netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Poczucie obcości po przeprowadzce do większego miasta

5 odpowiedzi2 391 wyświetleńzałożony przez cslady, 09.11.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Poczucie obcości po przeprowadzce do większego miasta

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Poczucie obcości po przeprowadzce do większego miasta

Ostatnio czytałam bardzo ciekawą pozycję - "Zaduch. Reportaże o obcości" Marty Szarejko. Książka opowiada losy prawdziwych ludzi, którzy ze wsi lub z małych miasteczek przeprowadzili się do Warszawy, by zacząć lepsze życie. Ich dramat polega na tym, że po pewnym czasie mieszkania w stolicy nadal nie czują się tutaj jak u siebie, ale jednocześnie nie są już częścią miejsca z którego pochodzą. Wszystkich bohaterów łączy poczucie wyobcowania i stresująca wręcz potrzeba dostosowania się do nowych okoliczności. I chociaż pod względem ekonomicznym wszystko jest ok, to życie w wielkim mieście nie spełniło oczekiwań tych osób.

Wielkie miasto każe rozważnie budować swoją nową tożsamość. Część bohaterów książki decyduje się na zerwanie więzi z rodzinnymi stronami. Część utrzymuje je, bo są ważne, bo pomagają przetrwać w miejskiej dżungli, są dla nich formami ucieczki od zbyt szybkiego i przepełnionego bodźcami świata. Miejsca ich powrotu uwierają jednak na wiele różnych sposobów. To ulice lub budynki, które wydają się dużo mniejsze. Czas płynący nieco inaczej. Priorytety rodziny, które już dawno rozminęły się z tym, co kształtuje miasto. Powroty są na chwilę, nigdy na zawsze. Tych powracających z miasta i osiedlających się w rodzinnych stronach traktuje się jak nieudaczników. Coś nie wyszło, skoro miasto nie wchłonęło tej młodej, prężnej osoby. Dlatego wielu rozmówców Marty Szarejko także samą Warszawę traktuje jak trampolinę do większego, intensywniejszego świata. Inni postanawiają zżyć się z miastem, zakotwiczyć w nim, napisać własną historię i pożegnać się z różnego rodzaju kompleksami.
Źródło: krytycznymokiem.blogspot.com

Wielu z nas z różnych względów zdecydowało się wyprowadzić z rodzinnej wsi/miasta. Na Forum jest nawet spora grupa osób, które przeniosły się do Warszawy. Bez względu na aktualne miejsce zamieszkania - jakie są Wasze doświadczenia związane z przeprowadzką? Czy również macie/mieliście poczucie wyobcowania i braku przynależności do konkretnego miejsca? A może proces adaptacji do nowych warunków przebiegł dla Was bezboleśnie? I wreszcie - jeśli przeprowadziliście się z mniejszej miejscowości do większego miasta, to czy mieliście z tego tytułu jakieś kompleksy?

2

Odp: Poczucie obcości po przeprowadzce do większego miasta
cslady napisał/a:

Czy również macie/mieliście poczucie wyobcowania i braku przynależności do konkretnego miejsca? A może proces adaptacji do nowych warunków przebiegł dla Was bezboleśnie?

Pochodzę z miasta średniej wielkości, część swojej edukacji odbyłam w dużym mieście wojewódzkim, więc miałam okazję zaznać wielkomiejskiego życia, niemniej osiąść na stałe postanowiłam zupełnie gdzieś indziej - w mieście, które od zawsze lubiłam, a dziś je po prostu kocham. Powiem szczerze, że jestem na tyle otwartą osobą, że nigdy nie czułam się tutaj obca. Co prawda początkowo zaskakiwała mnie mentalność, a nawet swego rodzaju hermetyczność lokalnego środowiska, ale miałam do tego tak duży dystans, że zaadaptowałam się bardzo szybko. W zasadzie nigdy nie żałowałam swojego wyboru i od początku aż do dziś jestem lokalną patriotką.

cslady napisał/a:

I wreszcie - jeśli przeprowadziliście się z mniejszej miejscowości do większego miasta, to czy mieliście z tego tytułu jakieś kompleksy?

Kompleksy na tym tle są mi zupełnie obce i przypuszczam, że gdziekolwiek osiadłabym na stałe, byłoby podobnie. Moje obydwa miasta (rodzinne i obecne) w zasadzie są do siebie bardzo podobne - zarówno położeniem, jak i wielkością. Za to jakości, sposobu życia, wygody i "urokliwości" nawet nie da się do siebie porównać - rzecz jasna na korzyść mojego wink.

3

Odp: Poczucie obcości po przeprowadzce do większego miasta
Olinka napisał/a:

Powiem szczerze, że jestem na tyle otwartą osobą, że nigdy nie czułam się tutaj obca. Co prawda początkowo zaskakiwała mnie mentalność, a nawet swego rodzaju hermetyczność lokalnego środowiska, ale miałam do tego tak duży dystans, że zaadaptowałam się bardzo szybko. W zasadzie nigdy nie żałowałam swojego wyboru i od początku aż do dziś jestem lokalną patriotką.

Ja chyba mam podobnie, bo nigdy nie czułam się obca w jakimś mieście. Szczerze mówiąc nie odczułam przeprowadzki do Warszawy. No, może poza faktem, że wszędzie muszę dłużej jechać. Przeprowadzka zmobilizowała mnie do nawiązania nowych znajomości. Nigdy nie spotkałam się z wrogim nastawieniem ze strony "tubylców", wprost przeciwnie. big_smile Zauważyłam tylko, że warszawiaków irytują ludzie, którzy przyjeżdżają tu do pracy, a jednocześnie nie chcą się z nikim integrować, żyją sami dla siebie i ciągle narzekają na miasto. No ale takie osoby chyba ogólnie ciężko lubić. Osobiście nie utożsamiam się z żadnym miastem. Mogłabym je zmienić w każdej chwili, bo w sumie każde lubię. Czasami mnie kusi powrót w rodzinne strony albo wyjechanie za granicę, ale zawsze tak miałam.

4

Odp: Poczucie obcości po przeprowadzce do większego miasta

To ja mam odwrotnie niż wy smile Mieszkam w Warszawie od 15 lat i nadal nie czuję, zeby to było moje miejsce. Co gorsza - moja ukochana wieś też już nie jest moim miejscem. W stolicy brakuje mi przestrzeni, przyrody, spokoju wiejskiego żywota. Kiedy jadę do rodziców - to już nie jest ten świat, który pamiętam i za którym tęsknię. Mimo wszystko tam sie najlepiej relaksuję - niestety, po dwóch dniach nudzi mi się i chcę wracać do Warszawy. Trochę jak w opisie z pierszego postu, chociaż chyba nie aż tak drastycznie.

Nigdy nie miałam problemów z relacjami, nie dzieliłam ludzi na "tubylców" i podobnych do mnie smile Nie spotkałam sie z żadną dyskryminacją, zawsze też odnajdywałam się w  każdym miejscu i środowisku. Nie czuję się wyobcowana, jednak nie czuję się tu całkowicie dobrze. To nie mój świat. Wychodzi na to, ze nigdzie nie ma mojego świata smile

Kiedyś miałam podejście jak Ty, cslady - myślałam, że mogłabym mieszkać wszędzie. Owszem, mogłabym, ale, jak dotąd, nie znalazłam miejsca, w któym CHCIAŁABYM mieszkać na zawsze.

5

Odp: Poczucie obcości po przeprowadzce do większego miasta
vinnga napisał/a:

Nigdy nie miałam problemów z relacjami, nie dzieliłam ludzi na "tubylców" i podobnych do mnie smile Nie spotkałam sie z żadną dyskryminacją, zawsze też odnajdywałam się w  każdym miejscu i środowisku. Nie czuję się wyobcowana, jednak nie czuję się tu całkowicie dobrze. To nie mój świat. Wychodzi na to, ze nigdzie nie ma mojego świata smile

Być może nigdzie nie ma Twojego świata, ale za to masz pełnię - miejsce, w którym żyjesz na co dzień i które pozwala Ci zapomnieć o nudzie wiejskiego życia oraz odskocznię, do której zawsze możesz pojechać, aby odetchnąć i naładować akumulatory. W sumie jest to całkiem komfortowa sytuacja smile.

6 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-11-11 00:58:08)

Odp: Poczucie obcości po przeprowadzce do większego miasta
Olinka napisał/a:

Być może nigdzie nie ma Twojego świata, ale za to masz pełnię - miejsce, w którym żyjesz na co dzień i które pozwala Ci zapomnieć o nudzie wiejskiego życia oraz odskocznię, do której zawsze możesz pojechać, aby odetchnąć i naładować akumulatory. W sumie jest to całkiem komfortowa sytuacja smile.

To bardzo dobre podejście. big_smile Ja też lubię sobie wyjechać do rodziny na wieś, gdzie czas trochę inaczej płynie, a potem chętnie wracam do siebie. O dziwo moja rodzina bardzo lubi przyjeżdżać do mnie, choć nie lubią wielkich miast. Cieszą się, że mogą przyjechać na kilka dni, ale potem już chcą wracać do swojej rzeczywistości.

Myślę że w moim przypadku ten brak utożsamiania się z jakimś miastem i traktowanie wszystkich tak samo wynika z mojego wieku. To taki stan umysłu, że ciągle czegoś szukam, nie do końca wiadomo czego. Najchętniej żyłabym w kilku miejscach równolegle i robiła kilka rzeczy równocześnie. big_smile Za kilka lat pewnie przestanie mi się chcieć. Przynajmniej mam taką nadzieję.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Poczucie obcości po przeprowadzce do większego miasta

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026