Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 60 z 138 ]

Temat: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

Witam wszystkich,
mój wątek założyłam aby przestrzec inne dziewczyny przed popełnianiem mojego błędu oraz zwyczajnie się komuś wygadać. Niedawno zakończyłam 4 letni związek. Bardzo to przeżyłam i nie mogąc spać po nocach zarejestrowałam się na jednym z popularnych stron randkowych, aby popisać z różnymi facetami po nocach. Nie planowałam się z nikim spotykać dopóki nie napisał do mnie J. Przystojny, inteligentny mężczyzna o urodzie typu południowca. J. jest w połowie Polakiem, a w połowie Włochem. Świetnie nam się rozmawiało i stopniowo przełamywał moje opory dotyczące spotkania. Nie umawiałam się nigdy z facetami poznanymi przez Internet, miałam na koncie tylko dwa stałe związki a jednak udało mu się namówić mnie na spotkanie. Odmówiłam mu dwa razy, jednak na trzecią propozycję się zgodziłam..i to był mój błąd.

Umówiliśmy się na wieczór. Gdy go zobaczyłam po raz pierwszy to trochę się rozczarowałam ponieważ wyglądał gorzej niż na zdjęciu, w sensie że myślałam że jest wyższy i lepiej zbudowany. W realu okazało się, że jest mojego wzrostu i dosyć szczupły. Pierwsze negatywne wrażenie szybko znikło, ponieważ J. ma taki sposób bycia że nie trudno nie poczuć do niego sympatii: miły, wygadany, uśmiechnięty a co najważniejsze- dobry słuchacz. Miałam wrażenie jakbyśmy się znali od lat. Najpierw byliśmy na kolacji, później na długim kilkugodzinnym spacerze. Rozmawialiśmy o wszystkim, w pewnym momencie on mnie złapał za rękę, poczułam coś dziwnego, chemia zaczęła działać. Pocałował mnie, a ja odwzajemniłam pocałunek. Nawet nie wiem jak to się stało, ale całowaliśmy się jak wariaci o 4.00 nad ranem. Próbowałam się opanować i powiedziałam J.że biorę taksówkę i wracam do domu. On odpowiedział, abym nie gadała głupot i że mnie odwiezie. Nie wiem dlaczego ale się zgodziłam. Nie będę się wdawać w szczegóły, ale fakt faktem że uprawialiśmy seks w jego samochodzie. W dodatku nie wiem, nie rozumiem co we mnie wstąpiło ale nigdy wcześniej nie robiłam tego w taki sposób jak z nim. Dałam się ponieść chwili i zrealizowałam moje fantazje seksualne. Ja zawsze taka skromna w łóżku z moim ex, przy J. stałam się aktywną, pewną siebie kobietą która przedkłada przyjemność faceta ponad swoją własną.

J. był delikatnie mówiąc zachwycony moją inicjatywą. Po wszystkim przytulał mnie i całował oraz mówił mi piękne rzeczy, że jestem wspaniała i ogromnie mu się podobało. Odwiózł mnie do domu. Później na drugi dzień dzwonił do mnie i pisał smsy, w których mnie wychwalał pod niebiosa. A później na trzeci dzień zamilkł. Zapytałam go po 3 kolejnych dniach czy się jeszcze spotkamy. Odpisał, że w tym momencie jest bardzo zajęty, ale jak tylko znajdzie czas to się umówimy.

To było trzy dni temu. Nie jestem głupia, mam już 26 lat i dobrze wiem że mnie olał, że brak czasu to tylko wymówka z jego strony aby się już ze mną nie spotkać. Najgorsze jest to, że czuję się teraz jak darmowa prostytutka, boli mnie to, nie mogę spać po nocach. I gdybym mogła cofnąć czas to na pewno bym tego nie zrobiła. Podoba mi się i z wyglądu i z charakteru, ale już za późno. Na pewno ma o mnie odpowiednie zdanie i dlatego powiedział, że nie ma czasu :-(

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

Nie rozumiem dlaczego czujesz sie jak "darmowa prostytutka".
Nie robiłaś tego dla kasy a dla własnej przyjemności - to z definicji wyklucza konotacje z prostytucją.

On sobie tobą głowy nie zawraca bo wie, że chętnych dziewczyn jest w necie mnóstwo.

Ty musisz zrozumieć coś innego - facetów jest jeszcze więcej wink

3

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

Wiem, że to głupie ale najchętniej bym do niego napisała i wytłumaczyła mu że pierwszy raz coś takiego mi się przytrafiło i nie chcę aby miał o mnie złą opinię. Myślicie, że warto spróbować się z nim skontaktować i wyjaśnić oraz napisać jak się z tym czuję?

4 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-08-14 15:48:58)

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

Zgłupiałaś do reszty?!
Dlaczego z wlasnej woli stawiasz sie w roli poddańczej? Dlaczego to TY masz mu się tłumaczyć?

Skąd wiesz czy on tak sie nie zabawia w kazdy weekend? I to TY miałabyś mu się tłumaczyć? A g** go to powinno obchodzic na której randce uprawiasz seks. Kobieto, obudź się! Facet, który nie jest przyzwyczajony do przypadkowego seksu nie uprawia go w samochodzie na parkingu z przypadkowo poznaną dziewczyną. A ty mu się chcesz tłumaczyć? Bo źle o tobie pomysli? Facet, który rżnie panienki na tylnym siedzeniu? To jego zdaniem się martwisz? big_smile big_smile

Chciałas seksu, dostalas seks - a teraz otrzep sukieneczkę i o nim zapomnij.

Idź do lekarza za dwa, trzy tygodnie jeżeli zapomniałaś o gumach.

5

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.
Dagga26 napisał/a:

Wiem, że to głupie ale najchętniej bym do niego napisała i wytłumaczyła mu że pierwszy raz coś takiego mi się przytrafiło i nie chcę aby miał o mnie złą opinię. Myślicie, że warto spróbować się z nim skontaktować i wyjaśnić oraz napisać jak się z tym czuję?

Przeciez jego to kompletnie nie obchodzi. Jeslii znajdzie czas, a Ty będziesz miała ochotę na powtórke to się spotkacie. Tu nie ma nic skomplikowanego. smile

Mów mi Filip smile

6

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

Ale jaka tu przestroga? Ty chciałaś, on chciał, było miło i juz.
Jakbyś tego nie chciała to byś tego nie zrobiła, jak jakaś dziewczyna nie będzie chciała to się nie zdecyduje na przypadkowy seks.

Kiedy ludzie się nauczą, ze seks to seks, a miłość to miłość.Bardzo fajnie i miło jak idą ze sobą w parze, ale nie ma tez niczego złego, jezeli występują osobno za obopólną zgoda zainteresowanych.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

7

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

To nie jest tak, że ja nie odróżniam miłości od seksu. Odróżniam i wcale nie liczyłam, że ten facet po seksie padnie przede mną na kolana i mi się oświadczy wink  Po prostu myślałam, że będziemy na stopie koleżeńskiej że czasami się spotkamy i porozmawiamy. Jak już pisałam rozmawiało nam się ze sobą bardzo dobrze i najzwyczajniej w świecie go polubiłam dlatego takie milczenie z jego strony jest dla mnie nieprzyjemne.

Czuję, że potraktował mnie jak rzecz i nic więcej. Czyli ani nasza długa kilkugodzinna rozmowa, ani wspólne żarty, ani wspólny spacer nie zrobiły na nim żadnego wrażenia nawet nie wzbudziły jego sympatii...To właśnie mnie smuci i powoduje, że czuję się bardzo źle.

8

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

Teraz czujesz się źle, wykorzystana, potraktowana jak rzecz i nadal chcesz kontaktu z tym kolesiem... Ahh nic tylko być obcokrajowcem ;D

9

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

Teraz jeszcze chciałabym, bo upłynęło niewiele czasu odkąd przestał się odzywać. Jednak, gdy odezwie się za jakiś czas to na pewno nie będę chciała. On nie jest obcokrajowcem, wychował się w Polsce tylko jego ojciec jest Włochem ;-)

10

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

Jakby nie patrzeć to nie różnicie się dużo od mężczyzn. Wy chcecie czegoś więcej po poznaniu się (czyt. seksie), a my chcemy czegoś więcej na samym początku znajomości wink Daj sobie z nim spokój, jeżeli chcesz czegoś więcej niż seksu.

11

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

miałam kiedys podobna sytuacje... i radze Tobie odpusc sobie jego ja byłam na tyle głupia ze pisałam a on i tak miał mnie gdzies smile

12

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

U mnie pewnie będzie podobnie. On cały dzień siedzi na badoo czyli pewnie szuka następnych na randkę. Jak mogłam być tak głupia? :-(

13

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

eh ... wiem co przezywasz tez mi łatwo nie było, ale uwierz mi ciagnac tego nie ma sensu ... On bedzie miał tylko satysfakcje z tego ze za nim latasz.

14

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

Pewnie to głupie, ale chciałyśmy go sprawdzić z dwiema koleżankami na tym badoo i obie do niego napisały. Jedną olał, w ogóle jej nic nie odpisał a drugiej odpisał ale bez żadnego entuzjazmu ani próby podtrzymania rozmowy...

A ten do którego pisałaś chciał się po czasie z Tobą spotkać, czy nie?

15

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

Moze Twoje kolezanki nie były w jego typie smile bo tak tez moze byc ...

Tak, odzywał sie co jakis czas piszac co tam u mnie, czy wszystko w porzadku, nawet chciał sie umowic na kawe ale ja powiedziałam ze to juz nie ma sensu.

16

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

Jedna z nich( ta której odpisał) jest bardzo ładna i gdy się tam zarejestrowała to od razu miała pełno wiadomości od innych facetów :-)  No cóż, nie będę się nad tym zastanawiać ale jest mi trochę lepiej z tym że nie ,,leci'' na każdą, która się nim zainteresuje ;-)

Gratuluję Ci wytrwałości, że nie zdecydowałaś się na spotkanie z tamtym. Ja w tym momencie bym pewnie się ucieszyła z wiadomości od J.

17

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

hehe ... na poczatku to i ja bym sie pewnie ucieszyła jak by sie do mnie odezwał big_smile ale to mineło raptem 2 miesiace nim sobie o mnie przypomniał tongue

18

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

Zobaczysz minie troche czasu i powiesz a mam to gdzies niech sie nie odzywa smile)

19

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

Po 2 miesiącach??? To rzeczywiście późno się obudził! Mam przeczucie, że u mnie też tak może być tym bardziej że mi powiedział że jak znajdzie trochę czasu to zadzwoni. Odebrałam to tak, że zostawił sobie ,,otwartą furtkę''. Myślę, że gdyby nie chciał już nigdy mieć kontaktu to wprost by mi napisał, że to koniec znajomości bo widać było że mówi to co myśli.

Ja na pewno się nie odezwę i mam nadzieję że szybko zapomnę o nim tak jak i Ty zapomniałaś. A swoją drogą faceci są i będą dla mnie zagadką z tym, że traktują kobiety tak przedmiotowo....

20 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-15 02:50:44)

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

Fajna historia. Też tak chce. Złapiesz za ręke i chemia odpala, no to kurde dotykajmy sie wszyscy. Nie wiem tez gdzie tu przedmiotowe traktowanie. Powiedział co mysli, a co miał zrobic? Zakochac sie? Obiecywac? Planowac zwiazek i dzieci? Raczej nastepny seks co najwyzej. To karma za zakonczenie tamtego zwiazku !! big_smile Poza tym 3 dni... no ale moze olał. Widocznie ma opcje, a jak ma opcje to korzysta. Tak robi 99% kobiet, aczkolwiek juz jak jest łóżko to zazwyczaj "płyną". Mezczyzni tak nie mają, bo nie muszą sie traktować jak dziwki. Ty tez nie musisz. Po prostu chciałaś to działasz.

'She's the kind of girl you dream of'
"Mało pewne siebie kobiety zawsze będą biec za tym, czego nie mogą mieć, szukać czegoś czego nie ma."
Nie ma możliwości obdarzenia najgłębszym uczuciem jakim dysponuje człowiek, kogoś, kto nie jest dla ciebie dobry i traktuje cie nie tak jak byś chciał. Zakochanie w wyobrażeniach.
|Tylko pod mailem|

21

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.
thepass napisał/a:

Fajna historia. Też tak chce. Złapiesz za ręke i chemia odpala, no to kurde dotykajmy sie wszyscy. Nie wiem tez gdzie tu przedmiotowe traktowanie. Powiedział co mysli, a co miał zrobic? Zakochac sie? Obiecywac? Planowac zwiazek i dzieci? Raczej nastepny seks co najwyzej. To karma za zakonczenie tamtego zwiazku !! big_smile Poza tym 3 dni... no ale moze olał. Widocznie ma opcje, a jak ma opcje to korzysta. Tak robi 99% kobiet, aczkolwiek juz jak jest łóżko to zazwyczaj "płyną". Mezczyzni tak nie mają, bo nie muszą sie traktować jak dziwki. Ty tez nie musisz. Po prostu chciałaś to działasz.

Bywa i tak, że dzieje się coś czego nie planowaliśmy. Gdybyś mi powiedział przed spotkaniem, że pójdę z nim na całość w samochodzie to bym cię wyśmiała :-) Możesz mi wierzyć, lub nie ale nawet nie miałam fantazji wcześniej o seksie z prawie nieznajomym facetem na pierwszym spotkaniu. Co więcej wypiłam tylko lampkę wina, więc na alkohol nie mogę zrzucić winy.

Liczyłam tylko na koleżeństwo, a milczenie z jego strony tylko powoduje że czuję się jeszcze gorzej. Gdyby mi napisał chociaż ,,co słychać'' to czułabym się o wiele lepiej...

22 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-15 03:36:43)

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

Heheh dlatego nigdy nie ufaj kobiecie, bo jak poczuje "to coś" to nie ma, że nie znaczy nie smile
Dzis wiesz, ze jestes zdolna do wszystkiego. No i dobrze. Liczyłas na kolezenstwo, fuck friends, co tam chciałaś. Dla mnie to niezrozumiałe, bo koledzy mogą sie nie odzywac do siebie i tygodniami, a pozniej spotkac i znowu. Czemu on ma byc wobec Ciebie empatyczny? Czy te rozmowy z nimi były takie jakoby przejmował sie Tobą, była to relacja bliższa, gdzie był jego wkład, inicjatywa, pomoc, zainteresowanie? Nawet jakby chciał bys była jego dziewczyną, to wg mnie słabo sie znacie i powinno sie to rozkręcić dluzej. Nie wiadomo kto jaki ma charakter, jaką jest osobą. To wiadome zawsze jest po duzo dluzszym czasie spotykania się. I nie, nie w tym co tworzy chemie seksualną. Nie wiadomo jakimi pięknymi słowami tez operował. Z reszta nie znacie sie, to co mogl wiedziec? To co mu powiesz? Wystarczy wysluchiwac co mowisz i tyle starczy? Czy cos o Twoim zyciu, charakterze? Czy to prawda w ogole, czy moze mowic tak byle komu? Poza tym chyba jednak inaczej odbieramy kolezenstwo. Cos musi łączyć, a was co połączyło ze tak spytam? Jaka była perspektywa na przyszlosc? Nie musiały byc to podwaliny pod związek, ale kolezenstwo tez kieruje sie swoimi prawami. Dla mnie to taki jeden z przystojniakow, ktory wie co na kobiety działa, dlatego umawia sie przez internet, czy tez wszędzie indziej i tak sobie "próbuje". Dla mnie praktycznie kazdy przystojny ktory szuka przez internet kogokolwiek musi albo szukac kochanki (a na to sa rozne sposoby niestety, bo na otwarty seks ile kobiet na 100 sie zgodzi? Ty tez bys nie poszła na to, mimo ze nie chcesz zwiazku), albo ma jakies głębokie problemy ze sobą, albo juz mu sie zycie rozsypało i został sam. On taki był? Nie sadze. Przestroga, pewnie tak, ale sama mowisz - chcialam kolezenstwa, seks był bo była chemia, umiał to wywołać. Nie myślałam mózgiem. Myslisz, ze inna kobieta przeczyta to i zrobi inaczej? Przeciez tu działają emocje. Cos co zawsze sobie wytłumaczysz, by zrobić coś czego bedziesz żałowała, albo na odwrot. Nie zrobisz czegos jak nie ma emocji. Tylko o to chodzi. Jakby nie wzbudzil emocji, to by był "taki sobie" i bys łatwo mu sie oparła. Logicznie nie przetlumaczysz. To tak jakbys mowila - nie boj sie pajkow, patrz, ja go zgniatam palcem. Zaraz zgnieciesz ręką tarantule i uwaga - nic sie nie stanie! Myslisz, ze nastepnym razem bac i brzydzic sie nie bedziesz? Mozesz jedynie zmienic myslenie, ze seks to seks i nie musisz sie nikomu w niczym podobac, a ze chwilowo była okazja na seks to skorzystaliŚCIE. Bez dorabiania ideologii kto jest dziwką, a kto nie. Jak uda Ci sie wybronic nastepnym razem przed chemią to dobrze, poczujesz sie wtedy silniejsza, ale innym kobietom to niewiele da. Szczegolnie jak słabościom ulegają. A Ty mozesz zalowac w przyszlosci, ze nie zrobilas tego i dlatego Cie jakis rzucił (zalozenie). Powinnas nie zalowac ani tego co zrobilas ani nie zrobiłaś, bo przeszlosci nie zmienisz. Poza tym z Twoją emocjonalnością jesli juz nie wpadłaś, to wpadłabys troche pozniej i tez bys była "zakochana", wiec chcialabys zwiazku. Inaczej bys to olała ciepłym moczem i oddzieliła co jest czym, a takze nie zanizala sobie wartosci ze to zrobilas i w ten sposob. A jeszcze co do kolezenstwa - ogolnie nigdy nie wiem po co komu taka kolezanka, ktora jest 'ciągle', wymaga ciągłego co słychać. Moze za miesiac sie spotkacie, moze sie rozkręci jeszcze, moze na serio nie ma czasu i to przez to. No i kwestia tego. Czy on tez ma takie zdanie jak Ty? Ze miało byc kolezenstwo i tez Cie lubi? Ze chcialby dalej kontynuowac kolezenstwo? Czy przez czas przed spotkaniem pytał co słychać i ogolnie interesował sie w kierunku kolezenstwa? Moze on chciał dziewczyne miec i wyszlo, ze nie jestes taka jaką by chciał? Jesli juz odrzucimy to ze szukał tylko seksu i jak mu sie zachce to sie odezwie znowu mowiac fajne słówka. Gdzies sie porozniliscie w oczekiwaniach byc moze, albo panikujesz, bo co to są 3 dni. Dla mnie nic, szczegolnie ze to kolezenstwo.

'She's the kind of girl you dream of'
"Mało pewne siebie kobiety zawsze będą biec za tym, czego nie mogą mieć, szukać czegoś czego nie ma."
Nie ma możliwości obdarzenia najgłębszym uczuciem jakim dysponuje człowiek, kogoś, kto nie jest dla ciebie dobry i traktuje cie nie tak jak byś chciał. Zakochanie w wyobrażeniach.
|Tylko pod mailem|

23

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.
thepass napisał/a:

Heheh dlatego nigdy nie ufaj kobiecie, bo jak poczuje "to coś" to nie ma, że nie znaczy nie smile
Dzis wiesz, ze jestes zdolna do wszystkiego. No i dobrze. Liczyłas na kolezenstwo, fuck friends, co tam chciałaś. Dla mnie to niezrozumiałe, bo koledzy mogą sie nie odzywac do siebie i tygodniami, a pozniej spotkac i znowu. Czemu on ma byc wobec Ciebie empatyczny? Czy te rozmowy z nimi były takie jakoby przejmował sie Tobą, była to relacja bliższa, gdzie był jego wkład, inicjatywa, pomoc, zainteresowanie? Nawet jakby chciał bys była jego dziewczyną, to wg mnie słabo sie znacie i powinno sie to rozkręcić dluzej. Nie wiadomo kto jaki ma charakter, jaką jest osobą. To wiadome zawsze jest po duzo dluzszym czasie spotykania się. I nie, nie w tym co tworzy chemie seksualną. Nie wiadomo jakimi pięknymi słowami tez operował. Z reszta nie znacie sie, to co mogl wiedziec? To co mu powiesz? Wystarczy wysluchiwac co mowisz i tyle starczy? Czy cos o Twoim zyciu, charakterze? Czy to prawda w ogole, czy moze mowic tak byle komu? Poza tym chyba jednak inaczej odbieramy kolezenstwo. Cos musi łączyć, a was co połączyło ze tak spytam? Jaka była perspektywa na przyszlosc? Nie musiały byc to podwaliny pod związek, ale kolezenstwo tez kieruje sie swoimi prawami. Dla mnie to taki jeden z przystojniakow, ktory wie co na kobiety działa, dlatego umawia sie przez internet, czy tez wszędzie indziej i tak sobie "próbuje". Dla mnie praktycznie kazdy przystojny ktory szuka przez internet kogokolwiek musi albo szukac kochanki (a na to sa rozne sposoby niestety, bo na otwarty seks ile kobiet na 100 sie zgodzi? Ty tez bys nie poszła na to, mimo ze nie chcesz zwiazku), albo ma jakies głębokie problemy ze sobą, albo juz mu sie zycie rozsypało i został sam. On taki był? Nie sadze. Przestroga, pewnie tak, ale sama mowisz - chcialam kolezenstwa, seks był bo była chemia, umiał to wywołać. Nie myślałam mózgiem. Myslisz, ze inna kobieta przeczyta to i zrobi inaczej? Przeciez tu działają emocje. Cos co zawsze sobie wytłumaczysz, by zrobić coś czego bedziesz żałowała, albo na odwrot. Nie zrobisz czegos jak nie ma emocji. Tylko o to chodzi. Jakby nie wzbudzil emocji, to by był "taki sobie" i bys łatwo mu sie oparła. Logicznie nie przetlumaczysz. To tak jakbys mowila - nie boj sie pajkow, patrz, ja go zgniatam palcem. Zaraz zgnieciesz ręką tarantule i uwaga - nic sie nie stanie! Myslisz, ze nastepnym razem bac i brzydzic sie nie bedziesz? Mozesz jedynie zmienic myslenie, ze seks to seks i nie musisz sie nikomu w niczym podobac, a ze chwilowo była okazja na seks to skorzystaliŚCIE. Bez dorabiania ideologii kto jest dziwką, a kto nie. Jak uda Ci sie wybronic nastepnym razem przed chemią to dobrze, poczujesz sie wtedy silniejsza, ale innym kobietom to niewiele da. Szczegolnie jak słabościom ulegają. A Ty mozesz zalowac w przyszlosci, ze nie zrobilas tego i dlatego Cie jakis rzucił (zalozenie). Powinnas nie zalowac ani tego co zrobilas ani nie zrobiłaś, bo przeszlosci nie zmienisz. Poza tym z Twoją emocjonalnością jesli juz nie wpadłaś, to wpadłabys troche pozniej i tez bys była "zakochana", wiec chcialabys zwiazku. Inaczej bys to olała ciepłym moczem i oddzieliła co jest czym, a takze nie zanizala sobie wartosci ze to zrobilas i w ten sposob. A jeszcze co do kolezenstwa - ogolnie nigdy nie wiem po co komu taka kolezanka, ktora jest 'ciągle', wymaga ciągłego co słychać. Moze za miesiac sie spotkacie, moze sie rozkręci jeszcze, moze na serio nie ma czasu i to przez to. No i kwestia tego. Czy on tez ma takie zdanie jak Ty? Ze miało byc kolezenstwo i tez Cie lubi? Ze chcialby dalej kontynuowac kolezenstwo? Czy przez czas przed spotkaniem pytał co słychać i ogolnie interesował sie w kierunku kolezenstwa? Moze on chciał dziewczyne miec i wyszlo, ze nie jestes taka jaką by chciał? Jesli juz odrzucimy to ze szukał tylko seksu i jak mu sie zachce to sie odezwie znowu mowiac fajne słówka. Gdzies sie porozniliscie w oczekiwaniach byc moze, albo panikujesz, bo co to są 3 dni. Dla mnie nic, szczegolnie ze to kolezenstwo.

Przed spotkaniem pisał do mnie raz na kilka dni. Nigdy nie pisał, że tak powiem w sposób standardowy czyli ,,co słychać''. Zawsze zagadywał oryginalnie, np. przesłał mi jakiś krótki film który gdzieś nagrał i dopisał swój komentarz do tego filmu, albo skomplementował moje nowe zdjęcie profilowe, albo nawiązywał do jakiejś nowinki naukowej. To właśnie mnie w nim ujęło oprócz wyglądu- oryginalność, wiedza i inteligencja.

Na spotkaniu potrafił stworzyć taki klimat, że otworzyłam się przed nim, zaufałam mu i opowiedziałam mu osobiste szczegóły dotyczące mojego życia- o rodzicach, trudnym dzieciństwie, itp. Nie mam pojęcia dlaczego mu o tym opowiedziałam, bo jak dotąd tylko moja najbliższa przyjaciółka została w to wtajemniczona. Tak, okazywał ogromne zainteresowanie moją osobą, pytał o wszystko, o przeszłość, o plany, marzenia, itp. A gdy mówiłam to słuchał z uwagą zadając od czasu do czasu jakieś pytanie w związku z tym co mówię. O sobie również chętnie opowiadał, o swoim życiu, marzeniach, podróżach, itp.

Niestety, ani przed spotkaniem ani po, nie określiliśmy jaki charakter będzie miała nasza znajomość. Po spotkaniu powiedział mi, że jestem wspaniałą, śliczną kobietą. A gdy napisałam do niego pierwsza po milczeniu z jego strony to odpisał mi w bardzo miły sposób, pytając jakie mam plany na wieczór itp. Jednak gdy zapytałam go, czy się spotkamy to jak już pisałam wcześniej, odpisał że na razie nie ma czasu...

24 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-15 04:04:59)

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

Ja tu nie widze nic nienormalnego. Sam tak robie. Oczywiscie jesli nie chce związku, bo jak gdzieś sie kroi coś więcej to od razu zaznaczam, że ma sie szybko dziewczyna okreslic, bo z friendzone nici. A reszta i te klimaciki... no normalne sprawy jak sie poznaje drugą strone, zaufanie tworzy, część chemii w sumie. A co jak sie okaze, ze na serio nie miał czasu i znowu napisze za kilka dni z jakims linkiem filmikiem czy nowinką techniczną, albo komentarzem co do profilu? Lepiej było sie okreslic co i jak, to bys wiedziała co i jak, a tak płyniesz w nieswiadomosci. Nic szczegolnego w jego zachowaniu nie widze, wiec nie wiem czemu chcesz, by nagle teraz zmienił się i pytał co słychac - wszak nigdy tego nie robił. Co chwile tez komplementow pisac nie będzie. Takie początki wprawnych graczy. Ale tak mnie to troche bawi szczerze. Nie wiem czemu doszło do seksu, nie wiem czemu opowiadałam mu o sobie, nie wiem czemu chce by zmienił się teraz. Dla mnie takie rzeczy o jakich piszesz są takie, ze nigdy by na mnie nie podziałały, dlatego musze robic na odwrot niz mysle , dzięki big_smile zawsze cos z takiego wątku wyniose.
W ogole taki komplement, jestes wspaniala, sliczną kobietą. To na serio jest takie fajne?

'She's the kind of girl you dream of'
"Mało pewne siebie kobiety zawsze będą biec za tym, czego nie mogą mieć, szukać czegoś czego nie ma."
Nie ma możliwości obdarzenia najgłębszym uczuciem jakim dysponuje człowiek, kogoś, kto nie jest dla ciebie dobry i traktuje cie nie tak jak byś chciał. Zakochanie w wyobrażeniach.
|Tylko pod mailem|

25

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

Owszem komplement,  że jestem śliczna i wspaniała bardzo poprawił mi nastrój. Chyba każda kobieta pragnie takich słów po seksie.

Zastanawia mnie jedna rzecz. Dlaczego po seksie on był względem mnie taki czuły? Siedzieliśmy w tym samochodzie chyba jeszcze z godzinę dopóki nie powiedziałam, że chcę jechać do domu. Przez ten czas on ciągle mnie przytulał, całował, głaskał po włosach i patrzył w oczy. Czy tak się zachowuje facet, który chce tylko zaliczyć? A może grał do końca gentelmena...

26 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-15 05:17:36)

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

Jakby to był tylko taki który chce zaliczyc to by nie stworzył takiej "magii". Juz dawno by w pysk dostał smile
Słowoklucz 'zaliczenie'. Chciał seksu to dostał, bardziej tak. A czy coś więcej to juz on sam wie czy były/są szanse.

'She's the kind of girl you dream of'
"Mało pewne siebie kobiety zawsze będą biec za tym, czego nie mogą mieć, szukać czegoś czego nie ma."
Nie ma możliwości obdarzenia najgłębszym uczuciem jakim dysponuje człowiek, kogoś, kto nie jest dla ciebie dobry i traktuje cie nie tak jak byś chciał. Zakochanie w wyobrażeniach.
|Tylko pod mailem|

27

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.
Dagga26 napisał/a:

Zastanawia mnie jedna rzecz. .

Jesssu, ale wydziwiasz; bujnęłaś się z kolesiem.Jemu było miło, Tobie było miło.Nikomu krzywda się nie stała.Koniec.
Daj już spokój z tymi świętojebliwymi rozterkami.Sytuacja jak najbardziej typowa, będziesz miała podobne w przyszłości.
Tylko przestań się już wygłupiać z tym ''ku przestrodze'' itp. itd...

28

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

Droga autorko....pisze, bo az przykro czytac....
Po mojemu- to wyglada tak:
Ty sobie, na podstawie waszych rozmow, wyobrazalas, ze laczy was cos szczegolnego. Ze jestes dla niego wazna, Ty, z Twoimi zwierzeniami, otwartoscia. Ze docenia Ciebie, jako osobe i kobiete. Ze  jestes dla niego wyjatkowa, i zalezy mu na tym, zeby poznac Cie blizej.
Na spotkaniu, Twoje odczucia jeszcze sie spotegowaly, dlatego sie nie kontrolowalas, poszlas na zywiol...
Teraz czujesz sie rozczarowana, bo on juz nie dazy do blizszego poznania. Nie okazuje Ci zainteresowania. Czujesz sie wykorzystana emocjonalnie. Przeciez dla samego seksu, nie musialas zwierzac sie z dziecinstwa, opowiadac o sobie. A Ty dalas te emocje.
Chcesz, zeby sie odezwal?
Chcesz powtorki?
Chcesz powtorki z innym facetem z netu?

Jesli tak, wiesz co robic, jesli nie, tez wiesz.
Panowie dobrze pisza, bylo milo, nikomu krzywda sie nie stala. Nikt Cie nie zmusil, ani do seksu, ani do otwartosci, a Twoje zle samopoczucie wynika tylko z Twoich wyobrazen, ze wiecej dla niego znaczylas, niz sie okazalo. To Ty decydujesz ile dajesz obcemu facetowi- ile szczerosci, ile siebie, ile zaufania, ile emocji...
On nie powiedzial konkretnie nic. Nic Ci nie obiecywal.

" otrzep sukieneczke" usmiechnij sie, i nie przejmuj sie. Sama sobie wyciagnij wnioski....

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

29

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

Dzisiaj się odezwał do mnie :-) Thepass miałeś rację, że należy poczekać. Dzięki.

30

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

Szczerze, wolałbym nie mieć racji bo idąc tym tokiem rozumowania:
- nie powiesz bezposrednio czego chcesz od znajomosci i dalej bedziecie grac po "jego", a Ty sie bedziesz zastanawiać
- on rzeczywiscie bedzie pchał to w kierunku kolezenstwa, raz na kilka dni sie odzywał, a Ty sie zaangażujesz mocniej

I koniec koncow przyjdzie rozczarowanie tylko z Twojej strony. Aczkolwiek nie musze mieć racji i mozesz duzo zmienic w interakcji z nim, oczekiwać i tego wymagać.

'She's the kind of girl you dream of'
"Mało pewne siebie kobiety zawsze będą biec za tym, czego nie mogą mieć, szukać czegoś czego nie ma."
Nie ma możliwości obdarzenia najgłębszym uczuciem jakim dysponuje człowiek, kogoś, kto nie jest dla ciebie dobry i traktuje cie nie tak jak byś chciał. Zakochanie w wyobrażeniach.
|Tylko pod mailem|

31

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.
thepass napisał/a:

Szczerze, wolałbym nie mieć racji bo idąc tym tokiem rozumowania:
- nie powiesz bezposrednio czego chcesz od znajomosci i dalej bedziecie grac po "jego", a Ty sie bedziesz zastanawiać
- on rzeczywiscie bedzie pchał to w kierunku kolezenstwa, raz na kilka dni sie odzywał, a Ty sie zaangażujesz mocniej

I koniec koncow przyjdzie rozczarowanie tylko z Twojej strony. Aczkolwiek nie musze mieć racji i mozesz duzo zmienic w interakcji z nim, oczekiwać i tego wymagać.

Zaproponował mi na jutro spotkanie. Pójdę i zobaczę jak dalej to się potoczy :-)

32

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

Pasywność aż bije po oczach. Zobaczymy jak to będzie, będzie co ma być, poczekam aż sie coś ułoży itp.

'She's the kind of girl you dream of'
"Mało pewne siebie kobiety zawsze będą biec za tym, czego nie mogą mieć, szukać czegoś czego nie ma."
Nie ma możliwości obdarzenia najgłębszym uczuciem jakim dysponuje człowiek, kogoś, kto nie jest dla ciebie dobry i traktuje cie nie tak jak byś chciał. Zakochanie w wyobrażeniach.
|Tylko pod mailem|

33

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

No dobrze to jeżeli byłbyś tak miły to poradź mi proszę jak to rozegrać tak, aby uzyskać jego większe i bardziej trwałe zainteresowanie smile

34

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

Z tym uzyskaniem zainteresowania to jest zależne od tego czego razem chcecie. Stawiasz sie w role poddanej, jak bardzo wiele kobiet. Pan i władca decyduje. Jedynie mowie by to zmienić, albo po prostu zerwać kontakt bo bedziesz sie męczyła. Albo gracie w to samo, albo czekasz na te ochłapy, ktore Ci bedzie oferował, albo i nie. Przepis na zainteresowanie mezczyzny kiedy dostał juz tyle? Co najwyzej sam moze odkryc co w Tobie jest takiego ciekawego, a nie musisz mu tego dawać niezaleznie od tego czy on coś daje czy nie. Tylko w tym jest rzecz, w roznicy zaangażowania i wkładu.

'She's the kind of girl you dream of'
"Mało pewne siebie kobiety zawsze będą biec za tym, czego nie mogą mieć, szukać czegoś czego nie ma."
Nie ma możliwości obdarzenia najgłębszym uczuciem jakim dysponuje człowiek, kogoś, kto nie jest dla ciebie dobry i traktuje cie nie tak jak byś chciał. Zakochanie w wyobrażeniach.
|Tylko pod mailem|

35

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

Myślę, że on z chęcią zaproponuje Ci "odwiezienie" big_smile

36

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

Słyszałam kiedyś jak moi koledzy z pracy rozmawiali o swoich podbojach miłosnych i ryczeli ze śmiechu z tego,jak dziewczyny na pierwszej randce dały im się przelecieć. I z tego,że się zakochiwały tak szybko.I że oni nie musieli nic robić,a one same się pchały w ich życie. Do końca życia nie zapomnę tych tekstów.

37

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.
słaba kobietka napisał/a:

Słyszałam kiedyś jak moi koledzy z pracy rozmawiali o swoich podbojach miłosnych i ryczeli ze śmiechu z tego,jak dziewczyny na pierwszej randce dały im się przelecieć. I z tego,że się zakochiwały tak szybko.I że oni nie musieli nic robić,a one same się pchały w ich życie. Do końca życia nie zapomnę tych tekstów.

Też sie z tego często smialismy. Dzis współczuje tym dziewczynom, bo mają problem ze sobą i to duzy. Tyle, ze niestety ale wiekszosc dziewczyn bardzo chce sie szybko zakochac i czuc te pioruny. Taki mezczyzna moze to wykorzystac szybko, a pozniej jest płacz... odrzuca to co dobre, a to co szybkie i nagłe prowadzi ją do zguby i nie chce zaprzestać. No ale nie przecze, że i z takich szybkich grzmotów coś wychodzi pozniej. Odwracajac sytuacje jak mezczyzna sie szybko zakocha, a kobieta nie to nigdy nic z tego nie wyjdzie.

'She's the kind of girl you dream of'
"Mało pewne siebie kobiety zawsze będą biec za tym, czego nie mogą mieć, szukać czegoś czego nie ma."
Nie ma możliwości obdarzenia najgłębszym uczuciem jakim dysponuje człowiek, kogoś, kto nie jest dla ciebie dobry i traktuje cie nie tak jak byś chciał. Zakochanie w wyobrażeniach.
|Tylko pod mailem|

38

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

Dlatego moim córkom bez przerwy tłumaczę,że ludzie poświęcają więcej czasu na zakup nowego samochodu,niż na poznanie drugiego człowieka.Przeczytałam to w pewnej ciekawej ksiązce smile I że nigdy nie wolno zakładać,że nowo poznany człowiek ma wobec nas takie same intencje,jak my wobec niego.

39

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

Ba, nawet jak szepnie miłe słówka to nie oznacza, że ma takie intencje.

'She's the kind of girl you dream of'
"Mało pewne siebie kobiety zawsze będą biec za tym, czego nie mogą mieć, szukać czegoś czego nie ma."
Nie ma możliwości obdarzenia najgłębszym uczuciem jakim dysponuje człowiek, kogoś, kto nie jest dla ciebie dobry i traktuje cie nie tak jak byś chciał. Zakochanie w wyobrażeniach.
|Tylko pod mailem|

40 Ostatnio edytowany przez renesans (2014-08-16 07:50:15)

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

Ciekawe jak było...

Przypomniała mi się historia z lat młodości kiedy dałam się wyrwać na dyskotece, pięknemu nieznajomemu. Nie opowiedziałam mu swej historii bo za głośno grała muzyka, ale tańczyłam z pełnym zaangażowaniem.
Po dyskotece nie zwykłam tego robić ale dałam się odprowadzić prawie pod sam dom i wiecie co się stało? Na pierwszej randce pozwoliłam skraść sobie buziaka ;/. Miał być taki koleżeński a to był prawdziwy "dorosły" pocałunek. Strasznie to przeżywałam, bo chłopak nie przyjechał już na kolejną randkę a ja czekałam...

Dziś pamiętam jak pierwszy raz topiłam się w ramionach chłopaka, cóż to była za namiętność smile Dobrze że nie przyjechał na kolejną bo mogłabym spłonąć do reszty wink

"Nie czekaj na wzajemność, telefon i róże
   gdy ciebie nie chcą, nie piszcz nie szlochaj
      najważniejsze przecież że ty kogoś kochasz
        czy wiesz, że łzy się śmieją kiedy są za duże"    Jan Twardowski

41

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.
słaba kobietka napisał/a:

Dlatego moim córkom bez przerwy tłumaczę,że ludzie poświęcają więcej czasu na zakup nowego samochodu,niż na poznanie drugiego człowieka.Przeczytałam to w pewnej ciekawej ksiązce :) I że nigdy nie wolno zakładać,że nowo poznany człowiek ma wobec nas takie same intencje,jak my wobec niego.

tak mi się przypomniało:
"<domel> kiedy to auto kupiłeś?
<miki> 8 lipca tamtego roku.
<riveczka> lepiej pamiętasz datę auta niż moich urodzin:(
<miki> w aucie spędzam więcej czasu."
? bash.org.pl

42

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

Darujcie sobie tą ironię proszę. Ludzie mają różne problemy, a dla mnie znajomość z tym facetem sprawiła że czuję się wyjątkowo niepewnie w sensie, że to nowe doświadczenie w moim życiu.

Nic od niego nie chcę w sensie związku, pisałam że jestem świeżo po rozstaniu i nie wyobrażam sobie ,,pakowania'' się w następny związek. Bardziej zmierzam ku relacji przyjacielskiej niekoniecznie opierającej się tylko na seksie :-)

To, że się odezwał i chce się spotkać podbudowało mnie na tyle że nie czuję się wykorzystana na raz i ,,do widzenia''.

43

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

Nie wiem już co mam myśleć o zachowaniu tego faceta. Mieliśmy się dzisiaj spotkać, ale to było na zasadzie że spotkamy się wieczorem jak będzie nam obojgu pasowało. J. zadzwonił do mnie wieczorem i zapytał co robię, powiedziałam że jestem z koleżankami a on odpowiedział że jest ze znajomymi na grillu poza miastem i że jak nie będzie za późno to się spotkamy.

Po 2 godzinach napisał do mnie, że jeszcze jest na tym grillu i że wróci do miasta późno w nocy ale że jeżeli ja mam zamiar iść gdzieś na imprezę z koleżankami to on tam do nas przyjedzie i razem się będziemy bawić. Odpisałam mu, że nie wybieram się na żadną imprezę. On odpisał, że w takim razie lepiej będzie się spotkać np. jutro czy w jakikolwiek inny dzień jak mi pasuje i gdy znajdę czas. Potem...zaczął mnie przepraszać za to, że dzisiaj wyszło jak wyszło i prosić o wybaczenie. Odpisałam, że w porządku że nic się nie stało to napisał że jestem wspaniałą kobietą i dziękuje mi za jeszcze jedną szansę.

Co mam o tym myśleć, bo już się pogubiłam. Czy to normalne, że facet który tylko chce seksu i nic więcej przeprasza, prosi o wybaczenie i mówi że się spotkamy w każdy dzień który mi będzie pasował?

44

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

Eeee....tak , calkiem normalne.

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

45

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.
Dagga26 napisał/a:

Co mam o tym myśleć, bo już się pogubiłam. Czy to normalne, że facet który tylko chce seksu i nic więcej przeprasza, prosi o wybaczenie i mówi że się spotkamy w każdy dzień który mi będzie pasował?

Oczywiście, że normalne wink przecież w innym wypadku tego seksu nie dostanie big_smile big_smile

46

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

Postanowiłam napisać jak rozwija się u mnie sytuacja ponieważ wszystko się zmienia.
Spotkałam się z J.przedwczoraj. Byliśmy na spacerze i na kolacji. Było już dosyć późno, J.zaprosił mnie do swojego mieszkania które miał w remoncie( on tam nie mieszka tylko je wynajmuje). Posiedzieliśmy tam kilka godzin, rozmawialismy i przytulalismy sie ale bez seksu smile

Powiedział, ze spedzi ze mna czas do 6.00 rano ponieważ musi w czyms pomoc koledze. Poprosilam go aby zawiozł mnie rano do mieszkania kolezanki, która mieszka blisko i obiecałam jej że będę u niej spała. Gdy usłyszał w jakiej dzielnicy mieszka moja koleżanka(niebezpiecznej) to powiedział że boi się o mnie i nie puści mnie tam samej o takiej godzinie. Zaproponował, że wynajmiemy pokój w hotelu, on odwoła poranne spotkanie z kolegą i pojedziemy się przespać a potem odwiezie mnie do koleżanki o normalnej godzinie.

W tym mieszkaniu co było w remoncie nie mogliśmy spać, bo nie było ku temu warunków. Pojechaliśmy do hotelu. Położyliśmy się spać, był bardzo grzeczny i czuły, nie dobierał się do mnie tylko przytulał. Dopiero doszło do czegoś więcej jak mu pokazałam, że tego chcę wink.

Po nocy w hotelu odwiózł mnie do koleżanki. Pytał o moje plany na przyszłość podczas jazdy, cały czas trzymał mnie za rękę i mówił że jestem cudowna smile

Dzisiaj już się odezwał i zapytał jak dzien mi mija.

Sama jestem zaskoczona takim rozwojem wydarzeń.

47

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

A nie przyszło Ci do głowy, że może nie odzywał się na początku bo FAKTYCZNIE był zajęty?

Choć ja przewiduje, że być może miał na oku jeszcze jedną dziewczynę, z którą nie wyszło i wrócił do Ciebie tongue

Skoro nie chcesz związku, to przestań się tak nakręcać, bo już po pierwszych postach było widać, że wpadłaś jak śliwka w kompot XD

48 Ostatnio edytowany przez pitagoras (2014-08-20 17:47:23)

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.
Dagga26 napisał/a:

Sama jestem zaskoczona takim rozwojem wydarzeń.

Czym niby???
Historyjka standardowo typowa do bólu.

49

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.
pitagoras napisał/a:
Dagga26 napisał/a:

Sama jestem zaskoczona takim rozwojem wydarzeń.

Czym niby???
Historyjka standardowo typowa do bólu.

Co masz na myśli pisząc ,,standardowa"?

50

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

Nawet zakonczenie bedzie standardowe smile

'She's the kind of girl you dream of'
"Mało pewne siebie kobiety zawsze będą biec za tym, czego nie mogą mieć, szukać czegoś czego nie ma."
Nie ma możliwości obdarzenia najgłębszym uczuciem jakim dysponuje człowiek, kogoś, kto nie jest dla ciebie dobry i traktuje cie nie tak jak byś chciał. Zakochanie w wyobrażeniach.
|Tylko pod mailem|

51

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.
thepass napisał/a:

Nawet zakonczenie bedzie standardowe smile

Todo znaczy? :-)

52

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.
Dagga26 napisał/a:
pitagoras napisał/a:
Dagga26 napisał/a:

Sama jestem zaskoczona takim rozwojem wydarzeń.

Czym niby???
Historyjka standardowo typowa do bólu.

Co masz na myśli pisząc ,,standardowa"?

Ma na mysli to, że jak się chcesz pakować w seks bez zobowiązań, to się pakuj, ale nie płacz nam później, że się zakochałaś, nie możesz odejść i czy nadejdzie dzień, że jemu zacznie zależeć.

Choć oczywiście nie można wykluczyć, że z tego jakiś związek będzie, bo czemu nie?

53

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

Czemu nie? Bo to kolezenstwo! big_smile No i panika...

'She's the kind of girl you dream of'
"Mało pewne siebie kobiety zawsze będą biec za tym, czego nie mogą mieć, szukać czegoś czego nie ma."
Nie ma możliwości obdarzenia najgłębszym uczuciem jakim dysponuje człowiek, kogoś, kto nie jest dla ciebie dobry i traktuje cie nie tak jak byś chciał. Zakochanie w wyobrażeniach.
|Tylko pod mailem|

54

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

Postaram się w nim nie zakochiwać aczkolwiek łatwe to nie będzie, bo jestem uczuciową osobą. Ale na pewno mu nie będę tego okazywać.

55

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.
Dagga26 napisał/a:

Postaram się w nim nie zakochiwać aczkolwiek łatwe to nie będzie, bo jestem uczuciową osobą. Ale na pewno mu nie będę tego okazywać.

Aaahahahahahahahaha XD Dobre XD

Kurcze, osobiście pójdę do Administratorek i poproszę o banowanie każdego Twojego tematu, który pojawi się prawdopodobnie za miesiąc z cyku "jestem nieszczęśliwie zakochana, a tak bardzo starałam się nie, bo to miał być koleżeński seks, ale mi zależy! Co robić?!"

56

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

Autorka założyła wątek ku przestrodze, której sama nie posłuchała. Po czym chciała udowodnić, że nie jest łatwa, więc się z nim przespała na drugim spotkaniu.
Aż się chce czytać o dalszych postanowieniach tej panienki. smile

Mów mi Filip smile

57

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

Jak bym czytała historię mojej koleżanki. Była świeżo po rozstaniu i poznała kolesia. Spotykali się, bara, bara, mówił jej komplementy takie jak Ty słyszysz, wszystko ładnie pięknie. Opowiedziała mi to wszystko i tak samo jak Twój chciał się spotykać tylko wtedy kiedy chciało mu się bzykać. Ale oczywiście dosłownie jej tego nie mówił. Nie ogarniała tematu bo się zakochała i była w wielkim szoku, że tak rzadko pisze i dzwoni. No to jej wyjaśniłam kim dla niego jest. Ona tak samo jak Ty twardo trzymała się tego, że nie szuka związku itp a tak na prawdę o niczym innym nie marzyła jak stworzeniu z nim wyśmienitej pary na całe życie. Wybzykał ją konkretnie na wszystkie strony świata i znikł a ona nadal tego nie rozumie. Jak ja nienawidzę naiwnych dziewczyn. Oby w Twoim przypadku okazało się inaczej, ale wątpię w to. Prawdziwa miłość tak się nie zaczyna.

" Na każdy problem znajdzie się rozwiązanie. Jeśli nie ma rozwiązania to nie ma problemu".

58 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-20 19:40:07)

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.
Teo napisał/a:
Dagga26 napisał/a:

Postaram się w nim nie zakochiwać aczkolwiek łatwe to nie będzie, bo jestem uczuciową osobą. Ale na pewno mu nie będę tego okazywać.

Aaahahahahahahahaha XD Dobre XD

Kurcze, osobiście pójdę do Administratorek i poproszę o banowanie każdego Twojego tematu, który pojawi się prawdopodobnie za miesiąc z cyku "jestem nieszczęśliwie zakochana, a tak bardzo starałam się nie, bo to miał być koleżeński seks, ale mi zależy! Co robić?!"

Dlatego standardowe zakonczenie będzie smile Postaram sie nie zakochiwać. Smiac sie w niebogłosy mozna, jak sie cos takiego słyszy. Jak mowilas, ona juz wpadła jak śliwka, a co bedzie dalej? Tylko gorzej big_smile Chociaz on przejawia sporo zachowan jakoby dążył do związku, wiec mysle jakas tam szansa jest, niezaleznie od tego co ona mowi (bo i tak sama nie wierzy w to co mowi, typowe ;p). Ale z drugiej strony amancik przeciez, wiec tak sie nalezy zachowywac w stosunku do takich kobiet. W sumie słowoklucz 'w stosunku'.

'She's the kind of girl you dream of'
"Mało pewne siebie kobiety zawsze będą biec za tym, czego nie mogą mieć, szukać czegoś czego nie ma."
Nie ma możliwości obdarzenia najgłębszym uczuciem jakim dysponuje człowiek, kogoś, kto nie jest dla ciebie dobry i traktuje cie nie tak jak byś chciał. Zakochanie w wyobrażeniach.
|Tylko pod mailem|

59 Ostatnio edytowany przez MissyLady (2014-08-20 19:50:52)

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.
słaba kobietka napisał/a:

Słyszałam kiedyś jak moi koledzy z pracy rozmawiali o swoich podbojach miłosnych i ryczeli ze śmiechu z tego,jak dziewczyny na pierwszej randce dały im się przelecieć. I z tego,że się zakochiwały tak szybko.I że oni nie musieli nic robić,a one same się pchały w ich życie. Do końca życia nie zapomnę tych tekstów.

Dla tego  trzeba być przebiegła lisica i sie nie dawać bo 99% facetów tak własnie robi smile To jest przykład że trzeba zlewać faceta z góry na dół smile Im bardziej się go zlewa tym bardziej będzie latać za kobieta jeśli mu sie faktycznie podoba.I broń Boże nie wskakiwać do łożka na 1 randce, tylko przeciągać to tak długo jak tylko możliwe smile No chyba że ktos tak chce i liczy tylko na relacje "fuck&friends" no to tak , każdy ma do tego prawo robić co uważa za stosowne smile Wszystko jest dla ludzi ,co kto lubi smile

A poza tym nie wiem jaka tu miała płynąć z tego przestroga?? Zrobiłaś droga Autorko to co chciałaś :)Chciałaś to zrobić miałaś prawo i nie powinnas mieć wyrzutów sumienia.

A poza tym nie ma czegos takiego że postaram sie nie zakochać tongue I tak sie już zadurzyłaś i masz nadzieje że coś bedzie z tego tongue A jak poczułaś miętę to juz kaplica tongue Ma Cie w szachu i zrobi co bedzie chciał tongue

"Pozory mylą.... a ludzie zawodzą "

"Never look back "

60 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-20 19:51:22)

Odp: Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

MissLady Twoje podejscie moze Cie bardzo skrzywdzić kiedyś. Jakis wartosciowy mezczyzna ucieknie, jak bedziesz sobie tak z nim pogrywać. Najlepiej przeciagac do slubu... i ogolnie traktowac seks jako nagrode dla mezczyzny, jako karta przetargowa w manipulacjach właśnie. Coz, nigdy to nie działało w ten pozytywny sposob, ale cwane lisice na pewno duzo w zyciu zyskują takim traktowaniem. Tylko czy prawdziwe, szczere uczucia? Raczej nie. Co kto lubi i czym sie kieruje w zyciu.

'She's the kind of girl you dream of'
"Mało pewne siebie kobiety zawsze będą biec za tym, czego nie mogą mieć, szukać czegoś czego nie ma."
Nie ma możliwości obdarzenia najgłębszym uczuciem jakim dysponuje człowiek, kogoś, kto nie jest dla ciebie dobry i traktuje cie nie tak jak byś chciał. Zakochanie w wyobrażeniach.
|Tylko pod mailem|

Posty [ 1 do 60 z 138 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ku przestrodze. Seks na pierwszej randce.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021