Jestem poszcząca już 6 lat
nie zanosi sie na zmiany
właściwie straciłam nadzieje i nikogo nie szukam
Podobne tematy
Myślę że można przeżyć całe życie bez seksu.
Dlaczego straciłaś nadzieję?
Najlepsze osoby (najbardziej wartościowe) poznaje się wtedy jak już się nikogo nie szuka, szukanie jest złe, ale też nie wolno zamykać się na nowe znajomości.
Nie szukam i wcześniej tez nie szukalam
Zakonnice żyją bez sexu i jakoś żyją....właśnie ....jakoś. To oczywiście kiepski żart.
A tak na poważnie, to ja swojego męża, czyli najlepszego mężczyznę pod słońcem, poznałam w momencie kiedy myślałam, że już nic dobrego ( ze strony damsko-męskiej ), mnie nie spotka. Fakt jednak był taki, że nie byłam do końca bierna. Pierwsze spotkanie z nim to miała być ostatnia randka w ciemno w moim życiu.
Wiadomo, że bez seksu przeżyjesz, przecież są ludzie, którzy świadomie wyrzucają tę sferę ze swojego życia. W zamian za to poświęcają się jakiejś pasji, filozofii czy religii całym sobą, twierdzą, że nie odczuwają żadnego napięcia seksualnego bo ta pasja ich tak pochłania, że sexu nie potrzebują. Nie chce mi się w to wierzyć, bo sex to fizjologia, jedna z podstawowych potrzeb człowieka i wątpię w to że odrzucenie sexu nie pozostawia jakiegoś uszczerbku na zdrowiu psychicznym.
Pozostaje pytanie do ciebie, czy tak bardzo kiedyś ktoś cię skrzywdził ( z tego co piszesz idzie łatwo wywnioskować), że nie chcesz już wchodzić w relację intymną, świadomie z tego rezygnujesz i jesteś z tego powodu szczęśliwa.
Czy też dajesz sobie jeszcze trochę czasu, następnie otrząsasz się i "ruszasz na łowy". Bo sorry ale rzadko się przytrafia że miłość (sex) sama się znajdzie.
Tylko o to chodzi, że mloda już nie jestem, blisko 30stki
na dodatek niezbyt zdrowa
z męzczyznami mam złe skojarzenia-ojciec pijak i tyran -rozwod
dziadek pijak i psychol
eks chlopak pijak:) z rodziny patologicznej, dobrze to poczatkowo ukrywał
w zasadzie dlatego dalam sobie z nimi spokoj i od lat jestem sama
Proponuję zaopatrzyć się w wibrator i zapas baterii (alkalicznych) i powinno być dobrze.
niebieskamonika, więcej wiary, dopiero po 30 zaczyna się życie, będzie ok, natura nie znosi próżni więc prędzej czy później znajdziesz swoją drugą połowę ![]()
a Ty mariusz.85 to masz rację ale w stosunku do siebie z takimi radami raczej. Kup wibrator z zapasem baterii i baw się sam ze sobą do woli. Jak masz coś durnego napisać to wsadź palce między drzwi i zrób przeciąg... powinno pomóc
Zawsze można zacząć odkrywać swoją naturę duchową. ![]()
A pomyślałaś o terapii, nie to żebym ci coś wmawiała, ale może dobrze by ci zrobiło by ktoś pomógł by ci poukładać wszystko co związane jest z problemem alkoholowym. Oczyścisz się ze złych emocji i może wszystko się poukłada.
Co z tego, że masz 30 lat, to dla kobiety najlepszy czas!
Nie wiem czy to dobry czas dla mnie, praktycznie mam zerowe powodzenie, strasznie się zapuściłam, jak widac lekkiego życia nie miałam i smutki zajadałam, dzisiaj przy 165 cm wzrostu mam 80 kilo i wiadomo, że takie jak ja to rozchwytywane nie są, na dodatek kiepsko zarabiam i nie mogę sie z domu wyprowadzić co mnie dobija bo czuje sie jak 30 letnie dziecko;/
Do Autorki- chcesz coś zmienić czy nie ?? Wnioskuję, że skoro tyle lat żyjesz bez seksu, to najwyraźniej nie jest to dla Ciebie priorytetowa potrzeba.
Do Autorki- chcesz coś zmienić czy nie ?? Wnioskuję, że skoro tyle lat żyjesz bez seksu, to najwyraźniej nie jest to dla Ciebie priorytetowa potrzeba.
Priorytetem może to nie jest, ale widać, że autorkę to trapi.
Żabko, zapisz się na jakiś kurs. Z tego co czytam i widzę - raczej nie jesteś kobietą, która zgodziłaby się na przygodny seks z chwilę wcześniej poznanym mężczyzną. Pójdź na siłownię, zadbaj o siebie. Idź na masaż - spodoba Ci się. Może i dużo nie zarabiasz, ale na pewno raz na jakiś czas możesz sprawić sobie przyjemność.
Moje pytanie - akceptujesz to, jaka jesteś?
Co u siebie lubisz/czego nie lubisz?
Chciałabyś coś zmienić?
C:
pewnie i można przeżyć życie bez sexu ale co to byłoby za życie ?
nijakie chyba ![]()
autorko, że sie zapuściłaś jak piszesz, albo że nie zarabiasz dobrze to nie są rzeczy trwałe! to nie jest nic czego nie możesz zmienić. każdy ma w życiu gorsze okresy, ale trzeba sie starać z tego wyjść, brnąć do przodu i robić coś w tym kierunku aby polepszyć status swojego życia. nikt za Ciebie nie ruszy się z domu, nie zrobi nic za Ciebie. zacznij już dzisiaj coś zmieniać. ja jestem cale życie na dietach i ćwiczę kilka lat, bo gdybym tego nie robiła byłabym grubsza... i dobra dieta albo zdrowy styl życia nie jest tylko dla bogatych, poczytaj trochę o dietach, wyjdz, pobiegaj, zadbaj o siebie a na pewno poczujesz się lepiej.
Oczywsicie ze moze, od tego sie nie umiera.
Nie lubie takich wątków w ktorym autorom chodzi o tak naprawde cos innego niz podaja w nazwie wątku.
No bo tytuł jest o seksie a z tresci szybko wynika, że chodzi o coś na dłużej raczej.
No bo spytam autorke : a facet na jedną noc by Ci wystarczył i sprawił, że temat wątku zniknie ? Czy chodzi o faceta na stałe ?
Facet79, pierwszy raz jestem pod wrażeniem Twojej wypowiedzi. Serio.
Ten problem dotyczy bardzo wielu wątków, denerwuje mnie to nawet bardziej niż wtrącanie do tekstu angielskich zwrotów, tudzież pisanie bd,cb, i inne niechlujstwa językowe.
17 2015-09-30 10:20:15 Ostatnio edytowany przez grinta (2015-09-30 10:20:26)
Potrzebna Ci terapia , konkretna bo masz w glowie facet=cierpienie. To moze potrwac a jesli nie zaczniesz tego prostowac to jest bardzo duze ryzyko,ze bedziesz trafiac na takich wlasnie. Tak wiec pierwszy krok by zmienic wlasne zycie-o ile, jak to ktos tu zauwazyl, tego chcesz-to praca nad swoimi przekonaniami i rozwiazaniem problemu mezczyzny alkoholika w Twoim zyciu. Wtedy reszta tez zacznie sie inaczej ukladac.
Seks jest inny u kazdej osoby i jedna jest dojrzaly juz w wieku 15 lat inna moze wcale nie probowac bo nie czuje potrzeby. Zastanow sie czego chcesz w swoim zyciu i zacznij po kolei rozwiazywac swoje problemy a nie od srodka ![]()
i zacznij po kolei rozwiazywac swoje problemy a nie od srodka
To jest dobra rada. Ja bym to rozwinął - zrobić dietę i pójść na ćwiczenia.
Piszesz że nie jesteś rozchwytywana prawdopodobnie przez jedną kwestię. Tak więc trzeba chyba postarać się aby coś zmienić. Na szczęście w tym temacie trzeba tylko bardzo chcieć aby coś poprawić.
Jakbym ważył przy moim wzroście 95kg (nie chodzi o mieśnie) to bym się na pewno bardzo źle czuł - psychicznie. Sam nie jestem idealny. Najchętniej ze 3kg chciałbym "zmniejszyć się" - u dołu brzuszka i boczków
ale taki zabieg na pewno poprawił by mi samopoczucie które mimo tego nie jest generalnie złe ![]()
Witam
Jeśli zadajesz tego typu pytanie, więc myślisz o tym..., wszystko zależy od tego, jakie masz oczekiwania w stosunku do Twego ewentualnego partnera?
Wydaje mi się, że musiałaś się sparzyć na facetach, że myślisz w ten sposób.
Mam koleżankę ( mężatka), nie współżyje conajmniej od 15 lat.
Zaznaczam , jest zdrowa...
Złożona sprawa
Pozdrawiam
Ale to dla Ciebie problem czy nie ?
Jak problem moze warto udac sie do specjalisty.
A jak jest Ci dobrze , no to coż nie ma co narzekać.
No właśnie, bo związki to jedno, a sam seks to drugie. Mogłam całe lata nie być w związku, ale seks miałam. Tyle tylko, że akurat dla mnie nie stanowi problemu uprawiać seks bez wielkiej miłości.
Kiedyś w szpitalu leżałam na jednej sali z panią, która miała 85 lat i była dziewicą. Więc odpowiadając na Twoje pytanie: tak, może.
Pewnie można ale czy warto? Jedna sprawa to część intymna, poczucie bliskości z drugą osobą a druga sfera fizyczna - rozładowanie napięcia seksualnego, odprężenie i przyjemność płynąca ze stosunku. Jeżeli kobieta świadomie, z własnej woli odmawia sobie tego jak i masturbacji to myślę, że jest ok. Inna sprawa, kiedy kobieta nie ma z kim go uprawiać - współczuje takim kobietom bo każdy chciałby by być pięknym i pożądany. Po to natura dała facetom siusiaki a kobietom cipki by z nich korzystali;)
Ja w sumie jak sie dowiedziałem kiedys ze sa ludzie ktorzy funkcjonuja jako aseksualni doszedłem do wniosku ze nie wszyscy chca tego samego.
Po prostu chyba czasem lepiej moze sie zapytac "chcesz tego czy nie chcesz ? a wiesz wogole czego chcesz i co Ci chodzi ?"
Najważniejsze w całej sprawie jest to, że autorka jest głęboko zniechęcona byciem w związku przez byłego który było alkoholikiem. Nie zauważyliście że napisała, że ojciec i dziadek byli również alkoholikami. To najistotniejsze informacje.
Jeśli autorka chce coś zmienić, to powinna pójść do terapeuty od alkoholizmu, który pomorze jej uporać się z problemem i przede wszystkim pomóc jej nauczyć się być w związku, nie z alkoholikiem. Druga sprawa to zadbanie o siebie (skoro nie czuje się atrakcyjna). Dieta, ćwiczenia ( spacery i brzuszki) nic nie kosztują.
A jeśli brak sexu i bliskości jej za bardzo nie przeszkadza...to niech zostanie jak jest.
Oczywiście że może, są kobiety które celowo biorą np śluby czystości i żyją z Bogiem. Niektóre osoby nie potrzebują seksu do szczęścia, są albo aseksualne albo wydzielają mniej hormonów niż inni. I nie czyni ich to gorszymi, można też porównać seks z piciem alkoholu, nie każdy pija bo mu nie smakuje za bardzo ![]()
Ale to już chyba te czasy ;p
28 2015-10-02 21:20:31 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-10-02 21:20:57)
Jestem poszcząca już 6 lat
nie zanosi sie na zmiany
właściwie straciłam nadzieje i nikogo nie szukam
Można żyć całe życie bez seksu, ale po co?
No chyba, że ktoś jest aseksualny i tego naprawdę nie potrzebuje, to mały procent, ale wtedy pewnie, że tak i wtedy raczej braku nie odczuje. No albo jest duchownym czy po prostu nie chce. Inaczej no ten brak jest, brakuje choćby drugiej osoby i bliskości. Oprócz seksu każdy praktycznie też chce fajnego związku. Oczywiście nie zbudujemy go z nikim na siłę, ale zamykać się na to też nie warto, bo możliwe, że przegapimy fajną osobę. Może napisz więcej czemu straciłaś nadzieję itp, a wiesz, skoro nie uprawiałaś od seksu od 6 lat, to jednak go w życiu uprawiałaś i tak. Najlepiej jak dokładniej opiszesz sytuację.