netkobietyWszystkie działy
Stres, lęk, nerwica, depresja

samotnie wychowuje dzieci,nie umiem sobie poradzić sama :(

25 odpowiedzi15 833 wyświetleniazałożony przez urszula33, 14.07.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Jeśli przeżywasz kryzys, porozmawiaj z kimś od razu: Telefon zaufania dla dorosłych 116 123, w nagłym zagrożeniu 112. Wypowiedzi na forum nie zastępują pomocy specjalisty.


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » samotnie wychowuje dzieci,nie umiem sobie poradzić sama :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

1

Temat: samotnie wychowuje dzieci,nie umiem sobie poradzić sama :(

Witam,nie chcialam nikogo prosić o pomoc bo wydawalo sie że sobie poradzę, ale życie zweryfikowało jak zwykle ... Mam 4 dzieci,mam 33 lata ,jestem po rozwodzie ,po nieudanym związku ,dzieki Bogu mam zdrowe dzieci i staramy sie jak możemy zeby bylo nam lepiej,dzieci mam w wieku 3-15 lat, pomagają mi ile mogą, nie mamy własnego kąta ,nie mamy sie gdzie podziać i tułamy się od mieszkania do mieszkania.Mój były mąż wiele lat pracowal za granicą po rozwodzie to on otrzymał dom a my musieliśmy sie wyprowadzić,na dzieci mam alimenty,dosć wysokie ale po oplaceniu mieszkania zostaje nam wybór czy kupic jedzenie czy potrzebne rzeczy.Obecnie wynajmuje mieszkanie ale nie stac mnie na wynajem bo koszty jakie ponosze to 1460 zl plus prąd,(mamy też niedoplate w czynszu za zuzycie i do tego zalegam za dwa miesiące i do konca lipca musimy sie wyprowadzic ),dodam że nikt nie chce wynając mieszkania samotnej matce zwłaszcza z 4 dzieci.Poszłam po pomoc do mopsu myślałam ze tam coś mi podpowiedzą ,niestety przekraczamy dochod o 18 zl i nasze dochody są za wysokie, w sumie na cała rodzinę mamy 3450 miesiecznie z alimentów, jest nas 5,na starsze mam po 1000 zł gdyz były mąż pobiera zasilek rodzinny w szwajcarii i z tego placi alimenty,walczylam o ten zasilek 4 lata ale przegralam, w tej chwili place za mieszkanie i swiatlo zostaje nam niecale 1400 .Do tego jestem zadłuzona na prawie 40 tys i mam kilku komorników, mam zajete konto bankowe ,do tego byly mąż zlożyl pozew o obniżenie alimentów.W zeszłym roku kiedy byłam jeszcze w zwiazku partnerskim z którego mam najmlodsze dziecko pracowalam przez 10 miesiecy ,pozniej bylam na zasilku chorobowym po urazie nogi bylo nam lżej, teraz zostalismy od grudnia sami gdyz byly partner nadużywal alkoholu i przepijal wszystko co mial ,mam przez niego wszystkie dlugi .Szukam pracy ale w moim miescie pracuje się za najniższa krajową a i to nikt nie chce zatrudnic matki i to bez grupy inwalidzkiej ,sytuacja jest taka że bardzo chce pracować ale muszę oplacic opiekunkę do 4 dzieci bo nie mam z kim zostawiac dzieci,mam rodzine ale kazdy ma swoje problemy i zycie i nie moge liczyc na pomoc ,byłam na kilku rozmowach o pracę wysylalam cv do kilkudziesięciu firm ale jest jak jest ,poco komu matka do pracy do tego z przepuklina po 4 operacjach.Nie potrafie sobie poradzic do tego ojciec starszych dzieci robi wszystko zeby mnie zniszczyc finansowo psychicznie i nawet nie interesuje sie dziecmi ,ojciec najmlodszego przez swoj alkoholizm doprowadzil do tego ze mam dlugi a i on sam nie potrafi nie pic ,nie moglam pozwolic na to zeby dalej mnie pogrązał i topił mnie z dziecmi w kolejnych dlugach.Nie umiem sobie poradzic nie potrafie wyjsc z dlugow,ciągle windykacja komornicy i rosnące koszty, i nie potrafie znalezc wyjscia z sytuacji, nie chce takiego życia dla dzieci nie chce żeby moje dzieci chodziły glodne i zeby ludzie mnie oceniali tylko przez wysokosc alimentow,ja wiem ze inni maja gorzej ze choruja ze maja biede wiekszą ale ja juz nie wiem co robic ,nie potrafie milczec ,nie spie w nocy chodze jak na rzesach w dzien ....NIe umiem znalesc wyjscia ...po prostu nie umiem...


nie oceniajcie mnie proszę bo czasu nie cofnę,płacę za swoje wybory ,szukam ratunku,wsparcia ia to jest mój krzyk rozpaczy którego być może nikt nie usłyszy.

2

Odp: samotnie wychowuje dzieci,nie umiem sobie poradzić sama :(

Piszesz,że dzieci masz w wieku od 3-15 lat  ,a chcąc iść do pracy musisz opłacić opiekunkę do 4 dzieci. Po co 15-to latkowi opiekunka? nie potrafi sam się sobą zająć? A najmłodsze dziecko jest już w wieku w którym można oddać do przedszkola,koszty są wtedy dużo mniejsze niż przy opiekunce. Z pracą rzeczywiście jest ciężko, i te długi do tego...Jednak nie jesteś całkiem bez dochodu, a praca może też się wkońcu znajdzie.Spróbuj docenić i cieszyć się tym co masz. Nie jest łatwo,jednak to nie oznacza,że tak musi być cały czas.

3

Odp: samotnie wychowuje dzieci,nie umiem sobie poradzić sama :(

I jeszcze jeno, piszesz ,że masz długi przez partnera, skoro nie byliście po ślubie (tak to zrozumiałam),to dlaczego Ty masz je spłacać za niego?

4

Odp: samotnie wychowuje dzieci,nie umiem sobie poradzić sama :(

Szczerze to nie wiem co ci można doradzić. 
3500zl na 5 osób to nie jest dużo, ale też nie skrajna bieda. Podejrzewam, że dzieci byłego męża są w wieku szkolnym, więc o jakich kosztah opiekinki piszesz? W szkolach funkcjonują świetlice, a jeśli Twoje godziny pracy by kolidowały ze świetlicami to piętnastolatek może się zająć tymi młodszymi do póki nie wrócisz. Najmłodsze do przedszkola. To koszt w granicach 300zl. Nawet jeśli zarobisz najniższą krajową będziesz do przodu 800-900zl.

Zarabiając najniższą krajową komornik nie może nic ściągnąć, gdyż jest to krowa wolna od potrąceń.  Mimo to radzę komornikom spłacać co miesiąc choćby po 20zł, bo może sobie (a przede wszystkim dzieciom) niezłych kłopotów narobić.

Wniosek o mieszkanie komunalne złożyłaś? Ile czasu już czekasz? Chodzisz się dowiadywać?  Wtedy wynajem ci odejdzie.

Czemu zalegasz z czynszem i z odstepnym? Skoro cały czas masz takie same dochody?

Piszesz, że żaden pracodawca nie chce matki z czwórką dzieci i chorej. Po pierwsze nie musisz mówić ile masz dzieci (albo możesz skłamać). Po drugie skoro nie masz grupy inwalidzkiej to skąd potencjalny pracodawca wie o twoich problemach zdrowotnych? Takich rzeczy się nie mówi jeśli prace znaleźć chcesz.

Pora wziąć się w garść i zacząć myśleć co zrobić,  żeby było lepiej, bo każda pomoc będzie tylko doraźną pomocą i nie rozwiąże problemów

5 Ostatnio edytowany przez słomkowa (2015-07-14 20:56:51)

Odp: samotnie wychowuje dzieci,nie umiem sobie poradzić sama :(

DPewnie nabrała na siebie pożyczek, prawie zawsze tak jest
Moja mama powtarza że rachunki są najważniejsze a jak pieniędzy brakowało to na obiad były tylko zupy, kombinowane śniadania i kolacje. My na 5 osobowa rodzine mieliśmy 1200 zl na miesiac i z tego po odliczeniu jakis 500 lub 600 stow na rachunki zostawalo na zycie niewiele.
Da sie tylko musisz byc silna i kombinowac a 1400 zl na samo zycie to nie jest mala suma, daje pole manewru
Przeciez co miesiac nie kupujesz im nowych butow czy ciuchow

6 Ostatnio edytowany przez urszula33 (2015-07-15 16:26:47)

Odp: samotnie wychowuje dzieci,nie umiem sobie poradzić sama :(

w ramach wyjaśnienia zalegam nie dlatego ze nie place od dwoch miesiecy tylko nie było pralki ani lodówki (moja została w domu byłego męża wg podziału majatku) więc za zgoda wlascieli mialam styczen i kwiecien odroczony i mialam wiecej doplacac po 300 zł przez kilka miesiecy,ale w maju stwierdzili ze jednak chca sprzedac mieszkanie  i mam to wyrównac do konca lipca ,najmlodsze dziecko konczy jesienia 3 lata i od jesieni dopiero idzie do przedszkola, nie mam samochodu wiec trudno mi byloby zawozic dzieci do swietlicy,kredyt mam u komornika  na dzialalnośc ,ktora zamknelam kiedy w 2011 zachorowałam na odkleszczową chorobę,stad dlugi,odsetki stale rosną,splacam po 400 zl miesiecznie z czego 130 to koszty,nie kupuje sobie ubrań ,chodzę w tym co mam,nie wydaje na siebie ,raz na jakis czas pojde do fryzjera,starsze dzieci nie mogą pilnowac tego mlodszego az tak dlugo zeby mozna bylo wyjsc do pracy,do dwojki potrzeba opiekunki ale wiadomo że na starsze lepiej miec oko ,więc tak ogolnie pilnowac to trzeba 3latkai 9 latkę.Teraz walczę o wyższe alimenty sprawa jest odroczona bezterminowo bo byly mąż nie przedstawił zaswiadczen (biedny nie wiedzial ile zarabia),poszlo przez ministerstwo spraw zagranicznych na wniosek sądu.O mieszkanie bede sie dowiadywać chociaz byłam w trakcie zalatwiania dodatku mieszkaniowego i musialam zrezygnowac bo teraz mam miesiac na znalezienie innego,szukam tanszego w okolicy żeby dzieciom nie zmieniać szkoły.Szukam dorywczej pracy jakies mycie okien ,inwentaryzacja ,sprzatanie ale naprawde jest ciezko  znalezc cokolwiek, nie wolno mi dzwigac i mam miec operacje w pazdzierniku juz piątą bo ciągle mi ta przepuklina wychodzi.Wniosek mi sie nasuwa tylko jeden gdyby chociaz jeden z dwoch facetów był odpowiedzialny jak na ojca przystało miałabym lżej i by zapytal czy może cos trzeba dzieciom ale po co ,wystarczy raz na rok wpasc do dzieci na 5 minut kupic słodycze za 20 zł i obowiązki spelnione.

7 Ostatnio edytowany przez urszula33 (2015-07-15 16:34:32)

Odp: samotnie wychowuje dzieci,nie umiem sobie poradzić sama :(
LeeBee napisał/a:

Szczerze to nie wiem co ci można doradzić. 
3500zl na 5 osób to nie jest dużo, ale też nie skrajna bieda. Podejrzewam, że dzieci byłego męża są w wieku szkolnym, więc o jakich kosztah opiekinki piszesz? W szkolach funkcjonują świetlice, a jeśli Twoje godziny pracy by kolidowały ze świetlicami to piętnastolatek może się zająć tymi młodszymi do póki nie wrócisz. Najmłodsze do przedszkola. To koszt w granicach 300zl. Nawet jeśli zarobisz najniższą krajową będziesz do przodu 800-900zl.

Zarabiając najniższą krajową komornik nie może nic ściągnąć, gdyż jest to krowa wolna od potrąceń.  Mimo to radzę komornikom spłacać co miesiąc choćby po 20zł, bo może sobie (a przede wszystkim dzieciom) niezłych kłopotów narobić.

Wniosek o mieszkanie komunalne złożyłaś? Ile czasu już czekasz? Chodzisz się dowiadywać?  Wtedy wynajem ci odejdzie.

Czemu zalegasz z czynszem i z odstepnym? Skoro cały czas masz takie same dochody?

Piszesz, że żaden pracodawca nie chce matki z czwórką dzieci i chorej. Po pierwsze nie musisz mówić ile masz dzieci (albo możesz skłamać). Po drugie skoro nie masz grupy inwalidzkiej to skąd potencjalny pracodawca wie o twoich problemach zdrowotnych? Takich rzeczy się nie mówi jeśli prace znaleźć chcesz.




Pora wziąć się w garść i zacząć myśleć co zrobić,  żeby było lepiej, bo każda pomoc będzie tylko doraźną pomocą i nie rozwiąże problemów

po prostu mam przepukline na brzuchu ,wyglada jak 5 miesiac ciązy,więc każdy pyta czy jestem ,staram się zawsze mówic ze dzieci sa już duze ,zeby nie bali sie ze bede pracowac w kratke,

8

Odp: samotnie wychowuje dzieci,nie umiem sobie poradzić sama :(

o jeju jeju.masz tyle lat  co ja.po co ci było tyle dzieci robić?nie widziałaś że związki są nie pewne?teraz co radzić,jej,współczuję.nie wyobrażam sobie.ale musisz dać radę bo tak dalej i ci te dzieci zabiorą

9

Odp: samotnie wychowuje dzieci,nie umiem sobie poradzić sama :(

Parę dni temu okazało się, że kobieta, której pomogłam kilkakrotnie, również finansowo (z czwórką dzieci tak, jak Ty) oszukała mnie.
Dlatego nie pomogę już nikomu.

Masz prawie 3500zł, to b. dobra sytuacja w porównaniu z innymi rodzinami, które znam.

10

Odp: samotnie wychowuje dzieci,nie umiem sobie poradzić sama :(

,,w sumie na cała rodzinę mamy 3450 miesiecznie z alimentów, ,
nie masz złej sytuacji, a długi to sprawa twoja i twojego byłego

11

Odp: samotnie wychowuje dzieci,nie umiem sobie poradzić sama :(

dupa nie sytuacja.
gromada dzieci i dlugi.bo gromada kiedys urosnie i co?
no i twoja choroba.
stalo sie.
nie wiem co ci doradzic. sytuacji męza idioty staralabym sie nie miec wiecej dzieci.z jednym latwiej uciec i sie odbic.a z czwórką to ciezko.

12

Odp: samotnie wychowuje dzieci,nie umiem sobie poradzić sama :(

Urszula ... jak dla mnie, to coś kręcisz ...
Piszesz, że szukasz tańszego mieszkania w okolicy, żeby starszym dzieciom nie zmieniać szkoły, bo tę szkołę mają w pobliżu.
Jeśli w pobliżu Twojego miejsca zamieszkania jest szkoła, to na pewno znajdzie się i przedszkole dla najmłodszego malucha, tak żebyś mogła go zwyczajnie prowadzać tam, albo zawozić kilka przystanków autobusem.
Nie trzeba do tego zaraz kupować samochodu !

Po drugie - świetlica dla starszych dzieci ... nie trzeba ich tam wozić, ani zaprowadzać, bo świetlice są w szkole i dzieci mogą tam same pójść po zakończeniu lekcji.
Tak, wiem, świetlice otwarte są zazwyczaj do 16 - maksymalnie do 17, ale jeśli zostaną tam do końca, to później chyba mogą pójść same do domu i poczekać tam na Ciebie godzinkę albo dwie aż skończysz pracę i wrócisz do domu ?

Po trzecie - piszesz, że na zamkniętą działalność masz kredyt u komornika.
Pierwszy raz w życiu słyszę, żeby komornik był instytucją finansową udzielającą kredytów ... Komornik może conajwyżej egzekwować jakiś Twój dług, ale trafiająca do niego sprawa musi mieć egzekucyjny nakaz, czyli być po wyroku sądowym, z nakazem zapłaty. A to oznacza, że w tym momencie odsetki przestają rosnąć, spłacasz kwotę, która powiększa się jedynie o koszty komornicze i nie dochodzą Ci tu żadne odsetki.

Rozumiem, że sytuacja jest trudna, ale kwota jaką masz wcale nie jest mała jak na Twoją rodzinę.
Mogłabyś mieć na każde dziecko po 200 zł z funduszu alimentacyjnego, tak jak ma naprawdę WIELE samotnych matek. I co byś wtedy zrobiła ?
Ja na Twoim miejscu nie szarpałabym byłych mężów tak ciągle o kasę, tylko siedziała cicho i cieszyła się, że w ogóle płaca bez protestów ...

13

Odp: samotnie wychowuje dzieci,nie umiem sobie poradzić sama :(

Dokładnie, zgadzam się z poprzedniczkami...Wiem,że jest Ci ciężko,ale dzieci się na świat nie prosiły...Czemu tylko facecie mają na nie łożyć...? piszesz nie ma pracy, jestem chora, nie mam mieszkania... powiem Ci tak...z tym co masz naprawdę masz szczęście, mogło być o wiele gorzej...15 latek naprawdę powinien rozumieć sytuacje i pomóc przy rodzeństwie... 3 latek od września do przedszkola, teraz jest lato, sezon, wakacje...możesz dorobić choćby przy zbiorze owoców...maliny nie są ciężkę a płacą od koszyczka...nieraz trzeba kombinować...obiady robić na kilka dni, wychodzi taniej. Moja mama gdy byłam dzieckiem bardzo długo zarabiała 900zł pensji i też kombinowała...daliśmy radę...

14

Odp: samotnie wychowuje dzieci,nie umiem sobie poradzić sama :(

Ojców swoich dzieci wybrałaś sama.

Co do przepukliny i dużego brzucha to się mówi,  że taka uroda, pamiątka po ciążach, a nie wdaje w szczegóły.

Co do świetlicy to Izabela juz uwagę zwróciła, że takowe są w szkołach.  No ok. W okresie wakacyjnym może być wiekszy problem organizacyjny ale w roku szkolnym można to zorganizować całkiem sprawnie tylko trzeba chcieć.

Ja nie twierdze, że sytuację masz idealną, ale nie jest też tragiczna. I jeżeli zależy ci na jej poprawie to przede wszystkim sama powinnaś się do tego przyłożyć, bo alimenty i tak masz bardzo wysokie.

15 Ostatnio edytowany przez urszula33 (2015-07-16 13:37:08)

Odp: samotnie wychowuje dzieci,nie umiem sobie poradzić sama :(

kredyt mam u komornika w egzekucji ,po zamknieciu dzialalności pamiątka , a jak decydowałam się na dzieci to miałam męża dobrze zarabiającego,dom w budowie i świetlaną przyszlośc w swojej głupiej naiwności, a póżniej wyszlo szydło z worka i zostałam sama w pustym nowym domu z trójką dzieci i dobrze zarabiającego męża który zawinął tyłek i miał wszystko w d.... i ani myslał utrzymywać dzieci,
co do szkoly szukam w tym samym rejonie ,świetlica przez wakacje nieczynna ,środowiskowa od 9-14 szukam bliżej szkoły teraz jest owszem dalej bo ok 2 km ale dzięki bogu jest swiatełko w tunelu...może to szansa i chyba skorzystam,znalazłam pewną fundację i mogę liczyc na pomoc prawną rzeczową i psychologiczną...
p.s. wg prawa jestesmy obecnie bezdomni ponieważ nie mamy meldunku nigdzie

działam ,szukam pracy nadal,

gdyby ktos potrzebowal oddam ubrania na 1,5 roku na chłopca i na dziewczynkę 5 lat ,może jakies ubrania dla dziewczyny/kobiety rozmiar 36,
piszcie na PRIV JAK MACIE KOGOS KOMU BY SIE PRZYDAŁO

16 Ostatnio edytowany przez urszula33 (2015-07-16 13:51:36)

Odp: samotnie wychowuje dzieci,nie umiem sobie poradzić sama :(
Magda8891 napisał/a:

Dokładnie, zgadzam się z poprzedniczkami...Wiem,że jest Ci ciężko,ale dzieci się na świat nie prosiły...Czemu tylko facecie mają na nie łożyć...? piszesz nie ma pracy, jestem chora, nie mam mieszkania... powiem Ci tak...z tym co masz naprawdę masz szczęście, mogło być o wiele gorzej...15 latek naprawdę powinien rozumieć sytuacje i pomóc przy rodzeństwie... 3 latek od września do przedszkola, teraz jest lato, sezon, wakacje...możesz dorobić choćby przy zbiorze owoców...maliny nie są ciężkę a płacą od koszyczka...nieraz trzeba kombinować...obiady robić na kilka dni, wychodzi taniej. Moja mama gdy byłam dzieckiem bardzo długo zarabiała 900zł pensji i też kombinowała...daliśmy radę...

nie mam dochodów od kwietnia,a uwazam ze ojciec powinien tez miec obowiazki a nie tylko wygode i darmowe alimenty ktore mu panstwo daje i same dzieci mi sie tez na swiat nie wzieły (chyba zabraklo niektórym jaj i odpowiedzialności )  a w życiu jest tak kiedy sie wydawało się stabilnie to wtedy sie zdecydowałam na rodzine, alimenty mam wysokie bo były bierze co miesiąc ponad 3 tys zł rodzinnego, dorobic przy zbiorze malin(dojechac gdzies do tych malin na 7 rano i do 20 jest sie na polu) i zostawic same dzieci w domu , to jest niemożliwe ,  pracowalam przy malinach jako dzieciak ,co roku zrywamy jesienne wiec znam mozliwosci , 3 latek idzie do przedszkola od wrzesnia,mówilam juz,  i kombinuje jak moge ile moge i staje na glowie, tylko czasem czlowiek ma pod górkę na prawde ...:(

17

Odp: samotnie wychowuje dzieci,nie umiem sobie poradzić sama :(
LeeBee napisał/a:

Ojców swoich dzieci wybrałaś sama.

Co do przepukliny i dużego brzucha to się mówi,  że taka uroda, pamiątka po ciążach, a nie wdaje w szczegóły.

Co do świetlicy to Izabela juz uwagę zwróciła, że takowe są w szkołach.  No ok. W okresie wakacyjnym może być wiekszy problem organizacyjny ale w roku szkolnym można to zorganizować całkiem sprawnie tylko trzeba chcieć.

Ja nie twierdze, że sytuację masz idealną, ale nie jest też tragiczna. I jeżeli zależy ci na jej poprawie to przede wszystkim sama powinnaś się do tego przyłożyć, bo alimenty i tak masz bardzo wysokie.

przepuklina to musiala byc  operowana juz 4 razy , teraz 5 mnie czeka bo ciagle mam "jelita " na wierzchu .

18

Odp: samotnie wychowuje dzieci,nie umiem sobie poradzić sama :(

Trudno coś doradzić.

Spotykałam w życiu różne kobiety i nie odważnę się Ciebie ocenić.
Były takie, którym nie chciało się pracować. Jednak niektóre naprawdę mimo dobrych chęci nie były w stanie utrzymać rodziny.
Ogólnie to ciężka sytuacja.
Wiem jak to jest gdy nie ma pracy. A w niektórych rejonach Polski praca przy zbieraniu np. truskawek jest czymś co stawia Cię "wyżej w hierarchii". Tak jest na niektórych biednych wsiach.
Mieszkam w mieście, ale dzieciństwo spędziłam na wsi i coś z tego jeszcze pamiętam.
Nie jest łatwo żyć w mieście z 4 dzieci.
Ale fajnie, że te dzieci masz. Wychowuj je tak, żeby później chciały jak najczęściej Ciebie widzieć.
Też dużo nie zarabiam. Mam nadzieję, że to się zmieni.
A co do facetów to rzeczywiście są nieprzewidywalni. Ale może dlatego, że my kobiety na początku nie widzimy ich wad, bo jesteśmy zakochane. A później zauważamy to co inni widzieli od samego początku.
Życzę dużo siły!!!

19

Odp: samotnie wychowuje dzieci,nie umiem sobie poradzić sama :(
Nuttka29 napisał/a:

Trudno coś doradzić.

Spotykałam w życiu różne kobiety i nie odważnę się Ciebie ocenić.
Były takie, którym nie chciało się pracować. Jednak niektóre naprawdę mimo dobrych chęci nie były w stanie utrzymać rodziny.
Ogólnie to ciężka sytuacja.
Wiem jak to jest gdy nie ma pracy. A w niektórych rejonach Polski praca przy zbieraniu np. truskawek jest czymś co stawia Cię "wyżej w hierarchii". Tak jest na niektórych biednych wsiach.
Mieszkam w mieście, ale dzieciństwo spędziłam na wsi i coś z tego jeszcze pamiętam.
Nie jest łatwo żyć w mieście z 4 dzieci.
Ale fajnie, że te dzieci masz. Wychowuj je tak, żeby później chciały jak najczęściej Ciebie widzieć.
Też dużo nie zarabiam. Mam nadzieję, że to się zmieni.
A co do facetów to rzeczywiście są nieprzewidywalni. Ale może dlatego, że my kobiety na początku nie widzimy ich wad, bo jesteśmy zakochane. A później zauważamy to co inni widzieli od samego początku.
Życzę dużo siły!!!

bardzo mądre zdanie.inni widza na początku prawde, do ktorej my dochodzimy na koncu.
nutka prawda:)

20

Odp: samotnie wychowuje dzieci,nie umiem sobie poradzić sama :(
Nuttka29 napisał/a:

Trudno coś doradzić.

Spotykałam w życiu różne kobiety i nie odważnę się Ciebie ocenić.
Były takie, którym nie chciało się pracować. Jednak niektóre naprawdę mimo dobrych chęci nie były w stanie utrzymać rodziny.
Ogólnie to ciężka sytuacja.
Wiem jak to jest gdy nie ma pracy. A w niektórych rejonach Polski praca przy zbieraniu np. truskawek jest czymś co stawia Cię "wyżej w hierarchii". Tak jest na niektórych biednych wsiach.
Mieszkam w mieście, ale dzieciństwo spędziłam na wsi i coś z tego jeszcze pamiętam.
Nie jest łatwo żyć w mieście z 4 dzieci.
Ale fajnie, że te dzieci masz. Wychowuj je tak, żeby później chciały jak najczęściej Ciebie widzieć.
Też dużo nie zarabiam. Mam nadzieję, że to się zmieni.
A co do facetów to rzeczywiście są nieprzewidywalni. Ale może dlatego, że my kobiety na początku nie widzimy ich wad, bo jesteśmy zakochane. A później zauważamy to co inni widzieli od samego początku.
Życzę dużo siły!!!

smile Prawda najszczersza , miasto to wygoda ale też ograniczenie, mam nadzieję że wszystko się zmieni jeszcze kiedyś, a do do ślepoty podczas zakochania to jest 100% zżycia wzięte .Niestety najpierw jest pięknie a później wychodzi natura z lenia ,pijaka albo psychopaty.

21 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2015-07-17 14:32:08)

Odp: samotnie wychowuje dzieci,nie umiem sobie poradzić sama :(

urszula!
poniekąd 15 latek to duzy chlop/baba.
moze taki zajac sie wieczorem mlodszymi gdy bylabys np w pracy, w markecie.
za3-5 lat odpada ci utrzymanie jednego,ale stracisz tez alimenty.
ja bylabym za tym zeby ci pomoglo najstarsze dziecko.
gdzies pisali o tym jak samotna matka szukala pracy i chcieli jej dzieci zabrac, w koncu gmina zalatwila jej przedszkole i zlobek z ktorego odbieral dzieci syn licealista.dostala prace sprzątaczki.
nie masz tak zle, 15 latek to kawal chlopa/baby moze ci pomoc. tylko czy dzieci są dojrzale i sa ci w stanie pomoc? bo po co biadolic, a nie lepiej wziac sie do roboty? na wsi duze dzieci, a nawet takie 7-8 lat pracują na zbiorach. za moich czasów razem zbieralismy ziola, jagody, runo lesne na skupy i zarabialismy neizle.ja nawet od 6 rano rwałam lipe, chociaz moi rodzice mi dawali kase. po prostu chcialam sama! od 40-100 zl 20 lat temu/tydzien. na swoje rzeczy, a moi rodzice kiedys jako dzieci na ksiazki i zeszyty. są to dochody nieopodatkowane, a na jagodach jak sie uprze zarobi 200 zl na tydzien. cala Polska powiatowa tak robi, mogą i twoje dzieciaki. jadac do tesciow widze dzieci stojące przy drodze ze sloikami jagód, za maly sloiczek biorą od letników od 5-10 zl. jak tak upchną dziennie pare kilo...
to zarobią wiecej od rodzicow.
pozdrawiam cie i najwazniejsze pamietaj jest zdrowie.
i zebys dzieci na ludzi wychowala.
a... i wiecej sie nie zakochuj. po co ci problemy?chlopy?
ja nie neguje milosci, ale nietkórzy wybierają zle i nie mają szczescia.

22

Odp: samotnie wychowuje dzieci,nie umiem sobie poradzić sama :(

Czy ktoś słyszał o takiej fundacji Happy Life,boje się czy to nie jest jakies oszustwo .Fundacja zaproponowala mi pomoc wsparcie mieszkanie i pomoc w poszukiwaniu pracy .Mam wątpliwości ale chciałabym czasem wierzyć ze są ludzie na tym świecie którym można ufać...

23

Odp: samotnie wychowuje dzieci,nie umiem sobie poradzić sama :(

Przykro mi, nie słyszałam o takiej fundacji. Za to słyszałam o fundacji Avalon. Zajrzyj na stronę  fundacjaavalon.pl/nasi_beneficjenci/zaloz_subkonto.html Można tam utworzyć profesjonalne subkonto i otrzymywać pomoc finansową. Z kolei otrzymane środki można przeznaczyć na dowolny cel. Mam nadzieję, że ten adres Ci się przyda.

24

Odp: samotnie wychowuje dzieci,nie umiem sobie poradzić sama :(

wiesz,,,napiszę o sobie może zrozumiesz. Byłam żoną alkoholika,,,kiedyś był wspaniałym człowiekiem, przezylismy razem 23 lata z czego 10 lat jego choroby.W ubiegłym roku wyszedł z domu w ciągu alkoholowym i zaginął,,znalazłam jego szczątki po 6 tygodniach w lipcowy dzień.nigdy nie zapomnę tego widoku i zapachu...zostałam sama ,,,z pensją 2500tys ,,też obiązona dwoma synami uczacymi sie poza domem w wieku 16 i 17 lat...bez renty,,,,dodatkowych pieniedzy,,,,bez wsparcia rodziny i z poczuciem winy,,,,,czasami po pracy głównej dorabiam gdzie mogę bo na same bilety miesieczne przeznaczam 500 zł,,,,,czasami myślę ze to koniec ,,,,płacze ale patrzę na dzieci i muszę przeżyć jeszcze 3 lata aż chłopcy skończą szkoły a pózniej wszystko mi jedno co ze mna będzie

25

Odp: samotnie wychowuje dzieci,nie umiem sobie poradzić sama :(

zapomniałam dodać iż mam 42 lata i życie za sobą......

26

Odp: samotnie wychowuje dzieci,nie umiem sobie poradzić sama :(

tak z praca w naszym kraju ciezko . Ja tez mam 40+ .
I tez ciezko mi znalesc prace .
Ale dorywczo zawsze gdzies sie uda . Nawet pozbieram puszki aby pozniej na zlomnie sprzedac .
Zadne zajecie nieumiejsza . Tez chodzilam do plewienia truskawek , potem do zbioru
Tez mieszkam na wsi
Nawet jak potrzeba to obornik wyzuce .
A sama wychowuje tez dzieci , uwazam ze jestem juz tez na takiej pozycji , ze akurat moi chlopcy sa juz miejwiecej samodzielni 
Ale rozumiem jak jest małe dziecko to ciezko jest znalesc zajecie a tymbardziej jak niemozna liczyc na pomoc bliskich

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » samotnie wychowuje dzieci,nie umiem sobie poradzić sama :(

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026