Najlepszy czas na dziecko - istnieje coś takiego? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Najlepszy czas na dziecko - istnieje coś takiego?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 29 ]

Temat: Najlepszy czas na dziecko - istnieje coś takiego?

Drogie Netkobietki,
Przyszedł czas na mnie.. szukam trochę wsparcia, trochę pocieszenia, ale chciałabym też dowiedzieć się jak to u Was było. W jakim momencie swojego życia zaczęłyście się starać o dziecko ze swoim partnerem/mężem? Czy decyzja była dla Was łatwa tzn. poszłyście na żywioł i pomyślałyście "ach co będzie niech się dzieje!" czy raczej postawiłyście na rozsądek i czekałyście do odpowiedniego momentu (o ile taki w ogóle istnieje..)?

My z moim ukochanym bierzemy ślub w styczniu i bardzo marzymy już o dziecku. Jesteśmy razem prawie 7 lat, układa się nam bardzo dobrze i jesteśmy szczęśliwi. Od początku uważaliśmy, że rodzina jest dla nas najważniejsza i to nam obojgu da spełnienie. Nie jestem typem kobiety karierowiczki - praca nie stanowi dla mnie szczególnej wartości, ale jestem niezależna - i to jak najbardziej sobie cenię. Obydwoje pracujemy - ja zarabiam 1500 zł netto (plus premia uznaniowa co jakiś czas), a mój A. zarabia tak od 2000 - 2700zł netto. Mieszkamy na wschodzie, nie mamy wielkich wydatków więc dajemy sobie radę jak najbardziej, udaje nam się również odkładać pieniądze, mamy kilkadziesiąt tysięcy oszczędności na które ciężko pracowaliśmy podczas studiów, gdzie w lecie wyjeżdżaliśmy za granicę do pracy. Niestety mam umowę na czas określony do kwietnia 2016r. i poczekam z zajściem w ciążę do tego kwietnia na przedłużenie. Powinnam dostać już na czas nieokreślony, ale pewności nie mam.. i właśnie strasznie się boję co będzie, że ten moment ciąży znowu się odwlecze jeśli się okaże, że umowy mi nie przedłużą albo znowu będzie to na jakichś rok.. nie mamy swojego mieszkania, dopiero planujemy wziąć kredyt i na swojej działce postawić mały domek. Mój tata jest budowlańcem, zaoferował swoją pomoc, więc też nie będzie to kredyt na 30 lat na kwotę 300 000zł tylko na kilkadziesiąt tysięcy. Jednak strasznie się boję.. wszystko mnie przeraża, jest mi smutno że muszę czekać na dziecko, ale jestem też odpowiedzialną osobą i nie umiem pójść tak na żywioł. Znam osoby, które mówią mi "zajdziesz w ciążę to zobaczysz że samo się wszystko rozwiąże, jak trzeba sobie poradzić to coś się zawsze wymyśli" i pewnie tak jest w przypadku wpadki - wtedy faktycznie nie ma wyjścia :) ale jak się planuje świadomie dziecko to chce mu się zapewnić jak największe bezpieczeństwo i spokój. Jak to było u Was Dziewczyny? :)

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-09-15 09:56:32)

Odp: Najlepszy czas na dziecko - istnieje coś takiego?

Po względem biologicznym jest to dość ściśle określone. Płodność kobiety spada wraz z wiekiem już od około 26,27 roku zycia. Natomiast czynniki ekonomieczne, i inne są względne. Dla jednych coś nie jest przeszkodą, dla kogoś inne to coś przeszkodą niedoprzebycia jest. W rzeczywistości, tak samo jak dotyczy to Ciebie, tak samo dziecka, zawsze przezyjecie bo w Polsce nikt z głodu nie umiera. Reszta jest kwestią organizacji, podejścia a nie koniecznie finansów. Sam pamiętam, że kiedy miałem pierwszą dwójkę dzieci, to był to okres w moim życiu kiedy miałem największe długi i kiedy najmniej zarabiałem (jak to jest się młodym). Mogę jedynie sprzedać Ci taką prawdę, że jedno dziecko wychowuje się trudno, przy drugim nie ma więcej roboty ale jest róznica, trzecie to już właściwie żadna róznica. Także, jeśli przeanalizuje warunki mieszkaniowe, finansowe kiedyś, to nie było mnie stać na dziecko. A dziś to dziecko poszło do liceum. Zasadniczą kwestią jest raczej partner, czy oboje będziecie podejmować obowiązki (jak przeszliśmy na butelkę to co drugą noc wstawałem do karmienia), itp. Czy jest odpowiedzialność.

Veritas in omnem partem sui eadem est

3

Odp: Najlepszy czas na dziecko - istnieje coś takiego?

Maniek miło słyszeć takie słowa. Masz rację kwestia organizacji i priorytetów jest tu kluczowa. Jeżeli chodzi o odpowiedzialność i podział obowiązków z moim partnerem - jestem spokojna. Jest to człowiek, który uważa, że dziecko jest również jego - nie u wszystkich ojców niestety się to obserwuje. On uwielbia dzieci, jest bardzo pomocny na co dzień wobec mnie, razem gotujemy, sprzątamy, robimy zakupy i po prostu wszystkim się dzielimy - i nie robi mi łaski. To jest naturalne dla niego, że razem mieszkamy więc razem dzielimy się wszystkim. Finansowo też zapewnił mnie, że przez okres ciąży czy urlopu macierzyńskiego/ wychowawczego on będzie w stanie zapewnić nam poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa. Mogę polegać na nim w 100%. JA w styczniu kończę 26 lat czuję się naprawdę gotowa na dziecko.. nie wiem czy istnieje moment idealny na to - zawsze będzie jakieś ale. Myślę oczywiście o pracy, boję się ją stracić, martwię się też że pewnie by krzywo patrzyli na to przełożeni,ale z drugiej strony nie da się zadowolić wszystkich a pracę zawsze znajdzie się inną jak zajdzie taka potrzeba.

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

4

Odp: Najlepszy czas na dziecko - istnieje coś takiego?

Nie ma czegoś takiego jak dobry czas na dziecko :) zawsze będzie jakieś "ale" :) A to praca, a to dom, a to wakacje, a to samochód. Zawsze jest strach i niepewność czy sobie poradzimy. Czy nasza niezależność finansowa będzie cały czas na takim samym poziomie? Według mnie jeśli tylko zdrowie dopisuje, tworzy się udany związek oparty na szacunku i miłości to nie ma na co czekać ( no może tylko na nową umowę do kwietnia :) ) :)

5

Odp: Najlepszy czas na dziecko - istnieje coś takiego?

No tak zdrowie jest najważniejsze.. miłości mamy tyle i ciepła w sobie, że również i o to jestem spokojna. Mam nadzieję, że moje lęki miną.. aczkolwiek wydaje mi się, że tylko osoby lekkomyślne nie mają ŻADNYCH obaw. Czasami myślę, że najlepsza byłaby wpadka :) Polsza a Ty masz dzieci?

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

6

Odp: Najlepszy czas na dziecko - istnieje coś takiego?

Ja sądzę, że nie ma odpowiedniego momentu. Gdybym nie "wpadła" to pewnie świadomie nie zdecydowałabym się na dziecko do osiemdziesiątki :) A jak się okazuje, że ciąża już jest, to jakoś rozwiązania same się znajdują i wszystko się jakoś układa.

Odp: Najlepszy czas na dziecko - istnieje coś takiego?

Odpowiedni czas na dziecko jest i oczywiście istnieje takie "coś", ale to są względy ekonomiczno społeczne. Idealny czas to wtedy jak masz między 22 a 28 lat, stałą płatną pracę, własny dom, dwa samochody, zer długów, milion złotych na koncie, brak różnych chorób, brak nałogów, brak problemów z płodnością, własną opiekunkę, sprzątaczkę, ogrodnika, zero przeszłości kryminalnej - TO WTEDY JEST ODPOWIEDNI CZAS. Ale żeby spełnić takie kryteria... no nie wiem czy ktoś takie spełnia.
My zdecydowaliśmy się na dziecko po ślubie, bo rodziny mamy popieprzone i już w dniu zaręczyn mówili nam że mamy WPADKĘ. Na moim ślubie patrzyli czy piję alkohol, bo być może jestem w ciąży. masakra.
Zaszłam pół roku po ślubie. Byłam bez stałej pracy, mąż w delegacjach.
Teraz mam 14 miesięcznego łobuza, i nie wiem jak by moje życie wyglądało bez niego. Chciałabym kolejne dziecko, ale mam problemy w pracy i depresję więc muszę to odstawić na dalszy plan.
Warunki masz dobre, a w życiu wszystko się zmienia. Dziś masz pracę jutro jej nie masz.
Sama musisz zdecydować czy czas jest odpowiedni. Ważne byś miała przy sobie ludzi którzy Cię kochają i będą o Ciebie dbać :)

Kacper - 09.09.2014 :*
Kolejne szczęście - 09.12.2016 :* Czekamy

8

Odp: Najlepszy czas na dziecko - istnieje coś takiego?

Dawno nie zaglądałam tu Dziewczyny :)

Aik - masz rację, jak widzę w swoim otoczeniu, że para spodziewa się dziecka to rozwiązanie zawsze się znajduje, nie ważne jaka byłaby ich sytuacja. Ale wiesz.. najgorzej właśnie z tą "decyzyjnością" dlatego fajnie byłoby zaplanowanie wpaść :D

Patrycja - no z pracą właśnie dziś mam, ale nie wiem co będzie za jakiś czas. Rozmawialiśmy o tym z ukochanym i jako, że 9.01 bierzemy ślub, to po prostu po ślubie rezygnujemy z zabezpieczenia i zobaczymy co będzie, na spokojnie bez spiny :) Mam ook siebie człowieka, który jest mim wsparciem więc chyba damy radę!
Patrycja przykro mi, że marzenia o drugim dziecku muszą zejść u Was na dalszy plan.. a co jest powodem Twojej depresji? Tylko problemy w pracy?

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.
Odp: Najlepszy czas na dziecko - istnieje coś takiego?

chomik - no właśnie praca, mobbing. Opisałam to na " Październikowe mamy 2014 " na stronie 86. Nie chcę tu się ponownie rozpisywać.
Mój mąż twierdzi, że najlepszym motywatorem do życia i podniesienia swojej wartości jest kolejna ciąża. On chce już od kwietnia jak wejdzie w życie program 500+ ale już córeczkę.
Przy pierwszej ciąży byłam niezwykle pocieszną i pozytywną osobą. Ciąża dawała mi kopa do życia i wyciągnęła z innego dołka :) Widzę, że już zaczynam z wolna wychodzić na prostą. Jest już chyba mniej tych "gorszych dni".
I ja jestem w wewnętrznym konflikcie, mieć to dziecko mimo iż finansowo nie jest najlepiej - bo podobno jest lżej posiadać jedno dziecko po drugim.
Czy czekać na stabilizację - nie wiadomo ile... Czekać na macierzyński?
Od 1 marca i tak nie mam pracy, bo szefowa przyznała, że nie stać ją na utrzymanie kolejnego pracownika i zmuszona jest do wzięcia pracownika z UP za darmo. Mimo, że do jakości mojej pracy nie ma żadnych zastrzeżeń.  Ja właśnie na początku byłam tym pracownikiem z UP na stażu pół rocznym, a od 1 września mam umowę za najniższą krajową, która wygasa z dniem 29 lutego 2016.
Więc nie będę mogła mieć macierzyńskiego jak zajdę w ciążę, bo niestety staż z UP nie wlicza się do urlopu macierzyńskiego.
Takie Chamstwo.
brakuje mi 6 miesięcy i nie wiem czy gdzieś dostanę pracę czy nie dostanę.
Co robić? Jestem nauczycielem z wykształcenia, z pracą jest naprawę ciężko....
Priorytetem jest dla mnie posiadanie dzieci bo to sprawia mi radość, ale perspektywa że któregoś dnia będę miała pusty portfel, bo rząd znów nie da mi ani grosza jest dołujący.
Poprzednio nie miałam macierzyńskiego, bo przez ostatnie 12 miesięcy nam się powodziło, a średnią wyciąga się z ostatnich 12 miesięcy, a nie finansowego faktu obecnego.
MOPS interesuje się twoimi zarobkami przez ostatnie 12 miesięcy. Dlatego nie pomogli mi, nie należał mi się nawet grosz od rządu (tylko becikowe) przy pierwszym dziecku.

Kacper - 09.09.2014 :*
Kolejne szczęście - 09.12.2016 :* Czekamy

10 Ostatnio edytowany przez Agni 35 (2015-12-06 21:37:48)

Odp: Najlepszy czas na dziecko - istnieje coś takiego?

Cześć Chomik

Nie chce straszyć ani być ciotka dobra rada. Widać że jesteś bardzo odpowiedzialna zaradna i ogarnieta Ty oraz Twój potencjalny ojciec dzidziusia.

Mam 33 lata i jestem w pierwszej ciąży, wiem jak to zabrzmi jak zaraz przyznam że jestem w ciąży z wpadki..:-P.. . Tak tak przez wiele lat z moim ukochanym myśleliśmy że mamy czas na kajtusie i najpierw tzw dorabianie.  Owszem dorabianie wyszło nam nienajgorzej ja jestem szefem i kocham swoją pracę (tzn kochałam bo teraz to ja kocham życie ;-)  A nie korporacje projekty i zadania ) Nie nie odzegnuje się ze kariera to jakieś głupie puste rzeczy to super sprawa jeśli pragniesz się spełniać w pracy- mi nam się to bardzo opłaciło, mamy dwa mieszkania i dość wysoka stopę, ja jestem niezależna dziki temu mój związek jest cudownie równy i od tyłu lat jakby był cały czas świeży wszystko cudo brzmi prawda?  Ale jest druga czarnejsz strona medalu - praca zwłaszcza ta bardzo dobra dająca satysfakcję i dobrobyt, ten dziki pęd mocno wciąga ani się obejrzysz jak Twoje myśli wcale nie biagaja wokół Twoich zwykłych prostych marzeń  zwykłego pięknego życia tylko wokół pracy.
Mnie wciagnelo zabawa praca wyjścia obiady teatry restauracje wolność razem z moim ukochanym było nam bardzo przyjemne spijac śmietankę samych radości a rodzina jakoś coś tam naklaniali ale niezbyt głośno że niby jest/będzie jeszcze czas na wszystko.
OTÓŻ GUCIO PRAWDA nie licz na to ze życie poczeka na ciebie gdy coś ułoży się nie po Twojej myśli,  Mi w tzw między czasie przez całe rodzinne życie przeszedł tajfun tragedia za tragedia  zdarzały się nie patrząc na nic zmiotlo mi najbliższych i zabrało mi siły na myślenie o sobie nie przez miesiąc dwa ale ok 2-3 lat. Praca została ona zawsze jest i będzie to życie ucieka nasze szanse marzenia o możliwości.
A ta ciąża teraz to cud niesamowity bo po tym wszystkim co przeszłam było by to ostatnia rzeczą na jaką odwazylabym się swiadomie teraz zdecydować niby zdrowa niby nic się nie zmieniło ..... A latka mi poprostu  leciały i lecą nadal a moi tryb życia nie nasuwal mi na myślą tego głęboko ukrytego marzenia.
Może gdyby nie teraz obudziłabym się w za dwa trzy lata w wieku 35 było by już milion razy trudniej o ile wogole tfu tfu.  Zobacz ile jest kobiet które przy staraniu się o kajtusie dowiadują się ze nie mogą mieć dzieci lub ze czeka je długie leczenie. Niektóre mamy starały się nawet dwa lata,  ti nie jest tak ze powiesz sobie w grudniu że decydujecie  się na dzidzi a w styczniu już zajdziesz.  Tfu tfu życzę Ci tego ale życie jak widzisz po niektórych wątkach tutaj jest zupełnie inne i bardziej okrutne.

Mały chomiczku słuchaj tylko siebie bo wszystko co zdecydujesz wobec samej siebie bedzie najtrafniejsze bo wychodzi z twojej wolnej woli ;-)  ale jedyne co chce ci napisać to odpuść troszkę z tą kariera,  jesteś mądrą kobietą więc czy zaczniesz gruntowac swoją karierę zawodową teraz czy za trzy lata (po odchowaniu kajtusia)  w niczym Ci nie ubedzie ani nie utrudni. A wiele może ułatwić bo nie ma piękniejszego uczucia niż ciąża i zostanie mama - poczucie siły spokoju satysfakcji miłości miłości piękna radości pełni i esencji życia :-).  Ja na swoją dzidzie czekam by ukochac wreszcie  w ramionach ale każdy dzień z dzieckiem  noszonym pod sercem w niczym piękniejszy na ziemi  nie jest w stanie sie równac a już tym bardziej  z pustymi dniami i tzw satysfakcja zawodowa oraz spokojnej stabilnego konta w banku.

Acha  i jeszcze jedno!!  PRZECZYTAJ UWAZNIE PRAWO PRACY,  o ile się nie mylę nawet jeśli masz umowę na czas określony pracodawca jeśli jesteś w ciąży a umowa kończy ci się jeśli jesteś po 12 tygodniu ciąży,  umowa automatycznie ci się przedłuża do dnia porodu.  Dodatkowo upewnij się i poczytaj jak jest z macierzyńskim czy po tym automatycznie możesz pójść płynnie i mieć jeszcze rok płacone pensje ( to dwa urlopy w sumie rok płacone 80% pensji lub pół roku płacone 100% to zależy już tylko od ciebie jak długo chcesz być).

NIO WSZYSYKIEGO DOBREGO I TRZYMAM KCIUKI ZA COKOLWIEK CO WYBIERZESZ I ZDECYDUJESZ :-)

27.04.2016 Witaj Amelko nasz mały cudzie :-*
Zanim się urodziłaś - Kochałam Cię.
Zanim wydałas pierwszy krzyk - bylam gotowa za Ciebie umrzeć.
To właśnie jest cud życia!

11

Odp: Najlepszy czas na dziecko - istnieje coś takiego?
Patrycja Kornelia napisał/a:

chomik - no właśnie praca, mobbing. Opisałam to na " Październikowe mamy 2014 " na stronie 86. Nie chcę tu się ponownie rozpisywać.
Mój mąż twierdzi, że najlepszym motywatorem do życia i podniesienia swojej wartości jest kolejna ciąża. On chce już od kwietnia jak wejdzie w życie program 500+ ale już córeczkę.
Przy pierwszej ciąży byłam niezwykle pocieszną i pozytywną osobą. Ciąża dawała mi kopa do życia i wyciągnęła z innego dołka :) Widzę, że już zaczynam z wolna wychodzić na prostą. Jest już chyba mniej tych "gorszych dni".
I ja jestem w wewnętrznym konflikcie, mieć to dziecko mimo iż finansowo nie jest najlepiej - bo podobno jest lżej posiadać jedno dziecko po drugim.
Czy czekać na stabilizację - nie wiadomo ile... Czekać na macierzyński?
Od 1 marca i tak nie mam pracy, bo szefowa przyznała, że nie stać ją na utrzymanie kolejnego pracownika i zmuszona jest do wzięcia pracownika z UP za darmo. Mimo, że do jakości mojej pracy nie ma żadnych zastrzeżeń.  Ja właśnie na początku byłam tym pracownikiem z UP na stażu pół rocznym, a od 1 września mam umowę za najniższą krajową, która wygasa z dniem 29 lutego 2016.
Więc nie będę mogła mieć macierzyńskiego jak zajdę w ciążę, bo niestety staż z UP nie wlicza się do urlopu macierzyńskiego.
Takie Chamstwo.
brakuje mi 6 miesięcy i nie wiem czy gdzieś dostanę pracę czy nie dostanę.
Co robić? Jestem nauczycielem z wykształcenia, z pracą jest naprawę ciężko....
Priorytetem jest dla mnie posiadanie dzieci bo to sprawia mi radość, ale perspektywa że któregoś dnia będę miała pusty portfel, bo rząd znów nie da mi ani grosza jest dołujący.
Poprzednio nie miałam macierzyńskiego, bo przez ostatnie 12 miesięcy nam się powodziło, a średnią wyciąga się z ostatnich 12 miesięcy, a nie finansowego faktu obecnego.
MOPS interesuje się twoimi zarobkami przez ostatnie 12 miesięcy. Dlatego nie pomogli mi, nie należał mi się nawet grosz od rządu (tylko becikowe) przy pierwszym dziecku.

Wiesz w Twojej sytuacji pomyślałabym po prostu o sobie. O tym żeby wyjść z depresji (nie czytałam Twojego wątku więc muszę nadrobić zaległości), i dopiero potem się zastanowić czy rzeczywiście JA chcę to dziecko czy chcę bo może ono mi pomoże. Ale nie pomoże.. to złudne. Pomyśl kochana o sobie po prostu. :)Eh sytuacji z pracą w naszym kraju a już na pewno na Lubelszczyźnie gdzie mieszkam ja, jest beznadziejna , więc wiem o czym mówisz..

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

12

Odp: Najlepszy czas na dziecko - istnieje coś takiego?
Agni 35 napisał/a:

Cześć Chomik

Nie chce straszyć ani być ciotka dobra rada. Widać że jesteś bardzo odpowiedzialna zaradna i ogarnieta Ty oraz Twój potencjalny ojciec dzidziusia.

Mam 33 lata i jestem w pierwszej ciąży, wiem jak to zabrzmi jak zaraz przyznam że jestem w ciąży z wpadki..:-P.. . Tak tak przez wiele lat z moim ukochanym myśleliśmy że mamy czas na kajtusie i najpierw tzw dorabianie.  Owszem dorabianie wyszło nam nienajgorzej ja jestem szefem i kocham swoją pracę (tzn kochałam bo teraz to ja kocham życie ;-)  A nie korporacje projekty i zadania ) Nie nie odzegnuje się ze kariera to jakieś głupie puste rzeczy to super sprawa jeśli pragniesz się spełniać w pracy- mi nam się to bardzo opłaciło, mamy dwa mieszkania i dość wysoka stopę, ja jestem niezależna dziki temu mój związek jest cudownie równy i od tyłu lat jakby był cały czas świeży wszystko cudo brzmi prawda?  Ale jest druga czarnejsz strona medalu - praca zwłaszcza ta bardzo dobra dająca satysfakcję i dobrobyt, ten dziki pęd mocno wciąga ani się obejrzysz jak Twoje myśli wcale nie biagaja wokół Twoich zwykłych prostych marzeń  zwykłego pięknego życia tylko wokół pracy.
Mnie wciagnelo zabawa praca wyjścia obiady teatry restauracje wolność razem z moim ukochanym było nam bardzo przyjemne spijac śmietankę samych radości a rodzina jakoś coś tam naklaniali ale niezbyt głośno że niby jest/będzie jeszcze czas na wszystko.
OTÓŻ GUCIO PRAWDA nie licz na to ze życie poczeka na ciebie gdy coś ułoży się nie po Twojej myśli,  Mi w tzw między czasie przez całe rodzinne życie przeszedł tajfun tragedia za tragedia  zdarzały się nie patrząc na nic zmiotlo mi najbliższych i zabrało mi siły na myślenie o sobie nie przez miesiąc dwa ale ok 2-3 lat. Praca została ona zawsze jest i będzie to życie ucieka nasze szanse marzenia o możliwości.
A ta ciąża teraz to cud niesamowity bo po tym wszystkim co przeszłam było by to ostatnia rzeczą na jaką odwazylabym się swiadomie teraz zdecydować niby zdrowa niby nic się nie zmieniło ..... A latka mi poprostu  leciały i lecą nadal a moi tryb życia nie nasuwal mi na myślą tego głęboko ukrytego marzenia.
Może gdyby nie teraz obudziłabym się w za dwa trzy lata w wieku 35 było by już milion razy trudniej o ile wogole tfu tfu.  Zobacz ile jest kobiet które przy staraniu się o kajtusie dowiadują się ze nie mogą mieć dzieci lub ze czeka je długie leczenie. Niektóre mamy starały się nawet dwa lata,  ti nie jest tak ze powiesz sobie w grudniu że decydujecie  się na dzidzi a w styczniu już zajdziesz.  Tfu tfu życzę Ci tego ale życie jak widzisz po niektórych wątkach tutaj jest zupełnie inne i bardziej okrutne.

Mały chomiczku słuchaj tylko siebie bo wszystko co zdecydujesz wobec samej siebie bedzie najtrafniejsze bo wychodzi z twojej wolnej woli ;-)  ale jedyne co chce ci napisać to odpuść troszkę z tą kariera,  jesteś mądrą kobietą więc czy zaczniesz gruntowac swoją karierę zawodową teraz czy za trzy lata (po odchowaniu kajtusia)  w niczym Ci nie ubedzie ani nie utrudni. A wiele może ułatwić bo nie ma piękniejszego uczucia niż ciąża i zostanie mama - poczucie siły spokoju satysfakcji miłości miłości piękna radości pełni i esencji życia :-).  Ja na swoją dzidzie czekam by ukochac wreszcie  w ramionach ale każdy dzień z dzieckiem  noszonym pod sercem w niczym piękniejszy na ziemi  nie jest w stanie sie równac a już tym bardziej  z pustymi dniami i tzw satysfakcja zawodowa oraz spokojnej stabilnego konta w banku.

Acha  i jeszcze jedno!!  PRZECZYTAJ UWAZNIE PRAWO PRACY,  o ile się nie mylę nawet jeśli masz umowę na czas określony pracodawca jeśli jesteś w ciąży a umowa kończy ci się jeśli jesteś po 12 tygodniu ciąży,  umowa automatycznie ci się przedłuża do dnia porodu.  Dodatkowo upewnij się i poczytaj jak jest z macierzyńskim czy po tym automatycznie możesz pójść płynnie i mieć jeszcze rok płacone pensje ( to dwa urlopy w sumie rok płacone 80% pensji lub pół roku płacone 100% to zależy już tylko od ciebie jak długo chcesz być).

NIO WSZYSYKIEGO DOBREGO I TRZYMAM KCIUKI ZA COKOLWIEK CO WYBIERZESZ I ZDECYDUJESZ :-)


Agni dziękuję Ci za tak ciepłe słowa.. aż miło na serduchu się robi :) wiesz ja nie jestem karierowiczem, mi nie zależy na pracy jako na mojej pasji. Nie pracuję w tym czym by chciała, ale też jakoś nie załamuję się tym. Bardzo chcę założyć rodzinę, i na tym się skupimy. Za miesiąc zapewne odstawimy zabezpieczenie i zobaczymy czy wyjdzie z tego mały Kajtuś. Ostatnio często o tym myślę, mój facet bardziej martwi się o względy ekonomiczne, bo nie mamy swojego mieszkania. Ale ja stwierdziłam , że zanim będziemy mieć swoje minie kilka lat.. ja mam już 26 lat, uważam to za wystarczający wiek do tego , by mieć dziecko. Czuję się gotowa (prawie) :) instynkt daje o sobie znać, nie wiadomo ile to staranie się o dziecko potrwa.. dlatego chcę już. Facet nie ma ograniczeń czasowych biologicznych - kobieta niestety tak. Mam nadzieję, że mój mężczyzn zrobi tak jak obiecuje i po ślubie rzeczywiście nie będziemy się zabezpieczać..

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

13

Odp: Najlepszy czas na dziecko - istnieje coś takiego?

Witaj chomik! Owocnych starań w Nowym Roku zyczę :) Kiedy wychodzisz za mąż?

"Thank you for being the most beautiful person.
I'm crazy about you, and when I look at you I smile inside..."
"You are so special to me"

14

Odp: Najlepszy czas na dziecko - istnieje coś takiego?

Hej Support! :) Ja już jestem szczęśliwą mężatką i nieśmiałe staranie rozpoczęte, ale bez spiny. :) dawno tu nie zaglądałam. Jak Wasze maleństwo się ma? :)

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

15

Odp: Najlepszy czas na dziecko - istnieje coś takiego?

Witam Was serdecznie ja mam 38 lat i pod koniec lutego urodzę swoje pierwsze maleństwo na które czekałam i walczyłam 10  lat moim zdaniem nie ma takiego czegoś jak czas na dziecko każdy dostaje szczęście w niespodziewanym czasie czasami tak jest że jak się bardzo chce to nie można zajść a jak się nie myśli to jest szczęście.

16

Odp: Najlepszy czas na dziecko - istnieje coś takiego?

Masz rację Diabełku - nie ma dobrego czasu na dziecko. Jak się je chce mieć, jest się dojrzałym  a ma się w miarę stabilną sytuację - to nic nie stoi na przeszkodzie. Powodzenia i pomyślnego rozwiązania :)

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

17

Odp: Najlepszy czas na dziecko - istnieje coś takiego?

Czy istnieje najlepszy czas na dziecko? Zdecydowanie nie! Nigdy :) kiedy biologicznie jesteśmy gotowi zwykle ekonomicznie nie i na odwrót. Jeśli miałabym doradzić to proponuję wybrać coś po środku - jeszcze nie za późno, a już nie najgorzej zawodowo. Uważam, że w takiej właśnie sytuacji jesteście, do dzieła!

Szczęście jest jak motyl: spróbuj je złapać, a odleci. Usiądź w spokoju, a ono spocznie na twoim ramieniu.
Anthony de Mello

18

Odp: Najlepszy czas na dziecko - istnieje coś takiego?

yessa takiego zdania właśnie jesteśmy :)

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

19

Odp: Najlepszy czas na dziecko - istnieje coś takiego?
chomik9911 napisał/a:

Hej Support! :) Ja już jestem szczęśliwą mężatką i nieśmiałe staranie rozpoczęte, ale bez spiny. :) dawno tu nie zaglądałam. Jak Wasze maleństwo się ma? :)

Hej! A ja caly czas myslalam, ze wychodzisz za maz w czerwcu.Gratulacje kochana!! Wszystkiego dobrego na nowej drodze zycia!
Ja tez tu dawno nie zagladalam a jak zajrzalam to od razu napisalam do Ciebie. Nasza malenka jeszcze w brzuchu siedzi :) wchodze w 31 tydz. Zycze w takim razie owocnzch staranek w nowym roku :)

"Thank you for being the most beautiful person.
I'm crazy about you, and when I look at you I smile inside..."
"You are so special to me"

20

Odp: Najlepszy czas na dziecko - istnieje coś takiego?

wysłałam Ci maila :)

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

21

Odp: Najlepszy czas na dziecko - istnieje coś takiego?

Pozwolę sobie podpiąć się pod ten wątek. Mam nadzieję, że autorka nie będzie mi miała za złe, ale nie chcę dublować tematu.

Coraz częściej rozmawiamy z mężem o dziecku, że to już czas. Tylko, że dla mężczyzn sprawa jest nieco prostsza niż dla nas...

Mam różne dylematy z tą decyzją związane, już czy jeszcze nie teraz starać się o dziecko. Są dni, że jestem 100% zdecydowana i bardzo tego chcę, ale przeplatają się one z wątpliwościami... czy podołam? Czy mój mąż się nada? Co z figurą na którą pracowałam tyle miesięcy? Czy będę jeszcze kiedyś atrakcyjna? Co z pracą, którą zmieniłam we wrześniu? Czy będę miała gdzie wracać? Czy mieszkanie nie jest za małe? Czy wreszcie będzie nas stać na to by to dziecko utrzymać i dać mu wszystko czego potrzebuje?

Mam jeszcze kilka marzeń, które chciałabym spełnić, ale boję się że po urodzeniu będzie to niemożliwe.

Pewnie duża część z Was napisze, że jestem egoistką, że skupiam się tylko na sobie i że dziecko to nie wyrok. Ale po prostu się boję i szukam porady.

Collect moments, not things!

22

Odp: Najlepszy czas na dziecko - istnieje coś takiego?

Dla wszystkich starających się o dziecko  polecam odmawianie różańca - ta prosta modlitwa za pomocą której można wyprosić za wstawiennictwem Maryji wiele łask u Boga - polecam odmawianie nowenny pompejańskiej zawierzenie spraw Maryji sprawia że wszystko układa się pomyślnie starania, ciąża poród i macierzyństwo:)

23

Odp: Najlepszy czas na dziecko - istnieje coś takiego?
wiolunia999 napisał/a:

Dla wszystkich starających się o dziecko  polecam odmawianie różańca - ta prosta modlitwa za pomocą której można wyprosić za wstawiennictwem Maryji wiele łask u Boga - polecam odmawianie nowenny pompejańskiej zawierzenie spraw Maryji sprawia że wszystko układa się pomyślnie starania, ciąża poród i macierzyństwo:)

A bez tego to co?? Urodze szatana??

16.05.2016 2:12 Majeczka, nasz caly swiat <3<3<3

24

Odp: Najlepszy czas na dziecko - istnieje coś takiego?

Gabri,autorka czyli ja nie ma nic przeciwko, a nawet się cieszy :) Wiesz miałam takie same obawy jeszcze jakiś czas temu. A teraz pomyśl odwrotnie: jaką masz gwarancję że za rok będziesz w tej samej pracy nawet bez dziecka? żadnej. Jak sprawdzisz czy Ty i mąż będziecie dobrymi rodzicami nie mając dziecka? nie sprawdzisz. Co więcej - tylko od Was zależy jaką rodzinę stworzycie. Ciało - cholernie się tego boję, bo dużo pracowałam żeby dużo schudnąć i pokochałam sport.. ale po prostu nie zamierzam się obżerać i jakoś powoli się do formy wróci.  Kwestia finansowa -  moim przypadku - moje dziecko nie musi mieć zabawek po 100zł jedna czy wózka za 5000 zł żeby być szczęśliwe. Ale biedować też mu nie pozwolę. Rozumiem Twoje rozterki. Myślę, że każda kobieta która świadomie chce zajść w ciąże, odpowiedzialnie obmyśla wszystkie za i przeciw. Podjęcie decyzji jest trudne, więc usiądź z mężem powiedz mu o swoich obawach i przedyskutujcie to raz jeszcze. Zawsze możesz jeszcze trochę poczekać. :) my w każdym razie próbujemy :)

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

25

Odp: Najlepszy czas na dziecko - istnieje coś takiego?
chomik9911 napisał/a:

Gabri,autorka czyli ja nie ma nic przeciwko, a nawet się cieszy :) Wiesz miałam takie same obawy jeszcze jakiś czas temu. A teraz pomyśl odwrotnie: jaką masz gwarancję że za rok będziesz w tej samej pracy nawet bez dziecka? żadnej. Jak sprawdzisz czy Ty i mąż będziecie dobrymi rodzicami nie mając dziecka? nie sprawdzisz. Co więcej - tylko od Was zależy jaką rodzinę stworzycie. Ciało - cholernie się tego boję, bo dużo pracowałam żeby dużo schudnąć i pokochałam sport.. ale po prostu nie zamierzam się obżerać i jakoś powoli się do formy wróci.  Kwestia finansowa -  moim przypadku - moje dziecko nie musi mieć zabawek po 100zł jedna czy wózka za 5000 zł żeby być szczęśliwe. Ale biedować też mu nie pozwolę. Rozumiem Twoje rozterki. Myślę, że każda kobieta która świadomie chce zajść w ciąże, odpowiedzialnie obmyśla wszystkie za i przeciw. Podjęcie decyzji jest trudne, więc usiądź z mężem powiedz mu o swoich obawach i przedyskutujcie to raz jeszcze. Zawsze możesz jeszcze trochę poczekać. :) my w każdym razie próbujemy :)


Dziękuję Ci za te dobre i przekonujące słowa :) Rozmawiałam o wszystkim z mężem, ale oboje jesteśmy przekonani, że to jednak ten moment. Obaw rzeczywiście nie rozwiejemy tylko na podstawie rozmowy, mam nadzieję że rzeczywistość je rozwieje.

Chciałabym maksymalnie do 3-4 miesięcy być już w ciąży, ale zdaję sobie sprawę że w moim przypadku będzie ciężko - ja mam neregulane cykle, a mój mąż stresuje się tematemy gdy przychodzi co do czego... Ale cóż, nie odpuścimy.

Collect moments, not things!

26

Odp: Najlepszy czas na dziecko - istnieje coś takiego?

a no to świetnie! Czyli decyzja podjęta teraz przejść tylko do działania :) Jak w pierwszym cyklu powiedziałam mężowi, że mam dzień płodny, to podczas seksu nie mógł mieć wytrysku, zablokował się gdzieś w podświadomości mimo że bardzo chce dziecka.. dlatego nie powtórzę już tego błędu i nie mówię mu nic, po prostu się kochamy.

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

27

Odp: Najlepszy czas na dziecko - istnieje coś takiego?

Część Dziewczyny! Tydzień temu okazalo sie, że jestem w ciąży! Strasznie się cieszyliśmy, mąż oszalał z radosci :) minelo kilka dni a ja niestety nie wiem co sie ze mna dzieje.. fizycznie czuje sie dobrze ale psychicznie juz gorzej. Czuje ciągły stres od kilku dni, bije mi serce.. caly czas mysle o tym czy dam sobie rade w nowej roli.. stresuje mnie pierwszy trymestr bo wiembze szczegolnie trzeba na siebie uwazac a ja pracuje w sklepie czyli stanie na nogach i noszenie. Dodatkowo jak kierowniczka sie dowiedziala wczoraj ze w ciazy jestem to wpadla w histerie doslownie, bo ona sie stara od kilku miesiecy i nie moze zajsc. Stresuje mnie tam atmosfera.Jutro mam pierwsza wizyte u lekarza wszystko mu opowiem. Nie wiem czy ktoras z Was czula taki fizyczny stres i obawy? Nie chce zaszkodzic dziecku o ktorym tak marzylismy..

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

28

Odp: Najlepszy czas na dziecko - istnieje coś takiego?

Gratulacje, :)  choć do Nas na wątki obok :)

Klara mój Największy Cud na ziemi
ur 17.06.2016  godz 15:48
40 cm, 2320g przez CC

29

Odp: Najlepszy czas na dziecko - istnieje coś takiego?

Support nie wiem czy zaglądasz jeszcze na forum, ale jeśli tak to powiedz jak maleństwo? Jak sobie radzisz? :)

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

Posty [ 29 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Najlepszy czas na dziecko - istnieje coś takiego?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018