netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Toksyczna matka???

11 odpowiedzi3 447 wyświetleńzałożony przez justyna1596, 16.08.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Toksyczna matka???

Witam, mam 22 lat. Moja matka od paru lat choruje na serce. Była już u wielu lekarzy, niestety bezskutecznie. Żaden z nich nie potrafił jej skutecznie wyleczyć. Matka od zawsze kłóci się z ojcem, a ojciec z nią. Dochodziło nawet do rękoczynów i interwencji policji. Matka moja wymaga ode mnie niebywałego wsparcia, którego ja nie potrafię jej dać. Nie wiem dlaczego tak jest. Matka moja przypisuję sobie ogromne zasługi wychowawcze, za to mam jej być wdzięczna.  Ja stawiam opór.   Chcę, aby w końcu wyzdrowiała, ale nie chcę nad jej chorobą przesadnie się rozczulać i żalić. Matka jednak tego wymaga od nas. Dlatego często dochodzi do kłótni między nami. Matka od razu w płacz i wyzywa mnie od najgorszych przy moim młodszym 15 letnim bracie. Najgorsze jest to, że ja w dzieciństwie bardzo chorowałam na wszystko. Mama wtedy mnie leczyła. Teraz mówi mi, że to przeze mnie  ona zachorowała. Obarcza całą winę za swoją chorobę na mnie. Na dodatek zawsze powtarza mi, że jestem "tępym tumanem" z matematyki. Obecnie studiuję matematyczny kierunek i radzę sobie z nim. Faktycznie nigdy nie byłam humanistką, stąd przepraszam za błędy ortograficzne w moim poście. Moje rodzeństwo nie jest aż tak traktowane. Oni nie chorowali w dzieciństwie tak jak ja. Proszę Was o opinię, czy matka może tak traktować córkę? Czy jest to toksyczna matka?

2

Odp: Toksyczna matka???

nie zazdroszcze CI 

ale tynie ponosisz winy za zdrowie twojej mamy .
tak juz jest , ze ludzie choruja a z sercem problemy to zazwyczaj złego trybu zycia lub obciazenie genetycze .
twoja mama ma mało zajec wiec najlepiej jest winic wszystkich i wszystko . 
nie mozesz sie wyprowadzic i usamodzielnic dla swojego swietego spokoju

3

Odp: Toksyczna matka???

Na razie wyprowadzka nie wchodzi w grę. W przyszłości chciałabym mieszkać sama, bez rodziców. Na razie się uczę i jestem finansowo zależna od rodziców. W głównej mierze od ojca, ponieważ mama już nie pracuję. Osobiście nie wiem dlaczego, ale nie potrafię jej już pocieszać i rozmawiać z nią. Chyba już zbyt długo ten stan trwa. Żaden lekarz nie potrafi mamy wyleczyć, a ona jeszcze ma nerwicę. Wini często mnie o to, że zachorowała. Karze mi znaleźć chłopaka, choć ja nigdy nie byłam w żadnym związku. Nie mam też znajomych w mojej rodzinnej wsi. Wszystkich tych co znam - to ze studiów. Jestem w moim domu trochę samotna i obca, dlatego żadko tu przyjeżdżam. Nie wiem jak naprawić tą relację z matką? Pomocy.:(

4

Odp: Toksyczna matka???

Trochę Cię rozumię.
Miałam podobnie.Też byłam chorowitym dzieckiem i mama musiała się mną mocniej opiekować niż siostrą.
Jednocześnie uważała ,że jestem do niczego i nic nie osiągnę, że nikt mnie nie będzie chciał a z drugiej strony oczekiwała ode mnie,że znajdę bogatego męża,skończę jakiś prestiżowy kierunek.
Oczekiwała ,też ,że wynagrodzę jej wszystkie przykrości z całego życia (miała ciężkie dzieciństwo ).
Moja mama nie ma żadnych koleżanek , z tatą ciągle się kłócą.
Tak naprawdę ma tylko nas czyli mnie , siostrę i męża.
Ze swoim rodzeństwem też nie utrzymuje bliskich kontaktów.
Mogę Ci tylko napisać, że twoja mama jest toksyczną osobą.
Z takimi osobami nie da się normalnie żyć.
Jeśli potrafisz to uciekaj.
Ja jestem już zbyt wyprana psychicznie żeby skutecznie uciec.
Nawet jak jestem daleko od niej to mam poczucie winy, że zniszczyłąm jej życie.
Wiem, że ona nie ma racji.Nie miała prawa mnie tak traktować.
Była samolubną ,niedojrzałą osobą.
Każdy rodzic ustawowo ma zapewnić opiekę zdrowemu i choremu dziecku i nie robi żadnej łaski.
Każdy dorosły powinien mieć świadomość, że gdy pojawi się dziecko wszystko się zmieni .
Czy twoja mama ma przyjaciółki?
Co to za choroba serca, może ona symuluje i w ten sposób oczekuje specjalnego traktowania.
Moja mama często symuluje .

5

Odp: Toksyczna matka???

Niestety moja mama nie ma przyjaciółek. Kiedyś miała jak pracowała, teraz ma tylko nas. Niestety, choroba mamy jest prawdziwa. Ma zaburzenia rytmu serca, kołatanie serca, nerwicę, arytmię. Choruję na to już 5 lat. Żaden lekarz jak do tej pory jej nie wyleczył. Co prawda ma swoje leki, które zmniejszają objawy, ale jej całkowicie nie leczą. Była już u ok. 33 lekarzy i nic. Ponadto jej krew nie przyswaja tlenu prawidłowo. Nie mam pojęcia jak jej pomóc. Faktycznie kłócę się z nią, ale nie chcę by tak było. Chcę, aby wyzdrowiała. Nie umiem jej wspierać i wiecznie pocieszać, a tego ciągle oczekuje ode mnie i wszystkich. Nie potrafię. Ciągle od 5 lat słyszę to samo, że zachorowała od "tej rodzinki", że przyczyniłam się do tego, że nie jestem warta opieki jaką kiedyś mi dawała. Ojciec zawsze był kłótliwy, ale od choroby mamy się pogorszył. Jeszcze więcej się kłóci. Ostatnio przestał, ponieważ
odmawiamy Nowennę Pompejańską za zdrowie mamy.Sądzę, że gdyby była zdrowa to było by w porządku.  Co nam więcej zostało??? Czy znacie jakiegoś dobrego lekarza w okolicy Warszawy lub Lublina?? Czy słyszeliście o podobnym przypadku???

6

Odp: Toksyczna matka???

Piszesz ,że mama choruje od 5 lat .Jak było zanim zachorowała?
Wiesz kołatanie serca może być spowodowane nerwicą.
Czy Ona na pewno przyjmuje leki , które przepisuje jej lekarz.
Moja mama chodzi do lekarza a później nie przyjmuje leków w dawkach jakie były zalecone bo uważa ,że lekarz nie miał racji.
Też chodziła do różnych aż w końcu jeden profesor powiedział jej ,że jest zupełnie zdrowa a to co odczuwa to sprawa stresu.
Też obwinia nas o swoje złe samopoczucie.
Jesteście religijną rodziną?

7

Odp: Toksyczna matka???

Jesteśmy religijną rodziną, mama jest najbardziej religijna. To był jej pomysł z tą nowenną. Ojciec też regularnie chodzi do kościoła, ale święty to on nie jest. Mama faktycznie nie przyjmuje wszystkich leków, które lekarze jej piszą. A to dlatego, że kiedyś na początku jej choroby została źle zdiagnozowana - nadciśnienie płucne, dostała leki. Potem były działania niepożądane...od tego czasu nie wierzy lekarzom. Przed chorobą miała nerwicę, kłóciła się często. Ale serce było jeszcze zdrowe. Za to wtedy ja chorowałam.

8

Odp: Toksyczna matka???

Może dlatego, że gdyby przyjmowała wszystkie leki to by wyzdrowiała i już nie miałaby czym Was szantażować.
A teraz jest w bardzo wygodnej pozycji: jak ktos się nie chce słuchać, to wystarczy że złapie się za serce i już ma wszystkich w garści. Do tego cała uwaga skupiona na niej, współczucie, wsparcie, troska... to uzależnia niektórych ludzi. Kiedy nie dostaje swojej porcji uwagi, wsparcia i troski, wtedy zaczyna się jaka to ona jest chora i właśnie ma atak. Prawda?
Żaden lekarz jej nie pomoże, jak nie będzie przyjmować leków. Czy to będzie lekarz 34 czy 334. A nie będzie przyjmować leków, żeby przypadkiem nie wyzdrowieć.

Nie jesteś winna choroby matki, ani nie powinnaś uzależniać swojego życia od szantażów emocjonalnych.
Za jakość życia matki odpowiedzialna jest matka. Nie Ty.
Jak jeszcze raz zacznie Ci wypominać że przez Ciebie zachorowała, to jej powiedz, że trzeba Cię było dobić, to by nie miała teraz kłopotu.

9

Odp: Toksyczna matka???

Tak sobie pomyślałam, może poszukaj wsparcia psychologa bo sama możesz sobie z tym nie poradzić .
Najlepiej zerwać kontakt ale sama wiem po sobie ,że to jest bardzo trudne szczególnie gdy matka gra poczuciem winy .
Smutne to wszystko.
Ja niedługo jadę odwiedzić moich rodziców i jak zwykle depresja i lęki już od tygodnia , bóle brzucha i biegunka.Niestety tak jest zawsze.
Kiedyś chciałam z nimi o tym porozmawiać -jak trudno mi ich odwiedzać ale wiem co by powiedzieli- zgłupiałaś do reszty- to chyba ich ulubione powiedzonko bardzo często je słyszałam.

10

Odp: Toksyczna matka???

Moja matka faktycznie nie chce przyjmować tego co jej lekarz zapisze. Niestety, zerwać z nią całkowicie kontaktu nie mogę i nie umiem. Chociaż jak jestem poza domem (na studiach) to moim zdaniem zbyt często do mnie dzwoni. Wtrąca się prawie we wszystko. Ja zwykle staram się pytać o jej zdrowie. I tak jest zawsze. Ostatnio zmieniła taktykę, już w ogóle nie patrzy co u mnie tylko cały czas gada o sobie. Powiedziała nawet, bym  "nie wnosiła jej w uszy tego co nie chce słuchać". Katastrofa! Teraz muszę uważać na byle co, na to co mówię. Masakra. Bo mogę jej poszkodzić. W konsekwencji nie rozmawiam z nią wcale. Tylko służbowo i oficjalnie. Ona mnie nie chce słuchać, a ja nie chcę po raz 1000 słuchać jaka ona chora. I chyba tak najlepiej, bo inaczej się nie da!!!

11

Odp: Toksyczna matka???

Kiedyś jak byłam mała była zbyt opiekuńcza, teraz zajęła się sobą. I mnie nie zauważa. Kiedyś żaliła się mi, że faceci są okropni i źli tak jak ojciec. A ostatnio wykrzyczała mi, że powinnam już mieć chłopaka! Moje rodzeństwo faworyzuje, a o mnie mówi, że jestem najgorsza-fakt oni nie chorowali tak jak ja. To wszystko sprawia, że moja matka staje mi się kompletnie obca. I w sumie dobrze mi stym. Mam już dosyć jej wiecznej choroby. Nie wiem, czy to się kiedyś skończy.

12

Odp: Toksyczna matka???

* z tym

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026