netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Ocencie zachowanie moje i bratowej. Kto popelnia faux pas???

3 odpowiedzi4 658 wyświetleńzałożony przez luiza1, 13.10.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Ocencie zachowanie moje i bratowej. Kto popelnia faux pas???

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: Ocencie zachowanie moje i bratowej. Kto popelnia faux pas???

Witam. Przejde do rzeczy od razu: moj maz ma siostre, ktora mieszka niedaleko. My mieszkamy z matka meza na dole domu, a na gorze mieszka jeszcze brat meza z rodzina swoja (dom duzy, oddzielne wejscia kuchnia lazienki, itd.) Zyjemy ze soba w zgodzie. Denerwuje mnie jednak siostra meza. Przyjezdza raz na tydzien, w niedziele. Jako ze tesciowa mieszka z nami na dole, to bratowa siedzi przewaznie u nas. Problem w tym, ze juz mnie to meczy. Prawie w kazda niedziele przyjezdza, przyznam, ze nie zawsze siedze z nimi wtedy w kuchni. Nieraz mialabym ochote po prostu posiedziec w spokoju, z mezem... Bratowa ostatnio mnie wkurza, bo jak przyjezdza, to tak naprawde sie o wszystko wypytuje, wtraca. Wczoraj byla i pytalka, czy juz zaczelismy zbior jablek- gdy powiedzialam, ze nie to wielce zdziwiona pytala, dlaczego, ze przeciez bedzie zimno,m na co tu czekac, ze oni skonczyli juz 2 tyg temu, itd. Powiedzialam, ze na razie nie chcemy. Potem zaczela marudzic, jak to sie martwi o brata, tego co mieszka na gorze, ze o siebie nie dba (nie pali, malo pije, tylko duzo pracuje), ze powinni pole na siebie odpisac, bo z czego beda zyc, itd. Najciekawsze, ze jej maz ma cukrzyce, baardzo duzo pije, pali... Nie wchodzilam z bratowa w dyskusje. Potem sie czepila mojego dwulatka, ze za cienko go ubieram (w domu sie palilo, a on byl w podkoszulce). Gdy maly sie przewrocil i plakal to zaraz wyskoczyla z tekstem, ze ona to nie rozumie, ze tak nam swiatla szkoda i dziecko sie przewraca... Faktycznie- bylo ciemno w korytarzu, ale nie az tak, bo u nas w pokoju sie palilo i rzucalo swiatlo na korytarz... Mialam dosc. Najgorsze, ze tak jest za kazdym razem. Bratowa twierdzi, ze przyjezdza do tesciowej, a jak przyjedzie to rozsiada sie i mowi: no opowiadajcie, co u was, a gdy odpowiemy ze po staremu to zaraz przechodzi do szczegolniejszych pytan. Wkurza mnie to juz niemilosiernie i przyznam szczerze, ze gdy ona przyjezdza (przewaznie z corka, ktora jest chrzestna naszego dziecka) to posiedze chwile i wychodze do siebie. Myslicie, ze nie powinnam tak postepowac? Niekulturalnie postepuje?

2

Odp: Ocencie zachowanie moje i bratowej. Kto popelnia faux pas???

odbębnij godzine przy herbacie i wyjdz.
na drugi raz zaproponuj mezowi cos w wekend w tym czasie-moze spacer, centrum handlowe, kościół ewentualnie cos innego.
lubic ci nikt jej nie każe-ale szacunek musisz okazac.
a tak w ogole-nie daj sobie wejsc na glowe.to zlota rada.

3

Odp: Ocencie zachowanie moje i bratowej. Kto popelnia faux pas???
luiza1 napisał/a:

Witam. Przejde do rzeczy od razu: moj maz ma siostre, ktora mieszka niedaleko. My mieszkamy z matka meza na dole domu, a na gorze mieszka jeszcze brat meza z rodzina swoja (dom duzy, oddzielne wejscia kuchnia lazienki, itd.) Zyjemy ze soba w zgodzie. Denerwuje mnie jednak siostra meza. Przyjezdza raz na tydzien, w niedziele. Jako ze tesciowa mieszka z nami na dole, to bratowa siedzi przewaznie u nas. Problem w tym, ze juz mnie to meczy. Prawie w kazda niedziele przyjezdza, przyznam, ze nie zawsze siedze z nimi wtedy w kuchni. Nieraz mialabym ochote po prostu posiedziec w spokoju, z mezem... Bratowa ostatnio mnie wkurza, bo jak przyjezdza, to tak naprawde sie o wszystko wypytuje, wtraca. Wczoraj byla i pytalka, czy juz zaczelismy zbior jablek- gdy powiedzialam, ze nie to wielce zdziwiona pytala, dlaczego, ze przeciez bedzie zimno,m na co tu czekac, ze oni skonczyli juz 2 tyg temu, itd. Powiedzialam, ze na razie nie chcemy. Potem zaczela marudzic, jak to sie martwi o brata, tego co mieszka na gorze, ze o siebie nie dba (nie pali, malo pije, tylko duzo pracuje), ze powinni pole na siebie odpisac, bo z czego beda zyc, itd. Najciekawsze, ze jej maz ma cukrzyce, baardzo duzo pije, pali... Nie wchodzilam z bratowa w dyskusje. Potem sie czepila mojego dwulatka, ze za cienko go ubieram (w domu sie palilo, a on byl w podkoszulce). Gdy maly sie przewrocil i plakal to zaraz wyskoczyla z tekstem, ze ona to nie rozumie, ze tak nam swiatla szkoda i dziecko sie przewraca... Faktycznie- bylo ciemno w korytarzu, ale nie az tak, bo u nas w pokoju sie palilo i rzucalo swiatlo na korytarz... Mialam dosc. Najgorsze, ze tak jest za kazdym razem. Bratowa twierdzi, ze przyjezdza do tesciowej, a jak przyjedzie to rozsiada sie i mowi: no opowiadajcie, co u was, a gdy odpowiemy ze po staremu to zaraz przechodzi do szczegolniejszych pytan. Wkurza mnie to juz niemilosiernie i przyznam szczerze, ze gdy ona przyjezdza (przewaznie z corka, ktora jest chrzestna naszego dziecka) to posiedze chwile i wychodze do siebie. Myslicie, ze nie powinnam tak postepowac? Niekulturalnie postepuje?

Nie obraz sie, ale ludzie jak Ty mnie irytuja - jestes jakas przewrazliwiona. Kobitka przychodzi i probuje zagaic rozmowe, logiczne ze zadaje pytania czy wtraca jakies uwagi. Przeciez rozmowa to normalna sprawa. Jak widzisz wasze wspolne bytowanie - ze bedziecie siedzialy i zadna z was sie nie odezwie? Bez sensu. Problem nie lezy w bratowej tylko w tym, ze chcesz dla siebie i meza prywatnosci i odrebnosci od rodziny - zamiast winic bratowa, pogadaj z mezem na temat zakupu wlasnej, odrebnej posiadlosci.

4

Odp: Ocencie zachowanie moje i bratowej. Kto popelnia faux pas???

To nie jest proba zagajenia rozmowy. To cotygodniowy najazd i proba wydobycia od nas wszelkich informacji: za ile kupilismy samochod, ile zebralismy ton jablek, wisni, aronii. To jest raczej na zasadzie: Wy POWINNISCIE to, to i to. A dlaczego nie zrobilicie TAK, a dlaczego zrobiliscie TAK...Itd. Ostatnio byla w niedziele i bez ceregieli wypytywala sie tesciowej: ''a Wy juz zebraliscie w WASZYCH sadach jablka? Ile WAM zostalo (a przeciez tesciowa z nami nie zbiera i nie gospodarzy, jestesmy na osobnym, jezeli chodzi o finanse, jedzenie, itd.) Co da zakup osobnej posiadlosci, jak to ujelas? Bratowa wtedy bedzie do nas wpadac i tam sie wypytywac. Mam dosc jej najazdow, nawet maz z nia nie siedzi i tylko oczami przewraca na jej madrosci.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Ocencie zachowanie moje i bratowej. Kto popelnia faux pas???

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026