Witam....jestesm z mezem po slubie 15 lat ,ja nie bylam dziewica ale on byl prawiczkiem...nasze zycie seksualne zmienia sie z wiekiem smakuje lepiej widzs to pozadanie jego jest Ok moze malo powiedziane hehe ale zastanawia mnie fakt ,musze dopisac Ze za sprawa kochanej tesciwej...dzisiaj mowi do mnie tak wiesz moj syn mial i ma tylko ciebie szkoda ze z inna nigdy nie skosztuje jak to jest ,mnie kurde zatkalo znaczy co mam mu pozwolic to przezyc z inna...jestem w ciezkim szoku..pytalam go iele razy o to za kazdym razem mowi ze nie ,nie zdradzilby mnie ,i mam pytanie w sumie do mezczyzn da sie byc tylko z jedna kobieta cale zycie? Nie meczy was mysl jak to bylo by z inna? I tak tesciowa zabila mi cwiek i tylko siedze i mysle....ech
Podobne tematy
Olej Tesciowa bo glupia widze i zazdrosci Ci oddania meza czyli jest po prostu zazdrosna. No glupia baba, sorry, jak tak mozna powiedziec...
3 2015-09-30 21:33:13 Ostatnio edytowany przez Julka31l (2015-09-30 21:34:19)
Grinta wiesz pomyslalam o tym miala trzech mezow i z kazdym konczylo sie szybko chyba cos nie tak z nia nawet maz mowi ze nikt z nia nie bedzie ,teraz siedzi na portalach randkowych i dalej szuka i wiesa pomyslalam o tym ze chyba zazdrosna jest ,ale tesciowa? Mysli ze co inni ja zdradzali i to samo moj maz ma zrobic jeszcze z nim nie rozmawialam ale zamierzam mu to powiedziec...jestem ciekawa co powi zaraz wroci z pracy:-)
Matko jedyna. Co za obrzydliwa baba.
Czemu nie powiedzialas jej cos w stylu " no ja sie domyslam po tej wypowiedzi, ze mama miala bardzo, bardzo wielu partnerow. Ale ja mamusi cos powiem w tajemnicy- ja jestem tak zajebista w lozku, ze on tego nie potrzebuje". I bezczelny usmiech. Ja sobie nie wyobrazam, jak mozna cos takiego do synowej powiedziec. To jest osoba bez kultury.
Grinta wiesz pomyslalam o tym miala trzech mezow i z kazdym konczylo sie szybko chyba cos nie tak z nia nawet maz mowi ze nikt z nia nie bedzie ,teraz siedzi na portalach randkowych i dalej szuka i wiesa pomyslalam o tym ze chyba zazdrosna jest ,ale tesciowa? Mysli ze co inni ja zdradzali i to samo moj maz ma zrobic jeszcze z nim nie rozmawialam ale zamierzam mu to powiedziec...jestem ciekawa co powi zaraz wroci z pracy:-)
No to wszystko jasne. Jej sie nie ulozylo bo nie potrafi i zazdrosna na 100% albo zwichrowana i uwaza,ze posiadanie duzej iosci partnerow daje najwieksze szczescie w zyciu choc jestem raczej za pierwsza opcja. Napisz co maz powie
a, pamietaj,ze to zawsze jego matka i jesli bedziesz w nieodpowiedni sposob o niej mowila to nie bedzie to konstruktywne, chodzi o sposob przekazu infomacji .
Dzieki dziewczyny:-) :-) :-) miedzy mna a mezem byl trudny czas...ale nie zdradzil mnie i ona o tym wie!jak mogla mi to powiedziec! Mnie tak to zaskoczylo ze nie wiedzialam co powiedziec ...zamurowalo mnie totalnie.Moze bedzie taka kochana Mamusia ze na portalu poszuka mu Pania do lozka....brak slow 60lat i takie glupoty
Ja pierniczę (sorry ale mnie poniosło) to za głupia baba. Szczerze ci współczuję. Lepiej o tym nie rozmyślaj i nie rozmawiaj o tym za bardzo z swoim mężem, bo to niesmaczne, a jak o tym będziecie dyskutować to zasieje to w was niepokój. Zapomnij o temacie. Jest wam ze sobą dobrze i to jest najważniejsze.
8 2015-10-02 12:41:33 Ostatnio edytowany przez Wątłusz_Pierwszy (2015-10-02 12:42:24)
Witam....jestesm z mezem po slubie 15 lat ,ja nie bylam dziewica ale on byl prawiczkiem...nasze zycie seksualne zmienia sie z wiekiem smakuje lepiej widzs to pozadanie jego jest Ok moze malo powiedziane hehe ale zastanawia mnie fakt ,musze dopisac Ze za sprawa kochanej tesciwej...dzisiaj mowi do mnie tak wiesz moj syn mial i ma tylko ciebie szkoda ze z inna nigdy nie skosztuje jak to jest ,mnie kurde zatkalo znaczy co mam mu pozwolic to przezyc z inna...jestem w ciezkim szoku..pytalam go iele razy o to za kazdym razem mowi ze nie ,nie zdradzilby mnie ,i mam pytanie w sumie do mezczyzn da sie byc tylko z jedna kobieta cale zycie? Nie meczy was mysl jak to bylo by z inna? I tak tesciowa zabila mi cwiek i tylko siedze i mysle....ech
Co to za fatalne babsko. Trafiłaś na niezłą teściową... współczuję
Teraz do rzeczy. Mam 34 lata, żonę znam od czasu kiedy byłem jeszcze w liceum. Nie miałem innej partnerki. Nigdy nie zdradziłem chociaż była okazja ze 2-3 razy. Nie mam poczucia jakiejś straty, zmarnowania czegoś w życiu. Nie czuję się lepszy czy gorszy od kolegów, którzy zaliczyli np. nawet po kilkadziesiąt partnerek. Czy myślałem jak to byłoby z inną? Chyba jak każdy tzn. tak, owszem ale nie było to coś co mi zaprzątało umysł przez więcej niż 10 minut
Żona nadal jest dla mnie atrakcyjna. Seks z nią jest super i nie zamieniłbym jednego numerka z żoną na sto pełnych uniesień nocy z inną.
Bądź spokojna a dla teściowej przyszykuj cięte riposty na kolejną rozmowę ![]()
9 2015-10-02 12:43:34 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2015-10-02 12:44:54)
Współczuje głupiej teściowej.
Ale szczerze powiedziawszy teściowa ma jak najbardziej racje, jestem przekonany że to w nim siedzi tylko nie mówi tego otwarcie. Co innego jak byście oboje byli czyści to wtedy było by to piękne i można by tak trwać. Ja sobie nie wyobrażam takiej sytuacji, (dlatego szukam dziewicy) a nawet jak by już tak wypadło to zrobiłbym wszystko żeby przynajmniej jedną inną kobietę poczuć(chociażby prostytutkę). Wiele mądrych żon czy mężów widzi problem i "przymyka" na to oczy pozwalając na jednorazowy wyskok bo potrafią postawić się w takiej sytuacji. Jestem tego przekonania że jeżeli braliście ślub kościelny a ty przed nim miałaś iluś tam partnerów seksualnych to go zdradziłaś, nie ważne że wtedy go nawet nie znałaś.
To Ci się trafiła teściowa ;/
Ale szczerze powiedziawszy teściowa ma jak najbardziej racje, jestem przekonany że to w nim siedzi tylko nie mówi tego otwarcie. Co innego jak byście oboje byli czyści to wtedy było by to piękne i można by tak trwać. Ja sobie nie wyobrażam takiej sytuacji, (dlatego szukam dziewicy) a nawet jak by już tak wypadło to zrobiłbym wszystko żeby przynajmniej jedną inną kobietę poczuć(chociażby prostytutkę). Wiele mądrych żon czy mężów widzi problem i "przymyka" na to oczy pozwalając na jednorazowy wyskok bo potrafią postawić się w takiej sytuacji. Jestem tego przekonania że jeżeli braliście ślub kościelny a ty przed nim miałaś iluś tam partnerów seksualnych to go zdradziłaś, nie ważne że wtedy go nawet nie znałaś.
Widzę, że kolega ma tyle samo pojęcia o głębszych relacjach międzyludzkich co i o seksie...
Dojrzały człowiek wchodzący w związek podejmuje decyzję: czy woli życie z tą konkretną kobietą czy ważniejsze jest spróbowanie seksu z inną. To jedna z sytuacji, kiedy nie można zjeść ciastka i mieć ciastka. A przymykające oczy żony nie są wcale mądre tylko siedzą w patologii i nie mają odwagi (albo świadomie nie chcą) przyznać, że to patologia. Wybacz, ale związek, w którym jedna strona realizuje swoje popędy kosztem drugiej to jest przykład związku beznadziejnego... Nie ma tu nic podziwiać ani naśladować.
Z kolei teściowa nie ma żadnej racji. Jest zwyczajnie chamska i nietaktowna. W dodatku przedstawia swoje poglądy - jej syn wygłasza zupełnie inne.
A jeśli czepiamy się terminologii kościelnej to ona nikogo nie zdradziła. To się w KK nazywa cudzołóstwem.
Mnie zaszokowało jeszcze jedno - skąd ona wie, że jesteś jego pierwszą i jedyną? Czy syn jej się zwierza z tak intymnych spraw? To pewnie wie nawet, że ty nie byłaś dziewicą. Jak dla mnie, to trochę niesmaczne.
Revenn, sorry ale większych głupot nie czytałam. Sugerujesz,że jeśli jest dwoje partnerów, jeden z nich jest "czysty" (nie miał nikogo przedtem), a drugi miał w przeszłości iluś kochanków, to dopuścił się zdrady? Ty szukasz dziewicy, ale sam chcesz zaliczyć choćby prostytutkę, żeby nazywało się że już kogoś "zaliczyłeś"....bardzo cię proszę, zanim coś jeszcze napiszesz przed wysłaniem zastanów się dobrze i przeczytaj treść minimum 100 razy.
15 2015-10-05 14:23:31 Ostatnio edytowany przez Revenn (2015-10-05 14:33:30)
Jestem co do swojego postu przekonany po tysiącikrot. I widzę że pani na górze nie zrozumiała całkiem co miałem na myśli. O "zaliczenie" prostytutki chodziło mi wtedy kiedy mąż nie był dla żony tym jedynym a on czekał na tą jedyną. Wtedy jak najbardziej ma prawo tak myśleć i zrównoważyć sobie tą niesprawiedliwość. Fakt pozostaje taki że pewnie przed wzięciem małżeństwa wiedział o tym i zaakceptował ten fakt, wtedy to już jego sprawa, ale jestem przekonany że przynajmniej czasami o tym myśli. Wy panie nigdy nie zrozumiecie męskiej dumy więc nie mamy co się tutaj obrzucać inwektywami. To jest moje zdanie i wyraziłem swój pogląd, a że jest kontrowersyjny dla was drogie panie mało mnie to akurat obchodzi ;-) A propo kościoła to radze poczytać troszke, bo jest coś takiego jak zdrada wsteczna. Podczas ślubu człowiek ofiarowuje się cały drugiej połówce, fizycznie i duchowo.
Ale tutaj dobrze że zwróciła uwage zbytdelikatna na jedną rzecz. Skąd matka o tym wiedziała, czyżby się jej o tym zwierzał? Może faktycznie go to boli ale nie miał pojęcia że matka o tym wygada dlatego poźniej zaprzeczył.
Myślę, że coś takiego mogłoby mu przyjść do głowy, tylko wtedy gdy by wam się całkiem nie układało. On sam zadecydował ożenić się ze swoją pierwszą.
Ale tutaj dobrze że zwróciła uwage zbytdelikatna na jedną rzecz. Skąd matka o tym wiedziała, czyżby się jej o tym zwierzał? Może faktycznie go to boli ale nie miał pojęcia że matka o tym wygada dlatego poźniej zaprzeczył.
Mozesz miec racje, w sumie tez by mnie to bolalo-tak czekam na krytyke ze strony pan
.
A my nie wiemy co on czuje, dowiemy sie tylko tego jesli wywinie jakis numer.