Witam, mam problem z "koleżanką" żeby było jasne nową koleżanką, zależy mi na niej.
Może zacznę wszystko od początku i postaram się napisać składnie.
Wszystko zaczęło się w poniedziałek, przyszedłem do LO przeniosłem sie z jednej szkoly do drugiej, poznałem tam koleżankę która wiecznie przebywa z taką brzydszą od niej koleżanką, zaczęliśmy rozmowę, patrzyliśmy sobie głęboko w oczy rozmawialiśmy na prawie każdej przerwie, powiedziała, że zaprosi mnie gdzieś tam na jakieś stronie, zapomniała jakie mam nazwisko, nic dziwnego wiele ludzi zapomina... ja ją zaprosiłem, przez 2dni było super, rozmawialiśmy, patrzyliśmy głęboko w oczy, było parę takich sytuacji, że staliśmy w grupie, patrzę na osobę która obok niej stoi a ona krąży wzrokiem i po chwili się patrzymy na siebie i tak pare razy przez 2 dni, prawiła mi komplementy, powiedziała, że mam ładny styl(poniedzialek) wiecie co jest śmieszne a zarazem nie wiem, podejrzane? że jak podszedłem ten pierwszy raz do niej to po chwili zaczęła opisywać swojego idealnego faceta, z 5 rzeczy które wymieniła 4 się zgadzają a jedna jest w fazie "tworzenia" = siłownia,lubi sport, powiedziałem, jej, że ja miałem zmagania jakiś rok sam ze sobą ( odchudznie, dużo schudłem) na jakieś tam lekcji chyba niemiecki rozszerzony, Pan zadawał mi pytanie i o dziwo trafił wręcz w 10, zapytał się mnie po niemiecku oczywiście, czy myślę o jakiejś kobiecie, zaraz po tym ona zapytała się mnie z uśmiechem na twarzy czy mam dziewczynę, w poniedziałek nie miała makijażu ani ust pomalowanych, w wtorek zaś przyszła z pomalowanymi na czerwono ustami i makijażem, mamy podobny styl ubioru, charakter.
Byłą taka sytuacja z której mi jest głupio, bo siedzimy i jest tam pare osób nie wiem jakieś 2-3 osoby jeszcze i oni coś rozmawiają ja się zamyśliłem, ona się mnie o coś zapytała i ja tak na nią uśmiechniety patrze prosto w oczy nie mam pojecia o co jej chodzi i tak przez 10sek, zauważyłem, że lekko pokiwała głową, po tym zdarzeniu na drugi dzień aż do tej pory trochę mnie unika, nie wiem o co chodzi, zauważyłem, że ładniej się ubiera, czasami na mnie spojrzy gdy jest okazja, tylko jest dziwne to, że chodzi z jakimś chłopakiem tzn. jakiś koleś podejdzie z 1kl i coś tam rozmawiają, zna jego imie ale wydaje mi sie, ze to jej brat/kuzyn albo kolega z miejscowosci po za tym z tego co opisywala to tak 2-5 w jej skali' się jej podoba. Pare razy poszła do "kibla" z ta swoja kolezanka i wtedy moja inna kolezanka weszla do kibla i zaraz wyszla powiedziala, ze sobie tam rozmawiaja o kims, byla taka sytuacja na niemieckim, ze slyszalem ' a co mam sie od razu jego spytac? na to trzeba czasu' czy cos takiego nie wiem cos o dzieciach chyba tez mowila, tak od srody, zachowuje sie głupkowato, ja coś smiesznego zrobie a po jakims czasie ona i to w taki sposob zebym zwrocil na nia uwage wiadomo, cos tam pogada na lekcji posmieje sie... ona jest niższa ode mnie ja mam 180cm ona jakis 160. W piatek na lekcji jak cos tam odwalili to cos powiedziala, ze ' a zostaw chlopaka mojego z 3 kl' tylko tam zadnego chlopaka z 3 kl nie bylo a po za tym ona jest ponoć wolna, po za tym ona mi mówiła, że wyglądam jej na 18-19 a mam 17. Nie wiem co o niej myśleć, a zależy mi na niej jest piękną dziewczyną, charakter mamy podobny, gusta i zainteresowania również.
Wydaje mi się, że jest tutaj potrzebny czas, czas i jeszcze raz czas + siłka, wiadomo ... może spróbuje tak z tygodnia na tydzień powolutku coś zagadywać itd. była jeszcze taka jedna sytuacja, spytala sie kolesi obok mnie czy cos im nie pożyczyć mimo tego, ze za nia siedzialem... pytala sie mnie po 20min jak mam na nazwisko jeszcze raz, wtedy mnie nauczyciel wyczytywał.
Jej uśmiech i oczy mnie powala.
Niby mnie tam na stonie dodała, ale nic nie pisze, właściwie to nie wchodzi nic nie przeglada itd. tylko znajomych dodaje ktorych zresztą nie zna
Tutaj jest większość kobiet, powiedzcie mi, co ona robi ? Mogę na coś liczyć? mam jakiś cień szansy? nie ukrywam, jest tak interesująca, że nie mogę przestać o niej myśleć, a już parę takich niby zakochań miałęm, nie pamietam jak to się nazywalo, ale teraz czuje zupełnie coś innego, po za tym ona ma wszystkie cechy jakie ma mój ideał, oraz wygląd. Czuję,żę nie ma nawet o co walczyć,po za tym jak miałbym "walczyć"? . ale na siłkę pójdę... 3x w tyg po 2h z dietą nie zaszkodzi.