netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

fałszywa przyjaźń?- problem ze wspólnym znajomym ;)

0 odpowiedzi3 563 wyświetleniazałożony przez gwen.stefani, 28.06.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » fałszywa przyjaźń?- problem ze wspólnym znajomym ;)

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 ]

1

Temat: fałszywa przyjaźń?- problem ze wspólnym znajomym ;)

Hej,
mam pewien problem.
Jestem osobą dość nieśmiałą w kontaktach damsko męskich. Bardzo długo zajmuje mi 'dotarcie' do innej osoby, i innym osobom do mnie. Mogę wydawać się na początku ok, później nudna a następnie znowu ok. Mam takie zjazdy, nigdy nie jestem w 100% energiczna. Najlepsze jest to, że od kilku lat naprawdę się zmieniłam. Wyładniałam, zmieniłam się też z wyglądu, troszkę z osobowości. Jednak nie mam chłopaka, chociaż widzę zainteresowanie. Czasem wydaje mi się, że może powinnam sie częściej uśmiechać aby ich do siebie przyciągnąć.
Tym problemem o którym pisze jest moja długoletnia przyjaciółka. Jedna z nielicznych z liceum. Pochodzi z dość patologicznej rodziny, mieszka sama, nie ma wsparcia w rodzinie. Zupełne przeciwieństwo mojej rodziny. Kolegujemy się od liceum, zapraszana zawsze bywałam do niej na imprezy, ja ją zapraszałam. Więc ok. W pewnym momencie stała się dziwna.. Tzn widzę, że od momentu kiedy zerwała z chłopakiem rok temu tak jakby nawet mnie kontroluje. Nie umiem tego okreslić. Pracuje w branży IT z samymi chłopakami. W liceum też tylko z chłopakami miała do czynienia. Każdy prawił jej komplementy. Jest ładna, wyrobiła się, przyciąga ludzi- zna się na męskich rzeczach. Niby ideał... ALE. Za każdym razem kiedy kończy się jej związek ludzie jej nienawidzą- mówią, że jest toksyczna, mówią, że niszczy im życie. Poza tym jestem jej jedyną koleżanką... Wszystkie dziewczyny od niej odchodzą, kolezanki- ponieważ nie mogą sobie poradzić z jej charakterem, z tym , że przyciąga facetów. Ona mówi, że do każdego jest miła, i od zawsze na nią lecieli, bo stara się słuchać i wypracowała w sobie taki instynkt matki. Właśnie- matki, a nie partnerki. I w tym chyba jest problem. Ona robi nadzieję facetom i ich rzuca, a później oni mają do niej pretensje że wyprała ich emocjonalnie.
Po co to piszę? powinno mnie to obchodzić? Obecnie chyba tak.
Chodzi mi o to, że od 2 lat przyjaźni się z takim facetem, który od pewnego czasu jest mną zainteresowany. Jednak ja nie jestem zbytnim typem fejsbukowym. Od czasu do czasu coś wrzucę, zdjęcie, itp. On wszystko mi lubi. Za każdym razem jak się spotykamy- on nie może oderwać ode mnie wzroku, widzę, że mu się podobam. I tu jest problem. Bo przy mnie on chyba robi z siebie takiego kogucika. Ja go AŻ tak za bardzo nie znam i wiem, że 'ona' jest w większej komitywie z nim niż ja. Ja czuję sie jakbym w tej grupie była zawsze na doczepkę.

Widzę, że od kiedy on wykazuje mi pewne zainteresowanie- jej to nie pasuje. Czasem nawet odciąga do ode mnie, jakby nie chciała abym ja mu się spodobała. To są naprawdę niuanse, to są momenty w całej imprezie, ale ja wiem o co w nich chodzi. Ona jest taka, że od zawsze otacza się kręgiem znajomych. Z tej grupy 7 osobowej- spała z 3 facetami. Zawsze pomocna, zawsze na czas, zawsze z telefonem w ręce. Zawsze miła symaptyczna, taka matka. Pomaga, wysłucha, jest ładna, ma męskie zainteresowania. Ma też silny charakter i nie ma żadnych obiekcji.

Ja mam i ona to wie. Jeszcze z rok temu miałam pewne problemy miłosne, nawet wkręcanie sobie różnych rzeczy. Ona wszysto o mnie wie, jaka jestem, jaki mam charakter, że może trochę jestem słaba. I zastanawiam się czy tego specjalnie nie wykorzystuje. Widzi, że on jest mną zainteresowany i jako jego najbliższa przyjaciółka codziennie ma z nim kontakt, codziennie go zaprasza. On kiedyś powiedział jej że nie ogarnia relacji. Ona stwierdziła że jest to 'friendzone'. Codziennie pisuje z samymi facetami aby mieć kontakt i pewną adorację? Nie wiem sama
Ja mam coś takiego, że wiem, że jestem wiele warta i nie muszę codziennie podbudowywać się kontaktami z innymi chłopakami. Widzę, że jakby ona trochę mami ludzi? Widzę, że faceci za nią latają, nawet Ci jej koledzy robią tak jak 'ona chce'.
Nie wiem co mam zrobić, bo widzę, że ona teraz albo się za tego faceta wzięła, albo może mu coś o mnie nagadała? To nie jest tak, że boję się czy wstydzę się napisać do niego. Ale widze, że on jest bierny. Widzę, że on zrobi tak jak ona, jak każdy inny mu zagra. I tu jest problem. Bo ja nie szukam dziecka, ja nie szukam osoby, której bym matkowała- a szukam partnera.
I włąśnie ja z nim rozmawiam jako z partnerem, kolegą, znajomym. On przy mnie trochę się hamuje i widać, że nie mamy takiej relacji jeszcze koleżeńskiej jak ona z nim. Ale ja znam go krócej od niej. I szczerze powiem nie wiem co zrobić.
Za każdym razem kiedy jesteśmy gdzieś widzę że jest mną zainteresowany, staram się rozmawiać- ale ona podejdzie i przerwie. To są takie małe problemy ale ja wiem o co chodzi. Ona szturnchnie, wyprowadzi z równowagi. Powie, aby on jednak usiadł obok niej. Aby ze mną nie rozmawiał. Wiecie o co chodzi. Niby mam 'wyj**ne', niby mnie to nie obchodzi, bo żadnej deklaracji ani NIC nie było- ale ja to widzę.
Widzę, że ona np specjalnie się do niego przy mnie przytula tak jakby chciała zaznaczyć swoje terytorium. Ja jestem do niej miła, nie mówię jej wszystkiego- ale już takie rzeczy mnie wkurzają. Nie wiem co zrobić szczerze powiem. Bo nawet jak przyprowadzam swoich kolegów do tej grupki- ona z nimi flirtuje... Nie rozmawia- flirtuje. smile

Co mam z tym zorbić? Nie wiem czy warto kłócić się o faceta , ALE w tym przypadku widze, że ona wiedząc że ja mu się podobam- automatycznie chce go dla siebie wink I to ona robi takie niuanse, nie jest głupia. Ona myśli, że pewnie ja jestem- ale ja wszystko widzę.
Jak sie zachowywać dalej, co zrobić aby np normalnie z nim pogadać, bez przerwania przez nią?
To jest osobowość albo władcza, albo słaba, która musi mieć pełno adoratorów na około, taka która musi być w centrum zainteresowania.Zawsze miła sympatyczna ale musi być po jej myśłi wink

Posty [ 1 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » fałszywa przyjaźń?- problem ze wspólnym znajomym ;)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026