życie osobiste terapeuty - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » życie osobiste terapeuty

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1 Ostatnio edytowany przez esmeralda156 (2015-07-19 17:38:40)

Temat: życie osobiste terapeuty

Jakiś czas temu rozpoczęłam terapię, musiałam ją przerwać z powodu wyjazdu służbowego. Teraz jestem z powrotem w Polsce i chciałabym ją kontynuować. Sprawa dotyczy osoby terapeutki. Otóż, panią terapeutkę znalazłam w internecie, prowadzi ona terapię integratywną z naciskiem na terapię dynamiczną. Od początku przypadła mi do gustu. Dobrze mi się z nią rozmawiało, podobało mi się, że jest pogodna, sympatyczna. Nie zapytałam jej czy poddaje się regularnie superwizji, nie wiem czemu, pewnie dlatego, że czegoś się podświadomie bałam. Takie sytuacje związane z tym, iż np. boję się czegoś zapytać zdarzają mi się. Zastanawia mnie jednak inna rzecz. Moje problemy dotyczą głównie relacji z mężczyznami, nie potrafię zbudować związku. Nad tym chciałabym głównie pracować. Pani terapeutka jest kobietą z wyglądu po 30. Z tego co widziałam, nie ma męża (nie ma obrączki), a czy ma mężczyznę nie wiem. Pani terapeutka jest dość silnie związana z kościołem, co też sprawiło, że właśnie ją wybrałam. Nurtuje mnie sprawa jej życia osobistego. Jak wcześniej wspomniałam chcę pracować nad poprawą relacji z mężczyznami, więc jeśli pani terapeutka nie ma rodziny, w sensie męża i dzieci to w jaki sposób może mi pomóc? Z drugiej strony polubiłam ją i momentami nie mogłam się doczekać kolejnego spotkania, mimo, iż było to tylko kilka spotkań odkryłam trochę rzeczy o sobie i chcę więcej. Co zrobić w takiej sytuacji? Czy kontynuować terapię u tej pani? Czy znaleźć inną terapeutkę, która ma mężą i dzieci? Czy wypada się pytać terapeuty o jego życie osobiste? Trochę bym się bała wtedy, że dowiedziałabym się, że pani terapeutka nie ma nawet faceta no i nie wiem jak wówczas mogłaby mi pomóc skoro sama nie ma? Ale jednak lubię ją i w trudniejszych chwilach wyobrażam sobie, że z nią rozmawiam i jest mi lepiej. Co zrobić?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: życie osobiste terapeuty

A co ma do rzeczy czy ma czy nie ma?
Ona ma Ci pomóc profesjonalnie a nie na podstawie własnych doświadczeń.
Jakbyś miała psychozę to byś poszła do terapeuty, który też ma? It. itd.
Nawiązałaś dobry kontakt, to kontynuuj, a jeśli masz obawy, czy jest ona kompetentna w udzieleniu Ci pomocy w danej sprawie- to jej wątpliwości zgłoś. Ogólnie to terapeuta sam określa, czy może czy też nie pomóc w danym temacie.

3

Odp: życie osobiste terapeuty
Incognit9 napisał/a:

A co ma do rzeczy czy ma czy nie ma?
Ona ma Ci pomóc profesjonalnie a nie na podstawie własnych doświadczeń.
Jakbyś miała psychozę to byś poszła do terapeuty, który też ma? It. itd.
Nawiązałaś dobry kontakt, to kontynuuj, a jeśli masz obawy, czy jest ona kompetentna w udzieleniu Ci pomocy w danej sprawie- to jej wątpliwości zgłoś. Ogólnie to terapeuta sam określa, czy może czy też nie pomóc w danym temacie.

Tak, wiem, że ma pomóc profesjonalnie, ale jeśli sobie nie pomogła profesjonalnymi metodami, to jak może pomóc komuś? To mnie zastanawia.

4 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2015-07-20 08:40:03)

Odp: życie osobiste terapeuty

Skąd przekonanie, że owa terapeutka nie poradziła sobie? Że rzeczą obowiązującą jest posiadanie męża i dzieci?
Masz wątpliwości co do profesjonalizmu swej (byłej) terapeutki, bo nie jest mężatką z gromadką dzieci u boku. Masz dwa wyjścia:
1. poszukać takiej, która spełnia też te Twoje dwa kryteria dobrego psychoterapeuty
2. pójść ponownie do opisanej przez Ciebie terapeutki i podczas pierwszego swojego spotkania porozmawiać o Twych wątpliwościach dotyczących jej profesjonalizmu.


Edit:
Uświadomiłam sobie, że nie mam na palcu obrączki (od bardzo wielu lat); mam jednak (od bardzo wielu lat) tego samego męża i dwoje (dorosłych i samodzielnych) dzieci.

O czym świadczy brak obrączki na palcu terapeutki? O niczym. Sporo za to o Twoim stereotypowym myśleniu.

5

Odp: życie osobiste terapeuty

Lol jakie szufladkowanie!

Pamiętaj, że musisz chcieć dać sobie pomóc przede wszystkim.

6

Odp: życie osobiste terapeuty
esmeralda156 napisał/a:
Incognit9 napisał/a:

A co ma do rzeczy czy ma czy nie ma?
Ona ma Ci pomóc profesjonalnie a nie na podstawie własnych doświadczeń.
Jakbyś miała psychozę to byś poszła do terapeuty, który też ma? It. itd.
Nawiązałaś dobry kontakt, to kontynuuj, a jeśli masz obawy, czy jest ona kompetentna w udzieleniu Ci pomocy w danej sprawie- to jej wątpliwości zgłoś. Ogólnie to terapeuta sam określa, czy może czy też nie pomóc w danym temacie.

Tak, wiem, że ma pomóc profesjonalnie, ale jeśli sobie nie pomogła profesjonalnymi metodami, to jak może pomóc komuś? To mnie zastanawia.

A dentysta sam sobie naprawia zęby?
Poza tym nie wiesz czy jest w związku czy nie- może nie małżeńskim, a może nie nosi obrączki, a może tysiąc innych powodów.
Jej praca polega na tym, że ma pomóc komuś właśnie.

7 Ostatnio edytowany przez rossanka (2015-07-20 10:30:38)

Odp: życie osobiste terapeuty
esmeralda156 napisał/a:

Jakiś czas temu rozpoczęłam terapię, musiałam ją przerwać z powodu wyjazdu służbowego. Teraz jestem z powrotem w Polsce i chciałabym ją kontynuować. Sprawa dotyczy osoby terapeutki. Otóż, panią terapeutkę znalazłam w internecie, prowadzi ona terapię integratywną z naciskiem na terapię dynamiczną. Od początku przypadła mi do gustu. Dobrze mi się z nią rozmawiało, podobało mi się, że jest pogodna, sympatyczna. Nie zapytałam jej czy poddaje się regularnie superwizji, nie wiem czemu, pewnie dlatego, że czegoś się podświadomie bałam. Takie sytuacje związane z tym, iż np. boję się czegoś zapytać zdarzają mi się. Zastanawia mnie jednak inna rzecz. Moje problemy dotyczą głównie relacji z mężczyznami, nie potrafię zbudować związku. Nad tym chciałabym głównie pracować. Pani terapeutka jest kobietą z wyglądu po 30. Z tego co widziałam, nie ma męża (nie ma obrączki), a czy ma mężczyznę nie wiem. Pani terapeutka jest dość silnie związana z kościołem, co też sprawiło, że właśnie ją wybrałam. Nurtuje mnie sprawa jej życia osobistego. Jak wcześniej wspomniałam chcę pracować nad poprawą relacji z mężczyznami, więc jeśli pani terapeutka nie ma rodziny, w sensie męża i dzieci to w jaki sposób może mi pomóc? Z drugiej strony polubiłam ją i momentami nie mogłam się doczekać kolejnego spotkania, mimo, iż było to tylko kilka spotkań odkryłam trochę rzeczy o sobie i chcę więcej. Co zrobić w takiej sytuacji? Czy kontynuować terapię u tej pani? Czy znaleźć inną terapeutkę, która ma mężą i dzieci? Czy wypada się pytać terapeuty o jego życie osobiste? Trochę bym się bała wtedy, że dowiedziałabym się, że pani terapeutka nie ma nawet faceta no i nie wiem jak wówczas mogłaby mi pomóc skoro sama nie ma? Ale jednak lubię ją i w trudniejszych chwilach wyobrażam sobie, że z nią rozmawiam i jest mi lepiej. Co zrobić?

Bez sensu. A jakby terapeuta miała męża i dzieci Ale była nieszczęśliwa w związku? A jakby ja mąż zdradzal? A jakby się rozeszła z mężem? Spróbuj   zaobserwować czy te spotkania tobie coś dają. A nie zastanawiaj się nad tym jakie życie osobiste ma terapeutka.

8

Odp: życie osobiste terapeuty

Inni to dobrze określili. Zresztą nie trzeba wiele przeżyć, by umieć pomóc innym. Całkiem możliwe, że ta kobieta ma swoje wymagania i nie zadowoli się pierwszym lepszym mężczyzną. Inna sprawa, czy twoje domysły są prawdziwe. Terapeuta raczej nie chwali się pacjentom, swoim życiem osobistym.

9

Odp: życie osobiste terapeuty

No tak, pewnie macie rację. Spróbuję pogadać z nią o moich wątpliwościach. Nurtuje mnie jeszcze jedna sprawa, chodzi o superwizję... Nie zapytalam terapeutki o to na początku, i jeśli okaże się, że nie poddaje się superwizji mam z niej zrezygnować? Czy superwizja jest konieczna w psychoterapii?

10

Odp: życie osobiste terapeuty
esmeralda156 napisał/a:

No tak, pewnie macie rację. Spróbuję pogadać z nią o moich wątpliwościach. Nurtuje mnie jeszcze jedna sprawa, chodzi o superwizję... Nie zapytalam terapeutki o to na początku, i jeśli okaże się, że nie poddaje się superwizji mam z niej zrezygnować? Czy superwizja jest konieczna w psychoterapii?

Nie jest obowiązkowa, ale jest wskazana.
Spytaj, wyjaśnij wątpliwości, ale jeśli złapałaś dobry kontakt z tą terapeutką, to może warto kontynuować.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » życie osobiste terapeuty

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2023