aborcja cieżki temat, łatwa decyzja - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

Strony 1 2 3 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 324 ]

Temat: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

Witam szukałam podobnego tematu ale nie znalazłam. Zrobilam 2 testy oba pozytywne, okres spoxnia sie 4 dni jestem dzisiaj umowiona na 14 do lekarza. Nie chce tego dziecka nie wiem jakim cudem jestem w ciazy !!! Mam 2 letnia coreczke jestesmy szczesliwi nigdy nie chce 2 dziecka, mialam ciezka ciaze, ciezki porob a coreczka jest strasznie absorbujacym dzieckiem, odliczam miesiace az pojdzie do przedszkola bo je chce do pracy. Niejedna napisze ze trzeaba bylo sie zabezpieczac, mysmy zawsze sie zabezpieczali, zawsze !!! Po porodzie mam zrosty na macicy i podobno male szanse na ciaze a jednak jestem w ciazy jak to mozliwe, niewiem musiala gumka peknac  no niewiem jak i kiedy i jakim codem. Dzis ide do lekarza pewnie tydzien bede musiala pczekac takie podobno przepisy sa. Mieszkam w anglii tu aborcja jest legalna pisze bo nie jest mi ciezko marwi mnie jak przezyje tydzien z mysla ze jestem w ciazy najchetniej zaraz wzielabym tabletke

Amanda Amelia - 22.08.2013
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

Po co właściwie ten wpis, skoro teoretycznie jesteś zdecydowana na aborcję?

Chyba nie do końca jednak jesteś pewna......

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

Zrobisz co zrobisz? ale aborcja pozostawie liczne i wieloletnie traumy w psychice kobiety oraz twojego zyjacego dziecka jak sie dowie ze pozbylas sie jej siostry/brata a jest spore prawdopodobienstwo ze moze miec ona inny stosunek do tego niz Ty. W rezultacie mozesz stracic w przyszlosci zyjaca corke.

Veritas in omnem partem sui eadem est

4

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja
Joasia_ana napisał/a:

Witam szukałam podobnego tematu ale nie znalazłam. Zrobilam 2 testy oba pozytywne, okres spoxnia sie 4 dni jestem dzisiaj umowiona na 14 do lekarza. Nie chce tego dziecka nie wiem jakim cudem jestem w ciazy !!! Mam 2 letnia coreczke jestesmy szczesliwi nigdy nie chce 2 dziecka, mialam ciezka ciaze, ciezki porob a coreczka jest strasznie absorbujacym dzieckiem, odliczam miesiace az pojdzie do przedszkola bo je chce do pracy. Niejedna napisze ze trzeaba bylo sie zabespieczac, mysmy zawsze sie zabespieczali, zawsze !!! Po porodzie mam zrosty na macicy i podobno male szanse na ciaze a jednak jestem w ciazy jak to mozliwe, niewiem musiala gumka peknac  no niewiem jak i kiedy i jakim codem. Dzis ide do lekarza pewnie tydzien bede musiala pczekac takie podobno przepisy sa. Mieszkam w anglii tu aborcja jest legalna pisze bo nie jest mi ciezko marwi mnie jak przezyje tydzien z mysla ze jestem w ciazy najchetniej zaraz wzielabym tabletke

 

CZeść.
Pamiętam Cię z naszego wątku,pamiętam co przeżywałaś po porodzie.
Jakoś nie chce mi się wierzyć jednak że chcesz usunąć ciążę,nie pasuje mi to do Ciebie.
Pamiętasz Azizję? Też po wpadce z drugim była przerażona i rozważała aborcję,dzisiaj jest mamą 2 chłopców i chyba jest szczęsliwa.

Co na to Twój mąż?

5

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

Cayenne witaj tez cie pamietam :-)  bylam u lekarza mam zadzwonic i umowic sie na wizyte. Tak niepasuje to do mnie, tak nie jestem pewna i tak bede tego zalowac. Ale nikt mi wyjscia nie dal, maz co na to ? Nawet przez sekunde nie pomyslal abym urodzila, on nie chce drugiego dziecka, nawet pierwszego nie chcial ale no tak wyszlo. Powiedzial ze jesli urodze zostane z tym sama bo on nienadaje sie do tego przy pierwszym tez nie pomoagal najpierw jezdzil do niemiec potem pojechal do anglii. Teraz jak juz zaczelo byc dobze chcemy kupic dom itd to ciaza sie napatoczyla. Pamietam Azizje ale ona miala wsparcie w mezu moj niebieze nawet dziecka pod uwage. Ja niewiem czy chce, niewiem czy niechce ale wiem zw bede zalowac kazdej decyzji. Zreszta ja nie mam wyjscia i to jest najsmutniejsze. Moge sobie gdybyc upre sie i urodze i co? Z czego bede zyc? Jak sobie poradze ledwo z corka jedna sobie radze. Przepraszam ale nie mam z kim nawet pogadac nikt mnie nie rozumie

Amanda Amelia - 22.08.2013

6

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

Joasia, przecież maleństwo nie  jest niczemu winne, bralas pod uwagę urodzenie i oddanie do adopcji? Tym sposobem oszczędzisz sobie wyrzutów sumienia, a jakaś rodzina będzie miała upragnione dziecko... Aborcja nie jestem ani jedynym ani napewno nie jest najlepszym rozwiązaniem... Przemysl oddanie i porozmawiaj z mężem, byc moze sami się przekonacie do dziecka i zostanie z Wami. Wiem ze nie każda kobieta dobrze znosi ciążę ale pierwsza od drugiej może się  różnić ogromnie, sama tego doświadczam jak bardzo różni się druga od pierwszej ciąży bo właśnie jestem w drugiej ciąży i nie mam ani jednego objawu takiego jak miałam w pierwszej ciazy w której byłam niespełna 14 miesięcy temu... Pomysl jeszcze i nie podejmuj decyzji pod wpływem emocji czy nacisków męża...

Hubert 26.07.2014r., 4370g, 56 cm
Kornelia 23.02.2016r., 3520g, 52cm

7

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

Joasiu, b. Ci współczuję.
Jedyne, co mogę Ci doradzić, to to, byś przemyślała sobie to wszystko dokładnie i postąpiła w zgodzie z własnym sumieniem.

8 Ostatnio edytowany przez emmy85 (2015-09-09 17:46:04)

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

Joasiu... może nie powinnam, ale napiszę Ci, co myślę... wydaje mi się, że Twój mąż nie jest dla Ciebie oparciem... co zrobisz, jeśli usuniesz tę ciążę, a w przyszłości (czego Ci nie życzę) z innych powodów rozstaniesz się z mężem? będziesz obwiniała go podświadomie, że pozbyłaś się tej maleńkiej istotki... i to z powodu faceta, który nie był tej decyzji wart...
Chcę, żebyś mnie dobrze zrozumiała, nie jestem przeciwna aborcji i nie chcę prawić Ci morałów, chcę tylko, żeby to była Twoja decyzja, tylko Twoja... nie możesz w takiej sprawie opierać się na nikim, bo tylko Ty wiesz, co czujesz i to Ty zostaniesz z tą decyzją do końca życia... musisz być pewna, czego chcesz...
I jeszcze jedno... ja mieszkam w maleńkim 38 metrowym mieszkanku, mam ślicznego synka i też bardzo trudną ciążę za sobą... mam dwurożną macicę i każda kolejna ciąża też będzie trudna... nie planujemy kolejnego dziecka, ale jeśli zaszłabym w ciążę, to musiałabym przemyśleć to sama, w zgodzie ze swoim sumieniem i sercem... wiem, że nie ważne wtedy byłoby zdanie męża, opinia innych, czy ciasne mieszkanie... musiałabym być pewna w 100 %, żeby móc potem spojrzeć na siebie w lustrze...
Ty też musisz być pewna - wiem, że to trudne... ale bez względu jaką decyzję podejmiesz - będziemy Cię wspierać wink

Fabian ur.09.05.2015 smile 10pkt., 3290kg., 54 cm.

9

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

Joasiu, jestes osoba wrazliwa co wynika z Twoich wpisow i wierz mi,ze NA 100% BEDZIESZ ZALOWALA decyzji o usmierceniu dziecka. Wiem co przezywasz bo bylam w podobnej sytuacji i przez pierwsze miesiace codzinnie mialam nadzieje na poronienie. Nie zaakceptowalam kolejnej ciazy choc zawsze walczylam o zycie ale bylam w glebokim kryzysie malzenskim i tez juz chcialam pracowac. Nie moglam pogodzic sie z ta sytuacja, nie wyobrazalam sobie jeszcze jednago dziecka, jeszcze jednej ciazy i ciezkiego porodu. Przyznam,ze to co do mnie przemowilo byla mysl,ze moje dzieci kiedys beda mi mialy za zle,ze zabralam im kogos. Poza tym jakos pod koniec drugiego mca rano pojawilo sie jakies plamienie z czym natychmiast pobieglam do lekarza, zrobil usg a tam....bijace serduszko. Poplakalam sie, poczulam,ze kocham to malenstwo ale boje sie i o ten strach chodzilo. Postanowilam,ze urodze przez cesarskie ciecie bo nie wyobrazlaam sobie kolejnego traumatycznego porodu i strachu,ze moge doprowadzic do uszkodzenia dziecka. I ta mysl o cesarce dala mi jakies poczucie spokoju. Kiedy sie urodzil byl bardzo grzeczny, jakby chcial powiedziec: "ja nie bede przeszkadzal". Dzis ma 10 lat i jest wspanialym, wrazliwym , bardzo swiadomym dzieckiem, bez porownania z jego siostra, ktora wlasnie wymagala mnostwa energii i uwagi. I dodam,ze jego narodziny zmienily coreczke, ktorej nie poznawalam wrecz. Z egocentryczki zrobila sie "mamusia", skupila sie na braciszku i pozwalala mu praktycznie wejsc sobie na glowe. Nie sklamie jesli powiem,ze pierwsze lata ona go wychowywala-roznica 2 i pol roku- w sensie bawienia sie z nim, uczenia go. Z jednym dzieckiem jest wiecej pracy niz z dwojgiem i wiecej. Ja mysle,ze strach Toba kieruje. Nie usunelam ale przez wiele, wiele lat mialam straszne wyrzuty sumienie w stosunku do synka,ze myslalam o tym. Nie moglam sobie z tym poradzic, szeptalam mu do ucha kiedy spal,ze go bardzo kocham i ciesze sie,ze przyszedl do nas i przepraszam ale balam sie okropnie.  Wyobraz sobie co bym czula gdybym usunela. Liczylabym kazdego roku ile mialby dzis lat, jaki by byl, co stracilam. Nie namawiam Cie do niczego  tylko opisuje to co mnie sie przydarzylo. Moze pomoze Ci przemyslec dokladnie ten temat.

"For the wrong person you have never worth but for the right person you mean everything"

10

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

grinta - wiem, że nie do mnie kierowałaś swe słowa - ale muszę Ci napisać, że bardzo mnie wzruszyła Twoja wypowiedź i myślę, że bardzo pomoże Joasi wink

Fabian ur.09.05.2015 smile 10pkt., 3290kg., 54 cm.

11 Ostatnio edytowany przez Sienna (2015-09-09 21:02:56)

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

Grinta, niesamowicie wzruszająca jest twoja historia i myślę, że nie powinnaś mieć już wyrzutów sumienia. Ludzka rzecz wahać się i kwestionować decyzje. Twoja historia przypomina mi tą mojej przyjaciółki. Miała dylemat gdy zaszła w trzecią ciąże i pomimo że nie rozważala aborcji to nie była z tej ciąży zadowolona. Teraz ten jej syn jest jej dumą i szczęściem i odnosi nie małe sukcesy zawodowe i prywatne. Jest pięknym, serdecznym człowiekiem, już po dwudziestce a moja przyjaciółka do dziś mi czasem mówi, że sumienie ją gryzie jak pomyśli, że nie chciała go miec.

12

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

Kurczę az sie popłakałam czytając ta historie..;) tak sobie mysle, nie chcąc nikogo oceniać ale jak bezdusznym trzeba byc człowiekiem zeby namawiać do czegoś takiego swoją ukochana kobietę... Gdybym była na twoim miejscu - to dla mnie ten związek, małżeństwo juz by sie w tym momencie skończyło, ulotnily by sie wszystkie uczucia, cały szacunek, wszystko... Mysle ze jesli to zrobisz bedziesz miała do siebie i do męża okropny żal i juz nigdy nic nie bedzie takie samo.

Laura <3 :* 28.06.2015  4290g 55 cm smile

13

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

Joasiu... pamiętam Twoją trudna ciężę i jeszcze trudniejszy poród. Ale dobrze wiesz że dałabyś radę jeszcze raz. Pamiętam również jak napisałaś że nie chcesz więcej dzieci, wiesz jest takie przysłowie "chcesz rozśmieszyć Pana Boga to opowiedz mu o swoich planach".
Nikt za Ciebie nie podejmie decyzji, musisz zrobić to sama, ale przemyśl to milion razy bo czasu nie cofniesz a żal w sercu może pozostać na zawsze !

Dwie ważne w moim życiu daty:
30.08.2013
31.03.2016

14

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

Dziekuje za kazde slowa, za kazdy wyraz jakie napisalyscie, naprawde jakos mi lepiej ze nie jestem sama. Dantek ciebie mam na fb znasz mnie i wiesz ze niejestem chyba zla osoba. Bylam dzisiaj u kekarza nie ldezwalam sie ani slowem po pierwe dlatego e nie mialam nic do powiedzenia a po drugie ze musze sie naglowic aby wybelkotac zdane po angielsku jeszcze w nerwach. Dostalam karte i numer. Jestem umowiona na srode na 11 zrobia mi badania pogadaja o wszystkich za i przeciw i jak sie zdecyduje dadza tabletke, nawet nalezy mi sie za darmo wszystko na ubespieczenie jakie to kurcze wielkoduszne. Czuje sie okropnie pol dnia przeryczalam drugie pol obwinialam. Porozmawialam szczeze z mezem i ma duzo racji ja niechce drugi raz tego przechodzic, nie chce rodzic, karmic itd. Mnie cesarka jakos nie polepsza chumoru mialam jedna i wszytkie mozliwe kompikacje po niej, trzustka mam wykonczona do konca zycia. Maz boi sie tez o moje zdrowie, mam zrosty podobno straszne, chora trzustke, jestem po usowaniu zylakow na nogach przedemna w pazdzierniku zabiegi kolejne na nogi. Oczywiscie to wymowki ale 2 krwotoki w tamtej ciazy, po 4 miesiacach od porodu zostalam sama z malym dzieckiem i jakos nie spieszy mi sie do powtorki z rozrywki. Jestem pewna ze jak bym urodzila kochala najbardziej na swiecie tak jak kocham Amande ale ja chcialam miec swoj dom z ogrodem, za rok isc do pracy, podszkolic angieski, dopiero co bylismy na wakacjach w grecji mialam zwiedzac swiat. Jestem okropnym czlowiekiem wiem ale jakos do mnie niedochodzi ta ciaza ja jej nie chcialam, zabespueczalam sie i nie wiem jak do tego doszlo. Bardzo boje sie srody, boje sie jak to bedzie wygladalo, podobno caly zabieg od podania tabletki do wyczyszczenia organizmu trwa 7 dni ale ja sie boje

Amanda Amelia - 22.08.2013

15

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

Ojej, jak milo smile dzieki dziewczyny ...
Joasiu- to wszystko co chcesz zrobic bedziesz mogla z dziecmi. A jesli potem beda gryzly Cie wyrzuty sumienia to nic z tych rzeczy nie bedzie Cie cieszyc, wierz mi. Osiagniesz wszystko co chcesz i okaze sie,ze jestes smutna, ze to nie tak mialo byc, ze to Ci nie dalo szczescia. Pamietaj,ze rzeczy materialne nie wypelnia duszy, nie dadza radosci jakiej szukasz. NIC NIE DZIEJE BEZ PRZYCZYNY i skoro zaszlas w ciaze to ten maluszek do czegos jest potrzebny w Twoim zyciu. Moja pierwsza ciaza skonczyla sie narodzinami martwego dziecka. Nie bede pisala jak psychicznie przechodzilam kolejne trzy o porodach nie mowiac bo kazdy byl traumatyczny, oprocz ostatniego of course. Tak, dobrze mowisz to wszystko to wyowki ,Ty po prostu nie mialas w planach takich okolicznosci i on Ci przeszakdza a bez wsparcia malzonka to jest bardzo ciezkie. Moze obawiasz sie tez,ze bedzie Ci wytykal przy kazdym zmeczeniu czy problemie,ze sama tego chcialas. Nie wiem ktory to tydzien ale pierwsze pojawia sie serduszko. Zrob sobie najpierw usg, zobacz to bicie i wtedy podejmij decyzje bys swiadoma byla czy rzeczywiscie chcesz sie go pozbyc. Nie zamykaj oczu i nie udawaj,ze jest jeszcze malutki. To powazna sprawa i trzeba byc w pelni swiadomym tego co sie robi. I nie mowie tego by Ci dodac bolu czy ciezaru, przeciwnie-pomagam Ci podjac wlasciwa decyzje bo i tak swiadomosc wkrotce sie odezwie w calej krasie.

"For the wrong person you have never worth but for the right person you mean everything"

16 Ostatnio edytowany przez grinta (2015-09-10 00:43:00)

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja
Sienna napisał/a:

Grinta, niesamowicie wzruszająca jest twoja historia i myślę, że nie powinnaś mieć już wyrzutów sumienia. Ludzka rzecz wahać się i kwestionować decyzje.

Nibytak, niby wahania ludzka rzecz ale szok kiedy nachodza Cie mysli nie Twoje, cos Ci obcego calkowicie. Przez lata przepraszalam go za to co wieczor az w koncu od niedawna chcialam jakos mu to powiedziec by ukoic te meke. I zaczelam mowic,ze nie myslalam,ze moge miec jeszcze jedno dziecko, ze zrobil nam niespodzianke. otem powoli dodawalam,ze balam sie miec jeszcze jedno dziecko ale ciesze sie ,ze jest. Oczywiscie nie powiedzialam mu,ze chcialam usunac ciaze-nie wiem czy kiedykolwiek mu to powiem, moze tak, moze nie. Po tylu latach juz nie mam wyrzutow, uspokoilo sie moje sumienie zwlaszcza,ze nie bylo to myslenie z premedytacja ale wynikajace samo z siebie, z sytuacji.
Moze Twoja przyjaciolka powinna z nim porozmawiac?
Mam przyjaciolke od serca, ktora jest czwartym i ostatnim dzieckiem, jedyna dziewczynka. Jej mama nie ukryla przed dziecmi,ze najpierw chciala usunac trzecia ciaze, trzeciego syna a potem ja-ale maz powiedzial:zostaw, a moze bedzie dziewczynka? I jest jej oczkiem w glowie i podpora, jedyna chyba wsrod tych dzieci.

"For the wrong person you have never worth but for the right person you mean everything"

17

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

A ja nadal nie rozumiem ludzi którzy są w stanie zabić połowę siebie i połowę miłości swojego życia.  No bo to maleństwo jest połową Ciebie i połową Twojego męża.

Mam 20 lat, niespełna  2 miesięczną córeczkę,  o którą staraliśmy się ponad pół roku. 
Mimo że  poród miałam straszny ( najgorszy w tym roku jaki był w szpitalu)  skończyło się cesarkom( ale rozwarcie bóle itp były lekarz powiedział ze jestem jakby po 2 porodach w 1)bo mała wbijala mi się w pęcherz,  5 dni bez jedzenia tylko jeden łyk wody co 2 godziny..  Po połowie ciąży praktycznie co 2 tygodnie przez tydzień leżałam w szpitalu,  dostałam sterydy na płuca dla małej przez które bardzo przytyłam teraz pojawiają mi się straszne rozstępy.
I co z tego?  Kiedy tylko na nią spojrzę nie liczy się nic.  Mogłabym przechodzić przez to i 1000 razy i nawet gdybym wiedziała że w drugiej ciąży będzie tak samo i tak nigdy nie zabiła bym maleństwa.

Odpiszesz pewnie że to nie dziecko tylko płód..  Płód czy zarodek jak kto woli jest niby do 40 tygodnia ciąży czyli do porodu.  Tak rzekł mi lekarz w szpitalu gdy powiedział " trochę za mało urósł" a ja upomnialam ze to dziewczynka.  I co jeśli moja siostra urodziła w 30 tygodniu to urodziła płód czy dziecko?

I wybacz.  Ale Twój mąż to dupa nie facet.  Dosłownie,  nie pomagał Ci i w ogóle.  Dla kogoś takiego chcesz odebrać życie tej niewinnej istocie?  Odbierzesz jej życie bo masz złe wspomnienia?  Żyjesz,  masz się dobrze było minęło.  Wszyscy mi mówili po takim porodzie długo nie będziesz chciała drugiego.  Na co ja odpowiadam ze mogłabym z ów być w ciąży jeśli bym mogła. 

Myślałam że nie dam rady,  bolało nie do wytrzymania, po cesarce tez bolało pierwsze wstanie było koszmarem potem lżej ale co z tego że było tak strasznie?! 
Ona wynagradza mi wszystko.

Nie chcesz tego dziecka,  nie chcesz ciąży itp.  Ale ono już jest.  Nie rób tego bo może i będziesz zwiedzać świat może i będziesz lepiej mówić po angielsku ale los jest sprawiedliwy.. 

Mi dziecko nie przeszkadza w zwiedzaniu,  ma nie cale 2 miesiące,  a byliśmy nad morzem,  w zoo,  w rezerwacie przyrody, we Wrocławiu i jedyny problem to,  że czasem,  nie ma gdzie zmienić pampersa.

Nie rób tego.  To ze tak łatwiej nie znaczy ze lepiej
Nie rób tego.. W nim płynie Twoja krew
Nie rób tego.. Nie skazuj niewinnej fasolki na śmierć
Nie rób tego.. Ona da Ci szczęście
Nie rób tego..

Skoro chcecie tylko jedno dziecko,  a drugie zabić to może zabijcie Amande przecież to tylko dziecko,  skoro któreś musi umrzeć to co za różnica które?

Nie rób tego.  Kiedyś będziesz z siebie dumna ze nie zrobiłaś teg

.

18 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-09-10 07:04:40)

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

Dziwię się, że są osoby, które mają odwagę napisać ''zrób to'', albo ''nie rób tego''.
A najlepsze jest ''będziesz tego żałować, na pewno''.

Skąd Wy możecie wiedzieć, czy Joasia będzie żałować, czy nie?
Ona ma postąpić zgodnie z tym, co czuje i co uważa za stosowne.

Joasiu, moim zdaniem zrobiłaś błąd pisząc tutaj.
To ma być tylko Twoja decyzja (plus ewentualnie partnera), a nie ludzi z forum.
Ty będziesz rodzić, karmić, łożyć na dziecko.
Przemyśl sobie wszystko dobrze, bo pochopne decyzje niosą za sobą konsekwencje.
Zresztą wiesz to, jesteś przecież dorosłą kobietą.

I nie piszcie, że namawiam kogokolwiek do aborcji.
Namawiam do podejmowania przemyślanych decyzji i nie straszę wyrzutami sumienia i tym podobnymi.

19

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

Popieram Cyniczną Joasiu.
Przemysl to jeszcze i podejmij własciwą dla Was decyzję.


Ilo takie porównanie zarodka do dziecka 2 letniego jest chyba nie na miejscu,dla mnie między jednym a drugim to duża różnica.

20

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

Joasiu! Trzymaj się. Tyle mogę tylko napisać. Gdybym Cię "nie znała" pewnie łatwiej byłoby mi doradzić - "usuń". Ale przez czas, kiedy udzielałyśmy się w tym samym wątku dałaś się poznać jako wrażliwa, rodzinna osoba. Nie wierzę, że siedząc w ogrodzie Waszego wymarzonego nowego domu i pijąc poranną kawę nie będziesz czuła pustki. Nie będziesz sie zastanawiała czy obok Amadny nie biegałby brat czy siostra. Nie będziesz myślała, czy akurat w TEN majowy dzień nie urodziłoby się Wasze kolejne dziecko. Nie będziesz się zastanawiała jak to jest tulić dwoje dzieci na raz. Nie będziesz myślała jak to jest słyszeć dziecięce kłótnie i piski, a później widzieć jak jedno broni drugiego przed rodzicami smile I w końcu - nie będziesz się zastanawiała czy to fair wobec Amandy. Ty i mąż kiedyś odejdziecie. Amanda zostanie sama.
Twoja ciąża to jakiś cud smile serio smile ale zdarza się. A ja wierzę w to, że nic nie dzieje się bez przyczyny. To dziecko ma niesamowitą wolę walki smile I myślę, że ma tutaj coś do zrobienia smile
Pamiętam też Twój poród i to co działo się później. I argument strachu przed kolejną ciążą, porodem, powikłaniami trafia do mnie bardziej, niż marzenie o nowym domu. Przykre jest to, że nie masz wsparcia w mężu.

Niezależnie jaką decyzję podejmiesz będę Cię wspierać.


Grinta! Oczy mi się zaszkliły czytając Twoją historię. CIeszę sie, że u Was wszystko dobrze sie skończyło. Myślę jednak, że dziecko nigdy nie powinno wiedzieć, że matka myślała o usunięciu ciąży. To może być dla niego za duże obciążenie.

21

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

Joasie nie zabija dziecka..wiesz jak ja bym chciała być na Twoim miejscu? Ja nie ma szans na drugą ciąże.
Ciesz się że cud się stał..
Trzymam kciuki za ciebie

22

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

Wezcie dajcie spokoj z tym "bedziesz zalowala".  Wróżki jakies.

Autorko - przeczytaj to, co pisze Cynicznahipo - to ma byc TWOJA decyzja. Jakaklowiek decyzje podejmiesz - niech bedzie dobra dla ciebie przede wszystkim..
To nie jest aborcja na kilkunasrotygodniowym plodzie, to tabletka wczesnoporonna, niewiele wiecwj niz tabletka "po".

A piszac tu na forum dowiesz sie, że "zabijasz dziecko".  Jakie dziecko?

23 Ostatnio edytowany przez Moncoeur (2015-09-10 08:54:51)

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

Hej.

Po 1) Odwołam się do kwestii ' z czego bede żyć?' - naprawdę zadałaś to pytanie mieszkając w Anglii? Pieniądze ktore doataniesz na dziecko wystarczają zeby wszystkie koszta pokryć. I nie mów że nie, bo u nas jeszcze zostaje. A więc tego punktu nie możesz użyć jako wymówki do aborcji.

Po 2) co mówią lekarze o towim zdrowiu a ciąży? Co sugerują?

Po 3) tak bardzo nie chcesz dzieci? Proponuje powiązanie jajowodów lub podobną procedurę dla męża a nie jakieś kondomy i tabletki antykoncepcyjne.

Męza nie bede oceniać badz komentować

24

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja
Iceni napisał/a:

Wezcie dajcie spokoj z tym "bedziesz zalowala".  Wróżki jakies.

Autorko - przeczytaj to, co pisze Cynicznahipo - to ma byc TWOJA decyzja. Jakaklowiek decyzje podejmiesz - niech bedzie dobra dla ciebie przede wszystkim..
To nie jest aborcja na kilkunasrotygodniowym plodzie, to tabletka wczesnoporonna, niewiele wiecwj niz tabletka "po".

A piszac tu na forum dowiesz sie, że "zabijasz dziecko".  Jakie dziecko?

A słyszałaś o syndromie po aborcyjnym?

A co to jest innego jak nie aborcja na dziecku tylko kilkudniowym czy tam kilkutygodniowym? To jak te tabletki zadziałają? jakie mają cel?

25

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

Moncoeur no my nie dostaniemy benefitow maz ma zaduze zarobki, ja niechce wszystkiego wydawac na dzieci, chce tez troche pozyc. Dostajemy jedynie te 82 funty co wszyscy. Dla mnie jest roznica maz o tym wie, nie jest jakims bydlakiem :-)  sam przyznal ze takiego 8 tygodniowego dziecka juz by nie zabil ale taz to zarodek pewnie nawet serduszka nie ma, poprostu dostane tabletke jedna zatrzymujaca ciaze i druga na wywolanie okresu. Po kilku dniach kontrol. Najwazniejsze jest to ze przed wystkim zostane zbadana bede wiedziala czy w ogole ciaza jakos sie rozwima, jesli usysze serduszko niewiem czy nie uciekne. Polsza masz racje ta ciaza to cud dla mnie napewno ale niezmienia to faktu ze ja jakos niewidze sie z nowym dzieckiem. Chcialabym sie odniesc do kazdego postu ale czasu malo, dziekuje za kazdy wpis :-)  na dzien dzisiejszy jestem za aborcja niestety mam czas do srody aby sie zastanowic wiec nie wiem jak bedzie za kilka dni

Amanda Amelia - 22.08.2013

26 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-09-10 09:53:25)

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja
Nutka 23 napisał/a:
Iceni napisał/a:

Wezcie dajcie spokoj z tym "bedziesz zalowala".  Wróżki jakies.

Autorko - przeczytaj to, co pisze Cynicznahipo - to ma byc TWOJA decyzja. Jakaklowiek decyzje podejmiesz - niech bedzie dobra dla ciebie przede wszystkim..
To nie jest aborcja na kilkunasrotygodniowym plodzie, to tabletka wczesnoporonna, niewiele wiecwj niz tabletka "po".

A piszac tu na forum dowiesz sie, że "zabijasz dziecko".  Jakie dziecko?

A słyszałaś o syndromie po aborcyjnym?

A co to jest innego jak nie aborcja na dziecku tylko kilkudniowym czy tam kilkutygodniowym? To jak te tabletki zadziałają? jakie mają cel?

Nutka, przepraszam, że to napiszę, ale nie jesteś obiektywna.

Joasiu, po prostu dobrze to z mężem przemyślcie. Bez osób trzecich, które nie znają Waszego życia, Waszych możliwości i nie tylko tych finansowych.

27

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja
Joasia_ana napisał/a:

Moncoeur no my nie dostaniemy benefitow maz ma zaduze zarobki, ja niechce wszystkiego wydawac na dzieci, chce tez troche pozyc. Dostajemy jedynie te 82 funty co wszyscy. Dla mnie jest roznica maz o tym wie, nie jest jakims bydlakiem :-)  sam przyznal ze takiego 8 tygodniowego dziecka juz by nie zabil ale taz to zarodek pewnie nawet serduszka nie ma, poprostu dostane tabletke jedna zatrzymujaca ciaze i druga na wywolanie okresu. Po kilku dniach kontrol. Najwazniejsze jest to ze przed wystkim zostane zbadana bede wiedziala czy w ogole ciaza jakos sie rozwima, jesli usysze serduszko niewiem czy nie uciekne. Polsza masz racje ta ciaza to cud dla mnie napewno ale niezmienia to faktu ze ja jakos niewidze sie z nowym dzieckiem. Chcialabym sie odniesc do kazdego postu ale czasu malo, dziekuje za kazdy wpis :-)  na dzien dzisiejszy jestem za aborcja niestety mam czas do srody aby sie zastanowic wiec nie wiem jak bedzie za kilka dni

czyli jesteś egoistką?.
Jak to nie ma serduszka 21 dniu serce zaczyna bić..a na pewno tyle dni minęło jak test wyszedł pozytywny..

28 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-09-10 10:05:17)

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

Bycie dobrymi rodzicami nie polega tylko na urodzeniu dziecka!
Jeśli mają potem mieć problem z utrzymaniem się, zmusić się do wychowania, do kochania, to lepiej faktycznie usunąć.
Jeśli naprawdę nie chcą dziecka, to tak będzie lepiej.
Takie jest moje zdanie.

Joasia pisze wprost, że nie chcą tego dziecka, ciąża im nie na rękę. Dla zadowolenia ogółu mają zrobić sobie wspak?

29

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

Cyniczna
Czyli według ciebie Ona ma zabić dziecko bo nie ma ochoty na wychowywanie kolejnego dziecka? To chyba trochę za późno..
A skąd wiesz czy Ona i jej maż nie pokochają tego maluszka jak się urodzi?

30

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

Joasiu napisałaś ,,nie chcę wydawać wszystkiego na dzieci, chcę trochę pożyć'' - masakra.... a myślisz, że to maleństwo w Tobie nie chciało by pożyć?

Fabian ur.09.05.2015 smile 10pkt., 3290kg., 54 cm.

31

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja
emmy85 napisał/a:

Joasiu napisałaś ,,nie chcę wydawać wszystkiego na dzieci, chcę trochę pożyć'' - masakra.... a myślisz, że to maleństwo w Tobie nie chciało by pożyć?

Zgadzam się z Tobą..

32 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-09-10 10:36:57)

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja
Nutka 23 napisał/a:

Cyniczna
Czyli według ciebie Ona ma zabić dziecko bo nie ma ochoty na wychowywanie kolejnego dziecka? To chyba trochę za późno..
A skąd wiesz czy Ona i jej maż nie pokochają tego maluszka jak się urodzi?

Ja tego nie wiem. A jeśli nie pokochają? Uważasz, że warto ryzykować?
Z niewolnika nie ma pracownika.

UK to nie Polska, tam temat aborcji nie jest tabu.
Nie będę się kłócić, czy kilkudniowy płód jest dzieckiem, bo to do niczego nie prowadzi.
Jedno wiem na pewno - Joasia ma prawo do aborcji, a Wasze komentarze o egoizmie, czy o mordowaniu dzieci są nie na miejscu i wyjątkowo niestosowne.
Dlatego też napisałam Joasi na samym początku, że nie ma sensu zakładać wątku na taki temat.

Współczuję niektórym, że nie mogą mieć dzieci, ale to nie znaczy, że wszyscy wokoło też muszą marzyć o rodzicielstwie.
Każdy jest inny, Ty byś urodziła, a ktoś inny może sobie tego nie wyobrażać. Takie życie.

emmy85 napisał/a:

Joasiu napisałaś ,,nie chcę wydawać wszystkiego na dzieci, chcę trochę pożyć'' - masakra.... a myślisz, że to maleństwo w Tobie nie chciało by pożyć?


To już jest granie na emocjach i manipulacja. Dlaczego nie możecie być raz obiektywne?
Tak naprawdę, to nie chciałoby, bo nawet nie wie, że istnieje, ani czym jest. Nie myśli i nie czuje jeszcze na tym etapie.

33

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

Joasia, zgadzam się że niepotrzebnie tu w ogóle napisałaś. To Twoja i Twojego męża decyzja. Nikogo więcej. Część koleżanek przez to, że napisałaś przyznaje sobie prawo do przeorania Cię psychicznie.

Jeśli chodzi o syndrom poaborcyjny to radzę się zastanowić - kiedy w Polsce legalna była aborcja (a było tak przez naprawdę długo), kobiety dokonywały jej nagminnie. Co oznacza, że w niemal każdej rodzinie są kobiety, które jej kiedyś dokonano. Nie było wtedy żadnych nagminnych syndromów poaborcyjnych.

O tym jak wielką manipulacją i grą na emocjach jest tekst o maleństwie, które też chce pożyć niech będzie takie postawienie sprawy - gdy prawicowi politycy przeciwni in vitro mówią, że przy okazji giną zarodki, czyli maleństwa, które też chcą pożyć, to też się z nimi powszechnie solidaryzujecie?

A poza tym - jak zwykle - popieram wszystko co pisze Cyniczna.

34 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-09-10 11:03:03)

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

Temat aborcji jest bardzo trudnym tematem budzącym wiele emocji.
Każdy ma prawo do swojego zdania.
Jednakże wpisy takie jak ''jesteś egoistką'', ''zabijesz dziecko'' itp. nie są wyrażaniem swojej opinii, a tylko próbami manipulacji i wzbudzenia w Autorce poczucia winy. A to jest cios poniżej pasa w momencie, gdy ona ma przed sobą tak ważną decyzję do podjęcia.

P.S Justyna - dzięki ;-).

35 Ostatnio edytowany przez grinta (2015-09-10 11:13:13)

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja
Cynicznahipo napisał/a:

Dziwię się, że są osoby, które mają odwagę napisać ''zrób to'', albo ''nie rób tego''.
A najlepsze jest ''będziesz tego żałować, na pewno''.

Skąd Wy możecie wiedzieć, czy Joasia będzie żałować, czy nie?
Ona ma postąpić zgodnie z tym, co czuje i co uważa za stosowne.

Joasiu, moim zdaniem zrobiłaś błąd pisząc tutaj.
To ma być tylko Twoja decyzja (plus ewentualnie partnera), a nie ludzi z forum.
Ty będziesz rodzić, karmić, łożyć na dziecko.
Przemyśl sobie wszystko dobrze, bo pochopne decyzje niosą za sobą konsekwencje.
Zresztą wiesz to, jesteś przecież dorosłą kobietą.

I nie piszcie, że namawiam kogokolwiek do aborcji.
Namawiam do podejmowania przemyślanych decyzji i nie straszę wyrzutami sumienia i tym podobnymi.


Skad wiem,zebedzie na pewno zalowala? bo KAZDA kobieta tego zaluje jesli nie ma jakichs dysfunkcji w psychice- poczytaj sobie z rzetelnych zrodel na ten temat. Owszem, znalam jedna, ktora usuwala jedno za drugim i mowila o sobie "potwor" bo nic nie czula w sercu-byl to dla niej zwykly zabieg, czego o Autorce nie mozna powiedziec. Popelnila blad,ze przyszla na forum?
Wiedziala,ze tu moze znalezc odpowiedz na swoje rozterki dlatego przyszla. Ty, gdybys nie chciala slyszec czyjejs opinii nie pytalabys sie nikogo o zdanie. I nie jest tez takie dobre mowienie: zrobisz jak chcesz, sama podejmuj decyzje bez omawiania problemu bo to zadna pomoc. Poza tym kobieta w takim stanie, w jakim jest Joasia nie ma tak jasnego myslenia jak my w tym momencie, wiec nie pomagasz jej bedac neutralna. Ona ma poczytac wszystkie opinie "za" i "przeciw" bo znajdzie wsrod tekstu jakies slowo, ktore przekona ja do podjecia decyzji.
A co syndromu poaborcyjnego za czasow PRL-u...zart chyba jakis. Kobiety  w ciszy cierpialy bo na te tematy nie rozmawialo sie,  w ogole utrata ciazy byla zwykla normalnoscia i nikt nie zrozumialby kobiety, ktora nosi zalobe w sercu po parotygodniowym malenstwie. Co do grani ana psychice Joasi: to nie jest kwestia kupienia nowego mebla ale odjecie zycia wiec przedstawia jej sie rozne wersje co moze odczuwac w przyszlosci bo jest osoba wrazliwa. ewnie,ze wielu z nas bedzie przykro jesli to zrobi ale ona czuje najlepiej co jest w stanie zrobic w tej wlasnie chwili. I nie podjelaby decyzji by nas zadowolic-zapewniam. Kiedys moglaby podziekowac.

"For the wrong person you have never worth but for the right person you mean everything"

36

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

Grinta, gdy w Polsce aborcja była legalna były lata, gdy wykonywano pół miliona zabiegów rocznie. Sądzisz, że te miliony kobiet, które dokonały zabiegów żałują? Bo Ty twierdzisz, że żałuje KAŻDA? To absurd. Żałowanie jest też kwestią społeczną. W krajach, gdzie aborcja jest legalna nie każda kobieta jej żałuje i to nie znaczy, że mają jakieś dysfunkcje w psychice. Bo jeśli tak, to w pokoleniu naszych mam i babć jest mnóstwo dysfunkcyjnych kobiet. Mówię o milionach kobiet, Grinta.

37 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-09-10 11:22:53)

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja
grinta napisał/a:

Skad wiem,zebedzie na pewno zalowala? bo KAZDA kobieta tego zaluje jesli nie ma jakichs dysfunkcji w psychice- poczytaj sobie z rzetelnych zrodel na ten temat.

Przykro mi to pisać, ale piszesz bzdury.

''Aborcja nieodwracalnie wpływa na psychikę kobiety" - to jeden z argumentów, które najczęściej wytaczają przeciwnicy aborcji. Najnowsze badania zaprzeczają tej tezie.


Naukowcy z Bixby Center for Global Reproductive Health w San Francisco (należącym do Uniwersytetu Kalifornijskiego) zauważyli, że jeden z koronnych argumentów przeciwników aborcji nie został nigdy potwierdzony naukowo. Postanowili przeprowadzić badania na grupie 667 kobiet, które obserwowali przez trzy lata. Wyniki opublikowali w internetowym czasopiśmie naukowym "PLOS ONE".

Grupa kobiet wyłoniona z 30 ośrodków w USA jest zróżnicowana rasowo. Średni wiek to 25 lat. Jako główny powód swojej decyzji większość kobiet (40 proc.) podała sytuację finansową. Drugą najczęściej wymienianą przyczyną był: "nieodpowiedni moment życiowy" (36 proc.). 60 proc. badanych kobiet w momencie aborcji było w związku z mężczyzną, z którym zaszły w ciążę.

Jednym z głównych kryteriów, jakimi kierowali się badacze, był stopień zaawansowania ciąży. 254 kobiety, które wzięły udział w badaniach, usunęły ciążę w pierwszym trymestrze. 413 - później. To istotne, ponieważ wyniki pokazały, że kobiety, które wcześniej przeszły aborcję, mniej dotkliwie odczuły jej skutki.

Kobiety, które przed wykonaniem zabiegu przypuszczały, że ich decyzja spotka się ze stygmatyzacją społeczną i że nie otrzymają wsparcia od bliskich, odczuwały potem więcej negatywnych emocji.

Jednak zdecydowana większość kobiet (99 proc.) przyznała, że ich emocje były coraz mniej intensywne na przestrzeni czasu.

W komentarzu do wyników badań Rebecca Schiller z The Guardian" zauważa, że jednymi z najczęstszych błędów, jakie popełniają uczestnicy dyskusji o aborcji, są zbytnie upraszczanie i generalizacja w ujęciu doświadczeń kobiet. Dychotomie w rodzaju: żal vs. szczęście, dobra vs. zła aborcja prowadzą tę dyskusję do nieuchronnego impasu. Dlatego jednym z najważniejszych wniosków, do jakich doszli naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego, jest podkreślenie, że jakkolwiek bolesnym i smutnym doświadczeniem bywa dla niektórych kobiet aborcja, nie wyklucza to ich przekonania, że podjęły słuszną decyzję.

źródło: wysokieobcasy.pl

Mogę podać wiele innych, wiarygodnych źródeł.

Grinta - Autorka potrzebuje obiektywnych opinii, a nie subiektywnego wycia w stylu ''ja nie mam dzieci, a chciałabym, więc Ty musisz urodzić i koniec''.
Z całym szacunkiem.

38

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja
grinta napisał/a:

Skad wiem,zebedzie na pewno zalowala? bo KAZDA kobieta tego zaluje jesli nie ma jakichs dysfunkcji w psychice- poczytaj sobie z rzetelnych zrodel na ten temat

Hoho, kolejna prawda objawiona, znajduje się między "każdy mężczyzna leci na wygląd", a "wszystkie kobiety wolą drani". Uwielbiam, jak ktoś swoje własne poglądy przenosi na wszystkich dookoła, żeby argument wydawał się silniejszy. smile

Wszystkie kobiety, które tak tutaj krzyczą o zabijaniu dziecka (uhm...), zapraszam do domów dziecka - niech adoptują jakieś. No w końcu dziecko najważniejsze. smile

Z jednym się tylko nie zgadzam - to nie powinna być decyzja WYŁĄCZNIE autorki. Ona ma męża, który też ma prawo głosu w sprawie ewentualnego dziecka.

Tysiąc razy mówiłam ludziom, że jestem miła. Krzyczałam, groziłam, biłam... Bez skutku. Nikt mi nie wierzy.

39

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

Są religie czy kultury, w których do śmierci w ogóle podchodzi się inaczej i nie rozpacza się po śmierci nawet dużego dziecka. To jest kwestia kulturowa, a nie jakaś biologiczna. Uczymy się rozpaczać. Czy to znaczy, że dysfunkcyjni są rodzice, którzy nie rozpaczają po śmierci dziecka, bo nawet nie wiedzą, że tak mogliby czy powinni?
Nie było powszechnych syndromów poaborcyjnych, bo kobietom nawet do głowy nie przyszło to przeżywać. Podobnie z rozpaczą po poronieniu. Nie było usg, nie fetyszyzowano zarodków, nie robiono bety ani testów po 2 dniach od miesiączki, dlatego kobiety inaczej myślały o wczesnej ciąży i większość z nich nie rozpaczała z powodu spóźnionego okresu, który dziś nazywamy ciążą. I nie sądzę, by powszechnie  z tego powodu cierpiano w ukryciu.

40

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

A gdzie w tym wszystkim głos dzieci?
One nie mają prawa głosu,one są nie winne czy nie mają prawa żyć??

41

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

Sluchajcie, nie chce polemizowac, ja pisze z wlasnej wiedzy na ten temat, Wy z wlasnej. Autorka ma sobie poczytac i poczuc-jak widac nie wplywa na nia zadne emocjonalne przeslanie, bo wg  mnie decyzje juz dawno podjela. Uwazam Joasiu,ze powinnas podwiazac jajniki przy tym zabiegu-przy cesarce to robia, ja sie na to zdecydowalam o ostatniej ciazy. Wiem,ze robia to takze laparoskopowo wiec nie ma blizn.

"For the wrong person you have never worth but for the right person you mean everything"

42

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja
grinta napisał/a:

Sluchajcie, nie chce polemizowac, ja pisze z wlasnej wiedzy na ten temat, Wy z wlasnej.

Słowa "każda kobieta" nie brzmią jak pisanie z własnej wiedzy. tongue

Tysiąc razy mówiłam ludziom, że jestem miła. Krzyczałam, groziłam, biłam... Bez skutku. Nikt mi nie wierzy.

43

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja
Nutka 23 napisał/a:

A gdzie w tym wszystkim głos dzieci?
One nie mają prawa głosu

No nie mają, bo na tym etapie, to nie są dzieci.

Grinta, ja nie piszę z doświadczenia, tylko Ci przytoczyłam rzetelny artykuł, żeby udowodnić, że nie miałaś racji.

44

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

Grinta, co innego, gdy argumentujesz z jakiś kwestii dotyczących uczuć. Twoje prawo i Twoje zdanie. Ale jeśli chodzi o wiedzę, to ja np. wierzę, że jest obiektywna wiedza, dlatego, gdy napisałaś o syndromie poaborcyjnym, bo to kwestia wiedzy właśnie. Są na ten temat badania i one nie potwierdzają tego, co o nim napisałaś. A cała reszta to Twoje prawo do oceny.

45

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja
grinta napisał/a:

Sluchajcie, nie chce polemizowac, ja pisze z wlasnej wiedzy na ten temat, Wy z wlasnej. Autorka ma sobie poczytac i poczuc-jak widac nie wplywa na nia zadne emocjonalne przeslanie, bo wg  mnie decyzje juz dawno podjela. Uwazam Joasiu,ze powinnas podwiazac jajniki przy tym zabiegu-przy cesarce to robia, ja sie na to zdecydowalam o ostatniej ciazy. Wiem,ze robia to takze laparoskopowo wiec nie ma blizn.

Nie łapcie jej za słówka
Jak ktoś nie chce więcej dzieci niech sobie jajowody podwiąże.
A nie Aborcje traktuje jako środek Antykoncepcyjny..

Cynicza a skąd wiesz co taki płód czuje jak matka przyjmuje tabletkę a może cierpi?

46

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja
Nutka 23 napisał/a:
grinta napisał/a:

Sluchajcie, nie chce polemizowac, ja pisze z wlasnej wiedzy na ten temat, Wy z wlasnej. Autorka ma sobie poczytac i poczuc-jak widac nie wplywa na nia zadne emocjonalne przeslanie, bo wg  mnie decyzje juz dawno podjela. Uwazam Joasiu,ze powinnas podwiazac jajniki przy tym zabiegu-przy cesarce to robia, ja sie na to zdecydowalam o ostatniej ciazy. Wiem,ze robia to takze laparoskopowo wiec nie ma blizn.

Nie łapcie jej za słówka
Jak ktoś nie chce więcej dzieci niech sobie jajowody podwiąże.
A nie Aborcje traktuje jako środek Antykoncepcyjny..

Cynicza a skąd wiesz co taki płód czuje jak matka przyjmuje tabletkę a może cierpi?

A stąd wiem, że robili badania i to jest wiadome. Poczytaj sobie.

47

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

A niechciane dzieci są zazwyczaj przeszczęśliwe?

Tysiąc razy mówiłam ludziom, że jestem miła. Krzyczałam, groziłam, biłam... Bez skutku. Nikt mi nie wierzy.

48

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

Natka sorry ale skąd wiesz że Joasia za 10 lat nie zechce mieć jednak dziecka?
Teraz trafiło jej się nie w porę,nie wpadła celowo,stało się ...


Gdyby w PL aborcja byla legalna to może tyle dzieci nie lądowałoby na śmietniku,w piecach czy domach dziecka.

49

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

lena a jak wtedy będzie za późno? To co wtedy?

Nie piszemy teraz o Patologi...

50 Ostatnio edytowany przez justyna1234 (2015-09-10 11:54:05)

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

A jakby nawet zarodek, a potem płód cierpiał i cierpiałaby kobieta to jakbyś, Nutka to zważyła? Życie polega na podejmownaiu nei zawsze łatwych wyborów. Czasem się coś poświęca, bo się nie ma wyboru.

Nutka, a patologii byś pozwoliła usuwać? A czym się ich płody różnią od innych?

51

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

Natka ale dlaczego od razu pomyslałaś o patologii?
Asia podejmie własciwą dla siebie decyzję,jaka ona nie będzie to żadne z nas za nią życia nie przeżyje.

52

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

justyna a skąd wiesz że zarodek,płód cierpi..znasz jakieś badania?
A kto powiedziała że Ja patologi pozwalam usunąć?

53

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja
Cayenne81 napisał/a:

Natka ale dlaczego od razu pomyslałaś o patologii?
Asia podejmie własciwą dla siebie decyzję,jaka ona nie będzie to żadne z nas za nią życia nie przeżyje.

Bo kto normalny wyrzuca dziecko np do śmietnika...
Tak Ona musi sama podjąć decyzję.

54 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-09-10 12:07:56)

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja
Nutka 23 napisał/a:

justyna a skąd wiesz że zarodek,płód cierpi..znasz jakieś badania?

''Królewskie Stowarzyszenie Ginekologów i Położnych (Royal College of Obstetricians and Gynaecologists) stwierdziło w swoim raporcie, że do 24. tygodnia ciąży, płody są jeszcze "nierozwinięte". Do tego momentu nie wytworzone w pełni zostały połączenia mózgowe, a środowisko panujące w łonie porównać można do snu lub stanu nieświadomości, co oznacza, że nie czują one bólu - dodają lekarze.''

źródło: parenting.pl

55

Odp: aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

Dzieki Nutka smile
Moze inaczej-dla mnie wlasne doswiadczenia to takze spotkane osoby, materialy, ktore wpadaly mi w rece , relacje innych. Nie spotkalam sie nigdy z tym, oprocz wymienionej wczesniej kobiety, zeby kobieta nie zalowala aborcji-stad moje wypowiedzi. I dla mnie jest to tez logiczne z tego powodu,ze odczuwalmy ten instynkt, ze kiedys dojrzejemy do swiadomosci tego co zrobilysmy lata wstecz i wtedy jest zal.
Co do podwiazania jajowodow-Autorka jasno  mowi o tym,ze nie chce w ogole nigdy wiecej miec dzieci, nawet za 10 lat-stad sugestia.

"For the wrong person you have never worth but for the right person you mean everything"

Posty [ 1 do 55 z 324 ]

Strony 1 2 3 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » aborcja cieżki temat, łatwa decyzja

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018