczej.To zależy od stopnia uduchowienia i siły działania przekazu na jednostkę.

Stopki nie będzie big_smile

26

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze

Averyl, z jakiej to świątyni freski?

27

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze

Kaplica Sykstyńska,to jedno z najpiękniejszych dzieł.Mnie w nic w tym nie obraża.

Stopki nie będzie big_smile

28

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze

Ja jestem zdania, że sztuka powinna być dozwolona w każdej formie. Tak długo, jak długo (w tym przypadku) aktorzy są dorosłymi, świadomymi ludźmi oraz na spektakl wpuszczani są jedynie ludzie, którzy mają ponad 18 lat i są poinformowani jakie sceny zawiera, dla mnie wszystko jest w porządku. Przecież ja nie muszę go oglądać, to nie jest tak, że takie rzeczy będą puszczali w telewizji, a ja będę zmuszona, żeby na to patrzeć.

"Keep the magic alive."

29 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-11-23 23:47:29)

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze
Olinka napisał/a:

Kiedyś w podobnym ujęciu mowa była o uczuciach religijnych, dziś będzie o erotyce.

mi się wydaje, że nie tyle o erotykę chodziło a o pornografię, tak przynajmniej reklamowano przedstawienie (aktorzy porno),
a pomiędzy tymi pojęciami jest różnica jednak i to jest ciekawy temat wink

Gaia_ napisał/a:

Przecież ja nie muszę go oglądać, to nie jest tak, że takie rzeczy będą puszczali w telewizji, a ja będę zmuszona, żeby na to patrzeć.

ale przecież nigdy nikt nie zmusza oglądać w telewizji też ...

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

30

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze
in_ka napisał/a:
Olinka napisał/a:

Kiedyś w podobnym ujęciu mowa była o uczuciach religijnych, dziś będzie o erotyce.

mi się wydaje, że nie tyle o erotykę chodziło a o pornografię, tak przynajmniej reklamowano przedstawienie (aktorzy porno),
a pomiędzy tymi pojęciami jest różnica jednak i to jest ciekawy temat wink


A teraz będzie toczył się spór,że jakkolwiek pornografii tam nie było,to jednak wynajęto czeskich aktorów porno do scen,które mogli odegrać rodzimi statyści.
Dziwny kraj...a raczej dziwni ludzie.

Gaia...
Zgadzam się.

Stopki nie będzie big_smile

31 Ostatnio edytowany przez szakisz (2015-11-24 00:10:17)

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze

Ja nie uważam, żeby sztuka zasługiwała na jakieś specjalne przywileje, tylko dlatego że jest wystawiona na deskach teatru. Dla mnie to "siostra" formy jaką jest film. Należało by zadać sobie pytanie: czy TV pozwoliła by sobie na puszczenie takiego spektaklu? Nawet w godzinach nocnych i z oznaczeniem "dla dorosłych". Jeżeli tak to ok. Jeśli nie to coś tu jest nie tak. Ktoś powie: "ale do telewizji ma dostęp każdy, a to był przecież seans dla konkretnych osób". Zanim dany film dojdzie do telewizji przechodzi przez kino. Tam też są seanse biletowe, czyż nie?

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

32

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze
szakisz napisał/a:

Ja nie uważam, żeby sztuka zasługiwała na jakieś specjalne przywileje, tylko dlatego że jest wystawiona na deskach teatru. Dla mnie to "siostra" formy jaką jest film. Należało by zadać sobie pytanie: czy TV pozwoliła by sobie na puszczenie takiego spektaklu? Nawet w godzinach nocnych i z oznaczeniem "dla dorosłych". Jeżeli tak to ok. Jeśli nie to coś tu jest nie tak. Ktoś powie: "ale do telewizji ma dostęp każdy, a to był przecież seans dla konkretnych osób". Zanim dany film dojdzie do telewizji przechodzi przez kino. Tam też są seanse biletowe, czyż nie?

hmm dla mnie różnica między teatrem a telewizją jest jednak, że tak powiem zasadnicza

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

33

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze

W średniowieczu było tak, że kuglarze utrzymywali się z tego, co zarobili na odpustach i festynach... Czy nie można odciąć sztuki od państwowych pieniędzy? Potem nauki, oświaty... Fajnie, tylko trochę ryzykownie...

34

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze

Chciałabym zauważyć, że wątek ma ściśle określony temat, a w jego nazwie NIE ma nic o kafejce. Na luźne pogawędki mamy specjalny dział i jeśli ktoś ma taką potrzebę, to proszę, aby tam kontynuował swoje przekomarzania. Posty stanowiące off top zostaną usunięte.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

35

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze
Averyl napisał/a:
bbasia napisał/a:

Sztuka, sztuką, ale nie za wszelką cenę.
Osobiście nie uznaję jako sztuki bezczeszczenia symboli religijnych. Jakiejkolwiek religii. I według mnie to akurat powinno być cenzurowane a nie podnoszone do rangi sztuki.

Biblia też bywa rozpatrywana w kategorii literatury/sztuki, a szczególnie Stary Testament jest jedną z najbardziej brutalnych, obrzydliwych książek jakie czytałam. A te dekoracje w kościołach, świątyniach, te golasy - z piersiami, pośladkami, penisami niby przysłoniętymi, a jednak na widoku to pobożne? nie obrażają uczuć religijnych?
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/24/Rome_Sistine_Chapel_01.jpg

Averyl, mnie nie chodziło o to, że jest nieprzyzwoite pokazanie gołego amorka na fresku w kościele ale o bezmyślne niszczenie czegoś w imię "sztuki", co dla wielu ludzi jest świętością - przykładem Nergal niszczący Biblię.

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

36

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze

Dobrze, że  ten temat został tu zamieszczony. Źle kiedy politykę miesza się ze sztuką. Ostatnio nie chodzę  do teatru właśnie z powodu tego, że sztuka od dawna zmierza w innym kierunku i jest skomercjalizowana. Teatr stara się przyciągnąć jak największą rzeszę odbiorców, co nie zawsze wychodzi  na dobre.
W tym przypadku przeraża mnie nie to, że ktoś protestuje, tylko ingeruje, i dyktuje jaka sztuka nie może być, i to bardzo ostro.
W historii Polski znane są  przypadki ingerencji władz i cenzury spektakli, filmów itp.
Nie oglądałam spektaklu i  nie mogę go ocenić. Jak przeczytałam  są sceny erotyczne, które uwieńcza obecność aktorów porno.Nie wiem, jak jest wymowa dzieła. Zaskakuje mnie agresja z tym związana i atakowanie rodziny dyrektora teatru, o czym dowiedziałam się z mediów i nie wiem, na ile jest to prawdą.
W wielu spektaklach teatralnych aktorzy prezentują swoją nagość i grają różne dziwne rzeczy i jakoś nikogo z władz to nie porusza.

37

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze
bbasia napisał/a:

Averyl, mnie nie chodziło o to, że jest nieprzyzwoite pokazanie gołego amorka na fresku w kościele ale o bezmyślne niszczenie czegoś w imię "sztuki", co dla wielu ludzi jest świętością - przykładem Nergal niszczący Biblię.

To nie jest takie proste.
Jeśli zwiedzałaś kościoły we Włoszech latem, to na pewno spotkałaś się przy wejściu z osobami, które użyczają chusty do zakrycia nagich ramion, nóg zwiedzający - bo jednak golizna w kościele jest gorsząca.
To że tak oceniasz te freski - to jest interpretacja - wiesz, co przedstawia scena, wiesz w jakiej epoce powstała i jakie konwencje wtedy obowiązywały.

A co jeśli nie wiesz???

Tak zachowywali się misjonarze, którzy widząc świątynie w Azji z bardzo odważnymi scenami, dostrzegali tylko orgie, nie mieli wiedzy o rodzimej kulturze, tak zachowywali się misjonarze w Afryce, gdzie kazali ubierać golasów. Tak w islamie faceci nakazują kobietą, by były całe okryte, bo pukiel włosów mógłby ich podniecić i zgrzeszyliby.
... no a żeby to nie był off-topic...
...tak działa nasz minister, który zakazuje sztuki, bo zgorszył się opisem?, może plakatem do sztuki? a może tylko chce się przypodobać ortodoksyjnym katolikom?
Ciekawa jestem czy pan minister wchodzi na stronki porno? Może nie tak publicznie na rządowym laptopie, ale np w domu.

"Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu" Maja Ostaszewska

38 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-11-24 10:43:06)

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze
Summerka napisał/a:

Zaskakuje mnie agresja z tym związana i atakowanie rodziny dyrektora teatru, o czym dowiedziałam się z mediów i nie wiem, na ile jest to prawdą.
W wielu spektaklach teatralnych aktorzy prezentują swoją nagość i grają różne dziwne rzeczy i jakoś nikogo z władz to nie porusza.

a może to jest tak, że jeżeli chce się zaistnieć w sposób ostry, mocny, zwrócić uwagę na siebie, przyciągnąć widza prowokacją to potem trzeba brać pod uwagę możliwą reakcję a nie udawać zadziwienie,
powiedzmy wyraźnie to była prowokacja i udało się, miało być głośno jest głośno,
a teraz po co pan dyrektor udaje ? i przed kim
wielu jest artystów, którzy poruszają drażliwe tematy, prowokują, ich działania twórcze wywołują kontrowersje czy sprzeciw
ale sami mówią o sobie - tak, tak ma być, tego chciałem - jestem twórcą
i to rozumiem

Averyl napisał/a:

Ciekawa jestem czy pan minister wchodzi na stronki porno? Może nie tak publicznie na rządowym laptopie, ale np w domu.

spytaj się pana ministra może odpowie,
to co robi w domu jest jego prywatną sprawą jak zresztą każdego z nas przecież, to co robi się publicznie czy na rządowym laptopie już nas dotyczy nieprawdaż ?

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

39

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze

Dokładnie tak. Teatr ewidentnie grał na prowokację i się doigrał smile Zapraszanie aktorów z filmów porno, bo ponoć zwykli aktorzy nie chcieli czegoś zagrać. No litości... Cóż, nawet fascynacja gównem w celach artystycznych jest już dawno przebrzmiała ale w podobnych przypadkach radziłbym stosować taką gównianą zasadę: nie tykaj gówna, to nie będzie śmierdziało...

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

40

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze

a jak śmierdzi to nie udawaj, że miało pachnieć wink

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

41

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze

Najgorzej byłoby jakby ci aktorzy nie byli za atrakcyjni powiem tak zwróciłbym chyba bilety.
Z tym porno w sztuce to chyba dlatego ze tematy sie skoczyly po dziennikach nimfomantek ,50 plaszczach greya czy czym tam jescze okazuje sie ze da sie tym zwabić ludzi do kasy.
I jak nikt nie wybrzydzał za bardzo to moze da sie to wcisnac do teatru tak sobie mysle.

To moim zdaniem jest tez tak ze ta sztuka teatralna czy filmowa była zawsze ocenzurowana.
Kiedys pocałunki w amerykańskich filmach to był cały niby stosunek.
Albo np Romeo i Julia w wersji XXI wiek jakby wygladał w teatrze jaby wygladał ?


No wiec ja sobie mysle ze w sztuce to chyba coś jest pokazane a reszta to tło.
Ale jak z tłą robi sie sztuke i reklamuje sie sztuke tym tłem.
To jest kwestia wyboru widza tego co mu sie tam podoba.
Ale nie chce mi sie wierzyć ze po tylu latach skończyły sie wszystkie pomysły jak przyciagnać widza do teatru smile
Chodziłęm kiedys do teatru z taka jedna jak mialem wiecej czasu i wiem ze jak sztuka jest dobra to aktorzy porno sa niepotrzebni.

Jedną z nielicznych zalet głupoty jest to , że nie można nią się zarazić.

42 Ostatnio edytowany przez Averyl (2015-11-24 13:46:52)

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze
Snake napisał/a:

Teatr ewidentnie grał na prowokację i się doigrał smile

??? doigrał, czyli co się stało? zawiesili im sztukę? Raczej dostali za darmo reklama dla spektaklu.

Prowokacja, szokowanie to jeden z elementów teatru - Hanuszkiewicz robiąc "Balladynę" w nowoczesnych strojach, na motocyklach też przełamywał schematy. Wiedziałam kilka sztuk w państwowych teatrach gdzie wystąpili drag-queen przeszły bez skandalu, zainteresowanie - proporcjonalne do wartości sztuki.
Jeśli to prowokacja ze strony teatru - to udała im się, raczej nie jest to kategoria "doigrali się" - bo jakie konsekwencję wyciągnięto wobec niech?

"Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu" Maja Ostaszewska

43 Ostatnio edytowany przez szakisz (2015-11-24 14:21:18)

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze
in_ka napisał/a:

hmm dla mnie różnica między teatrem a telewizją jest jednak, że tak powiem zasadnicza

Dla mnie nie ma różnicy, jedno i drugie jest formą ekspresji. Poza tym leciał na TVP kiedyś taki blok i to leciał kilka ładnych dekad, nazywał się teatr telewizji, były to nagrania spektakli prosto z teatru, puszczane w TV. Wszyscy mówią że teatr musi być wolny, nie wolno nakładać mu cenzury. Problem w tym że to nie chodzi tylko o to żeby łamać konwenanse, żeby szokować widza. Kiedyś wystarczyli wspaniali aktorzy, zwykłe codzienne życiowe sprawy i mistrzostwo w postaci porządnie napisanego scenariusza. Niekoniecznie trzeba było łamać jakieś ogólnie obowiązujące Tabu, żeby się projekt powiódł.
Ja bardzo tęsknie za teatrem nowożytnym, tym stworzonym z klasą i rzeczywiście przedstawiającym konkretny poziom. Dzisiejszy teatr już z tym ma bardzo mało wspólnego. A już na pewno ma mało wspólnego z protoplastą - teatrem greckim.

Zastanawiam się jak daleko jeszcze posuniemy się (już nie tylko patrząc na teatr ale w tzw. "sztuce" w ogóle) jeśli chodzi o ekspresję artystyczną. No bo tak - podarcie biblii przez Nergala na koncercie Behemota było tak? Też go bronili że przecież widowisko było zamknięte i to była tylko jakaś forma ekspresji. Dotykanie tematów Boga i religii w sztuce jest na okrągło, głównie po to właśnie żeby szokować, nic więcej. Ktoś uznał że to jednak za mało i trzeba sięgnąć po aktorów porno. Mnie tak zwyczajnie po ludzku zastanawia co będzie dalej: jakiś zbiorowy gwałt na scenie, bo tak sobie wymyślił Pan czy Pani reżyser? Nie wiem, poprawcie mnie jeśli się mylę, ale dla mnie sztuka zawsze podobno miała rozwijać, ubogacać intelektualnie i duchowo, być "pokarmem dla duszy".

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

44 Ostatnio edytowany przez adiaphora (2015-11-24 14:23:04)

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze

przede wszystkim brawa dla dyrektora teatru za wzorcowy marketing smile
Bilety wyprzedane do konca roku  dzieki jego swietnej zylce biznesowej.
Podobnie bylo z Nimfomanka. Ludziska walili do kin skuszeni obietnica i kontrowersja wokol tresci.

Pornografii sensu stricto w sztuce nie bylo.  Ale gdyby byla, to nie widze problemu. Teatr jest miejscem zamknietym, to nie telewizja, gdzie przez przypadek mozna sie naciac na pornograficzne tresci skaczac po kanalach. W tv wiec porno byc nie moze. Ale do teatru nikt przez przypadek nie zabladzi. Odbiorcami sa zazwyczaj swiadomi ludzie wiedzacy gdzie i na co ida. Dlatego nie przeszkadza mi porno w teatrze, pod warunkiem, ze takie przedsiewziecia nie beda finansowane z budzetu.
Dodam, ze do pornografii mam stosunek ambiwalentny. Nie powinna byc dla wszystkich choc wszyscy moga ja bez problemu ogladac, nad czym ubolewam. Bo, podobnie jak alkohol, niektorym ryje mozg i wypacza rzeczywistosc. Zwlaszcza tzw. extreme porn. Takich  mozgoryjow  bym definitywnie  zakazala, podobnie jak filmow typu gore, gdzie jest jedna wielka rzeznia.
Inna sprawa, ze w teatrze ostatnimi czasy duzo jest golizny i obscenicznosci, nad czym ubolewaja starzy aktorzy. Ale widac takie czasy, ze i w teatrze trzeba ratowac sie golizna, zeby przyciagnac widza.

45

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze
szakisz napisał/a:

Dla mnie nie ma różnicy, jedno i drugie jest formą ekspresji. Poza tym leciał na TVP kiedyś taki blok i to leciał kilka ładnych dekad, nazywał się teatr telewizji, były to nagrania spektakli prosto z teatru, puszczane w TV.

Dalej jest Teatr Telewizji - zarówno są pokazywane przedstawienia z teatru jak, jak i archiwalne. Przedstawienia są pokazywane na różnych kanałach na 1, Kulturze - proponuję wejść na stronę Teatru Telewizji.

Sztuka dobra sama się broni.

"Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu" Maja Ostaszewska

46 Ostatnio edytowany przez MamaMamusia (2015-11-24 15:20:23)

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze
kwadrad napisał/a:

To jest kwestia wyboru widza tego co mu sie tam podoba.

Tak, pod warunkiem, że obraz wybrany przez widza nie stoi ponad prawem. Moim zdaniem  nawet najbardziej wyzwolona i obrazoburcza sztuka nie może tego robić. Gdyby jakiś genialny wizjoner postanowił dla wzmocnienia artystycznej ekspresji zabić na scenie psa lub celowo okaleczyć nożem któregoś z aktorów, to wszyscy byśmy przyklasnęli interwencji w takim przypadku i nie nazwalibyśmy jej cenzurą. Jeżeli jest gdzieś zapis, że w teatrach nie można pokazywać pornografii, to dyrekcje tychże powinny się do niego stosować. Ja osobiście nie jestem zwolenniczka takiej aż dosłowności. Nie sądzę że aktorzy grający Romea i Julię powinni umierać aby sztuka była wiarygodna, podobnie nie wydaje mi sie aby w scenach erotycznych konieczna była kopulacja.

Pytanie tylko, czy do tego aktu seksualnego na deskach wrocławskiego teatru rzeczywiście doszło?Chyba nie.... Dlatego  coś mi tu pachnie prowokacją i grą polityczną. Ofiarą stał się ten biedny minister, który niechcący uchylił również rąbka tajemnicy co do stylu sprawowania rządów przez nową władzę. Jeżeli przekaz tej sztuki jest niezgodny z prawem to powinna ona zostać zdjęta cichutko i bez szumu. No tylko, że wtedy teatr by nie zarobił aż tyle i nie byłoby o nim tak głośno. Dlatego też ja uważam, że hałasu narobili ci, którym się on najbardziej opłacił, a że był to wielki hałas o nic, to jest już inna bajka.

Zresztą, gdziekolwiek by to schować, i tak wypłynie, bo to, co zabagnione, nie daje się unicestwić, bo wszelkie niepowodzenie jest niezniszczalne.
Tove Jansson

47

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze
Averyl napisał/a:
szakisz napisał/a:

Dla mnie nie ma różnicy, jedno i drugie jest formą ekspresji. Poza tym leciał na TVP kiedyś taki blok i to leciał kilka ładnych dekad, nazywał się teatr telewizji, były to nagrania spektakli prosto z teatru, puszczane w TV.

Dalej jest Teatr Telewizji - zarówno są pokazywane przedstawienia z teatru jak, jak i archiwalne. Przedstawienia są pokazywane na różnych kanałach na 1, Kulturze - proponuję wejść na stronę Teatru Telewizji.

Sztuka dobra sama się broni.

Tak ale dopiero od niedawna powrócili do spektakli nadawanych na żywo. Moim zdaniem bardzo słusznie. TT to jedna z niewielu propozycji TVP, która ma jakikolwiek sens i przekaz.

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

48

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze

Szakisz może "w tym szaleństwie jest metoda" - niech puszczą na żywo w TT i wtedy część będzie mogła przełączyć telewizor, a reszta oceni, czy to jest tylko tani chwyt reklamowy, czy sztuka.
Ja nie znam tego teatru, ale mam znajomego, który specjalnie jechał z W-wy do Wrocławia na "Wycinkę". Ktoś chodzi do tego teatru?

"Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu" Maja Ostaszewska

49

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze
szakisz napisał/a:
in_ka napisał/a:

hmm dla mnie różnica między teatrem a telewizją jest jednak, że tak powiem zasadnicza

Dla mnie nie ma różnicy,

naprawdę szakisz nie ma dla ciebie różnicy?
no widzisz a dla mnie to zupełnie co innego, doświadczenie kontaktu z aktorem w teatrze, na wyciągnięcie ręki, że tak powiem, współuczestniczenie w akcie artystycznym, nie do porównania ze szklaną szybką ...
może inna edukacja,
w czasach liceum bywałam w teatrze tak samo często jak w kinie, ta magia ten czar teatru pozostał

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

50

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze

Sprawa jest prosta choć jak widać dla wielu nie do ogarnięcia. Gdyby to był teatr komercyjny -> prywatny to jego właściciel może sobie w nim wystawiać co chce byle ludzi zachęcić do kupienia biletów (w granicach prawa).

Skoro placówka żyje z dotacji ministerstwa tzw jest de facto nie rentowna to wtedy ministerstwo ma prawo decydować co będzie a co nie. Taka sama zasada jak przy pakietach kontrolnych. Proste.

51

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze

Il Condottiero - najwyraźniej nie jest to takie proste, bo spektakl jest grany i poza tupnięciem nóżką, skrzyknięciem paciorkowców to pan minister zarządca publiczych pieniędzy nic nie zdziałał.

"Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu" Maja Ostaszewska

52

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze
Averyl napisał/a:

Il Condottiero - najwyraźniej nie jest to takie proste, bo spektakl jest grany i poza tupnięciem nóżką, skrzyknięciem paciorkowców to pan minister zarządca publiczych pieniędzy nic nie zdziałał.

pewnie dlatego, że sztuka wcale nie jest tak kontrowersyjna jak to zapowiadali jej tworcy i nie wykracza poza normy prawne. Zadyma przydała się teatrowi , nie ministrowi i była sztucznie wywołana moim zdaniem.

Zresztą, gdziekolwiek by to schować, i tak wypłynie, bo to, co zabagnione, nie daje się unicestwić, bo wszelkie niepowodzenie jest niezniszczalne.
Tove Jansson

53 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-11-24 16:50:59)

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze
Averyl napisał/a:

Il Condottiero - najwyraźniej nie jest to takie proste, bo spektakl jest grany i poza tupnięciem nóżką, skrzyknięciem paciorkowców to pan minister zarządca publiczych pieniędzy nic nie zdziałał.

bo może nie chciał,
wiadomo, że była to prowokacja, wypowiedział się jasno w temacie: za publiczne pieniądze pornografii nie będzie,
a w tej sztuce raczej jej nie ma

MamaMamusia napisał/a:

Zadyma przydała się teatrowi , nie ministrowi i była sztucznie wywołana moim zdaniem.

a to się okaże na ile i co komu się przydało w perspektywie czasu wink

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

54 Ostatnio edytowany przez szakisz (2015-11-24 16:51:33)

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze
in_ka napisał/a:

naprawdę szakisz nie ma dla ciebie różnicy?
no widzisz a dla mnie to zupełnie co innego, doświadczenie kontaktu z aktorem w teatrze, na wyciągnięcie ręki, że tak powiem, współuczestniczenie w akcie artystycznym, nie do porównania ze szklaną szybką ...
może inna edukacja,
w czasach liceum bywałam w teatrze tak samo często jak w kinie, ta magia ten czar teatru pozostał

Masz rację in_ka tylko ja nie patrzę teraz na teatr przez pryzmat empiryzmu i doświadczeń jakich statystyczny widz tam doznaje. Patrzę na to jako formę ekspresji twórczej. Teraz tak, każdy twór artystyczny jest formą ekspresji twórczej. Wszystko - wzruszający film który obejrzysz, romantyczny wiersz który przeczytasz, przepiękny obraz, który podziwiasz w galerii, rzeźbione arcydzieła wielkich mistrzów, przepiękny utwór którego słuchasz i przywołuje wspaniałe wspomnienia. Ktoś całe te piękno stworzył i próbował przez nie wyrazić siebie. Dlaczego więc, jeżeli wszystkie te formy jakiejś tam cenzurze podlegają, to dlaczego mamy wynosić ponad to wszystko teatr i pozwalać mu na totalną samowolkę, zdaniem niektórych przecież teatrowi należną.

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

55

Odp: Sztuka a cenzura raz jeszcze
in_ka napisał/a:
MamaMamusia napisał/a:

Zadyma przydała się teatrowi , nie ministrowi i była sztucznie wywołana moim zdaniem.

a to się okaże na ile i co komu się przydało w perspektywie czasu wink

Aczkolwiek na dzień dzisiejszy górą jest dyrektor teatru, bo to on stał sie męczennikiem za sztukę uciemiężonym przez fanatyczna władzę. Ale masz rację - czas pokaże kto na tym bardziej skorzysta.
Chciałabym zobaczyć miny tych , którzy przyszli na spektakl, żeby zobaczyć kopulacje na żywo, gdy się okazało, że jednak jej nie ma smile I kto za to odpowiada? Dyrektor, czy minister ? w sumie obaj obiecywali, że będzie się działo , a tu lipa...:)

Zresztą, gdziekolwiek by to schować, i tak wypłynie, bo to, co zabagnione, nie daje się unicestwić, bo wszelkie niepowodzenie jest niezniszczalne.
Tove Jansson

Posty [ 1 do 55 z 116 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Sztuka a cenzura raz jeszcze

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018