Witajcie,
Nurtuje mnie pytanie i chcialbym znać na nie odpowiedź wiekszej ilosci osob.
Jak to jest? że ktoś kto poczuje coś do kogoś i wchodzi z kimś przez to w związek to potrafi mu przejść uczucie po jakimś czasie z jakichś powodów np: że druga osoba robi coś co ją np: denerwuje w jakiś sposób?
NIe pytał bym od tak bez powodu, po prostu ostatnio miałem taką sytuacje i choć mnie to specjalnie mocno nie boli że tak się stało to mimo wszystko zastanawiające to jest dla mnie bo ja sam tak nie mam.
Zacząłem krótką znajomość, związek z dziewczyną, która mi się spodobała. Ja sam mam tak że jak się z kimś spotkam i w jakiś sposób spodoba mi się ta osoba to coś zaczynam do niej czuć już od pierwszego spotkania.. to jest chyba nie pewność czy się jej spodobałem bo mi owszem.
W każdym razie wszystko poszło gładko najwidoczniej również się jej spodobałem bo po kilku spotkaniach chciała związku.
Coś mnie w niej urzekło, myśle że był to wygląd, troche jej różne gesty, zachowania, aczkolwiek nie podobało mi się jej troche podejscie do tego.. była taka jakby zdystansowana, obojetna.. wygladało to tak ze na spotkaniu ze mna jak bylismy juz w zwiazku potrafiła sie wgl nie przytulac nie pocałowac nie okazywac nic zuepłnie.. jak zwykle koleżenskie spotkanie.. oczywiscie ja tak nie wytrzymywalem, wkoncu spotykam sie ze swoja dziewczyna wiec nie bede siedzial koło niej i nic zupelnie nie robil, tyle dobrego ze nie odpychała mnie nigdy gdy ja coś robiłem, aczkolwiek te jej zdystansowanie drażniło mnie i uznalem ze jesli mi cos przeszkadza to nie chce tego ukrywać więc mowilem jej o tym.
Ona przyjmowała to do wiadomosci, mowila ze bedzie sie starac ale na nastepnym spotkaniu to samo i na nastepnym to samo
i coraz bardziej mnie to drażniło że to wszystko jej sie tak jakby obija o uszy
Wkurzały mnie przeróżne zachowania pokroju że umawiamy się na dany dzień przyjeżdzam do niej i mam być u niej do 22 bo potem zjezdzaja jej sie do domu i musze przed nimi wyjsc, nic w tym nie ma zlego tlyko jak w trakcie naszego spotkania dzwoni kolezanka czy ona leci na miasto a ta sie zgadza.. to mnie to zaskoczylo ;p i oczywiscie nie ma w tym nic zlego ze dziewczyna chce wyjsc na miasto z kolezanka, ma swoje zycie pewnie ze moze isc tylko kurde
jestem u niej ja jade do domu a ona do kolezanki leci w nocy po miescie latac
ja jestem jakiś chyba dziwny bo wolal bym wiecej czasu spedzić z moją dziewczyna niz ją pożegnać i lecieć w nocy do kumpla xD. Powiedziałem jej o tym to ona zaczela sobie wmawiac ze ja jej nie pozwalam z kolezankami sie spotykac xDD a to nie prawda xD.
Mimo że mi takie różne niuanse przeszkadzały o których jej mówiłem to uczucie do niej mi nie przeszło ciesze sie ze jestem taki stabilny emocjonalnie tylko co z tego jak druga osoba nie jest?
jej w porównaniu do mnie przeszło ![]()
Był taki dzień że zastanowiłem się nad tym wszystkim pomyslałem... są rzeczy które mnie wkurzają ale to poczatek naszego zwiazku praktycznie ona mi się podoba jestem w związku i wiem że do niej coś czuje wiec jestem szczesliwy, i wtedy postanowiłem ze przestane sie czepiać o takie różne rzeczy nie chcę jej zniechecac jakos niech dziewczyna wie ze ma fajnego chlopaka i nie czepia sie jej o jakieś różne sytuacje ktore az tak wiele nie znaczą na nasz związek powiedziałem jej o tym co przemyslalem, i wtedy tez sie dowiedzialem od niej ze musi sobie coś przemyślec
ze roznimy sie od siebie itp. nie jestem dziewckiem wiec od razu wiedizalem o co chodzi ;p po prostu przeszło jej ![]()
Więc jak to jest? czemu ludzie tak mają że im przechodzi? nie rozumiem tego bo ja tak nie mam
albo do kogoś coś czuje albo nie czuję nic :d
Nie jest mi z tym jakoś źle bo to krótka relacja ale podobało mi się i troche zal mi było juz konczyc
ale nic logicznie nie wytlumacze dziewczynie i jej na sile zwiazku nie bede proponowal.. zreszta zycie mi pokazało ze jak dziewczynie przejdzie to już jej nie da sie w zaden sposob przekonac by zejsc sie ponownie.
Czy wy tak macie?
Czy wróciłyscie kiedys do swoich facetów ?
Czy udało wam sie na nowo poczuc uczucia do faceta?
Piszcie, chętnie poczytam.