ratunku, zostawilam u chlopaka telefon, pech chcial modne cacko najnowszej generacji. mam tak, ze jak przychodzi do mnie wiadomosc w to ona sie wyswietla na wyswietlaczu takze. wiec jak ktos pisze nie musze wchodzic we wiadomosc ale juz z ekranu da sie czytac. wymieniam sie zwierzeniami z przyjaciolka od kilku lat, ona mieszka za granica, wspieramy sie w ten sposob i wogole. rozmawiamy codziennie, nasze wspolne pisanie to staly element dnia kazdego. niezmiennie. ona wie o mnie wszystko. i nawiazala do mojego najwiekszego sekretu - ze skrzywdzil mnie pewien facet mozna domyslec sie jak - w sferze seksualnej blablabla nie lubie sie uzalac - taki byl temat, do tego nawiazala i pisala w stylu 'jak tamten debil ktory cie to i to’, 'masz to za soba' tego typu rzeczy. Wiedzialam ze tak pisala bo zalogowalam sie na fb na komputerze. wiadomosci nie byly wyswietlone ale wystarczylo ze on mial telefon przed oczami, nie musial mi krasc prywatnosci wchodzac we wiadomosci. jeszcze sie z nim nie widzialam bomieszka daleko. boje sie
nie kontaktowalam sie z nim nawet w zaden sposob bo sie boje. jak byscie zareagowali? to zalezy od czlowieka - wiem- ale czego moge sie spodziewac, jak myslicie?
co robic co myslec co on moze zrobic aaach mam tyle pytan. blagam nie piszcie ze sie okaze, prosze o rady bo zwiariuje. takie cos nagle. jak byscie to wy rozegrali na jego miejscu? widzial to na 99,9 procent znajac godzine nawalu wiadomosci, jego tryb wieczoru o tej porze, dzwieki telefonu, ciekawosc chlopaka itd, nie piszcie ze moze nie czytal bo na pewno czytal i podpowiedzcie czego sie spodziewac i jak to rozegrac na wszleki wypadek, prosze
Nie mam pojecia jak on moze zareagowac jak przekrocze prog jego drzwi jeszcze dowiadujac sie wtaki sposob ;/ stresuje sie tam jechac ;/
Podobne tematy
hmmmmmm...
spróbowałam postawic się w Twojej sytuacji - chyba bym się aż tak nie stresowała tylko jak dorosły człowiek spokojnie wyjaśniła całą sytuację.
Poza tym - wiadomość była DO CIEBIE nie do chłopaka, więc to świństwo czytać czyjeś wiadomości ![]()
dla mnie nie ma problemu serio
Dowiedzial sie, jeszcze w taki sposob, ze mam na koncie wydarzenie jak gwalt i nie ma sprawy? hmm no coz, na prawde bym sie uspokoila gdyby tak bylo
Ale przecież Ty niczym nie zawiniłaś.
Jeżeli rzeczywiście przeczytał, no to już wie. Ja bym zobaczyła co on zrobi, jak będzie się zachowywał jak ,,przekroczysz" próg jego domu. Cała ta sytuacja może Ci pokazać jak dojrzały jest Twój chłopak, na jakim etapie jest wasz związek. Po za tym pewnie będzie poważna rozmowa. Nie zamartwiaj się, spokojnie:)
'Masz na koncie' gwałt? Dziwne traktowanie sprawy. Przecież to nie twoja wina. To nie ty to masz na koncie tylko ten kto sie tego dopuścił. Zachowuj sie normalnie
8 2015-08-15 11:56:19 Ostatnio edytowany przez Excop (2015-08-15 12:04:52)
Dość lekko opisane. Chłopak miałby być zazdrosny, czy raczej pobiec z kałachem, by wymierzyć sprawiedliwość?
O takiej rzeczy trudno zapomnieć, a jeszcze trudniej ukryć.
O ile chodziło o gwałt. Wprost tego nie napisano, zbrodnię dopowiedzieli forumowicze.
Pytanie, dlaczego chłopak o tym nie wie?
Pytanie, dlaczego chłopak o tym nie wie?
A p po co ma wiedzieć? Było minęło, trzeba zapomnieć a nie jeszcze torozgłaszać.
Autorko, jeśli przeczytał to on się powinien tłumaczyć z naruszenia prywatności, a Ty mu możesz wyjaśnić o co chodzi ze sprawą, jeśli chcesz. Nie jego sprawa.
10 2015-08-15 15:52:34 Ostatnio edytowany przez Excop (2015-08-15 15:57:04)
Excop napisał/a:Pytanie, dlaczego chłopak o tym nie wie?
A p po co ma wiedzieć? Było minęło, trzeba zapomnieć a nie jeszcze torozgłaszać.
Autorko, jeśli przeczytał to on się powinien tłumaczyć z naruszenia prywatności, a Ty mu możesz wyjaśnić o co chodzi ze sprawą, jeśli chcesz. Nie jego sprawa.
Owszem, nie jego sprawa. Jeśli jednak zostawiła telefon z idiotyczną funkcją u niego w domu, to jak? Nie spojrzy, bo on nie ma prawa?
Dziwne rozumienie prawa tajemnicy korespondencji.
To tak, jakby zostawiła dziennik, otwarty na stronie ze sprawą, o której tak enigmatycznie pisze.
tak, chodzilo o gwalt. nie mowilam nigdy z wielu powodow, nie chcialam zeby widzial we mnie ofiare plus wstyd plus obawy wszelkiego rodzaju, wiele tych powodow. chociaz wiele wiele razy w glebii duszy marzylam bardzo zeby zdjac z siebie ciezar i powiedziec zeby bylo mi lzej, ale uznaje to za egoizm
faktycznie, zle to ujelam, ze ''mam na koncie'', zle powiedziane
a teraz tak sie dowiedzial
nie chce zeby byl zly miedzy innymi
i niestety rowniez uwazam ze skoro po prostu gapil sie w ekran, to nie zrobil nic chamskiego
Dowiedzial sie, jeszcze w taki sposob, ze mam na koncie wydarzenie jak gwalt i nie ma sprawy? hmm no coz, na prawde bym sie uspokoila gdyby tak bylo
Przecież to nie Twoja wina O.o
kareninka napisał/a:Excop napisał/a:Pytanie, dlaczego chłopak o tym nie wie?
A p po co ma wiedzieć? Było minęło, trzeba zapomnieć a nie jeszcze torozgłaszać.
Autorko, jeśli przeczytał to on się powinien tłumaczyć z naruszenia prywatności, a Ty mu możesz wyjaśnić o co chodzi ze sprawą, jeśli chcesz. Nie jego sprawa.
Owszem, nie jego sprawa. Jeśli jednak zostawiła telefon z idiotyczną funkcją u niego w domu, to jak? Nie spojrzy, bo on nie ma prawa?
Dziwne rozumienie prawa tajemnicy korespondencji.
To tak, jakby zostawiła dziennik, otwarty na stronie ze sprawą, o której tak enigmatycznie pisze.
No nawet jakby zostawiła dziennik to co? Nagle on ma prawo to czytać? Nie! Nie jego rzeczy, niech ich nie rusza. Dziwne masz pojęcie o prywatności, nie chciałabym mieć takiego chłopaka-inwigilatora.
Jesli koles jest normalny to nie bedzie problemu. Jesli ma nierowno pod sufitem to lepiej niech to wyjdzie jak najszybiej. Nie masz sie czegos bac.