Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

Strony 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 232 ]

Temat: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

witam wszystkich,mam 28 lat i zostawila mnie kobieta,czuje jakby cale zycie mi runelo wszystkie plany zniknely czuje ogromna pustke,nie moge sobie z tym poradzic,zostalem sam jak palec zero znajomych wszyscy sie gdzies rozeszli,pozostalo mi tylko praca dom i tak w kólko,od roztania minelo juz 1,5 miesiaca a ja delej nie moge sobie poradzic pozbierac sie,nie wiem jak mam dalej zyc,wszystko tak stracilo sens,prosze was dajcie jakies rady bo nawet nie mam z kim pogadac,dzieki

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

moja rada znajdź sobie jakieś zajęcie które mógłbyś robic po pracy i które cie pochłonie bez reszty,
w moim przypadku było to malowanie, rower,  basen i imprezy przestałam myśleć o złamanym sercu a przy okazji poznałam nowa miłość i pamiętaj ze czas leczy rany wiem ze to banalne ale prawdziwe za rok ten okres swojego życia będzie sie jawił jak za mgłą bez emocji jak zły sen

egoistki zyją dłużej

3 Ostatnio edytowany przez gregor80_80 (2008-08-10 12:46:12)

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

wiem probuje cos robic czyms sie zajac,ale poprostu niemoge o tym wszystkim przestac myslec mecze sie na maxa bylem z nia 5 lat,teraz juz mam doly z tego powodu ze nikogo juz nieznajde nawet niemam gdzie kogos spotkac,moze ktos mial podobne przezycie i wie jak sobie z tym poradzic,prosze was wszystkich pomuzcie mi.

4

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

czesc, kiedys przezywalam podobna historie, okazalo sie ze facet ktory mnie zostawil na 4 miesiace w tym czasie spotykal sie z inna nowo poznala laska ( odczuwal w jej obecnosci taka fascynacje ) a mnie oddalil na plan boczny.. co sie okazalo, wrocil.. ale u mnie schronienia nie znalazl... chociaz boli do dzis.. bo myslalam ze to moja wielka milosc... ze jesli czlowiek raz zdradzi bedzie to robil dalej.,,

5

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

ale tez tak dlugo z nim bylas?

6

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

czas leczy rany. wiem, bo mialam podobna sytuacje. bylam cholernie zaangazowana a on najzwyczajniej w swiecie sie mna znudzil i juz. dlugo cierpialam, ale dzisiaj zycze mu dobrego i nic do niego nie czuje,. poznalam andrzeja, od poczatku bylam ostrozna. upewnilam sie ze to ten, ze bedzie mi wierny. i nie sposob porownac tego zwiazku do tamtego. teraz wiem ze znalazlam prawdziwa milosc. a zle doswiadczenia jedynie mnie umocnily. powodzenia smile

7

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

dzieki

8

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

az długo.. hmmm 3 lata

9

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

Czas jaki byliści erazem nie ma aż takiego znaczenia....nie patrz na to pod tym kątem. Wiele się przez ten czas nauczyłeś, wiele przeszłeś. 
Czasem widzę ludzi ze starzem powiedzmy 3-4 lat w których przez cały okres było mniej uczucia i zrozumienia niż w parze która jest ze sobą rok... poprostu kwestia nie dobranai się.... miłosć z czasem się wypala gdy nie jest pielęgnowana. Czasem tego nei zauważamy i żyjemy dalej razem "z przyzwyczajenia".

Moja rada dla Ciebie: Znajdź sobei konstruktywne zajęcie, masz teraz więcej czasu....zadbaj o siebie, zrób coś dla siebie co doda Ci pewności siebie. Nie pozwól nudzie zmarnowac Tobie młodości! Jesteś młody i jeszcze poznasz parwdziwą miłośc...bo taka która się wypaliła nie była tą prawdziwą. On ajeszcze na Ciebie czeka więc przygotuj się na nią bo to co przezyjesz spotykając TĄ osobę to właśnie to doprowadzi CIę do życiowej exstazy.

Jeśli ona CIę zostawiła...zraniła CIę tym. Ni epozwól jej niszczyć siebie dalej. Bo on aniszczy CIę nadal. Bo Ty przestałeś żyć. To co robisz teraz nei można nazwać życiem. Musisz poczuć że żyjesz...Energia, Szczęście. To nadejdzie a jak szybko zalezy tylko od Ciebie. Pozdarwiam i powodzenia smile

10

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

Szczerze radze nie przejmuj sie zycie da ci jeszcze wiele radosci To boli jasne ale co nie zabija wzmacnia.

:-*

11

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

Pamiętaj to co teraz wydaje się być czymś trudnym - kiedyś będzie kolejnym doświadczeniem życiowym  - takim jak inne. Ja wierzę ( ba nawet wiem ) , że przed Tobą jest czas na prawdziwą i szczerą miłość. Wiem bo przeżyłam to samo a potem było WSPANIALE.


Jesteś niepowtarzalny i zasługujesz na wartościową kobietkę! I tak od dzisiaj masz sobie mówić codziennie! To jest rozkaz! POWODZENIA! Napisz jak wszystko się ułoży.

12

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

dziekuje wam za te slowa,wszystkim bardzo mi pomagaja,ciesze sie ze sie znalazlem na tym forum

13

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

kurcze codziennie rano sie budze,mam leki przed samotnoscia ze juz nikogo nie znajde nigdzie bo nawet znajomych nie mam,czy to przejdzie czy mi tak zostanie do konca zycia?jak sobie z tym poradzic

14

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

ciesz sie, bo przed Toba prawdziwa wspaniala milosc. wiem to na 100% i gwarantuje wink

15

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

nawet jak nigdzie niechodze nawet niemam z kim?poprostu niemam gdzie kogos poznac:-(u ciebie tez tak bylo?

16

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

po prostu wpadam w jakas panike ze juz jestem stary,mam 28 lat,ucieklem w prace,bo w domu zadnych znajomych nie mam,

17

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

jak dalej zyc ?jak sobie miejsce znalesc w trym wszystkim,jak zapomniec

18

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

Posłuchaj Gregor! Musisz dać sobie czas - to on Ci najbardziej pomoże. Ale Twoje nastawienie Też jest bardzo ważne. Po pierwsze nie jesteś stary! Co to w ogóle za pomysły, żeby mając dopiero 28 lat tak twierdzić! Na miłość zawsze jest czas - bez względu na wiek! Ona jeszcze przed Tobą.
Pamiętaj , ja przeżyłam to samo ( też mnie zraniono i zostawiono bez słowa wyjaśnienia), też cierpiałam , nie miałam na nic ochoty ani siły , miałam wrażenie, że nic mi w życiu się nie udaje , wszystko było bezsensu. A jednak to minęło ( choć trochę to trwało ). Potem przeżyłam wspaniałą miłość, a teraz jestem mężatką i mamą. A uwierz mi , gdyby ktoś powiedział mi to wtedy, gdy cierpiałam - nie uwierzyłabym.


Dobrze , że jesteś na tym forum. Po prostu pisz, wygadaj się i czekaj a pewnego dnia zaświeci słońce!

Pozdrawiam.

19

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

wiem ze potrzeba czasu,ale ile tak mam sie jeszcze meczyc robie rózne zeczy zeby tylko nie myslec,staram sie na maxa ale kurcze tak mozcno sie przyzwyczailem do niej ze nie wiem czy to jeest mozliwe sie teraz odzwyczic??????????????

20

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

Gregor gdy muj ukochany mnie porzucił dla koleżanki z pracy mijało 6lat naszego związku. Byłam sama bez znajomych z problemami bez pracy i cały mój świat runoł. Nie miałam na tyle siły żeby dzwignąc ten ciężar i zaczełam pic ale wtedy jedna znajoma pomogła mi i znalazła rozwiązanie : internet. To może głupio zabrzmi ale miałam dużo wolnego czasu i potrzebowałam kontaktu z innymi i tak zaczełam wchodzic na czaty i blogi.
Tam poznałam wielu wspaniałych ludzi i tak samotnośc mineła a ja przestałam wariowac wychodziłam spotykałam fajnych facetów i ból powoli zniknoł. Na początku myślałam że nikogo sobie nie znajde ale okazało się że takich osób jak ja jest więcej. Moja rada jest prosta nie masz jak to poznawaj ludzi na necie umów się na kawe, nie szukaj na siłe ale to dobry poczatek wyjśc do ludzi.
Ten okres bardzo zmienił moje życie może dlatego że mój luby był moją pierwszą i jedyną miłością która się zaczeła  gdy byłam jeszcze dzieckiem ale pomogło.

21

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

Gregor, mówisz, że tak bardzo się przyzwyczaiłeś do Niej. To zupełnie zrozumiałe , gdy jest się z kimś tak długo. Ale to powoli zacznie mijać. Żeby tak bardzo się nie męczyć to warto w coś uciec ( byle mądrego ). Pamiętaj im mniej bezczynnego czasu - tym lepiej.
A tak w ogóle to w życiu każdą stratę trzeba "przerobić". I to tak właśnie wygląda, że jest beznadzieja , smutek , duże poczucie straty, łzy, rozpacz a potem jest powoli wraca się " do życia". Ja wierzę , że jeśli człowiek przejdzie te wszystkie etapy po kolei - to w końcu nadchodzi etap pogodzenia się ze stratą i gotowość na spotkanie drugiej osoby, na miłość. Ale to wszystko musi potrwać.
Jak myślisz : dlaczego tak wiele osób pisze do Ciebie i pomaga Ci przetrwać ten czas? Bo wiedzą jakie to trudne, gdyż same to przeżyły! Minął jakiś czas, wyleczyły się z tamtej miłości i teraz są gotowe podzielić się tym trudnym czasem. I na Ciebie też przyjdzie ten czas! Głowa do góry!

22

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

Jej myslisz podobnie jak ja chodz ja jestem mlodsza Tym razem nawet boje sie zeby próbować czego kolwie to jest zwykły strach pamietaj o tym i pokonaj go

:-*

23

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

asiulek pisze "dlaczego tak wiele osób pisze do Ciebie i pomaga Ci przetrwać ten czas? Bo wiedzą jakie to trudne, gdyż same to przeżyły!" i ma racje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

trzymaj się Gregor. ja przeżywam coś podobnego - i się trzymam smile

24

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

dzieki wam wszystkim ze mi pomagacie ,pomagacje i to bardzo duzo dziekuje

25

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

i znow mam dola,te przypominanie wszystkiego nie panuje nad tym,staram sie cos robic,ale ta samotnosc

26

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

poznalem dziewczyne ostatnio,powiedziala ze nie jestem w jej typie i w ogóle sie jej nie podobam,kurcze zdolowalem sie ze juz nikomu sie nie spodobam i zostane sam do konca zycia,moze teraz nie powinnienem szukac tylko sie wyleczyc z tamtej???????

27

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

To normalne, że po tak długim czasie bycia z kimś nie zapomnisz wszystkiego, co tak przypomina Tobie na każdym kroku o ukochanej osobie.
Jednak musisz coś zrobic, musisz bo inaczej wpadniesz w depresje, nie będzie chciało Ci się życ i po prostu zmarnujesz swoją młodosc i obudzisz się nieco za późno na zmiany.
Spróbuj.

Wiesz ... ja też .. chciałabym umrzeć z Miłości ..  <3

28

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

tak tylko co mam robic ?ucieklem w prace praca dom staram sie z kims spotkac,ale ciagle to samo,powiedz tez cos podobnego przezylas?

29

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

Nie, ja na szczęście nie.
Ale rozstania przeżywałam i to pewnie nie mniej emocjonalnie niż Ty.
Czy jesteśmy z kimś rok, czy pięc lat równie mocno zaczyna nam brakowac tej osoby. Przede wszystkim dlatego, że wszystko na co praktycznie patrzymy, co robimy kojarzy nam się z tą osobą.

A masz jakieś zajęcia, może treningi ? Albo jakiś dodatkowy kurs, który umożliwiłby Tobie zapełnic chociaż trochę czas ?

Wiesz ... ja też .. chciałabym umrzeć z Miłości ..  <3

30

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

no właśnie nie mam za bardzo i na dodatek jestem sam bez znajomych,ale myslisz ze to jest do przezycia?

31

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

Pewnie, że jest.
Może potraktuj to po prostu jako nową naukę na przyszłośc, postaraj się wyciągnąc jakieś wnioski.
Rany na pewno się zagoją, może kiedyś spojrzysz na to inaczej ? Chłodniej ?
Może zobaczysz coś czego rzeczywiście brakowało w Waszym związku ? A może byc i tak, że stwierdzisz, że to nawet i lepiej, że się zakończył.
A jestem pewna, że znajdziesz jeszcze kobietę życia, tylko nie patrz na to jak na coś, co musisz miec tu, zaraz, teraz. Daj sobie czas, po to żebyś sam był pewny tego, że kobieta z którą będziesz nie jest tylko zapełnieniem miejsca po Twojej byłej.

Wiesz ... ja też .. chciałabym umrzeć z Miłości ..  <3

32

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

tak myslisz zebym w ogóle teraz nie szukal na sile?tylko ta pustka jest przerazajaca nie moge sobie miejsca znaleźc,tez mnie takie mysli dopadaja ze juz stary jestem  wszyscy maja zony dzieci tylko ja taki sam zostalem,nie moge z tym sobie poradzic,w ogóle nie moge dopuscic takiej mysli ze jeszcze kogos spotkam bo mysle ze jestem brzydal i do niczego.











Postaraj się pisac bez błędów ortograficznych / Kaya.

33

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

Taki z Ciebie brzydal, że byłeś z kobietą tyle czasu ? smile
Wiesz, mężczyzna nie musi byc piękny jak model, mężczyzna musi byc mężczyzną, a więc posiadac te wszystkie cechy charakterystyczne właśnie dla Was - mężczyzn.

Myślę, że masz nie szukac na siłę partnerki, co nie oznacza, że masz siedziec w domu i myślec.
Wyjdz gdzieś, zabaw się, ale nie traktuj każdej nowo poznanej dziewczyny jako materiał na żonę, bo żeby nią była musisz mimo wszystko ją poznac.
Poza tym - wiek to tylko cyferki, a więc nie przejmuj się tym. No i nie patrz na innych. wink

Wiesz ... ja też .. chciałabym umrzeć z Miłości ..  <3

34

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

dzieki za pocieszenie:-),tylko ja wlasnie sam jestem niemam nawet gdzie z kims isc:-(tylko praca i dom czasem wyjde z psem i to wszystko po dyskotekach nielaze bo nielubie,i co tu zrobic?

35

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

E, nie gadaj, że nie masz gdzie iśc wink
Jest tyle innych miejsc, gdzie można nie tyle co poznac kobiety, ale także mężczyzn - narzekasz przecież na brak znajomych.
Lubisz pływac ? Idz na basen.
Lubisz grac w piłkę ? Idz na trening.
Lubisz tańczyc ? Idz na kurs tanca.

Tam poznasz ludzi o podobnych zainteresowaniach. smile
A dyskotkeki, no cóż w Polsce chyba ogólnie panuje opinia, że tam chodzą 'białe rękawiczki', które mają siano w głowie i nie obrażając nikogo, chyba tam rzeczywiście kandydatki na żonę to Ty nie znajdziesz wink

Ale w pubie, klubie, pizzeri - przecież to jest dla ludzi, a dobra zabawa nie jest zła smile

Wiesz ... ja też .. chciałabym umrzeć z Miłości ..  <3

36

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

wiem próbuje cos robic na razie ucieklem w prace zeby nie myslec o tym nie wiem czy dobrze robie

37

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

Na pewno uda Ci się chociaż na chwilę zapomniec, przez to, że zajmujesz się czymś innym.
Ale z pewnością nie jest to dobra metoda na lata.

Wiesz ... ja też .. chciałabym umrzeć z Miłości ..  <3

38

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

no wlasnie,próbowalem jeszcze sobie lazic tak bez celu i jezdzic na rowerze,

39

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

witam wszystkich dziekuje wam za slowa pocieszenia,teraz mam problem bo budze sie rano z trasznym lekiiem trzese sie caly i mi sie najwiecej ona przypomina co tu zrobic mial ktos cos takiego po zerwaniu?przejdzie to?

40

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

Gregor, mam to samo...
Niektóre Panie mnie tu znają z innego wątku, gdyż tylko picie daje mi ulgę... Nie myślę ile mam lat (jestem młodszy, ale to nieważne) ilu mam znajomych itp... Wiem tylko, że czuję to co Ty... Poranny stres nieukierunkowany, męczarnia nie do zniesienia...  minął miesiąc od końca "związku" a ja się nie mogę pozbierać hmm
Dzisiaj wrócił kryzys, choć walczę z tym co mnie niszczy... Ale czy taką miłość da się zapomnieć? Pomału tracę wiarę w to, co staram się usilnie sobie wmówić...
Wszyscy mówią, że damy radę, ale co po słowach?

Pozdrawiam Panie i Nie-panie z forum wink

41

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

A mnie zostawił Facecie własny mąż ... ot poszedł w tango z jedną, drugą. Zdrada goniła zdradę. W końcu rozwód. Oto piękne podsumowanie 10 lat miłości.  Piękny unhappy end  pięknego love story... I co ja mam powiedzieć ? Mam dzieci - tylko tyle mi zostało. Albo aż tyle. Jednak wiem ,ze na miłość już za późno. Że moja miłość przyszła, poszła i to już koniec ... byle dociągnąć jakoś do 80 bo od 80 większe szanse na Alzheimera - może on ukoi mój ból. Nie będą niczego pamiętać. Może tylko dobre chwile. W każdym razie będę mieć pamięć wybiórczą. Sam pomyśl, jak ja się mogę teraz czuć , kiedy jedynym moim pocieszeniem jest wizja demencji !!! Nie jestem feministką, ale moim zdaniem faceci mają lepiej po rozstaniach ... Dużo lepiej !!! My kobiety o wiele bardziej cierpimy i mamy po takim rozstaniu o wiele mniejsze szanse na ułożenie sobie życia. Więc facet jak cię najdą złe myśli i kryzys pomyśl sobie ,ze dasz radę i przezwyciężysz. Bo nie masz na pewno takiego bagażu złych doświadczeń jak np. ja. Pomyśl sobie ,ze są tutaj gdzieś inni, którzy nie mają absolutnie żadnej już szansy na nic. I jedyną ich pociechą jest wizja Alzeheimera ...

"Małżeństwo jest jak grzyby, zbyt późno zwracamy uwagę, czy są dobre czy złe."

42

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

Gregor nie szukaj na siłe, o to nic nie da. zobaczysz że nawet nie zauważysz kiedy a spotkasz ta z kora bd chciał zbudowac nowy związek. masz psa wiec napewno cesto wychodzisz z domu, rozejrzyj sie wokół , może na twoim osiedlu czy w okolicy jest jakaś fajna dziewczyna i nie boj sie zrobic pierwszy krok smile

Serce miej otwarte dla wszystkich, ale zaufaj tylko niewielu.

Nie szukaj błędów-szukaj rozwiązań

43

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

Kiedy w zyciu spotyka mnie cos , co przytlacza , doluje , sprawia , ze zycie wydaje sie bez sensu , mysle: co jeszcze gorszego mogloby mnie spotkac ? I wtedy do glowy przychodza mi tysiace scenariuszy, na temat ktorych boje sie nawet myslec...Obecne problemy wydaja sie niczym w porownaniu z tym , co mogloby mi sie przytrafic.
Doceniam powiedzenie , ze co nas nie zabije , to nas wzmocni.Kiedys nie traktowalam takich slow  powaznie , a teraz?...Uwazam , ze to prawda.
Wiec kiedy w moim zyciu jest zle , zastanawiam sie , co zrobic , zeby bylo lepiej.Nie chce byc egoistka skupiona tylko na sobie , na swoich uczuciach .Nic nie dzieje sie bez przyczyny.Kazde doswiadczenie niesie ze soba jakas nauke.Czlowiek jest tylko czlowiekiem , ale nie moze sie poddawac za kazdym razem gdy cos sie dzieje nie po jego mysli.Alkohol problemow nie rozwiaze , ani sie nie obejrzymy a wpakuje nas w kolejne klopoty.Tylko prosze mi nie mowic , ze nad piciem mozna zapanowac , ze ze mozna kontrolowac jego spozywanie , ze nie jest sie podatnym na nalogi.Niedawno moja znajoma upila sie na smierc, i tez pila po troszeczke , tak dla relaksu , dla " zapomnienia " o tym co , czego nie chciala pamietac.
Czarna Inez rozumiem Cie , Twoje rozgoryczenie , rozczarowanie , bezsilnosc...Ale powiem Ci , ze jestes silna , wartosciowa kobieta.Masz dzieci , zycie przed soba , mozesz go przezyc jak tylko chcesz.Nie mozesz myslec , ze to zycie sie dla Ciebie skonczylo, moze sie wlasnie zaczyna ? Nie mow mi , ze kobiety maja mniejsze szanse na ulozenie sobie zycia.A niby dlaczego ? Bo maja nieudane zycie malzenskie za soba ? Bo maja dzieci ? Nie mozna myslec o sobie , jak o przegranym czlowieku , ktory mysli tylko o tym , zeby sie polozyc do trumny i czekac na smierc.Milosc jest slepa , dopada i nie ma ratunku.I nie patrzy na przeszlosc , po prostu trafia czlowieka i juz.Czlowiek  to szlachetny diament , a zycie go tylko szlifuje.Porazki nie moga nas dlowac , powodowac , ze bedziemy zatracac poczucie wlasnej wartosci , one maja nas uszlachetniac , wzbogacac w doswiadczenia , sprawiac , ze bedziemy isc przez zycie madrzejsi .Wiem.Slowa , slowa , slowa, ale one sa prawdziwe.Warto sie zastanowic , czy szczytem naszego szczescia jest zycie z czlowiekiem , ktory nas rani , upokarza , obniza poczucie naszej wartosci...Moze rozstanie z takim czlowiekiem to nie tragedia , tylko szansa na spotkanie kogos , z kim warto bedzie spedzic reszte zycia .Nie odbierajcie jej sobie rozczulajac sie nad soba .A  na zakonczenie mojego postu cytat z mojej sygnatury smile Powodzenia !

44

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

Tyle spraw panie drogie poruszyłyście, że nie wiem na co odpowiadać... wink

Nie wiem dlaczego, Wasze słowa mnie jakoś podbudowały, tylko nie wiem na jak długo wink

Może to tylko moja zwykła huśtawka nastrojowa tongue tzn chwilami jest dobrze, mówię i myślę, że nie warto się męczyć, dręczyć itp a chwilami wpadam w przepaść, z której mnie tylko sen wyciąga (piwo ostatnio nawet nie pomogło hmm)
Najgorsze jest to, że się niedługo spotkamy i będziemy regularnie się widywać... Mam miesiąc na obudzenie się ze złudzeń, albo będzie moja kolejna porażka życiowa... Miesiąc to za mało, na to co we mnie siedzi hmm Rozsądek chce to zakończyć, a "serce" robi swoje hmm I bądź człowieku mądry tongue

Tyle wyżalania się tongue Skończyłem piwko, zaraz coś w tv obejrzę... Przed snem meliska, może pomoże tongue


Zaczynam się uzależniać od tego forum wink

45

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

Do Faceta, Gregora, Czarnej Inez i innych tutaj: jutro jak tu zajrzę, to chcę przeczytać coś optymistycznego, błagam ludziska!!! Żeby poużalać się z wami to napisze, że ja mam 33 latka, na koncie rozwód od 4 miesięcy (półtora roku po slubie mąż powiedział mi, że nigdy nie chciał się ze mna ożenić, tylko nie wiedział, jak to powiedzieć), zero przyjaciół ("zabrał" ich mój były, bo naopowiadał im kłamstw o mnie i uznali, że nie chca mnie znać, a nie stać ich było na to, żeby skonfrontowac ze mna jego opowieści), nie mam dzieci, tylko 4 puste ściany... Tak jak ty gregor czasem myslę, że juz nie spotkam nikogo, szczerze mówiąc nawet nie pamietam, jak to jest podrywać albo byc podrywaną...Też próbuje codziennie przetrwać, wiem doskonale, jak to jest kiedy przychodzi weekend w samotności. A jeszcze wam zdradzę, że choć do rozwodu "przygotowywałam się" psychicznie ponad rok (o ile w ogóle mozna sie do czegoś takiego przygotować), to czasem pojawia się tęsknota za tymi chwilami, które były fajne...Ale jest jak jest. Facet mnie nie kochał i tyle. Może gdzieś na świecie błąka się jakiś inny, dzięki któremu nie bede musiała w samotności czekać na starość... Pozdrowionka!

46

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

witam dzieki wam wszystkim za wypowiedzi,dzieki nim widze ze niejestem sam z tym problemem,KOLEJNA I FACET,jak sobie z tym wszystkim radzicie mnie caly czas mecza te leki niepokoje i ta straszna samotnosc,niech ktos napisza jak sobie z tym radzic czy to wogule kiedys minie czy to juz jest do konca zycia????????

47

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

Dobrze wiedzieć, że nie jest się samym ? Oczywiście bardzo Wam współczuje, ze Was to spotkało ? jednak paradoksalnie to dla mnie jakaś pociecha, że ? nie jestem sama na świecie z tym problemem. ?Kolejna? chce coś optymistycznego ? cóż dziś jest ładny, słoneczny dzień ? Mhm, nie wiem ?Kolejna? ja po prostu nie ?przygotowywałam? się do rozwodu ? Powiem ,że gdy już rozwód był w toku, tak mogę to Wam powiedzieć , ze ciągle czekałam na jakiś przełom ? Wiecie, ze on podejdzie i powie mi coś w rodzaju ? dajmy spokój?, ?po co to nam ? ?spróbujemy jeszcze raz? ? Nie macie pojęcia jak tego pragnęłam ? myślę, że bym mu wybaczyła ? Przecież kiedyś go kochałam. Może dałoby się jeszcze coś uratować. Nie można z serca wykreślić tego całego 10 letniego życia ? Ani z pamięci. Niestety nic takiego się nie stało? Na rozprawę przyszedł ze swoją ?Nową? ? To najbardziej mnie upokorzyło. Wiecie w tym wszystkim najbardziej boli to ,ze ja myślę, że on mnie nigdy nie kochał. W życiu zdarzaja się nam wpadki, potknięcia to oczywiste. Ale jeżeli się nawet popełni błąd i kogoś kocha kogo się skrzywdziło to ? próbuje się o tą osobę walczyć i odzyskać ? A nie odchodzi się z inną ?

"Małżeństwo jest jak grzyby, zbyt późno zwracamy uwagę, czy są dobre czy złe."

48

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

Do GREGORA: chciałabym napisać, że radzę sobie super, ale tak nie jest. są dni, gdy kazda myśl, przedmiot, skojarzenie z nim budzą we mnie taka nienawiść, że mogłabym go rozszarpać gołymi rekami.. Sa też takie, gdy sobie myślę: czekaj kretynie, jeszcze kiedyś za mna zatęsknisz - choć przyznam, że wiem, że tak nie bedzie. Dziś rano rozkleiłam się kompletnie, bo mi sie przyśnił taki, jaki był kiedyś... Tak naprawdę sama nie wiem jak sobie z tym radzić.. Kiedy zaczęlismy mieszkać osobno, poprosił mnie, żebym dała mu rok na to, by dorósł do małżeństwa, poradził sobie z agresją.. Prosił, żebym na niego zaczekała, więc czekałam ponad rok: zostawiłam mu mieszkanie (zamieszkałam w wynajętej kawalerce i spłacałam kredyt za mieszkanie, w którym on mieszkał), żyłam z dnia na dzień czekając na jego telefon, propozycję spotkania, rozmowy... On w tym czasie zajął się sobą i utwierdził sie w przekonaniu, że mnie nie potrzebuje do niczego: wspinaczka, piłka, spotkania ze znajomymi, imprezy, kolejne studia no i nowa kobieta, z którą zamieszkał, żeby ułozyc sobie zycie... Długo tłumaczyłam sobie, że dla kogoś takiego szkoda zycia. A kiedy chciał wrócic do mnie - już po rozwodzie - i przyznał sie do tamtej kobiety (oczywiscie zrobił to, gdy zgodziłam się zacząc od nowa i nawet oczekiwał, że go będe pocieszać, bo miał z nią trudna rozmowę o zerwaniu!!!) pomyślałam: trudno, nauczę się z tym żyć, byleby razem...Tyle, że po tygodniu przestał chcieć byc ze mna, no bo przecież on ma inne zajęcia i ja nie zawsze mieszczę się w jego grafiku. No a poza tym nie może ze mna iść do znajomych, bo oni mnie nie akceptują... Czasem czuje się jak trędowata... Dzis mam chyba gorszy dzień... Widzisz Gregor, tak własnie usiłuję sobie radzić... I wciąż gdzieś tam jest we mnie nadzieja, że może kiedyś za mną zatęskni - ta nadzieja jest najgorsza, bo nie pozwala sie uwolnić...

49

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

Do Czarna Inez: Rozumiem co czujesz, bo uwierz mi, ja mogłabym podpisac sie pod tym, co piszesz... Rok oczekiwania na to, by ktoś kogo kochałam odezwał sie do mnie to strasznie długo... Dlatego teraz nazywam ten czas "przygotowywaniem sie do rozwodu" - każdy dzień zaczynałam z nadzieją, że dziś się odezwie i kończyłam płacząc, że skoro sie nie odezwał, to mnie nie kocha... Próbowałam wielu sposobów, rozmawiałam z teściami - totalna porażka, spotkałam się z naszym wspólnym przyjacielem (który zresztą był świadkiem na naszym slubie i jak sie potem okazało, zapewnił mojemy samotnemu mężowi nową panią!)... W końcu któregos dnia pomyslałam, że dam mu to, czego widać potrzebuje najbardziej: wolność... Złożyłam pozew o rozwód, przetrwałam rozprawę i wyrok... Zgodziłam się na rozpoczęcie wszystkiego od nowa juz rozwodzie, pozwoliłam znów na awantury, traktowanie mnie jak najmniej istotnej osoby w "naszym nowym życiu"... A i wysłuchałam jego zwierzeń o bliskości z tamtą, ich uczuciu, o tym jak "usiłował sobie z nia ułozyc zycie" i jak ciężko było mu z nią zerwać (ale dla mnie zaryzykował nawet to, że ich wspólni znajomi odwórca się za to od niego)... No i co? Od 2 tygodni jasnie pan nie odzywa sie do mnie, bo teraz chce się skupić na sobie!!! A ja wciąż mam w sobie tą kretyńską nadzieję...Czasem nie wiem, czy powinnam płakać nad własna głupotą i naiwnością czy się z tego śmiać...Sama chciałabym dostać jakąś podpowiedź jak z tym żyć? PS. A propos upokorzenia: ja zostałam raz zaproszona do dawniej naszego mieszkania, mój były poprosił mnie o podanie czegoś z szuflady a tam damska bielizna nowej mieszkanki domu - jak zobaczył moje zaskoczenie, szok, to powiedział mi "a to nie jest twoje?"

50

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

Czytając te posty widzę, że macie Panie bardziej skomplikowane problemy niż mój... co jednak nie znaczy, że mój jest błahostką (dla mnie). Jestem rozdarty między dwoma wyjściami... nie wiem czy dalej starać się zapomnieć o Niej, czy się poddać, męczyć kolejne miesiące, lata prosząc Ją, żeby mnie nie nienawidziła za to co czuje (powiedziała jasno, że mam zapomnieć, albo będzie mnie nawet celowo unikała, gdy się będziemy widzieć)... Raz taką sytuację już miałem w życiu i wiem, że 2 wyjście jest wieloletnią drogą przez mękę, natomiast na 1 wyjście nie mam już sił... staram się jak tylko mogę, ale już psychika wysiada... zaczyna mi się śnić, że jest ok, że jesteśmy razem i jest cudownie... chcę do Niej napisać, ale obiecałem sobie i Jej, że tego nie zrobię, żeby nie mieć z nią jakiegokolwiek kontaktu, żebym o Niej choć trochę zapomniał... Byłem twardy ok 2 tyg, teraz mięknę, mam ochotę spotkać się z Nią, powiedzieć jak wygląda sytuacja i prosić, żeby nie odwracałą się ode mnie z tego powodu... jednocześnie boję się, że odwróci się i odrzuci mnie całkowicie...
Już samo to, że o Niej piszę powoduje, że zaczynam tęsknić, kochać, wewnętrznie płakać... w związku z powyższym idę po piwo i fajki.
Gregor: jak sobie z tym radzę? Otóż nie radzę... mój dzień wygląda tak, że przed pracą melisa (coś tam czasem zadziała) w pracy zapierdol na ochotnika, przy którym nie mam czasu myśleć o Niej (choć czasem słysząc muzykę, która mi się z Nią kojarzy łapię doła...) po robocie przespać trochę czasu, na kompa trochę i potem piwo/piwa (prawie codziennie) i wcześnie spać, żeby czas jakoś poleciał... A w międzyczasie fajki, gdy tylko mi się zachce, albo mam okazję...
Ogólnie to nie czuję, że żyję.. Czuję, że coś już we mnie umarło, każdy dzień staje się ponurym obowiązkiem do spełnienia, wszystko co robię nie ma raczej sensu ani nie daje radości, jest to tylko usilne przedłużanie egzystencji.....

51 Ostatnio edytowany przez Czarna Inez (2008-08-28 20:10:33)

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

Facet przecież nie po to tutaj jesteśmy by się licytować ,kto ma większy problem ... Wszystkie są tak samo istotne i bolesne - bo w miłości nie ma żadnych skal porównawczych.  Nie ma tutaj prostej odpowiedzi - myślę ,że w gruncie  rzeczy masz podobny problem jak ja czy "kolejna" ... tak na prawdę nie da się na dobre zatrzasnąć za kimś kogo kochaliśmy, kto był nam bliski drzwi. Nie wiem, gdzieś tam napisałam sobie o Alzheimerze - może to tak sobie akurat zabrzmiało,ale chodziło mi o to ,ze może mi przejdzie w wieku 80 lat i że może taka lekka demencja dopiero dałaby i spokój duszy ... Wiecie jaka ja jestem czasem na siebie wściekła  ? Strasznie! Bo nie potrafię go zapomnieć, bo zawsze już będą łączyć nas dzieci, bo w rysach synka widzę jego rysy ... To jest po prostu straszne. Tak przyznaje otwarcie - kochałam go bardzo. Dlatego tak boli. I też co tu będę Wam mówić, też liczę nawet teraz po rozwodzie ,ze on się opamięta, że zobaczy co stracił i do nas, do mnie wróci. Wiecie, on nawet nie szuka specjalnie kontaktu z dziećmi. Nie utrudniam mu ich, ale on ... tak przychodzi po nie jakby mu się nie chciało. One aż za nim piszczą, a on bierze je na godzinę do parku czy na lody w niedzielę i to wszystko ... Tak mi sie wydaje jakby mógł wcale by nas nie odwiedzał. To tak boli ... Bo widzę, że on nie docenia tego co miał - jego podejście tak bardzo mnie rani ... Wiesz Facet czuję to podobnie - tak jakby coś we mnie umarło. I żyje w takim napięciu, takiej ciągłej nadziei, ze może jutro wstanę , on zadzwoni, przeprosi, coś się stanie dobrego ... Co ja zrobię jeżeli on jednak nie zadzwoni ? Och kolejna jak ja Cię świetnie rozumiem ... Myślałam ,ze jestem ostatnia co ma takie myśli i nadzieje na powrót po fakcie dokonanym jakim był rozwód. Jednak tak jak też piszesz, ciągle jest ta nadzieja ... Czasem czekając na telefon on ex czuję się jak nastolatka, która czekała na telefon pierwszego faceta ... Nawet głos mam inny jak zn im rozmawiam - taki pełen napięcia. Mam tylko nadzieję ,ze on o tym nie wie - dopiero miałby radochę i ego by mu urosło do księżyca jakby zaczął podejrzewać ,że go jeszcze ... co tu ukrywać ...kocham ...

"Małżeństwo jest jak grzyby, zbyt późno zwracamy uwagę, czy są dobre czy złe."

52

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

Rozmawiałem dzisiaj z Jej najlepszą przyjaciółką, widzę, że sprawy mają się gorzej niż myślałem... Jest już zła na mnie, że nie mogę zapomnieć, a ja <wulg> się staram z całych sił... I twierdzą obie, że nie jestem normalnym facetem, bo to ja Ją kocham i nie mogę sobie z tym poradzić... widzę, że człowiek bardziej uczuciowy niż faceci-świnie jest gorszy... (??) Ona ma mnie już dosyć, a ja nie wiem co robić... załamuję się pomału... Była fajka, było piwo, zaraz będzie fajka i tak cały czas... Nie mam już sił na to wszystko...
A teraz pytanie do pań: czy potępiłbybście kogoś, za to że was nadal kocha? (ale wy już nie)

53

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

No Czarna Inez, to jesteś mądrzejsza ode mnie - ja swojemu ex powiedziałam, że dla mnie był, jest i zawsze bedzie tym mężczyzną, którego wybrałam na całe życie... No i pewnie dlatego teraz siedzę sama, a on żyje w przekonaniu, że jak mu nic nie wyjdzie, to zawsze będzie taka jedna, co wciąż czeka... Durna nadzieja... - ja mam niezałatwione sprawy majątkowe po rozwodzie i mój były wie, że trzeba będzie to uregulować prawnie, więc każdego dnia czekam, że może zadzwoni choćby w tym celu. Jak mam lepszy dzień to pakuję te papiery w kopertę z jego adresem, żeby mu wysłać i wtedy dociera do mnie, że to jedyna szansa na spotkanie z nim... I nie wysyłam... Tak sobie dziś myslałam, tyle małżeństw sie rozstaje i jakoś układają sobie życie od nowa, a ja patrzę na facetów wokół mnie i nie umiem sobie wyobrazić, że mogłabym z jakims innym żyć... Znajomy niedawno powiedział mi takie słowa: "twój były to po prostu zwykły sk..., a ty tęsknisz za nim jakby był najwspanialszym mężem pod słoncem". Ma rację, umiem wymienić z pamieci wszystkie racjonalne argumenty przemawiające za tym, że nic nie znaczę dla mojego eks... No i co z tego??? Ehh, kolejny dzień za nami, może jutro będzie lepiej? Fajnie byłoby tak obudzić się rano i nic nie pamietać, nie tęsknić, nie czekać..

54

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

no wlasnie" kolejna"jutro moze bedzie lepiej jak sie obudzimy,ja mam to samo:-(

55

Odp: Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

Oj Facet, źle z Tobą... Napiszę ci jak to jest z drugiej strony, nie żebyś się przeraził, tylko może ku zastanowieniu... Tak w skrócie: kiedy miałam 16 lat (po I klasie lo) poznałam faceta 7 lat starszego od siebie. Zostaliśmy parą. On pracował, ja chodziłam do szkoły, potem na studia. Związek trwał 8 lat, on w tym czasie kupił dla nas mieszkanie. Tyle, że wtedy okazało się, że ja dojrzałam, z dziewczyny stałam się dorosłą kobietą - ale to fajnie brzmi:) z planami na zycie, z innym spojrzeniem. A on nie chciał takiej mnie dorosłej, tak jak i ja nie chciałam być z takim jak on facetem... Nikt nie chciał nikogo skrzywdzić, ale lata zycia uciekły... Nie mam nic przeciwko różnicy wieku w związku, ale myslę, że rożnica wieku u ludzi dojrzałych zyciowo nie gra takiej roli jak u ludzi młodych.. Bo co zrobisz, jeśli po latach związku ty bedziesz chciał ułozyc sobie życie, a ona po prostu dorosnie i uzna, że byłes cudowną, ale tylko młodzieńczą miłością? Pytasz, czy potępić mozna faceta, który kocha. Ja odpowiem ci tak: ja nie potępiłabym kogoś takiego, ale miłość to nie choroba - jeśli ty kogoś kochasz, to nie znaczy, że możesz go tym "zarazić" i on pokocha ciebie...Spójrz na to co piszesz z malutkim dystansem: spędziliście kilka miłych chwil, potem ona się wycofała, ty chcesz te chwile odzyskać, rozmawiasz z jej przyjaciółką i dowiadujesz się, że ona jest o to zła.. Zadaj sobie pytanie, jak ona się czuje z tym, co robisz? Wcale nie jest tak, że facet uczuciowy ma gorzej - wiesz ile bym dała, żeby mój były choć raz dostrzegł, jak mnie zranił, jak zabolało??? A może spróbuj troche wyluzować i zacznij od przyjaźni?

Posty [ 1 do 55 z 232 ]

Strony 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Całe życie runęło - zostawiła mnie kobieta ...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018