witam szukam porady dotyczącej mojej sytuacji ponieważ dla żony zrobiłbym wszystko ale ona zaczyna coraz bardziej mnie wykorzystywać do prac w domu robie wszystko za nią a jeszcze jej zle ciągle jest zmęczona choć chodzi tak jak ja do pracy,wiecznie chce jej się spać,sprzątania w domu jak ja nie zrobie to nie ma,brak jej organizacji dnia,nie wspominając o czułości i miłości której mi coraz bardziej brakuje,o seksie jak ja nie wyjdę z inicjatywą to nie ma wcale a jak już to szybki numerek bo rano idzie do pracy,nie ma wspólnych wieczorów co moglibyśmy razem pobyć sami jak dziecko śpi ale nie bo słyszę ciągle kiedy ona się wyśpi itd.ciągle tylko ja ja ja.Wszystko jest dobrze dopóki jest jak ona chce a jak nie to obraza na caly świat.wczoraj szczerze rozmawialiśmy i powiedziałem co mi się nie podoba a co jej wobec mnie i wiele nie brakowało a by się wyprowadziła tylko głupi mąż prosił żeby została a dzisiaj znowu po jej myśli i koniec.
może to dziwne ale nerwy mi już wysiadają i psychika też,tylko w pracy jestem szczęśliwy a do domu wracam bo muszę,ah dlgo bym mogł pisać.
Aha jak ostatnio kupiłem jej ładny komplecik na noc to powiedziałą że to prezent dla mnie a nie dla niej.
MAM DOŚĆ JUŻ WSZYSTKIEGO
Podobne tematy
Typowa zamiana ról. Z reguły to własnie faceci są zmęczeni i nie chce im się w domu robić nic.
Twoja żona wie. że może sobie wszystko olać, bo ty i tak to wszystko zrobisz. Ty podejmiesz odpowiednie decyzje i prace, żeby było dobrze. To taka mała dziewczynka, która ma rodzica (ciebie) pokrzczy, pogada, ale i tak zrobi co trzeba.
Zrobiłeś duzy bład, nie pozwalając jej odejść. Niech odchodzi. przeciez to tylko straszenie i wywieranie presji. Ona musi widzieć konsekwencje swoich dziecinnych decyzji. Pozwól jej dorosnąć, n\bo póki co masz w domu marudzącego dzieciaka.
witam szukam porady dotyczącej mojej sytuacji ponieważ dla żony zrobiłbym wszystko ale ona zaczyna coraz bardziej mnie wykorzystywać do prac w domu robie wszystko za nią a jeszcze jej zle ciągle jest zmęczona choć chodzi tak jak ja do pracy,wiecznie chce jej się spać,sprzątania w domu jak ja nie zrobie to nie ma,brak jej organizacji dnia,nie wspominając o czułości i miłości której mi coraz bardziej brakuje,o seksie jak ja nie wyjdę z inicjatywą to nie ma wcale a jak już to szybki numerek bo rano idzie do pracy,nie ma wspólnych wieczorów co moglibyśmy razem pobyć sami jak dziecko śpi ale nie bo słyszę ciągle kiedy ona się wyśpi itd.ciągle tylko ja ja ja.Wszystko jest dobrze dopóki jest jak ona chce a jak nie to obraza na caly świat.wczoraj szczerze rozmawialiśmy i powiedziałem co mi się nie podoba a co jej wobec mnie i wiele nie brakowało a by się wyprowadziła tylko głupi mąż prosił żeby została a dzisiaj znowu po jej myśli i koniec.
może to dziwne ale nerwy mi już wysiadają i psychika też,tylko w pracy jestem szczęśliwy a do domu wracam bo muszę,ah dlgo bym mogł pisać.
Aha jak ostatnio kupiłem jej ładny komplecik na noc to powiedziałą że to prezent dla mnie a nie dla niej.
MAM DOŚĆ JUŻ WSZYSTKIEGO
a mnie rozbawił początek twojej wypowiedzi,piszesz ze zona cię wykorzystuje ze przejmujesz jej obowiązki,wykorzystuje cię do prac domowych.....TO STRASZNE O MATKO KOCHANA(sarkazm ,gdybys sie nie zorientował)
zona pracuje ,ty tez wiec nie rozumiem,czemu uważasz ze obowiązki domowe SĄ JEJ I TO TY JA WYRECZASZ
piszesz ze zona jest zmeczona,ze chce sie jej wciąż spac,moze ma stresujaca prace,odpowiedzialna,wiem jak to jest gdy pracuje sie bardzo dużo,gdy żyje sie w napięciu ,sex jest wtedy rzeczywiście na ostatnim miejscu,
moze mało wiesz o niej ,ty widzisz skutki ,moze trzeba poznać przyczyne