Hej, problem z facetem, mam nadzieję, że mi pomożecie.
W ogromnym skrócie chodzi o to, że będąc ze mną miał kontakt ze swoją ex. Mówiłam mu, że źle się z tym czuję, więc zaprzestał kontaktu. Nagle ni z tego, ni z owego (tuż po naszej przeprowadzce do innego miasta(on się zdecydował wyprowadzić ze mną)), ta znowu się do niego odezwała, nie ważne po co, w sumie nic istotnego, ale odebrał od niej telefon co mnie bardzo zdenerwowało. A ponieważ wcześniej już były z nią problemy, a mój facet nic z tym nie zrobił, sama musiałam się poniżyć i do niej napisać - oczywiście grzecznie. Ta wysłała mi taką wiązankę w odpowiedzi, że tylu oszczerstw to się w życiu nie nasłuchałam. Pokazałam mu to, on napisał jej (niezbyt dosadnie), że ma się od nas odczepić, ta zaczęła do niego mnie jeszcze bardziej wyzywać, a on do mnie, że nie będzie się zniżał do jej poziomu i odpisywał. Postanowiliśmy, że skończmy ten temat, ale ja nadal się boję, że ona jeszcze kiedyś do napisze, będzie się wtrącać itd. Teraz on jest w swoim domu rodzinnym, a ja w swoim, wczoraj ja zaczęłam znów temat o moich obawach itd., że naraził mnie na taką sytuację i, że jej trochę bronił, że co będzie jeśli ona napisze jeszcze. On oczywiście stwierdził, że nie, że gadam głupoty, że on ma ją w dupie itd. I zapytał czemu ja cały czas chcę aby on mi coś udowadniał a ja mu nic (szkoda, że tak sądzi facet, z którym chciałam zamieszkać, oddaję mu całą siebie, z reguły to ja wyciągam rękę po kłótni). Hm, ja nigdy go nie naraziłam na taką sytuację. Powiedziałam mu więc, że ma sobie poważnie przemyśleć i zastanowić się, dlaczego ja się tak czuję, jak zrozumie, niech zadzwoni, inaczej sama wracam do miasta. Dziś dopiero o 17 się odezwał, wysyłając mi jakiś cytat dot. naszej sytuacji, ja odpowiedziałam mu tym samym i do tej pory nic więcej. Teraz pytania: czy ja przesadzam? Czy powinnam skończyć ten temat i go przeprosić? Kto powinien wyciągnąć rękę?
Podobne tematy
Moim zsaniem totalna glupota. Po co do niej dzwonilas, czy pisalas? Pokazalas jej w ten sposob, ze stanowi dla Ciebie zagrozenie. Jesli wczesniej na nic nie liczyla, to teraz moze wywnioskowac, ze Twoj chyba jeszcze chlopak jest nia nadal zainteresowany skoro az Ty musialas interweniowac! On sobie z tym jakos radzil. Odebral bo sie znaja. Odruch i tyle. Po co panikujesz i marudzisz o jakas dziewuche, ktora nie przebiera w slowach? Ma sie z nia spotkac i jej wytlumaczyc, zeby nie dzwonila? Zastanow sie czego od niego chcesz i mu. to powiedz. Faceci dzialaja zadaniowo. Jak nie wytlumaczysz, to nie zrozumie. Sama doprowadzilas do sytuacji, w ktorej jeszcze Ty chcesz przepraszac, zeby go nie stracic. Nauczka na przyszlosc. Mozesz przepraszac i blagac o kontakt, albo grac twarda i isc w zaparte tlumaczac czego od niego oczekujesz.
ja uważam, że przesadziłaś... Twój chłopak nic złego nie zrobił... a Ty musisz odpuścić i mu zaufać... inaczej to Ty i Twoja zazdrość zniszczycie tę miłość...
Nie dziwię Ci się że masz obawy, to nie jest normalne jak Twój facet utrzymuje kontakt z ex. Mimo to troszkę przesadzasz, bo pokazujesz też mu że mu nie ufasz. Skoro ma ją w dupie to okej nie musisz czuć się zagrożona lecz niech facet też będzie konsekwentny i obiecując całkowite zerwanie kontaktu z ex niech się tego trzyma.
Nie masz za co przepraszać, bo za co? Za swoje obawy o ktorych się z nim podzieliłaś?
W związku nie ma reguły kto powinien pierwszy przepraszać, jeżeli zależy mu na Tobie i vice versa. Gdy czujesz ze ten temat nie jest skończony najlepsza jest rozmowa face2face ![]()