netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zazdrość... zaczynam się bać

14 odpowiedzi2 670 wyświetleńzałożony przez Murtalion, 19.08.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zazdrość... zaczynam się bać

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: Zazdrość... zaczynam się bać

Witam, mam problem i nie wiem co dalej zrobić.... od kilku miesięcy (około ośmiu)  klikałam na portalach społecznościowych z poznanymi tam facetami (26 - 35 lat), całkiem przypadkowymi. Każda z tych osób od początku naszej znajomości wiedziała, że jestem mężatka i nie szukam przygód... chciałam tylko pogadać, tak po prostu o wszystkim i o niczym.
Mąż o tym nie wiedział, niedawno odkrył moich nowych znajomych no i zaczęło się .
Od tego czasu oskarża mnie o zdradę, kontroluje, włamał się na moje konto GG, przegląda moje telefony - prywatny i służby, ciągle sprawdza gdzie jestem i co robię.
Jak tylko wejdę na Whatsappa żeby np  skopiować jakieś zdjęcie lub napisać do koleżanki lub córki, po powrocie do domu mam awanturę, że znowu klikam z gachami. Nawet jak idę z córka na lody, to podejrzewa, że cały czas klikam z facetami... córka mówi mu, ze z nikim nie klikam a on mimo wszystko nie wierzy.
Pościągał z mojego telefonu całkiem neutralne zdjęcia jakie wysyłali mi koledzy z pracy i każe się z nich tłumaczy.
Niezależnie od tego co bym powiedziała lub zrobiła nie wierzy mi, uważa, że cały czas go oszukuje i mam kilku gachów. Jakakolwiek próba rozmowy, tłumaczenia lub wyjaśnienia całej sytuacji kończy się awanturą i oskarżeniami pod moim adresem. Potrafi przez kilka godzin być miły, mówić jakie to mi kwiaty kupi na urodziny a rano wszystko zaczyna się od nowa - sprawdzanie, podejrzewanie, oskarżenia, kłótnia ...
Proszę pomóżcie mi, już nie wiem co robić, jestem wykończona psychicznie i fizycznie ..... nie wiem co dalej.
Dzisiaj mąż idzie do psychologa, ale nie uważa, ze robi coś złego raczej idzie potwierdzić, ze ma rację
Przepraszam za chaotyczny opis (ja mam 42 lata, mąż 50)

2

Odp: Zazdrość... zaczynam się bać
Murtalion napisał/a:

Witam, mam problem i nie wiem co dalej zrobić.... od kilku miesięcy (około ośmiu)  klikałam na portalach społecznościowych z poznanymi tam facetami (26 - 35 lat), całkiem przypadkowymi. Każda z tych osób od początku naszej znajomości wiedziała, że jestem mężatka i nie szukam przygód... chciałam tylko pogadać, tak po prostu o wszystkim i o niczym.
Mąż o tym nie wiedział, niedawno odkrył moich nowych znajomych no i zaczęło się .
Od tego czasu oskarża mnie o zdradę, kontroluje, włamał się na moje konto GG, przegląda moje telefony - prywatny i służby, ciągle sprawdza gdzie jestem i co robię.
Jak tylko wejdę na Whatsappa żeby np  skopiować jakieś zdjęcie lub napisać do koleżanki lub córki, po powrocie do domu mam awanturę, że znowu klikam z gachami. Nawet jak idę z córka na lody, to podejrzewa, że cały czas klikam z facetami... córka mówi mu, ze z nikim nie klikam a on mimo wszystko nie wierzy.
Pościągał z mojego telefonu całkiem neutralne zdjęcia jakie wysyłali mi koledzy z pracy i każe się z nich tłumaczy.
Niezależnie od tego co bym powiedziała lub zrobiła nie wierzy mi, uważa, że cały czas go oszukuje i mam kilku gachów. Jakakolwiek próba rozmowy, tłumaczenia lub wyjaśnienia całej sytuacji kończy się awanturą i oskarżeniami pod moim adresem. Potrafi przez kilka godzin być miły, mówić jakie to mi kwiaty kupi na urodziny a rano wszystko zaczyna się od nowa - sprawdzanie, podejrzewanie, oskarżenia, kłótnia ...
Proszę pomóżcie mi, już nie wiem co robić, jestem wykończona psychicznie i fizycznie ..... nie wiem co dalej.
Dzisiaj mąż idzie do psychologa, ale nie uważa, ze robi coś złego raczej idzie potwierdzić, ze ma rację
Przepraszam za chaotyczny opis (ja mam 42 lata, mąż 50)

Dziwisz się? Poruszyłaś coś, co wywołało lawinę...

3

Odp: Zazdrość... zaczynam się bać

Dziwię się.....po prostu nie rozumiem.
Ok, nie powiedziałam mu o tych znajomościach i na początku rzeczywiście wisiałam na telefonie ... to moja wina, ale wg mnie skala negatywnych reakcji jest nieadekwatna do problemu.
To były tylko znajomości nic więcej .... czy z każdego znajomego mam się spowiadać mężowi ??
W jednej z kłótni mąż powiedział "nawet nie wiesz jaką mam ochotę cię uderzyć" a wczoraj przeszedł samego siebie - stwierdził ze emotka GG - buźka z merdającym ozorkiem to symbol czynności seksualnych.....

4

Odp: Zazdrość... zaczynam się bać

Małe pytanko...a dlaczego „nie rozmawiałaś” o wszystkim i o niczym z kobietami, tylko wybierałaś małolatów w przedziale wiekowym 26-35...?

5 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-08-19 08:47:37)

Odp: Zazdrość... zaczynam się bać

Nie dziwię się Twojemu mężowi.
Odwróć sytuację - chciałabyś, by Twój mąż rozmawiał z obcymi, młodszymi od siebie kobietami, a do tego ukrywał to przed Tobą?
Zresztą, wiadomo, czego szukają ludzie na tego typu portalach.

Pisałaś o wszystkim i niczym, ale tylko z facetami. Uważasz, że to normalne i nic nie znaczy? Mylisz się.

Mąż stracił do Ciebie zaufanie - wcale mnie to nie dziwi.

6

Odp: Zazdrość... zaczynam się bać

Kobieta 46 lat a taka naiwna i głupiutka, ze nie moze pojac i zrozumeic jak maz moze reagowac na internetowe flirciki z młodszymi mezczyznami smile.

Nawet nie wiesz jaką krzywdę mu zrobiłaś. Zaufanie buduje sie bardzo długo, a stracić je można w jedną chwilę przez włąsna glupote - wieć gratulacje głupoty. Długo bedziecie z tego wychdozić o ile jest sens i o ile w ogole wyjdziecie.

7

Odp: Zazdrość... zaczynam się bać

Dziwne podejście. Masz 46 lat a poszukujwsz mężczyzn na portalach społecznościowych w dodatku dużo mlodszych... Wisisz z nimi na telefonie, czatujesz, przesylasz buzki.... Strasznie infantylne to jest. Chyba jednak czegoś tam szukasz. Bo o czym z nimi gadasz? To byłoby dla mnie niestosowne gdybym miała meza, nie szukalabym atrakcji w internecie. Ani nie przesylalabym sobie zdjęć z kolegami z pracy! Co to w ogóle jest? Ps mam 29 lat.

8

Odp: Zazdrość... zaczynam się bać

Macie racje, zrobiłam głupio .. przede wszystkim powinnam mu była powiedzieć od razu , że założyłam konto i pisze z innymi ludźmi.
Co do tego z kim pisałam - nie było to jakoś sterowane, po prostu tak wyszło.
Ja bardzo chce odbudować jego zaufanie i mam świadomość, że to nie stanie się z dnia na dzień ale na razie oboje lecimy w dół w przepaść...
Z drugiej strony mąż też długo skrywał przede mną pewien fakt - miał niepełnosprawnego umysłowo brata, dowiedziałam się kilka lat po ślubie. Nie mogłam zrozumieć jak można wstydzić się brata a mimo wszystko kłamstwo (które sama odkryłam przez przypadek) wybaczyłam..

9 Ostatnio edytowany przez kwadratowe koło (2015-08-19 09:31:31)

Odp: Zazdrość... zaczynam się bać
Murtalion napisał/a:

Macie racje, zrobiłam głupio .. przede wszystkim powinnam mu była powiedzieć od razu , że założyłam konto i pisze z innymi ludźmi.
Co do tego z kim pisałam - nie było to jakoś sterowane, po prostu tak wyszło.
Ja bardzo chce odbudować jego zaufanie i mam świadomość, że to nie stanie się z dnia na dzień ale na razie oboje lecimy w dół w przepaść...
Z drugiej strony mąż też długo skrywał przede mną pewien fakt - miał niepełnosprawnego umysłowo brata, dowiedziałam się kilka lat po ślubie. Nie mogłam zrozumieć jak można wstydzić się brata a mimo wszystko kłamstwo (które sama odkryłam przez przypadek) wybaczyłam..

Ech... Jesteś ...dziwna. To ma być ...jakiś argument na Twoje usprawiedliwienie? "Zrobiłam to, ale on kiedyś też tak ze mną postąpił..." big_smile Jezu... To sprawy zupełnie innej rangi. To tak jakby ktoś, kto podłożył drugiemu nogę na schodach usprawiedliwiał się (sugerując, że tamten na to zasłuzył), iż tamten to kiedyś dziwnie spojrzał.
Wiesz? Nie wierzę, że masz tyle lat ile podajesz...

10

Odp: Zazdrość... zaczynam się bać
Murtalion napisał/a:

Macie racje, zrobiłam głupio .. przede wszystkim powinnam mu była powiedzieć od razu , że założyłam konto i pisze z innymi ludźmi.
Co do tego z kim pisałam - nie było to jakoś sterowane, po prostu tak wyszło.
Ja bardzo chce odbudować jego zaufanie i mam świadomość, że to nie stanie się z dnia na dzień ale na razie oboje lecimy w dół w przepaść...
Z drugiej strony mąż też długo skrywał przede mną pewien fakt - miał niepełnosprawnego umysłowo brata, dowiedziałam się kilka lat po ślubie. Nie mogłam zrozumieć jak można wstydzić się brata a mimo wszystko kłamstwo (które sama odkryłam przez przypadek) wybaczyłam..

Posiadanie chorego brata to też poważne kłamstwo.
Ale innego kalibru, niż flirtowanie z młodszymi facetami przez internet.

11

Odp: Zazdrość... zaczynam się bać

Nie chcę się usprawiedliwiać, chcę zrozumieć zarówno swoje błędy jak i jego zachowanie.
Moja reakcja na jego kłamstwo była zupełnie inna, kocham go więc starałam się wybaczyć, oczywiście nie stało się to natychmiast, ale nie snułam teorii spiskowych, że oprócz tego kłamstwa on ma jeszcze niejednego "trupa w szafie".
Przeraża mnie fakt, że gdy mąż mi coś zarzuca a ja mu uwodnię czarno na białym (zrzuty ekranu komórki, potwierdzenia osób trzecich itp) to mimo wszystko on nie wierzy. Niezależnie jak logiczne wyjaśnienie przedstawię on uważa, ze kłamię....

Mąż idzie dzisiaj do psychologa, jeśli ta lekarka wzbudzi w nim zaufanie to mamy chodzić wspólnie

12

Odp: Zazdrość... zaczynam się bać
Murtalion napisał/a:

Ok, nie powiedziałam mu o tych znajomościach i na początku rzeczywiście wisiałam na telefonie ... to moja wina, ale wg mnie skala negatywnych reakcji jest nieadekwatna do problemu.
To były tylko znajomości nic więcej .... czy z każdego znajomego mam się spowiadać mężowi ??.

Samo to, że utrzymywałaś te znajomości w tajemnicy świadczy o tym, że wiedziałaś, że robisz coś niewłaściwego. JAk chciałaś pogadać o wszystkim i o niczym, to trzeba było wejść na Netkobiety, a nie na portale z facetami (randkowe?).

Odpowiedz sobie na pytanie, co Ty byś myślała, gdyby Twój mąż pisał sobie o wszystkim i o niczym z jakimiś obcymi kobietami w tajemnicy przed Tobą, a na koniec powiedział, że nie musi Ci się tłumaczyć ze znajomości.

Musisz to przeczekać albo mu jakoś udowodnić, że do niczego nie doszło. Chociaż mogło. Igrałaś z ogniem. Co by było, gdybyś tak się kimś zauroczyła, zakochała? Zostawiłabyś męża? A może gdzieś w głębi o to Ci właśnie chodziło?

On ma prawo Ci nie ufać.

13 Ostatnio edytowany przez Bolid (2015-08-19 12:30:54)

Odp: Zazdrość... zaczynam się bać

Poważnie porównalas klamstwo o chorym bracie do klamstwa o flirtowaniu z mlodszymi mezczyznami ?

Nic nie zrozumialas, nic nie chcesz zrozumiec i nie chcesz sie zmienic nawet o milimetr. Szukasz wybielenia i poprzez"wygadanie" sie na forum chcesz zrzucic z siebie wine, a co najbardziej zenujace - zrzucic ta wine na swojego męża.

Żenada, słabo to widze, juz to przerabialem.

14

Odp: Zazdrość... zaczynam się bać

Jego reakcja jest taka bo w jego głowie to nie były niewinne rozmowy na portalu. Według mnie Twój mąż jest przekonany że go zdradziłaś i tak się właśnie zachowuje, a tylko Ty wiesz jak było naprawdę i dlatego jesteś zdziwiona taką reakcją.

15

Odp: Zazdrość... zaczynam się bać

Mój mąż włamał się na konto GG i część tych rozmów przeczytał, nigdzie nie było nic o żadnej zdradzi.
Nie chcę zrzucać winy, on zupełnie inaczej widzi tą całą sytuację, inaczej ją odbiera.
Ja próbuję zrozumieć dlaczego on tak reaguje.
Myślę, że to całe klikanie było tylko efektem a przyczyna leży w naszych wcześniejszych relacjach, które również nie były idealne, szczególnie ostatnie 2 lata oddaliliśmy się od siebie.
Dziękuję Wam bardzo za wszystkie komentarze, to co czytam otwiera mi trochę oczy, że moje zachowanie go bardzo zraniło i to co ja uważałam za zwykłe paplanie on mógł odbierać zupełnie inaczej.
Mam nadzieje że uda nam się posklejać nasz związek, ale bez specjalistycznej pomocy się nie obejdzie.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zazdrość... zaczynam się bać

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026