Kochane kobietki proszę, napiszcie czy wierzycie , że jest to możliwe ażeby dać radę tak przetrwać? a chodzi o mój plan. Mam 26 lat. Pracowałam w duzym mieście w żłobku jako opiekunka, byłam wyczerpana ilością dzieciaków, choć lubię dzieci.Znam język dobrze, ale znowu do szkoły ciężko się dostać, a w firmach mają nieziemskie wymogi,chcę podjąć się pracy jako niania. Pani oferuje 2 300 na rękę, będę pracować po 10 godzin od 7 rano do 17. Muszę dojeżdżać prawie godzinę w jedną stronę, muszę wstawać do 14 miesięcznej niuni już po 5 dzień w dzień . Czy sądzicie że dam radę fizycznie? i czy są osoby które tak pracowały? czy to wam się podobało?Niestety nie będę miała umowy ale dorobię się trochę.
Podobne tematy
Hej na oko wyglada to tak sobie, aczkolwiek zalezy ile sie narobisz przy malutkim dziecku. 14 miesiecy to trzeba pilnowac jak oka w glowie w sumie 12 godzin poza domem, jak sie zawezmiesz to dasz rade, tylko pytanie jest ile czasu dasz radę zyc w takim trybie. No chyba ze tak pokochasz ta prace, ze nie bedziesz odczuwala tego zmeczenia
czego Ci z calego serca zycze
Ja pilnowalam nie raz dzieci i nie bylo zle, tyle ze ja zostawalam na 5 godzin, i tu jest roznica.
Dzięki kiwi
. No właśnie jak się zawezmę ... ale momentami się zastanawiam czy to nie jest głupi pomysł . Z drugiej strony może warto spróbować.Dziecko jest małe , ale tylko jedno do pilnowania. Eh, ciężkie czasy z tą pracą. Nie pracować to zle, a mieć hardcore na jaki mi się zanosi też nie za dobrze. Cóż młoda jestem, może dam radę.
Na pewno lepiej pilnować jedno w domu niż całą armię w żłobku.Gdzie na głowę przypada z 4 maluszków.
Sądze, że dasz, zwlaszcza ze wczesniej mialas doswiadczenie. Piszac ze bylam wyczerpana iloscia dzieciakow, mysle ze niewiele powinno Cie zaskoczyc:)
Kocham pracę z dziećmi, ostatnio odeszłam ze żłobka bo nie dawałam rady.Generalnie chcę pracować w szkole , uczyć języka, ale jak się nie da to i tak szukam z dziećmi, a że żłobek czy przedszkole to orka i choroby wieczne, zdecydowałam szukać jako opiekunka z umową choćby zlecenie. Agencja znalazła mi w stolicy super ofertę, super warunki w rodzinie zagranicznej, gdzie wymagają języka który ja znam, ale jest jedno ale dzidzia ma4 miesiące. Czy a podołam? mam doświadczenie w pracy od 9 miesięcy. Wpadłam w trans czytania w necie. Jak myślicie cz podjąć wyzwanie? czy to głupi pomysł?
Dasz radę najwyżej trzy miesiące w takiej pracy. Potem będziesz musiała się leczyć. Nie przewiduj dłuższej umowy niż na taki czas. Weź pod uwagę że koszt leczenia załamania nerwowego po takiej pracy może być spory.
8 2015-11-10 18:31:13 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-11-10 18:35:18)
A ja mysle, ze sobie spoko poradzisz....
W koncu wkrecisz sie, i bedzie jak przy swoim.
Takie malutkie dziecko jest bardzo uciazliwe, ale nie non stop. Ono sporo spi, czasem lezy i gaworzy sobie, i masz chwile oddechu. No, bez przesady nie rozrabia non stop ciurkiem 10 godzin- tyle kondycji raczej nie ma...
Z czasem zaczniesz je sobie wychowywac- i bedziesz miala latwiej....
Mysle, ze jesli cos cie zniecheci, to charakter/wymagania rodzicow, ewentualne konflikty w tamtej rodzinie...ale tego nigdy nie przewidzisz, moze byc super, a moze byc nie do wytrzymania-nie dowiesz sie, jak nie sprawdzisz...
PS ja wychowalam malego adehadowca sama( brak babci , cioci w pakiecie) i dalam rade wszystko zrobic kolo siebie, dziecka i domu...pracowalam tez jako opiekunka 6 miesiecznego chlopca na nocki, na studiach.( od wieczora do rana) i da sie...
Nie przejmuj sie spockiem...prawie kazda kobieta da rade zajmowac sie maluchem i domem, wiec czemu ty masz nie dac?
Dzięki
Czemu myślę, że nie dam? bo to maluch, z 4 mies. nie miałam nigdy do czynienia
gdyby miał 9 miechów to spoko luz, a tak. To ogromna odpowiedzialność, żebym go zle jakoś nie podniosła cz coś :(bo mu krzywdę zrobię.
Myślę, że warto spróbować, zobaczyć dziecko, rodziców. Wiem, że to odpowiedzialność taki maluszek, ale wszystko ma plusy i minusy :0 takie małe przeważnie śpi, więc się nie namęczysz, a mama pewnie Ci pokaże jak je trzyma itd. Bądz szczera z rodziną , ale spróbuj . Fajna to może się okazać okazja do zdobycia doświadczenia
dasz radę, wszystko jest w głowie :)trzymam kciuki