Witajcie, pisze do Was zupelnie roztrzesiona, bo dzis snil mi sie chlopak, z ktorym bylam w 1. zwiazku.. To trwalo krotko, zaledwie 7 miesiecy.. Ale bylismy w tej samej klasie, pozniej musialam go widywac jeszcze 1,5 roku.. dzien w dzien.. To bylo trudne, szczegolnie dla mlodej dziewczyny..
Ale to bylo w 2010 roku a on do dzis mi sie sni..
Snilo mi sie, ze mnie pocalowal i.. powiedzialam mu, ze od lat nie bylam tak szczesliwa.. I naprawde tak sie czulam! Przeciez to tylko sen, a ja po przebudzeniu od razu sie rozplakalam..
To juz 5 lat, moje zycie zmienilo sie o 180 stopni, mieszkam w nowym miescie, mam nowych znajomych, nie utrzymuje kontaktu z ludzmi z liceum.. A on nadal tkwi w mojej glowie.
Zastanawialam sie, czy sie z nim nie umowic, ale.. boje sie. To on to zakonczyl, pozniej nasz kontakt nie byl przyjacielski.. Nawet na jego FB nie weszlam od 5 lat. Mam wrazenie, e on mnie do dzisiaj nienawidzi, a ja ciagle o nim marze..
Co ja mam robic? Musze sie od tego uwolnic, a jak widac ten `czas leczacy rany`w moim przypadku slabo dziala.