Witam.
Byłem z narzeczoną w 7 letnim związku, niestety między nami się popsuło (w większości z mojej winy) ale to naprawiliśmy i uwaga żyjemy w ukryciu przed "przyszłą" teściową... która niestety manipuluje moją narzeczoną, że facet jest jej teraz nie potrzebny i ma być samodzielna (ma 27lat) , ale to nie koniec problemu... moja narzeczona wymyśliła, że mam porozmawiać ze swoją przyszłą teściową i starać się ją udobruchać, że jej już nigdy nie zostawię, i będę idealnym ojcem oraz głową rodziny... co Wy na to, mam iść na rozmowę i lać wodę czy postawić na swoim męskim ego i wymyślić coś innego ?
Podobne tematy
...kim Ty masz być marionetką?
3 2015-05-31 20:05:44 Ostatnio edytowany przez Kojot31 (2015-05-31 20:20:15)
Niestety chyba na to wychodzi... Tylko kogo mam uszczęśliwić narzeczoną czy teściową ? ehhhh...
Twoja kobieta pewnie bardzo chce, byście wszyscy w rodzinie żyli w zdrowych relacjach.
Nic na siłę. Twoja kobieta musi też zrozumieć, że nie czujesz się dobrze rozmawiając z kimś, kto najchętniej by Was rozdzielił.
Z drugiej strony zawsze możesz spróbować.
Jej matka pewnie boi się, że ją zranisz i w sumie nic dziwnego, bo matka boi się o los swojego dziecka, nieważne ile miałoby lat.
Jeśli już zdecydujesz się na taką rozmowę, to kup jakieś kwiaty, czekoladki dla jej matki i na wstępie powiedz, że bardzo zależy Ci na tej rozmowie.
Jesli matka będzie widziała, że masz dobre intencje, starasz się, to któregoś dnia ugnie się. ![]()
po 7 latach związku to już pewnie co nieco Teściowa wie.... więc po prostu trzeba ją postawić przed faktem że kochasz jej córkę i nie odejdziesz od niej bo ona tak chce. Ja bym tak zrobił, nie to że lanie wody itd. pojechałbym sam bez swojej kobiety, przedstawił teściowej sprawę czarno na białym.... no chyba że tak narozrabiałeś że teściowa ma ku temu dobre powody aby tak twierdzić
Uwazam ,ze powinienes porozmawiac z przyszla tesciowa. Potrafie zrozumiec Ciebie, ze nie masz ochoty rozmawiac z kims, kto uwaza, ze bez Ciebie zycie jej corki byloby lepsze, ale tez potrafie wczuc sie w sytuacje ,gdzie Twoja dziewczyna chcialaby byscie mieli dobre relacje. Rozmowa i to szczera ,na poziomie, kulturalnie, bez podnoszenia glosu wydaje sie byc najlepszym rozwiazaniem. I nie bede Ci pisala, co masz mowic, poniewaz to Ty powinienes wiedziec, pamietaj jedynie by ubrac to w ladne slowa, by przyszla tesciowa nie poczula sie urazona, ale jednoczesnie, bys postawil na swoim. Jednoczesnie jestem tez zdania, ze nawet jesli nie jestes pewny, ze bedziesz idealny, to powinienes sie do tego przyznac, ale dodac ,ze przeciez nikt nie jest idealny ,a Ty bedziesz sie staral. Kazdy popelnia bledy, wazne, czy sie z nich uczy.
7 2015-06-01 13:52:55 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-06-01 13:53:27)
Sytuacja jest o tyle trudna ze dziewczyna pewnie ma dosc mocna pepowine ze swoja matka. Nie pozostaje wiec nic innego (jesli oczywiscie macie wobec siebie powazne plany, chociaz te 7 lat sugeruje cos innego) jak zamieszkac z dala od tesciow. Wtedy te dzisiejsze problemy same sie rozwiaza. A i tak bedzie potrzeba czasu, jak dziewczynie wiezi z rodzicami sie poluzuja. Potrzeba bedzie na to lat i zycia w swojej wlasnej rodzinie.
Jezeli chodzi o stosunki z tesciowa to niestety ale moim zdaniem na ich poprawe potrzeba czasu. Jesli zrobiles cos zlego i chcesz to naprawic (te relacje) to jak najbardziej przeprosiny, i deklaracja (ogolna poprawy) jest na miejscu. Niestety ale ona moze miec i tak juz wyrobiona opinie na Twoj temat na co nic nie poradzisz. Jedynie swoja postawa mozesz to zdanie (potrzeba na to czasu) zmienic.
Zdecydowanie postawić teściowej sprawe czarno na białym. To wy macie być szczęśliwi a nie teściowa... jeśli narzeczona Cię kocha a Ty wiesz jest już ta jedyną to teściowa chyba nie ma za dużo do powiedzenia. Skoro żyjecie w ukryciu to znak że teściówka ma ogromny wpływ na swoją córkę a ta nie chce jej rozczarować bądź sprawić przykrości ale nie jesteście dziećmi.
Teściowa miała czas na układanie swojego życia, więc również Twoja narzeczona powinna jej wyperswadować że to jest wasza sprawa że postanowiliście znów być razem.
Mamusi pozostaje albo przytaknąć albo puścić focha na miesiąć
kiedyś musi sie z tym w końcu pogodzic ![]()
9 2015-06-01 14:33:44 Ostatnio edytowany przez Nataliii (2015-06-01 14:34:38)
A pomysł z wyprowadzką jest całkiem dobry ![]()
weźcie jednak też pod uwagę fakt, że przy którejś większej kłótni lub czymś 'nie halo' w oczach teściowej i np. Twojej kobiety, jeżeli ona jest taką typową córeczką mamusi, pod naciskiem teściowej może np. kiedyś Cię zostawić...... znam taki przypadek, że po kilku latach małżeństwa żona odeszła od męża głównie za namową swoich rodziców, bo tamten coś przeskrobał
Jestem kobietą ale też mam taką teściową. Kiedyś między mna a jej synem sie popsuło, miałam odejść. Syncio opowiedział mamie a my sie zeszliśmy. Z nami jest jak jest ale mamusia nadal próbuje nas rozdzielać. Nie odzywam sie do niej ona urabia mojego faceta, ba próbowała nawet się go wyrzec by mnie zostawił. To już dwa lata . współczuję ci wiec. Moja rada wejść na ego partnerki . pogadać. Nie bądźcie marionetkami.jak ona ci wybaczyla mama nie musi
Temat chwilowo ucichł... chyba sobie przemyślała, że to nie tędy droga...
Co do Mamy narzeczonej... kobieta rozwódka więc może chce a żeby córka nie musiała tego samego przechodzić...
Jak z tej teściowej taki babsztyl to nie wiem czy coś wywalczysz. Ja walcze ze swoją juz 16 lat. I ciagle jestem niegodna syneczka, nidgy nie usłyszałam dobrego slowa, a najgorsze że wnuczka podobna do mnie i się nie podoba. Z głupim człowiekiem nic nie ugrasz. Dajcie sobie spokój i żyjcie własnym życiem.
Przede wszystkim przestańcie się ukrywać. Jesteście dorosłymi ludźmi a nie nastolatkami. Porozmawiaj z teściową, poznaj jej poglądy, powiedz, że kochasz jej córkę i będziesz o nią dbał. Jeśli teściowa się uspokoi to super, jeśli nie, trudno. Problem jest z twoją kobietą, która mając 27 lat(!!!) musi zacząć wreszcie być samodzielna i odciąć pępowinę.
W pierwszej kolejności warto odpowiedzieć sobie na pytanie czy Twoja kobieta ma zdrowe relacje ze swoją matką i czy nie jest pod jej presją?. Myślę, że nie trzeba z nikim rozmawiać, lać wody jak to ująłeś i obiecywać. Najlepszym rozwiązaniem tej sytuacji będzie wyprowadzka i udowodnienie swojej przyszłej teściowej czynami, że jesteś odpowiednim partnerem dla jej córki.