Witam wszystkich na forum.
Pisze na temat chorobliwej zazdrości mojego chłopaka.
A więc tak zacznę od początku. Poznaliśmy się 2 lata temu. Na początku było wszystko super ale od roku czasu coś zaczęło szwankowac. Zaczęło wszystko narastac. Dzisiaj pojechałam pracować na 3 dni z jego wujem i od razu zaczął swoje humorki. Mówił że pojadę to będę miała spokój ze nie będę o nim myślała. Powiedział też ze jest smutny a ja niepotrafie go pocieszyć bo wkoncu mi też jest smutno więc równie dobrze mógłby mnie pocieszyć. Przed wyjazdem spotkałam się z jego wujem żeby pogadać na 5 minut(mój chłopak był przy mnie) gdy pojechał znowu zaczęła się kłótnia. Mówił że za nim przyjechał byłam smutna a od razu jak przyjechał to się uśmiechałam i ze nie potrafię z nim tak rozmawiać jak z jego wujem. Zawsze coś zrobi a potem przeprasza i tak jest w kolko. Powiedział mi ze jest zazdrosny o każdego ale tylko gdy rozmawiam. Jeśli jesteśmy sami wszystko jest w porządku.
Co mam robić proszę o jakieś porady. Chodzi do psychologa(narazie 3x byl). Mówił że to zaczęło się od razu ale on tego nie pokazywał bo to było słabsze niż teraz. Jak ja mam dalej zyc? Czy on wyjdzie z tego? Jaki powód jest tej zazdrosci? Co mam robic? Piszcie zadawajcie pytania może bd znała odpowiedz