netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Żałoba

5 odpowiedzi2 413 wyświetleńzałożony przez Bernadetta87, 23.11.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Żałoba

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-11-23 14:33:37)

Temat: Żałoba

Jak długo trwała wasza żałoba po dziadkach? Jak w ogóle przeżyć to, czy smutek mija? szczególnie, gdy mieszkało się z NImi.
Co, jeśli chłopak dziewczyny, której zmarł dziadek, jest na pogrzebie ale nic nie kupi ani kwiatów, ani znicza. Czy to bra szacunku? ogłady? czy to nic złego? Mimo, że rozmawiali ze sobą, widywali. Czy taką kwestię powinno się poruszać? skarcić?I jak to ocenić.Proszę o odpowiedzi na te pytania.Jestem zrozpaczona

Dodam, że chłopak bardzo chce wspierać, dzwoni, pisze, jest na wyciągnięcie ręki, ale czy to co zrobił było dużą gafą? Jak to zinterpretować? Dla mnie ważne, że był, myślałam że coś kupi, nie wiedział niby,ale rodzina oburzona.

Proszę nie pisać posta pod postem, ponieważ to niezgodne z regulaminem. Jeśli chcesz coś dopisać, użyj funkcji "edytuj".

2 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2015-11-23 14:41:43)

Odp: Żałoba

Nieważne, że wspiera, że dzwoni, że pisze, że jest na wyciągniecie ręki. Ważne, że nie kupił kwiatów, że nie zapalił znicza. Wówczas zamiast wdzięczności dla niego i jego obecności zaczyna się punktowanie. ZAWSZE można znaleźć coś, do czego można się przyczepić. Tutaj dochodzi dodatkowy element: "Co ludzie powiedzą?".

Kiepsko rokuje związek, w którym taki drobiazg jest problemem.

Zastanawiającym jest ostatnie zdanie pierwszego posta, to o rozpaczy. Mam wrażenie, że nie dotyczy ona śmierci dziadka a zachowania chłopaka. I te pytania o czas trwania żałoby. Zwykle trwa ona tyle, ile jej dany człowiek potrzebuje. Niektórzy noszą ją w sercu, nie uzewnętrzniając jej, niektórzy mają potrzebę jej zamanifestowania.


Edycja:
Przejrzałam inne wątki poświęcone temu chłopakowi. W każdym masz mu coś za złe. Daj mu święty spokój i pozwól, by miał szansę znaleźć kobietę, która by traktowała go jak partnera, a nie jak chłopca do bicia.

3

Odp: Żałoba

Jestem bardzo zrozpaczona sytuacją, tzn stratą bliskiej osoby, jestem na kroplach uspokajających, w nocy krzyczałam, trochę się o siebie boję, ale rodzina DODATKOWO dodaje mi zmartwień. Ja nie widzę problemu, że nie kupił nic, ważne że był, a jednak... może ze mną się już coś dzieje. Ja do Niego nic nie mam, owszem mógł kupić, ale ważniejsze że był. natomiast wszyscy mówią co ludzie powiedzą itd, no i że to brak szacunku, miłości. Niedość, że mam taki żal po stracie, boję się że stracę znów kogoś bliskiego - chłopaka, w inny sposób, zostanie wyklęty przez rodzinę razem ze mną. Czy może być coś smutniejszego od mojej sytuacji? chyba nie

4

Odp: Żałoba
Bernadetta87 napisał/a:

Jestem bardzo zrozpaczona sytuacją, tzn stratą bliskiej osoby, jestem na kroplach uspokajających, w nocy krzyczałam, trochę się o siebie boję, ale rodzina DODATKOWO dodaje mi zmartwień. Ja nie widzę problemu, że nie kupił nic, ważne że był, a jednak... może ze mną się już coś dzieje. Ja do Niego nic nie mam, owszem mógł kupić, ale ważniejsze że był. natomiast wszyscy mówią co ludzie powiedzą itd, no i że to brak szacunku, miłości. Niedość, że mam taki żal po stracie, boję się że stracę znów kogoś bliskiego - chłopaka, w inny sposób, zostanie wyklęty przez rodzinę razem ze mną. Czy może być coś smutniejszego od mojej sytuacji? chyba nie

Wielokropek bardzo trafnie Ci napisała.
Prezentujesz dość zastanawiająco roszczeniową i niewyrozumiałą postawę w swoim związku. Dodatkowo - w tym watku - wychodz jeszcze jakaś histeria... Ludzie tracą bliskich i trochę inaczej do tego podchodzą. Niejednokrotnie rozpaczając po takiej stracie są obojętni na nieistotne drobiazgi... Tu jak widzę - wybacz - wręcz manifestujesz swój żal (nie kwestionuję Twej rozpaczy), obnosisz się a jednoczesnie ważne jest teraz to, ze "chłopak nic nie kupił", "co ludzie powiedzą"... No sorry, ale coś tu nie gra! Albo Twój żal to taka poza by "ładnie" wyglądało (wybacz!) a tak naprawdę to zajmują Cię duperelne sprawy (j.w.), albo masz jakieś rozdwojenie jaźni...
Przejmowanie sie rodzinką, która dorabia całą popi...ną ideologię do zachowania Twego chłopaka też jest chore, jak te osoby... Czuję, że to takie typy: na pogrzebie zamiast "być", żegnać zmarłego - patrzą jak kto ubrany, co i za ile kupił. To smutne...
Byłabyś taką samą?
Chłopak mógł coś kupić ALE NIE MUSIAŁ i nie jest to żadnym wyznacznikiem jego stosunku do zmarłego czy rodziny. Tylko małostkowi ludzie doszukiwać się tu będą "przesłania", zniewagi i innych urojonych treści.
Wiesz, strata kogoś bliskiego, szczególnie ważnego w zyciu skłania do weryfikacji dotychczasowych "prawd" i priorytetów. I bardzo wiele dotychczas "ważnych", istotnych rzeczy staje się marginalna i trzeciorzędna. Szczególnie świeżo "po". Jesteś chyba BARDZO młodą osobą i jeszcze takich doznań (mocniej Cię angazujących emocjonalnie) sporo przed Tobą - skoro tak, w tym momencie przejmujesz sie pierdołami...

5

Odp: Żałoba

przeczytałam ten wątek i jestem szczerze zbulwersowana Twoim zachowaniem i tokiem myślenia Twojej rodziny.
sama 3 miesiące temu pochowałam męża. na pogrzeb przyjechali moi i jego znajomi, którzy jechali w jedną stronę po 350 km po to by Go pożegnać i okazać mi wsparcie. jak można być tak zaściankowym by patrzeć kto co przyniósł ?! gdyby Twój chłopak kupił znicze lub kwiaty, to rodzina by powiedziała, że znicze za małe a kwiaty zbyt tanie i to nie wypada. szok dla mnie, że '' myślałaś że coś kupi ''. 

przyszedł aby okazać Ci wsparcie i pożegnać się ze zmarłym.
brakiem szacunku dla zmarłego jest chore zachowanie waszej rodziny. widać że chłopak ma dobre serducho i powinien trzymać się z daleka od takich ludzi jak Wy.

przepraszam za szczerość, ale sama jestem w żałobie i niektóre rzeczy są dla mnie nie do pojęcia.

6

Odp: Żałoba
moni_traum napisał/a:

Przejmowanie sie rodzinką, która dorabia całą popi...ną ideologię do zachowania Twego chłopaka też jest chore, jak te osoby... Czuję, że to takie typy: na pogrzebie zamiast "być", żegnać zmarłego - patrzą jak kto ubrany, co i za ile kupił. To smutne...

Trafnie powiedziane.... Ostatnio pożegnałam moją Najwspanialszą Babcię - tak naprawdę oprócz rodziny, z którą pojechałam na pogrzeb - to nie wiem kto nawet był, nie byłam w stanie się na tym skupić, by obczajać kto jest, kogo nie ma, kto jak ubrany, kto co robił... powiedziałabym raczej, że to rodzinka tym pokazała swój "szacunek" do zmarłych, których żegnaliście.....

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Żałoba

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026