Rozstaliśmy się mówiąc sobie wiele, wiele przykrych rzeczy, obrażałem ją, wyzwałem...to wszystko moja wina. To ja bardzo mocno przegiąłem ze wszystkim. Założyłem w złości ogłoszenie, zrobiłem te wszystkie paskudne rzeczy nie panując nad złością i żalem. Była i jest wściekła. Mówiła, że ani 2 dni, ani może miesiąc tego nie zamażą... Tak bardzo żałuję, tak jestem najgorszym typem człowieka chyba.
Próbowaliśmy się rozstać parę dni wcześniej, wyszło bardzo pokojowo, po 2 dniach nie wytrzymałem, zadzwoniłem, ona wyznała, że długi list do mnie przygotowała i że bym przeczytał i był by koniec. Stanęło na tym, żebyśmy dali sobie czas. Zepsułem powyższym złym zachowaniem, frustracją.. Napisała, że nie chce mnie znać, potem spokojniejsza, powiedziała, że wyśle mi list i prosi o jego przeczytanie. Po czym zniknęła. List był bardzo piękny i pełny przyjacielskich uczuć, tęsknoty. Odpisałem jej, próbowałem się skontaktować wczoraj, ale nic nie wyszło, nie odebrała.
To jeden z tych przypadków, kiedy skaczący z mostu w chwili skoku żałuje, że skoczył. Żałuję, że zakończyliśmy przyjaźń, powodem były uczucia, we mnie, ona nie wie co czuje, skonfliktowana, bo zdradzie przez faceta. Ja zdecydowałem zakończyć, ona nie chciała, poddała się, ale nie chciała puścić, robiłem wszystko, żeby mnie znienawidziła, zobojętniała..czy wyszło? Nie wiem, wiem, że skrzywdziłem ją znowu...Krzywdziliśmy się obydwoje ostatnio tylko.
Chciałbym do niej wrócić, żeby ona wróciła. Żeby naprawić ze zgliszcz naszą przyjaźń. Jestem gotów zabić rodzące się uczucia dlatego tylko, żeby była. Żeby kiedyś wróciła.
Potrzebuję pomocy, aby więcej nigdy nikomu takich rzeczy nie robić.
Moja M. przepraszam
1 2015-11-21 10:05:58 Ostatnio edytowany przez Trudny_Pafel (2015-11-21 11:34:47)
Temat: Stracona mogłoby się wydawaćprzyjaźń
Podobne tematy
Odp: Stracona mogłoby się wydawaćprzyjaźń
Nie zakładaj kolejnych wątków na ten sam temat