Witam,nie chcialam nikogo prosić o pomoc bo wydawalo sie że sobie poradzę, ale życie zweryfikowało jak zwykle ... Mam 4 dzieci,mam 33 lata ,jestem po rozwodzie ,po nieudanym związku ,dzieki Bogu mam zdrowe dzieci i staramy sie jak możemy zeby bylo nam lepiej,dzieci mam w wieku 3-15 lat, pomagają mi ile mogą, nie mamy własnego kąta ,nie mamy sie gdzie podziać i tułamy się od mieszkania do mieszkania.Mój były mąż wiele lat pracowal za granicą po rozwodzie to on otrzymał dom a my musieliśmy sie wyprowadzić,na dzieci mam alimenty,dosć wysokie ale po oplaceniu mieszkania zostaje nam wybór czy kupic jedzenie czy potrzebne rzeczy.Obecnie wynajmuje mieszkanie ale nie stac mnie na wynajem bo koszty jakie ponosze to 1460 zl plus prąd,(mamy też niedoplate w czynszu za zuzycie i do tego zalegam za dwa miesiące i do konca lipca musimy sie wyprowadzic ),dodam że nikt nie chce wynając mieszkania samotnej matce zwłaszcza z 4 dzieci.Poszłam po pomoc do mopsu myślałam ze tam coś mi podpowiedzą ,niestety przekraczamy dochod o 18 zl i nasze dochody są za wysokie, w sumie na cała rodzinę mamy 3450 miesiecznie z alimentów, jest nas 5,na starsze mam po 1000 zł gdyz były mąż pobiera zasilek rodzinny w szwajcarii i z tego placi alimenty,walczylam o ten zasilek 4 lata ale przegralam, w tej chwili place za mieszkanie i swiatlo zostaje nam niecale 1400 .Do tego jestem zadłuzona na prawie 40 tys i mam kilku komorników, mam zajete konto bankowe ,do tego byly mąż zlożyl pozew o obniżenie alimentów.W zeszłym roku kiedy byłam jeszcze w zwiazku partnerskim z którego mam najmlodsze dziecko pracowalam przez 10 miesiecy ,pozniej bylam na zasilku chorobowym po urazie nogi bylo nam lżej, teraz zostalismy od grudnia sami gdyz byly partner nadużywal alkoholu i przepijal wszystko co mial ,mam przez niego wszystkie dlugi .Szukam pracy ale w moim miescie pracuje się za najniższa krajową a i to nikt nie chce zatrudnic matki i to bez grupy inwalidzkiej ,sytuacja jest taka że bardzo chce pracować ale muszę oplacic opiekunkę do 4 dzieci bo nie mam z kim zostawiac dzieci,mam rodzine ale kazdy ma swoje problemy i zycie i nie moge liczyc na pomoc ,byłam na kilku rozmowach o pracę wysylalam cv do kilkudziesięciu firm ale jest jak jest ,poco komu matka do pracy do tego z przepuklina po 4 operacjach.Nie potrafie sobie poradzic do tego ojciec starszych dzieci robi wszystko zeby mnie zniszczyc finansowo psychicznie i nawet nie interesuje sie dziecmi ,ojciec najmlodszego przez swoj alkoholizm doprowadzil do tego ze mam dlugi a i on sam nie potrafi nie pic ,nie moglam pozwolic na to zeby dalej mnie pogrązał i topił mnie z dziecmi w kolejnych dlugach.Nie umiem sobie poradzic nie potrafie wyjsc z dlugow,ciągle windykacja komornicy i rosnące koszty, i nie potrafie znalezc wyjscia z sytuacji, nie chce takiego życia dla dzieci nie chce żeby moje dzieci chodziły glodne i zeby ludzie mnie oceniali tylko przez wysokosc alimentow,ja wiem ze inni maja gorzej ze choruja ze maja biede wiekszą ale ja juz nie wiem co robic ,nie potrafie milczec ,nie spie w nocy chodze jak na rzesach w dzien ....NIe umiem znalesc wyjscia ...po prostu nie umiem...
nie oceniajcie mnie proszę bo czasu nie cofnę,płacę za swoje wybory ,szukam ratunku,wsparcia ia to jest mój krzyk rozpaczy którego być może nikt nie usłyszy.