Wiem, że to może trochę jest wścibskie, ale intryguje mnie. Ostatnio bardzo często widuje ludzi używających drogie smartfony ze zbitym wyświetlaczem.
Trochę nie ogarniam - jeśli kogoś stać na telefon najnowszej generacji, to czemu używa go, gdy uległ zniszczeniu? (domyślam się, że odp - bo działa, bo umowa z operatorem, bo... co jeszcze?). To jakaś moda? Poza tym wiele firm ma różne dragon, gorillia,... glass - które, jak można obejrzeć na filmikach na YT, są odporne na młotek, rysowanie gwoździami itp. procedury. (Zniszczenie - bardziej jestem w stanie zrozumieć, bo moje dziecko już w pierwszych dniach używania zdemolowało wyświetlacz w Asusie.)
Czy oryginalna torba znanej marki z dziurą na środku, albo bluzka z plamą wyglądałabym równie efektownie, tylko dlatego że znana marka?
Jaki jest sens kupować drogi telefon (gdzie pewnie 70% ceny to marka) jeżeli od strony funkcjonalnej jest słabszy od no-name (zapewne produkowanych w sąsiedniej, chińskiej fabryce
).
Czy wypasiony model telefonu ze zbitym wyświetlaczem to nowa moda?