netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Etykiety są na słoiki, nie na ludzi

52 odpowiedzi6 886 wyświetleńzałożony przez Olinka, 20.11.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Etykiety są na słoiki, nie na ludzi

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 53 ]

1

Temat: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi

Firma Coca-Cola przeprowadziła ciekawy eksperyment, który miał na celu pokazać co dzieje się, gdy spotykamy kogoś, kogo nie możemy zobaczyć. Skąd pomysł?
Nie od dziś wiadomo, że pierwsze wrażenie jest bardzo ważne, a oceniamy się wzajemnie na podstawie tego, co widzimy, przy czym nabranie wobec kogoś uprzedzeń prawdopodobnie zajmuje nam zaledwie 7 sekud.

Podczas eksperymentu wokół stołu posadzono sześć zupełnie obcych sobie osób. Co ważne, w pokoju było zupełnie ciemno, zatem uczestnicy mogli oceniać się wyłącznie na podstawie tego, co słyszą. Na początek każda osoba miała za zadanie opowiedzieć coś o sobie, a następnie pozostali uczestnicy mieli odgadnąć, jak ta osoba wygląda. Kiedy na koniec zapalono światło, to nagle okazało się, że niemal wszystkie uprzedzenia, które pojawiły się w odniesieniu do wzajemnego wyglądu, okazały się błędne. Ba, uczestnicy eksperymentu byli tym, co zobaczyli, tak zaskoczeni, że niemal oniemieli.

Film kończy się wyraźnym - i moim zdaniem bardzo ważnym - przesłaniem, które widzimy na puszce Coca-Coli: ”Etykiety są na słoiki, nie na ludzi.”

                   

A Ty? Czy potrafisz o sobie powiedzieć, że jesteś wolna/wolny od uprzedzeń? Zgadzasz się z końcowym hasłem?

2 Ostatnio edytowany przez szakisz (2015-11-21 00:29:09)

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi
Olinka napisał/a:

A Ty? Czy potrafisz o sobie powiedzieć, że jesteś wolna/wolny od uprzedzeń? Zgadzasz się z końcowym hasłem?

Nie sądzę by ktokolwiek mógł z czystym sumieniem i bez bicia się w pierś powiedzieć "Jesteś woln(y/a) od uprzedzeń". Widać to dobrze gdy idziemy na imprezę, na tańce, na koncert czy gdziekolwiek gdzie jest dużo ludzi. Nie znamy jego/jej historii, natomiast oceniamy ruchy, gesty ubranie, faceci oceniają też makijaż u dziewczyn. Bardzo ważna jest też pierwsza rozmowa przy której najzwyczajniej w świecie wychodzi czy z daną osobą znajdziemy wspólny język czy będzie to: "yyyyyyy... aaaaaaaaa.... eeeeeeeee.... Co u ciebie? big_smile"

Dlaczego tak się dzieje? Z prostej przyczyny - lubimy szufladkować i lubimy schematy. Łatwiej jest włożyć kogoś do "konkretnego worka" niż za każdym się zastanawiać jaka ta osoba jest i jakie intencje ma wobec nas. Problem w tym że pierwsze wrażenie często bywa złudna a jego negatywne  ukształtowanie może być krzywdzące, a cholernie ciężko z tym walczyć.

Podam przykład: z jedną z koleżanek ze studiów lubiliśmy się jak to mówiąc cisnąć. Mówiliśmy na siebie "a ty taka owaka", "a ty taki a nie inny". Wiedzieliśmy jednak że to wszystko koniec końców są żarty więc powinno być ok, nie? Nie możemy brać tego na serio. Jednak jakoś mój mózg sobie to tak dziwnie zapamiętał, że mam jej negatywny obraz w głowie. Za każdym razem kiedy ona inicjuje jakieś spotkanie ze mną myślę sobie: "Co ta su*a ode mnie znowu chce big_smile" mimo, że dziewczyna mi nigdy realnie jakieś poważnej krzywdy nie zrobiła. Walczę z tym, ale to jest jak walka z wiatrakami.

Dlatego uważam że nie należy się za  przypinanie metek biczować, aczkolwiek należy mieć świadomość tego, że takie coś istnieje. Każdy zna chyba legendarne: "Nie oceniaj książki po okładce", ale bądźmy szczerzy - czy jest ktoś komu ani razu nie zdarzyło się nigdy ocenić kogoś z góry? big_smile

3 Ostatnio edytowany przez Gaia_ (2015-11-21 00:42:55)

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi

Ja również nie mogę powiedzieć, że jestem osobą która nie ma uprzedzeń, ani w ogóle nie zwraca uwagi na aparycję drugiej osoby, czasami decyduję się nie nawiązywać z kimś kontaktu, tylko przez sposób w jaki ta osoba się ubiera lub zachowuje. Niestety, bo prawda jest taka, że przez to możemy stracić okazję do poznania niesamowitych, inspirujących ludzi. Chciałabym się tego wyzbyć, ale przede mną jeszcze bardzo długa droga.

Swoją drogą to bardzo ciekawe, jak łatwo człowiek może sobie wyrobić opinię na temat danego człowieka, tylko przez jego wygląd czy rasę.

4

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi

To chyba dlatego najtrwalsze są związki czy przyjaźnie, w których ludzie, poznając siebie nawzajem, potrafią obalać te pierwsze wrażenia dotyczące różnych aspektów drugiej osoby...

5

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi

Być może w idealnym świecie nie ma etykietek, ale my nie żyjemy w takim. Nie uważam, by etykietki były czymś złym, zależy w jaki sposób z nich korzystamy. Mnie one pomagają uporządkować jakoś świat i np. każą unikać pewnych osób, które kojarzą mi się z zagrożeniem. Myślę tutaj chociażby o tzw. dresach. Absolutnie nie byłabym zdziwiona, że człowiek noszący dres jest wartościowy, ma zainteresowania i fajnie się z nim gada. No ale tak na co dzień nie będę zakładać, że każdy dres, którego mijam po północy jest pokojowo nastawionym człowiekiem. W takich sytuacjach nie będę mu dawać czystej karty, skoro nie znam jego intencji. Gdyby do mojego dziecka podszedł jakiś obcy, miły mężczyzna i dawał mu cukierki, to moją pierwszą myślą nie byłoby "ciekawe jakim jest człowiekiem". Czy to się komuś podoba czy nie, etykietki pozwalają nam unikać zagrożeń. Pozwalają też zaoszczędzić czas. Na randkach czy podczas poznawania ludzi szufladki pomagają mi szybko ocenić kim najlepiej jest się zainteresować, by mieć największe szanse na poznanie kogoś fajnego. Jeśli ktoś od razu zaczyna mówić o religii albo polityce, zapala mi się czerwona lampka i uciekam. W ogóle w wielu rzeczach etykietki pomagają. Kiedy muszę "przetrwać" na egzaminie lub podczas użerania się z wyjątkowo niemiłym klientem, to dzięki szufladkom bardzo szybko ustalam, co taka osoba chce ode mnie usłyszeć i jej to mówię.

Grunt, by mieć świadomość jak działa przyklejanie ludziom etykiet i nie dać się zwariować. Mam pełną świadomość, że w szufladkowanie wpisane jest ryzyko pomyłki i dlatego nie jestem zdziwiona, jeśli ktoś się okaże inny niż myślałam. Etykietki, które przyklejam innym traktuję jako taki wstępny szkic i wcale nie zakładam, że ocena jest trafiona. No ale jakoś ocenić trzeba.

6 Ostatnio edytowany przez krisniejaki (2015-11-21 01:36:12)

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi

Cslady, to, że unikasz dresów o zmroku jest akurat efektem nabytego doświadczenia, może nie osobistego, ale kulturowego. Widzisz dresa, być może go słyszysz (na pewno), podstawiasz sobie jednostkę pod stereotyp (słusznie skądinąd, ale nie o to mi chodzi) i podejmujesz decyzję o "zejściu z drogi". Nie znam jeszcze tego eksperymentu, ale z opisu rozumiem, że uczestnicy wyobrażają sobie rozmówców na podstawie tego, co usłyszą. Czy "badanie" miało udowodnić, że jeżeli ktoś wypowiada się niezbyt lotnie, zakładamy, że mamy do czynienia z jasnowłosą, słabo wykształconą dziewczyną w przedziale wiekowym, powiedzmy, 18-30, a gdy słyszymy monosylaby i wulgaryzmy, w tej ciemności wyobrażamy sobie młodzieńca w bluzie, z kapturem, czarno- lub białoskórego? To oczywiście tylko kampania reklamowa, dlatego chciałbym, żeby tak głośno było o eksperymentach przeprowadzanych przez wykwalifikowane ośrodki badawcze, a nie speców od marketingu koncernu produkującego pomyje...

7

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi
krisniejaki napisał/a:

To chyba dlatego najtrwalsze są związki czy przyjaźnie, w których ludzie, poznając siebie nawzajem, potrafią obalać te pierwsze wrażenia dotyczące różnych aspektów drugiej osoby...

Dlatego doceniam relacje, które w moim życiu rozpoczęły się przez internet. Z moim partnerem poznaliśmy się właśnie w taki sposób i przez długi okres czasu nawet nie wymieniliśmy się zdjęciami. Myślę, że to pozwoliło nam się poznać odrzucając uprzedzenia, które w innej sytuacji moglibyśmy mieć do siebie na wzajem.
Z kolei z moją najlepszą przyjaciółką znamy się od dziecka i również dzięki temu "etykietki" nie miały w naszej sytuacji miejsca. Nie wiem czy dalej byśmy się przyjaźniły, gdyby nasza przyjaźń zaczęła się w inny sposób.

8

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi

ciągle zdarza mi się oceniac na podstawie stereotypów ale z czasem coraz mniej. to trzeba w sobie wypracować. w internecie ludzie nas nie widza i to chyba jest lepsze niż ocena kogos na podstawie wyglądu. nawet ostatnio znajomi smiali się z tego jak wygląda facet który przyszedł do nas na koncert profilaktyczny i okazało się ze to baaardzo wartościowy człowiek, dużo przezył  a i gra z kultowymi rockowymi zespołami.

9

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi

Oceniamy ludzi po wyglądzie, bo to jest pierwsza informacja o człowieku, która do nas dociera. I dziwne by było, gdybyśmy ją ignorowali.
Jak działa ludzki mózg, gdy widzimy coś nowego? Porządkuje tę informację do folderu "podobne", żeby łatwiej nam było ją przyswoić, zapamiętać, rozpoznać.
Zauważcie, że nawet jeżeli nie widzimy nikogo, ale słyszymy np. awanturę, też ją kategoryzujemy i nie myślimy w pierwszej chwili, że to na pewno jest miła osoba i warto ją poznać. Do tego możemy dojść później, ale raczej pomaga nam koljna sytuacja, którą odbierzemy jako "pozytywną".
To pozwala nam ochronić się przed potencjalnym niebezpieczeństwem i jest prostym elementem ewolucyjnym. Dobry przykład podała cslady dotyczący zagrożenia bezpieczeństwa dziecka.

Tak naprawdę od nas zależy tylko to, kiedy i kogo, w jakiej sytuacji będziemy chcieli lepiej poznać i taka otwartość ogólnie jest fajną rzeczą.

10

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi

Piękne hasło.
Uprzedzeń pozbywamy się w trakcie poznawania danej osoby. Wtedy zaczynamy ją  traktować   inaczej niż inne. Przypuśćmy, że ktoś  spotyka osobę o naturalnych rudych włosach. A hołduje uprzedzeniom, że rudzi są fałszywi. Odnosi się początkowo do niej z nieufnością. Dopiero potem je przełamuje, kiedy okaże się życzliwa i uczynna. Choć ogólnie nie zrezygnowała z tego uprzedzenia. Uczyniła tylko wyjątek dla tej jednej osoby, którą poznałam.

Uprzedzenia powstają na przykładzie nie tylko własnych doświadczeń, ale starszych pokoleń. Przykładem może być druga wojna światowa. Ile to jeszcze Polaków uważa Niemców za  wrogów. Co ja piszę, druga wojna, a Wanda, co nie chciała Niemca?:)

11

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi

Etykieta etykiecie nierówna.
Zupełnie czymś innym jest budowanie przez mózg obrazu w momencie, w którym nie moze posłużyć się głównym zmysłem (jak w tym eksperymencie), czymś innym jest etykietowanie na podstawie uogólnieonych stereotypów (jak w przykładzie wyżej: rudzi są fałszywi).

Tzw. pierwsze wrażenie, ocenianie osoby na podstawie informacji, które aktualnie posiadamy - to jest najzupełniej normalne, zaprogramowanie biologicznie i właściwe.
Natomiast ocenianie człowieka na podstawie jednej cechy zestawionej z jakimiś zakodowanymi przekonaniami jest głupie i krzywdzące.

Pierwszy rodzaj etykietkowania stosuję cały czas. Każdy stosuje, bo tak działa ludzki mózg. Do drugiego sposobu oceniania staram się podchodzić jak najbardziej świadomie.
Próbowałam nie oceniać w ogóle. To trudne, bo w sumie każda myśl na temat drugiej osoby jest jakąś formą oceny. Odpuściłam więc sobie dążenie do ideału buddyjskiego mnicha i staram się jedynie, żeby moje oceny były oparte na obserwacjach TEJ osoby, nie na jakiś nieuzasadnionych uprzedzeniach.

12 Ostatnio edytowany przez krisniejaki (2015-11-21 16:32:40)

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi

Myślę, że niektóre stereotypy w naszych głowach są tworzone i konserwowane przez język, którego my sami używamy. Dobry przykład z osobami rudowłosymi, bo chyba jeszcze do tej pory dzieci o takim kolorze włosów mogą spotkać się z szykanami ze strony rówieśników, tak samo jak te grubsze czy niższe. Dziwi mnie, że to rodzice, odpowiedzialni w dużej mierze za charakter swojego potomstwa, nie uczą dzieci tolerancji dla tego, co na różne sposoby odbiega od przeciętnej, czy to będzie wspomniany kolor włosów, tusza, wzrost czy sprawność fizyczna albo intelektualna. Nie wykluczamy już niepełnosprawnych, nie określamy osób o innym kolorze skóry niektórymi słowami, pewne zachowania wobec kobiet będą nazwane seksizmem, wobec osób homoseksualnych homofobią. Może warto walczyć o poprawność polityczną na własną rękę i zacząć od siebie, zrobić porządek z niektórymi stereotypami w swojej głowie?

13

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi

Szczerze mówiąc nie zauważyłam tych stereotypów dotyczących rzekomej fałszywości rudowłosych. Raczej mam wrażenie, że budzę duże zaufanie wśród ludzi, których spotykam na co dzień, bo nawet obce osoby mi się zwierzają. Także jest wprost przeciwnie. Natomiast często dotykał mnie stereotyp, że rudowłose kobiety są dobre w łóżku i namiętne. Tak na co dzień to chyba jednak komplement (przynajmniej dla mnie), ale czasami prowokował niesmaczne moim zdaniem uwagi. Mój facet czasami słyszy od innych mężczyzn, że na pewno w końcu go zdradzę, bo przecież te rude ciężko zaspokoić w łóżku i w końcu jeden facet przestanie wystarczać. Absurd. A w czasach, gdy jeszcze chodziłam na "randki", faceci bardzo często przyjmowali założenie, że po prostu pragnę seksu z nimi, bo jak ruda może nie pragnąć? big_smile Serio, takie komentarze słyszałam, gdy odrzucałam tego typu zaloty. Odrzucenie prawie zawsze spotykało się z bezbrzeżnym zdziwieniem. Moje niezbyt bliskie koleżanki nawet nie wierzyły, że po 20-stce byłam jeszcze dziewicą. Nie rozumiem tego.

14

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi

Czyli na własnej skórze doświadczyłaś głupawego stereotypu. Mogłaś potraktować to jako anegdotę, dotyczyło bowiem "tylko" temperamentu seksualnego. A co z takimi stereotypami, albo inaczej: co z taką agresją słowną, która wyprowadza nastolatki na tory? Albo sprawia, że dwudziestoletnia dziewczyna, przed którą życie stało otworem, staje się dwudziestopięciokilogramowym, chodzącym szkieletem?

15 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-11-21 17:59:59)

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi

nie  ma osób wolnych od uprzedzeń, tak samo jak nie ma takich, którzy nie ulegają stereotypom,
nasze uprzedzenia i stereotypy weryfikujemy lub weryfikują się same z upływem lat czy czasu,
często też tylko zamieniamy jedne na drugie i tyle
warto natomiast zdawać sobie sprawę z tego, że takie zjawiska istnieją

a swoją drogą ciekawe jak wyobrażamy sobie nas forumowiczów w realu, kto jest kim, tzn. jak wygląda, jak żyje, itd.,
bo przecież na forum nawzajem okleiliśmy się jak słoiki etykietami, czyż nie wink

16

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi
in_ka napisał/a:

a swoją drogą ciekawe jak wyobrażamy sobie nas forumowiczów w realu, kto jest kim, tzn. jak wygląda, jak żyje, itd.,
bo przecież na forum nawzajem okleiliśmy się jak słoiki etykietami, czyż nie wink

Też o tym pomyślałam. Weźmy chociażby temat, gdzie Netkobiety i Netfaceci wklejali swoje zdjęcia. Obejrzałam przypadkiem kilka i za każdym razem byłam zdziwiona, bo zupełnie inny obraz miałam przed oczami.

17 Ostatnio edytowany przez chloe2 (2015-11-21 18:12:17)

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi

ze zdjęciami to jeśli wstawiamy na naszą miniaturke jakies zdjecie i nie jest nasze to pewnie zbliżone do naszego wyglądu (pomijając zdjęcia zwierząt i inne takie)

18

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi

chloe myślisz, że w realu  podobna jestem do mojego avatarka big_smile

19

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi
in_ka napisał/a:

chloe myślisz, że w realu  podobna jestem do mojego avatarka big_smile

haha jasne big_smile myślę że masz ciemne włosy do ramion
nie no na pewno w jakiś sposób odzwierciedlają nas, może nie zawsze fizycznie ale mowia o wnętrzu, psychice

20

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi
chloe2 napisał/a:

myślę że masz ciemne włosy do ramion

no widzisz, a ja w realu jestem eteryczną blondynką smile

21

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi

Świetny pomysł, taki lekki temat na wieczór, zresztą mamy weekend smile Piszę tu już z miesiąc i jeżeli któraś Netkobieta mnie kojarzy, to śmiało: kim mogę być i jak wyglądać?

22

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi
chloe2 napisał/a:

koncert profilaktyczny

A co to za okaz? Koncert zapobiegający,ostrzegający przed kiepskimi grajkami ? big_smile
Na różnych koncertach byłam ale na profilaktycznym-nigdy smile

23

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi
gojka102 napisał/a:
chloe2 napisał/a:

koncert profilaktyczny

A co to za okaz? Koncert zapobiegający,ostrzegający przed kiepskimi grajkami ? big_smile
Na różnych koncertach byłam ale na profilaktycznym-nigdy smile

o narkotykach... facet wiele przeżył , był uzależniony i świetnie grał na gitarze wink

24

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi
vinnga napisał/a:

Etykieta etykiecie nierówna.
Zupełnie czymś innym jest budowanie przez mózg obrazu w momencie, w którym nie może posłużyć się głównym zmysłem (jak w tym eksperymencie), czymś innym jest etykietowanie na podstawie uogólnionych stereotypów (jak w przykładzie wyżej: rudzi są fałszywi).

Tzw. pierwsze wrażenie, ocenianie osoby na podstawie informacji, które aktualnie posiadamy - to jest najzupełniej normalne, zaprogramowanie biologicznie i właściwe.
Natomiast ocenianie człowieka na podstawie jednej cechy zestawionej z jakimiś zakodowanymi przekonaniami jest głupie i krzywdzące.

Pierwszy rodzaj etykietkowania stosuję cały czas. Każdy stosuje, bo tak działa ludzki mózg. Do drugiego sposobu oceniania staram się podchodzić jak najbardziej świadomie.
Próbowałam nie oceniać w ogóle. To trudne, bo w sumie każda myśl na temat drugiej osoby jest jakąś formą oceny. Odpuściłam więc sobie dążenie do ideału buddyjskiego mnicha i staram się jedynie, żeby moje oceny były oparte na obserwacjach TEJ osoby, nie na jakiś nieuzasadnionych uprzedzeniach.

No, dobrze, ale spotkałam się z tym, że ktoś kogoś nie lubi, bo nie. I tu  nie ma nic do rzeczy czy ktoś jest rudy, czarny czy gruby czy chudy. Jakim stereotypem czy uprzedzeniem się kieruje? Co jego mózg zapamiętał z poprzednich doświadczeń, że żywi do nieznajomej osoby antypatię? Może decyduje sposób mówienia albo poruszania się? A może całkiem coś innego?
Jeśli chodzi o obserwacje, to często bywają wybiórcze. Obserwuję kogoś w dogodnym dla siebie momencie. Widzę,jak się zachowuje, o czym mówi, a i tak nieraz ktoś  mnie  zaskoczy i moje  obserwacje biorą w łeb.

25

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi
vinnga napisał/a:

Próbowałam nie oceniać w ogóle. To trudne, bo w sumie każda myśl na temat drugiej osoby jest jakąś formą oceny. Odpuściłam więc sobie dążenie do ideału buddyjskiego mnicha i staram się jedynie, żeby moje oceny były oparte na obserwacjach TEJ osoby, nie na jakiś nieuzasadnionych uprzedzeniach.

Nawet więcej: nie ma myśli bez oceny. Bo w każdej myśli jestem JA. Bo nie można skonstruować żadnej myśli, która nie byłaby dualistyczną. Nie wiedziałabym, że jestem ładna gdybym nie porównała się do brzydoty. Nie wiedziałabym, czy jestem mądra, gdybym ńie porównała sie do głupoty.
Cały dowcip polega na tym, że wcale nie muszę wierzyć w te "porównania" czy "odnośniki do siebie", ale trudno bez nich żyć.

26

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi
zmierzch napisał/a:

Nawet więcej: nie ma myśli bez oceny. Bo w każdej myśli jestem JA. Bo nie można skonstruować żadnej myśli, która nie byłaby dualistyczną. Nie wiedziałabym, że jestem ładna gdybym nie porównała się do brzydoty. Nie wiedziałabym, czy jestem mądra, gdybym ńie porównała sie do głupoty.
Cały dowcip polega na tym, że wcale nie muszę wierzyć w te "porównania" czy "odnośniki do siebie", ale trudno bez nich żyć.

Coś mi tu pachnie coachingiem. M.G., nie mylę się? big_smile

27

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi
szakisz napisał/a:

Coś mi tu pachnie coachingiem. M.G., nie mylę się? big_smile

A jakże big_smile
A pewnie big_smile

28

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi
zmierzch napisał/a:
szakisz napisał/a:

Coś mi tu pachnie coachingiem. M.G., nie mylę się? big_smile

A jakże big_smile
A pewnie big_smile

Właśnie od razu rozpoznałem, słowa wyrwane z wywiadu big_smile

29

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi
szakisz napisał/a:
zmierzch napisał/a:
szakisz napisał/a:

Coś mi tu pachnie coachingiem. M.G., nie mylę się? big_smile

A jakże big_smile
A pewnie big_smile

Właśnie od razu rozpoznałem, słowa wyrwane z wywiadu big_smile

Brawo ty big_smile

30

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi
zmierzch napisał/a:

Brawo ty big_smile

Brawo ja big_smile

31

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi
szakisz napisał/a:
zmierzch napisał/a:

Brawo ty big_smile

Brawo ja big_smile

oj za dużo telewizji tongue

opowiadał jeden gość co podróżował stopem jakos tak długo ze zatrzymał się samochód a tam 3 ogolonych na łyso mięśniaków, napakowanych a się okazało ze to... studenci filozofii smile

32

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi

a dlaczego jak filozof to już mięczak i chucherko - o stereotyp mamy lol

33

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi

bo każdy myśli ze filozof to taki pan w okularach grubych jak denka od butelek i typowy myśliciel, nie dla niego sporty i siłownia. w sumie jak pomyśle "filozof" to mam takie pierwsze skojarzenie smile

34

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi

no i widzisz jak to działa wink

35

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi

w zaleznosci od tego w jakim srodowisku się obracamy, wychowujemy takie stereotypy mamy w głowie.

36

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi

w dzisiejszych czasach środowiskiem są również media, czasem swoją siłą rażenia pokonują nawet rzeczywistość wokół nas wink

37

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi

Słoik to też przeciez etykieta - przyjezdny smile

38

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi
kwadrad napisał/a:

Słoik to też przeciez etykieta - przyjezdny smile

Widać, że nie zrozumiałeś tytułu tematu:)
Tu chodziło o dosłowne znaczenie słoika.

39

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi
chloe2 napisał/a:
szakisz napisał/a:
zmierzch napisał/a:

Brawo ty big_smile

Brawo ja big_smile

oj za dużo telewizji tongue

opowiadał jeden gość co podróżował stopem jakos tak długo ze zatrzymał się samochód a tam 3 ogolonych na łyso mięśniaków, napakowanych a się okazało ze to... studenci filozofii smile

No, to stereotyp: Cóś mi się wydaje, że owym panom filozofia pomyliła się z fizjologią. smile

40 Ostatnio edytowany przez Summerka (2015-11-22 10:54:36)

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi

Ktoś tu chyba wspomniał, że ludzie  sami sobie  i innym naklejają  etykiety, tzn. oceniają się nawzajem i sami sobie wystawiają laurki, choćby tu na forum. Jednak etykietki zwykle pozostają te same, a  oceny ludzkie  powinny się  zmieniać. Jeśli się nie zmieniają, to stają się właśnie  etykietkami.

Na marginesie chciałam zauważyć, że choć znak rozpoznawczy Coca Coli jest ten sam, to produkt w środku pewnie się różni od dawnego.

41

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi

Moim zdaniem to co widzimy, czyli w jaki sposób ktoś wygląda, potrafi wiele o nim powiedzieć. Co prawda nie zawsze obraz, a w zasadzie nasze wyobrażenie zbudowane na jego podstawie, pokrywa się z rzeczywistością, niemniej widzimy na przykład czy ktoś jest estetą, czy może zupełnie nie przywiązują wagi do detali, czy ma duszę artysty, czy lubi swoje ciało i o nie dba, czy może jest ono zaniedbane, czy jest osobą młodą, dojrzałą czy starszą - dla mnie jest to niezwykle ważną informacją. Widzimy też czy jest spokojny, czy może nadmiernie gestykuluje, jest otwarty czy raczej wycofany, czy wyraz jego twarzy wzbudza naszą sympatię i mamy ochotę bliżej go poznać, czy może jest coś, co nas zniechęca.
Siłą rzeczy obraz przekłada się na postrzeganie danej osoby, nawet jeśli ten obraz ostatecznie okazuje się błędny, bo w miarę bliższego poznawania weryfikujemy swój pierwotny osąd.

Nawiasem mówiąc bardzo chętnie wzięłabym udział w takim eksperymencie wink.

42

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi
Olinka napisał/a:

Nawiasem mówiąc bardzo chętnie wzięłabym udział w takim eksperymencie wink.

jak też smile
ale jeśli widzimy kogos w tatuażach, z łysą głową to się boimy, groźnie wygląda taki człowiek poniekąd a tak naprawdę nie musi odzwierciedlać to jego osobowości.
niestety czasem praca wymaga określonego wyglądu i wtedy już nie pokażemy charakteru

43

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi
chloe2 napisał/a:
Olinka napisał/a:

Nawiasem mówiąc bardzo chętnie wzięłabym udział w takim eksperymencie wink.

jak też smile
ale jeśli widzimy kogoś w tatuażach, z łysą głową to się boimy, groźnie wygląda taki człowiek poniekąd a tak naprawdę nie musi odzwierciedlać to jego osobowości.
niestety czasem praca wymaga określonego wyglądu i wtedy już nie pokażemy charakteru

  To może powielimy ten eksperyment  na forum? Pierwsze próby już były. Wiemy, jak  wygląda in_ka. Kris także pytał, jak go postrzegamy.

44

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi

tylko że każdy musiałby cos powiedzieć o sobie wink
ja już mówie, lubie książki i filmy/seriale fantasy i science-fiction, słucham rocka, bluesa, metalu. jakieś pytania? wink
ciekawe czy zgadniecie jak wyglądam

45

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi

Tez bym chciala wziac udzial w takim eksperymencie big_smile

46

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi
chloe2 napisał/a:

tylko że każdy musiałby cos powiedzieć o sobie wink
ja już mówie, lubie książki i filmy/seriale fantasy i science-fiction, słucham rocka, bluesa, metalu. jakieś pytania? wink
ciekawe czy zgadniecie jak wyglądam

Chloe pewnie jesteś szczuplutką szatynką z krótkimi włosami?;)

47

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi
chloe2 napisał/a:

ale jeśli widzimy kogos w tatuażach, z łysą głową to się boimy, groźnie wygląda taki człowiek poniekąd a tak naprawdę nie musi odzwierciedlać to jego osobowości.

Naprawdę nauczyłam się, że wygląd absolutnie o niczym nie świadczy. Czasem ktoś wygląda "groźnie", bo najzwyczajniej w świecie nie znalazł na siebie innego pomysłu albo też jest mu to do czegoś potrzebne (na przykład wspomniana praca), choć niekoniecznie stereotypowo współgra z charakterem.

48

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi
Summerka napisał/a:
chloe2 napisał/a:

tylko że każdy musiałby cos powiedzieć o sobie wink
ja już mówie, lubie książki i filmy/seriale fantasy i science-fiction, słucham rocka, bluesa, metalu. jakieś pytania? wink
ciekawe czy zgadniecie jak wyglądam

Chloe pewnie jesteś szczuplutką szatynką z krótkimi włosami?;)

ze szczuplutką bym polemizowała ale no mam czarne wlosy big_smile

49

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi
chloe2 napisał/a:
Summerka napisał/a:
chloe2 napisał/a:

tylko że każdy musiałby cos powiedzieć o sobie wink
ja już mówie, lubie książki i filmy/seriale fantasy i science-fiction, słucham rocka, bluesa, metalu. jakieś pytania? wink
ciekawe czy zgadniecie jak wyglądam

Chloe pewnie jesteś szczuplutką szatynką z krótkimi włosami?;)

ze szczuplutką bym polemizowała ale no mam czarne wlosy big_smile

Bo nie szczuplutka, a chudziutka wink

50

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi

Lilly chciałabym wink
opowiedz cos o sobie może zgadnę jak wyglądasz big_smile

51

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi

Nie ma nic złego w etykietowaniu innych. To fałszywa 'tolerancja' jest źródłem całego zła.

52 Ostatnio edytowany przez Summerka (2015-11-25 08:05:15)

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi

Co to znaczy fałszywa tolerancja? Zbytnia tolerancja na wszystko?


Uważam, że to, że ludzie sobie kogoś wyobrażają "na pierwszy rzut oka" na podstawie wyglądu jest faktem. Tak samo, gdy usłyszymy przez telefon miły  głos zakładamy, że po drugiej stronie siedzi ktoś miły. Najgorzej, kiedy przypinamy komuś łatki, a nie etykietki.

53

Odp: Etykiety są na słoiki, nie na ludzi
Summerka napisał/a:

Co to znaczy fałszywa tolerancja? Zbytnia tolerancja na wszystko?

To dokładnie to co obecnie możemy zaobserwować jako polityczną poprawność, która dla mnie osobiście jest synonimem relatywizmu moralnego i degeneracji.

Posty [ 53 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Etykiety są na słoiki, nie na ludzi

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026