Witam,
mam pewien problem ze swoim chłopakiem. A mianowicie on nie rozumie, że będąc w związku nie na wszystko można sobie pozwalać, bo jego czyny mają wpływ również na mnie. Chodzi o to, że po pierwsze lubi on czasami niby tak dla żartów klikać, że weźmie udział w jakimś głupim wydarzeniu (nie chodzi mi o wydarzenia typu nie zrobię czegoś tam, ale ostatnio razem z kumplami kliknął, że weźmie udział w "wyruchaniu 13-latki" tak dla jaj) i jakby co mój chłopak ma 22 lata, co tymbardziej jest irytujące, że w takim wieku zachowuje się jak gówniarz. Na moje nieszczęście kliknął to na kilka godzin przed tym jak miałam mini zjazd rodzinny i narzeczony moje kuzynki akurat zauważył to głupie wydarzenie i powiedział o tym przy całej rodzinie, no i tak mi wtedy wstyd było, że nawet nie wiem jak to opisać. Przecież to co on klika, wstawia, udostępnia itp również świadczy jakoś o mnie, a on się zachowuje jakby miał to w dupie...
Po drugie on chyba nie rozumie, że wstawianie komentarzy jakimś koleżankom nie jest okej, jeśli w każdym z nich je komplementuje, ale żeby jakoś komplementować mnie to już o tym nie pamięta. Oczywiście zwróciłam mu na to uwagę, to po jakimś czasie odkryłam, że zamiast komentować jakieś nowo dodane zdjęcia to wysyła koleżankom wiadomości prywatne z komplementami.. Ja wiele potrafię zrozumieć ale to podchodzi już pod flirt...
Co mam zrobić? Brakuje już mi sił na kłócenie się z nim o głupiego facebooka, tylko dlatego, że on nie rozumie pewnych ogólno przyjętych norm.