jak sobie poradzic z samoocena
Podobne tematy
Mozna znalezc odpowiednie lektury, mozna zajrzec na you tube tam jest cala masa wykladow na ten temat, poszukac w necie artykulow. Ja tak robilam i duzo rozmawialam z przyjaciolmi.
Dokładnie książki, inni ludzie też mogą nam coś podpowiedzieć (posiadanie bliskich ludzi jest bardzo ważne) ewentualnie psycholog albo psychoterapeuta. Podzielę się z Tobą radą świetnego psychoterapeuty: "samoocenę budujesz wraz z nowymi osiągnięciami". Skoro masz niską samoocenę to pewnie uważasz, że sporo Ci w życiu nie wyszło. Stawiaj sobie nowe cele o pewnym stopniu trudności, gdy Ci się uda je realizować na pewno poczujesz się dowartościowana. Powodzenia.
Dokładnie książki, inni ludzie też mogą nam coś podpowiedzieć (posiadanie bliskich ludzi jest bardzo ważne) ewentualnie psycholog albo psychoterapeuta. Podzielę się z Tobą radą świetnego psychoterapeuty: "samoocenę budujesz wraz z nowymi osiągnięciami". Skoro masz niską samoocenę to pewnie uważasz, że sporo Ci w życiu nie wyszło. Stawiaj sobie nowe cele o pewnym stopniu trudności, gdy Ci się uda je realizować na pewno poczujesz się dowartościowana. Powodzenia.
Nie do konca zgodze sie z tym zdaniem bo zdarza sie,ze osiagnelo sie wiele w zyciu ale lata zycia z osoba, ktora deprecjonowala spowodowaly,ze czlowiek absolutnie stracil poczucie wlasnej wartosci i musi je odbudowywac. I to latami...
5 2015-08-24 00:00:21 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2015-08-24 00:01:20)
Wyjsc gdzies do kawiarni bez telefonu zamowic sobie kawe ciastko .
Porozgladac sie pomyslec ze kurde w sumei inni to maja gorzej .
Ostatecznie to w sumei wiele rzeczy sie udało ale nie wszystkie. Ale czy te wszyskie sa tak naprawde potrzebne.
Zjesc ciastko , wypic kawe, podrapac sie pod pacha ,zaciagnac sie powietrzem pelnym spalin ![]()
Witam serdecznie wszystkie panie /i panow/. Ja cale zycie mam klopoty z samoocena i wiele z tego powodu problemow w zyciu. Jestem 52 i mam bardzo zagmatwane zycie. Nie jestem sama a wciaz czuje sie osamotniona. Chetnie bede sledzila ten watek. :)i=)
Witam serdecznie wszystkie panie /i panow/. Ja cale zycie mam klopoty z samoocena i wiele z tego powodu problemow w zyciu. Jestem 52 i mam bardzo zagmatwane zycie. Nie jestem sama a wciaz czuje sie osamotniona. Chetnie bede sledzila ten watek. :)i=)
Witaj ![]()
Nad samoocena mozna pracowac i mozna to zmienic. Najlepiej poszukac w sieci przeroznych metod, zaopatrzec w odp lektury i do dziela! Pomocni sa takze przyjaciele jesli ktos posiada
a najlepiej usiasc i bardzo szczerze wobec siebie wypisac swoje pozytywne strony (umiejetnosc gotowania tez )Np. umiem tanczyc, spiewac, dobrze gotuje, umiem sluchac innych, jestem wrazliwa, zorganizowana itp . Jezeli takich nie znajduje sie to pomyslec jakie cechy podobaja mi sie u innych , ze szczegolami a wtedy moze sie okazac,ze i my je posiadamy ale juz tego nie dostrzegamy ![]()