netkobietyWszystkie działy
Psychologia

co robić z życiem?

5 odpowiedzi3 118 wyświetleńzałożony przez kaja.ab, 19.10.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » co robić z życiem?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: co robić z życiem?

Hej,
mam 25 lat.
Nadal studiuję - zmieniałam raz kierunek. Z czego 1 stopień drugich studiów trwał 4.5 roku. Teraz dopiero poszłam na 2 stopień. Jestem na kierunku z osobami programowo idącymi na studia- rocznik 92.
Nic do tego nie mam. tak się ułożyło.
Ale zastanawiam się co jest ze mną nie tak.

Pracowałam w zawodzie na praktykach, teraz współpracuję z kilkoma biurami na zlecenia, dorywczo. RObię jeszcze coś innego. Nie mam stałego etatu. Trochę się miotam. Ostatnio byłam pracownikiem pewnego kulturalnego festiwalu w moim mieście- pracowaliśmy non stop przed 2 tygodnie po 10h dziennie. Ok pieniądze dostanę ale to tylko dorywcza praca.

Mieszkam nadal z rodzicami. Mam siostrę rocznik 92, która studiuje razem ze mną. Ona normalnie poszła na studia i nie zmieniała.
Zauważyłam, że mam od kilku miesięcy czy nawet roku problem z poznawaniem osób starszych. Bardzo mnie to stresuje i denerwuje. Tak jakbym mentalnie była młodsza. Tak jakbym jeszcze była emocjonalnie niedojrzała. Podobają mi się młodsi faceci. Wiem, że podobam się facetom w moim wieku i starszym- jestem typem uroczej dziewczyny z sąsiedztwa, skromnej i nieśmiałej na pierszy rzut oka. Nie wyglądam na 25 lat- może na 22-23.
I tu jest problem- ni ewiem co dalej robić.

Jestem narwaną osobą, dość chaotyczną. Mam pełno energii, moje związki damsko męskie opierają się na pewnych 'przygodach' lub nieudanych kilkudniowych, tygodniowych związkach , relacjach z kolegami. Nie wiem co jest ze mną nie tak.
Niektórzy mówią, że to ja odrzucam, a ja boję się relacji boję się zaufać, boję się związku.

Oczywiście powielam schemat książkowy- nie wiem że komuś się podobam- wyjdzie jakieś nieporozumienie i się nawzajem olewamy, albo wkręcę sobie kogoś i łażę za nim jak jakaś psycholka.
Czuję się jak w liceum.
Nie wiem dlaczego od ok 4 lat nie miałam prawdziwego związku, chłopaka. Czuję, że zapadam się w sobie, w znaczeniu takim, że dziecinnieje zamiast dorastać. Że nie jestem odpowiedzialna tak za swoje życie jak chcę być.

Zauważyłam, że lubię wychodzić na miasto w piątki i w soboty bo jestem singlem. W mieście wychodzą zwykle osoby w wieku 20-23 lat. W moim wieku ludzie już nie wychodzą bo coś robią. Czuję się tak jakbym cofała się w rozwoju a nie dażyła do czegoś innego.

Jeszcze do tego studia i mieszkanie nadal z siostrą. Ciągłe rozkminy o życiu, o tym co powinno się robić w danym wieku. Nie, nie czuję się starsza. Czuję się jej bliźniaczką. Czuję, że mam mentalnie tyle samo lat co ona. Czuję, że od 2 lat od momentu kiedy wróciłam z erazmusa- cofam się w rozwoju. Że poznaję co chwilę ludzi młodszych na imprezach rocznik 92  94 a nie z mojego- dlaczego? Bo już z mojego rocznika ludzie są spokojniejsi, ludzie są ustatkowani i nigdzie nie wychodzą...

Nie wiem czy jestem piotrusiem panem w dziewczęcym wydaniu nie wiem tego. Ale czuję, że nawet jakbym teraz coś innego robiła to i tak zaraz rocznik 92 , 94 by mnie wyprzedził.

Nie czuję się osobą w swoim wieku. Nie sprawdzam już w ogóle facebooka, nie wiem co słychać u starszych znajomych. WIele z nich już się zaręczyło, wyszło za mąż. A ja nadal nic. Od zawsze lepszy kontakt łapałam z młodszymi ludżmi, szczególnie z facetami. Tak jakbym bała się i wstydziła osób w moim wieku lub starszych. Dla mnie zawsze było łatwiej podejść do kogoś młodszego bo miałam jakby kontrolę nad sytuacją, zachowaniem...


Nie wiem co mam zrobić ze swoim życiem. Czy najpierw się wyprowadzić, czy najpierw skonczyć te studia. Ale skonczę je w wieku 27 lat... Czuję, że żyję tak samo jak 4 lata temu. Że nic się nie zmieniło- tylko oprócz moich relacji damsko męskich i tego że poszłam też w inną dziedzinę...
Nie wiem co mam robić, bo boję się,że dopóki jestem z rodzicami czuję się beztrosko, zarabiam sobie na zleceniach w dziedzinie której studiuję, mam kasę. Ale to jest tak jakbym miała 22-23 lata. A nie 25...
Mam nadzieję, że mnie rozumiecie.

Co byście mi doradzili? Bo ja nie wiem co robić.
Widze, że wielu moich znajomych 'robi coś ' kreatywnego i siedzi w domu. Ja jestem osobą towarzyską i robię coś kreatywnego ale wychodzę do miasta. Czuję, że coś mi umyka, że jakoś źle pokierowałam swoim życiem...


Że moje życie różni się od życia moich znajomych. Mam dwie koleżanki, które tak samo jak ja mają problem z facetami. Szukamy go na imprezach a później się parzymy. Jedna ma chłopaka 5 lat młodszego- imprezuje z jego znajomymi... A sama ma wyższe wykształcenie, pracuje i zarabia w swojej dziedzinie naprawdę duże pieniądze...

Nie wiem co jest nie tak z moim życiem.

Moi rodzice uważają, że wszystko jest ok. Że jeszcze przyjdzie czas na usamodzielnienie, że jeszcze sie napracuję i będę żałowała tego , że zaczęłam wcześniej. Że powinnam na razie skupić się na studiach i nawet odpuścić zlecenia. Kiedy mówię, że się wyprowadzę- nie wierzą mi. Szczególnie tata- mama chyba rozumie.


Ja nawet nie wiem gdzie i z kim mogłabym się wyprowadzić. Bo jakoś wielkie mieszkanie ze studentami chyba już nie jest w moim stylu...


Moja siostra skończy studia w wieku 25 lat czyli tyle ile ja mam teraz. I pewnie pójdzie do pracy. A ja już w tym wieku teraz żyję inaczej bardziej bestrosko. Nie wiem co mam zrobić aby bardziej siebie ogarnąć.
Bo widzę ten problem. Widzę, że jestem pomiędzy. Że albo brakuje mi usamodzielnienia i pracy, albo jestem taką wieczną studentką mieszkającą nadal w domu. I to mnie jakby dobija i spowalnia.....
Przez to mam też wiele rozkmin dotyczących związków i facetów. Tak jakbym nie wiedziała, jak się rozpoczyna związek, jak zdobyć chłopaka.

Przez to że studiuję i jestem z młodszymi na roku mam wrażenie że cofam się w rozwoju. WIdze, że kiedy chcę być poważna ludzie mnie nie rozumieją. Że koleżanki głupsze, bardziej pstrokate, mające tzw wyjebane mają facetów, cieszą się są luźne. A ja ciągle rozmyślam na temat życia, na temat tego co robię źle, dobrze. Na temat tego co powinnam a czego nie.
Pytam się rodziców o radę nawte jak mam 25 lat. Czuję się osobą niedecyzyjna. Nie wiem dlaczego tak się czuję. Źle mi z tym.

BYłam już u psychologa z pół roku temu. Powiedział mi, że wszystko jest ok, ale że jestem dorosłą osobą i mam sama dokonywać wyborów...

Ja mam zawsze jakieś 'ale'. Zawsze coś jest nie tak. A bo ten za dużo pije, a bo jest za daleko, a bo ma dziwnych znajomych, a bo coś tam. Czuję, że coś jest nie tak. Że rodzice wychowali mnie pod jakąś powłoką. Ze nawet teraz ni emogę powiedzieć w domu KIBEL ale toaleta bo ojciec sie oburza... Że jestem jakby sztywna, przez to rozmyślam. I chciałabym to zmienić, być wolna?

A boję się, że sobie nie poradzę, bo nie mam stałego zatrudnienia...

Mam 25 lat i boję się, że sobie nie poradzę. Boję się, że zawsze będzie już wypytywanie o której wrócę, co robię. Będzie zawsze pytanie z kim wychodzę, załóż kurtkę taką a taką bo jest zimno. To jest zamartwianie się o moją osobę. A nie życie własnym życiem.......
Mój tata tego nie rozumie. Nadal ma strasznie bliski kontakt ze swoją mamą- moją babcią. Nawet zbyt bliski, kontrolowanie itp. Spowiadanie się codzienne.

Nie wiem co mam robić, bo czuje, że mimo, że jestem indywidualną jednostką i robię co chcę to i tak czuję, że zmarnowałam jakieś 2 lata w stosunku do innych moich znajomych, np siostry. Że jesteśmy na tym samym poziomie. I np wszyscy traktują nas tak samo.
A ja tego nie chcę. Boję się tego bardzo.

2

Odp: co robić z życiem?

No cóż mentalnie jesteś jeszcze niesamodzielną nastolatką smile.
Niestety nikt za Ciebie się nie ogarnie - sama musisz wciąć się za Siebie. Jesteś dorosła.
Twój problem nie leży w rodzicach smile. Zauważ, że uważasz iż Twoja siostra zapewne pójdzie od razu do pracy po studiach, a macie wspólnych rodziców hmm?

Psycholog jasno Ci wyjaśnił co masz zrobić. Przestać polegać na rodzicach - idź po poradę/pomoc w ostateczności. Chyba tu jest Twój problem - w życiu idziesz na skróty, zamiast przejść cięższą drogą i trochę się pomęczyć smile.
Dopóki mieszkasz z rodzicami, niestety to Oni wyznaczają granicę i zasady w domu. Chociaż ten kibel to dla mnie przesada wink. 100% wolna będziesz na własnym, ale chyba tego się właśnie boisz - odpowiedzialności. Obecnie znaczna część społeczeństwa jest na tzw. śmieciówkach, a Sobie jakoś radzą smile.
Może porozmawiaj z rodzicami o tym, że chcesz więcej swobody? A jak wygląda u Ciebie sytuacja z finansami tj. na co je wydajesz? Pomagasz rodzicom w rachunkach?
A niektóre z tych pytań (np. o kurtkę (szczególnie podczas ubierania córek), gotowaniu) mam nawet teraz, gdy jestem w odwiedzinach u któregoś z rodziców wink. Zrozum, że dla nich zawsze będziesz ich dzieckiem i za bardzo traktujesz te pytania jako atak na Twoją wolność. Odpowiedz dobrze i po sprawie, albo że przecież wiesz, bo nie jesteś małym dzieckiem smile.
Napiszę Ci, że będąc teraz matką rozumiem to - matkowanie i chęć "wiedzenia" czy wszystko w porządku.

kaja.ab napisał/a:

Nie wiem co mam robić, bo czuje, że mimo, że jestem indywidualną jednostką i robię co chcę to i tak czuję, że zmarnowałam jakieś 2 lata w stosunku do innych moich znajomych, np siostry. Że jesteśmy na tym samym poziomie. I np wszyscy traktują nas tak samo.
A ja tego nie chcę. Boję się tego bardzo.

Nie do końca rozumiem jak wyobrażasz Sobie dorosłość. To jest ogromna odpowiedzialność na którą obecnie nie jesteś jeszcze gotowa. Jak CHCESZ być traktowana?

3

Odp: co robić z życiem?

napisałam Ci wiadomość prywatną na mail:)

4

Odp: co robić z życiem?
Tamara90 napisał/a:

napisałam Ci wiadomość prywatną na mail:)


hej też Ci odpisałam

5

Odp: co robić z życiem?
Tamara90 napisał/a:

napisałam Ci wiadomość prywatną na mail:)

a dlaczego tutaj nie piszesz ?

6

Odp: co robić z życiem?

Może po prostu boisz się seksu? To spotykaj się z facetami bez seksu i powiedz że tak ci pasuje.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » co robić z życiem?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026