netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

jak poznać nowych ludzi

7 odpowiedzi4 028 wyświetleńzałożony przez klapouszek1, 21.11.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1 Ostatnio edytowany przez klapouszek1 (2015-11-21 13:54:18)

Temat: jak poznać nowych ludzi

Cześć,
chciałabym się Was spytać o 'radę'. Mieszkam w mieście, gdzie wychodząc wieczorami mogę iść sama gdzieś a i tak będą znajomi.  W moim mieście środowiska muzyczne czy jakieś artystyczne się znają. Zawsze jakby chciałam ( od liceum) znać ludzi z centrum miasta, z klubów itp. Kiedyś mi to imponowało, jednak z wiekiem doszłam do wniosku,że chyba to nie dla mnie. Mam 25lat czas takiej studenckiej zabawy możliwe, że za sobą. Jestem singlem- jeśli już to szukam kogoś spokojniejszego. Jednak wiem, że w klubie takiego kogoś nie znajdę- chociaż nie mogę generalizować.
Jestem sama od wielu lat- wcześniej domyślałam się dlaczego - byłam imprezowiczką, ciągle piłam - to przeciez nie podoba się facetom. Od kilku lat się zmieniłam- dojrzałam. Nie piję i tyle nie palę.  I chciałabym zmienić środowisko.
Jednak nie wiem jak.
Studiuję kierunek artystyczny.Wychodząc na miasto - jedna ulica wielka w mieście- wychodzę zwykle do tych samych miejsc. Widzę tych samych ludzi, oni mnie widzą. Z jednej strony jest fajnie, a z drugiej nie mam powiewu świeżości. Nie wiem jak to określić. Czuję że bardzo się zamykam na nowe znajomości, że widząc ciągle zapijaczone mordy w klubach mam żal do siebie, że tam chodzę ( nawet nic nie piję, jestem trzeźwym obserwatorem). Nie podoba mi się moje miasto i jego pseudo nihilistyczno-melanholijno- brudna otoczna biedy i smutku. Mimo, że miasto jest jednym z większych w Polsce. Czuję się fatalnie wychodząc co tydzień w te same miejsca potańczyć bo wiem, że będzie to samo.
Znajomi też tak samo wychodzą w te miejsca- jestem jakby z boku dwóch grup znajomych- albo muszę zmienić znajomych albo taka jest kolej rzeczy, że się wychodzi pije, jest się wulgarnym- ja taka nie jestem- nawet inni znajomi dziwią się, że ja się z takimi ludźmi zadaję. Tylko, że jestem osobą, która też chce się wyszaleć itp. Jestem młoda chciałabym też pójść potańczyć- tyle że ciągle w tym samym towarzystwie.

Nie wiem co mam/mogę zrobić. Bo 2 lata temu byłam na erazmusie- poznałam pełno ludzi i jak wróciłam do siebie, do miasta musiałam od nowa odbudowywać koneksje. Udało się, poznałam też innych. Jednak to tacy imprezowi ludzie. ALbo nie mogę się pogodzić z tym, że jesteśmy dorośli, albo sama po prostu nadal mieszkając z rodzicami mam jakies inne ideały.
Np nienawidzę kultury wódy i piwa. Polskiej kultury tzw melanżu. Nienawidzę koleżanek, jakiś dziewczyn robiących sobie zdjęcia na instagrama z wódą w ręce,, na stole. Mimo, że dziewczyny pewnie sa miłe, studiują itp. Nie cierpię czegoś takiego a ja jestem obecnie otoczona powiedzmy takimi ludźmi. Wiem, że jesteśmy młodzi, ale coś wydaje mi się, że za bardzo wkraczam w krąg imprezowy. Nie wiem z czego to wynika.

Tylko, że przez ostatni rok kiedy wkroczyłam w ten krąg imprezowy poznałam pełno ludzi, chłopaków którzy np byli mną zainteresowani - byli mili. W końcu miałam powodzenie. Ludzie dziwili się, że mnie nie znają, że ja nie wychodzę, że się cieniuję, że jestem inna. A ja jakby miałam swoje plany, życie, skupiłąam się na studiach, nie imprezowałam tak strasznie.

Nie wiem po prostu gdzie mogę poznac nowych ludzi, mniej imprezowych, nie już takich studenckich , ale bardziej powaznych- bo ja na razie i tak kręcę się w kręgu studenckim - jeszcze studiuję. I nie wiem co mam zrobić, aby poznać ludzi wartościowych, ale np którzy tak nie imprezują? Czy to jest realne?

Po prostu mam kryzys taki, że idąc gdzieś widzę te same twarze, te same zapijaczone mordy- ale z drugiej strony nie mam znajomych na posiadówkę w domu, jako domówka. Jakby nie mam 'nowych' znajomych.
Jak ich poznać?

Tylko, że tak analizując ja jestem obserwatorem życia a nie jego uczestnikiem. A Moi znajomi mają jakieś wewnętrzne, towarzyskie problemy, dramaty, które np mnie nie dotyczą. Nie wiem czy chciałabym aby mnie dotyczyły. I tu jest problem, bo ja czuję, że 'nie żyję' pełnią życia tak jak powinnam. Że nie mam spraw np między mną a znajomymi, że nie mam jakiś dramatów, ja sobie żyję z boku. Mieszkam z rodzicami,  wychodzę wtedy kiedy chcę ale nie mam takiego innego 'życia'.? Tylko, że takie życie z opowieści znajomych kojarzy mi się tylko z imprezowaniem smile Możliwe, że ludzie po prostu mnie nie zapraszają.

K

2

Odp: jak poznać nowych ludzi

No ciekawe, ciekawe. Też studiuję kierunek artystyczny (końcówka) i faktycznie środowisko artystyczne ma swój specyficzny urok, który jednocześnie przyciąga i odpycha (w nadmiarze).
No bo ileż można przebywać w pseudonihilistyczno-melancholijno-dekadenckiej atmosferze, z ludźmi bujającymi w obłokach, z problemami alkoholowymi,
podczas gdy normalni ludzie zakładają rodziny, idą do normalnej pracy, biorą kredyt na mieszkanie i żyją niby jak dorośli ludzie.

Pytanie zasadnicze: ile zostało Ci studiów i co zamierzasz robić po studiach?

Ciekawe z jakiej części Polski jesteś, zaraz się okaże, że to samo miasto big_smile

3

Odp: jak poznać nowych ludzi

Miasto brzmi niemal jak moje rodzinne miasto. Ostatnio pojechałam w odwiedziny - mieszkam za granicą. I tam nic sięnie zmieniło. Te same knajpy, te same sklepy, te same apteki, w nich Ci sami ludzie. Ten sam kolor ścian budynków. Jak podróż w czasie. Tak samo jedna główna ulica z knajpami. Może są i jakieś poboczne knajpki, ale taka główna ulica jest jedna. i to samo zachowanie - tacy sami kolesie, jak przed laty podjeżdżający tam BMW, by poszpanować. Miasto seksu i  biznesu jednym słowem.

Ja mam podobny problem z poznawaniem ludzi ale jakby odwrotnie. Ludzi u mnie wręcz nadmiar, ciągle nowe twarze. Poznać kogoś łatwo, ale trudno zatrzymać, trudno, że tak powiem, wyprząc tę nić przyjaźni i ją utrzymać. Ludzie się szybko poznają i potem szybko znikają. Nie ma czasu, by się spotkać. Wszędzie jest daleko - mieszkam w bardzo dużym mieście. Relacje są bardzo powierzchowne. Bary pełne ludzi, ale nie da się spotkać 2 razy tej samej osoby. Każdy ma swoje sprawy. Dookoła pełno ludzi, a ja czuję się sama. Nie mam do kogo zadzwonić.

4

Odp: jak poznać nowych ludzi

wszystko ma swoje wady i zalety. W mniejszej miejscowości można nawet na mieście poznać ludzi z którymi się zakolegujesz na całe zycie, a w dużym mieście, to moim zdaniem mniej prawdopodobne. Możesz codzienne  poznawać ludzi  ale problemem jest wlaśnie ta powierzchowność.

5

Odp: jak poznać nowych ludzi

A probowalas chodzic do innych miejsc sama? Moze po studiach warto zmienic miejscowosc smile Poczatki moga byc trudne, samej w nowym miescie, ale z pewnoscia poznasz nowych ludzi. Praca, tam napewno z kims sie zakolegujesz. Zaczna sie rozmowy, wyjscia, znow poznawanie nowych osob. Albo np sproboj wyjazdow wakacyjnych dla grup, tylko jedz sama. Przelam sie, a z pewnoscia poznasz ciekawych ludzi. Z roznych czesci Polski to napewno, ale przeciez nie jestes uwiazana do konca zycia w swoim miescie smile Mozesz podrozowac np raz na 2 tyg, raz na miesiac. Widze, ze coraz wiecej ludzi cierpi na brak znajomosci z wartosciowymi ludzmi ehh co sie dzieje z tym swiatem.

6

Odp: jak poznać nowych ludzi

Powiem tak-mam podobnie. Tzn, w pewnym sensie. W zeszłym roku przeprowadziłam się do Anglii i generalnie mam problem by zakumplowac się z kimś tak lepiej, nie tylko tak przelot em, bo pracujemy razem czy coś tylko tak po prostu, żeby się z kimś spotkać,  wyjść itd. Nie jestem sama jak palec, bo mieszkam z chłopakiem,  ale chcę się od czasu do czasu poprzebywac z kimś innym, wiadomo

7

Odp: jak poznać nowych ludzi

O proszę Anglia smile Sami z chłopakiem i żadnej ogarniętej laski zeby nawet wyjsć i zapalić zeby pogadać? wink hehe wielu fałszywych rodaków mozna spotkać poza granicami..niestety.

8

Odp: jak poznać nowych ludzi
Petita napisał/a:

No bo ileż można przebywać w pseudonihilistyczno-melancholijno-dekadenckiej atmosferze, z ludźmi bujającymi w obłokach, z problemami alkoholowymi,
podczas gdy normalni ludzie zakładają rodziny, idą do normalnej pracy, biorą kredyt na mieszkanie i żyją niby jak dorośli ludzie.

Mój klimat, szkoda tylko że brak mi zdolności artystycznych xD

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026