Co sądzić o takiej sytuacji z chłopakiem? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co sądzić o takiej sytuacji z chłopakiem?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

Temat: Co sądzić o takiej sytuacji z chłopakiem?

Niestety chciałam w skrócie, a wyszło wypracowanie, przepraszam, ale chciałam sytuację dobrze opisać. Niektórym się to wyda dziecinny "problem" albo dziwne nastoletnie podchody, ale chciałam po prostu poznać obiektywną opinię, bo z osób w moim środowisku takiej nie dostanę niestety, więc opiszę z grubsza sytuację, jak spodobał mi się taki jeden chłopak z grupy

Mam taką dziwną sytuację na studiach. Jestem na 2 roku studiów, na początku tego roku musiałam się przepisać do innej grupy, ponieważ plan bardziej mi pasował. Spodobał mi się taki jeden chłopak- Marek. Kojarzyłam go z jakiś wykładów z zeszłego roku, ale nigdy z nim bliżej nie trzymałam, jednak jakieś 2 miesiące temu coś mnie w nim urzekło, gdy troszkę bliżej go poznałam w nowej grupie. Jednak doszły mnie plotki, że podobno ma dziewczynę i jest kobieciarzem bo podrywa inne dziewczyny z roku. Nie znałam go za bardzo, więc nie brnęłam w to dalej. Jednak poobserwowałam go trochę i mam o nim zupełnie inne zdanie. Mi się wydaje, że to spokojny chłopak. Jak widziałam, że siedzi na telefonie to głównie na fejsie, nie pisząc z nikim, na grupie na fejsie się za bardzo nie udziela, owszem, rozmawia z ludźmi, ale czasem też siedzi sam. Podpytałam delikatnie naszego wspólnego kolegę z grupy, z którym mam dobry kontakt i powiedziałam o tej plotce o Marku, ale ten był tylko zdziwiony, bo nie słyszał o żadnej dziewczynie Marka i spytał, z jakimi dziewczynami z roku gada Marek, bo on żadnej przy nim nie widział. Ja widziałam jedną, ale to taka jedna, która generalnie klei się do chłopaków i to prawie wszystkich na roku, więc to akurat nic dziwnego, a tak to nie widziałam, żeby gadał z jakąś sam na sam, chyba że w grupie razem z innymi.
W ciągu ostatniego miesiąca 2 razy zaobserwowałam, jak się na mnie patrzył. Raz to nawet nie pamiętam jakie to były okoliczności, ale pamiętam, że coś takiego było, ale za drugim to było na pewno przed wykładem, siedziałam i gadałam z koleżankami i nagle poczułam wzrok na sobie (no wiecie to uczucie, jak ktoś się na nas patrzy), odwróciłam głowę i widziałam, że kilka metrów dalej stał Marek wśród chłopaków i mi się przyglądał, tzn prawdopodobnie mi, ale to uczucie wzroku...
Teraz się zastanawiam, czy on czegoś do mnie nie ma, ale boi się podejść, bo po pierwsze- dostać kosza od kogoś, kogo się widuje praktycznie co dzień to nic przyjemnego a po drugie- inny chłopak z grupy się we mnie kocha. Taki jeden Adam, fajny chłopak, jednak tylko kolega dla mnie nic więcej, ale sam mi powiedział, że chciałby czegoś więcej, on chyba widocznie coś do mnie ma, bo kilka osób na roku coś zauważyło (nawet koleżanka z roku powiedziała, że na pewno z mojej grupy jacyś jego koledzy o tym wiedzą) i obawiam się, że Marek np przez męską solidarność nie chce odbić dziewczyny kumplowi z grupy- nie wiem, czy to ma jakiś sens
Tak samo raz siedziałam koło niego na zajęciach to bawił się cały czas długopisem w ręce, drapał zarost, jak pisaliśmy notatki to przez chwilę nasze łokcie się stykały i żadne z nas swojego nie odsunęło- ale nie obserwuję go zawsze, więc nie wiem, czy on często tak robi, czy tylko przy mnie był jakiś nerwowy. Nie wiem też, czy mój mózg tego źle nie interpretuje, bo jak Marek mi się kiedyś spodobał to mój dziwny mózg szuka teraz jakiś znaków, więc tutaj też nie mam 100% pewności.
Na przerwach przed zajęciami często go widuję gdzieś w pobliżu mnie i koleżanek np. ja z koleżanką gadamy na korytarzu a jego mam gdzieś w obrębie wzroku, chociaż często też stoi tyłem do mnie, więc nie wiem, czy to nie zwykły przypadek, że tak się dzieje.
Z jednej strony powtarzam sobie, że jakby chciał to by zagadał, napisał, zaprosił na kawę, ale z drugiej to nie jest zwykła sytuacja, bo sama kiedyś się zakochałam w chłopaku z klasy, a jak dostałam kosza to musiałam go potem dzień w dzień widywać w szkole. Bo znałam 2 nieśmiałych chłopaków, którzy mi wyznali uczucie, ale to nie był nikt, kogo widywałabym często w razie rozczarowania.
Co sądzicie o tej sytuacji? Bo mnie jest ciężko to obiektywnie ocenić

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Co sądzić o takiej sytuacji z chłopakiem?

Jak się drapał w zarost to jak nic musi być miłość.

3

Odp: Co sądzić o takiej sytuacji z chłopakiem?

Też tak miałam, ale na szczęście w wieku 15 lat z tego wyrosłam. Przeczekaj, aż przestaniesz wmawiać sobie wielką miłość, bo ktoś na ciebie spojrzał i potem bierz się za związki.

gdykochamy

4

Odp: Co sądzić o takiej sytuacji z chłopakiem?

Jacenty89- heh tak właśnie myślałam

GabrielaKlym- właśnie ja w wieku 15 lat tak nie miałam, bo wtedy zajmowałam się nauką a nie amorami i polecam to każdemu smile
No wiesz....są różne objawy, że komuś się podobamy. Ten chłopak, który wyznał mi miłość też się na mnie gapił, też był nerwowy, to takie typowe objawy wydaje mi się. Z resztą chyba każdy się tak zachowuje. Tylko ja często jestem ślepa na zauroczenia, wszyscy wokoło widzą, że np ktoś się we mnie kocha a ja ślepa nie, dlatego tak wszystko analizuję, żeby nie przegapić okazji. W końcu przecież miłość sama z nieba nie spadnie
No co ty Gabriela....nigdy nie miałaś chłopaka, że tak mówisz? smile
Ja Ci mimo wszystko życzę dużo miłości

5

Odp: Co sądzić o takiej sytuacji z chłopakiem?

nadinterpretujesz

6

Odp: Co sądzić o takiej sytuacji z chłopakiem?

Jak facet chce, to zagada. Naprawdę. A ludzie się na siebie patrzą, bo tak. To nie oznacza wielkiej miłości.

gdykochamy

7

Odp: Co sądzić o takiej sytuacji z chłopakiem?

Uh jak często facet chce, ale nie zagada. Czemu? Nie wiem tongue. My też mamy swoje zawirowania.

-

8 Ostatnio edytowany przez BulgGirl (2019-01-26 19:33:06)

Odp: Co sądzić o takiej sytuacji z chłopakiem?
GabrielaKlym napisał/a:

Jak facet chce, to zagada. Naprawdę. A ludzie się na siebie patrzą, bo tak. To nie oznacza wielkiej miłości.

To już bardzo głupie zdanie. Czyli co, to facet musi chcieć? A jeśli kobieta chce, to się w ogóle nie liczy i nie ma rąk, mózgu i nóg? Jakaś paranoja.

9

Odp: Co sądzić o takiej sytuacji z chłopakiem?

GabrielaKlym- Gabriela oczywiście, że nie musi, nawet nie może być wielka miłość, jak dwójka ludzi się za dobrze nie zna, jednak z tym gapieniem się coś jest na rzeczy, bo nie każdy gapi się na każdego, ot tak. Ja nie stoję i nie wpatruję się w każdą osobę na korytarzu. Jak się na kogoś zapatrzę to zazwyczaj albo na koleżankę, którą lubię i obserwuję jak z kimś gada, albo na jakiegoś chłopaka, który zwrócił moje zainteresowanie. Jednak dzięki za opinię- chciałam poznać różne strony, może Ty ludzi obserwujesz jak leci, dlatego zadałam tutaj to pytanie smile

Burzowy- właśnie często słyszę, że "jak facet chce to napisze, nie ma żadnego ale", tylko że ja sama jak chcę to napiszę bez problemu, ale ten jeden Marek mnie tak paraliżuje, że nie jestem w stanie. To chyba ludzkie, facet przecież też człowiek, też może być czegoś niepewny, nieśmiały. Nie każdy to macho

sosenek- okej rozumiem smile

BulgGirl- no właśnie uważam podobnie. Ja sama nie mam problemu z pisaniem do ludzi, ale Marek mnie jakoś na swój sposób onieśmiela i nie potrafię zagadać, pomimo że bym chciała. A facet też człowiek też może być nieśmiały

10

Odp: Co sądzić o takiej sytuacji z chłopakiem?
szalonadora13 napisał/a:

GabrielaKlym- Gabriela oczywiście, że nie musi, nawet nie może być wielka miłość, jak dwójka ludzi się za dobrze nie zna, jednak z tym gapieniem się coś jest na rzeczy, bo nie każdy gapi się na każdego, ot tak. Ja nie stoję i nie wpatruję się w każdą osobę na korytarzu. Jak się na kogoś zapatrzę to zazwyczaj albo na koleżankę, którą lubię i obserwuję jak z kimś gada, albo na jakiegoś chłopaka, który zwrócił moje zainteresowanie. Jednak dzięki za opinię- chciałam poznać różne strony, może Ty ludzi obserwujesz jak leci, dlatego zadałam tutaj to pytanie smile

szalonadora13 napisał/a:

W ciągu ostatniego miesiąca 2 razy zaobserwowałam, jak się na mnie patrzył.

W ciągu ostatniego miesiąca to ja się ze 4 razy zapatrzyłam na sąsiada, który wyszedł z psem...

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

11

Odp: Co sądzić o takiej sytuacji z chłopakiem?

Jak dla mnie warto zaryzykować, takie podbijanie i staranie się co chwile potrafi męczyć. Także na pewno niekiedy to miła odmiana, gdy kobieta chce się poznać. I to może być już dużo, to nie tak, że chłop do jakiejś nie zagada, więc ona mu nie leży. Gdyby tak każdą zaczepiać... to by czasu nie starczyło. Do odważnych świat należy ponoć.

Chociaż jak miałem 15 lat to uciekałem przed dziewczynami, które mnie osaczały, ale obstawiam inny poziom dojrzałości u potencjalnego samca z tematu.

-
Odp: Co sądzić o takiej sytuacji z chłopakiem?
szalonadora13 napisał/a:

W ciągu ostatniego miesiąca 2 razy zaobserwowałam, jak się na mnie patrzył.

Ja to zawsze patrzę na ładne dziewczyny smile
Faceci już tak mają.....nawet ci w związkach.

13

Odp: Co sądzić o takiej sytuacji z chłopakiem?

santapietruszka o serio? A ładny chociaż? big_smile

Burzowy haha nie no ten samiec ma 23 lata, więc trochę dorosły jest, ale to strasznie tajemniczy chłopak, mało się odzywa, ciężko go rozszyfrować. Większość moich znajomych pogrywa dosyć jasno, człowiek wie, na czym stoi, ale ten jest jakiś dziwny, kompletnie nie mogę go zrozumieć

zwyczajny gość w sumie to trochę smutne, chociaż nikt nikomu nie zabroni

14 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-01-26 23:37:29)

Odp: Co sądzić o takiej sytuacji z chłopakiem?
szalonadora13 napisał/a:

santapietruszka o serio? A ładny chociaż? big_smile

Nie wiem w sumie. Myślałam o rachunkach, które wyjęłam za skrzynki.

Dziołcha, widzę po Twoich odpowiedziach, żeś w miarę ogarnięta - więc daj se Ty spokój z rozkminianiem gościa, który się na Ciebie gapił 2 razy w ciągu miesiąca. Ogarnij się bardziej smile
Jak on Ci się podoba, to weź zagadaj, nie wiem, zapytaj, czy ma ściągi na następnego kolosa albo coś, może razem byście przygotowali przy kawie z automatu... ale takie rozkminy "bo się popatrzył i podrapał długopisem po zaroście" to serio są passe.

A tak swoją drogą - nieśmiali faceci nie istnieją, to wymysł jakichś buł na babskich forach. Jak facetowi się babka podoba, to drogę znajdzie.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
Odp: Co sądzić o takiej sytuacji z chłopakiem?
szalonadora13 napisał/a:

zwyczajny gość w sumie to trochę smutne, chociaż nikt nikomu nie zabroni

A co jest smutnego na zerkaniu na ładne dziewczyny?
Piękno przyciąga wzrok.
I nie tylko uroda, ale też ładny ciuszek, miły uśmiech....

16

Odp: Co sądzić o takiej sytuacji z chłopakiem?
santapietruszka napisał/a:

A tak swoją drogą - nieśmiali faceci nie istnieją, to wymysł jakichś buł na babskich forach. Jak facetowi się babka podoba, to drogę znajdzie

Nie no... no nie...

Więcej ich jak kobiet.

-

17

Odp: Co sądzić o takiej sytuacji z chłopakiem?
santapietruszka napisał/a:
szalonadora13 napisał/a:

santapietruszka o serio? A ładny chociaż? big_smile

Nie wiem w sumie. Myślałam o rachunkach, które wyjęłam za skrzynki.

Dziołcha, widzę po Twoich odpowiedziach, żeś w miarę ogarnięta - więc daj se Ty spokój z rozkminianiem gościa, który się na Ciebie gapił 2 razy w ciągu miesiąca. Ogarnij się bardziej smile
Jak on Ci się podoba, to weź zagadaj, nie wiem, zapytaj, czy ma ściągi na następnego kolosa albo coś, może razem byście przygotowali przy kawie z automatu... ale takie rozkminy "bo się popatrzył i podrapał długopisem po zaroście" to serio są passe.

A tak swoją drogą - nieśmiali faceci nie istnieją, to wymysł jakichś buł na babskich forach. Jak facetowi się babka podoba, to drogę znajdzie.

<3

Zgadzam się w 100%!

gdykochamy

18

Odp: Co sądzić o takiej sytuacji z chłopakiem?

santapietruszka- "Dziołcha, widzę po Twoich odpowiedziach, żeś w miarę ogarnięta" ooo jak miło, Ty masz za to super nick smile
Ja wiem właśnie, że zachowuję się jak jakaś małolata (tylko grzecznie nie napisałaś tego wprost, ale masz jak najbardziej rację). Muszę zagadać, ale największą przeszkodą jest to, że niestety widujemy się często na uczelni. Boję się tej niezręcznej sytuacji. W innym przypadku nie miałabym problemu
On może i nie jest nieśmiały, ale tak są nieśmiali faceci, sama mam kolegę, który nigdy nie ma dziewczyny, a jak tylko jakaś do niego zagada nawet o sprawy zawodowe to ten się robi czerwony jak burak i spuszcza głowę. Ma 27 lat i nigdy nie miał dziewczyny, więc takie przypadki też się zdarzają
A co do Marka opisałam, że się na mnie patrzył, ale to tyle co się przyjrzałam, bo teraz widzę, że często mnie obserwuje i zaczyna mnie to przerażać

zwyczajny gość- w sumie masz rację

Burzowy- też mi się tak wydaje, sama doświadczyłam tego, że mi znajomi kolegi mówili, że on się we mnie kocha

GabrielaKlym- hihi rozumiem smile Mimo wszystko wierzę, że ładny

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co sądzić o takiej sytuacji z chłopakiem?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018