Witam. Jestem z chłopakiem 3lata jest ode mnie starszy mieszkamy razem. Od pewnego czasu cały czas się z nim kloce bo mam dosyc jego zachowania w stosunku co do mnie. On pracuje a ja nie. Wyzywa mnie ze nie pracuje ze darmozjada nie będzie trzymać nic nie robię tylko siedze, ze głupia jestem, z moim wykształceniem to nic nie znajdę dużo przykrych slow mi mówi ale bardziej wulgarnych. I jeszcze na dodatek popala sobie cos bo czuje od niego i sadze ze to są dopalacze i nie wiem co mam juz zrobic. Naprawdę mam dosyc.
Podobne tematy
...usamodzielnić się...znaleźć pracę...pożegnać amanta...
Znajdź w sobie siłę, uwierz w siebie. Nikt wmawiać Ci nie będzie, że jesteś darmozjadem i nie znajdziesz pracy.
Zmiany zacznij od siebie, od swojego nastawienia.
A on niech nie będzie taki hej do przodu, dziś praca jest, jutro jej nie ma.
Zrób coś dla siebie, nie licz na niego.
dziękuje bardzo odrazu lepiej na serce gdy trace poczuje wartosci.
jeszcze wyjechałam za granice na 3 mieciace i teraz żałuje ze tak szybko wrocialm
zadałaś pytanie retoryczne- co masz robić ??? UCIEKAJ !!! - tu nawet komentarz nie jest potrzebny , dlaczego masz to zrobić. Na razie poniewiera Cie słownie, mały krok do fizycznego, tym bardziej że gościu coś bierze. Nie wspomne o szacunku do siebie, a już o rokowaniach takiego związku ..........- szkoda gadać