Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 63 ]

Temat: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?

Witajcie smile

Chciałabym podyskutować na temat, ostatnio bardzo kontrowersyjny, a mianowicie dotyczący mniejszości religijnych - konkretnie wyznawców islamu. Nie da się ukryć, że muzułmanie sprawiają w Europie dość dużo kłopotów, zwłaszcza w ostatnich czasach. Zaznaczę jeszcze, że nie chciałabym dyskutować o mniejszościach religijnych w ogóle, a jedynie o tych "ofensywnych", które chcą narzucać swoje zasady innym - a więc głównie o muzułmanach.

Skąd ten temat? A no stąd, że ostatnio coraz więcej jest doniesień, jak bardzo muzułmanie terroryzują Europejczyków.
Żeby nie być gołosłownym:
1. Pobicie młodej kobiety we Francji na plaży jedynie dlatego, że zdaniem muzułmanek "nosiła strój niegodny kobiety".
2. Gwałt na kobiecie - szefowej placówki imigracyjnej -  we Włoszech przez imigrantów.
3. Zakaz noszenia przez dziewczynki (małe dzieci, odpowiednik naszej szkoły podstawowej) spódniczek i krótkich spodenek w szkole w Niemczech, bo mieszkający obok imigranci mogą przeżyć szok.
4. Słowa islamskiego imama: "Chcemy szariatu w Polsce".
5. Liczne zamachy - wymieniać nie będę, bo każdy wie, jak to wygląda.

Ostatnio też czytałam artykuł bodajże w Newsweeku, w którym autor zadawał pytanie: "Dlaczego Polacy nienawidzą muzułmanów?"
A ja zapytam inaczej - czyżby muzułmanie nie zapracowali sobie sami na to, jak są traktowani?

I pytanie do Was:
gdzie Waszym zdaniem jest granica, którą należy im postawić? Nie chodzi jedynie o granice wolności religijnej. Gdzie jest granica, w której powiemy: "Stop, nie chcemy tu was"? Zrobiła to już były premier Australii, mówiąc, że jak nie podoba im się, to powinni opuścić kraj. Poniżej cytat jego wypowiedzi:
„Dostosowywać się powinni imigranci, a nie Australijczycy. Zgódźcie się z tym albo stąd wyjeżdżajcie. Jestem zmęczony tym, że ten naród stale martwi się o to, jak nie obrazić przedstawicieli innej kultury lub jak ich nie ograniczyć. Po atakach terrorystycznych na Bali większość Australijczyków przeżyła falę patriotyzmu. Nasza kultura rozwijała się w przeciągu ponad dwóch stuleci walk, upadków i zwycięstw, kiedy miliony mężczyzn i kobiet szukały wolności. Mówimy po angielsku, nie po hiszpańsku, libańsku, arabsku, chińsku, rosyjsku czy po innemu. Dlatego, jeśli chcecie stać się częścią naszego społeczeństwa, nauczcie się naszego języka!.”

Ja osobiście uważam, że takie stanowisko jest słuszne i podobnie powinno postąpić się w Polsce.
Uważam też, że jeśli jakikolwiek imigrant próbuje podważać nasze konstytucyjne podstawy, albo faktycznie złamie prawo, to powinien być deportowany - zwłaszcza, jeśli chodzi o uchodźców z Syrii. Jestem też przeciwna ich przyjmowaniu.

A Wy co myślicie na ten temat? Obawiacie się muzułmanów? Jakie rozwiązania zaproponowalibyście, żeby rozwiązać problem z ich "panoszeniem się" i próbami wprowadzania zmian NIE U SIEBIE?

"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem natury".
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?

Co do premier Australii to jest to zalosne. To sa ziemie skradzione rdzennej ludnosci.
Takie panstwa jak Australia nie maja zadnego prawa takich rzeczy oznajmiac.
To tak jakby zlodziej wlazl do mojego domu i rzadzil sie, kto i  co ma w tym domu robic.

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

3

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?

Ciężko mi powiedzieć co dokładnie można zrobić, bo się nie znam na takich sytuacjach państwowych. Niemniej na pewno wygnać ich stąd jak tylko się da (a raczej na pewno się da) czy zrobić cokolwiek co można, jeśli nie stosują się do praw kraju. Dla mnie też oczywistym jest, że jak jadę do danego kraju, to przestrzegam tych praw, których po prostu przestrzegać tam trzeba i nie narzucam swoich, bo to złe i bezczelne. Nie jestem za zakazywaniem, by ludzie zmieniali miejsce zamieszkania, Polacy też emigrują, tylko własnie na takie sytuacje, by zwracano uwagę i by nie być biernym, bo na pewno nie jest tolerancją znosić to, że oni tak postępują tylko głupotą prędzej, że na wszystko się pozwala.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

4

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?

Ja widze bardzo popularny schemat , ktory niezmiernie mnie zadziwia:
Polak mieszkajacy w Anglii od wielu lat, nie posiadajacy obywatelsta, nie znajacy jezyka na poziomie zaawansowanym mimo wielu lat w kraju, nie integrujacy sie z miejscowymi, zamkniety w towarzystwie innych Polakow i swojej rodziny.
I ten oto czlowiek, atakuje muzulmanow i popiera idee, zeby wynosili sie z kraju.
Muzulmanow, ktorzy maja obywatelstwa i znaja jezyk doskonale smile

Aha, powodzenia!

Moj maz, ktory jest Brytyjczykiem patrzy na to i sie smieje. On sam zna takie zale i smieszne sytuacje w swoim kraju od dawna.

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

5

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?
truskaweczka19 napisał/a:

Ciężko mi powiedzieć co dokładnie można zrobić, bo się nie znam na takich sytuacjach państwowych. Niemniej na pewno wygnać ich stąd jak tylko się da (a raczej na pewno się da) czy zrobić cokolwiek co można, jeśli nie stosują się do praw kraju. Dla mnie też oczywistym jest, że jak jadę do danego kraju, to przestrzegam tych praw, których po prostu przestrzegać tam trzeba i nie narzucam swoich, bo to złe i bezczelne. Nie jestem za zakazywaniem, by ludzie zmieniali miejsce zamieszkania, Polacy też emigrują, tylko własnie na takie sytuacje, by zwracano uwagę i by nie być biernym, bo na pewno nie jest tolerancją znosić to, że oni tak postępują tylko głupotą prędzej, że na wszystko się pozwala.


Polacy właśnie się dostosowują do warunków które ustalają inne państwa. A problem z muzułmanami jest taki, że oni gdzieś jadą i chcą to zmieniać.
I wychodzi na to, że my, europejczycy, musimy dostosować się jadąc do ich kraju (co jest zrozumiałe) ale także u nas (co już jest niezrozumiałe).

Nie wiem no.... mieszkają u nas Żydzi. Jakoś nie widać terroru z ich strony, mimo że mają inne zasady, prawda?
Mieszkają prawosławni, mieszkają różne inne, niepopularne u nas odmiany katolicyzmu i nikt nie musi się ich obawiać. Żyją sobie po swojemu, ale nikomu nie szkodzą i niczego nie nakazują.

Nina - A Niemcy mieli kiedyś Wrocław, a my kiedyś mieliśmy Lwów. To nie znaczy, że państwo nie może ustalać zasad na swoim AKTUALNYM terytorium.
Co złego były premier Australii powiedział? On nie oczekuje niczego złego - każdy rozsądny człowiek przyzna, że muzułmanie są niebezpieczni i przydałoby się zrobić z nimi po prostu... porządek.

"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem natury".

6 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-08-26 02:37:56)

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?
NinaLafairy napisał/a:

Ja widze bardzo popularny schemat , ktory niezmiernie mnie zadziwia:
Polak mieszkajacy w Anglii od wielu lat, nie posiadajacy obywatelsta, nie znajacy jezyka na poziomie zaawansowanym mimo wielu lat w kraju, nie integrujacy sie z miejscowymi, zamkniety w towarzystwie innych Polakow i swojej rodziny.
I ten oto czlowiek, atakuje muzulmanow i popiera idee, zeby wynosili sie z kraju.
Muzulmanow, ktorzy maja obywatelstwa i znaja jezyk doskonale smile

Aha, powodzenia!

Moj maz, ktory jest Brytyjczykiem patrzy na to i sie smieje. On sam zna takie zale i smieszne sytuacje w swoim kraju od dawna.

Dobrze, Nino, powiedz mi zatem:
- czy Polak chce, żeby zmieniać system prawny w UK?
- czy Polak odgraża się, co mu wolno a co nie, czy dostosowuje się
- Polacy robią zamachy na tle religijnym? Od kiedy???
- Polak stosuje przemoc fizyczną dlatego, że ktoś został wychowany w innej kulturze?

Powiedz mi, jak POLAK szkodzi Anglikom? Konkretne przykłady.
Ja podałam przykłady, jak muzułmanie właśnie szkodzą innym.
Nie wszyscy mają obywatelstwa. Ostatnio masę uchodźców nam na łeb spadło.
Mówię o ZAGROŻENIACH, zauważ to.

To, że mam obywatelstwo i znam doskonale język nie upoważnia mnie do ŁAMANIA ZASAD panujących w danym kraju.
Wczytaj się w pierwszy post, proszę. Bo o tym jest mowa.
Ja uważam, że powinni być bardzo surowo karani - tak samo jak europejczycy, a nie usprawiedliwiani inną religią.

Nina, dla Ciebie to jest śmieszne. A dla mnie bardzo bardzo bardzo śmieszne i żałosne jest to że w Brukseli nie wystawiono tracyjnej choinki, żeby broń Boże nie urazić muzułmanów. Im wolno publicznie rzucać się na ziemię w ramach modłów, a nam nie wolno postawić choinki? Nie rozśmieszaj mnie.

Przyjeżdżają do nas Azjaci (handlować często)
Przyjeżdżają Ukraińcy - uciekają z tamtego piekła.
I jakoś nie robią szumu, nie krytykują naszych zwyczajów, nie próbują moralizować innych, że powinni żyć tak tak i tak, bo rzekomo mają "misję od Boga" w nawracaniu niewiernych, w dodatku siłą. Gdyby muzułmanie zachowywali się tak samo, nikt by ich nie unikał i nie uważał, że nie powinno ich tu być.
Ale oni bardzo lubią się odgrażać, nie zauważyłaś? robili nawet akcję i rozdawali ulotki "niech allah poprowadzi Polaków"... proszę Cię.

"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem natury".

7

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?

No to prawda. Ja jeszcze za granicą nie byłam prócz początku Czech, ale jak pojadę nawet na niedługi czas, to poczytam jakie są zwyczaje, ogólne prawo, by nie być nie w porządku. A narzucać nic na pewno nie będę, choćbym miała tam mieszkać no albo akceptuję to jakie tam są prawa albo nie. A prawa zwykle i tak nie są restrykcyjne. No, a jak dla nich nie wiem u nas jest zbyt liberalnie, to niech tutaj nie przyjeżdżają jak nie chcą, bo ja jakbym wiedziała, że kraj jest mocno konserwatywny, to na dłużej, by tam mieszkać tam, bym nie jechała.

No tak, z ich strony jest ok. No właśnie, racja.

Dobranoc smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

8

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?

Jak dla mnie . Każdy kraj ma swoje tzw.tradycje , obowiązki , kulturę itp. Jeżeli decydujesz się wyjeżdżać do któregoś z nich to i decydujesz się przyjąć ich prawa. Jeżeli się nie podoba to wracaj tam z kąd przyjechałes.  Tak i muzułmanie niech sobie bałagan robią u siebie na swoim podwórku! !!!

9

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?

Z Syrii to akurat ucieka sporo chrześcijan. Główne nasilenie imigracji islamskie jakie się obecnie obserwuje jest wynikiem zrujnowania państw w jakich mieszkali przez mądrego i łagodnego białego człowieka z USA i Europy. Libia, Irak, Syria, to kraje gdzie to my zanieśliśmy wojnę i zabraliśmy im domy. Skoro tak, to teraz dawajmy im nasze smile
Kraje takie jak Francja i Niemcy mają problem z mniejszością islamską na własne życzenie. Francuzi, bo wiecznie maczają swoje paluchy w krajach islamskich, mieli tam kolonie. Niemcy jak Niemcy sami szukali taniej siły roboczej i sobie naściągali Turków. Chcieli to mają.
Nie wiem jaki jest problem z islamem w Polsce skoro stanowi śladową część populacji. Ten związany z Tatarami jest w Polsce od wieków, ci ludzie są Polakami i z Polską się identyfikują. Imigranci obecnie nie widzą w Polsce nic atrakcyjnego. W dowolnym kraju zachodniej Europy dostaną kilka razy większe zasiłki i pomoc, no i tam mniejsze ryzyko oberwania w mordę od szukającego dyskusji na tematy religijne podpitego katolika lol

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!
Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?

Co do każdego człowieka w tym muzułmanina zawsze występują dwie prawdy: ta którą znamy osobiście i ta serwowana nam przez mass-media. Jedna i druga jest subiektywna ale ta druga jest zawsze w 100% fałszywa i kłamliwa nie zależnie jak portretuje daną grupę. Znam kilku muzułmanów z oryginalnym Ujgurem włącznie i z ich strony nigdy nie spotkałem się z wrogością ani żadną inną formą przemocy. Oczywiście wiem, że wyznawcy ISIS i pochodnych mają g*wno we łbach za zagraniczne pieniądze ale jak się im bliżej przyjrzeć to mentalnie nie różnią się niczym od wyznawców lewactwa z tą drobną różnicą, że ci pierwsi zabijają w sposób bezpośredni a ci drudzy pośredni.
Co do muzułmanów w Polsce to wiem, że ci z naszych rodzimych po kontakcie en face z ortodoksami z Arabii czy Indonezji szybko się leczą z ekstremizmów. Poza tym muzułmanie jako społeczność są z natury konserwatywni w sferze społeczno-obyczajowej i bardzo pro-business jeśli chodzi o ekonomię - mnie to pasuje. Jeśli zaakceptują i będą szanować kulturę i tradycję polską to ja nie widzę przeszkód aby mogli się osiedlać w Polsce(mam na myśli mieszkańców Bliskiego Wschodu) w przeciwieństwie do negrów z Rogu Afryki, którzy są zwykłymi bandytami i pasożytami uciekającymi przed pracą.

"Tolerancja jest cechą ludzi bez przekonań" Gilbert Keith Chesterton

11

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?

Oczywiście wiadomości o pobiciach i zamachach biorą się z powietrza?

Snake, co do Syrii i chrześcijan - był pomysł żeby tylko ONI uzyskali pomoc z Polsce. Osobiście bardzo mi się podobał, ale niestety nie wypalił.
W Syrii jest wojna domowa. Niech więc sobie tam muzułmanie robią ze sobą co chcą.

Zauważ że z inną "tanią siłą roboczą" jeżdżącą do Niemiec problemu NIE MA.

Snake, mówisz o Tatarach. Ostatnio widziałam (całą, nagranie) dyskusję z jakimś profesorem i właśnie tatarskim muftim. Zaczęli od praw kobiet. Przykro mi Snake, ale chyba nie uważasz, że zaakceptujemy poglądy, że ich nie dotyczą ograniczenia prawne co do wieku, w jakim można wstąpić w związek małżeński albo że oni sami będą sobie regulować kwestie dziedziczenia.
I głosi hasła, że trzeba to zmienić, bo on "nie pozwoli na ingerowanie w religię muzułmańską nawet jeśli ma ingerować państwo". Pan jaśnie oświecony przez allaha nie wie chyba, że państwo ingeruje w KAŻDĄ religię, ustalając granice i jego religia nie będzie jakimś cudownym wyjątkiem.

Dam Ci prosty przykład. Przyjeżdża do nas Niemiec. Chce kupić alkohol tak jak u siebie, od 16 roku życia. Nie zostaje mu sprzedany. Dziwnym trafem nie zamierza robić tu rewolucji.

"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem natury".

12

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?
kammiś napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:

Ja widze bardzo popularny schemat , ktory niezmiernie mnie zadziwia:
Polak mieszkajacy w Anglii od wielu lat, nie posiadajacy obywatelsta, nie znajacy jezyka na poziomie zaawansowanym mimo wielu lat w kraju, nie integrujacy sie z miejscowymi, zamkniety w towarzystwie innych Polakow i swojej rodziny.
I ten oto czlowiek, atakuje muzulmanow i popiera idee, zeby wynosili sie z kraju.
Muzulmanow, ktorzy maja obywatelstwa i znaja jezyk doskonale smile

Aha, powodzenia!

Moj maz, ktory jest Brytyjczykiem patrzy na to i sie smieje. On sam zna takie zale i smieszne sytuacje w swoim kraju od dawna.

Dobrze, Nino, powiedz mi zatem:
- czy Polak chce, żeby zmieniać system prawny w UK?
- czy Polak odgraża się, co mu wolno a co nie, czy dostosowuje się
- Polacy robią zamachy na tle religijnym? Od kiedy???
- Polak stosuje przemoc fizyczną dlatego, że ktoś został wychowany w innej kulturze?

Powiedz mi, jak POLAK szkodzi Anglikom? Konkretne przykłady.
Ja podałam przykłady, jak muzułmanie właśnie szkodzą innym.
Nie wszyscy mają obywatelstwa. Ostatnio masę uchodźców nam na łeb spadło.
Mówię o ZAGROŻENIACH, zauważ to.

To, że mam obywatelstwo i znam doskonale język nie upoważnia mnie do ŁAMANIA ZASAD panujących w danym kraju.
Wczytaj się w pierwszy post, proszę. Bo o tym jest mowa.
Ja uważam, że powinni być bardzo surowo karani - tak samo jak europejczycy, a nie usprawiedliwiani inną religią.

Nina, dla Ciebie to jest śmieszne. A dla mnie bardzo bardzo bardzo śmieszne i żałosne jest to że w Brukseli nie wystawiono tracyjnej choinki, żeby broń Boże nie urazić muzułmanów. Im wolno publicznie rzucać się na ziemię w ramach modłów, a nam nie wolno postawić choinki? Nie rozśmieszaj mnie.

Przyjeżdżają do nas Azjaci (handlować często)
Przyjeżdżają Ukraińcy - uciekają z tamtego piekła.
I jakoś nie robią szumu, nie krytykują naszych zwyczajów, nie próbują moralizować innych, że powinni żyć tak tak i tak, bo rzekomo mają "misję od Boga" w nawracaniu niewiernych, w dodatku siłą. Gdyby muzułmanie zachowywali się tak samo, nikt by ich nie unikał i nie uważał, że nie powinno ich tu być.
Ale oni bardzo lubią się odgrażać, nie zauważyłaś? robili nawet akcję i rozdawali ulotki "niech allah poprowadzi Polaków"... proszę Cię.


Polak wykorzystuje system prawny w UK wiec oczywiscie, ze nie chce go zmieniac smile

I oczywiscie, ze jest wiele Polakow , ktorzy WCALE sie nie dostosowuja i odgrazaja sie co im wolno.

'- Polak stosuje przemoc fizyczną dlatego, że ktoś został wychowany w innej kulturze?'

OCZYWISCIE, ZE TAK.

Znam muzulmanow, ktorzy skacza do gardla ludziom innego wyznania. Znam Polakow, ktorzy skacza do gardla ludziom z innych krajow.

A wiesz skad to wiem? Poniewaz mieszkam w Anglii od dawna i nie siedze otoczona Polakami. Tylko mieszam sie z Anglikami i innymi narodami.
I dlatego widze co robia Polacy, jak sie zachowuja do innych narodowosci.
Ty nie widzisz tego i nie mialas okazji widziec i raczej nigdy nie zobaczysz. Ale tak jest.

Problem z muzulmanami (jak kolwiek nie znosze tej religii) jest rozdmuchany.

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

13 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-08-26 11:24:13)

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?

Problem z muzulmanami jest taki, ze maja rope. My o tym wiemy, oni o tym wiedza. Muzulmanie potrzebuja ropy i maja jej pod dostatkiem. My nie. US robi w gacie ze strachu przed chwila, kiedy tej ropy zabralnie a Europa nic nie zrobi bez blogoslawienstwa US. Oczywiscie moglibysmy pogonic muzulmanow z Europy, ale to by ich rozwscieczylo i zachwialo status quo.
Amwrykanom zalezy na podkrecaniu wasni na tamtych terenach bo to daje mozliwosc wjazdu wojskiem pod pretekstem "utrzymywania pokoju".
Dobrze jest miec kupe wojska tuz w poblizu najwiekszych zloz ropy tongue Oczywiscie tego wojska jest potrzeba duzo i po to US Europa. Jest wiecej i taniej. Nie mozna tez dopuscic by miejscowe wasnie za bardzo ucichly, bo pokojowe wojska moglyby stac sie niepotrzebne. Trzeba im troche w tym pomoc. Czy czlonkowie ISIS itp posluguja sie bronia made in Irak, Syria,Afganistan itp? Skad niemal dzicy pasterze koz biora najnowoczesniejsza bron? Skad tam tyle broni produkcji amerykanskiej? Czyzby wielkie, amerykanskie mocarstwo nie potrafilo zapanowac nad przemytem broni przez siebie produkowanej? Serio?

Kiedyby wycofali te wojska moze i czesc zwasnionych muzulmanow by sie pozabijala, ale w koncu zapanowalaby rownowaga i pokoj. Zdanie krajow utrzymujacych pokoj trzebaby bylo respektowac. Moglyby zaczac stawiac warunki. Moglyby wywindowac ceny ropy. US bez ropy? big_smile Uziemiona potega militarna?
Muzulmanie wiedza o tym, ze Europa MUSI byc liberalna i otwarta na muzulmanskich imigrantow bo to na reke US. Wiedza o tym i to wykorzystuja. Zaden kraj nie wychyli sie za bardzo bo to sa naczynia powiazane Europa rozdaje zasilki, kraje arabskie pozbywaja sie nadmiaru biednych mieszkancow w zamian za co nie zakrecaja kurka z ropa.

Chcemy zmian? Zlikwidujmy rafinerie, przestanmy produkowac plastik i zacznijmy jedzic na rowerach. Uniezaleznijmy sie od arabskiej ropy a wtedy bedziemy mogli im pokazac srodkowy palec.

14

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?

" moze i czesc zwasnionych muzulmanow by sie pozabijala"

jedyne słuszne rozwiązanie problemu.

Nina, oczywiście, to że ktoś wylądował w szpitalu albo nie żyje JEDYNIE dlatego, że nie uznaje że kobieta musi nosić burkę, to problem rozdmuchany...

"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem natury".

15 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2015-08-26 11:47:46)

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?
kammiś napisał/a:

" moze i czesc zwasnionych muzulmanow by sie pozabijala"

jedyne słuszne rozwiązanie problemu.

Nina, oczywiście, to że ktoś wylądował w szpitalu albo nie żyje JEDYNIE dlatego, że nie uznaje że kobieta musi nosić burkę, to problem rozdmuchany...

Znam kilka osob pobitych brutalnie przez Polakow, bo nie podobal im sie kolor skory / wyznanie / kraj pochodzenia.

Rozmawiasz z kobieta, ktora zostala kilka razy zaatakowana agresywnie. Przez Rumuna i samych Polakow.
Moj maz i ja musielismy znosic ataki ogromne. Fizyczne i werbalne.

Zreszta o czym tu mowimy? Ty siedzisz w Polce i nic nie wiesz o tym jak wyglada rzeczywistosc w Anglii.

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

16

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?

Ale Londyn to tez nie cale UK. U mnie tam cisza i spokoj ;P

17

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?
Iceni napisał/a:

Ale Londyn to tez nie cale UK. U mnie tam cisza i spokoj ;P

Nie mieszkalam w Londynie caly czas, nawet w tej chwili nie jestemw  Londynie.

A co u Ciebie tam ataki muzulmanow tez sa rozumiem? Bija bo w bikini ktos jest? smile

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

18

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?
kammiś napisał/a:

Snake, co do Syrii i chrześcijan - był pomysł żeby tylko ONI uzyskali pomoc z Polsce. Osobiście bardzo mi się podobał, ale niestety nie wypalił.
W Syrii jest wojna domowa. Niech więc sobie tam muzułmanie robią ze sobą co chcą.

He, he ofiarą propagandy niestety jesteś. Tam nie ma żadnej wojny domowej. Ta, którą można by nazwać domową była kilka lat temu i skończyłaby się po kilku miesiącach, bo taki był mniej więcej potencjał środowisk, które możemy nazwać opozycją. Nie mam teraz czasu się rozpisywać ale zapamiętaj - to nie jest wojna domowa tylko skomplikowana agresja na Syrię, w której uczestniczy wiele państw, w tym USA i część Europy. Chcesz, to znajdziesz na ten temat informacje.
I nie, nie jest to wojna muzułmanów. W Syrii jest całkiem liczna mniejszość chrześcijańska i ta mniejszość stoi murem za tym strasznym reżimem (przejrzyj polskie media co one w katolickim państwie piszą o "reżimie" Assada, jedynej ostoi chrześcijan). Chrześcijanie w Syrii ochotniczo wstępują do rządowej armii, organizują milicje prorządowe, a walczą z najemnikami, których uzbraja i finansuje nie kto inny jak chrześcijańskie USA i Europa. To co ci sprzedają media jest tylko i wyłącznie określoną i wytyczoną propagandą, którą masz łykać.
Z Iraku po obaleniu strasznego Saddama musiało uciec milion chrześcijan. Za Saddama włos z głowy im by nie spadł. W Libii masz to samo. A więc, była rozpierducha, to są konsekwencje...

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

19

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?
NinaLafairy napisał/a:
kammiś napisał/a:

" moze i czesc zwasnionych muzulmanow by sie pozabijala"

jedyne słuszne rozwiązanie problemu.

Nina, oczywiście, to że ktoś wylądował w szpitalu albo nie żyje JEDYNIE dlatego, że nie uznaje że kobieta musi nosić burkę, to problem rozdmuchany...

Znam kilka osob pobitych brutalnie przez Polakow, bo nie podobal im sie kolor skory / wyznanie / kraj pochodzenia.

Rozmawiasz z kobieta, ktora zostala kilka razy zaatakowana agresywnie. Przez Rumuna i samych Polakow.
Moj maz i ja musielismy znosic ataki ogromne. Fizyczne i werbalne.

Zreszta o czym tu mowimy? Ty siedzisz w Polce i nic nie wiesz o tym jak wyglada rzeczywistosc w Anglii.

A czy mówimy TYLKO o Anglii czy o całej Europie?
Z uporem maniakalnym uczepiłaś się tematyki jednego kraju, bo AKURAT TY TAM MIESZKASZ?
Czy temat mówił o "życiu muzułmanów w Anglii"? Nie sądzę. Anglia nie została nawet podana jako przykład kraju, w którym dokonywano nadużyć - wymieniłam Włochy, Belgię, Niemcy.
Ale jak ktoś chce się uczepić, to się uczepi.

Mam za to rodzinę w Niemczech i wiem, jak sytuacja wygląda tam.
Wcale nie są zadowoleni z Arabów.

Muzułmanów mi nie żal. Nic im nie robię, ale jak dla mnie mogą z nimi zrobić co chcą. Najlepiej niech są sami powyzynają w Syrii.

"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem natury".

20 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2015-08-26 11:59:08)

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?

Jaka Ty jestes dziecinna yikes O matko.

Tak ja tez mam rodzine w Niemczech, w koncu jestem czesciowo Niemka.


Mysle, ze jak zawsze histeryzujesz. Sytuacja nie jest taka jak Tobie sie wydaje. Pobicia i morderstwa z idiotycznych powodow czesto sie zdarzaja i muzulmanie tu nie sa wyjatkiem smile

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

21

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?
Snake napisał/a:
kammiś napisał/a:

Snake, co do Syrii i chrześcijan - był pomysł żeby tylko ONI uzyskali pomoc z Polsce. Osobiście bardzo mi się podobał, ale niestety nie wypalił.
W Syrii jest wojna domowa. Niech więc sobie tam muzułmanie robią ze sobą co chcą.

He, he ofiarą propagandy niestety jesteś. Tam nie ma żadnej wojny domowej. Ta, którą można by nazwać domową była kilka lat temu i skończyłaby się po kilku miesiącach, bo taki był mniej więcej potencjał środowisk, które możemy nazwać opozycją. Nie mam teraz czasu się rozpisywać ale zapamiętaj - to nie jest wojna domowa tylko skomplikowana agresja na Syrię, w której uczestniczy wiele państw, w tym USA i część Europy. Chcesz, to znajdziesz na ten temat informacje.
I nie, nie jest to wojna muzułmanów. W Syrii jest całkiem liczna mniejszość chrześcijańska i ta mniejszość stoi murem za tym strasznym reżimem (przejrzyj polskie media co one w katolickim państwie piszą o "reżimie" Assada, jedynej ostoi chrześcijan). Chrześcijanie w Syrii ochotniczo wstępują do rządowej armii, organizują milicje prorządowe, a walczą z najemnikami, których uzbraja i finansuje nie kto inny jak chrześcijańskie USA i Europa. To co ci sprzedają media jest tylko i wyłącznie określoną i wytyczoną propagandą, którą masz łykać.
Z Iraku po obaleniu strasznego Saddama musiało uciec milion chrześcijan. Za Saddama włos z głowy im by nie spadł. W Libii masz to samo. A więc, była rozpierducha, to są konsekwencje...

Ok, teraz poznałam te informacje.
I jakoś nie robi na mnie wrażenia "prześladowanie biednych muzułmanów przez strasznych chrześcijan". Uważam wręcz, że są zasadne, bo my mamy wyższy poziom prawodawstwa i poszanowania praw człowieka wewnątrz własnej nacji/wyznania.
Może i to dyskryminacja, ale wolę już żeby chrześcijanie zgotowali im tam piekło na ziemi i raz na zawsze podporządkowali i żebym ja jako biała kobieta, Europejka, mogła czuć się spokojnie na własnym kontynencie, żebym jadąc do takiej Brukseli (w której spędziłam 3 miesiące swojego czasu i widziałam jacy są rozpanoszeni) czuła się całkowicie wolna, a nie pilnowała się, bo "może naruszę czyjąś wolność religijną". Moim zdaniem, jeżeli się im pokaże, że islam nie będzie "panował na świecie", to się usadzą i będą siedzieć grzecznie, bo jak widać europejskie ustępstwa na niewiele się zdały.

"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem natury".

22 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-08-26 12:14:25)

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?
NinaLafairy napisał/a:

Jaka Ty jestes dziecinna yikes O matko.

Tak ja tez mam rodzine w Niemczech, w koncu jestem czesciowo Niemka.

Świetnie, jestem dziecinna, jak i 70 procent Polaków (według CBOS), którzy z założenia niecierpią habisiów wink
Nie mówię, że ja ich z założenia niecierpię - to ironia - ale dane pokazują, że Polacy mają do nich  właśnie taki stosunek.
Dziwnym trafem nie mają takiego stosunku do mniejszości ukraińskiej, niemieckiej, do hadlujących u nas Azjatów czy do murzynów.
Przypadek?

Nina, ja nie histeryzuję, bo mieszkam na szczęście w mieście, których nie widać ich na każdym kroku.

Powiedz w takim razie jak uzasadnisz słowa jakiegoś tam imama, że w Polsce powinno być wprowadzone prawo szariatu.
Tacy grzeczni są?
Zauważ, jaki jest ich stosunek do Europejek - nie-muzułmanek. Poczytaj ich wypowiedzi o kobietach, autentyczne, wystarczy google. To są wypowiedzi przedstawicieli ich religii, zobacz jak traktują europejskie kobiety - jako siedlisko zła big_smile
W Rosji podłożyli bomby na plaży, w przebieralniach dla kobiet. I w pełni zgadzam się ze stanowiskiem człowieka Putina, który powiedział, cytuję: Są już wydzielone miejsca - jak kościoły i meczety, gdzie ludzie mogą gromadzić się według swoich idei co do świata i zasad życia. I powinniśmy ograniczyć się do tych miejsc.
Nie uważam również, że powinni mieć prawo do zakrywania twarzy przed sądem. NIKT INNY takiego prawa nie posiada a sprawa jest kluczowa - identyfikacja świadka.
Zgadzam się również z Francją, która zakazała noszenia chust w publicznych szkołach. Jeżeli jest zasada, która obowiązuje WSZYSTKICH, to obowiązuje WSZYSTKICH, bez względu na wyznanie. We Francji i Belgii jest już zakaz zakrywania całej twarzy w przestrzeni publicznej i bardzo słusznie.
Podobnie w liniach lotniczych czy na basenach. Basen jest dla wszystkich, nie sądzę żeby konieczne były osobne baseny dla kobiet i mężczyzn czy też osobne plaże U NAS, W EUROPIE.

"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem natury".

23 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2015-08-26 12:01:29)

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?
kammiś napisał/a:
Snake napisał/a:
kammiś napisał/a:

Snake, co do Syrii i chrześcijan - był pomysł żeby tylko ONI uzyskali pomoc z Polsce. Osobiście bardzo mi się podobał, ale niestety nie wypalił.
W Syrii jest wojna domowa. Niech więc sobie tam muzułmanie robią ze sobą co chcą.

He, he ofiarą propagandy niestety jesteś. Tam nie ma żadnej wojny domowej. Ta, którą można by nazwać domową była kilka lat temu i skończyłaby się po kilku miesiącach, bo taki był mniej więcej potencjał środowisk, które możemy nazwać opozycją. Nie mam teraz czasu się rozpisywać ale zapamiętaj - to nie jest wojna domowa tylko skomplikowana agresja na Syrię, w której uczestniczy wiele państw, w tym USA i część Europy. Chcesz, to znajdziesz na ten temat informacje.
I nie, nie jest to wojna muzułmanów. W Syrii jest całkiem liczna mniejszość chrześcijańska i ta mniejszość stoi murem za tym strasznym reżimem (przejrzyj polskie media co one w katolickim państwie piszą o "reżimie" Assada, jedynej ostoi chrześcijan). Chrześcijanie w Syrii ochotniczo wstępują do rządowej armii, organizują milicje prorządowe, a walczą z najemnikami, których uzbraja i finansuje nie kto inny jak chrześcijańskie USA i Europa. To co ci sprzedają media jest tylko i wyłącznie określoną i wytyczoną propagandą, którą masz łykać.
Z Iraku po obaleniu strasznego Saddama musiało uciec milion chrześcijan. Za Saddama włos z głowy im by nie spadł. W Libii masz to samo. A więc, była rozpierducha, to są konsekwencje...

Ok, teraz poznałam te informacje.
I jakoś nie robi na mnie wrażenia "prześladowanie biednych muzułmanów przez strasznych chrześcijan". Uważam wręcz, że są zasadne, bo my mamy wyższy poziom prawodawstwa i poszanowania praw człowieka wewnątrz własnej nacji/wyznania.
Może i to dyskryminacja, ale wolę już żeby chrześcijanie zgotowali im tam piekło na ziemi i raz na zawsze podporządkowali i żebym ja jako biała kobieta, Europejka, mogła czuć się spokojnie na własnym kontynencie, żebym jadąc do takiej Brukseli (w której spędziłam 3 miesiące swojego czasu i widziałam jacy są rozpanoszeni) czuła się całkowicie wolna, a nie pilnowała się, bo "może naruszę czyjąś wolność religijną". Moim zdaniem, jeżeli się im pokaże, że islam nie będzie "panował na świecie", to się usadzą i będą siedzieć grzecznie, bo jak widać europejskie ustępstwa na niewiele się zdały.


No i pokazalas, ze wcale sie nie roznisz od tych muzulmanow na ktorych temat tak jeczysz.


Stosunek Polakow do murzynow jest bardziej pozytywny? HAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHHAHA

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

24

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?

Odpowiedź na pytanie zawarte w tytule jest dla mnie proste - granice powinny być tam, gdzie "wolność i religia" muzułmanów zaczyna wpływać na pozostałych.

Jak słyszę czasem o tym, co robią, to jest to dla mnie po prostu... absurdalne. Za każdym razem tak samo, szczęka na podłodze i nieinteligentny wyraz twarzy. To po prostu wykracza poza moje granice pojmowania, że można gdzieś wyjechać i pod płaszczykiem religii wprowadzać własne zasady. Przecież prawo nie jest podzielone na wersje dla różnych wyznań. Pewne zasady obowiązują wszystkich.

Oczywiście, pojedynczy muzułmanin mi nie przeszkadza. Niech sobie siedzi w Polsce i robi kebaby, spoko. Tak samo nie przeszkadzają mi kobiety, które ubierają się zgodnie ze swoimi zwyczajami. Ale na litość boską, przenoszenie tego na wszystkich? Ja za każdym razem, jak o tym myślę, to po prostu jestem w szoku, że ktoś - nie wiem, w tym przypadku rząd danego państwa - na to pozwala. Bo to jest chore. Przecież to, że gdzieś się stworzy np. cała dzielnica muzułmanów nie znaczy, że tam zaczyna obowiązywać ich prawo.

Tysiąc razy mówiłam ludziom, że jestem miła. Krzyczałam, groziłam, biłam... Bez skutku. Nikt mi nie wierzy.

25 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2015-08-26 12:20:37)

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?
kammiś napisał/a:

Słowa islamskiego imama: "Chcemy szariatu w Polsce".

Na co odpowiedzial rzecznik prasowy muftiego RP Musa Czachorowski, ze  polscy muzulmanie nie chca szariatu w Polsce.

kammiś napisał/a:

Liczne zamachy - wymieniać nie będę, bo każdy wie, jak to wygląda.

Eropejczycy tez organizuja zamachy terrostyczne. Na Ukrainie pare sie zdarzylo ostatnio, bomby podlozone na trasie demonstracji czy ladunki wybuchowe na przystankach tramwajowych w 2012 roku w Dniepropetrowsku.

kammiś napisał/a:

W Syrii jest wojna domowa. Niech więc sobie tam muzułmanie robią ze sobą co chcą.

W Syrii nie ma wojny domowej, tylko jest wojna zastepcza. Zdecydowana wiekszosc jihadzistow (okolo 95%) nie posiada obywatelstwa syryjskiego (jest to potwierdzone minn przez sluzby wywiadowcze Niemiec BND)

Iceni napisał/a:

Oczywiscie moglibysmy pogonic muzulmanow z Europy, ale to by ich rozwscieczylo i zachwialo status quo.

Iceni, ciekawe jak "moglibyscie". Jak sobie wyobrazasz wygonic cale narody, ktory istnieja na terenie Europy od setek lat, jak np. słowianscy muzlmanie - Bosniacy, lub Albanczycy. A Tatarzy, ktorzy sa prawowitymi Polakami? A co z ludzmi, ktorzy pochodza z dawnych kolonii zachodnich i maja obywatelstwa europejskie od kilku pokolen?

26

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?
NinaLafairy napisał/a:
kammiś napisał/a:
Snake napisał/a:

He, he ofiarą propagandy niestety jesteś. Tam nie ma żadnej wojny domowej. Ta, którą można by nazwać domową była kilka lat temu i skończyłaby się po kilku miesiącach, bo taki był mniej więcej potencjał środowisk, które możemy nazwać opozycją. Nie mam teraz czasu się rozpisywać ale zapamiętaj - to nie jest wojna domowa tylko skomplikowana agresja na Syrię, w której uczestniczy wiele państw, w tym USA i część Europy. Chcesz, to znajdziesz na ten temat informacje.
I nie, nie jest to wojna muzułmanów. W Syrii jest całkiem liczna mniejszość chrześcijańska i ta mniejszość stoi murem za tym strasznym reżimem (przejrzyj polskie media co one w katolickim państwie piszą o "reżimie" Assada, jedynej ostoi chrześcijan). Chrześcijanie w Syrii ochotniczo wstępują do rządowej armii, organizują milicje prorządowe, a walczą z najemnikami, których uzbraja i finansuje nie kto inny jak chrześcijańskie USA i Europa. To co ci sprzedają media jest tylko i wyłącznie określoną i wytyczoną propagandą, którą masz łykać.
Z Iraku po obaleniu strasznego Saddama musiało uciec milion chrześcijan. Za Saddama włos z głowy im by nie spadł. W Libii masz to samo. A więc, była rozpierducha, to są konsekwencje...

Ok, teraz poznałam te informacje.
I jakoś nie robi na mnie wrażenia "prześladowanie biednych muzułmanów przez strasznych chrześcijan". Uważam wręcz, że są zasadne, bo my mamy wyższy poziom prawodawstwa i poszanowania praw człowieka wewnątrz własnej nacji/wyznania.
Może i to dyskryminacja, ale wolę już żeby chrześcijanie zgotowali im tam piekło na ziemi i raz na zawsze podporządkowali i żebym ja jako biała kobieta, Europejka, mogła czuć się spokojnie na własnym kontynencie, żebym jadąc do takiej Brukseli (w której spędziłam 3 miesiące swojego czasu i widziałam jacy są rozpanoszeni) czuła się całkowicie wolna, a nie pilnowała się, bo "może naruszę czyjąś wolność religijną". Moim zdaniem, jeżeli się im pokaże, że islam nie będzie "panował na świecie", to się usadzą i będą siedzieć grzecznie, bo jak widać europejskie ustępstwa na niewiele się zdały.


No i pokazalas, ze wcale sie nie roznisz od tych muzulmanow na ktorych temat tak jeczysz.


Stosunek Polakow do murzynow jest bardziej pozytywny? HAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHHAHA

Porównaj statystyki, porozmawiaj z mieszkającymi tu Polakami. Zapytaj najpierw o murzynów, potem o muzułmanów. Zapisz wyniki rozmowy. Porównaj, zobaczysz. Dużo więcej znajdzie się osób przeciwnych muzułmanom, zauważ, że to jest zdecydowana większość.

Nie różnię się niczym od muzułmanów? Różnię się istotnie tym, że nie jeżdżę do ICH kraju, np. do Arabii Saudyjskiej i nie demonstruję swojej wolności religijnej. Dobrze wiesz, że nawet jakbym krzyknęła tam na środku ulicy: "I'm Christian!" to szybko by mnie nie było na tym świecie.
Im natomiast wolno wszystko demonstrować w naszych krajach wszystko, co chcą i dokonywać prób zmiany istniejącego porządku.

"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem natury".

27

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?
Eileen napisał/a:

Odpowiedź na pytanie zawarte w tytule jest dla mnie proste - granice powinny być tam, gdzie "wolność i religia" muzułmanów zaczyna wpływać na pozostałych.

Jak słyszę czasem o tym, co robią, to jest to dla mnie po prostu... absurdalne. Za każdym razem tak samo, szczęka na podłodze i nieinteligentny wyraz twarzy. To po prostu wykracza poza moje granice pojmowania, że można gdzieś wyjechać i pod płaszczykiem religii wprowadzać własne zasady. Przecież prawo nie jest podzielone na wersje dla różnych wyznań. Pewne zasady obowiązują wszystkich.

Oczywiście, pojedynczy muzułmanin mi nie przeszkadza. Niech sobie siedzi w Polsce i robi kebaby, spoko. Tak samo nie przeszkadzają mi kobiety, które ubierają się zgodnie ze swoimi zwyczajami. Ale na litość boską, przenoszenie tego na wszystkich? Ja za każdym razem, jak o tym myślę, to po prostu jestem w szoku, że ktoś - nie wiem, w tym przypadku rząd danego państwa - na to pozwala. Bo to jest chore. Przecież to, że gdzieś się stworzy np. cała dzielnica muzułmanów nie znaczy, że tam zaczyna obowiązywać ich prawo.

Ja posunęłabym się krok dalej, bo jeżeli w szkołach ogólnie zabrania się noszenia nakryć głowy, to ta zasada powinna obowiązywać WSZYSTKICH.
Prawo danego kraju mówi, że nie wolno zasłaniać twarzy na ulicy? Przykro mi, nikt nie ma prawa tej twarzy zasłonić.
Dura lex, sed lex.

"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem natury".
Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?

To nie muzułmanie jako tacy są problemem tylko zdegenerowane odziedziczonym po poprzednikach bogactwie i dostatku euro-debile lansujący ile wlezie marksizm kulturowy i inne lewackie brednie. Te zblazowane lalusie, które nie przepracowały ani jednego dnia i żyją dostatnio wymyślają różne multi-kulti i pochodne idiotyzmy bo mają za dużo wolnego czasu. Gdyby wyeliminować ze sfery publicznej tych szkodników i ich libertyńskich mecenasów to nie byłoby żadnych problemów z muzułmanami czy jakąkolwiek inną grupą etniczną czy religijną bo każdy a przynajmniej większość zajęłaby się pomnażaniem swoich stanów posiadania. To lewactwo jest problemem nie muzułmanie, żydzi, chrześcijanie czy nawet jacyś szamani z buszów Czarnego Lądu.

"Tolerancja jest cechą ludzi bez przekonań" Gilbert Keith Chesterton

29

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?
Full Body Workout napisał/a:

To nie muzułmanie jako tacy są problemem tylko zdegenerowane odziedziczonym po poprzednikach bogactwie i dostatku euro-debile lansujący ile wlezie marksizm kulturowy i inne lewackie brednie. Te zblazowane lalusie, które nie przepracowały ani jednego dnia i żyją dostatnio wymyślają różne multi-kulti i pochodne idiotyzmy bo mają za dużo wolnego czasu. Gdyby wyeliminować ze sfery publicznej tych szkodników i ich libertyńskich mecenasów to nie byłoby żadnych problemów z muzułmanami czy jakąkolwiek inną grupą etniczną czy religijną bo każdy a przynajmniej większość zajęłaby się pomnażaniem swoich stanów posiadania. To lewactwo jest problemem nie muzułmanie, żydzi, chrześcijanie czy nawet jacyś szamani z buszów Czarnego Lądu.


Super, co Ci szkodzi homoseksualista? big_smile

"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem natury".
Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?
kammiś napisał/a:
Full Body Workout napisał/a:

To nie muzułmanie jako tacy są problemem tylko zdegenerowane odziedziczonym po poprzednikach bogactwie i dostatku euro-debile lansujący ile wlezie marksizm kulturowy i inne lewackie brednie. Te zblazowane lalusie, które nie przepracowały ani jednego dnia i żyją dostatnio wymyślają różne multi-kulti i pochodne idiotyzmy bo mają za dużo wolnego czasu. Gdyby wyeliminować ze sfery publicznej tych szkodników i ich libertyńskich mecenasów to nie byłoby żadnych problemów z muzułmanami czy jakąkolwiek inną grupą etniczną czy religijną bo każdy a przynajmniej większość zajęłaby się pomnażaniem swoich stanów posiadania. To lewactwo jest problemem nie muzułmanie, żydzi, chrześcijanie czy nawet jacyś szamani z buszów Czarnego Lądu.


Super, co Ci szkodzi homoseksualista? big_smile

To ma być żart czy popis twojego IQ?

"Tolerancja jest cechą ludzi bez przekonań" Gilbert Keith Chesterton

31 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-08-26 12:56:05)

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?
Full Body Workout napisał/a:
kammiś napisał/a:
Full Body Workout napisał/a:

To nie muzułmanie jako tacy są problemem tylko zdegenerowane odziedziczonym po poprzednikach bogactwie i dostatku euro-debile lansujący ile wlezie marksizm kulturowy i inne lewackie brednie. Te zblazowane lalusie, które nie przepracowały ani jednego dnia i żyją dostatnio wymyślają różne multi-kulti i pochodne idiotyzmy bo mają za dużo wolnego czasu. Gdyby wyeliminować ze sfery publicznej tych szkodników i ich libertyńskich mecenasów to nie byłoby żadnych problemów z muzułmanami czy jakąkolwiek inną grupą etniczną czy religijną bo każdy a przynajmniej większość zajęłaby się pomnażaniem swoich stanów posiadania. To lewactwo jest problemem nie muzułmanie, żydzi, chrześcijanie czy nawet jacyś szamani z buszów Czarnego Lądu.


Super, co Ci szkodzi homoseksualista? big_smile

To ma być żart czy popis twojego IQ?

To był żart, panie poważny. Pisz rzeczowo, a nie jak oburzony działacz Młodzieży Wszechpolskiej.
Piszesz o "lewactwie" - określ, co masz na myśli.
Mówisz o libertynizmie, który dotyczy głównie sfery seksualnej, CO Cię ona obchodzi? Libertyni mieli swobodny stosunek do ciała i nagości. W Europie głównie negowali ortodoksyjność. Pisarze libertyńscy pisali "zbereźne" utworzy... I CO Z TEGO? Nie sądzę, żeby czynili tym zamach na cudzą wolność.
Mówisz o "zblazowanych lalusiach" - kogo masz na myśli?
Widzę że masz misję "zwalczania lewactwa" big_smile W Polsce również?

"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem natury".
Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?
kammiś napisał/a:
Full Body Workout napisał/a:
kammiś napisał/a:

Super, co Ci szkodzi homoseksualista? big_smile

To ma być żart czy popis twojego IQ?

To był żart, panie poważny. Pisz rzeczowo, a nie jak oburzony działacz Młodzieży Wszechpolskiej.
Piszesz o "lewactwie" - określ, co masz na myśli.
Mówisz o libertynizmie, który dotyczy głównie sfery seksualnej, CO Cię ona obchodzi? Libertyni mieli swobodny stosunek do ciała i nagości. W Europie głównie negowali ortodoksyjność. Pisarze libertyńscy pisali "zbereźne" utworzy... I CO Z TEGO? Nie sądzę, żeby czynili tym zamach na cudzą wolność.
Mówisz o "zblazowanych lalusiach" - kogo masz na myśli?
Widzę że masz misję "zwalczania lewactwa" big_smile W Polsce również?

No i gdzie dopatrzyłaś się tych homoseksualistów?, wskaż konkretne zdanie odnoszące się do homoseksualizmu a nie filozofuj jak baba na targu co jak widać na podstawie wiele twoich postów jest twoją domeną. Konkretnie gdzie napisałem o swoim stosunku do homoseksualizmu i tego, że mam coś przeciwko.

"Tolerancja jest cechą ludzi bez przekonań" Gilbert Keith Chesterton

33

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?
Full Body Workout napisał/a:
kammiś napisał/a:
Full Body Workout napisał/a:

To ma być żart czy popis twojego IQ?

To był żart, panie poważny. Pisz rzeczowo, a nie jak oburzony działacz Młodzieży Wszechpolskiej.
Piszesz o "lewactwie" - określ, co masz na myśli.
Mówisz o libertynizmie, który dotyczy głównie sfery seksualnej, CO Cię ona obchodzi? Libertyni mieli swobodny stosunek do ciała i nagości. W Europie głównie negowali ortodoksyjność. Pisarze libertyńscy pisali "zbereźne" utworzy... I CO Z TEGO? Nie sądzę, żeby czynili tym zamach na cudzą wolność.
Mówisz o "zblazowanych lalusiach" - kogo masz na myśli?
Widzę że masz misję "zwalczania lewactwa" big_smile W Polsce również?

No i gdzie dopatrzyłaś się tych homoseksualistów?, wskaż konkretne zdanie odnoszące się do homoseksualizmu a nie filozofuj jak baba na targu co jak widać na podstawie wiele twoich postów jest twoją domeną. Konkretnie gdzie napisałem o swoim stosunku do homoseksualizmu i tego, że mam coś przeciwko.

To Ci przecież napisałam, że to był żart big_smile W Polsce "zwalczanie lewactwa" kojarzy się jednoznacznie, więc myślałam, że jesteś jednym z tych odgrażających się "narodowców".

Baba na targu nie ma pojęcia co to był libertynizm, więc nie porównuj wink Albo idź i powiedz jej to słowo, to nawet powtórzyć nie będzie umiała.
I tak nie rozumiem, co masz do libertynizmu, który zakłada szeroko pojętą wolność i jest przeciwny ortodoksom religijnym.

"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem natury".

34

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?
Fahkir napisał/a:
Iceni napisał/a:

Oczywiscie moglibysmy pogonic muzulmanow z Europy, ale to by ich rozwscieczylo i zachwialo status quo.

Iceni, ciekawe jak "moglibyscie". Jak sobie wyobrazasz wygonic cale narody, ktory istnieja na terenie Europy od setek lat, jak np. słowianscy muzlmanie - Bosniacy, lub Albanczycy. A Tatarzy, ktorzy sa prawowitymi Polakami? A co z ludzmi, ktorzy pochodza z dawnych kolonii zachodnich i maja obywatelstwa europejskie od kilku pokolen?

Fahkir, przeciez tu nie chodzi o cale
narody  - muzulmanie mieszkajacy na Zachodzie od pokolen sa czescia spoleczenstwa. Oni nie wszczynaja zamieszek, nie radykalizuja sie, nie alienuja. Tych nie ma potrzeby sie "pozbywac".
Ale latwo sie mozna pozbyc tych, ktorzy sa tu od niedawna i nie maja europejskich paszportow ani praw stalego pobytu/rezydenta itp.
Nie uwazasz, ze przy pomocy niewielkich zapisow w ustawach latwo by bylo pozbawic ich (lub inaczej - w elgancki politycznie sposob pozbawic ich niektorych przywilejow, pomocy
socjalnej, wsparcia itp)
Wystarczyloby zakrecic kran i sami zaczeliby wyjezdzac. To samo moznaby na przyklad zrobic z Polakami - zakrecic kran z pomoca socjalna w poszczegolnych krajach, tyle ze z nami jest trudniwj, bo jestesmy czlonkami UE
FA

35

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?

Ewentualnie wprowadzic zasade, ze kazdy obywatel panstwa muzulmanskiego\arabskiego ma w wybranym kraju takie prawa, jakie oferuje jego rodzinny kraj europejczykom smile

A za kazdy zbudowany w Europie meczet buduje sie kosciol w kraju muzulmanskim.

Znaczy jak Muhammad Janowi, tak Jasio Muhammadowi tongue

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?
kammiś napisał/a:

To Ci przecież napisałam, że to był żart big_smile W Polsce "zwalczanie lewactwa" kojarzy się jednoznacznie, więc myślałam, że jesteś jednym z tych odgrażających się "narodowców".

Baba na targu nie ma pojęcia co to był libertynizm, więc nie porównuj wink Albo idź i powiedz jej to słowo, to nawet powtórzyć nie będzie umiała.
I tak nie rozumiem, co masz do libertynizmu, który zakłada szeroko pojętą wolność i jest przeciwny ortodoksom religijnym.

Zwalczanie lewactwa nie ma związku z nacjonalizmem tylko zdrowym rozsądkiem co jest zgodne z zasadą pro publico bono.
Wszystko co zakłada 'szeroko pojętą wolność' w teorii, w praktyce kończy się dyktaturą vide komunizm a obecnie marksizm kulturowy dlatego jestem przeciwko takim aberracjom.

"Tolerancja jest cechą ludzi bez przekonań" Gilbert Keith Chesterton

37

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?
Iceni napisał/a:

Ewentualnie wprowadzic zasade, ze kazdy obywatel panstwa muzulmanskiego\arabskiego ma w wybranym kraju takie prawa, jakie oferuje jego rodzinny kraj europejczykom smile

A za kazdy zbudowany w Europie meczet buduje sie kosciol w kraju muzulmanskim.

Znaczy jak Muhammad Janowi, tak Jasio Muhammadowi tongue

Dobre!!!
Podoba mi się smile


Full - co rozumiesz pod pojęciem "szeroka pojęta wolność"?
Dla jednego to będzie wolność gospodarcza, dla drugiego anarchia. To zbyt nieostre.

"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem natury".
Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?
kammiś napisał/a:

Full - co rozumiesz pod pojęciem "szeroka pojęta wolność"?
Dla jednego to będzie wolność gospodarcza, dla drugiego anarchia. To zbyt nieostre.

Dokładnie tak. Co to k*rwa jest ta wolność?, bo mamy 'wolność do' i 'wolność od'. Na tym polega cały bajer, że ci którzy ją głoszą za żadne skarby nie pozwolą tego skodyfikować aby móc w zależności od potrzeb manipulować dla partykularnych korzyści. Drugim takim pojęciem jest cholerna 'tolerancja', która dziś na jednych nakłada tylko obowiązki a drugim przyznaje same przywileje - stąd biorą się konflikty międzyludzkie - a rządzący cieszą się bo nikt im na ręce nie patrzy, takie Divide et Impera współczesności.

"Tolerancja jest cechą ludzi bez przekonań" Gilbert Keith Chesterton

39

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?
kammiś napisał/a:

Witajcie smile

Chciałabym podyskutować na temat, ostatnio bardzo kontrowersyjny, a mianowicie dotyczący mniejszości religijnych - konkretnie wyznawców islamu. Nie da się ukryć, że muzułmanie sprawiają w Europie dość dużo kłopotów, zwłaszcza w ostatnich czasach. Zaznaczę jeszcze, że nie chciałabym dyskutować o mniejszościach religijnych w ogóle, a jedynie o tych "ofensywnych", które chcą narzucać swoje zasady innym - a więc głównie o muzułmanach.

Skąd ten temat? A no stąd, że ostatnio coraz więcej jest doniesień, jak bardzo muzułmanie terroryzują Europejczyków.
Żeby nie być gołosłownym:
1. Pobicie młodej kobiety we Francji na plaży jedynie dlatego, że zdaniem muzułmanek "nosiła strój niegodny kobiety".
2. Gwałt na kobiecie - szefowej placówki imigracyjnej -  we Włoszech przez imigrantów.
3. Zakaz noszenia przez dziewczynki (małe dzieci, odpowiednik naszej szkoły podstawowej) spódniczek i krótkich spodenek w szkole w Niemczech, bo mieszkający obok imigranci mogą przeżyć szok.
4. Słowa islamskiego imama: "Chcemy szariatu w Polsce".
5. Liczne zamachy - wymieniać nie będę, bo każdy wie, jak to wygląda.

Ostatnio też czytałam artykuł bodajże w Newsweeku, w którym autor zadawał pytanie: "Dlaczego Polacy nienawidzą muzułmanów?"
A ja zapytam inaczej - czyżby muzułmanie nie zapracowali sobie sami na to, jak są traktowani?

I pytanie do Was:
gdzie Waszym zdaniem jest granica, którą należy im postawić? Nie chodzi jedynie o granice wolności religijnej. Gdzie jest granica, w której powiemy: "Stop, nie chcemy tu was"? Zrobiła to już były premier Australii, mówiąc, że jak nie podoba im się, to powinni opuścić kraj. Poniżej cytat jego wypowiedzi:
„Dostosowywać się powinni imigranci, a nie Australijczycy. Zgódźcie się z tym albo stąd wyjeżdżajcie. Jestem zmęczony tym, że ten naród stale martwi się o to, jak nie obrazić przedstawicieli innej kultury lub jak ich nie ograniczyć. Po atakach terrorystycznych na Bali większość Australijczyków przeżyła falę patriotyzmu. Nasza kultura rozwijała się w przeciągu ponad dwóch stuleci walk, upadków i zwycięstw, kiedy miliony mężczyzn i kobiet szukały wolności. Mówimy po angielsku, nie po hiszpańsku, libańsku, arabsku, chińsku, rosyjsku czy po innemu. Dlatego, jeśli chcecie stać się częścią naszego społeczeństwa, nauczcie się naszego języka!.”

Ja osobiście uważam, że takie stanowisko jest słuszne i podobnie powinno postąpić się w Polsce.
Uważam też, że jeśli jakikolwiek imigrant próbuje podważać nasze konstytucyjne podstawy, albo faktycznie złamie prawo, to powinien być deportowany - zwłaszcza, jeśli chodzi o uchodźców z Syrii. Jestem też przeciwna ich przyjmowaniu.

A Wy co myślicie na ten temat? Obawiacie się muzułmanów? Jakie rozwiązania zaproponowalibyście, żeby rozwiązać problem z ich "panoszeniem się" i próbami wprowadzania zmian NIE U SIEBIE?

Ja tam bym ich otoczył lustrzanym murem, niech kisną i patrzą na siebie. Jest dużo porąbańców, ale najbardziej zniesmaczyłem się poznając tych cywilizowanych. Irak/Jordania, żadnych obrusów na kobietach, niby gdzieś tam w okolicy jacyś chrześcijanie się przewijają i nie ma problemów... Mi się świetnie z nimi gadało, wymienialiśmy się poglądami i różnicami kulturowymi i o ile przez pierwsze dni było ok, tak potem nie za bardzo. Wkur**** mnie niesamowicie to ich biadolenie, że ja żyję w zagrożeniu, że będę potępiony na wieki, bo żyję w kłamstwie i muszę koniecznie przejść na Islam. W zasadzie od poruszenia tego tematu nie było już innego. No, dowiedziałem się jeszcze, że te wszystkie ataki i inne badziewia dokonywane w Europie, to jest tylko i wyłącznie wymysł naszych mediów. A jak jakiś muslim robi coś złego, to on przecież nie jest już muslimem i się nie liczy. Dzięki, ale nie big_smile

-

40 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2015-08-26 17:04:09)

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?
Iceni napisał/a:

Znaczy jak Muhammad Janowi, tak Jasio Muhammadowi tongue

Jedynym krajem muzulmanskim, w ktorym nie ma kosciolow jest Arabia Saudyjska. W sasiednich panstwach GCC buduje sia koscioly od dawna.
Przyklad, cerkiew w Sharjah wybudowana w 2011 roku, moze pomiescic 20 tysiecy osob.
https://en.wikipedia.org/wiki/Russian_O … h,_Sharjah

Iceni napisał/a:

Ale latwo sie mozna pozbyc tych, ktorzy sa tu od niedawna i nie maja europejskich paszportow ani praw stalego pobytu/rezydenta itp.

Imigracja muzulmanow do krajow europejskich, jest wynikiem zachodniej zabawy, czyli niszczenia panstw Bliskiego Wschodu i Afryki. Nie moze byc tak, ze Anglia lub USA, wywoluja gdzies wojne, ale nie chca juz brac odpowiedzialnosci za jej skutki, mi.inn. ludzi, ktorzy nie chca umierac.
Przeciez ta cala fala uchodzcow z Afryki do Europy, jest skutkiem zrujnowania Libii 4 lata temu, przez sily Nato, w tym przez Francje, Wlochy, UK i Stany. Przed 2011 r. Wlosi wspolpracowali z Libijczykami w monitorowaniu i sciaganiu imigrantow - teraz kiedy Libia praktycznie nie istnieje, przez niepatrolowane wybrzeza przedostaja sie tysiace ludzi, w tym z Senegalu i innych panstw polnocnej, zachodniej i wschodniej Afryki.
Panstwo Islamskie, ktore prowadzi obecnie czystki etniczno-religijne, to rowniez efekt zrujnowania Iraku i obalenia Sadama Husseina - IS zaczelo sie tworzyc trzy lata po agresji na Irak, z tym ze wczesniej byli niewielka organizacja i wystepowali pod nazwa 'Rada Szury Mujahedinow', czy 'Krainia Dwoch Rzek'. Podobnie jest z innymi bojowkami terrorystycznymi, ktore o dziwo posluguja sie amerykanska bronia i sa swietnie przeszkolone, jak np. Jahbat al Nusra.
Nie wiedze tez szansy na poprawe sytuacji - coraz wiecej pojawia sie punktow zapalnych na mapie Bliskiego Wschodu i Afryki, co oczywiscie bedzie sie wiazalo z coraz wiekszym naplywem uchodzcow do Europy. Uwazam, ze te kraje ktore narobily gnoj w Azji i Afryce, powinny wziac za to odpowiedzialnosc, w tym i za uchodzcow. A jak panstwom UE zalezy na pozbyciu sie naplywowej ludosci, to niech lepiej zaczna pozbywac sie przyczyn a nie walczyc ze skutkami.

I nie zgodze sie tez z tym, ze europejscy muzulmanie, nie maja tendencji do radykalizacji - pod koniec lat 90' dzialala albanska, radykalna islamska Wyzwolencza Armia Kosova (UCK), ktora slawila sie w organizowaniu atakow terrorystycznych na Serbow, poza tym po stronie IS walcza muzulmanie z europejkimi paszportami, w tym i slowianscy Bosniacy, i wcale nie jest ich malo.

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?
Fahkir napisał/a:

I nie zgodze sie tez z tym, ze europejscy muzulmanie, nie maja tendencji do radykalizacji - pod koniec lat 90' dzialala albanska, radykalna islamska Wyzwolencza Armia Kosova (UCK), ktora slawila sie w organizowaniu atakow terrorystycznych na Serbow, poza tym po stronie IS walcza muzulmanie z europejkimi paszportami, w tym i slowianscy Bosniacy, i wcale nie jest ich malo.

UCK składała się z lokalnych klanów kryminalnych legitymizujących się wtedy walką o niepodległość Kosova. Oprócz lokalnych bandytów w ich szeregach byli też 'bojownicy' z Kaukazu i regionu Bliskiego Wschodu. Nie szarżowałbym zbytnio z tym zaangażowaniem z-islamizowanych Bośniaków po stronie UCK bo z ich punktu widzenia kryminaliści z UCK nie byli lepsi od chłopaków Legiji. Piszę to jako ktoś kto spędził 10 mcy w Kosovskiej Mitrovicy.

PS.: zakładam, że wiesz kim był Jerzy Kastriota?.

"Tolerancja jest cechą ludzi bez przekonań" Gilbert Keith Chesterton

42

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?

Fahkir, chyba nie ma sensu tego tłumaczyć. Kiedy rządy państw europejskich ale też Kanada itp. pod wodzą USA demolowały Bliski Wschód, to obywatelom tych państw to zwisało. Bo to przecież daleko, bo każdy rząd robi co chce, a co ich obchodzi co robią rządy? Kiedy jednak ofiary tego demolowania nie chcą już "tam daleko" żyć na ruinach i docierają do Europy, to nagle ci obywatele robią wielkie oczy i podnoszą wielki krzyk. Zaraz, będą nam zabierać pracę, będą wyjadać nasze zasiłki, będą zajmować nasze ulice. To trzeba było się interesować poczynaniami swoich rządów wcześniej, a nie teraz. Przeciętny Europejczyk ma w dupie, że w Iraku w zamachach ginęło rocznie dziesiątki tysięcy ludzi ale kiedy te same organizacje wysadziły zabiły parę razy turystów z Europy, to zaraz wielki rwetes.
Najbardziej mnie śmieszą wyniki tych sondaży na które powołuje się Kammiś, że 70 % Polaków nie lubi Arabów czy muzułmanów. No sorry ale 70 % Polaków jedyny kontakt z jakimś muzułmaninem mogła mieć w telewizji podczas wiadomości w dziale "zagranica" smile No i że bardziej nie lubimy Arabów/muzułmanów niż Ukraińców. To szczególnie jest zabawne w kontekście tego, że podliczając wszystkie ofiary tzw. misji stabilizacyjnych w Iraku i Afganistanie, to w ciągu ostatnich stu lat liczba Polaków, którzy zginęli z rąk muzułmanów nie przekroczy 100 osób. Porównując to z ostrożnymi szacunkami dotyczącymi ilości zamordowanych Polaków przez Ukraińców czyli ok. 150-200 tysięcy faktycznie jest kogo bardziej lubieć...
Może drażnić, że islamscy imigranci się rozpychają ze swoją wiarą ale oni na poważnie robią to tylko tam, gdzie się im na to pozwala. Właśnie w tej zachodniej Europie, gdzie polityczna poprawność, lewactwo i odwrócenie się od własnych tradycyjnych religii wytworzyły próżnię na takie działania. Mnie to w ogóle nie martwi, wręcz przeciwnie obserwuję to z rozbawieniem. Już to kiedyś na tym forum pisałem, że różne takie antyreligijne osobniki powinny po rękach całować katolicyzm polski, bo w Polsce gdyby jakaś grupa muzułmanów, może i imigrantów czy ich dzieci wpadła na pomysł zorganizowania islamskiej milicji, która będzie kontrolować okoliczne ulice pod kątem ubioru kobiet czy picia alkoholu, to w ciągu dwóch dni zostałaby odesłana na dłuższy czas do szpitala. Oczywiście przez ad hoc zebrany zdrowy element narodu polskiego lol

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

43

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?
Full Body Workout napisał/a:

UCK składała się z lokalnych klanów kryminalnych legitymizujących się wtedy walką o niepodległość Kosova. Oprócz lokalnych bandytów w ich szeregach byli też 'bojownicy' z Kaukazu i regionu Bliskiego Wschodu. Nie szarżowałbym zbytnio z tym zaangażowaniem z-islamizowanych Bośniaków po stronie UCK bo z ich punktu widzenia kryminaliści z UCK nie byli lepsi od chłopaków Legiji. Piszę to jako ktoś kto spędził 10 mcy w Kosovskiej Mitrovicy.

PS.: zakładam, że wiesz kim był Jerzy Kastriota?.

Ale ja nie napisalem, ze Bosniacy walczyli po stronie albanskiej UCK. Napisalem, ze europejscy muzulmanie, w tym i niektorzy Bosniacy zasilaja szeregi IS (Islamic State=Panstwo Islamskie).

44

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?
Snake napisał/a:

Fahkir, chyba nie ma sensu tego tłumaczyć. Kiedy rządy państw europejskich ale też Kanada itp. pod wodzą USA demolowały Bliski Wschód, to obywatelom tych państw to zwisało. Bo to przecież daleko, bo każdy rząd robi co chce, a co ich obchodzi co robią rządy? Kiedy jednak ofiary tego demolowania nie chcą już "tam daleko" żyć na ruinach i docierają do Europy, to nagle ci obywatele robią wielkie oczy i podnoszą wielki krzyk. Zaraz, będą nam zabierać pracę, będą wyjadać nasze zasiłki, będą zajmować nasze ulice. To trzeba było się interesować poczynaniami swoich rządów wcześniej, a nie teraz. Przeciętny Europejczyk ma w dupie, że w Iraku w zamachach ginęło rocznie dziesiątki tysięcy ludzi ale kiedy te same organizacje wysadziły zabiły parę razy turystów z Europy, to zaraz wielki rwetes.

A najbardziej rozbrajające jest, gdy ludzie, którzy z miejsca, gdzie wyrośli, z miejsc, z którymi są związani od dziada pradziada, zmuszeni są do ucieczki, bo tam niemal każdego dnia walczą o przetrwanie swoje i swoich dzieci na gruzowiskach, powstałych w wyniku dążenia Waszyngtonu do chaosu pod sztandarami niesienia pokoju - nazywani są imigrantami, albo nielegalnymi imigrantami. Byle tylko uniknąć określenia uchodźcy, byle tylko Zachód mógł się wybielić i bez skrępowania wyrażać swoją złość na niechcianych przybyszów.

45

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?

Jeszcze w czasach Wietnamu amerykańskie społeczeństwo potrafiło protestować przeciwko temu, że ich dzieci giną w imię gierek elity. Między innymi dlatego, że jako tako było informowane o realiach tego konfliktu. Rządzący właśnie z tego konfliktu wynieśli bardzo dużą wiedzę o polityce informacyjnej i zarządzaniu opinią społeczeństwa. Kto chce niech sobie poszuka np. informacji o zasadach relacjonowania przez media wojen z Irakiem. Jak dużo się Amerykanie nauczyli smile Kto chciałby trochę odpocząć od wizji świata przedstawianej w polskich mediach np. o tym jak dzielni Ukraińcy znów zostali ostrzelani przez rosyjskich separatystów w Donbasie, to polecam poszukać materiałów z ostrzałów rządowej, ukraińskiej artylerii osiedli mieszkaniowych, szpitali czy domu starców. Do tego można bez problemu dotrzeć ale relacji z żadnego z tych miejsc nie zobaczycie w polskiej telewizji ani żadnej polskiej gazecie. Co prawda nie są to zdjęcia i filmy dla osób wrażliwych....

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

46 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2015-08-26 17:58:49)

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?
zmierzch napisał/a:

A najbardziej rozbrajające jest, gdy ludzie, którzy z mihejsca, gdzie wyrośli, z miejsc, z którymi są związani od dziada pradziada, zmuszeni są do ucieczki, bo tam niemal każdego dnia walczą o przetrwanie swoje i swoich dzieci na gruzowiskach, powstałych w wyniku dążenia Waszyngtonu do chaosu pod sztandarami niesienia pokoju - nazywani są imigrantami, albo nielegalnymi imigrantami. Byle tylko uniknąć określenia uchodźcy, byle tylko Zachód mógł się wybielić i bez skrępowania wyrażać swoją złość na niechcianych przybyszów.

Bardzo madrze napisane. Calkowicie sie z tym zgadzam.

Kiedy ginie Amerykanin, to niebo placze i caly swiat pada na kolana, a kiedy ginie tysiace Syryjczykow to trzeba tylko wykopac dol i dobrze zasypac.

47

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?
Snake napisał/a:

Do tego można bez problemu dotrzeć ale relacji z żadnego z tych miejsc nie zobaczycie w polskiej telewizji ani żadnej polskiej gazecie. Co prawda nie są to zdjęcia i filmy dla osób wrażliwych....

Rosyjski trollu, skad piszesz, z Leningradu ?

48

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?

Fahkir, ale czy ja nie napisalam tego w pierwszym swoim poscie? Moze innymi slowami, ale chyba dosc wyraznie napisalam, ze konflikty w panstwach arabskich to nasza (tzn posrednio europejczykow) wina?
Napisalam, ze muzulmanow mozna sie pozbyc, w sensie, ze da sie, a nie ze t r z e b a.
Ja akurat mam z muzulmanami (oraz Hindusami i Chinczykami ;P) kontakt na co dzien. 

Mieszkam w miescie, ktory po Londynie jest w UK naj, iekszym tyglem
kulturowym  i codziennie mijam na ulicy ludzi ze wszysrkich stron swiata.

Nie bardzo mnie interesuje, czy czlowiek, ktorego spotykam jest zionista,  sikhem, baptysta, hinduista,
konfucjonista, katolikiem czy
pastafarianinem. Braklo by mi zycia by poznac wszystkie wyznania smile

Widuje prawoslawnych popow, ortodoksyjnych zydow z brodami i pejsami, kobiety w czarnych burkach, katolickie zakonnice i buddystow w pomaranczowych szatach.

Ot, taka specyfika lokalna smile

Naprawde, akurat w tym miejacu narodowosc ma niewielkie znaczenie, bo wiekszosc ludzi jest skads i raczej z daleka niz z bliska wink

49

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?

Nie mam żadnego problemu z muzułmanami, chyba muszę mieć straszne szczęście bo choć wielu poznałam to każdy był normalny.

50

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?
Facet79 napisał/a:

Rosyjski trollu, skad piszesz, z Leningradu ?

Nie, z ruin Stalingradu...

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!
Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?
Snake napisał/a:

Jak dużo się Amerykanie nauczyli smile Kto chciałby trochę odpocząć od wizji świata przedstawianej w polskich mediach np. o tym jak dzielni Ukraińcy znów zostali ostrzelani przez rosyjskich separatystów w Donbasie, to polecam poszukać materiałów z ostrzałów rządowej, ukraińskiej artylerii osiedli mieszkaniowych, szpitali czy domu starców. Do tego można bez problemu dotrzeć ale relacji z żadnego z tych miejsc nie zobaczycie w polskiej telewizji ani żadnej polskiej gazecie. Co prawda nie są to zdjęcia i filmy dla osób wrażliwych....

Ukraińcy wykazali się już swoją dzielnością na Wołyniu w 43' bohatersko walcząc z dziećmi, kobietami i starcami bo kiedy w pobliżu pojawili się jacykolwiek mężczyźni to chowali się za eSSmanów.

"Tolerancja jest cechą ludzi bez przekonań" Gilbert Keith Chesterton

52

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?

Dlatego Rosjanie tłuką ich tam w Donbasie jak chcą, a jak mimo wszystko gdzieś trochę separatystów zginie, to mówi się, że walczyli z polskimi najemnikami... lol

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

53

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?
Facet79 napisał/a:

Rosyjski trollu, skad piszesz, z Leningradu ?

Tak, kazdy kto nie powtarza proukrainskiej propagnady jest ruskim trollem. Wez sprawdz w lodowce i pod lozkiem, moze tam jakis ruski troll siedzi albo agent FSB tongue.

54

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?

Fahkir, niech sobie w nią wierzy. Propaganda jest dla ludzi głupich lub leniwych. Jak ktoś lubi zaliczać się do którejś z tych kategorii, to jego sprawa. Mamy wolność smile Najśmieszniejsze jest to, że gros tej propagandy bierze się z lenistwa tzw. dziennikarzy. Miałem parę razy do czynienia z tym jak zbiera się informacje do gazet. Dziennikarz po pierwsze nie ma pojęcia o czym pisze. Mimo to ma jakąś wymyśloną przez siebie lub narzuconą odgórnie tezę (np. Ukraińcy są dobrzy, Rosjanie są źli). Każdą zebraną informację przekręci tak aby pasowała do tezy, a te których nie da się dopasować pominie. Jeśli można coś wprost przekopiować za kimś innym, to przekopiuje (mniej roboty więcej czasu na piwo).
Dla większości to wystarcza, bo ludzie niczego innego nie oczekują. Problem w tym, że w dzisiejszych czasach dostęp do innych źródeł jest dostępny dla każdego kto chce ich szukać. Tych źródeł jest mnóstwo. Oczywiście to trochę od człowieka wymaga myślenia i zaangażowania i to jest podstawowy problem...

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

55

Odp: Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?
Snake napisał/a:

Fahkir, chyba nie ma sensu tego tłumaczyć. Kiedy rządy państw europejskich ale też Kanada itp. pod wodzą USA demolowały Bliski Wschód, to obywatelom tych państw to zwisało. Bo to przecież daleko, bo każdy rząd robi co chce, a co ich obchodzi co robią rządy? Kiedy jednak ofiary tego demolowania nie chcą już "tam daleko" żyć na ruinach i docierają do Europy, to nagle ci obywatele robią wielkie oczy i podnoszą wielki krzyk. Zaraz, będą nam zabierać pracę, będą wyjadać nasze zasiłki, będą zajmować nasze ulice. To trzeba było się interesować poczynaniami swoich rządów wcześniej, a nie teraz. Przeciętny Europejczyk ma w dupie, że w Iraku w zamachach ginęło rocznie dziesiątki tysięcy ludzi ale kiedy te same organizacje wysadziły zabiły parę razy turystów z Europy, to zaraz wielki rwetes.
Najbardziej mnie śmieszą wyniki tych sondaży na które powołuje się Kammiś, że 70 % Polaków nie lubi Arabów czy muzułmanów. No sorry ale 70 % Polaków jedyny kontakt z jakimś muzułmaninem mogła mieć w telewizji podczas wiadomości w dziale "zagranica" smile No i że bardziej nie lubimy Arabów/muzułmanów niż Ukraińców. To szczególnie jest zabawne w kontekście tego, że podliczając wszystkie ofiary tzw. misji stabilizacyjnych w Iraku i Afganistanie, to w ciągu ostatnich stu lat liczba Polaków, którzy zginęli z rąk muzułmanów nie przekroczy 100 osób. Porównując to z ostrożnymi szacunkami dotyczącymi ilości zamordowanych Polaków przez Ukraińców czyli ok. 150-200 tysięcy faktycznie jest kogo bardziej lubieć...
Może drażnić, że islamscy imigranci się rozpychają ze swoją wiarą ale oni na poważnie robią to tylko tam, gdzie się im na to pozwala.
Właśnie w tej zachodniej Europie, gdzie polityczna poprawność, lewactwo i odwrócenie się od własnych tradycyjnych religii wytworzyły próżnię na takie działania. Mnie to w ogóle nie martwi, wręcz przeciwnie obserwuję to z rozbawieniem. Już to kiedyś na tym forum pisałem, że różne takie antyreligijne osobniki powinny po rękach całować katolicyzm polski, bo w Polsce gdyby jakaś grupa muzułmanów, może i imigrantów czy ich dzieci wpadła na pomysł zorganizowania islamskiej milicji, która będzie kontrolować okoliczne ulice pod kątem ubioru kobiet czy picia alkoholu, to w ciągu dwóch dni zostałaby odesłana na dłuższy czas do szpitala. Oczywiście przez ad hoc zebrany zdrowy element narodu polskiego lol

Akurat wbrew temu co piszesz (ze chrzescijanstwo to zapora przed islamem), ateistyczne Czechy sobie daja rade.
Z reszta sie zgadzam w 100%.

Posty [ 1 do 55 z 63 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Muzułmanie - jakie są granice wolności wyznania i religii?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018