Chcę schudnąć - tyje. Frustracja i demotywacja - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MEDYCYNA NATURALNA - ZIOŁA, ZDROWE ODŻYWIANIE, DIETY » Chcę schudnąć - tyje. Frustracja i demotywacja

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

Temat: Chcę schudnąć - tyje. Frustracja i demotywacja

Hej kobietki. Historia mojej wagi jest oczywiście bardzo zawiła. Całe życie ważyłam trochę więcej niż koleżanki ale w normie BMI. Chciałam pozbyć się wałeczków ma brzuchu ale nie pomagało nic, diety, rower, bieganie, z braku efektów przestawałam, ważyłam wtedy 69 kilo i wiedziałam, że to za dużo. Jedyny raz gdy udało mi
się schudnąć nastąpił trzy i pół roku temu gdy poznałam swojego obecnego chłopaka, zakochałam się, nje myślałam o jedzeniu i w 5 miesięcy schudłam do 58 kg. Nie czułam apetytu, potrafiłam zjeść np. dwie skibki chleba dziennie, nie robiłam tego celowo, to nie była głodówka, po prostunie myślałam o jedzeniu. Potem ponad dwa lata jadłam normalnie i utrzymywałam wagę 60 kg. Byłam z siebie zadowolona choć wiadomo i tak dążyłam do 57 kg co było moją wymarzoną wagą. Początek 2014 przyniósł mi dodatkowe trzy kilo, latem wyjechałam do pracy do Anglii na parę miesięcy, 12 h pracy dziennie, brak ochoty do gotowania co skończyło się jedzeniem gotowych posiłków sprawiło że pod koniec 2014 wróciłam do polski z 67 kg. Próbowałam pozbyć się zbędnych kilogramów i znów nic nie pomagało. W maju tego roku powiedziałam sobie dość i zapisałam się na siłownię. Byłam zmotywowana, ćwiczyłam co drugi dzień. I co? Okazało się, że miesiąc chodzenia na siłownię przypłaciłam dodatkowymi 2 kg i brakiem efektów. (nie, to nie mięśnie ważą, robię tylko cardio, mierzę swoje obwody i widziałam, że wszędzie mam więcej). Ale nie podałam się, cwiczylam dalej. Mamy koniec sierpnia, od ponad dwóch tygodni nie tknęłam słodyczy co jest dla mnie wyczynem, nigdy tyle nie wytrzymałam jeszcze. Poza słodyczami od jakiś trzech lat nie jem białego pieczywa, od czterech nie jem masła, staram się jeść ok. Co mam z 4 miesięcy ćwiczeń i żywieniowych wyrzeczeń? Dziś waga wskazała 71 kg, czuje się pokonana przez własne ciało. Im więcej robię by podobać się sobie i zrzucić kilogramy tym bardziej tyję. Pierwszy raz w życiu przekroczyłam barierę 70 kg i czuję się niesamowicie sfrustrowana i zdemotywowana. Brak mi już pomysłów co robić.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Chcę schudnąć - tyje. Frustracja i demotywacja

Moim zdaniem trening to jedno a zbilansowana dieta to drugie.
Jedzenie przetworzonego jedzenia to nie dieta.
Wiecej sie na tych zawiłosciach nie znam bo akurat w jezeli chodzi o moja wage to nie musze.
Moze wizyta u dietetyka ?

Jedną z nielicznych zalet głupoty jest to , że nie można nią się zarazić.

3

Odp: Chcę schudnąć - tyje. Frustracja i demotywacja

Witam Cię ,ja miałam tak samo w tamtym roku,2 miesiące zero słodyczy a jestem uzależniona od nich sad jeżdżę rowerem po 30 km codziennie i co??Po dwóch miesiącach ani pół kilograma mniej,więc postanowiłam z Nowym Rokiem zjawić się u dietetyczki,pierwsze co powiedziała wyniki TSH i Ty też sobie zrób,i co..wykazało że problem rozwiązany,niedoczynność tarczycy sad .
Poszłam do endokrynolog dostałam leki i w miesiąc poszło prawie 12 kilogramów.
Pij też herbatę z pokrzywy,no i udaj się zrobić wyniki jeśli nie robiłaś-pozdrawiam

Im więcej poznaje ludzi,tym bardziej wolę  psy

4

Odp: Chcę schudnąć - tyje. Frustracja i demotywacja

Dzięki za rady, właśnie myślę o tych badania i obawiam się, że mogą być przyczyną, bo jak teraz czytam to wiele objawów mi się zgadza. Basia1973 zalatawialas te badania przez lekarza rodzinnego?

5

Odp: Chcę schudnąć - tyje. Frustracja i demotywacja
maybeme napisał/a:

Dzięki za rady, właśnie myślę o tych badania i obawiam się, że mogą być przyczyną, bo jak teraz czytam to wiele objawów mi się zgadza. Basia1973 zalatawialas te badania przez lekarza rodzinnego?

A jakie są jeszcze objawy problemów z tarczycą oprócz problemów ze zgubieniem wagi?

Maybeme, jak zrobisz badania daj znać proszę, czy to faktycznie było przyczyną.

"Wszystko jest trudne, zanim stanie się proste" smile

6

Odp: Chcę schudnąć - tyje. Frustracja i demotywacja

Objawy to:  "uczucie ciągłego zimna,zmęczenie/ senność, depresja, zaburzenia pamięci, przyrost masy ciała, rzadsze oddawanie stolca / zaparcia, spowolnienie czynności serca, nadciśnienie tętnicze, sucha łuszcząca się blada skóra, suche włosy, zaburzenia miesiączkowania, niepłodność"
Jutro pójde po skierowanie do rodzinnego, mam nadzieje, że dostanę bo nie uśmiecha mi się płacenie za te wszystkie badania. Oczywiście dam znać po smile

7

Odp: Chcę schudnąć - tyje. Frustracja i demotywacja

I jak badania?Robiłaś?
Ja robię prywatnie badania aczkolwiek przez lekarza rodzinnego mozna ale nie wszystkie są za darmo.

Im więcej poznaje ludzi,tym bardziej wolę  psy

8

Odp: Chcę schudnąć - tyje. Frustracja i demotywacja

Właśnie wczoraj odebrałam wyniki, byłam w przychodni na badaniach na nfz, zlecono mi badanie glukozy (gościu podejrzewał tez cukrzycę), TSH, odczyn Biernackiego i jakaś morfologia. Wszystko wyszło w normie, tylko BASO % trochę podwyższone. Norma TSH jest między 0,4 - 4, mi wyszło 3,44 także jest niby ok. Nie byłam z wynikami u lekarza bo chyba nie ma sensu. Nie wiem czy olać resztę badać czy iść zrobić na własną rękę usg tarczycy i T4 czy raczej samo TSH starczy. Wiem, że zabrzmi to głupio ale aż się rozczarowałam, gdyby się okazało ze mam niedoczynnośc to byłaby jakaś przyczyna moich problemów. Planuje wizytę u dietetyka acz nie wiem co więcej mi powie, słodyczy nie jem, białego pieczywa tez nie, fast foodów również.

9

Odp: Chcę schudnąć - tyje. Frustracja i demotywacja

Idź do lekarza, weź skierowanie także na T3 i T4 oraz na fT3 i fT4. Czasem wyniki TSH są w normie, ale i tak nie przesądza to o braku choroby.
Jeśli odżywiasz się absolutnie zdrowo i ćwiczysz regularnie, minimum 3 razy w tygodniu, głównie aeroby, to problem tkwi gdzieś w ciele. Coś jest nie tak i lekarz musi ustalić, co.

10 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-09-17 09:06:16)

Odp: Chcę schudnąć - tyje. Frustracja i demotywacja

Nie zupelnie chodzi o "odzywiasz sie absolutnie zdrowo" tylko  rownież o "odzywiasz się jedząc odpowiednie ilości".

Samo zdrowe jedzenie nie odchudza jeżeli się go je za duzo. A wiele osob z tendencja do tycia jedzac "na oko" ma zwyczaj jesc za duzo bo instynkt nakazuje zaspokajac glod, a zeby schudnac trzeba jesc PONIZEJ potrzeb.

Samo nie jedzenie chleba i slodyczy to moze byc za malo. Makaron i ryz tuczy tak samo jak chleb. A maslo, ktorego autorka nie je, jest akurat bardzo zdrowe (wbrew upowszechnianym w ubieglej dekadzie opiniom).

Wazne jest, by zwrocic uwage czy w diecie sa zachowane odpowiednie proporcje JAKOSCIOWE tzn bialko/wegle/tluszcz oraz ilosciowe - bo NIE MA takiej diety, ktora by odchudzila bez deficytu energetycznego.

Dlatego nie wystarczy nie jesc chleba i slodyczy, wazne jest tez zeby tego niczym nie zastapic tongue

11

Odp: Chcę schudnąć - tyje. Frustracja i demotywacja

Iceni ma rację, ważna jest oprócz jakości ILOŚĆ i proporcje jedzenia. Ja co prawda jak odstawiłam słodycze i zaczęłam chodzić na basen to momentalnie chudłam. Ale wtedy ważyłam 75 kg. Dziś ważę 62 i już samo odstawienie słodyczy i trochę sportu nie wystarczy. Organizm tak się przyzwyczaił do mojego trybu i jedzenia 1500 kcal, że teraz musiałabym chyba mniej jeść. Ale jeść lubię smile Maybeme jeśli wszystko jest ok z Twoimi wynikami, to może pomyśl o wizycie u dietetyka? wiem, że można się na NFZ dostać. Napisz nam, tylko bez ściemy, przykładowy jadłospis i mniej więcej godziny posiłków to może nam to coś wyjaśni i postaramy się pomóc. Biegasz? pływasz?robisz marszobiegi? spacerujesz? to są najlepsze sposoby na zgubienie tkanki tłuszczowej.

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

12

Odp: Chcę schudnąć - tyje. Frustracja i demotywacja

Co do mojej aktywności to tak jak pisałam od połowy maja chodzę na siłownię. Najczęściej łącze bieżnie (30 -40 min) z jakimiś ćwiczeniami siłowymi, ale niewiele ich, np. 50 przysiadów ze sztangą albo np. cztery serie na triceps żeby mi tłuszcz na rękach nie zwisał tongue czasem idę też na zajęcia grupowe, przeważnie jest to cycling/spinning czyli dość hardkorowo. Jeśli nie mam możliwość pojechania na siłownie staram się iść biegać na dwór (około 30 min), w każdym razie co drugi dzień zawsze staram się albo iść biegać albo iść na siłownię. Napiszę co zjadłam dziś, jeśli chodzi o godziny to przyznaję, to jedyne co złe, jadam nie regularnie bo wstaje i kładę się o różnych godzinach. Np. dziś obudziłam się dopiero o 12 (wczoraj spałam tylko 5 h i tak wyszło) na śniadanie zjadłam dwie skibki chleba pszenno-żytniego z almette z ziołami a na to ogórek kwaszony. Godzinę później stwierdziłam, że jestem głodna i zjadłam miskę płatków z mlekiem na ciepło (ale bardzo rzadko jadam taki posiłek), następnie koło 17 zjadłam obiad, czyli jajecznicę z 4 jajek z papryką, cebulą i szynką drobiową a do tego taka sama, ale jedna, kanapka jak na śniadanie. koło 20 zjadłam jednego grejpfruta. I to wszystko dziś, ale nie ma reguły, mam dni gdzie zjem tylko jeden duży obiad i nie jestem głodna a mam dni gdy jem co dwie h, ale bez złych rzeczy typu słodycze bo jak pisałam od 9 sierpnia nie jem ani słodyczy ani chipsów, frytek. Myślę nad wizytą u dietetyka właśnie smile

13

Odp: Chcę schudnąć - tyje. Frustracja i demotywacja

Zrób badania i posłuchaj Iceni, podpisuje się również pod kwestią masła, masło można jeść, ja jem, piję mleko 3,8 i nie tyję wink

Tarczycę można skutecznie leczyć, u mnie była chora tarczyca plus sterydy na astmę plus cukrzyca (niezdiagnozowana), przytyłam 60 kilo w rok!, w tej chwili zupełnie pozbyłam się tych 60 kilo i bez problemu utrzymuję wagę, a potrafię o 23 zeżreć jajecznicę z 6 jajek na maśle ;p

I odradzam drastycznego ograniczenia kalorii poniżej 1000, ja sobie tak rozwaliłam metabolizm i nie chudłam mimo że jadłam 500 kcal, zaczęłam jeść normalnie i regularnie to waga spadała.

14

Odp: Chcę schudnąć - tyje. Frustracja i demotywacja

ćwiczenia wykonujesz zupełnie takie, których ja nie lubię tongue ale jeśli Tobie odpowiadają to super. Ja schudłam dzięki pływaniu i bieganiu. Co 2,3 dni bez spiny trening. Hm.. Twój jadłospis jest mega ubogi. Jak zjadłaś te kanapki po przebudzeniu i byłaś po godzinie głodna, tzn że nie dostarczyłaś organizmowi niezbędnych składników i ilości. Trzeba było zjeść po prostu obiad a nie płatki a potem jajecznicę tongue Ja jem normalne obiady np. wczoraj zjadłam śniadanie (kanapki zapiekane z pomidorami i jogurtem naturalnym z ziołami), potem na obiad (ryż brązowy, pierś ze szpinakiem i sałatą), na podwieczorek chciało mi się słodkiego bo mam okres, więc zjadłam zrobionego przez siebie batonika z masła orzechowego, żurawiny i daktyli (jest kaloryczny) i jeszcze na kolację jogurt. Jem normalnie i nie tyję. Zapisz się do dietetyka.

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

15

Odp: Chcę schudnąć - tyje. Frustracja i demotywacja

Przepraszam, ale suchy chleb (chrupki to sama chemia)z almette, a potem jajecznica to nie jest zdrowe odżywianie. Śniadanie ma zapewnić energię na pół dnia, dlatego powinno być obfite i dostarczać odpowiednich składników odżywczych. Moje przykładowe (bo jem różnie) to owsianka na wodzie z bananem, cynamonem, rodzynkami, do tego zielona herbata albo jaglanka z dowolnymi owocami, lub jajecznica z trzech jajek na maśle ze szpinakiem (świeżym), pomidorek, bułeczka z ciemnej mąki, masełko. Potem w ciągu dnia żadnych płatków, tylko owoce, ostatnio gruszki i brzoskwinie. Na obiad najczęściej ryba, zwykły łosoś pieczony z ziołami, surówka i ryż brązowy albo kasza gryczana czy jakaś tam inna. Albo pesto z natki pietruszki z czosnkiem, grana padano, słonecznikiem i oliwą z oliwek i z pełnoziarnistym makaronem, lub kurczak i sezonowe warzywa na parze z masełkiem, bez żadnych przypraw - pycha. Na kolację sałatka (bez majonezu oczywiście) na bazie dowolnej sałaty, czasem rukoli, z pomidorami, oliwkami i tym, co wpadnie pod rękę, w ciągu dnia dużo herbat owocowych i wody (czarnej herbaty nie pijam). Po kolacji do książki lub filmu garść orzechów albo jakieś bakalie, zależy na co mam ochotę. W weekend kawa (czarna z cukrem) w południe i ciasto własnej roboty, zazwyczaj z mąki pełnoziarnistej. Nawet drożdżowe z takiej mąki piekę. Inspiracje czerpię z bloga cojesc.net. Do tego godzina sporego wysiłku trzy razy w tygodniu i cały weekend w górach albo na wspinaniu. Nie potrzebuję żadnego dietetyka, jem to, na co mam ochotę, bez żadnych produktów light, margaryny i tym podobnego syfu. Jak mam ochotę na macdolnadsa, to też jem, bo wiem, że za chwilę pójdę biegać i to spalę. Polecam też zapatrzyć się w pulsometr - dzięki niemu wiem, jak długo jestem w strefie, w której spala się tłuszcz, a nie mięśnie albo cukier i wiem, ile gramów tłuszczów (oczywiście orientacyjnie) mi ubyło. Wiem, że spalanie zaczyna się po 30 minutach wysiłku aerobowego, dlatego nigdy nie biegami mniej niż 45 minut (plus rozgrzewka, plus czas na rozciąganie).

16

Odp: Chcę schudnąć - tyje. Frustracja i demotywacja

Dziewczyny dzięki za rady smile  co myślicie o diecie bezglutenowej? W sumie nie wyobrażam sobie tego za bardzo, juz chyba nic bym nie jadła wtedy poza białkiem i warzywami.
Emilia - nie pisałam, że chleb był chrupki (chemiczny) to był zwykły chleb z piekarni mieszany pszenno - zytni bo akurat nie dostałam "w pełni" ciemnego  smile

17

Odp: Chcę schudnąć - tyje. Frustracja i demotywacja

Hej z racji tego że sama staram się pozbyć paru kg a nie ukrywam że też mam z
tym problem  muszę coś wtrącić. Jeśli chodzi o sposób żywienia to jest kilka bardzo waznych zasad
a mianowicie posiłki powinny być małe i częste by organizm nie odkładał na tak zwane cięzkie czasy .
Ograniczanie jedzenia na zasadzie 2 posiłki to błąd bo nasz metabolizm zwalnia , ponato raz na tydzień dla oszukania nas samych należny zrobić jak ja to nazywam ładowanie czyli pozwolić sobie na coś extra
Oczywiście ograniczamy cukry i faktycznie  przydalo by sie zadbać o to aby ta dieta była zbilansowana.

18 Ostatnio edytowany przez evikon (2015-09-19 19:18:13)

Odp: Chcę schudnąć - tyje. Frustracja i demotywacja
Emilia napisał/a:

Idź do lekarza, weź skierowanie także na T3 i T4 oraz na fT3 i fT4. Czasem wyniki TSH są w normie, ale i tak nie przesądza to o braku choroby.
Jeśli odżywiasz się absolutnie zdrowo i ćwiczysz regularnie, minimum 3 razy w tygodniu, głównie aeroby, to problem tkwi gdzieś w ciele. Coś jest nie tak i lekarz musi ustalić, co.

Obecnie nie wykonuje się oznaczenia całkowitych hormonów T3 i T4 (tylko w wyjątkowych sytuacjach i decyduje o tym doświadczony endokrynolog). Powinnaś oznaczyć fT4 - to wolny hormon którego możesz mieć niski poziom (nawet w normie ale w dolnej granicy) i warto go uzupełnić ale.....nie to będzie przyczyna otyłości. fT3 w twojej sytuacji ma niewielkie znaczenie (powstaje głównie z fT4) - nie warto niepotrzebnie wyrzucać kasy.

Maybeme  czytając to co napisałaś dochodzę do jednego wniosku.....Tobie potrzebny jest dietetyk. To co piszesz o swoim żywieniu nie ma nic wspólnego ze zdrowym odżywaniem i dietą wspomagającą odchudzanie. Nie stosujesz nawet podstawowych zasad  diety
- 5 posiłków na dzień
- pierwszy posiłek nie później niż 1,5 godziny po przebudzeniu
- posiłki zjadane co 2,5 - 3 godziny - NIE WOLNO POMIJAĆ ŻADNEGO POSIŁKU bo gdy pominiesz  np. 2 posiłek to 3 zjesz potrójnie...... bo będziesz głodna
- posiłki muszą być odpowiednio skomponowane, bazą są warzywa - nie warzywa i owoce - owoce 1 x dziennie i to w pierwszej połowie dnia nie na noc.....

Mogłabym długo jeszcze pisać o zdrowym odżywianiu ale napiszę tylko o jeszcze jednej sprawie - rób wszystko sama proste potrawy dużo przypraw ale....
BEZ SOLI
Pozdrawiam

19

Odp: Chcę schudnąć - tyje. Frustracja i demotywacja

Przepraszam bardzo, ale powyzsze rady to rowniez niejedna osobe moga wpedzic w chorobe.

Niejedzenie soli to chory mit ostatniej dekady - sol jest organizmowi bardzo potrzebna ( m. in. do produkcji kwasow zoladkowych) i jesc sol jak najbardziej trzeba, tyle ze nie warzona, ale pelnowartosciowa sol morska, klodawska a najlepiej himalajska, poniewaz te, to nie czysty hemicznie NaCl, ale sol zawiwrajaca 20 do 80 innych mineralow NIEZBEDNYCHczlowiekowi do zycia.

Ja ostarnio jadam wlasnie ok 3 do 5 gram soli HIMALAJSKIEJ dziennie i czuje sie swietnie, a moje cisnienie spadlo.

Jadam rowniez jedynie 2 posilki dziennie, bo lubie jak moj zoladek jest pusty przez wiekszosc dnia. To, ze pominiecie posilku powoduje przejscie orfanizmu w faze odkladania to tez "prawda" wymyslona przez dietetykow z bozej laski jak kiedys szal na niejedzenie masla czy smalcu.

A jajecznica na sniadanie to bardzo dobry wybor smile zwlaszcza jak sie chce schudnac smile

20 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-09-19 22:27:38)

Odp: Chcę schudnąć - tyje. Frustracja i demotywacja
Iceni napisał/a:

Przepraszam bardzo, ale powyzsze rady to rowniez niejedna osobe moga wpedzic w chorobe.

Niejedzenie soli to chory mit ostatniej dekady - sol jest organizmowi bardzo potrzebna ( m. in. do produkcji kwasow zoladkowych) i jesc sol jak najbardziej trzeba, tyle ze nie warzona, ale pelnowartosciowa sol morska, klodawska a najlepiej himalajska, poniewaz te, to nie czysty hemicznie NaCl, ale sol zawiwrajaca 20 do 80 innych mineralow NIEZBEDNYCHczlowiekowi do zycia.

Ja ostarnio jadam wlasnie ok 3 do 5 gram soli HIMALAJSKIEJ dziennie i czuje sie swietnie, a moje cisnienie spadlo.

Jadam rowniez jedynie 2 posilki dziennie, bo lubie jak moj zoladek jest pusty przez wiekszosc dnia. To, ze pominiecie posilku powoduje przejscie orfanizmu w faze odkladania to tez "prawda" wymyslona przez dietetykow z bozej laski jak kiedys szal na niejedzenie masla czy smalcu.

A jajecznica na sniadanie to bardzo dobry wybor smile zwlaszcza jak sie chce schudnac smile

No tak, zależy jaka sól, a nawet i zwykła sól jedzona z umiarem nie zaszkodzi. Ja solę np obiad np makaron przed wrzuceniem szczyptę, no i smak dla mnie lepszy niż całkiem bez soli, a dużo tego nie jest, więc zdrowiu nie zaszkodzi. Także nie ma co przesadzać wink

U mnie sprawdzają się chociaż 3 posiłki, bo inaczej właśnie jestem głodna, nawet jak więcej zjem i za dużo wtedy jem, ale to kwestia indywidualna oczywiście.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

21

Odp: Chcę schudnąć - tyje. Frustracja i demotywacja

Popieram. Brak podaży sodu w organizmie może nas zabić. I to dość szybko.

22

Odp: Chcę schudnąć - tyje. Frustracja i demotywacja
Martainn napisał/a:

Popieram. Brak podaży sodu w organizmie może nas zabić. I to dość szybko.

No pewnie, zupełny brak nie jest dobry. Wiadomo, w produktach i tak jest, ale mimo wszystko szczypta soli do obiadu nic raczej nie zrobi. A w sklepowych produktach i tak można starać się wybierać takie, gdzie soli jest mniej, mniej przetworzone itp, więc tym bardziej gdzie tam szczypta soli zaszkodzi. Nie zaszkodzi.

Mnie jak chodzi o blogi to spodobał się blog qchenne inspiracje, tak się pisze, bo wiadomo bez linków, młoda kobieta dietetyczka, na razie dużo się tam dowiedziałam, pisze merytorycznie widać i ciekawie (może nie znam się bardzo, ale widać, że merytorycznie, ma dużą wiedzę i radzi z pasją).

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

23 Ostatnio edytowany przez evikon (2015-09-20 07:16:28)

Odp: Chcę schudnąć - tyje. Frustracja i demotywacja
Iceni napisał/a:

Przepraszam bardzo, ale powyzsze rady to rowniez niejedna osobe moga wpedzic w chorobe.

To co napisałam o zasadach diety to nie ja wymyśliłam tylko ludzie którzy na dietetyce się znają (i wcale nie są to z bożej łaski dietetycy skoro
pomogli dziesiątkom osób)

Odnośnie soli - w tym co kupujemy wędliny, sery, pieczywo........jest wystarczająco dużo soli więc tam gdzie nie trzeba unikajmy jej, bo całkowicie nie da się jej z diety wykluczyć
A czy himalajska jest lepsza.......to rzecz dyskusyjna, na pewno droższa
A źródeł sodu dla organizmu jest wiele nie tylko sól

24 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-09-20 20:39:14)

Odp: Chcę schudnąć - tyje. Frustracja i demotywacja

A kto zdrowo się odżywiający żre syfiaste wędliny ze sklepu?

Sól himalajska i kamienna jest zdrowsza bo morska jako że jest z morza, zawiera syf będący w morzu.

Kolejna rzecz, jedzenie co 3 godziny co 2,5 nie jest dla każdego co potwierdzają nawet moi lekarze, to kolejny mit.

No i te warzywa, no tak jedzmy warzywa, ale gdzie mięsko i tłuszcz? Tylko czekam na rewelacje pod tytułem masło jest fe, majonez jest fe, jajka są fe....

25 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-09-20 23:02:53)

Odp: Chcę schudnąć - tyje. Frustracja i demotywacja
Małpa69 napisał/a:

A kto zdrowo się odżywiający żre syfiaste wędliny ze sklepu?

Sól himalajska i kamienna jest zdrowsza bo morska jako że jest z morza, zawiera syf będący w morzu.

Kolejna rzecz, jedzenie co 3 godziny co 2,5 nie jest dla każdego co potwierdzają nawet moi lekarze, to kolejny mit.

No i te warzywa, no tak jedzmy warzywa, ale gdzie mięsko i tłuszcz? Tylko czekam na rewelacje pod tytułem masło jest fe, majonez jest fe, jajka są fe....

Zależy jakie wędliny. No i tu warto patrzeć na skład, wędliny z dobrym składem też są. Znam mięsne, gdzie faktycznie widać, że mięso jest prawdziwe, odpowiednio czasem droższe, nienastrzykiwane.

Racja.  Uważam, że to kwestia indywidualna, nie jem zawsze co 3 godziny, bardziej jak chce mi się jeść, a czasem, bo mam na coś ochotę (heh, no wiecie, że kusi i coś się zje, ale staram się ograniczać), no ale np 2 posiłki, by mi zwykle nie starczyły, 3 jak są, to ok, 4-5 jak czasem mam też ok, to u mnie zależy od sytuacji.

No akurat tak, tłuszcze są potrzebne, mięso też jak jest dobrej jakości, to moim zdaniem jak najbardziej, bardzo dobre źródło białka. No, a najlepiej podobno jak mięso połączone z innym źródłem białka, bo jeszcze lepiej się przyswaja z tego co słyszałam. No chyba, że ktoś jest wegetarianinem to szuka zamienników i oczywiście też może zdrowo się odżywiać.

Nie jestem za soleniem wszystkiego czy soleniem bardzo dużo jak niektórzy, że sol się przykleja wszędzie, jasne i ja czasem zjem frytki z McDonalda, gdzie jest dużo soli, ale rzadko, jak coś takiego rzadko się zje, to nic się nie stanie. Grunt, by nie za często, tylko rzadko i ok, bez przesady w żadną stronę, bo jak się ma ochotę, to nie trzeba się stopować, jeżeli to często nie będzie. Niemniej sama jak piszę czasem dodam szczyptę soli, a czasem przyprawy i raczej nie ma w tym nic złego. Czasem poprawi smak, a jest to na tyle mało, że nic wielkiego się nie stanie. Bułki jem z ziarnami, raczej te dobre, no i zjem z 3 połówki dziennie i to nie jest jeszcze jakoś dużo, kiedyś jadłam więcej. Wędliny teraz jak mam to lepsze, więc tam też jakoś dużo soli nie ma. W prawdziwym serze też jakoś bardzo dużo to nie będzie. Dlatego wtedy nic się nie stanie jak do obiadu czasem doda się szczyptę soli czy do pomidora na kanapkę.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

26

Odp: Chcę schudnąć - tyje. Frustracja i demotywacja

Autorko, nie wiem czy jeszcze zaglądasz, ale tak mi się przypomniało to co wiem, a może Tobie lub komuś pomoże - TSH 3,44 to nie jest dobry wynik, bo normy są u nas podobno zawyżone, TSH u młodej kobiety powinno być około 1, góra do 2, samej mi się waha, teraz zrobię TSH wkrótce i lekarz będzie wiedział co i jak, bo dobry endokrynolog może i przy tych 3 z czymś włączyć leczenie, bo jest to i tak nieco za dużo mimo norm, a jak są objawy to zwłaszcza, z tego co wiem. Do tego właśnie teraz jak poczytałam co pisałaś to jesz za mało i organizm też może magazynuje. A wysiłku trochę masz na siłowni.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

27

Odp: Chcę schudnąć - tyje. Frustracja i demotywacja

Autorko, wydaje mi się, że jednak może po prostu jesz za dużo. Co z tego, że na obiad jest jajecznica, jak ona jest Z CZTERECH jaj- przecież w tym jest 320 kcal, plus chlebek, to razem jakieś 420- 450, w zależności od typu chleba. A jak piszesz o płatkach, to nie podajesz czy jest to jakieś 30g (czyli jedna porcja, która ma jakieś 125 kcal), czy cała miska, która razem z mlekiem daje następne 500 kcal.

Jak Iceni słusznie zauważyła, od samego spożywania tylko zdrowych produktów się nie chudnie. Chudnie się od deficytu kaloryficznego.

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MEDYCYNA NATURALNA - ZIOŁA, ZDROWE ODŻYWIANIE, DIETY » Chcę schudnąć - tyje. Frustracja i demotywacja

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021