Od 6 lat jestem w związku z mężczyzną który ma syna 13 letniego z poprzedniego związku do tej pory to dziecko nie chciało utrzymywać żadnego kontaktu z ojcem. Jednak sytuacja się zmieniła teraz chce i to coraz częściej. Ja pracuje mój partner też . Mamy mało czasu dla siebie a jak już taki się znajdzie to i tak nie mam szans bo dziecko dzwoni i tatuś jedzie. Ostatnio się dowiedziałam że mój przyjaciel najbardziej kocha matke a najważniejszy na świecie jest syn. Co mam o tym myśleć . Zostałam odsunięta na boczny tor.
Podobne tematy
Dobrze to nie wróży. Jesteś trzecia "w kolejce" do uczuć partnera. O ile o uczucia do syna bym się mniej obawiała bo z czasem możecie dojśc do wzajemnego zrozumienia a Ty do porozumienia się z młodym i utworzenia dla niego rodziny "bis" o tyle stawianie miłości do matki nad tworzenie własnego, niezalaeznego związku przez parnera to bardzo źle rokuje.
Zła synowa ma małe szanse na zwycięstwo w zawłąszczaniu uczuć "syneczka mamusi" przypadku braku wsparcia w partnerze, który na dodatek może być bardzo podatny na presje własnej rodziny.